dziwny kształt piersi...

27.02.08, 11:07
Witam. Mam problem, otóż od 1 stanika cisnęłam się w 70A-75A, czyli jakieś 3
lata. Teraz mam 16 lat i dzięki Lobby dowiedziałam się, że powinnam nosić 60DD
(68/82). Ponieważ nie mam na razie pieniędzy, zaopatrzyłam się w 70B i jest
dużo lepiej, kształt piersi trochę się poprawił i trochę się wyśrodkowały.
Niestety tylko trochę... Ciągle są tak jakby zwrócone na zewnątrz, 0 jędrności
i 0 okrągłości. W dodatku mam dość duże brodawki i są one takie dziwne,
wypukłe... wygląda to okropnie- piersi podłużne zwrócone na zewnątrz, a
brodawki ogromne, wypukłe i okrągłe...
I tu moje pytanie, czy odpowiedni stanik zmieni to jakoś? Czy są jakieś
sposoby żeby te brodawki się spłaszczyły i wyśrodkowały?
Po jakim czasie noszenia dobrego stanika piersi się zaokrąglą, wypełnią czy
ujędrnią? Czy może już nie ma szans żeby wyglądały normalnie?
    • joankb Re: dziwny kształt piersi... 27.02.08, 12:35
      Brodawki, kształt sutków - zostanie. Różne mamy - małe, duże, płaskie, wypukłe,
      wklęsłe. Wszystkie - nasze babskie, normalne.
      Natomiast co do "zeza" piersi - tak poprawi się w dobrym staniku. Bardzo nawet
      się poprawi jak w tym dobrym staniku trochę pochodzisz. Troche = parę,
      paręnaście miesięcy, ale różnicę będziesz widziała szybko.
      Poluj na allegro, takie rozmiary są tam często. I wcale nie za jakieś kosmiczne
      pieniądze.
      • quleczka Re: dziwny kształt piersi... 24.04.08, 08:50
        > Natomiast co do "zeza" piersi - tak poprawi się w dobrym staniku. Bardzo nawet
        > się poprawi jak w tym dobrym staniku trochę pochodzisz. Troche = parę,
        > paręnaście miesięcy, ale różnicę będziesz widziała szybko.

        Ja sie wlasnie nad tym zastanawiam bo moje piersi sa "zezowate" odkad pamietam i nie bardzo wyobrazam sobie jak by sie to mialo zmienic...

        Ok, rozumiem, ze piersi moga wyjsc spod pach i byc nieco bardziej na srodku po noszeniu dobrego stanika...ale moje nawet jak sa ladnie zebrane w biustnoszu to jednak nadal "brodawki patrza na boki".

        Tego sie raczej nie da zmienic no bo niby jak? Ksztalt pewnie sie zmieni na bardziej okragly ale brodawki sie chyba nie przemieszcza...

        a moze sie myle i cos dziwnego sie dzieje? ;)
    • elenion_ankalima Re: dziwny kształt piersi... 27.02.08, 12:43
      To jest normalny kształt piersi, a nie anomalia. Jeśli będziesz nosić dobry rozmiar to wtedy kształt piersi się zmieni. W każdym razie mnie się zmienia :).
    • aadrianka jeszcze jedna ważna sprawa. 27.02.08, 12:54
      Kształt piersi, tak jak kształt brodawek, to też kwestia genetyczna.
      Jedni mają uszy spaniela, inni jabłuszka, inni jeszcze stożki i tak
      naprawdę niewiele tu się da zdziałać. Natomiast niewątpliwie można
      poprawić jędrność biustu i jego ułożenie, co świetnie działa
      zwłaszcza na wspomniane uszy spaniela:)
    • maith Re: dziwny kształt piersi... 27.02.08, 13:43
      Przede wszystkim do czasu dobrego stanika unikaj puszapów. I najlepiej także
      fiszbin. Miękkie staniki w złym rozmiarze zaszkodzą Ci mniej.
    • malagracja Problemow jest wiele.. 15.03.08, 11:49
      ..jestes prawie moja rowiesnica, ja mam 17,5. I Ty narzekasz na zla kondycje i
      Cie doskonale rozumiem, bo jestes mloda. Ale ja ostatnio sobie poprawiam wlasnie
      stanikami i masazami z kremen Evelline. Pomaga :)
      Moim problemem jest raczej to, ze od 12 roku zycia nosilam za maly stanik, ale
      najdziwniejsze jest to, ze to co przybywalo szlo pod pachy a cycki wygladaja jak
      2 grejfruty zawieszone o wiele za wysoko i bardzo sterczace. W szkole mi mowia
      ze mam silikony. I sie zaczynam przejmowac co to bedzie, kiedy one jeszcze
      podrosna :(
      • adamowa83 Re: Problemow jest wiele.. 15.03.08, 14:25
        To po 17. roku życia piersi jeszcze rosną?:-| Ja pierwsze słyszę...:->
        • zania_uk Re: Problemow jest wiele.. 15.03.08, 16:22
          mi do niedawna jeszcze rosly. a mam 23 lata :) do 22 roku zycia mniej wiecej
          (wiadomo, kazdy jest inny) to calkowicie normalne. potem jakiekolwiek wahania
          wagi, zmiany hormonalne (ciaza, wyrownywanie sie gospodarki hormonalnej,
          pigulki, itp) tez wplywaja na rozmiar, ksztalt i wyglad biustu. ale dobrze
          dobrany stanik to podstawa!

          nawet na stronce bravissimo i innych dobrych firm/sklepow pisza zeby sie
          regularnie mierzyc albo chadzac na bra-fitting - nasze ciala sie ciagle zmieniaja
        • malagracja Re: Problemow jest wiele.. 15.03.08, 17:11
          Szczerze to sama sie zdziwilam. Zaczely mi rosnac w wieku 12 jakos przez 3 lata
          urosly i sie zatrzymalo. Ale od wakacji znow mi sporo urosly, a teraz kiedy
          przeskoczylam z 60F na 60G to juz wogole sie rozpedzaja. To chyba zalezy od
          dziewczyny, mojej matce rosly do 25 roku zycia. Sprawa indywidualna.
        • aiczka Re: Problemow jest wiele.. 02.04.08, 12:59
          > To po 17. roku życia piersi jeszcze rosną?:-| Ja pierwsze słyszę...:->
          Niektórym dopiero wtedy zaczynają.
        • plica Re: Problemow jest wiele.. 11.11.08, 15:03
          > To po 17. roku życia piersi jeszcze rosną?:-| Ja pierwsze słyszę...:->

          no jasne ze rosna. to samo po 30-stym, po 50-tym i w sumie po kazdym innym wieku. rozmiar piersi to nie jest wartosc stała na cale zycie
      • pierwszalitera Re: Problemow jest wiele.. 01.04.08, 15:59
        To ty się przejmujesz, że masz wysoko usadzony i sterczący biust??? Dziewczyno!!! Zwalę twoje marudzenie na młodziutki wiek i chętnie porozmawiałabym z tobą, gdy skończysz lat 40-ci. :-D Gdybyśmy wszystkie miały tylko takie problemy z naszymi cyckami.... :-DDD
    • adamowa83 Re: dziwny kształt piersi... 15.03.08, 14:34

      > W dodatku mam dość duże brodawki i są one takie dziwne,
      > wypukłe... wygląda to okropnie- piersi podłużne zwrócone na zewnątrz, a
      > brodawki ogromne, wypukłe i okrągłe...
      > I tu moje pytanie, czy odpowiedni stanik zmieni to jakoś? Czy są jakieś
      > sposoby żeby te brodawki się spłaszczyły i wyśrodkowały?


      Wygląd brodawek to sprawa indywidualna; jedne mają malutkie, inne duże, jedne
      sterczące jakby ciągle było im zimno, inne - jak ja to określam - purchaweczki.
      Tego nie zmienisz, ale moim zdaniem dobrze dobrany stanik nie powinien pokazywać
      "wypukłych" brodawek; jeśli masz dobrze dobraną wielkość miseczki (a więc w
      miarę "naciągniętą" na piersi), to nawet w miękkim staniku wypukłości sutków nie
      powinno być:-)
    • ava.adore Re: dziwny kształt piersi... 15.03.08, 15:15
      Z opisu wynika, że masz piersi bardzo podobne do moich. I wiesz co? Moim zdaniem
      jest to jak najbardziej NORMALNY kształt piersi. Może wg Ciebie (i wg mnie też
      BTW, ale zapewniam, że są tacy, którym sterczące stożki podobają się i to bardzo
      ;)) nie najładniejszy, ale normalny. A czy dobry stanik poprawi ich kondycję? Na
      pewno. Czy jednak radykalnie zmieni ich kształt? Na to nie licz.

      A jeśli chodzi o dobór stanika jeszcze, to niestety na Twoim miejscu
      przygotowałabym się na długie poszukiwania - dużo modeli robi z piersi takie,
      jak nasze, tzw. "kacze dzioby". Musisz mieć biustonosz, który bardzo dobrze
      zbiera i zaokrągla. Być może również modele niskozabudowane nie będą dla Ciebie.
      Cóż, taka nasza uroda i należy się z tym pogodzić. Ale jaka satysfakcja, jak się
      w końcu znajdzie idealny stanik! :)
    • jane_austen Mój problem 28.03.08, 11:15
      Z Twojego opisu wynika, że mamy taki sam problem. Ja mam 17 lat i
      jeszcze troszeczkę złudzeń, że coś się z moim biustem zmieni.
      Myślałam, że takie "spuchnięte" otoczki wokół sutków znikną, że to
      jest jeszcze oznaka dojrzewania (pani ginekolog powiedziała mi, że
      to normalne, to są hormony, ale nie powiedziała mi czy mi tak
      zostanie na zawsze). Kiedy zobaczyłam zdjęcie nr 5 z tej
      galerii "prawdziwych biustów"
      (www.007b.com/breast_gallery.php) to się załamałam. Wyglądam
      bardzo podobnie, z tym, że mam jednak trochę więcej tkanki
      tłuszczowej. Jednak ten kształt "oklapniętych lejków" (nie można
      powiedzieć, żeby to były stożki) jest. "Normalne" piersi mam wtedy,
      gdy te otoczki jakby "kurczą się", cofają - pod wpływem zimna lub
      dotyku. I takie mogłabym mieć - małe, bo małe ale w porządku. Ale
      takie coś jak mam przez większość czasu? To jest nie do zniesienia.
      Nie potrafię i nigdy tego nie zaakceptuję. I wszystkie możecie sobie
      mówić, że każdy biust jest normalny i piękny, ale jak nie macie
      takiego jak ja, to nie zrozumiecie co to jest za frustracja i
      psychiczne cierpienie. Gdyby ktoś mi niedowierzał i nadl twierdził,
      że to wcale nie jest aż taka wielka tragedia, to uprzejmie służę
      zdjęciami.
      • wiszer Re: Mój problem 28.03.08, 11:48
        Ja sie tyle naczytalam juz na forum, co dobre dla piersi, co zle, jakie rozmiary
        itd. Wszedzie pisze, ze push-upy sa dla nas zle, a wlasciwie dlaczego? Tego nie
        doczytalam... Moze jakis link? Wydaje mi sie, ze wszystkie "przelecialam".
        Zapewne chodzi o ksztalt piersi. Ja obecnie czekam na swoj pierwszy stanik i nie
        wyobrazam sobie z moim biustem chodzic w miekkich, zobaczymy. Jak nosze push-upa
        to przynajmniej cos tam jest, a jak stanik miekki to ciagle slysze, ze "nic tam
        nie mam", albo glupie spojrzenia...
      • joankb Re: Mój problem 28.03.08, 13:46
        A czytałaś wypowiedzi tych kobiet? Większość z nich akceptuje swoje piersi, a
        nawet je lubi...
        Wierzę, że masz problem, my tego nie bagatelizujemy, nie o to chodzi.
        Ale zaakceptować siebie trzeba "w całości". Trzeba szukać sposobów na poprawę
        swojego wyglądu - to normalne. Natomiast nie można traktować takich rzeczy w
        kategorii "tragedia"
    • teresa104 Obejrzyjcie sobie galerię biustów w tym linku, 28.03.08, 12:12
      www.007b.com/breast_gallery.php
      przekonacie się, że Wasze biusty są najzupełniej NORMALNE, wcale nie
      są dziwne, nie odstają od żadnej normy (bo jej NIE MA, a na pewno
      nie są nią silikony Dody, czy innej Spice Girl, czy jeszcze
      szwadronu innych pań eksponowanych w TV jak kawałki mięsa).

      Nie ma zasady, że po 17 roku życia piersi nie rosną. A guano prawda!
      Cycki zmieniają objętość całe nasze życie! Cykl, ciąże, zmiany wagi,
      wreszcie dojrzałość ciała - wszystko to wpływa na wielkość i kształt
      naszych piersi. Jedna narzeka, bo ma grapefruity, druga, że zezujące
      banany. Jedna, że ma mikroskopijne i płaskie brodawki, druga, że
      duże i wypukłe. Nasze piersi, tak jak i resztę naszych ciał, trzeba
      traktować przynajmniej tak dobrze, jak średnio lubianego psa -
      głaskać, odżywiać, prowadzać do lekarza, dać mu się wyspać,
      poprzytulać. To program minimum. Można zrobić znacznie więcej, ale
      zacznijmy od niego. W tym konkretnym miejscu zaczynamy od pysznego,
      cudnego stanika:)
      • jane_austen Re: Obejrzyjcie sobie galerię biustów w tym linku 28.03.08, 13:09
        Gdyby natura zafundowała Ci takie coś, jak mi, to inaczej byś pisała.
        • teresa104 A skąd wiesz, co ja mam, hę?:) 28.03.08, 14:21
          Mam rozmaite "rozbieżności" od współczesnego medialnego ideału
          kobiety i cierpienie psychiczne to ostatnia rzecz, jaką z tego
          powodu mam ochotę odczuwać. Jestem młoda (Ty jesteś młodsza), zdrowa
          (pewno zdrowsza też jesteś), jestem kochana i kocham, a moje ciało
          dostarcza mi przyjemności, bo je POLUBIŁAM, nie dlatego, że jest
          cudne, wiotkie, smagłe, wszędzie jędrne i zwinne - bo nie jest.
          Skoro uznałaś, że piersi nie są Twoim atutem, to znajdź inny. Może
          jest to piękna szyja, kibić, nogi, nadgarstki, plecy, włosy, oczy. A
          może masz wspaniały głos? Aksamitną skórę? Tego nie wiem. Ale wiem
          na pewno, że trucie się jakimś detalem swojej fizyczności w
          pokazywaniu swojego piękna przeszkadza.
        • plecha1 Re: Obejrzyjcie sobie galerię biustów w tym linku 28.03.08, 14:52
          A czy Tobie się wydaje, że tutaj siedzą same kobiety na co dzień wyglądajace jak te muśnięte photoshopem, które umieszczane są na okładkach kolorowych gazet? Każda z nas ma jakieś wady, jeśli nawet nie w obrębie biustu, to czegoś innego. Ale większość z nas nie robi z tego tragedii, bo i co? Pociąć się tępą żyletką? Nie zamierzam sobie odbierać ani odrobiny radości czerpanej z życia tylko przez to, że jakiś element mojego ciała nie przystaje do kanonu piękna lansowanego przez media :)
          • jane_austen Re: Obejrzyjcie sobie galerię biustów w tym linku 28.03.08, 16:05
            Ja zdaję sobie sprawę z tego, że ideały istnieją tylko w bajkach
            albo na wyretuszowanych komputerowo zdjęciach. Ja po prostu mam zbyt
            dużo wad - fizycznych (psychiczne to już inna sprawa). Każdy ma
            jakieś wady i zalety, ale u mnie tak bardzo przeważają te pierwsze.
            I ciągle pojawiają się nowe. Nie będę wymieniać, bo po pierwsze za
            bardzo się wstydzę, a po drugie wszyscy by pomyśleli że jestem
            jakimś potworem. Z niektórymi sobie poradzę, bo są
            do "zlikwidowania", niektóre z trudem akceptuję, ale biust to jest
            właśnia ta jedna rzecz, z którą nie mogę sobie poradzić i której nie
            potrafię uznać. Zbiera mi się na płacz jak tylko o tym myślę i nic
            na to nie poradzę. Nie mówcie tylko, że to są jakieś durne, wyssane
            z palca kłopoty nastolatki, bo jak coś takiego słyszę, to mi się w
            ogóle wszystkiego odechciewa.
            • megiddo0 Re: Obejrzyjcie sobie galerię biustów w tym linku 28.03.08, 16:15
              wez tylko pod uwage ze 'nie to jest ladne co jest ladne tylko to co
              sie komu podoba':)
              wiele elementow mojego ciala kompletnie mi sie nie podoba a inni sie
              nimi zachwycaja, i tak jest z mnostwem rzeczy
              przede wszystkim dbaj o biust
              w zasadzie nic wiecej nie mozesz zrobic, wiec po co masz sie
              zamartwiac i dolowac?
            • pitupitu10 Re: Obejrzyjcie sobie galerię biustów w tym linku 28.03.08, 16:20
              Jane austin, oglądałaś kiedyś program 'Jak dobrze wygladać nago?' ('How to look
              good naked?')? Obejrzyj :) Dobrze robi :)
            • joankb Re: Obejrzyjcie sobie galerię biustów w tym linku 28.03.08, 16:46
              To są kłopoty kobiety - nie nastolatki. Tego Ci nikt tu nie powie. Nie wiem czy
              to miejsce na takie dyskusje, ale... Byłaś u ginekologa, byłaś u endokrynologa?
              Co mówią? Czy to jeszcze typowe/mniej typowe problemy rozwojowe? No - młoda
              jesteś :)).
              • jane_austen Re: Obejrzyjcie sobie galerię biustów w tym linku 28.03.08, 17:52
                Jestem młoda i perspektywa całego życia w takim stanie lekko mnie
                przeraża. Byłam u ginekologa właśnie z tym problemem. Ale niestety
                bez bluzki było mi trochę chłodno i te otoczki się "schowały", tak
                jak zawsze pod wpływem niskiej temperatury. Piersi są wtedy naprawdę
                w porządku. Założyłam bluzkę, żeby już nie było mi zimno no i to
                cholerstwo zaczęło się znowu pojawiać, ale tylko trochę
                (temperatura) - jak ona (pani ginekolog) zobaczyła pojawiające
                się "TO", to powiedziała, że nic mi nie jest, że to hormony, bla bla
                bla no i tyle. Ale ona nie widziała tego w całej okazałości - to mi
                nie odstaje od piersi tylko nadaje im kształt. Lejka. To tak, jakbym
                nie wyszła z fazy pączka. Kilkunastoletnie dziewczynki mają
                takie "spuchnięte" brodawki. Myślałam, że mi też minie, ale jak
                zobaczyłam zdjęcie dorosłej kobiety, której hm "nie minęło", no...
                • teresa104 Po urodzeniu i wykarmieniu dziecka 28.03.08, 18:22
                  sutki też zmieniają kształt.
                  Poczekaj trochę. Twoje piersi naprawdę nie zakończyły wzrostu.
                  Na razie możesz poszukać dla siebie dobrego stanika, po to jest całe
                  to forum.
                  • jane_austen Toteż... 28.03.08, 18:31
                    ...szukam, szukam...
                    • adamowa83 Re: Toteż... 28.03.08, 18:34
                      Ja też miałam kiedyś z tego tytułu straszne kompleksy, myślałam latami:
                      niedość, że mam mały biust, to do tego te "purchawki"... Z czasem wyleczyłam się
                      i z jednego, i z drugiego kompleksu...:-)
      • groszka2 Re: Obejrzyjcie sobie galerię biustów w tym linku 01.04.08, 15:33
        Obejrzałam wszystkie zdjęcia piersi co to do nich link podałaś...
        nie ma takich jak ja mam. Co ja mam zrobić?? Czy to jest jakaś
        wada?? Moje piersi są jakby połączone fałdem skóry, jakąś
        tkanką...nie mam normalnego rowka czy odstępu..oczywiści nie na
        całej długości, ale jak mam stanik i bluzke z dekoltem to jeszcze
        tej przerwy nie widać, wyglądam akbym miała je zrośnięte całkiem
        albo miała taki wypukły mostek...czemu tak jest? nie moge tego
        zaakceptować, to nie normalne, wsysze se tego...pomocy
        • turzyca Re: Obejrzyjcie sobie galerię biustów w tym linku 03.04.08, 23:10
          Trudno wyrokowac po tak krotkim opisie, ale zdaje sie, ze to jest normalne -
          przynajmniej ja juz widzialam cos, co pasuje do Twojego opisu. Nie wszystkie
          piersi maja wyraznie zaznaczona przerwe, zdarza sie wlasnie takie jakby
          wzniesienie pomiedzy.
          Ale jesli masz watpliwosci, czy to jest normalne, to idz do DOBREGO ginekologa i
          popros, zeby obejrzal Twoje piersi i zobaczyl, czy wszystko w porzadku. Przy
          okazji powinien Ci pokazac jak powinno sie przeprowadzac samokontrole.

          (Mam lekkiego fisia, ale uwazam ze ginekologa i dentyste nalezy wybierac
          szczegolnie starannie, bo wszelkie dzialania na fotelu wymagaja duzej
          delikatnosci. Warto poswiecic troche czasu na znalezienie cierpliwego lekarza,
          ktory bedzie delikatny podczas wszystkich czynnosci i bedzie odpowiadal na
          wszelkie nasze pytania.)
    • dietyloamina Re: dziwny kształt piersi... 29.03.08, 02:26
      Kochana, nie przejmuj sie, te wypukle brodawki sa naprawde normalne w Twoim
      wieku! Rozwijajace sie piersi maja prawo miec takie brodawki, jest to jedno ze
      stadiow rozwoju gruczolu sutkowego, jesli Cie to uspokoi, to skocz do jakiejs
      ksiegarni medycznej i sprawdz sobie w podreczniku do pediatrii. Brodawki zwykle
      'splaszczaja sie' w ostatnim stadium rozwoju piersi. I tak jak Dziewczyny juz
      pisaly, piersi ciagle sie zmieniaja!
      pozdrawiam!:)
    • myszaaa163 Re: dziwny kształt piersi... 01.04.08, 16:25
      W Twoim wieku,a nie byl to znowu tak dawno,rowniez mialam problem z
      nieakceptowaniem wlasnych piersi.
      Tyle,ze ja mialam dokladnie na odwrot-piersi rozplaszczone i male,wprost
      mikroskopijne sutki. Tak jakbym nigdy nawet nie zaczela dorastac.
      Z czasem piersi urosly,dodatkowo przytylam,a sutki praktycznie w ogole sie nie
      powiekszyly. Ani odrobinke.
      Jednak jestem juz na tyle duza dziewczynka by wiedziec,ze wpedzajac sama siebie
      w coraz gorsze kompleksy nie zmienie swojego wygladu.
      Od zamartwiania i umartwiania nic sie nie zmieni.
      Jedyna droga to zaakceptowac i polubic siebie...
      Wiesz co jest tak naprawde w kobiecie seksowne? Radosc
      zycia,naturalnosc,samoakceptacja...
      Jezeli Ty bedziesz sie czula dobrze we wlasnej skorze i cala soba bedziesz to
      pokazywac to nikomu do glowy nie przyjdzie,ze jest inaczej...
      Sprobuj,naprawde warto :)
      • groszka2 Re: dziwny kształt piersi... 01.04.08, 17:04
        Ale to naprawde nie wygląda normalnie...
        • pitupitu10 Re: dziwny kształt piersi... 01.04.08, 17:24
          Groszka, jak się martwisz, to idź do ginekologa. Jeśli rzeczywiście coś jest nie
          tak, to ci pomoże. A jeśli wszystko jest w porządku, to ci kamień z serca
          spadnie. Po co żyć w stresie? :)
          • groszka2 Re: dziwny kształt piersi... 01.04.08, 20:30
            Ale co mi ginekolog powie że wszysko jest w porządku?? Jak ja nie
            będe żyć z takimi piersiami...to wolałabym już ich wcale nie mieć...:
            ((((((((((. Jak może mi pomóc ginekolog? może??
            • zarin Re: dziwny kształt piersi... 01.04.08, 22:38
              Strasznie radykalne podejście.
              Nie chcę się wtrącać, ale może to tylko przeniesienie innego problemu na piersi?
            • plecha1 Re: dziwny kształt piersi... 01.04.08, 23:09
              Wypluj to! Bo piersi można się pozbyć w mało przyjemny sposób... A tego chyba nie chcesz, prawda?
              • groszka2 Re: dziwny kształt piersi... 01.04.08, 23:20
                Tak...tylko ze ja przez nie miałam same kłopoty, zaczęło sie od
                bulimi, potem anoreksja...:/ Myslałam ze jak schudne to zniknie też
                to miedzy nimi,ale nie dało to efektu. A co do "przeniesienia
                problemu" to nie...wzystko zaczęło sie od tego. Ehh chyba musze jak
                tylko znajde czas zrobić jakaś fotke, wtedy mi uwierzczycie i
                zrozumiecie o co chodzi....Teraz wracam do zdrowia, mam tylko
                jeszcze anemie i od czasu do czasu za barzo sie objem, ale zdarzyło
                mi sie to moze ze 2 miesiące teamu ostatnio...
                • pierwszalitera Re: dziwny kształt piersi... 02.04.08, 01:03
                  Kochana, ty potrzebujesz koniecznie psychologa, bo problem wygląda
                  na poważniejszy. Z takimi rzeczami to się nie żartuje. Masz
                  prawdopodobnie kłopoty z akceptacją samej siebie i nawet jak nam
                  teraz nie wierzysz, to chyba wyolbrzymiasz swój kłopot. Nie robisz
                  tego umyślnie, bo twoja percepcja czyli odbieranie własnego
                  wizerunku jest inne i możliwe też, że nie odpowiada tak całkowicie
                  rzeczywistości. Dlatego my cię na pewno nie przekonamy. To sprawa
                  dla dobrego terapeuty. Na początek porozmawiaj z kimś dorosłym na
                  ten temat. Z kimś, komu możesz zaufać. Może z matką, albo z jakąś
                  ciocią. Bo sama się tylko zamęczysz. Bo wiesz, tak to już jest w
                  życiu, że wielu rzeczy nie da się do końca zmienić. I by nie
                  zwariować musimy zmienić nasze nastawienie do nich. :-)
                  • groszka2 Re: dziwny kształt piersi... 03.04.08, 17:21
                    Podobno takie coś zdarza sie rzadko, to poprostu wada... Wlaściwie
                    każdy prywatny podejmuje sie takiej operacji, a z rozsądnych tylko
                    niewielu bo to trudna opracja... Nieco sie zorientowałam, więc jeśli
                    ktoś kto ma podobny problem to czyta to radze sie tego pozbyć w
                    Polanicy, tam podobno operują to ci co sie na tym znają. Nie jest to
                    zabieg jak większosc operacji piersi, nie wynika z czyjegoś "widzi
                    mi sie". CZemu ja...:((
                    • turzyca Re: dziwny kształt piersi... 03.04.08, 23:14
                      To ja powtorze i tu: ja cos takiego juz pare razy widzialam. Tak samo jak inne
                      "wady" jak np wklesniete sutki. Jesli cos ma kilkadziesiat procent kobiet to
                      jest to wada czy moze po prostu inny wariant normy?
                • hellious Re: dziwny kształt piersi... 25.08.09, 00:15
                  Groszka, widzialam "cos" takiego o czym piszesz. Kolezanka ma tak jakby
                  zrosniete piersi. Nie widzialam w tym zadnej tragedii a raczej wydalo mi sie
                  fajne, bo dzieki temu biust jej fajnie sterczal :)
    • sssecret Re: dziwny kształt piersi... 03.04.08, 20:40
      Latya, Twoje historia wygląda zupełnie jak moja :) Zgadza się wiek, rozmiar i
      kształt. Też jestem załamana wyglądem sutków, a na dodatek naprawdę
      mikroskopijnymi piersiami. Bo gdyby były wypełnione i okrągłe "purchawki" nie
      byłyby takim problemem. W ogóle miałam tak, że ok. 4 lata przed pierwszym
      okresem zaczęły mi rosnąć i wtedy stało się właśnie coś takiego z brodawkami. A
      na wypełnienie zabrakło, więc mam brodawki bez cycków ;). 5 lat miałam nadzieję,
      że coś się kiedyś poprawi i biust mi się wypełni, a purchawki znikną, ale nie.
      Nie zmieniły się ani trochę, od momentu rozpoczęcia.
      Mam podobne
      img267.imageshack.us/img267/8472/beztytuuau7.png
      • teresa104 Jeśli Wasze piersi są takie, jak na tym zdjęciu, 03.04.08, 21:15
        to, przyznam szczerze, nie rozumiem na czym polega ów rzekomy
        defekt. Baby kochane! To są NORMALNE, FAJNE, ŚLICZNE piersi!
        • teresa104 Jeżeli martwicie się reakcją chłopaków, 03.04.08, 21:20
          czy też mężczyzn, na Wasze piersi, to zaręczam Was, że wydatne sutki
          naprawdę ich kręcą. W ogóle podobają im się różne rzeczy, które dla
          nas bywają krępujące. Na przykład włoski wokół sutków, reaktywność
          piersi, zmienność rozmiaru, ich wesołe skakanie na samochodowej
          wycieczce (nieocenieni "śpiący policjanci";). No i jeszcze przypomnę
          banał, że facet, który Was kocha, a tylko z takim warto chadzać do
          łóżka, kocha Wasze ciało takie, jakie jest.
          • myszaaa163 Re: Jeżeli martwicie się reakcją chłopaków, 04.04.08, 01:06
            Dokladnie tak!
            Poza tym-drogie kolezanki-cialo kobiety zmienia sie przez cale zycie. I piersi
            rowniez.
            Zdaje sie,ze pierwsza ciaza jeszcze przed Wami?

            Ale odrobina samoakceptacji nie zaszkodzi. Mysle,ze terapeuta rowniez.
            Trzeba kochac,szanowac i dbac o swoje cialko.
            Co to za piekno,ktore jest spod skalpela???
          • 100krotna Re: Jeżeli martwicie się reakcją chłopaków, 21.04.08, 02:07
            Jej, dziewczyny, te różne rzeczy o których napisała teresa104 są dla was
            krępujące naprawdę? Bo może to ja jestem dziwna?
            Włoski wokół sutków mnie śmieszą, są sympatyczne. "Reaktywność" była dla mnie
            zawsze ogromnym plusem - mnie to kręci ;) więc domyślam się, że
            chłopaków/mężczyzn tym bardziej.
            A falowanie? No cóż, chodzę bez stanika już od dłuższego czasu, więc mój biuścik
            sobie wesoło podskakuje - może to nie świadczy dobrze o chłopakach, którzy tak
            robili - ale zawsze z lekkim uśmiechem obserwowałam to z jakim zainteresowaniem
            patrzą, jak się rusza ;)
            Czy to są aż takie problemy? Bo nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby tak o tym
            myśleć...
        • pierwszalitera Re: Jeśli Wasze piersi są takie, jak na tym zdjęc 04.04.08, 01:00
          Mnie się też te piersi podobają i nie wiedzę w tym nic nienormalnego. A już na pewno nie pokażę tego zdjęcia mojemu facetowi, bo nie odciągnę go od komputera. ;-) Facetów takie rzeczy kręcą! :-)
      • masjania Re: dziwny kształt piersi... 22.08.09, 20:34
        wg mnie, masz duzy potencjał wzrostowy :))
    • necia20 Re: dziwny kształt piersi... 10.11.08, 19:39
      Ja mam 22 lata.. I jak ja pamietam to piersi zaczely dopiero troche mi rosnac w
      gimnazjum a dokladniej otoczki, czyli jak sie potocznie mowi ogolnie "brodawki".
      Nie mam piersi jak ty na boki ale mam za to małe (pod 78/86 w), o kształcie
      skoczni małysza,czy kacze dzioby czyli takie spłaszczone u góry a do tego
      ogromne brodawki które po ciazy mimo ze były ogromne są jeszcze wieksze...i nie
      takie rozległe na okrągłej piersi ale odstające
      Wyzej widzialam jedno zdj
      to img267.imageshack.us/img267/8472/beztytuuau7.png wyglada to bardzo
      podobnie! Tylko ona ma brodawki tak zaokrąglone jakby patrzyłu sutkami w dół-ja
      mam bardziej okrągłe. I biust o wiele bardziej spłaszczony u gory i mniejszy.

      Ciekawe czy w koncu bede mogla jakos pozamawiac biustonosze z neta i trafie na
      miekki dobry, ktory zaokragli piersi i ukryje te odstajace brodawki.... c:(
    • tu-tusia Do Groszka2 10.11.08, 22:30
      Z opisu wynika, że mam bardzo podobny kształt biustu jak Ty. Też mam fałdę
      pomiędzy nimi. Nigdy nie był to dla mnie wielki problem, jedyne nad czym
      ubolewam, to to, że bardzo mi optycznie piersi zmniejsza. Tzn. jak mam bluzkę
      bez dekoltu to nie robi mi to różnicy, ale ładnego seksownego dekoltu to za
      cholerę otrzymać nie mogę, bo ta fałda między nimi nie pozwala uzyskac ani
      dolinki ani kreski, ani niczego w tym stylu. Czy zaczęłaś nosić dobrze dobrane
      staniki? Bo mi bardzo się poprawił kształt piersi, od kiedy zmieniłam rozmiar na
      prawidłowy. W dalszym ciągu są zrośnięte, ale to dopiero 2 czy 3 miesiące
      dobrego rozmiaru i w dodatku już mam zastopowaną migrację, bo urosły mi już o
      półtora rozmiaru, a nie bardzo mam kasę na nowy stanik, także chwilowo nie ma
      się ta fałdka gdzie rozchodzić. Ale mam nadzieje, że do wakacji uda mi się
      zmigrować do końca :) Mam nadzieję, że u Ciebie juz lepiej jest z akceptacją
      samej siebie. Mi na szczęście nigdy to specjalnie nie przeszkadzało, tak
      naprawdę długo nie mogłam zauważyć tego "defektu". Dopiero mój chłopak mi o tym
      powiedział. I muszę dodać, że absolutnie mu to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie
      - bardzo lubi moje piersi. Więc naprawdę nie jest to powód do przejmowania się.
    • mohherowa Re: dziwny kształt piersi... 13.11.08, 00:40
      O bosz, to wygląda jakby mi ktoś zrobił zdjęcie :/
      www.007b.com/breasts/breasts-15.jpg
      Istnieje stanik, który to zmieni?? Mnie już raczej nie urosną (pomijając
      migrację) i w zmianę kształtu też średnio wierzę :(.
    • yovenna Słonko... masz dopiero 16 lat :) 13.11.08, 13:39
      Mnie biust zaczął rosnąć dopiero jak miałam tyle lat co ty a może nawet i więcej
      ;P Do 21 roku życia miałam trochę ponad 80cm "w" (a to przy moim wzroście prawie
      170cm bardzo mizernie wyglądało ;P ) Nie muszę dodawać, ze staniki złe nosiłam
      oczywiście. Dopiero tak gdzieś połtora roku temu zaczęłam zmieniac kształty...
      no i teraz mam 65E/65F

      Chciałam po prostu powiedziec, ze jeszcze ci się zdąży pięc razy biust zmienić.
      A biorac pod uwagę, że będziesz chodzic w odpwiednim staniku to nie masz się o
      co martwić :)
    • ina91 Re: dziwny kształt piersi... 18.08.09, 13:13
      Witam.
      Przeczytałam parę postów tego tematu i postanowiłam napisać tutaj, żeby nie
      zaśmiecać nowym tematem forum ;)
      A więc tak mam mały kompleks na punkcie piersi, nie jestem z nich zadowolona. Są
      małe (68/84), ale nie przeszkadzałoby mi to gdyby nie fakt iż mają b. szeroki
      "rozstaw" (są daleko od siebie) przez co wyglądają na mniejsze, dlatego nosze
      push-upy. Do tego nie są pełne u góry, że tak powiem. Jestem tu nowa, zawsze
      myślałam ze to już się nie zmieni. Mam 18 lat, nie wiem o co chodzi z tą
      migracja szczerze mówiąc, dopiero parę dni temu zainteresowałam się tym tematem.
      Czy istnieje szansa na to ze jeśli dobiorę odpowiedni (są jakieś sprzyjające
      poprawie kształtom piersi?) zmieni się ich kształt i będą bliżej siebie?
      • ina91 Re: dziwny kształt piersi... 18.08.09, 13:37
        Zapomniałam dodać, że bardzo prosilabym, abyście mi doradzili jakie rodzaje
        biustonoszy będą dla mnie najlepsze, bo raczej te miękkie odpadają.
      • miss-alchemist Re: dziwny kształt piersi... 18.08.09, 14:54
        jeszcze z miesiąc, 1,5 miesiąca temu miałam niemal identyczne wymiary - 69/83, również niepełne u góry (większość bardziej zabudowanych miękkich się marszczy). mam 20 lat, więc jestem tylko troszkę starsza od Ciebie i też miałam kompleks małych piersi :) i też mi się wydawało, że mam je daleko od siebie. no ale kupowałam staniki (mój pierwszy - Portia 28E, na początku powiewał niezłą pustką), a prawdziwy boom nastąpił, jak kupiłam Effuniaka (jakoś miesiąc temu) w rozmiarze 65D (wtedy już byłam odrobinę po migracji i miałam 66-67/83). no i teraz, po miesiącu mam 64/84 i mi się cycuchy zaczynają z Effuniaka wylewać. do tego jest to model plunge, więc zbliżający piersi do siebie :D

        migracja to proces powracania piersi na swoje miejsce. jeśli nosiłaś przez lata push-upy w złym rozmiarze, to najprawdopodobniej spłaszczyły Ci piersi i rozepchały pod pachy oraz na plecy. migracja polega na tym, że w dobrze dobranym staniku piersi, nie krzywdzone żadną gąbką, wracają na należyte im miejsce. czasem przybywa centymetrów w biuście, ubywa w obwodzie (tak! piersi mogą też uciekać na dół), czasem poprawia się sama jakość biustu bez zmiany w wymiarach.

        do migracji musisz po prostu kupić sobie stanik w dobrym rozmiarze, w którym będzie Ci wygodnie. najlepiej miękki - najłatwiej określić w nim, czy to dobry rozmiar. co do tego, czy piersi mogą być bliżej siebie - fizycznie raczej nie, bo do taka kwestia osobnicza, ale wizualnie owszem. szukaj w tym celu modeli typu plunge (balkonetka.pl/2008/3/25/plunge).

        poszukiwania mogą być trudne, mogą nadejść chwile zwątpienia, ale bądź dobrej myśli :) staniki dobrze dobrane noszę zaledwie od maja, ale już wygląd i kondycja biustu stoją na znacznie wyższym poziomie :) powodzenia!

        P.S. a się zareklamuję - wejdź na www.smallcup.blox.pl - to jest blog dla małobiuściastych, dopiero startujący :)
      • jehanette Re: dziwny kształt piersi... 18.08.09, 16:05
        Ino94, było to już pisane w tym wątku, ale powtórzę - kobiece piersi w naturze
        nie przypominają piłeczek osadzonych na klatce piersiowej. Taki efekt zapewnia
        tylko obróbka graficzna zdjęć modelek...
        U mnie też trwało trochę, zanim się z tym pogodziłam, ale cóż, natury nie
        przeskoczysz.
        Zajrzyj do wątku rozmiarowego, poczytaj o biustonoszach. tutaj:
        balkonetka.pl/katalog możesz obejrzeć różne modele na dziewczynach o podobnych
        wymiarach co Ty. Szukaj! nie nastawiaj się, że "u mnie tylko sztywne", bo póki
        nie zmierzysz - nie wiesz :) sprawdź, czy u ciebie w pobliżu nie ma sklepu
        stacjonarnego z profesjonalną obsługa, która pomoże Ci wybrać model i rozmiar.
        Powodzenia!
      • ina91 Re: dziwny kształt piersi... 18.08.09, 16:31
        Miss-alchemist, dziękuje Ci, humor mi się poprawił. Teraz zbieram kasę i w
        najbliższym czasie jadę do dobrego sklepu ;D

        Jehanette, wiem że naturalne piersi nie mają ksztaltu pileczki, nie chodzi mi o
        uzyskanie takiego efektu. Nie chcę, żeby moje piersi wyglądały sztucznie. Zdaję
        sobie rownież sprawe z tego ze moje piersi diametralnie się nie zmienią, ale
        nawet mała zmiana na lepsze mnie b. ucieszy i na pewno będzie to duży krok do
        zaakceptowania swojego biustu. Za Twoją radą na pewno po przymierzam będę
        przymierzać i przekonywać sie do miękkkich biustonoszy :)

        Dziękuje wam za rady :)

        • moniach_1 Re: dziwny kształt piersi... 18.08.09, 21:23
          ina, jeszcze taka podpowiedź - dobrego sklepu warto szukać na biuściastej mapie
          świata, czyli tu: www.tnij.org/c68g
Inne wątki na temat:
Pełna wersja