elmilinden
29.02.08, 12:13
sytuacja kryzysowa nastała;)
Nie wiem, czy to normalne, ale jak nosze tę Pollyannę kilka godzin to mam
dokładnie odbite fiszbiny of kors, dziury w mostku, pod cycem takie głębokie
rowki wyryte, ale... dolna linia obwodu ( i tylko dolna) tak strasznie mi sie
odciska, że zaczyna mnie swędzieć skóra:/ Nie wiem, no.. czy to wynik braku
krążenia? PO prostu w miejscu, gdzie są żebra, tak po bokach, strasznie mnie
wszystko swędzi i mam tam mordercze ślady od obwodu.
I co teraz? A nosiłam ten stanik do tej pory 4 razy, bo teraz siedzę bez;)
I mam jeszcze pytanie drugie: mianowicie- co robić? Bo chciałam jeszcze kpić
drugi stanik. Kupić Mitzy taką jak w galerii, tylko 60E zamiast tego DD?
Trochę się boje, że się w niej uduszę... Kupić Evę 60E? Czy np. Madison 65D?
Tylko w rozmiarówce 65 to się nie orientuję. 65D będzie jak 60E? I nie wiem,
czy ten stanik będzie miał dobry fason... Ale podobno mało się rozciąga.
Skomplikowane to:/