Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądzicie

12.05.08, 08:40
Stanik jako źródło dochodów? Jakoś nie jestem pewna…
Na dużym Lobby, pod stanikiem za bodajże 65 zł pojawił się link do aukcji
allegro, na której ten stanik kupiono za..26 zł.
Ja z kolei...Licytowałam dla koleżanki na ebayu Fredę Medusa w rozmiarze 65F.
Sprzedający pisał, że to balkonik – ze zdjęciem modelu plunge. Przelicytowała
mnie Polka (widać po nicku było…), trudno.
Taka sama pojawiła się na giełdzie LB, podobno plunge. Zapytałam o nią,
wspominając, że podobna „uciekła mi” na e-bay. Sprzedająca odpowiedziała, że
ma „inne źródła”, spoko. Po czym przysłała zdjęcie – balkonika oczywiście.
Model jest rzadki, dodatkowo sprzedawała inny (Fantasie Karly) – też nie tak
częsty.
No i podkusiło mnie – sprawdziłam. Dziewczyna regularnie sprzedaje rzeczy
kupione na e-bay, z tego samego konta. Oczywiście w różnych rozmiarach. I
oczywiście z przebiciem )
Każda z nas sprzedaje staniki nietrafione, czasem nawet w innym rozmiarze, bo
kupowane dla kogoś, przy okazji. I tak jest dobrze.
Dziewczyny z Białegostoku sprzedają staniki „wyśledzone” w outletach – ok. Nie
pojadę na drugi koniec Polski…
Ktoś ma kogoś w Anglii, dostaje coś z wyprzedaży – ok.
Ale tak?? Nie wiem – mnie się to nie podoba. Od tego jest allegro. Nie wiem
czy Lobby to miejsce po prostu na robienie interesu…
Jak myślicie?
    • agusek00 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 09:03
      Myślałam już wcześniej o takim wątku, ale było mi trochę niezręcznie o tym
      pisać. Niemniej mam takie samo wrażenie, że "moje" staniki są mi podkupywane z
      ebaya, a potem sprzedawane tu na giełdzie o 20-30zł drożej. Irytuje mnie to o
      tyle, że często biorę udział w aukcjach, w których ktoś mnie przebija w
      ostatnich sekundach trwania aukcji, a potem widzę "mój" stanik tu na giełdzie,
      ale już odpowiednio drożej. Kurcze, jakoś mi się to wydaje nie w porządku. Nie
      dość że tak trudno mi trafić w odpowiedni model i rozmiar, już mierzyłam
      naprawdę sporo modeli, to jeszcze to. Żesz.
    • zolta.zaba Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 09:04
      z tym zakupem za 26 zł, to ktoś miał farta, że nie podano kwoty
      minimalnej
      a co do faktu zarabiania... można by to tłumaczyć popytem i podażą.

      Podbijanie cen. W ten sposób działa jakiś tam procent sklepów
      sprzedających nie swoją "markę" (często z podbiciem ceny 50%... choć
      pewnie są i większe)

      obawiam się, że trzeba być rozsądnym podczas robienia zakupów,
      poszukać różnych ofert i nie ulegać chwilowej ekscytacji ;)
      • mama_ryba1 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 09:34
        Popyt popytem, ale jak ktoś chce zarabiać, to niech to robi na
        Allegro, a nie tutaj. Swojego czasu kupiłam na giełdzie stanik, ale
        jakoś nie chciał spasować na żadną z kupująco-sprzedających (a było
        ich kilka). I jakoś żadna nie pomyślała o tym, żeby puścić go
        drożej, pomimo tego, że był to bardzo chodliwy rozmiar.
      • joankb Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 09:50
        Toż nie o to mi chodziło. Jak działa handel – wiadomo. Nie mam nic przeciwko
        allegro. Tutaj – tak. Ile razy któraś pisze, że licytuje – tu nazwa i model. Że
        poluje na… Kurczę – wkurza mnie, że ktoś wchodzi tu tylko po to żeby wyłapać
        takie posty.
        Nie mam czasu sterczeć na ebayu cały dzień. A taki „ktoś” przebija w ostatniej
        chwili – o raz.
        • quleczka Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 09:59
          Ja tez sie zgadzam, ze fajnie by bylo gdyby nasza gielda nie byla miejscem na
          ktorym sie zarabia. Co innego ebay czy allegro. Tam kazdy wystawia co chce i za
          ile chce.

          Chcialam tylko powiedziec, ze licytowanie w ostatniej chwili nie oznacza od razu
          osoby nastawionej na zysk.

          Pewnie czesc z Was moze byc na odmiane na mnie zla bo ostatnio przelicytowalam
          na allegor Panache Amelie w ostatniej minucie. Tyle, ze to po prostu moja proba
          znalezienia wlasciwego stanika i jak sie nie uda to na pewno pojawi sie znow za
          ta sama, a nie wyzsza kwote :)
          • joankb Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 10:04
            Jak licytuję dla siebie - czy ktoś tak licytuje - to licytuję, bez zmiłowania,
            do ilu mi się opłaca. Ale jak widzę, że ktoś to robi metodą - byle to czego
            któraś szuka, byle szybko "towar" zszedł - i na giełdę to jestem przeciw. Bardzo
            przeciw.
            • agusek00 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 10:49
              Dokładnie tak. Mnie też się zdarza licytować w ostatniej minucie. Bez
              zmiłowania. Ale irytuje mnie, jak mnie przebija w ostatniej chili tylko po to,
              żebym tydzień później widziała "mój" stanik na giełdzie, tylko droższy.
              • quleczka Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 10:59
                nie no - tu sie zgadzam :)

                chodzilo mi o to by ktos sie nie zdziwil jak stanik, ktory ja wylicytowalam
                wlasnie tydzien pozniej pojawi sie tutaj na gieldzie lub na allegro...

                no bo to moje pierwsze podejscie z nowym rozmiarem, wiec szansa, ze nie trafie
                jest spoooora ;)

                ale na pewno nie bede go sprzedawac drozej :)
                • zooba Giełda to jedno a Allegro to drugie 12.05.08, 11:04
                  Ja rozumiem, że po to są dwa odrębne wątki, żeby nie mieszać tych jednak różnych
                  spraw.
                  Jeśli ktoś ma nadzieję na zarobek, wystawia sie na Allegro i informuje forumki.
                  Jeśli ktoś chce pozbyć się niepasującego stanika bez straty, zgłasza sie na giełdę.

                  Licytowanie na ostatnia sekundę nie podoba mi się, może adrenalina większa, ale
                  akurat o dodatkowe bodźce mi nie chodzi.
                  • quleczka Re: Giełda to jedno a Allegro to drugie 12.05.08, 11:20
                    > Licytowanie na ostatnia sekundę nie podoba mi się, może adrenalina większa, ale
                    > akurat o dodatkowe bodźce mi nie chodzi.

                    No mi tez nie chodzi o adrenaline ale tak dziala allegro niestety, ze wiekszosc
                    osob licytuje pod samo koniec bo dzieki temu ogolna cena na aukcji jest nizsza.
    • milarka Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 10:13
      popieram - jeśli ktoś poluje na biustonosze, żeby odsprzedać je po
      wyższej cenie to niech to robi na allegro, a nie tu na giełdzie

      Natomiast generalnie polecam Wam przy wszelkich licytacjach -
      licytowanie w ostatniej chwili - np. poprzez serwis snipera.
    • mama_ryba1 Giełda a Allegro, trochę [OT] 12.05.08, 10:14
      Może moja opinia będzie niepopularna, ale trochę nie podoba mi się
      dawanie na Giełdzie ogłoszeń z linkami do aukcji na Allegro. Kiedy
      widzę ofertę z interesującym mnie stanikiem, zakładam, że jest on do
      kupienia już i za konkretną cenę. A tu okazuje się, że nie dość, że
      aukcja kończy się np. za tydzień, to jeszcze nie wiadomo na jakiej
      kwocie się stanie. Od tego jest przecież wątek z ofertami na Allegro.
    • elmilinden Tak, to fakt- Polska zawitała na ebay;) 12.05.08, 10:26
      Kiedyś mogłam spokojnie wyrazić chęć zakupu stanika trzy dni przed zakończeniem
      aukcji, jak ktoś chciał, to mnie przebiła, ja jego i był spokój. A teraz często
      zdarza się, że licytacja zaczyna się w ostatniej minucie:/ Polska, Polska...

      Ale same jesteście sobie winne, bo propagujecie wiedzę na temat staników i tego,
      gdzie je kupować;)

      Osobiście na forum sprzedaję staniki, które chcę sprzedać szybko i tanio. Albo
      takie, których historia wiąże się z forum:) A na Allegro całą resztę
      nietrafionych zakupów, czyli wszystko, co wpada w moje ręce.
      • fille_de_soleil Re: Tak, to fakt- Polska zawitała na ebay;) 12.05.08, 10:39
        Zgadzam się z wypowiedziami wyżej - giełdy na LMB i LB nie powinny być miejscem
        zarabiania pieniędzy na stanikach... Mnie też troszkę irytuje podawanie linków
        do aukcji - jakbym chciała policytować, weszłabym na allegro czy eBay.
        • elmilinden Re: Tak, to fakt- Polska zawitała na ebay;) 12.05.08, 10:52
          Ja nie wchodzę w linki, jak je widzę a mnie nie interesują i tyle.
          Za bardzo mi to nie przeszkadza. Nie kupuję staników, które mogłabym kupić
          taniej, albo, które ktoś zwinął mi sprzed nosa, a potem sprzedaje drożej.

          Ale trzeba też zauważyć, że wysyłka stanika z GB też kosztuje minimum 10zł, więc
          jeżeli ktoś doliczy sobie tę cenę, to tragedii nie ma;)

          A jeżeli ktoś chce sprzedawać staniki hurtowo i na tym zarabiać, to lepiej i
          łatwiej dogadać się z jakimś sprzedawcą i kupować je po stałej cenie. Albo się
          dogadać z Freyą, tylko oni chyba sprzedają wyłącznie firmom, nie osobom
          fizycznym. Ale od sprzedawcy stanik często można kupić taniej niż cena
          wywoławcza na ebayu.

      • quleczka Re: Tak, to fakt- Polska zawitała na ebay;) 12.05.08, 11:03
        > Kiedyś mogłam spokojnie wyrazić chęć zakupu stanika trzy dni przed zakończeniem
        > aukcji, jak ktoś chciał, to mnie przebiła, ja jego i był spokój. A teraz często
        > zdarza się, że licytacja zaczyna się w ostatniej minucie:/ Polska, Polska...

        Widac, ze po prostu kupujace staniki byly kiedys mniej doswiadczone... ja od wielu lat kupowala ksiazki czy czesci komputerowe na allego i zawsze graly role ostatnie 3 minuty wlasnie :)
        • elmilinden Re: Tak, to fakt- Polska zawitała na ebay;) 12.05.08, 11:14
          Quleczka, nie zrozumiałaś mnie... Na Allegro panują takie zwyczaje, ludzie
          rzucają się na coś jak dzicz:/ Po co licytować w ostatniej chwili coś, co można
          spokojnie licytować przez tydzień, zastanowić się nad ceną itd.? Przecież nie
          jest tak, że licytacja 2 dni prze zakończeniem wychodzi drożej. Bo każdy się
          zastanowi, ile może zapłacić i tyle. A licytując 20 sekund przed końcem często
          się nie masz czasu zastanowić.


          Zresztą takie zwyczaje panują na Allegro. Ale na ebayu nigdy wcześniej nie
          zaobserwowałam takich zachowań. Az do czasu, kiedy użytkowniczki Allegro
          przeniosły się i tam.

          Na innych serwisach aukcyjnych licytacja odbywa się przez cały czas wystawienia
          przedmiotu.
          • quleczka Re: Tak, to fakt- Polska zawitała na ebay;) 12.05.08, 11:24
            Niestety tak zazwyczaj jest, ze jak licytacja zacznie sie wczesniej i jest
            zainteresowanie to aukcja konczy sie drozej.

            Owszem, kazdy sie zastanowi ile moze zaplacic i do tej kwoty szybko sie
            dochodzi, a licytujac pod koniec czesto udaje sie po prostu kupic taniej.
            • joankb Re: Tak, to fakt- Polska zawitała na ebay;) 12.05.08, 11:29
              Albo kupuje się drożej. Nieraz lepiej kupić w opcji "kup teraz" niż później w
              zażartej licytacji do ostatniej chwili gdzie cena przewyższa nieraz tę z "kup
              teraz" nawet o 15%.
              • quleczka Re: Tak, to fakt- Polska zawitała na ebay;) 12.05.08, 11:32
                Jasne, ja jak jest opcja kup teraz i cena jest dla mnie akceptowalna to zawsze
                jej uzywam :)

                Mowilam o przypadku gdy tej ceny nie ma ...to jednak zazwyczaj jak aukcja cieszy
                sie zainteresowaniem to licytujac wczesniej nadmiernie podnosi sie cene.
              • elmilinden Re: Tak, to fakt- Polska zawitała na ebay;) 12.05.08, 11:44
                Często cena po licytacji przewyższa moją ofertę "kup teraz".

                Zresztą licytując w ostatnich sekundach coś, na co się ktoś napalił przez
                tydzień, robi to odruchowo, nie myśląc, ile taki przedmiot jest warty.


                Zresztą jak kto woli. Mi po prostu taka licytacja nie odpowiada, bo nie mam
                ochoty śledzić aukcji 24/dobę i czekać na jej koniec. Dlatego właśnie nie kupuję
                na Allegro, chyba że w opcji stałej ceny, tylko na ebayu. I zazwyczaj też jako
                "kup teraz". Ale ostatnio licytowanie na 10 sekund przed końcem i tam stało się
                popularne, stąd wnioskuję, że część forumek się tam zaopatruje.
                • quleczka Re: Tak, to fakt- Polska zawitała na ebay;) 12.05.08, 11:47
                  Ja tez kupuje jako kup teraz jesli sie da :)

                  A co do sledzenia przez 24h na dobe to mysle, ze malo kto to robi tylko, ze
                  coraz popularniejsze robia sie serwisy typu www.snip.pl/ o ktorym ktos tu
                  wspomnial :)
    • joankb Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 11:26
      Jeśli stanik wisi na naszej giełdzie powiedzmy tydzień, dwa i chętnych nie ma to
      jeśli później sprzedająca podlinkuje jeszcze na chwilę allegro - mnie to nie
      przeszkadza. Jeśli ktoś dolicza koszty przesyłki z Anglii - wszystko ok. 5 zł
      wyżej - też ok. W końcu trzeba polecieć na pocztę, zapakować itd.. Ale 40 zł to
      już przesada i widać, że ktoś zrobił sobie z tego źródło zarobków. Bez prowizji,
      którą trzeba by zapłacić w serwisie aukcyjnym. I bez podatku, który należałoby
      płacić jeśli robi się to stale :))
      Ja mówię nie...
    • inkageo Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 11:31
      W takim razie w linku zbiorczym do giełdy należy nadmienić, że tu
      nie umieszczamy linków do allegro. Jak zobaczyłam, że praktycznie w
      każdym wątku "sprzedam" są takie linki, to sama swój wkleiłam, bo
      myślałam, że takie tu są zwyczaje.
      • joankb Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 11:41
        To nie do Ciebie było... Wiemy, że sprzedajesz stanik, który chciałaś mieć dla
        siebie. A jak się szybko chce odzyskać kasę to czasem wyjścia nie ma, daje się i
        tu i tu.
    • asia.asz Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 11:36
      zgadzam sie z wami dziewczyny we wszystkim!
    • asia.asz to proponuje poruszyc temat na LB 12.05.08, 11:38
      gdzie przede wszystkim takie rzeczy sie zdarzaja
    • duende2 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 12:07
      Fakt - taki precedens jest trochę wkurzający. Każdej z nas zdarza się kupić
      niepasujący stanik i giełda powinna służyć,temu, aby uczciwie sie go pozbyć.
      Zarabianie na forum jest dla reszty rażące - może zwracajmy uwagę takim
      nieuczciwym dorobkiewiczom. Innej rady chyba nie ma.
    • magdalaena1977 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 12:09
      Nie widzę w tym nic złego.

      1. licytowanie na allegro czy ebayu w ostatniej minucie.
      IMHO to jedyna sensowna strategia zakupów na aukcjach. Jeśli zacznę licytować
      tydzień wcześniej (np. aktualna cena 10 zł moje maksimum 30 zł), to wszyscy
      potencjalni konkurenci mają szansę mnie przebić. I cena wzrośnie nawet do 40 zł
      A jeśli dzięki snajperowi strzelę z moim maksimum na kilka sekund przed końcem
      aukcji, to pewnie kupię za 11 zł. Każdy może tak robić i jeśli licytuje
      wcześniej to jego strata.

      2. Jeśli ktoś mam taki pomysł na biznes, że handluje stanikami to nie widzę
      problemu, jeśli tylko się zarejestrował i płaci podatki.

      3. Giełda. Niedawno przejrzałam giełdę i poraziły mnie wysokie ceny. Ja z zasady
      kupuję nowe staniki poniżej 50 zł, a tak za używane dziewczyny chciały powyżej
      100 zł. Być może jest nas lobbystek zbyt dużo, żeby tak po przyjacielsku coś
      ogłaszać. Jeśli ktoś chce - jest allegro, każdy może z niego korzystać. A na
      Lobby można właśnie zareklamować taką aukcję, bo wystawia się rzadki rozmiar,
      biuściastą markę i można opisać swoje wrażenia.
      • quleczka Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 12:12
        >A na Lobby można właśnie zareklamować taką aukcję, bo wystawia się
        >rzadki rozmiar, biuściastą markę i można opisać swoje wrażenia.

        Ok, tylko do tego byl chyba osobny watek o aukcjach, a nie gielda :)
        • magdalaena1977 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 12:19
          quleczka napisała:

          > >A na Lobby można właśnie zareklamować taką aukcję, bo wystawia się
          > >rzadki rozmiar, biuściastą markę i można opisać swoje wrażenia.
          >
          > Ok, tylko do tego byl chyba osobny watek o aukcjach, a nie gielda :)
          No chyba tak, bo giełda raczej się przeżyła. Allegro jest tanie i proste w obsłudze
          • mefistofelia Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 13:35
            > No chyba tak, bo giełda raczej się przeżyła. Allegro jest tanie i proste w obsł
            > udze

            dlaczego niby gielda sie przezyla? wg mnie poki beda osoby oglaszajace swoje
            staniki tylko na niej poty ma ona sens. poza tym na allegro nie mozesz sie
            umowic na przymiarke albo wymienienie sie stanikami.
            wysokie ceny rozumiem. wystarczy popatrzec na ceny sklepowe. nie bede sprzedawac
            stanika, ktory ledwie kilka razy zalozylam, za mniej niz 50% oryginalnej ceny
            (zalozmy, ze srednio kosztuje troche ponad 100zl).
            • magdalaena1977 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 13:42
              mefistofelia napisała:
              > wysokie ceny rozumiem. wystarczy popatrzec na ceny sklepowe.
              > nie bede sprzedawac stanika, ktory ledwie kilka razy zalozylam,
              > za mniej niz 50% oryginalnej ceny
              Ależ jak ktoś chce, niech sprzedaje. Tylko, że ja u niego nie kupię, skoro mam
              możliwość kupienia nowego stanika dwukrotnie niższą cenę.
              I nie wiem, czy inni się skuszą.
              Po prostu przez sam fakt oderwania metek i noszenia stanik traci dla mnie bardzo
              dużą część wartości.
      • asia.asz Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 12:18
        > 2. Jeśli ktoś mam taki pomysł na biznes, że handluje stanikami to
        nie widzę
        > problemu, jeśli tylko się zarejestrował i płaci podatki.

        haha juz widze jak te osoby polujace na ebauy i sprzedajace drozej
        na gieldzie LB sie rejestruja i placa podatki...
        • magdalaena1977 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 12:29
          > 2. Jeśli ktoś mam taki pomysł na biznes, że handluje stanikami to
          > nie widzę problemu, jeśli tylko się zarejestrował i płaci podatki.

          asia.asz napisała:
          > haha juz widze jak te osoby polujace na ebauy i sprzedajace drozej
          > na gieldzie LB sie rejestruja i placa podatki...
          Toteż właśnie - jeśli nie płacą, to potępiam taką postawę - generalnie jestem za
          płaceniem swoich zobowiązań nawet jeśli uważam je za zbyt wysokie czy niecelowe
          (np. abonament RTV).
    • pitupitu10 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 12:46
      Myślę, że po prostu należy w instrukcji obsługi giełdy wyraźnie napisać, że
      zamieszczanie ofert z Allegro jest zabronione i że takie oferty będą kasowane.
      • megiddo0 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 13:00
        moim zdaniem troche przesadzacie z ta wrogoscia do allegro
        po 1 allegro daje wieksze bezpieczenstwo dla kupujacego, ze nie
        wladuje kasy w cos czego nie dostanie
        lobby jest coraz wieksze i tak na prawde nie wiadomo na kogo sie
        trafi (nie zebym byla specjalnie podejrzliwa;)
        po 2 z tego co widzialam bardzo duzo aukcji podlinkowanych na lobby
        ma cene kup teraz wiec raczej nie wchodzi tu opcja nadmiernego
        nabijania ceny
        inna sprawa ze duzo osob licytuje bo wydaje im sie ze wyjdzie taniej
        niz kup teraz (sama tak myslalam przy 1 licytacji)

        ale faktycznie chyba lepiej bedzie jak oddzielnie beda linki do
        allegro i oferty 'prywatne'
        no i niestety proby zarabiania na lobby beda coraz popularniejsze bo
        lobbystek jest coraz wiecej a stanikow za bardzo nie przybywa
        • quleczka Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 13:42
          > moim zdaniem troche przesadzacie z ta wrogoscia do allegro

          chyba jakies nieprozumienie tu nastapilo :)

          nikt tu nie neguje sensu i zasadnosci sprzedazy na allegro

          zostal poruszony tylko problem tego, ze ktos w ostatniej minucie przebija nas na
          allegro ,a zaraz po tym chce ten sam stanik sprzedac tutaj w watku na naszej
          gieldzie z zyskiem

          albo, ze ktos linkuje do aukcji na allegro w watku gieldowym, ktory z zalozenia
          jest po to by pozbywac sie niepasujacych na nas stanikow, a nie prowadzic na nim
          typowy handel

          podsumowujac:
          - jak ktos chce umieszczac linki do allegro to dobrze by bylo w osobnym watku, a
          nie jako czesc gieldy
          - to ze ktos zarabia na allegro, chyba nikomu tutaj specjalnie nie przeszkadza,
          tak samo jak to, ze ktos na przyklad prowadzi sklep internetowy z bielizna
          • megiddo0 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 20:28
            mialam na mysli, ze czesto ktos woli wystawic stanik na allegro nie
            ze wzgledu na cele handlowe i zarabianie, tylko wlasnie ze wzgledu
            na bezpieczenstwo
            stad pojawiaja sie na gieldzie linki do aukcji
            oczywiscie nie twierdze ze tak jest w kazdym przypadku, ale pewnie w
            czescie owszem
            • quleczka Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 23:46
              tylko jak ktos to robi glownie ze wzgledu na bezpieczenstwo i nie chce zarobic
              to daje na allegro kup teraz z taka cena jak na gieldzie i po sprawie... nie
              zarabia na tym :)

              ja nadal optuje za tym by po prostu jasno oznaczac posty z linkami do allegro
              czy innych aukcji - kto nie bedzie chcial nie bedzie czytal i tyle

              bo sam watel "allegro-okazje" a nieco niezreczny tytul no i przed wszyskim brak
              podzialu rozmiarowego...
              • natashka87 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 13.05.08, 22:30
                No tak, ale jeszcze trzeba zapłacić prowizję do Allegro. Czyli ktoś
                traci te 10%.
                • magdalaena1977 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 14.05.08, 00:48
                  jakie 10 % - przy małych kwota 4 % przy dużych proporcjonalnie mniej
                  www.allegro.pl/help_item.php?item=102
          • vickydt Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 13.05.08, 08:36
            ja nie rozumiem, dlaczego licytowanie w tydzien przed koncem aukcji jest cacy a
            w ostatniej minucie - be. Jesli ktos sie nan cyckonoszem musi zastanawiac
            tydzien, to mu wspolczuje, bo chyba nie funkcjonuje rzeczowo w normalnym swiecie.
            Jesli mam oglaszac swiatu i okolicom, ile chce zaplacic za rzecz na aukcji, to
            znaczy, ze upadlam na glowe i nalezy mnie leczyc - zasady gield nie wymyslily
            laski polujące na staniki, naprawdę. Troche za duzo sie chyba ktos filmow
            naogladal i spiskowych teorii dorobil ;-))

            Zeby bylo jasne:
            -jestem przeciwna zarabianiu TU na stanikach - forum jest raczej non-profit
            -kupujac tu stanik zdarzylo mi sie podac linka do...swojej historii na Allegro -
            dziewczyna dzieki temu wyslala mi stanik bez mojej wplaty, do przymierzenia.
            Link do aukcji daje mi tez mozliwosc poogladania stanika - po co dawac zdjecia i
            tu i np. na fotosiku???
            -umiescilam tu oferte sprzedazy stanika nietrafionego allegrowego zakupu,
            planowalam wziac 50% ceny z allegro ;-)
    • j-o-l-a Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 12:55
      Ze wzgledu na to, ze mieszkam za granica nie mam mozliwosci kupowania na
      Allegro, moge tylko na Ebayu (z tm, ze na Ebay.pl) jak dotad nie znalazlam
      stanikow Panache czy Freya.
      Jestem poczatkujaca, dlatego kupuje TYLKO w sklepach i TYLKO przez Kup Teraz, a
      to z tego wzgledu, ze to daje mi mozliwosc zwrotu/wymiany.
      Oczywiscie czaje sie na pare aukcji i uwazam to za zupelnie normalne, zeby
      czekac z podbijaniem ceny do ostatniej minuty, jesli podbje cene na dlugo przed
      koncem - ktos mnie przebije, ja musze znow podbijac i... cena osiagnie poziom,
      ktory juz nie bedzie mnie interesowal.
      Z programow "wygrywajacych" aukcje nie korzystam, to co lubie w aukcjach, to
      wlasnie te ostatnie minuty walki, te emocje, podniecenie. Lubie wygrywac w ten
      sposob, wygrac z programem to odebrac sobie te przyjemnosc.
      Ale wygrywac aukcje, by potem sprzedawac te staniki z zyskiem? Nie, to nie fair.
      Wyglada na to, ze wkrotce sama bede miala stanik do sprzedania, ale do glowy mi
      nie przyszlo, by na nim zarobic! Cieszylabym sie, gdybym dostala za niego tyle
      ile zaplacilam, i to bez kosztow przesylki.
      Wlasciwie to cieszylabym sie nawet, gdybym odzyskala choc 3/4 zaplaconej kwoty.
      Przeciez jesli tego stanika nie bede nosic, to lepiej stracic na nim np. 30%
      ceny niz 100% - pozwaljac mu lezec w szufladzie.
      • fruuzia Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 13:29
        ehh, chyba trzeci raz zabieram się za napisanie posta w tym wątku, a to dlatego, że targają mną sprzeczne uczucia ;)
        no bo z jednej strony jestem żywotnie zainteresowana tanimi zakupami gdziekolwiek, ale z drugiej nie wiem czy w ogóle zjawisko zarabiania z nawiązką da się w jakikolwiek sposób ograniczyć :o zrezygnowanie z "pośrednictwa" allegro wiąże się ze zwiększeniem ryzyka oszustwa niestety, z tym też musimy się liczyć :(
        wydaje mi się, że jedynym sposobem jest niekupowanie od osób handlujących nie fair
        to jest podobna sytuacja jak z perfumami, gdy na dużym forum maniaczek pojawia się moda na jakiś zapach ;) ceny na all momentalnie fruną pod niebo :(
        ja tam już od dawna nie opowiadam w necie na co aktualnie poluję, mania prześladowcza mi się chyba włącza ;)
        • joankb Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 13:45
          Tyle, że nie o tym był wątek.
          Ja powtórzę jeszcze raz: niech kto chce i co chce sprzedaje na allegro. Jego
          sprawa - i kupujących. Jak chcę tam kupić czy sprzedać stanik to nie pytam
          drugiej strony o nic. Normalna transakcja handlowa.
          Chodzi o pobyt na forum w celach handlowych i wykorzystywanie do tego giełdy. I
          często naszych wpisów o tym czego szukamy.
          Atmosfera tu była zupełnie inna - wzajemno - życzliwa, pomocowa itd. A to jest
          taki niemiły zgrzyt...
          I tyle. Nie kupię od kogoś takiego. I nie sprzedam.
          Nikt nikomu nie zabrania założyć wątku: HANDLUJĘ STANIKAMI. Przynajmniej sprawa
          byłaby jasna.
          • cousteau7 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 14:52
            To normalne - jeśli ludzie chcą coś kupić, to zaraz ktoś będzie chciał na nich
            zarobić. Żyjemy w kapitalistycznym kraju :-D
    • ireen Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 15:05
      Ja ostatnio wystawiłam sporo staników na Allegro - nietrafione kompletnie dwa
      zamówienia dla mnie i siostry. Wolę sprzedać na Allegro, bo nie muszę odsyłać do
      Anglii. Rzeczywiście wstawiłam również linki na giełdzie - nie wiedziałam, że
      jest to niemile widziane... Istnieje wątek "Allegro-okazje", ale nie są to takie
      znowu okazje, bo wystawiam te staniki w takich cenach, w jakich kupiłam, więc
      nie chcę ich reklamować w ten sposób, bo to moim zdaniem byłoby nieuczciwe:)
      Dlaczego wstawiam tu i tu? Bo mam większą szansę się takich staników "pozbyć",
      a jeśli się nie uda to mam jeszcze czas odesłać do sklepu. Poza tym w aukcji
      jest od razu opis, zdjęcia itp. a dla dziewczyn z forum już mi się kilka razy
      zdarzyło zakończyć aukcję wcześniej i sprzedać po umówionej cenie, bo moim celem
      nie jest zarabianie na życie przez handel niepasującymi stanikami :) A już na
      pewno nie kupowanie gdziekolwiek po to, żeby wystawić potem na giełdzie o połowę
      drożej!
      Dobrze, że się taka dyskusja wywiązała, bo ja na przykład uważałam to za
      normalne i uczciwe, ale jeśli jednak nie dla wszystkich to tak jasno wygląda, to
      ustalmy jakieś reguły. Ja co prawda nie widzę nic złego w linkowaniu aukcji na
      giełdzie, ale się dostosuję do większości :)
      • joankb Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 15:15
        Patrz moja odpowiedź wyżej. Jak sprzedajesz swoje nietrafione zakupy to wszystko
        jest ok. Piszesz, że wystawiasz też na allegro - ze względu na czas, że możesz
        zakończyć aukcje wcześniej i jest ok. Przecież nie kupiłaś ich dla zarobku.
      • mooh Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 15:15
        Zamieściłam informację na giełdzie, że chcę sprzedać kilka staników
        z Listków i że wystawiłam je na Allegro. Linka nie podałam, bo
        uznałam, że to chyba nie miejsce na to, a jak ktoś będzie
        zainteresowany, to poszuka sam. Pojawiły sie jednak prośby o
        podlinkowanie aukcji, więc dodałam linki. Może więc jednak dobrze by
        było ustalić jakieś zasady. Może osobny wątek informacyjny dla
        nowych staników, sprowadzonych dopiero co ze sklepów, jeszcze z
        metkami i wystawianych na Allegro przed odesłaniem do sklepu? Są
        przecież dziewczyny, które z jakichś powodów nie chcą kupowac za
        granicą, a ceny w tych aukcjach przeważnie są ustalane gdzieś
        pomiędzy ceną kupna w UK a ceną w polskim sklepie, a więc z
        korzyścią dla obydwu stron. Nie są to jednak okazje w normalnym
        rozumieniu tego słowa.
      • quleczka Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 15:24
        >Istnieje wątek "Allegro-okazje", ale nie są to takie
        > znowu okazje, bo wystawiam te staniki w takich cenach, w jakich kupiłam, więc
        > nie chcę ich reklamować w ten sposób, bo to moim zdaniem byłoby nieuczciwe:)

        dziewczyny, fakt - temat watku jest nieco niezreczny - poza tym nie ma tam
        podzialu na kategorie rozmiarowe przez co malo kto go sledzi.

        a co powiecie na to by dodac po prostu do punktu regulaminu gieldy by po prostu
        tematy z linkami do allegro oznaczac na przyklad [aukcja] ?

        byloby prosto i jasno :)
    • klymenystra Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 15:25
      Trudno sie z Toba nie zgodzic, chociaz to tylko kwestia pewnej moralnosci- a
      kazdy ma inna. Ja sie sama zastanawialam, czy np jak znajde w ciucholandzie
      jakis nietypowy rozmiar, to czy go nie kupic i nie zarobic na nim. Stwierdzilam,
      ze nie. Owszem, kupie, ale sprzedam za cene z ciucholandu- i to zaznaczajac,
      skad stanik pochodzi, bo nie wszyscy lubia. Poza tym towar, ktory przechodzi z
      reki do reki traci na wartosci. O ile jeszcze mozna sprzedac stanik ze sklepu, z
      metkami, w cenie regularnej, to uzywany juz nie. Ani nawet taki, ktory sie
      kupilo nowy na ebay, po cenie sklepowej. Nieladne to by bylo. Wiekszosc z nas ma
      tu problemy ze znalezieniem czegos na siebie, dlaczego wiec jeszcze to utrudniac?
      • malagracja Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 21:30
        Jak znajdziesz cos dobrej firmy i w rozmiarze nietypowym - weź - na pewno
        znajdzie sie ktos kto to kupi, a moze nawet komus pomoze w znalezieniu stanika :)

        Ja biore staniki z outletow, maja one zylki, sa nowe - ale i tak zaznaczam skad
        ten stanik jest - bo ja bym chciala zeby sprzedajacy byl uczciwy wiec sama taka
        jestem.
    • scarlet_agta Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 17:17
      Bardzo dobrze, że został poruszony tu taki problem.
      Giełda z założenia nie ma służyć zarabianiu, a jedynie odzyskaniu pieniędzy za
      nietrafione zakupy. Oczywiście dopuszczalne może być doliczenie dodatkowych
      kosztów, typu koszt koperty bąbelkowej czy biletu. Ale trzeba w tym zachować umiar.

      Myślę, że zakaz linkowania do aukcji na allegro w wątku giełdy przyda się na
      pewno. W końcu w wątku o okazjach na allegro też można zaznaczyć, że to osoba
      linkująca sprzedaje.
      • sbarazzina Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 18:50
        Zgadzam sie. Od handlowania sa serwisy typu allegro. A gielda chyba
        powinna sluzyc interesom wszystkich uzytkowniczek, sprzedajacej i
        kupujacej takze.
        Ja obecnie kupuje tylko na gieldzie, bo jestem poczatkujaca i
        jeszcze szukam swojego rozmiaru i modelu. Jest to dla mnie dobre
        rozwiazanie, bo malym kosztem moge wyprobowac rozne staniki, a poza
        tym zanim kupie moge sie dowiedziec od sprzedajacej wielu
        praktycznych informacji o tym staniku. I to jest wlasnie na gieldzie
        bezcenne.
        • ireen Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 19:28
          Ja jak wystawiam stanik na giełdzie i na Allegro i ktoś ma jakieś pytania, to
          odpowiadam najdokładniej jak potrafię, niezależnie czy pytająca jest z Allegro
          czy z LM, więc tu akurat moim zdaniem nie ma różnicy...
          Ale skoro tyle osób jest przeciwnych aukcjom Allegro na giełdzie to najwyraźniej
          trzeba coś z tym zrobić... W takim razie od razu zastanówmy się, czy legalne
          będzie wystawianie jednej rzeczy jednocześnie na giełdzie i na Allegro ;)
          • malagracja Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 21:27
            Gdy sprzedaje cos na allegro - odpowiadam szczerze na odpowiedzi, ale np.
            negocjacja ceny nie wchodzi w gre. Jesli dziewczyna jest z forum (a zdarzylo mi
            sie to kilka razy) i pisze mi, ze np. czy nie moge spuscic troche z ceny bo
            costam.. to wiadomo, ze z nia sie dogadam :)

            Mozna zakaz aukcji allegro na gieldzie :)
    • evunaa Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 12.05.08, 19:31
      Zgadzam się, coś takiego jest po prostu nie fair... nie od tego jest tutejsza
      giełda.
    • malagracja No i ja nie wiem co ja mam o tym myslec :( 12.05.08, 21:23
      1. Twoja niewygrana aukcja na ebay i ta sprzedajaca ktora ma ponoc "inne zrodla"
      - nieuczciwosc (perfidne klamstwo?)

      2. Widze, ze moja kwestia outletow jest tez poruszona :) Wiec powiem wam co ja
      dokladnie robie: kiedys przypadkowo wpadlam do outletu i zobaczylam staniki -
      pomyslalam - niedorogie a dziewczyn na forum jest duzo, a nie wszystkie stac na
      nowe staniki ze sklepow. I od tego momentu chodze od czasu do czasu i wynajduje
      nowe, dobre staniki. Do ich ceny doliczam koszt koperty babelkowej i wystawiam
      na allegro (nie zawsze, czasami tylko na gielde LB) i jesli dziewczyny chca - to
      licytuja - jezeli cos zarobie to sie ciesze, jesli wyjde na zero - tez ok, ale
      przynajmniej wiem, ze ktos sie ucieszyl i jak stanik nie bedzie pasowac to ma
      szanse odzyskania pieniedzy i sprzedania go ponownie. Raz mi sie zdarzylo
      wystawic na gieldzie LB staniki z linkami do allegro, ale TYLKO dlatego, ze
      posty pisane w watku dla allegro nie chcialy mi sie dodac - poza tym wyjatkiem
      zawsze wrzucam wszystko do watku Allegro.

      3. Ostatnio NIE DAŁAM SIE OSZUKAĆ pewniej osobie, ktora pisala do mnie - wogole
      nie pytala o rozmiar stanika, wymiary, kolor itp. - o to o co pytaja dziewczyny.
      Chcial zgarnac ode mnie wszystkie staniki i tu sie pojawił klops bo zaczal do
      mnie pisac przez przypadek czasowniki w formie meskiej, a pozniej zaczal mnie
      wyzywac (!) ze na pewno oszukuje cos z tymi stanikami i ze on chce znac
      wszystkie wady stanikow, najsmieszniejsze w tym wszystkim bylo to, ze jak
      powiedzialam gdzie mieszkam to on od razu sie rozlaczyl i powiedzial, ze ze
      wzgledu na zamieszkanie on rezyguje ze wszystkich zakupow.

      Jestem pewna, ze nasza gielda z czasem zacznie byc bardziej wykorzystywana na
      "wylapywanie" stanikow i sprzedawanie je np. na allegro ale tez bedzie
      nieuczciwym pozbywaniem sie stanikow.

      Czesto bym chciala wyslac dziewczynie stanik np. do przymierzenia - ale
      zwyczajnie sie boje, ze trafie na oszusta/oszustke.

      Na pewno trzeba cos z tym zrobic, ale pytanie co?
    • 100krotna Nie zlinczujcie... 12.05.08, 23:26
      No cóż... Głosy oburzenia już się sypały, więc może bicie mnie ominie.

      Bo uważam, że towar jest wart tyle, ile klient za niego płaci.
      Jeżeli ktoś sprzedaje stanik drożej niż kupił, to jego sprawa, nie uważam tego
      ani za złe ani za dobre, po prostu go sprzedaje. Allegro czy giełda - nie widzę
      wielkiej różnicy.
      To czy my chcemy dany stanik kupić w danej cenie jest już naszą sprawą. Chcesz -
      kupujesz, nie chcesz - nie kupujesz. Jeśli nie będzie kupujących, sprzedający
      nie zarobi, tyle, koniec.
      Uważasz, że jesteś w stanie dać tyle za stanik, więc ok, bierzesz, nie robisz
      rabanu, płacisz ustalone, kwita. A okazuje się, że można było taniej? Trudno,
      nikt nie kazał kupować. Pośrednicy zawsze biorą lwią część, proste prawo rynku.

      Wyższa cena to też przecież staranie się, szukanie, zakup, zapłata, przesyłka,
      czekanie, wystawienie, pokazanie, informacja, wysyłka. Sprzedający to zrobił,
      uważa, że prowizja mu się należy. Nie podoba się? Już mówiłam, nikt nie zmusza,
      nie kupuj.

      A co do rejestracji i podatków. 40% od pensji to i tak za dużo. Jeszcze może 40%
      od 20 zł zarobionych na staniku? ;)
      (co niestety nie znaczy, że nie płacę.. :(




      • maith Ale w takim razie 12.05.08, 23:55
        Ok, ale w takim razie ktoś kto tak zarabia wykorzystuje funkcje lobby - i tego
        i dużego. A te giełdy nie powstawały jako pomoc w zarabianiu NA NAS, tylko jako
        pomoc DLA NAS.
      • joankb Re: Nie zlinczujcie... 13.05.08, 07:41
        Nie zlinczuję Cię. Ale uważam to za nieuczciwe i koniec. Dużej grupie z nas
        naprawdę ciężko coś znaleźć. Mnie już wykończyły koszty przesyłek. Podliczyłam
        koszty sklepowych zakupów na prawie 300 zł. Odsyłanie, zamawianie, odsyłanie. Z
        tego mam dwa staniki - Lilly i Rosy Posy. Trochę drogo wychodzi :)).
        Handlu nie uważam za grzech. Ale niech handlujący trochę się postara. Dziewczyny
        - mówię o marysi czy boochmence zainwestowały, podpisały umowy - sprzedają i to
        jest normal. Mówię o dziewczynach cwaniaczkach - czytamy forum po to żeby na nim
        zarabiać. Od przedstawiciela freyi nie kupisz - no nie ma takiej opcji. Ebay
        jest dostępny dla nas wszystkich - i tam szukamy. Im więcej takich cwaniaczek
        jak bianna będzie tym drożej będziemy płacić - wszystkie.
        Podaję nick - bo poza wszystkim innym kłamała - widocznie sama wie, że coś jest
        nie tak. Przejrzałam wszystkie jej oferty z giełdy - prawie wszystkie są z ebaya.
        Wysyłałam stanik do przymiarki, sama tak dostałam. I tak jest dobrze. Na dużym
        forum, po dramatycznym poście jednej z dziewczyn ktoś zaproponował jej Opulenca
        ZA DARMO. Porównanie? - bez komentarza.
        • 100krotna Re: Nie zlinczujcie... 13.05.08, 09:42
          Zauważam, że ciężko.
          Ale też przecież życzliwych i tutaj nie brakuje :)
          Sama nie jestem w stanie wydać 300 zł na wysyłanie i odsyłanie. Ale na ebay'u
          nie kupuję, z różnych powodów. Jeśli ktoś zaproponuje mi stanik na giełdzie po
          i tak po promocyjnej cenie, to nie wiem, czy sie nie skuszę? (Pod warunkiem, że
          będzie z Krakowa czy okolic i będziemy się mogły umówić, żebym mogła przymierzyć
          i odebrać osobiście. W ciemno pieniędzy nie wyślę, na straty nie mogę sobie
          pozwolić)

          A.. no i jeszcze jedno...
          Bo skoro już wiecie, co dziewczyna robi- jak nikt od niej nie kupi, to i
          podkupowanie na ebay'u się jej przestanie opłacać.
          Bo przecież nikt nie każe kupować ;)
    • rockiemar Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 13.05.08, 00:09
      Ja mam jakies wewnetrzny opor przed zarabianiem na dziewczynach z
      forum. Dlatego na lobby staniki sprzedaje po cenie, za ktora je
      kupilam (w koncu sama wiem, jak trudno znalezc cos w sensownej
      cenie). Na allegro natomiast nie mam jakos wyrzutow sumienia, jesli
      stanik wystawiony za 9zl osiaga cene 49zl ;)

      A co do wklejania linkow do aukcji... no coz, na poczatku tak nie
      robilam. Dopiero pozniej zauwazylam, ze duzo dziewczyn tak robi,
      wiec tez sobie uproscilam zycie ;)
      • malagracja Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 13.05.08, 21:44
        "Ja mam jakies wewnetrzny opor przed zarabianiem na dziewczynach z forum. Na
        allegro natomiast nie mam jakos wyrzutow sumienia, jesli
        stanik wystawiony za 9zl osiaga cene 49zl"

        - zgadzam sie z Toba.
    • szprota Lekki OT 13.05.08, 00:20
      Ale też w temacie giełdy.
      Jestem świeżynką na forum i nowoodkrytą średniobiuściastą. Czekam właśnie na Mój
      Pierwszy Stanik, ale że zamówiłam w melissie, to - same wiecie - jeszcze trochę
      czekania przede mną.
      Przeglądam natomiast z upodobaniem giełdę, bo widzę, że niekiedy jest szansa
      nabyć naprawdę okazyjnie śliczne rzeczy. I tu moja prośba: czy sprzedające
      mogłyby jakoś po sprzedaniu staniczka zaznaczać, że to już nieaktualne,
      sprzedane? Gdzieniegdzie widzę taką informację, ale nie wszędzie, więc
      podejrzewam, że nie jest to powszechnie przyjęty zwyczaj. Fatyga niewielka, a
      chyba wielu z nas ułatwiłoby to troszkę życie :)
      • stary_dywanik Re: Lekki OT 13.05.08, 01:38
        Oznaczanie nieaktualnych ofert jest jak najbardziej obowiązujące.
        Informację o nieaktualności danej oferty widac tylko dopóki nie
        zauważy jej któraś z moderatorek i nie zkasuje odpowiedniego posta.
        W ten sposób na giełdzie panuje względny porządek.
        • szprota Re: Lekki OT 13.05.08, 12:32
          O, nie wiedziałam :)
          Zdaje się, że to forum, abstrahując od merytoryki, będzie dla mnie również wzorem znakomicie zarządzanej społeczności internetowej.
    • u-lotka Może ktoś na mnie chce zarobić? 13.05.08, 02:17
      Strasznie podoba mi się ten stanik:
      cgi.ebay.pl/NEW-M-S-Ceriso-Cream-Mix-Padded-Plunge-Bra-30DD-65DD_W0QQitemZ330235154126QQihZ014QQcategoryZ14221QQssPageNameZWDVWQQrdZ1QQcmdZViewItem
      ale nie mam karty kredytowej, żeby zapłacić za niego przez paypal. Może ktoś
      byłby w stanie kupić go za mnie, a ja bym odkupiła? Jestem w stanie przepłacić,
      bo staniczek póki co tani jest.
      • joankb Re: Może ktoś na mnie chce zarobić? 13.05.08, 07:28
        Kupię. Doliczę Ci dodatkowo koszty "polskiej przesyłki". Jak się zgadzasz to daj
        znać. I powiedz do ilu licytować.
        • u-lotka Re: Może ktoś na mnie chce zarobić? 13.05.08, 12:34
          Dzięki, wysłałam wiadomość na mejla gazetowego.
    • edytaf5 Propozycja... 13.05.08, 07:11
      A ja jeszcze z innej strony podchwyce temat :)
      Jakies 2 miesiace temu na listkach kupilam 2 harmony: 60d i 60dd. 60d okazal sie
      za maly a ze nie chcialo mi sie go odsylac, to dalam ogloszenie na lobby.
      Sprzedalam go (juz nie pamietam dokladnie kwoty) za tyle ile zaplacilam za niego
      w sklepie bez doliczania kosztu przesylki z Agnlii. Potem (tego moge sie juz
      domyslac tylko, bo pewnosci nie mam) widzialam go chyba na 2 lub 3 osobach w
      galerii. Nawet jesli mi sie tylko wydaje, ze to ten sam stanik, to zastanawia
      mnie po jakiej cenie zostal on odsprzedany osobie, na ktora w koncu pasowal.
      Zdarza sie przeciez, ze stanik "krazy" i nikt nie chce na tym stracic. Czasami
      dodawana jest do kwoty cena przesylki, ktora zaplacila sprzedajaca a czasami
      nie. Wiadomo, ze jesli kazda z kolei osoba doda ta cene przesylki, to cena
      wzrosnie od kilku do kilkudziesieciu zlotych (zalezy od tego przez ile osob
      "przejdzie"). A przeciezx kazda z nas chce kupic taniej. To moze juz darujemy
      sobie doliczanie naszych kosztow przesylki? Jedno 6 czy 7 zloty nas nie zbawi a
      z drugiej strony same zaplacimy kiedys taniej za stanik, ktory chcemy miec. Co
      Wy na to? Umawiamy sie tak na forum?
      • magdalaena1977 Re: Propozycja... 13.05.08, 08:33
        No więc dla mnie osobiscie to kompletnie nie ma sensu. Takie kupowanie i
        sprzedawanie po kosztach ma sens wśród znajomych, przyjaciół itp. Tam gdzie
        dodatkowym spoiwem jest zaufanie i chęć poprawienia sytuacji drugiej osoby. A ja
        na forum większości osób nie znam.
        Nigdy nie wystawiłabym na giełdę swojego nieudanego zakupu, bo nie wiedziałabym,
        jak wysoka cena będzie do przyjęcia dla kupujących. A nie widzę powodu, żeby od
        razu z marszu sprzedawać poniżej kosztów, żebym to ja miała finansować czyjeś
        staniki - mogłabym to zrobić dla przyjaciółki albo dla osoby w trudnej sytuacji
        finansowej, ale nie dla anonimowej forumki, która może być po prostu przedsiębiorcą.

        I dlatego IMHO allegro jest wyjściem nie tylko bezpiecznym, ale i czystym - bo
        sposób określania ceny jest całkowicie rynkowy. Stawiam niską cenę wywoławczą,
        bo wiem, że licytacja ją podniesie. Wiem, że podniesie ją dokładnie do poziomu
        rynkowego, bo będzie co najmniej kilka zainteresowanych. Jeśli stracę, to
        dlatego, że rynkowo stanik jest mniej wart, ale tylko tyle.
        A jeśli zarobię, no cóż - będę miała forsę na następny - i nikogo nie oszukam
        zawyżając cenę, bo przecież kupująca dobrowolnie złożyła taką ofertę jaka była
        dla niej do zaakceptowania.

        A co do biznesowego przeznaczenia zakupów - sprawa jest bardzo prosta - jeśli
        ktoś sprzedaje staniki z różnych rozmiarów, to przecież nie uwierzę, że kupić
        75D i 60F DLA SIEBIE. Ale na allegro nic mnie to nie obchodzi. Najwyżej mogę
        popukać się w głowę na ceny, jakie niektórzy wystawiają.
        • mama_ryba1 Re: Propozycja... 13.05.08, 08:39
          magdalaena1977 napisała:

          > jeśli ktoś sprzedaje staniki z różnych rozmiarów, to przecież nie
          uwierzę, że kupić 75D i 60F DLA SIEBIE. <

          Z tym się akurat zgodzić nie mogę. Próbuję ostanikować połowę
          żeńskiej części rodziny, a że większość nie ma jeszcze ustalonego
          rozmiaru, kupuję od 28G dla siebie, poprzez 32GG dla mamy i kuzynek
          do 38G dla teściowej. I rozrzut rozmiarów niekoniecznie świadczy
          o "nieczystych intencjach"
          • joankb Re: Propozycja... 13.05.08, 08:55
            Ale wtedy zwykle to piszesz. Kupiłam dla mamy i nie pasuje. Wiesz na jakie
            wymiary dobry albo niedobry. Wiesz cokolwiek. Choćby czy to plunge czy balkonik :))
          • ma_go Re: Propozycja... 13.05.08, 09:04
            To już zaczyna pachnieć spiskową teorią dziejów:)
            Też stanikuję znajome.
            Niepasujące sprzedaję ja, bo większość znajomych niezbyt sprawna
            komputerowo.
            Ale zdarzyło mi się oddać forumce 2 Fantasie, za darmo(oczywiście
            nie nowe)
            Bo stanikowana znajoma zwróciła mi koszt całości, nietrafionych też.
            Zadręczycie się tymi podejrzeniami:)
            --
            Kobieta inżynier jest jak świnka morska...ani świnka, ani morska;)
            • joankb Re: Propozycja... 13.05.08, 09:08
              My nie mamy podejrzeń. My co do niektórych mamy pewność.
              • ma_go Re: Propozycja... 13.05.08, 09:10
                No to 2 wyjścia:
                -nie kupować od nich
                -i bardziej drastyczne-kasować oferty na giełdzie
                • wiszer Re: Propozycja... 13.05.08, 10:04
                  No i co z tego jak na Allegro i tak bedziemy licytowac. Sluchajcie ostatnio na
                  Allegro byl stanik CK Emily 60DD. Zostal wylicytowany za 107,50zl plus koszt
                  wysylki! Przeciez nowe kosztuja 80zl, a ten byl uzywany w bardzo dobrym stanie,
                  tylko co zrobic jak ten rozmiar jest jak na lekarstwo? Ja nie raz myslalam zeby
                  staniki ktore odkupilam od dziewczyn na Lobby za 30-50zl wystawic na Allegro,
                  wystawilam w koncu tylko stroj kapielowy bo chyba ze wzgledu na okres nie bylo
                  jeszcze zainteresowania a i tak go sprzedalam dziewczynie z Lobby. Nie tylko
                  chodzi o zarobek, ale np. pisaly do mnie 4 dziewczyny w sprawie jednego stanika
                  i kazda mnie prosila zebym to wlasnie jej sprzedala, sprzedalam osobie ktora po
                  prostu pierwsza sie zglosila, a gdyby przenies ta sytuacje na Allegro to stanik
                  dostala by dziewczyna ktorej najbardziej zalezalo. Ja ostatnio zrobilam taki
                  myk, ze kupilam trzy staniki od trzech roznich osob: Panache Daisy 60DD, Flameco
                  60D i Eve 60DD, na mnie nic nie bylo dobre, a blizniaki14 tez szuka stanika od
                  jakiegos czasu i po malu ma dosc jak kazdy z Nas kiedys mial. Wszystkie staniki
                  sprzedalam w tym jeden jej, wczesniej zapytalam sie dziewczyn czy nie
                  przeszkadza im zeby stanik przyszedl 3dni pozniej (ja z reguly wysylam staniki
                  mimo, ze kasa jeszcze nie wplynela bo pozniej ktos trafi na weekend, a poza tym
                  wiem jak sie czeka, tylko ostatnio zaczelam sie zastanawiac czy to faktycznie
                  jest dobry pomysl) bo chcialbym wyslac wszystkie 3 do blizniakow zeby sobie
                  przymierzyla, i dziewczyny sie zgodzily. Blizniaki zaplaca tylko raz za wysylke
                  plus stanik, minus dwie wysylki do dziewczyn, a przymierzy sobie dwa modele
                  wiecej a to jest spora wiedza. Po co to pisze, dlatego ze mi tez niektore
                  dziewczyny wysylaly staniki mimo, ze pieniadzy nie bylo jeszcze na koncie
                  (ostatnio z agniecha2008 doszlysmy do wniosku, ze wszystkie dziewczyny z Lobby
                  powinny miec konto w mBanku bo kasa jest na koncie po 5 minutach niezaleznie od
                  dnia i pory) i jesli dopuscimy na Lobby taka osobe, ktora liczy czysto na
                  zarobek czy mozna takiej osobie zaufac? Co jak zostaniemy bez kasy ani stanika?
                  Dlatego dalam ostatnio propozycje na forum zebysmy po zakupie ocenialy czy
                  produkt byl zgodny z opisem i czy wszystko ok, jak na Allegro. Nie wyobrazam
                  sobie przenosic wszystkiego na Allegro bo wtedy nie dosc ze koszty przesylki to
                  prowizje by mnie zjadly, tyle co ja stanikow kupuje, przymierzam i odsprzedaje
                  to glowa mala.
                  • zooba Re: Propozycja... 13.05.08, 10:29
                    ja myślę, że po rozdzieleniu giełdy na wątki różno-rozmiarowe zaczynają się
                    tworzyć grupy dziewczyn o podobnych rozmiarach. Wtedy mamy dużo większe zaufanie
                    - przynajmniej ja tak mam. Jestem za umieszczaniem komentarzy do transakcji, ale
                    chyba w osobnych wątkach, żeby się nie zrobiło zamieszanie.
                    Nie wystawiam na Allegro, bo mi sie nie chce, zrobiłabym tak, gdybym tutaj nie
                    mogła sprzedać stanika. Na Allegro zdecydowanie miałbym zamiary zarobkowe, tutaj
                    chcę wyjść na zero.
    • abere8 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 13.05.08, 09:49
      W skrocie:

      1) licytowanie w ostatnich sekundach aukcji ma sens, jak juz wyjasniono powyzej,
      i sama staram sie tak robic w miare mozliwosci.

      2) odsprzedajac nietrafione zakupy na gieldzie staram sie nie tracic pieniedzy,
      to chyba normalne. Z tym, ze jesli wylicytuje na eBayu stanik, powiedzmy, za
      7.50 funtow, a wysylka kosztowala 3.50, to ja kupilam stanik za 11 funtow i taka
      kwote przeliczam na zlotowki.

      3) dwa staniki, ktore wstawilam w watku "sprzedam 65E, 65F" sa nadal aktualne :-)))
      • wiszer Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 13.05.08, 10:07
        Aha i jeszcze chcialam dodac, ze licytowanie w ostatniej sekundzie ma sens, ja
        staram sie licytowac wlasnie jesli nie w ostatnich godzinach to ostatniego dnia,
        bo inaczej kwoty robia sie kolosalne, tak jak pisalam wyzej 107zl za uzywany
        stanik gdzie nowy kosztuje zdecydowanie mniej. Poza tym trzeba uwazac bo czasem
        kwoty podbijaja sobie sami sprzedawcy z innych kont jak zainteresowanie jest
        duze (jak duzo osob doda aukcje do obserwowanych).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja