anna.michal Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 13.05.08, 13:48 Skoro giełda powstała, żeby sobie pomagać to jak dla mnie staniki powinny tu krążyć po kosztach własnych - czyli kupiłam jakiś okazyjnie za 60zł z przesyłką i za tyle samo puszczam go dalej, jeśli nie pasuje. Zarabiać można na allegro. Są rozmiary, które idą zawsze. Np. 60D/60DD gdzie kilka razy licytowałam się z lobbystkami. Ale później te staniki po cenie końcowej z aukcji wracały jako nie pasujące na giełdę. (niestety tu też się spóźniłam). Rozumiem sytuację malejgracji, której udaje się znaleźć staniczki w outlecie. Dla niej wygodnie jest wystawić dobrze opisaną aukcję ze zdjęciami niż biegać tu po różnych wątkach i po kilka razy odpowiadać na prośby o info i zdjęcia. No i same ją do tego namówiłyśmy licząc, że może znajdzie nasz rozmiar. Jak się jej uda coś zarobić to fajnie - w końcu niby kupuje przy okazji poszukiwań swojego, ale później trzeba te inne pofotografować, pakować, wysyłać a to już może być kłopoliwe. Więc bardziej to jest "za fatygę" niż zarobek. Licytowanie w ostatniej chwili jest OK. Zresztą często to robią automaty a nie licytujący. Czasem to jest szansa na wygranie aukcji za niższą cenę niż gdyby była licytowana od początku. Podana sytuacja - kupione na e-bayu i wystawione po dużo wyższej cenie na giełdzie jest dla mnie nie fair. Odpowiedz Link
pitupitu10 Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 13.05.08, 14:15 > Skoro giełda powstała, żeby sobie pomagać to jak dla mnie staniki powinny tu > krążyć po kosztach własnych - czyli kupiłam jakiś okazyjnie za 60zł z przesyłką > i za tyle samo puszczam go dalej, jeśli nie pasuje. > Zarabiać można na allegro. Nic dodać, nic ująć. Odpowiedz Link
malagracja Dzieki za poparcie. :) 13.05.08, 21:48 Poza tym niektore staniki ida tylko na gielde. Odpowiedz Link
maith Na LB ten problem został właśnie rozwiązany :) 13.05.08, 14:15 Przy okazji zakładania nowego wątku giełdowego Butters77 wyraźnie napisała, do czego służy giełda, a co będzie kasowane. W pierwszym poście, ta końcówka zaczynająca się od UWAGA: Odpowiedz Link
joankb Re: Na LB ten problem został właśnie rozwiązany : 13.05.08, 14:22 Też mam zamiar kasować. Albo - jeśli w moim rozmiarze, natknęłam się na niego i wiem skąd pochodzi będę to wpisywać - łącznie z ceną. A tekst butters kopiuję do głównego wątku giełdy. Odpowiedz Link
beakarp no proszę... 13.05.08, 14:37 ...a ja naiwna myślałam że oferując na giełdzie stanik za połowę ceny sklepowej zrobię komuś przysługę...nie każdy lubi ten dreszczyk emocji z cyklu: przyjdzie ta paczka z UK, czy ukradną? Nie każda może płacić paypalem...są też inne niedogodności kupowania na ebayu, czy w angielskim outlecie. No nic, skoro wolicie robić zakupy na allegro, zamiast kupić coś na giełdzie od ręki, i od zaufanej osoby, to róbcie! Albo w butiku, gdzie Pollyanny wiszą sobie rządkiem, każda za 199pln...wasza sprawa, i wybór Odpowiedz Link
joankb Re: no proszę... 13.05.08, 14:42 Pisałam już, że do angielskich outletów nic nie mam... Do polskich też. Do "skupu" na ebayu - tak, mam. Odpowiedz Link
luliluli Beakarp, nie uciekaj! 13.05.08, 14:54 nie chciałam zasmiecać wątku z komentarzami dla sprzedających, wiec napisze tu: jak się komuś nie podoba niech nie kupuje! ja jestem za głupia/za leniwa/za nieśmiała/za zakręcona/wpiszcie co chcecie, żeby kupować w brytyjskich sklepach, nie mam ochoty kopać wątku o zakupach, paypalach, kartach mbanku i innych - nazwijcie mnie jak chcecie, nie chce mi sie i koniec! Wchodzę na giełdę, wpisuję się w "kupię", codziennie zerknę na "sprzedam" i tym sposobem mam same dopasowane, idealnie leżące, kochane staniki. To jest mój sposób na zakupy. Mam w nosie, czy ktoś na tym zarobi, czy nie, jak mi się stanik spodoba, to różnica 20 zł mnie nie interesuje, a szczerze mówiąc nie zdarzyło mi się przepłacić ani razu. Apeluję o powściągliwość w wyrażaniu sądów o sprzedających tu staniki, bo się wycofają. Ja wolę, gdy ktoś odrobi za mnie "czarną robotę", a ja w mejlu dostanę wymiary stanika, opis, itd. dzieki temu nie musiałam ani razu odsprzedawać stanika z powodu "nietrafioności" (fajne słowo:p) Odpowiedz Link
asia.asz Re: Beakarp, nie uciekaj! 13.05.08, 15:04 widzisz,a ja nie chcialabym zeby ktos mi sprzatnal z ebaya stanik z przed nosa (z premedytacja myslac o zysku a nie dla siebie) tylko zeby go potem wystawic na gieldzie ale o cene 40 zl wyzsza... Odpowiedz Link
luliluli Re: Beakarp, nie uciekaj! 13.05.08, 15:18 mam taki pesymistyczny wniosek: tego się nie dało uniknąć - jesteśmy sporą grupą, na której wielu predzej czy pozniej bedzie chciało zarobić, patrz: pojawiające się od jakiegoś czasu reklamy pod głównym logo gazety, nad nazwą forum - kiedyś głównie "schudnij 5 kilo" teraz "staniki dla biuscistych" (mam nadzieje, ze wiecie, o ktore miejsce na stronie mi chodzi;) Komentarze dla sprzedających MOŻE coś dadzą, ale i tak wiekszosc zalezy od "przyzwoitości" ludzkiej:) pe es nie mam nic przeciwko podbiciu ceny o 2 dychy, gdy ktos sprowadza staniki z brytyjskich outletów czy sklepów, żeby je tu sprzedac - za fatygę się należy:) mam przeciwko tym, którzy zgarniają co się da, żeby tu sprzedać wpisując głupoty w stylu "niekompatybilny z moim biustem, wiec sprzedaję" i tak z rzędu 15 staników wystawiając, licząc na to, że trafią na tak zwanego głupa, który nie zauważy, że to kłamstwo Odpowiedz Link
vickydt Re: Beakarp, nie uciekaj! 14.05.08, 08:37 dzizas, to licytuj umiejętnie, jaki problem???? A ta co Ci sprzątnie ma pewnosc, ze tu sprzeda? Odpowiedz Link
sheena777 dziewczyny, takie sa prawa rynku! 16.05.08, 09:06 vickydt ma rację, albo wpisujcie wyższe kwoty w czasie licytacji albo korzystajcie z opcji KUP TERAZ (na allegro), bo to są prawa rynku i wiele osób tak postępuje. nie widzę w tym nic złego, mnie tez wielokrotnie w ostatnich sekundach ktos przelicytował i nie będę robić z tego afery. a poza tym na LB oraz LM to jest po prostu GIEŁDA i każda rzecz jest tyle warta ile ktoś chce za nią zapłacić. normalną rzecza jest, że ludzie doliczają te parę złotych, żeby wyrównac koszty przesyłki z UK czy innego kraju, koszty pudełka czy koperty (trzeba ten stanik w czymś wysłać) oraz prowizje od wystawienia po raz kolejny. a jeśli zaczniecie kasować oferty osób, które są 20-40zł droższe niż podobne na ebayu czy allegro, to po prostu same sobie zamkniemy drogę do odkupienia stanika w Polsce, za złotówki i z mniejszym prawdopodobieństwem, ze ktoś sie połakomi na naszą paczkę. ok, zakrzyczcie mnie teraz :) Odpowiedz Link
luliluli Re: Beakarp, nie uciekaj! 13.05.08, 15:06 i jeszcze jedno - licytowanie w ostatniej chwili, podbijanie ceny, itd. - każdy ma do tego równe prawo, nie zabroniono tego w regulaminie allegro - wkurzają mnie tylko Ci, którzy mają specjalne programy licytujące w ostatniej sekundzie, bo wtedy nie liczy się spryt w licytacji i traci ona cały swój urok:) ja mam takie podejście do allegro - po to ono jest, po to jest ono:P a jak sie nie umie w to "bawić" to czemu wkurzać się na innych, którzy umieją?? sama kilkakrotnie byłam za wolna i przegrałam licytację, ale nikt nie powiedział, że będzie łatwo!:) Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Beakarp, nie uciekaj! 13.05.08, 15:50 luliluli napisała: > a jak sie nie umie w to "bawić", to czemu wkurzać się > na innych, którzy umieją?? Ale sama tak robisz. Tutaj napisałaś: > wkurzają mnie tylko Ci, którzy mają specjalne programy licytujące > w ostatniej sekundzie (...) Licytowanie przy pomocy specjalnych programów czy serwisów jest naturalnym elementem funkcjonowania allegro i ebaya. Każdy może z nich korzystać, ale oczywiście nie ma przymusu. I jeśli Ty nie korzystasz z serwisów aukcyjnych żeby jak najtaniej zrobić zakupy, tylko dla jakiegoś dreszczyku emocji, to właśnie "nie umiesz się w to bawić". Odpowiedz Link
luliluli Re: Beakarp, nie uciekaj! 14.05.08, 08:27 wybacz:) byłam pewna, że programy do licytacji nie są dozwolone, ale rzeczywiście, nie przeczytałam całego regulaminu Allegro:) Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Beakarp, nie uciekaj! 13.05.08, 15:54 luliluli napisała: > Wchodzę na giełdę, > wpisuję się w "kupię", codziennie zerknę na "sprzedam" i tym > sposobem mam same dopasowane, idealnie leżące, kochane staniki. To > jest mój sposób na zakupy. I jak Ci się to udaje ? Co tak naprawdę zmienia rezygnacja z brytyjskich sklepów na rzecz giełdy ? Przecież nikomu innemu nie udaje się na 100 % trafić w rozmiar stanika przed mierzeniem. A rezygnując z kupowania w sklepach pozbawiasz się dwóch ważnych możliwości - kupienia dwóch sąsiednich rozmiarów tego samego stanika i zwrotu. Odpowiedz Link
joankb Re: Beakarp, nie uciekaj! 13.05.08, 16:03 I jak koniecznie tak chcesz to umów się z jakimś "osobistym dostawcą" z ebaya żeby Cię wyręczał. A Ty mu będziesz prowizję płacić bez gadania. Nie mam nic przeciwko. Odpowiedz Link
luliluli Re: Beakarp, nie uciekaj! 14.05.08, 08:30 > I jak koniecznie tak chcesz to umów się z jakimś "osobistym dostawcą" z ebaya > żeby Cię wyręczał. A Ty mu będziesz prowizję płacić bez gadania Dziewczyny po co ta irytacja?? Ja niczego koniecznie nie chcę, skoro dyskutujemy, dyskutujmy, a nie naburmuszajmy sie jak dzieci;) nie chce sie KONIECZNIE i BEZ GADANIA umawiać z szatańskim osobistym dostawcą, chcę tylko powiedzieć, że nie wszyscy mają ochotę buszować na brastopie:) Odpowiedz Link
luliluli Re: Beakarp, nie uciekaj! 14.05.08, 08:25 nie pozbawiam się, bo mogę sobie przymierzyć w ten sposób stanik jadąc do sklepu stacjonarnego - tam tez zdarza mi sie robić zakupy. Poza tym dlaczego traktujesz to jako "pozbawianie się" czegokolwiek, to jak mówienie, że nie lubiąc zagryzać selera pozbawiam się niesamowitych wrazen smakowych;) kwestia gustu - wolę inny rodzaj zakupów. I wcale nikogo nie namawiam, przentuję swój punkt widzenia:) Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: Beakarp, nie uciekaj! 14.05.08, 13:39 luliluli napisała: > nie pozbawiam się, bo mogę sobie przymierzyć w ten sposób stanik > jadąc do sklepu stacjonarnego - tam tez zdarza mi sie robić zakupy. Ale nie napisałaś jak Ci się udaje utrafić na 100 % w dobry rozmiar, bez mierzenia. Przecież na giełdzie jest tak mało staników, że nie masz szans ich wcześniej namierzyć w sklepie i przymierzyć. Odpowiedz Link
luliluli Re: Beakarp, nie uciekaj! 14.05.08, 14:38 Już mówię - wszystkie moje staniki to takie "sztandarowe modele", mam np.arabellę, zetę, polyannę, czy retro. Nie eksperymentuję z nieznanym;)) Zanim kupię jakiś stanik, wchodzę do tabeli rozmiarów, czytam, jak się komu mój rozmiar rozciągnął, mam obcykane wątki o ściśliwcach/rozciągliwcach, mało i dużoiseczkowcach, pisze maile z dziewczynami, od których mam zamiar kupić stanik - podają mi, na ile jest rozciągnięty i czy był na nie za mały/za duży, o ile. Poza tym mam standardowy rozmiar 65FF, uwierz mi to nie jest jakaś mordęga, po prostu mam szczęście, bo na razie źle leży tylko polyanna, którą, jak na ironię, kupiłam w Intimo i wydawała się dobra:p może po prostu jestem szczęściarą??:))) szukam na giełdzie też staników dla mamy, dwóch sióstr i koleżanki - na razie z dobrym skutkiem, tylko z mamą mam problem - choć mały, bo musiałam na razie odsprzedać tylko jeden stanik "nietrafiony", a przepraszam, siostra też dostała ode mnie jeden za duży, też sprzedany na giełdzie. Kupuję mniej więcej 1 lub 2 staniki w miesiącu, więc mam dużo czasu;) i rzadko kupuję coś, czego "nie znam", może to mnie ratuje? Odpowiedz Link
luliluli Re: Beakarp, nie uciekaj! 14.05.08, 14:59 i jeszcze coś dodam: nie wydaje mi się, żeby znalezienie swojego rozmiaru w jakimś modelu było aż tak trudne, że trzeba zamawiać trzy staniki z sąsiedniego rozmiaru - czasem pewnie tak jest, ale w wielu przypadkach po przymierzeniu stanika widać, czy są bułki, czy się marszczy, ciśnie, jeździ po plecach, czy robi dzioby:) i chyba nie trzeba mieć z tego tematu napisanej rozprawy doktorskiej:) ot, dobry, albo niedobry - na szczescie mam taki biust i rozmiar i kształt i nie wiem, co jeszcze, że nie mam specjalnego problemu z doborem rozmiaru:) na dowód mogę wysłać zdjecia do galerii, choć wszyskie modele, które posiadam są tam wlepione po kilka(naście) sztuk:) pe es - z galerii tez korzystam, wiec widzę, jak co leży na dziewczynach z podobnymi wymiarami Odpowiedz Link
wiszer Re: Beakarp, nie uciekaj! 14.05.08, 15:04 Masz duze szczescie, zreszta ja uwazam ze wiekszy rozmiar jest latwiej dopasowac. Pierwszy stanik ktory kupilam siostrze i od razu dobry, a ja juz mierzylam 20 i zawsze cos nie tak. Zreszta to samo mozna zaobserwowac w Galerii, ze dziewczyny o srednim biuscie latwiej dobieraja staniki niz te ktore faktycznie maja maly biust. Odpowiedz Link
luliluli Re: Beakarp, nie uciekaj! 14.05.08, 15:15 tu się zgadzam:)poza moją mamą wszystkie trzy inne stanikowane przez mnie osoby mają coś około "duże"65B, normalne 65C, w porywach(rzadko) aż do 65D:) na szczescie każda ma o 1 cm więcej w biuście, więc udało się, że zawsze na kogoś stanik jest dobry:D Odpowiedz Link
joankb Re: Beakarp, nie uciekaj! 14.05.08, 15:16 Zaręczam Ci, że to jest takie trudne :)) Przynajmniej dla mnie. I dla wielu z nas tutaj. Każdy sądzi inaczej - ale dziewczyny mają za soba przymierzone po 50-60 staników w rożnych fasonach i rozmiarach. Ja też. Przy samych dwóch, nie trzech wizytach w Intimo mierzyłam hurtem po 20-25 staników. 2 razy nie kupiłam nic. Boochmenka mi nie chciała sprzedać - bo żaden nie leżał. Odpowiedz Link
luliluli Re: Beakarp, nie uciekaj! 14.05.08, 15:23 dlatego ani przez chwilę nie mówiłam, że wszystkim jest tak łatwo:) ja akurat mam szczęśćie i życzę tego samego;) ja bym nie miała cierpliwości, raz w życiu użerałam się ze sklepem internetowym, może nie użerałam, ale mnie to wyczerpało - zamówiłam stanik, pasował, ale był zniszczony (!), odesłałam, nie mieli nic na zamianę, czekałam, po czasie jakimś powiedzieli, że i tak tego modelu nie będzie, bo producent go na razie nie dorobi, odesłałam więc kupione do kompletu stringi, zostałam z niczym, więc poprosiłam o zwrot kasy. Wszystko trwało niemal miesiąc, a może krócej, sama już nie pamiętam, ale szlag mnie trafiał, bo to miał być mój pierwszy dobry stanik i przez tę całą zabawę musiałam chodzić w starych puszapkach, będąc już świadoma ich szkodliwości:( może stąd moje uprzedzenia Odpowiedz Link
maith Beakarp chodzi o PODKUPUJĄCYCH nie o outlety 13.05.08, 16:08 Niemożliwe, żebyś nie widziała różnicy. Co innego, jak ktoś kupuje okazyjnie stacjonarnie w Anglii czy gdzieś na drugim końcu Polski i sprzedaje w cenie i tak lepszej niż w sklepie. A co innego, kiedy ktoś podkupuje nam okazyjne aukcje tylko po to, żeby osobom, którym dany stanik podkupił, zaoferować go znacznie drożej. Odpowiedz Link
joankb do beakarp 13.05.08, 16:19 Jeśli chodzi o staniki prosto z Anglii, o których pisałaś, że kupuje je kuzynka, tam na miejscu NIE MAM ŻADNYCH ZASTRZEŻEŃ, absolutnie. I napisałam to w pierwszym wpisie w tym wątku. To też jest sposób na zarabiania, ale przeciwko takiemu zarabianiu ja nic nie mam. I możemy zdecydować jak te staniki tu pokazywać. Chodzi o to o czym pisze maith. Bo to już zupełnie inna bajka. Do której dołożono mi sprytne kłamstewko. Odpowiedz Link
beakarp Re: Beakarp chodzi o PODKUPUJĄCYCH nie o outlety 13.05.08, 16:28 ok, ok, tylko poczułam się wezwana do tablicy...;) sporo staników kupuję dla siebie i potem sprzedaję na giełdzie, jeśli coś mi w nich nie odpowiada. Stanikuję też mamę /32/34G-H/ i koleżankę z pracy 30D/DD. Poza tym kuzynka z UK przesyła mi co jakiś czas paczki z biustonoszami z prośbą o spienięzenie...więc wydawało mi się, że właściwe będzie, jesli w pierwszej kolejności zaproponuję je na giełdzie...a jak nie będzie chętnych, to pójdą na allegro. Ale jesli ktoś tu uważa że to nieetyczne, bo nie oferuję ich po kosztach, tylko w jakiejś stałej cenie, to trudno. I tak często na allegro są licytowane o wiele wyżej: np freya tallulah za 123pln...kiedy na giełdzie była za 89 z przesyłką Odpowiedz Link
quleczka Re: Beakarp chodzi o PODKUPUJĄCYCH nie o outlety 13.05.08, 16:32 beakarp...ale Ty tych stanikow nie sprzatnelas sprzed nosa innej forumce na ebayu tylko po to by je zaraz po tym na gieldzie drozej wystawic...wiec nie ma problemu :) chyba widzisz roznice miedzy tymi sytuacjami? Odpowiedz Link
scarlet_agta Re: Beakarp chodzi o PODKUPUJĄCYCH nie o outlety 13.05.08, 16:39 beakarp napisała: > Poza tym kuzynka z UK przesyła mi co jakiś > czas paczki z biustonoszami z prośbą o spienięzenie... > więc wydawało mi się, że właściwe będzie, jesli w pierwszej kolejności zaproponuję > je na giełdzie...a jak nie będzie chętnych, to pójdą na allegro. Ale > jesli ktoś tu uważa że to nieetyczne, bo nie oferuję ich po > kosztach, tylko w jakiejś stałej cenie, to trudno. Przeciwko takiemu zachowaniu nie mamy nic przeciwko. Chodziło tylko o podkupujących na ebayu. Odpowiedz Link
vickydt Re: no proszę... 14.05.08, 08:31 daj spokój, mi linki do allegro nie przeszkadzają - pisałam o tym. Czasami myślę, że spiskowa teoria dziejów i amerykańska stonka zagościła już na dobre w polskich główkach. Odpowiedz Link
ireen Z jednego wątku zrobiły się dwa 13.05.08, 14:53 Mam wrażenie, że w tym wątku dyskutowane są dwie różne sprawy: 1. skupowanie staników na Allegro, eBayu itp i odsprzedawanie ich na giełdzie za o wiele wyższą cenę - co chyba wszystkie zgodnie potępiamy 2. wystawianie nietrafionych staników na Allegro i linkowanie do aukcji na giełdzie - w czym ja akurat nie widzę nic złego, ale najwyraźniej jestem w mniejszości I z pomieszania tych wątków wychodzi na to, że osoby sprzedające nietrafione staniki na giełdzie i allegro są nieuczciwe, a chyba nie o to chodziło? Jak wystawiam stanik na licytację, to oczywiście cieszę się jeśli wyjdę na tym nie na zero, a na plus. Natomiast dla Was - dziewczyn z forum - jestem zawsze skłonna sprzedać ten stanik po cenie zakupu i zaznaczam to pod linkiem do aukcji (pisząc, że mogę zakończyć aukcję wcześniej i że proszę o kontakt mailowy) i już kilka razy tak zrobiłam. Natomiast na kilka innych staników zwyczajnie nie było chętnych tutaj i poszły do kogoś spoza lobby. Wydawało mi się, że to jest korzystne i dla mnie, bo sprzedam tutaj zamiast odsyłać do UK, i dla kupujących. Jeśli chodzi o pomysł dużego lobby z komentarzami, to mam wrażenie, że zbliżamy się do dublowania Allegro, tylko bez prowizji ;-) A w końcu razem jest nas tutaj już grubo ponad tysiąc osób, więc ciężko to kontrolować i uniknąć oszustów, którzy jak już same się przekonałyśmy, zdarzają się wszędzie. Można zrobić osobno giełdę i osobno wątki do Allegro... Będzie tego trochę sporo z podziałem na rozmiary, czyli właściwie to można chyba równie dobrze użyć wyszukiwarki na Allegro :) Rozsądnym wyjściem wydawało mi się umieszczanie w tytule na giełdzie informacji, że stanik jest wystawiony na Allegro no ale tu widzę, że znów jestem w mniejszości. Odpowiedz Link
joankb Re: Z jednego wątku zrobiły się dwa 13.05.08, 15:07 Co do punktu 2 - ja się zgadzam - niech się dziewczyny wypowiedzą. Sprzedawać dwoma kanałami jest po prostu łatwiej. I może to być w jednym miejscu. Chodzi nam tylko o spekulację. I tu nie zgadzam się z forumką, która napisała, że jest za leniwa itp, ale za to ma idealne staniki :)). Ja nie mam. A żeby mieć sprzedaję i kupuję naprawdę dużo. I chcę kupować TANIO. A tanio nie będzie jak ktoś będzie chciał na tym dobrze zarabiać. Tak, dobrze. Guzik mnie obchodzi, że to jest połowa ceny sklepowej jak mogłabym kupić jeszcze o połowę taniej. Odpowiedz Link
ireen Re: Z jednego wątku zrobiły się dwa 13.05.08, 15:21 No tak, ale temu chyba nie możemy zaradzić - co najwyżej możemy się wymieniać informacjami od kogo NIE kupować. Przecież "stałe" forumki tak nie robią. Swoją drogą, powstała nowa grupa docelowa, to ktoś zwęszył interes po prostu... Zresztą niekoniecznie takie praktyki muszą być nieuczciwe, ktoś może po prostu kupować większe ilości od jednego sprzedawcy a potem odsprzedawać tutaj z zyskiem i niestety nic mu nikt nie może zarzucić. Ja też kupuję na eBayu i oczywiście im mniejsza konkurencja tym lepiej, bo taniej dla mnie :) ale nic nie poradzę jeśli ktoś sobie wymyślił taki sposób na zarobek... Żeby było jasne - oczywiście nieuczciwym sprzedawcom udającym forumki mówię zdecydowane NIE. Odpowiedz Link
luliluli Re: Z jednego wątku zrobiły się dwa 13.05.08, 15:22 żeby było jasne - ja też podszywającym sie pod forumki mówię NIE, ale forumką, które sprowadzają staniki do Polski i tu na giełde je wystawiają mówię zdecydowane TAK TAK TAK Odpowiedz Link
luliluli Re: Z jednego wątku zrobiły się dwa 13.05.08, 15:24 forumkOM - matko jedyna, tak się podekscytowałam, ze durnoty wypisuję... Odpowiedz Link
joankb Re: Z jednego wątku zrobiły się dwa 13.05.08, 15:41 TAK, TAK TAK dla sprowadzających z Anglii. Ktoś tam wyszukuje - może po sklepach, może po wyprzedażach. Ale NIE NIE NIE dla "zarabiających" na ebayu. Nie potrzebuję wyręki - potrafię samodzielnie te dwa klawisze nacisnąć. Odpowiedz Link
luliluli Re: Z jednego wątku zrobiły się dwa 14.05.08, 08:32 No to wychodzi na to, że sie wszyscy zgadzamy:) a tak nam się wątek rozwinął niepostrzeżenie;))) Odpowiedz Link
fruuzia Re: Z jednego wątku zrobiły się dwa 13.05.08, 15:27 joankb ja całym sercem jestem za tym co piszesz, tylko nie wierzę, że będziemy w stanie w jakikolwiek sposób temu zapobiec :( okazje na ebayu i tak będą nam znikać sprzed nosa i pojawiać się na all, może na giełdzie już nie, ale mi to bez różnicy... i boję się, że wątek z okazjami ebayowymi tylko ten stan pogłębi ..:o Odpowiedz Link
ireen Re: Z jednego wątku zrobiły się dwa 13.05.08, 15:38 Prawdę mówiąc, chyba fruuzia ma rację. Wątki z okazjami Allegro i eBay tylko ułatwiają zadanie cwaniakom, którzy dzięki temu nie będą nawet musieli przeszukiwać serwisów aukcyjnych, tylko od razu będą mieli linki do _interesujących nas_ aukcji. Jeśli ktoś szuka jakiegoś rozmiaru, to może szukać przez wyszukiwarkę eBay i Allegro, ja sprawdzam sobie codziennie co tam nowego i już, więc wątek tutaj nie jest mi potrzebny, a komuś może się "przydać" żeby nas potem oskubać ;) Co do problemu że nie ma miejsca w tytule na wpisanie że to aukcja, nie trzeba pisać przecież "uwaga to jest aukcja w serwisie Allegro" ;) wystarczy jak się umówimy, że w takim tytule dopisujemy np. [A] czy cokolwiek innego. Ostatecznie można zrobić osobny wątek, ale moim zdaniem to niepotrzebne zamieszanie. Zresztą ja mam ustawiony zawsze widok "wyświetl wszystkie", więc i tak od razu widzę czy coś jest aukcją czy nie. No ale ja w ogóle nie widzę nic złego w aukcjach :) Odpowiedz Link
quleczka Re: Z jednego wątku zrobiły się dwa 13.05.08, 15:45 > Wątki z okazjami Allegro i eBay tylko > ułatwiają zadanie cwaniakom, którzy dzięki temu nie będą nawet musieli > przeszukiwać serwisów aukcyjnych, tylko od razu będą mieli linki do > _interesujących nas_ aukcji. Tu racja... Zostaje kwestia co zrobic z aukcjami forumek, ktore chca sprzedac swoje staniki...najlepiej tez forumkom ale jednak wola bezpieczenstwo zapewniane przez allegro. Ja optuje za takim [A] wlasnie by byl porzadek :) Odpowiedz Link
aadrianka Re: Z jednego wątku zrobiły się dwa 13.05.08, 15:27 Korzystam wprawdzie z giełdy na LB, ale IMO uciążliwe jet klikanie w ofertę tylko po to, żeby okazało się, że to link do Allegro. Nie widzę nic zdrożnego w zbywaniu niepasujacego biustonosza "dwoma kanałami". Chodzi o to, że to wprowadza zamęt. Albo należałoby w tytule posta pisać, że to link do allegro - a na to jest za mało miejsca, albo linki do allegro wstawiać w innym wątku. I to drugie rozwiązanie zaistniało na LB. A co do "martwych dusz" traktujących giełdę jako okazję do zarobku - takie praktyki należy ukrócić. Giełda na forum to rodzaj przysługi - na mnie ten stanik nie pasuje, więc sprzedam po kosztach, kiedyś ja w ten sposób znajdę coś dla siebie. Do zarabiania jest Allegro. Odpowiedz Link
ireen Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 13.05.08, 16:13 Dziewczyny, wyluzujcie, bo się zaczyna robić nieprzyjemnie. To w jaki sposób ktoś lubi sobie kupować staniki to tylko jego sprawa. Jeśli ma ochotę płacić dodatkowo - to to robi i tyle, czy nam się to podoba czy nie. Nie widzę powodu, żeby miała taka dziewczyna zmieniać swoje upodobania. To samo dotyczy sposobu licytacji i innych pobocznych wątków. Dajmy spokój. Co komu do tego. Ja też licytuję nieraz w ostatniej chwili, ale snajperów nie używam. Ale jeśli ktoś używa to jego sprawa. Ja i tak minutę przed końcem podaję swoją maksymalną cenę, więc mi obojętne czy przebije mnie robot czy człowiek - i tak więcej nie zapłacę. Więc może naprawdę dajmy spokój, bo to źle wpływa na atmosferę na forum. Jedyne z czym możemy walczyć to nieuczciwe osoby, udające zagorzałe forumki, a będące oszustami. I na tym się skupmy proponuję. Odpowiedz Link
luliluli Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 14.05.08, 08:34 podpisuję się wszystkimi dostępnymi kończynami:) Odpowiedz Link
joankb PAX, PAX, PAX 13.05.08, 17:00 Myślę, że wszystkie argumenty już padły. Może skończymy? Odpowiedz Link
wiszer Re: PAX, PAX, PAX 13.05.08, 23:11 Pewnie wyjde na naiwniare, ale nie mam pojecia o kim piszecie. Nie wiem moze akurat te osoby nie sprzedaja stanikow w moim rozmiarze, a moze ktos sie wkurztyl bo napalil sie na stanik i zostal przebity, to nie ma znaczenia. Wszystko zostalo powiedziane. Zrobmy po prostu liste osob od ktorych nie kupowac bo podkupuja rzeczy na eBayu i juz. Jak nie badzie nabywcow to sprawa sama sie ukruci. Odpowiedz Link
klaviel Re: PAX, PAX, PAX 13.05.08, 23:22 Teraz dopiero przeczytałam całą dwudniową dyskusję na w/w temat.Być może wszystkie argumenty już przytoczano ale ja mam takie pytanie w związku z oceną sprzedających:jak aktywnie trzeba udzielać się na forum żeby oferta sprzedaży nie została skasowana?I czy jest tu miejsce dla osób,które mało czasu spędzają w internecie(i tak głównie na Stanikomanii lub Lobby),nie piszą biegle na komputerze ,co jest być może jedną z przyczyn nieczęstego pisania? Odpowiedz Link
bianna Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 13.05.08, 23:25 Witam, widzę, że joankb pije do mnie i niestety oczernia zupełnie bezpodstawnie. Przede wszystkim - kupuję głównie poza ebayem. Mam swoje źródła, bo przez ponad 3 lata mieszkałam w UK. Po drugie - mam umowę z niektórymi sprzedawcami. Staniki wcale nie sprzedaję w Polsce drozej, lecz w tej samej cenie, w jakiej zostałyby zakupione przez ebay. Kogoś zabolało, ze na tym zarabiam.... Trudno... Po trzecie wreszcie - mam firmę. I tak - odprowadzam podatki, Zus itp. Na allegro sprzedaję przez konto firmowe. Jeżeli kogoś to boli, to trudno. Na giełdzie mogłam sprzedawać taniej, bez kosztów allegro. Co było korzystniejsze dla wielu dziewczyn. Na allegro - zawsze bzedzie drożej, bo dochodza dodatkowe opłaty. Ale w takim razie, skoro uważacie, ze jest to nieuczciwe, to pozostaje tylko allegro. Odpowiedz Link
luliluli Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 14.05.08, 08:37 ostatnie pytanie: zdaje mi sie, czy całą dyskusję wywołała osoba o nicku kotek-cośtam, której na giełdzie zarzucono przebijanie ceny stanika zakupionego na allegro?? jesli tak, to dajmy spokój, bo nam się zródła staników wkurzą i odejdą - jak bianna i beakarp, a ja bym tego nie chciała, jako zakupowiczka niebrytyjskosklepowa:p Odpowiedz Link
joankb Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 14.05.08, 08:38 Sprzedajesz drożej. Sprzedajesz w tej chwili staniki kupione w bras-galore, w normalnej licytacji, wpisałam cenę pod kostiumem fantasie na naszej giełdzie. Kupiłaś za 11 funtów (razem z przesyłką) sprzedajesz za 90 zł. Tę Medusę też chciałaś sprzedać dużo drożej. Kupujesz na ebayu z konta o prawie identycznej nazwie jak allegrowe. W opiniach można przeczytać co i kiedy kupiłaś. A na giełdzie - co sprzedajesz. Przez ebay chyba nie idą staniki objęte jakąkolwiek umową. Allegro się nie czepiam. Twój biznes, nic mi do niego. Po za tym - twierdziłaś, że w ogóle nie kupujesz na ebayu. Teraz już twierdzisz, że sprzedajesz nie drożej. I równocześnie, że kogoś zabolało, że zarabiasz. No to zarabiasz albo nie. Charytatywną tę firmę masz? Masz ochotę na dalszą dyskusję - zapraszam na maila. Odpowiedz Link
luliluli Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 14.05.08, 08:42 dobrze, ze zaproponowałaś osobistą wymianę maili, bo dyskusja stała się jak walka na ringu i nieprzyjemnie sie to czyta, niech nikomu żyłka nie pęknie;))) Odpowiedz Link
joankb Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 14.05.08, 08:46 Tu już skończyłam. Jak ktoś chce :(( przypadkiem linki do tych aukcji, moją wymianę maili z bianną (o Medusie) to też zapraszam na maila. Odpowiedz Link
bianna Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 14.05.08, 08:55 Ostatnia rzecz - na ebayu sprzedają sklepy i gdy poprosisz - dostajesz od nich fakturę. Nic trudnego. Po drugie - na ebayu kupuję głównie rzeczy dla siebie/mamy/siostry. Rozmiary: 30E/F/FF, 32D/DD/E lub 34D/E. Sprawdź jeżeli już zaczęłaś mnie śledzić. Ostanikowuję takze koleżankę, na razie etap poszukiwań. Inne niestandardowe rozmiary mam z innych źródeł. Oczywiście "moje" też się trafiają. Po trzecie - mam na stanie kilkadziesiąt staników i nie pamiętam, który jest skąd - ebay, outlet itp. Czy sprzedaję drożej? Policz sobie ile wyniesie zakup jednego stanika na ebayu.... Oczywiście z kosztami wysyłki - paczka rejestrowana. Medusa miała być dla mnie, nie pasowała. A ile w człowieku musi być zawiści, ze nie udało mu się kupić stanika, skoro robi takie rzeczy jak ty.... Normalnie gratuluję determinacji! Oczywiście także zapraszam, jeżeli chcesz się jeszcze czegoś dowiedzieć. Mój adres masz. Odpowiedz Link
joankb Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 14.05.08, 09:02 Nie mogła nie pasować skoro jej jeszcze nie miałaś. Odpowiedz Link
fruuzia Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 14.05.08, 09:07 ale ty nie rozumiesz chyba bianno różnicy między giełdą a serwisami aukcyjnymi gdzie zarobek jest naturalny; giełda w swoim założeniu ma służyć do koleżeńskiego handlu po kosztach, nie - dorabianiu sobie, inaczej nie ma sensu, bo jest, mniej bezpieczna od all np. bo bardziej podatna na oszustwa. I to próbujemy odróżnić. Odpowiedz Link
pitupitu10 bajzel się zrobił jak cholera 14.05.08, 11:08 Dziewczyny! Zrobił się tu mały chaos. Jedne forumki dyskuyują o jednej rzeczy, inne o czymś zupełnie innym. "Winna" jest chyba joankb, która dosyć niefortunnie zatytułowała wątek. Jak ja rozumiem, wątek miał dotuczyć kwestii, czy na forumowej giełdzie powinny się znajdować wpisy "komercyjne", czy też powinna ona pozostać miejscem sprzedawania "po kosztach". Tymczasem niektóre lobbystki zaczęły dyskutować, czy kupowanie na ebay "na handel" jest OK. No i mamy 2 wątki w jednym. Odpowiedz Link
fruuzia Re: bajzel się zrobił jak cholera 14.05.08, 11:12 niezupełnie nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie próbował komukolwiek zabronić kupowania na ebayu "na handel" chodzi tylko o to, czy tak kupione staniki mają się pojawiać na giełdzie czy nie bo że na allegro na przykład to przecież nikt nie ma zastrzeżeń Odpowiedz Link
pitupitu10 Re: bajzel się zrobił jak cholera 14.05.08, 11:27 > niezupełnie > nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie próbował komukolwiek zabronić kupowania > na ebayu "na handel" > chodzi tylko o to, czy tak kupione staniki mają się pojawiać na giełdzie czy ni > e > bo że na allegro na przykład to przecież nikt nie ma zastrzeżeń No właśnie odniosłam wrażenie, że niektóre tu obecne (nie pamiętam kto i do nikogo nie piję) owe zastrzeżenia mają. Co do ad1 to chyba większość się opowiedziała za usuwaniem wpisów "allegrowych" z giełdy. Takie wpisy powinny trafiać do wątku allegrowego IMHO. Chyba, że teraz zaczniemy dyskutować co powinno się znajdować w wątku allegrowym a co nie ;) Odpowiedz Link
ronfleuse koszty przesylki w cenie odsprzedawanego stanika 17.05.08, 12:01 Nie wiem czy juz o tym mowilyscie w tym watku a jest tyle postow, ze szczerze mowiac nie chce mi sie czytac, wiec zapytam. Zilustruje na przykladzie: kupilam teraz dwa staniki LaSenza, i kosztowaly razem 20 funtow, ale razem z przesylka jakies 128 zlotych, nie pasuja na mnie, wiec dalam ogloszenie tu na forum, no i znalazly sie szybko chetne. I teraz chodzi o cene: podalam cene 65 zlotych za stanik, poniewaz ujelam koszt przesylki w jego cenie. Szczerze sie do tego przyznaje poniewaz po prostu nie stac mnie na to zeby tak sobie placic 8 funtow za przymierzenie dwoch stanikow. Ktos moglby powiedziec, ze ok, ale gdyby sie nie znalazl chetny, to musialabym odeslac stanik i zaplacilabym jeszcze raz 8 funtow, wiec razem 16. Odpowiedzialabym: gdyby jedyna mozliwoscia odzyskania pieniedzy za stanik byloby odeslanie go do sklepu, to nie kupilabym go bo na pewno nie ryzykowalabym wydania 16 funtow za przymierzenie dwoch stanikow. Gdyby sie nie znalazl nikt chetny w ciagu 7 dni (ktore mi przysluguja na zwrot stanika) to i tak stanik polezalby w szafie, poki sie chetny nie znajdzie. Ok, gdyby staniki pasowaly na mnie, nikt nie oddalby mi tych 8 funtow, ale tez i 65 zlotych to cena, ktora jestem gotowa zaplacic za nowy dobry stanik. A dziewczyny ktore nie maja kart kredytowych albo nie lubia kupowac w sklepach internetowych, i tak nie skorzystalyby z promocji na LaSenza, wiec dla nich 65zlotych + przesylka to i tak okazja. No wiec co o tym myslicie, dziewczyny? Czy wg Was postepuje nie w porzadku, zwracajac sobie koszty przesylki? Od razu powiem, ze bede bronic swego zdania, jestem tylko ciekawa Waszej opinii. Odpowiedz Link
pitupitu10 Re: koszty przesylki w cenie odsprzedawanego stan 17.05.08, 12:32 > No wiec co o tym myslicie, dziewczyny? Czy wg Was postepuje nie w porzadku, zwr > acajac sobie koszty przesylki? Oczywiście, że nie! Przecież właśnie po to jest giełda, żeby nie tracić na odsyłaniu. Odpowiedz Link
joankb Re: koszty przesylki w cenie odsprzedawanego stan 17.05.08, 12:35 Tak jest ok - i tak robimy Odpowiedz Link
ronfleuse Re: koszty przesylki w cenie odsprzedawanego stan 17.05.08, 13:03 no to sie ciesze ze sie zgadzamy :) Odpowiedz Link
natashka87 Inny punkt widzenia 17.05.08, 13:37 Wydaje mi się, że na tą sytuację można spojrzeć także z innej strony. Zaznaczam od razu, że to co piszę jest wyłącznie ekonomiczno- obiektywnym podejściem, nie patrzę czy to jest moralne i czy tak wypada jeśli chodzi o "społeczność" jaką jest lobby, bo to całkowicie inna kwestia. Zał: Ktoś kupuje stanik na ebayu i potem chce go sprzedać(pomijamy kwestię czy kupił to żeby sprzedać czy po prostu nie pasował). Otóż, jak ktoś kupuje na e-bayu to bierze na siebie RYZYKO z tym związane: 1. Towar jest wysyłany normalnym listem - przesyłka ginie - kupujący jest w plecy 2. Prosimy o wysłanie sign for i za to płacimy, ale ktoś wysyła normalnym: A) przesyłka ginie, nie mamy potwierdzenia - zaczynamy wojne ze sprzedającym B) przesyłka dochodzi, ale sprzedający nie chce nam zwrócić tej kasy 3. Kupujemy towar i wszystko jest ok, ale ani na giełdzie ani na allegro nikt nie chce dać satysfakcjonującej nas sumy pieniędzy 4. Sprzedający nie daje znaku życia Przy każdej kłótni ze sprzedawcą pojawiają się także problemy językowe.. (trudniej kłócić się i argumentować po angielsku niż po polsku) Co dalej: - żeby kupić coś na aukcji marnujemy czas (dużo czasu) - zanim przesyłka dojdzie, albo co gorsza rozwiążemy któryś z problemów, mija sporo czasu - nasze pieniądze są zamrożone(tracą na wartości) No więc patrząc przez ten pryzmat wydaje mi się, że nie można mówić, że sprzedanie stanika "po kosztach" jest równoznaczne ze sprzedaniem go za cenę zakupu + koszt przesyłki. Te wszystkie rzeczy, które opisałam są także kosztami, które poniosła osoba kupująca i sprzedająca. Nawet jak ktoś podkupuje nam stanik na aukcji to zauważcie, że jeśli wystąpi któreś z ryzyk to nie my stracimy kasę. Biorąc to wszystko pod uwagę ja wolę kupić na giełdzie za 80zł niż na ebayu za np. 60 zł. Ja osobiście uważam giełdę za bardzo bezpieczne źródło zakupów i mam nadzieję, że tak zostanie. Poza tym, w Buduarze np Freye kosztują 200zł - ja wolę, żeby jak najwięcej osób zarabiało w ten sposób, bo to znaczy więcej staników w naszej bazie - nawet jak ktoś na tym zarabia to w porównaniu ze sklepem jest dużo taniej. Odpowiedz Link
quleczka Re: Inny punkt widzenia 17.05.08, 13:49 ale przeciez polowa tych ryzyk zwiazanych z zaginiecie paczki itp wystepuje tez w przypadku gieldy, prawda? :) Odpowiedz Link
natashka87 Re: Inny punkt widzenia 17.05.08, 13:59 Nie do końca, można się umówić osobiście a paczki w Polsce są dużo bardziej bezpieczne niż wysyłane z zagranicy, z których niestety 20% ginie - tzn. ktoś je kradnie. Odpowiedz Link
pitupitu10 Re: Inny punkt widzenia 17.05.08, 20:24 Tzn. "dodatek stresowy", jak rozumiem. ;) Odpowiedz Link
fajna_babeczka Re: Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądz 26.05.08, 10:11 Jak zarobek uczciwy to czemu nie Odpowiedz Link