m.mada
17.05.08, 18:43
Przyszło do mnie ostatnio 5 staników, wszystkie w jednym rozmiarze 65DD, ale
różnych firm i krojów w celu eksperymentowania. Moje rozmiary to 71 - 86/87.
Wydaje mi się, że wszystkie za małe. Wszystkie bułkują i pod pachami i na
plecach, choć w różnym stopniu, najmniej chyba por moi st.tropez i just
peachy. W tym drugim wysłałam zdjęcia do galerii (na konto główne).
No i pojechałam dziś do sklepu w Gdyni, nie mieli tam za dużego wyboru. Z 65E,
bo takie chciałam, pani pokazała mi tylko tango II i masqarade, oba plunge.
Upewniłam się tylko, że to nie mój krój - górny brzeg miseczki wbija mi się w
pierś i ją dzieli.
Dostałam jeszcze polską Dalię 65D, nie wiem co to za model, ale był szkaradny.
Ta z kolei ładnie zbierała - pierwszy stanik, który nie robił żadnych buł -
ale koronka odstawała, wydawała się trochę za duża.
Pani stwierdziła, że one są wszystkie za duże, że nie mam E ani D i zaczęła mi
przynosić miseczki B, ale 70, później C, na dokładkę push-upy.
Chciałam wymienić sobie tego just peachy i por moi na większe i ściślejsze
(30E i 28FF). Ale teraz nie wiem co robić. Czy one sa w końcu za małe czy za
duże. Wydaje mi się, że jednak za małe. Doradźcie i wesprzyjcie.