uświadamianie znajomych

    • mokta Re: uświadamianie znajomych 05.10.08, 19:15
      Mam koleżankę której wypada 30GG a nosiła do tej pory 75D. Uparcie nie daje się
      przekonać na 65tki, ale nie naciskam, za to woli zdecydowanie 70. Waha się też
      przy zakupach internetowych bo woli mierzyć wszystko w sklepie, na miejscu.
      Ostatnio kupiła sobie 70F, firma chyba Dalia czy jakoś tak, ale znając polskie
      rozmiarówki to jest na bank na nią za mały. Mimo to mówi, ze w porównaniu do 75D
      jest znaczna różnica.
      nastepna sprawa to literki. tak tak, mówi, że literki F, G czy GG ją przerażają.
      Na nic moje zapewnienia, ze to tylko literka i nie jest przecież mutantem.
      Dobrze chociaż, ze w ogóle ja tym zainteresowałam.
    • paskudek1 Re: uświadamianie znajomych 06.10.08, 14:06
      to ja się też pochwalę i przywitam bo raczej rzadko tu jestem:)
      i pochwalę i ponarzekam - wielu paniom nie mam śmiałości powiedzieć tego co trzeba, mamę próbuję przestanikowac ale trudno idzie bo potrzebuje stanika dla amazonki na spory biust za to wczoraj gadałam ze szwagierką. Już wcześniej jej trułam "zmierz się i zmierz" w końcu zmierzyła, przez telefon gadałyśmy bo ona daleko odemnie. Kazałam jej wejść w tabelkę rozmiarów brytyjskich i jak jej wyszło z tabelki 60DD lub E:)) to usłyszałam "podoba mi się:)))" Teraz będzie sama polować, powinna się wciągnąć a w Krakowie ma przynajmniej gdzie zmierzyć. Nie wiem co nosiła wcześniej ale obawiam się że niesmiertelne 75B przy niespełna 70 pod biustem:(
      Za to siostra - tragedia, nawety zmierzyć się nie chciała
    • petite-wee Re: uświadamianie znajomych 07.10.08, 19:53
      Kiedy zaczynałam z dobrze dobranymi stanikami wzięłam kuzynkę na miasto i pytałyśmy się wszędzie o mój rozmiar którego oczywiście nie było. Ale nigdy nie mówiłam jej żeby sama się zmierzyła, tak jakoś wyszło.
      Ostatnio znalazłam w szafce jakiś stary źle dobrany stanik i powiedziałam mamie żeby go wyrzuciła, a moja kuzynka była wtedy i go wzięła sobie. Nie było mnie przy tym więc przeżyłam szok jak się dowiedziałam, bo ona ma biust ze 3 razy większy ode mnie. A tydzień później pisze mi na gg że ma bardzo ważną sprawę, mam jej pomóc dobrać stanik :) Tak więc dobry przykład przekonuje w moim wypadku bez słów;) I okazało się że ma rozmiar 65E a wzięła stanik ode mnie która mam 60DD...
      A mamy nie przekonam bo raz że za drogie dla niej a poza tym jak przymierzyła moją 60 to się źle w niej czuła, a ma pod biustem mniej niż ja.
    • mokta Re: uświadamianie znajomych 07.10.08, 21:10
      Dziś zaczełam uświadamianie koleżanki z roku. Obiecała, ze się zmierzy i
      popatrzy na forum. Ale powinnam sobie chyba napisać co mam mówić bo wyszłam na
      sekciare. Napiszę za jakiś czas co z tego wyszło.
    • yannam Re: uświadamianie znajomych 08.10.08, 19:58
      Obawiam się, że najlepsza metoda uświadamiania to metoda:"sama zobacz, że masz biust" Na mnie niestety tylko to zadziałało-przyjaciółka z Biuściastego najpierw oddała mi swoje stare, cudnej urody 75B(bo twierdziłam , że to mój rozmiar), po czym mi je wyszarpała, wręczając 70e...Jak mnie wypychała do łazienki, co bym to przymierzyła,to prawie ze złości ryczałam. A teraz? Pierwszy raz w życiu wolę się w staniku niż bez ;)
    • plecionka Argumenty 13.10.08, 20:12
      Bardzo prosze Was o pomoc:)
      Jak przekonac malobiusciasta kolezanke, zeby chociaz przymierzyla inny rozmiar niz 70A? Jest ode mnie o polowe szczuplejsza i golym okiem widac, ze to jej 70 jest za luzne. Ma jedna 65, twierdzi, ze strasznie cisnie, ale nie wierzy jak mowie, ze to przez za mala miseczke. Nie mam pojecia jak ja podejsc, bo jestem raczej z tych z troche wiekszym biustem i moje argumenty (odparzenia pod biustem, rowki na ramionach od ramiaczek, problemy z kregoslupem) wydaja sie jej nie dotyczyc. Co powiedzic, zeby choc troche ja przekonac?
      • plica Re: Argumenty 13.10.08, 20:49
        powiedz, ze w dobrze dobranym miekkim staniku biust wydaje sie wiekszy :)
      • scarlet_agta Re: Argumenty 13.10.08, 21:01
        plecionka napisała:

        > moje argumenty (odparzenia pod biustem
        > , rowki na ramionach od ramiaczek, problemy z kregoslupem) wydaja sie jej nie d
        > otyczyc. Co powiedzic, zeby choc troche ja przekonac?

        I właśnie przez brak takich argumentów wiele małobiuściastych trudno przekonać
        do zmiany rozmiaru. Dla nas zmiana stanika nie jest aż tak oczywista i dobór
        argumentów powinien zależeć od konkretnego przypadku. Może pomóc to, że stanik w
        nowym rozmiarze nie będzie się przesuwał, nie trzeba będzie go poprawiać.
        Z mojego doświadczenia wynika, że argument o tym że biust w (miękkim) staniku w
        dobrym rozmiarze będzie wyglądał na większy to jak rzucanie grochem o ścianę -
        pomaga rzadko i tylko w połączeniu ze zdjęciami ze stanikomanii. Ale może po
        prostu trafiałam na takie przypadki lub nie potrafiłam odpowiednio tego
        przekazać. :)
        • zooba Re: Argumenty 13.10.08, 21:15
          Argumenty o wyglądaniu biustu na większy brzmią tak nie prawdziwie, że nie maja
          szans, o odparzaniu - kurczę, chciałabym, żeby moje piersi mogły się odparzać,
          ale do tego potrzebny jest "zwis" tkanki, wrzynające się ramiączka - co to
          jest?, to samo z kręgosłupem.
          Moim zdaniem jedynym argumentem chwytliwym jest likwidacja podjeżdżania stanika
          do góry - przed lobby myślałam, że każdy stanik będzie podjeżdżał, bo nie ma na
          czym się zatrzymać...
          • plecionka Re: Argumenty 13.10.08, 21:33
            Nieprecyzyjnie sie wyrazilam. Piszac "moje argumenty" chodzilo mi o te, ktore mnie dotycza i przyczynily sie do tego, ze sie "nawrocilam". Do kolezanki ich nie kieruje, sama widze, ze sa zdecydowanie nieadekwatne:( I dlatego wlasnie zwrocilam sie do Was z pytaniem. Twierdzi, ze jej jest wygodnie. Moze rzeczywiscie jest az tak malo scisliwa, ze to 70A jest dobre, ale nie rozumiem czemu nie chce nawet sprobowac i przymierzyc w sklepie jakiejs 65 z odpowiednio przeliczona miseczka. Ja bym sprobowala z czystej ciekawosci.
            • scarlet_agta Re: Argumenty 13.10.08, 21:44
              Może trzeba jej dać trochę czasu i wrócić z tematem za miesiąc, dwa? Może
              wówczas przymierzy?

              Ale wówczas też należy być ostrożnym, bo niektóre modele w pierwszej chwili
              faktycznie mogą wydać się okropnie ciasne, zwłaszcza jak ktoś nigdy nie miał na
              sobie ciasnego stanika.

              A to, że w obecnym rozmiarze jej wygodnie... Może po prostu nie zdaje sobie
              sprawy z tego, że jej niewygodnie, bo nie zna innego odczucia towarzyszącego
              stanikowi.

              Albo faktycznie jest wyjątkiem potwierdzającym nasze reguły. W końcu jakieś
              wyjątki muszą być ;)
            • joankb Re: Argumenty 14.10.08, 08:49
              Spróbowałabym ja najpierw namówić na porządne zmierzenie się.
              Jeżeli bez dużego zaniżania obwodu wyjdzie 65D, 60D, DD to argumentem jest
              wygoda, lepsze samopoczucie, lepszy wygląd "bez", nawet jak migracja niewielka.
              Natomiast jeśli wyjdzie 65C - ostrożnie. Tych staników na rynku jest baardzo
              mało - i wśród dziewczyn o takich wymiarach mamy najwięcej rezygnacji, powrotów
              do poprzednich rozmiarów, zniechęcenia.
              Podobno wiosną w niektórych kolekcjach będzie więcej 60 i 65C. Chyba lepiej
              poczekać.
            • edytaf5 Re: Argumenty 14.10.08, 09:13
              Ja mam wrazenie, ze ona ma po prostu kompleksy zwiazane z biustem. Sama je
              mialam i nie wyobrazam sobie, ze wtedy ktos by chcial, zebym sie mierzyla i
              chcial mi dobrac stanik. Wolalam przed wszystkimi ukryc moj biust i zeby nikt w
              ogole nigdy o nim nie myslal. Tutaj chyba powinnas najpierw pomoc jej w
              akceptacji jej biustu a dopiero potem w dobieraniu stanika.
              • zooba Re: Argumenty 14.10.08, 14:17
                Edyta, masz rację - przynajmniej u mnie tak jest - nie pokazałabym moich piersi
                dziewczynie z porządnymi piersiami, po prostu ze wstydu.
                Przyznam się, że przez to też nie poszłam na zlot poznański - było mi głupio :-(
            • semele2 Re: Argumenty 14.10.08, 12:27
              Skoro masz możliwość zmierzenia tego w sklepie (dobrze zrozumiałam?), to może po
              prostu odpuść jej na jakiś czas, a jak już zapomni o temacie, to umów się z nią
              na ogólne szwendanie się po sklepach ciuchowo - butowych? Jak zmierzy wcześniej
              piętnaście bluzek i dwadzieścia par spodni, to potem z rozpędu tych kilka
              staników na biust założy. Łatwiej chyba przekonać do konkretnego stanika niż do
              jakiejś abstrakcyjnej zmiany rozmiaru.
            • pitupitu10 Re: Argumenty 14.10.08, 13:05
              Wyjślij jest linka do wątku "Co mi dała zmiana stanika":
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=80316287&a=80316287
              • plecionka Re: Argumenty 15.10.08, 21:03
                Dziekuje za wszystkie rady:) Mysle, ze chwilowo dam jej spokoj, niech sobie wszystko przetrawi, najwazniejsze linki jej wyslalam. Uderze ponownie za jakis czas, moze wtedy z lepszym skutkiem:)
                • gosiadzika macie racje 16.10.08, 18:36
                  bo przekonywanie znajomych idzie opornie - myslę że kobiety swój biust traktują jak sprawę honoru i jakieś uwagi mogą uderzyć w ich czuły punkt - bo większośc chyba nie jest zadowolona ze swojego wyglądu- w tym piersi
                  a co do zakupów - to na razie zakupiłam na allegor la senza za 5,50 zł - i czekam na koniec tej aukcji:
                  www.allegro.pl/item456448983_gossard_superboost_nowy_rozm_70_c.html
    • mokta no i klapa 16.10.08, 18:54
      Próbowałam zainteresować kolezanke ktora nosi okropne 75B. Niestety powiedziała,
      że "oj tam, te też są dobre. mama mi je ze Szkocji przywiozła...." No ale nie
      bede przecież na siłe przymuszać. Powiedziałam jej o zlocie, nawet była
      zainteresowana ale wątpie czy by ze mną poszła.

      Jeden sukces (pełny bedzie na zlocie) i jedna porażka = remis.
      • miss.et Re: no i klapa 31.10.08, 19:33
        ech... też próbowałam przekonac przyjaciółkę odzianą w koszmarne
        skorupki 75B, żeby się chociaż dała zmierzyc. Na moją łagodną
        perswazję (sama nie lubię byc pouczana ;)) reaguje zawsze tak samo:
        naczytałaś sie głupot w gazetach (w domyśle WO, które też czytała -
        sic!) i nosisz jakiś rozmiar wzięty z kosmosu. Może ty masz większe
        cycki, ale ja nie mam co wygarniac spod pach i mój stanik jest
        idealny. A potem mnie zastrzeliła tekstem, że je jogurty, bo podobno
        od tego piersi rosną - jej szefowej urosły ;D Marzy o "pełnym cee" ;)
        Naprawdę już nie wiem czym nęcic ;))
        W chwilach zwątpienia patrzę na drugą przyjaciółkę, która dała się
        dośc bezboleśnie ostanikowac i do tej pory mi wypomina: nienawidzę
        cię, bo już nie mogę kupowac staników w h&m ;D Na otarcie łez
        sprawiła sobie maskaradkową Saharę ;))
        • mokta za to z inna koleżanką poszło lepiej niż sądziłam 02.11.08, 18:42
          Otóż owa koleżanka po ostanikowaniu jej w 65G, uświadomiła swoje mame i 3
          koleżanki :D Normalnie jestem dumna :D Szkoda tylko, że mi tak dobrze nie idzie.
          Dziewczyny mówią mi wprost, że szkoda im kasy na eksperymenty.
    • ametyst89 No żesz @#$%^&! 19.10.08, 09:45
      Uświadomiłam nabiustnie w końcu moją rodzicielkę. Przesiadka z 85B na 75F i
      nareszcie koniec z bułami :) Dzisiaj przyszła jej koleżanka (która "tyle lat
      robiła w stanikach") i zaczyna gadkę, że stanik nie może być taki 75 na 85 czy
      nawet 80 pod biustem bo "gumki sparcieją i się zniszczy". Moja mama: "Ale ja się
      w tym dobrze czuję" (hehe) Tamta znowu "wspomnisz moje słowa, zniszczy Ci
      się...". Nie wytrzymałam i rzuciłam "Nie słuchaj jej dobrze wyglądasz i masz
      dobrze dobrany w końcu, a niektórzy są po prostu oporni."
      I to oporni jak cholera.
    • edytaf5 Re: uświadamianie znajomych 20.10.08, 21:37
      A ja uswiadomilam siostre :)
      Strasznie sie tego balam, bo ona ma duzy biust i czesto slyszalam od niej
      docinki, ze ja mam maly... Myslalam, ze jak zaczne mowic o stanikach to mnie
      wysmieje i powie, ze co ja moge o nich wiedziec jak prawie plaska jestem. A tu
      niespodzianka :)
      Najpierw podeslalam jej link do zdjec na Stanikomanii a 2 dni pozniej zagadalam
      do niej na gadu. Stwierdzila, ze nie ma czasu takich rzeczy czytac no to
      spytalam czy chce miec dobry stanika. A on: "Tak, ale gdzie taki kupic?". Ale
      sie ucieszylam :) Zeby jej nie zrazic potencjalnym rozmiarem, poprosilam, zeby
      sie zmierzyla i wszystko mi zostawila. Oczywiscie zle to zrobila ;) Niemal sila
      zaciagnelam ja do jedynego sklepu stacjonarnego w moim miescie, ktory oferuje
      Freye (AZ 3 modele ;) ), zmierzylam ja i kazalam mierzyc staniki ;) Pomagalam
      zapinac i tlumaczylam jak krowie na granicy, ze ma wszystko wkladac do miski ;)
      Udalo sie!!! Wybralysmy rio 75g :) A najlepsze, ze powiedzialam jej, zeby
      zalozyla na rio bluzke i zobaczyla jak ladnie moze wygladac. Stwierdzila, ze ma
      szeroki sweter, ale... sprzedawczyni zaproponowala, ze pozyczy jej jakas
      bluzeczke obcisla ;) Normalnie sama ja podziwialam ;) Na koniec kazalam zalozyc
      jej stary stanik (85d), podciagnelam ramiaczka i pokazalam jej buly z pytaniem,
      czy lubi jak jej sie cos w piersi wbija :)
      Zdecydowalysmy, ze kupimy jej rio, ale nie w sklepie, bo cena troszke
      porazajaca... Mam nadzieje, ze do konca miesiaca bedzie dumnie paradowala w
      swoim nouwm staniku :)

      I pomyslec, ze balam sie ja uswiadamiac :)
      • queenofspades Re: uświadamianie znajomych 31.10.08, 15:04
        Ja z kolei u siostry zaliczyłam porażkę :(.
        Obie jesteśmy raczej drobne, przy czym ona już naprawdę malutka... no i ja noszę 65DD a siostra jakieś siedemdziesiątki. Twierdzi, że jej w nich dobrze. W sumie nie chcę nawracać na siłę, bo dobiera sobie te
        siedemdziesiątki z głową, naprawdę ścisłe i rzeczywiście nie spadają jej z klatki piersiowej. Ale push-upów i usztywniaczy nie potrafię jej darować!... Dosłownie ani jednego miękkiego biustonosza - i mnie też najchętniej by do tych pancerzy wepchnęła - a ja właśnie dlatego dałam się uświadomić, bo miałam dość twardych, gniotących skorupek!
    • asiis Re: uświadamianie znajomych 06.11.08, 13:43
      Ja mam na koncie kilka porażek i jeden sukces.
      Porażka to mama... Jest raczej 'biuściasta', nosi coś około 75D a powinna 65FF..
      Zamówiłam jej Portię 65FF ale stwierdziła, że wrzyna jej się okropnie (pewnie
      przesadzała) i że nie może oddychać.. wymieniłam na 70E ale tym razem okropne
      boczki jej robił. Od tamtego czasu nie chce wracać do tematu staników:/

      Natomiast siostra zawsze żartowała z mojej manii stanikowej ;) Dopiero gdy
      dostałam stanik to się zainteresowała i przymierzyła - to był dla niej szok ;) z
      66 pod biustem dotychczas nosiła obwody 75 albo 80! teraz nosi 60DD i mówi, że
      nie wyobraża sobie teraz życia z poprzednimi stanikami ;)

      Co do koleżanek jest kiepsko, gdy zaczęłam temat i powiedziałam że ja ('typowe'
      70A) powinnam nosić conajmniej 60D, wyśmiały mnie i na tym się skończyło.. Żadne
      argumenty do nich nie przemawiają..
    • black_papuaska Re: uświadamianie znajomych 06.11.08, 21:59
      72/90. Mam pytanie- uświadamiac kobietę w 7 m-cu ciąży? Ja też
      jestem świeżo nawrócona, boję się że ona tego nie zniesie;) nosi
      teraz 75DD a jest(była) szczuplejsza niż ja. Jak jej powiedziałam,że
      kupiłam 65E popatrzyła na mnie jak na wariatkę... A ja czuję misję...
      • azymut17 Re: uświadamianie znajomych 07.11.08, 12:01
        > Mam pytanie- uświadamiac kobietę w 7 m-cu ciąży?
        Oczywiście, że tak! I to nawet intensywniej, niż niedzieciate, bo w ciąży i w
        czasie karmienia najłatwiej zmasakrować sobie biust. Ja bardzo żałuję, że nie
        spotkałam w tym czasie jakiejś forumki, a nawet pani Hani ze Smolnej, bo z
        piersi, twardych, jędrnych i sterczących, zrobiły mi się uszy spaniela (i to
        malutkie, bo większość piersi znalazła się pod pachami).
        Zagaić rozmowę możesz np. w ten sposób "słuchaj, czytałam ostatnio, że w czasie
        karmienia można nosić stanik z fiszbinami, nie trzeba wcale softów! Tylko trzeba
        mieć do takich inaczej dobrany rozmiar" (nie mów, że dobrze dobrany, bo wiele
        kobitek twierdzi, że ma dobre 75Beee). Daj namiary na Melissę (oni takie szyją)
        i na wątek na dużym lobby o karmnikach i fiszbinowcach:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=84393093
        Możesz też pokazać jej rozmiarówkę np. Frei Rosalie, albo innego miękkiego karmnika.

        Życzę powodzenia :-)
        • black_papuaska Re: uświadamianie znajomych 08.11.08, 21:34
          Dzięki za radę. Prawdę mówiąc mnie też nikt nie oświecił na czas.
          Przed ciążami i karmieniem gąbki, bo cóż innego na te moje piegi. W
          ciąży i po- softy z triumpha 75D(i piersi górą ślicznie wyłaziły).
          Teraz 72/90 i nosiłam 75C, a stanik hulał po plecach, a uszy jamnika
          wiszą cudnie(: Mam nadzieję na dobry stanik i lepszy humor, bo na
          migrację już nie liczę. A ona-69-74 pod biustem i ł87,a teraz 96 w.
          Jak ją naprowadziłam na lobby to ona na to, że teraz to się nie
          kalkuluje!
    • agni5 Re: uświadamianie znajomych 07.11.08, 16:06
      Po pierwsze - najbardziej uświadomiony jest mój chłopak, który na
      ulicy potrafi mi pokazać palcem dziewczynę z zapięciem na karku :).
      Był dumny, jak o mojej świeżo wtedy nabytej fobii stanikowej
      opowiedział biuściastej zaprzyjaźnionej cioci, i okazało się że ona
      posiada fobię podobną, i właśnie była świeżo po wizycie w
      peachfield... Jak ją zobaczyłam, to nawet przez bluzkę poznałam
      Tango, na oko oceniam na 65J.

      Po drugie moja mama. Gdy pokazałam jej moje fantastyczne 65DD (dotąd
      75A) - nie chciała uwierzyć. Oporna była długo, ale przydybałam ją w
      łazience :) w jej koszmarnie za małym 75D i wymierzyłam - na próbę
      kupiłam 32FF i 30G - ten drugi był idealny, ale mam wrażenie że ona
      wciąż ma manię literek i boi się przed sobą przyznać do tego
      straaaasznego G. Za to nosi, i przestała narzekać na bolący biust.

      Po trzecie i czwarte - przyjaciółka, szczupła właścicielka sporego
      biustu, wiecznie z zapięciem na karku. Zastrzygła uszami gdy na
      imprezie wspomniałam, że kupuję staniki o obwodzie poniżej 70.
      Dostała wszystkie linki (forum, kalkulator, sklepy), a w końcu
      wysłałam sms o wyprzedaży w brastop, domagając się rozmiaru. Kazała
      sobie kupić 65D, więc... zamówiłam 65F, brastop się pomylił i
      przysłał 65FF, które okazało się idealne, a koleżanka uświadamia
      dalej.
      Przy mierzeniu obecny był jej mąż, który złośliwie wspomniał, czy
      nie lepiej pójść do sklepu, zamiast emocjonować się paczkami z UK -
      został prawie że zagdakany na temat ubogiego zaopatrzenia sklepów.
      Narzekają teraz z moim TŻ, że nie mogą nam kupić stanika w
      prezencie...

      Po piąte - kuzynka, które dostaje do przymiarki wszystkie staniki za
      duże na mnie, i te pasujące na nią dostaje w prezencie (w sumie
      dotąd 2). Dużo ma koleżanek, więc szerzy wiedzę...
      • klymenystra Re: uświadamianie znajomych 10.11.08, 19:29
        Co to jest fobia stanikowa? Bo w tym kontekscie nie rozumiem.
    • livada Re: uświadamianie znajomych 10.11.08, 19:12
      Moja mama uświadomiła się w zasadzie sama - przeczytała kiedyś artykuł w
      Wyborczej, weszła na Stanikomanię, policzyła co trzeba, a podczas pobytu u mojej
      kuzynki w Londynie nabyła dwa staniki 34G:) Teraz są już na nią za małe, muszę
      ją wymierzyć ponownie i namówić do zakupów przez internet... Przy okazji swój
      właściwy rozmiar odkryła też jej siostra, a moja ciocia.

      Staram się uświadomić kuzynkę - jest filigranowa, biust ma większy ode mnie -
      choć nie jakiś wielki - a nosi nieśmiertelne 75B. Uwierzyła, że może mieć węższy
      obwód, kiedy kazałam jej założyć moje 70C (obecnie za małe i za luźne na mnie,
      wtedy jeszcze nie dojrzałam do 65D/DD) i okazał się wcale nie za ciasne, za to
      zdecydowanie zamałomiseczkowe:) Potem niestety sie przestałyśmy widywać, ale
      muszę ją pomęczyć mailowo - zwłaszcza że warunki ma idealne do szukania swojego
      rozmiaru, bo mieszka w Londynie...

      Z przyjaciółkami jeszcze nie próbowałam, ale chyba zacznę...
    • yovenna Trzeba delikatnie z rozmiarami ;DD 13.11.08, 13:23
      Ostatnio byłam u ciotki. Nie było za bardzo o czym gadać więc temat zszedł na to
      co tak często kupuje na eBayu brytyjskim ;P Wcześniej się nad tym nie
      zatanawiałam ale naocznie zobaczyłam jaki niewygodny stanik nosi - aż mnie
      zabolał biust. 80D a jak ja zmierzyłam to będzie coś pomiędzy 70HH/75GG w
      brytyjskiej (!!!)

      Postanowiłam jej nie straszyć tymi literkami (F, G czy nie daj boże H) tylko
      powiedziałam, że w UK mają inna rozmiarówkę :DDD

      Teraz czaję się na eBayu na stanik dla niej :DD
      • indigo-rose Re: Trzeba delikatnie z rozmiarami ;DD 15.04.09, 17:31
        Za to moja mama sama sobie wkręciła, że to inna rozmiarówka :P Nosi 75B, ale
        przymierzyła Freyę 70D i była zachwycona. Byłyśmy raz akurat w innym sklepie,
        widzę ładne staniczki - na mnie niestety nie, bo oczywiście obwody od 70 - i
        szukam dla niej 70D. Na to mama odruchowo: B a nie D. Ja: przecież mierzyłaś
        70D! Mama: ale to była Freya...
        Ale dała sobie wyjaśnić ;)
    • elektra212 Re: uświadamianie znajomych 14.11.08, 11:09
      To ja się pochwalę małym sukcesem, mianowicie ostatnio wybrałam się na kawę z
      kolegą z pracy. Narzekaliśmy na firmę, na szefa, a w końcu rozmowa zeszła na
      temat narzekania na sklepy i zrobiłam koledze wykład stanikowy. Siedział cicho
      przez pół godziny, kiedy ja opowiadałam mu co i jak. Efekt? Zafascynowany
      stwierdził, że wymierzy żonę i koniecznie kupi jej coś w lepszym rozmiarze, bo
      na pewno ma zły :)
      Facet, a dał się przekonać.
      Za to moja przyjaciółka nr 2 niestety nie przyjęła wiedzy tajemnej- chodzi w
      wygąbkowanym 75B, pustym i odstającym!! z H&M i mi wmawia, że jest jej dobrze!
      Jakiś dramat...
      • livada Re: uświadamianie znajomych 18.11.08, 14:35
        Faceci w ogóle jakoś łatwiej przyjmują tą wiedzę - to chyba wynika po pierwsze z tego, że nie podchodzą do biustu tak emocjonalnie i z kompleksami, po drugie - prawidłowe dobieranie stanika jest logiczne, a mężczyźni ponoć mają umysł ścisły;-)

        Ostatnio siedziałam w pracy na dyżurze z kolega - facet koło pięćdziesiątki, rozmawiamy sobie o różnych rzeczach, niebezpiecznych rasach psów, kradzieżach sklepowych, i nagle kolega mówi: Wiesz co, oglądałem wczoraj taki brytyjski program, w którym na środku sklepu była rozstawiona czerwona kabinka, wchodziły tam kobiety i pokazywały swój biust, i wszystkie były z niego niezadowolone, a potem okazywało się, że to wina złego biustonosza. I powiedzieli, że 95% kobiet ma źle dobrany biustonosz!" Spadłam z krzesła:), po czym zagłębiłam się z kolegą w półgodzinną dyskusję o stanikach - zapamiętał z programu, że za luźne obwody, że za małe miski, że podtrzymanie na obwodzie, wydało mu się to logiczne i uzasadnione, a ja go jeszcze utwierdzałam w przekonaniu, że dobrze mówili;-)
    • iwonkan Re: uświadamianie znajomych 14.11.08, 13:45
      Mam koleżankę mieszkającą w Anglii (wymiary 75 pod biustem i ok
      102 "w"). Od pół roku namawiam na kupno odpowiedniego biustonosza.
      Piszę, a ona i tak swoje. Na jakiś czas dałam spokój z namawianiem.
      Wczoraj znów poruszyłam temat i taką odpowiedż dostałam
      (przepraszam, że dużymi literami, ale ona tak do mnie napisała, a ja
      nie zmieniam)
      " JA TUTAJ KUPUJE ROZMIAR 36 DD ,NIGDY TAK LADNIE ZADNE STANIKI MI
      NIE
      LEZALY JAK TEN ROZMIAR. CHODZE SPRZATAC , NACHYLAM SIE, WYGINAM,
      STAJE
      NA PALCACH I NIE PAMIETAM ZEBYM W CIAGU DNIA MUSIAłA COS POPRAWIAC;)
      ROZMIAR GG, O KTóRYM PISZESZ JEST TAK WIEEELKII, ZE NIE MIALABYM
      NAPRAWDE CO DO NIEGO WLOżYC!!!NIGDY NIE LUBIAłAM PUSH-APóW BO
      POWIEKSZAłY MI BIUST I NIEłADNIE LEżAłY. KUPUJE MIEEKKIE STANICZKI,
      ZAWSZE Z FISZBINKA NO I MUSZA MIEC OD DOłU PIONOWE SZYCIE-WTEDY
      łADNIE
      MODOLUJA BIUST.TO MOJE ZDANIE;-)))WIEM, ZE MASZ INNE NA TEMAT
      ROZMIARU
      ALE MUSIAłABYS ZOBACZYC MISECZKE FF CZY GG-PRZERAZIłABY CIE
      WIELKOOSC-TO
      NAMIOTY!!!!! ;-)"
      No, i to tyle jeśli chodzi o nią. Jestem trochę podłamana jej
      podejściem i widzę, że nie da się namówić na inny rozmiar.

      Poza tym zrobiłam mały wukład innym koleżankom, podesłałam
      odpowiednie linki. 3 z nich wykazały zainteresowanie, ale nie na
      tyle duże żeby buszowac po sklepach i szukać. Za 2 m-ce w Bydgoszczy
      będzie spotkanie z Effuniak i zabieram ze sobą własnie te 3
      koleżanki. Mam nadzieję, że w końcu zabiorą się za siebie.
    • moonlight80 Mamusia usidlona:) 18.11.08, 15:07
      Pisałam juz kiedyś ze mama trochę oporna ale chociaz juz nosiła 70D zamiast 75A.
      A ostatnio jak sie widziałayśmy stwierdziła ze tak lubi te miękkie staniki które ode mnie dostaje i nie wie jak mogła wciskać sie w te skorupki 75A i że wreszcie ma swój biust który jest ładnie ukształtowany zamiast gąbek.
      Nawracałam ją stopniowo,dostała wcześniej jeden rozciągnięty 65E zeby sie nie zraziła do zbyt ścisłego obwodu.
      I ostatnio z namaszczeniem wręczyłam jej moją za małą ale ukochaną masquerade casablance i to juz był pełen sukces!Mama sie zachwyciła tym staniczkiem i powiedziała ze wywala juz ostatecznie tamte stare tylko jeszcze zamawia u mnie jakiś biały 65E hihi i wpadła sama w moje sidła.
      Ale nadal uważa ze ja mam mega bzika i jestem uzależniona od lobby i kupowania staników i że drogie są itp itd
      • masjania och te mamy 25.08.09, 15:19
        moja mama na szczęście nigdy nie nosiła gąbek. ale fiszbin tez nie
        chciała bo oczywiście "gniotą". Ale po tym jak kiedyś mnie zapytała
        co takiego robię ze swoim biustem żę mi urósł, dała się namówić na
        10 cm węższy obwód i wygarnianie - i była zadowolona. Ale radośc
        trwała krótko - bo za kilka dni swtierdziła że teraz musi wszystkie
        staniki wyrzucić i nie ma w czym chodzić
      • annazoo U mnie córeczka jest oporna :) 16.08.10, 16:29
        Świat staje na głowie: odkryłam to forum, byłam na spotkaniu z Mahedą, kupiłam
        sobie dobrane staniki i postanowiłam uświadomić córkę (25lat)...
        Nic z tego! Obwód uważa za zbyt ciasny, lubi staniki typu "podnieś ręce a stanik
        zastąpi Ci okulary" ;)
        Usiłowałam doradzić jej przejściowo jakiś biustonosz będący kompromisem między
        jej przyzwyczajeniami a właściwym rozmiarem i osiągnęłam efekt taki, że cudowny
        effuniak leży nieużywany w szufladzie!

        Jak myślicie: odpuścić? przeczekać i wrócić do tematu?
        Fajnie byłoby, gdyby była uświadomiona, ale w końcu czy wszystkie kobiety takimi
        muszą być?

    • queenofspades Re: uświadamianie znajomych 07.12.08, 21:33
      Wiecie co? Chyba jestem na dobrej drodze do ogłoszenia pierwszego sukcesu :). Podrzuciłam stanikowe linki kilku koleżankom i wyniki są jak następuje:

      Pierwsza popatrzyła i ją cała ta nasza magia zdziwiła niemiłosiernie, ale na razie nie należy liczyć na nawrócenie, bo raz, że chyba czuje się skrępowana tematem a dwa, że zupełnie nie wyobraża sobie noszenia nie-push-upów (w biuście ładnych 90 cm!).

      Drugiej linki podesłałam i więcej do tematu nie wróciłyśmy.

      Trzecia popatrzyła na moje odnośniki i stwierdziła, że część już czytała (ha, tak sądziłam, patrząc po przyzwoicie odzianym biuście!).

      A czwarta popatrzyła, zaraz się wymierzyła i wykazała duże zainteresowanie sprawą. Na tyle duże, że jesteśmy umówione na małą sesję stanikową, żeby sobie moje pomierzyła, bo wyszło, że powinnyśmy celować w podobne rozmiary. I przy okazji uświadomiła się współlokatorka z pokoju koleżanki :D.
    • nike1 Re: uświadamianie znajomych 07.12.08, 22:27
      Witam,
      sama miałam wielkie problemy aby sobie kupić stanik, weszłam na forum i uwierzyłam. Po kilku miesiącach kupiłam pierwszy. W międzyczasie próbowałam uświadamiać. Niestety bez skutku, najbardziej zależało mi na mamie, to usłyszałam "ja mam bardzo dobry rozmiar" i koniec gadki. Ze znajomymi to było podobnie. Teraz mam ten swój jedyny, jak powiedziałam jaki mam rozmiar bratowej, to stwierdziła że to jest niemożliwe że ja mam rozmiar 70D, bo jakaś znajoma ma o wiele większy i też ma D. Normalnie nóż się w kieszeni otwiera. I oczywiście stwierdziła że ma dobry rozmiar.. taaa a ja jestem taka naiwna i wierze w to...
      • queenofspades Re: uświadamianie znajomych 09.12.08, 19:51
        Oj, tak... w takich momentach aż chce się ściągnąć bluzkę, pokazać się w tym wielgachnym 70D i zapytać "No i co? Źle leży? Takie wielkie do deee...?"
      • aska_987 Re: uświadamianie znajomych 09.12.08, 19:59
        A dzisiaj (przy okazji odkrycia kolejnego awizo w skrzynce)jedna do tej pory
        nieugieta kolezanka, stwierdzila ze chyba cos w tym musi byc ze na bazarkowe
        staniki nawet nie chce spojrzec i poprosila o adresy stron!!! Biegne po paczke
        jutro z rana i zamierzam tak dlugo zachwalac az w koncu sie da wymierzyc i cos
        zamowi :D
    • anusiak87 Re: uświadamianie znajomych 15.01.09, 17:57
      Mojej koleżanki nie da się uświadomić. Próbowałam wiele razy ale ona
      jest tak ciemna że nic do niej nie dociera. a co więcej stwierdziła
      że ja nic nie mam (chodzi o piersi). jak na osobe ważąca jakieś 50
      parę kg rozmiar 65D a może już E (czasowo chodze w żwężanym 70B ale
      już jest za małe...migracja?) to chyba nie jest to mało. wydaje mi
      się że jak będą większe to już nie będzie takiej fajnej proporcji.
      Jak ja mam kogoś uświadamiać? Chcę dobrze a zostaję obrażana. Mam to
      gdzieś. Niech sobie dalej chodzi w jakimś 85B (a pod biustem może
      mieć góra 75 cm czyli staniki w obwodzie 70 może nosić). ciekwawe
      ile takich egzemplarzy jest w polsce. Bo mi już ręce opadają. Moja
      koleżanka twierdzi ponadto że jak 65 w moim przypadku to tylko A bo
      B i reszta jest dla kobiet z biustem.... Już nie mogę dłużej.A niech
      sobie nosi co chce. ja już nie mam siły
      • ametyst89 Re: uświadamianie znajomych 15.01.09, 20:46
        Bo na beton to nie da rady ;)
        • anusiak87 Re: uświadamianie znajomych 15.01.09, 23:14
          jeszcze popróbuję. albo ona albo ja! I się znów nasłucham, że jestem
          deską i takie tam. I ze jak ktoś nic nie ma to nawet mu bluzka
          optycznie powiększająca biust nie pomoże. Ach takie życie.
          • edytaf5 Re: uświadamianie znajomych 16.01.09, 08:52
            Ja bym sobie odpuscila. Chcesz dla niej dobrze, a ona Cie obraza! Ja rozumiem,
            ze ktos nie moze sie przekonac do swojego nowego rozmiaru, ze nie wierzy, ze
            jest cos lepszego od 75b (czy innego durnego rozmiaru) ale zeby obrazac
            kolezanke? Sorry, ale ja zostawilabym ja sama sobie i niech sobie lata w zle
            dobranych stanikach i niech jej za kilka lat biust dynda (przepraszam za
            slownictwo, ale skoro ktos chodzi w duzo za luznym obwodzie, to nie ma zadnego
            podtrzymania i biust wtedy szybciej obwisnie).
          • scarlet_agta Re: uświadamianie znajomych 16.01.09, 14:05
            Myślę, że czasem warto odpuścić, choćby na jakiś czas. Twoja koleżanka może się
            czuć atakowana jeśli zbyt często będziesz jej przypominać o prawidłowym
            ostanikowaniu i po prostu broni się przed tym.
            Jak odpuścisz to kto wiem może wtedy zacznie do niej docierać to co do niej
            mówiłaś, bo już nie będzie czuła się atakowana.
      • ankakaszanka Re: uświadamianie znajomych 16.01.09, 13:25
        to mi chyba jakoś nadwyraz łatwo poszło, mama już się nie może doczekać kiedy
        pójdziemy na zakupy i kupimy stanik, który nie będzie jej się wrzynał w
        ramiona... a jest biuściasta, teraz nosi 80DD a powinna 70J chyba... i siostra
        też chętna!
        także jak tylko skończy się sesja idę ostanikować mamę i siostrę w Milli! :)
    • myszanka_88 Re: uświadamianie znajomych 16.01.09, 21:09
      Ja się właśnie na dniach wybieram do jakiegoś dobrego sklepu
      poprzymierzać staniki w nowym rozmiarze i pomyślałam, że może
      poszłaby ze mną mama lub siostra i dałoby się nas ,,hurtem"
      ostanikować. Ale gdzie tam. Obie twierdzą, że muszą nosić 75
      (siostra) i 80(mama) pod biustem, bo inaczej się uduszą, będą miały
      pręgi czy co tam jeszcze. A w te wielgachne miski przecież nie maja
      co włożyć i oczywiście ja tez nie będę miała i ekspedientka mnie
      wyśmieje. Na nic tłumaczenia i przykład mojej koleżanki, która
      ostatnio dobrała sobie stanik w rozmiarze 70G i wygląda dużo lepiej
      niż za czasów miłościwie panującej miseczki D. Powiedziałam: ok,
      chodźcie ze mną po prostu do sklepu, gdzie dobierają rozmiary, pani
      nas zmierzy i doradzi. Nie, bo jak to tak pokazywać obcej babie swój
      biust, nawet w staniku. I jak zapłacić tyle pieniędzy za biustonosz,
      którego i tak nikt nie ogląda.

      No cóż, wygląda na to, że jak na razie pozostanę stanikowym
      outsiderem.

      • myszanka_88 Re: uświadamianie znajomych 15.02.09, 14:36
        Uaktualnię trochę dane na temat ostanikowania mojej rodzinki ;).
        Siostra była ze mną jednak w sklepie i wyszła całkiem zadowolona w
        Arizie 65F :). Sama się zdziwiła, że obwód nie uciska. :) Mama z
        kolei przekonała się juz prawie do 70tek, chociaż tez bym ja
        najchtniej ubrała w 65 (69 pod biustem, ale w ogóle nie ma
        tłuszczu). Jednym słowem, idzie coraz lepiej ;).
    • jantarrka Re: uświadamianie znajomych 18.01.09, 18:11
      A ja mam ostatnio kilka naprawdę fajnych sukcesów. Robię to po prostu pokazując
      się w nowym staniku. Wszystkie moje psiapsióły wiedzą, że ja chuda, patykowata,
      chłopaczkowata. I nagle jak się dowiadują, że ja mam 65G to jest szok i
      zwątpienie, że jak ja mogę mieć taaaki wielki biust?!?!
      Idziemy wówczas do jakiejś toalety, ja prezentuję stanik nabiustnie i wówczas
      nagle odkrywają moje koleżanki, że stanik mój wcale nie jest monstrualnie
      wielki, że ładnie leży i widać że pasuje, ja do tego podskakuję i się wyginam a
      on nawet nie rusza z miejsca. Potem przystępuję do ataku:
      - a Twój się rusza?
      - a gdzie masz zapięcie na plecach? Ojej, tak wysoko?
      - jeju, zobacz, fiszbina Ci się wbija w pierś!
      - Kochana, ale to spod pachy tez włóż sobie do miseczki. Zobacz, ja nic takiego
      nie mam pod pachami.
      - Kobieto, Ty za mały stanik nosisz!

      na razie bardzo dobrze mi idzie :) 2 koleżanki tak praktycznie uświadomione
      wybierają się w tym tyg. do Milli we Wrocku, kolejnej zaś (z Poznania) wysłałam
      zdjęcia. Po chwili przyszła odpowiedź, gdzie kupiłam i jak się wymierzyć :D
      Kolejna wybiera własnie coś internetowo.

      Tak więc w moim przypadku po prostu uświadamiam, że stanik może być wygodny w
      obwodzie - nie musi się przesuwać! oraz że to że mam G nie znaczy że mam wielki
      biust. BO dziewczyny zazwyczaj się właśnie boją literek i naprawdę większość
      przyznaje, że lata im obwód co jest irytujące... I taka szokująca dośc dla
      niektórych prezentacja siebie małobiuściastej w tak wielgaśnym staniku robi cuda.
      • jantarrka Re: uświadamianie znajomych 18.01.09, 18:15
        aha, dodam tylko, że stanik w dobrym rozmiarze mam dopiero od tygodnia i te
        prezentacje to dopiero z tygodnia są.
        Ostatnio koleżanka uznała, że powinnam na naszej-klasie trzasnąć sobie w galerii
        zdjęcie poglądowe :D
    • the_cellist Re: uświadamianie znajomych 20.01.09, 15:19
      W pierwszej kolejności postanowiłam uświadomić mamę. Niby wierzy, bo widzi znaczną różnicę w wyglądzie mojego biustu, ale nie chce jej się mierzyć, szukać, itp itd, skoro jest jej dobrze w 75B. A że moje stare 70C leży na niej lepiej, to nic. Prawie dała zamówić sobie stanik z Mileny, ale 65 to nigdy, bo uwaga NIE LUBI JAK JEJ COŚ ŚCISKA BRZUCH JAK SIĘ NAJE. Umknęło jej chyba, że stanik nosi się pod biustem, a nie na brzuchu ;D

      Po za tym próbuję wciskać stanikologię większości koleżanek, które patrzą na mnie jak na czubka-bo jak mając niewielki biust mogę mieć jakieś EEEEEEEEEEEE?! cóż, że to 65E jest...

      Ale jest też sukces-jako, że okres studniówkowy, zgłaszają się do mnie koleżanki, bym pomogła wybrać stanik do sukienki. Dwie już wymierzyłam, w myśli obliczyłam rozmiar i nawet się nie pomyliłam, na kolejne dziewczyny czyham, a potem ruszamy na wielkie zakupy. I tu pojawia się problem, bo potrzebne im 65DD to w moim mieście tylko miękkie i koszmarnie zabudowane. Ale na jedną imprezę można i 70C kupić. Ciekawa tylko jestem, jak będzie wyglądać mierzenie... ;D spodziewam się tekstów "Co ja tam włożę?! toż to takie wielkie!" Ale nie poddam się, niechże i one dołączą do grona szczęśliwych nawróconych :)
    • yarzynka Re: uświadamianie znajomych 23.01.09, 18:53
      hej

      a ja moge pochwalic sie owocnym uswiadamianiem!!! Kolezankom
      wiercilam dziure w brzuchu tak bardzo ze wybraly sie ze mna na
      zakupy: jedna od razu zdecydowala sie na zakup nowego stanika i od
      momentu zalozenia jest wniebowzieta tak ladnie jej podnosi biust!!
      Drugej po kilkunastu przymierzaniach ustalilysmy rozmiar i
      dobralysmy odpowiedni biustonosz. Niestety z tego co wiem to jeszcze
      nie zdecydowala sie na zakup, ale ziarno zostalo zasiane!!!
      teraz zaczynam swoja krucjate w pracy, mam 3 potencjalne kobiety z
      nowym rozmiarem stanika, trzymajcie kciuki!
      • the_cellist Re: uświadamianie znajomych 25.01.09, 10:05
        Jeee, udało się z jedną koleżanką, wciśnięta w 70C nie protestowała zbytnio,
        powygarniała wedle przykazań i jest dobrze ;D szkoda, że to 70C, a nie 65DD, ale
        zawsze lepiej, niż jakieś 75A/B, które na oko nosiła dotychczas, bo przecież nie
        ma cycków. A w 70C zdziwiona stwierdziła, że JEDNAK MA! ;D
    • 2pani_bovary a ja się poddaje... 24.01.09, 23:19
      pracowałam nad współlokatorka parę miesięcy i już wydawało mi się, że da się
      przekonać. wymierzyłam dziewczynę,poogladala sobie staniki w necie (podobaly
      się) pokazałam różnicę na sobie (mam jeszcze jeden stary stanik), pokiwała
      głowa, poprzytakiwała po czym stwierdziła ze jej staniki są jednak dobre a w 65
      to sie udusi. wrrr...
      wzięłam moja 60, dopięłam przedłużkę i kazałam przymierzyć obwód. Zaskoczona
      stwierdzila ze jednak można w tym oddychać...
      i juz myslalam ze oto kolejna uświadomiona, a tu nagle że ona jednak woli
      swobode a C to na pewno nie dla niej.

      A niech se chodzi z obwodem opadającym ku pupie i poprawia ramiączka co pól
      minuty! <foch>
      • lily.inez Re: a ja się poddaje... 25.01.09, 00:04
        ahh te stereotypy.. niektóre zapierają się rękami i nogami przed literkami
        miseczek wyższymi niż C (a tu mamy przykład że nawet takie C moze wystraszyć ;))
        ja tam się ciesze że moja miseczka to C a nie A ;DD
Pełna wersja