uświadamianie znajomych

    • mala_mi_1985 Re: uświadamianie znajomych 26.01.09, 14:01
      W zeszłym tygodniu kupiłam pierwszy dobry stanik (Panache Harmony 60DD, było
      70/75 A z gąbkami oczywiście), och i tak mi dobrze w nim, że odczuwam potrzebę
      uświadamiania wszystkich:)
      1) już namówiłam jedną przyjaciółkę na wspólną wyprawę do dopasowanej na
      mierzenie i kupno. Ona ma świadomość, że nosi zły stanik, tylko zawsze miała
      problem z kupnem - szczupły tułów, duże piersi.
      2) pokazuję się najbliższej przyjaciółce, "zobacz, jaki mam biust, nic mi nie
      odstaje i to nie atrapa", doceniła efekt, ale potem "ale wiesz, ja lubię
      usztywniane". Mówię, że może kupić usztywniany z węższym obwodem, bo w tym co
      nosi, zapięcie ma na karku - podobno jej to nie przeszkadza. wreszcie ją
      zmierzyłam, wyszło 64/80 (ja mam 64/81) - co ona nosi w tym 75B? byłam
      przekonana, że ma większy biust ode mnie. w dodatku, jak chodziła bez stanika,
      to zauważyłam, że biust ma po prostu wiszący, a jest ode mnie młodsza. Więc,
      mówię, uświadamiam, pokazuję na sobie i co? Nic, bo jej dobrze w bazarowych 75B
      z pancernej gąbki.
      3) muszę ostanikować chrzestną - duży biust + problemy z kręgosłupem, ale to
      chyba po jakimś przypływie gotówki, prezent jej zrobię...
      • turzyca Re: uświadamianie znajomych 26.02.09, 01:21
        Jesli chrzestna ma problemy z kregoslupem, a jest ogolnie internetowa to podrzuc
        jej linka do watku "co mi dala zmiana stanika" na LB. Mysle, ze to moze do niej
        przemowic. :)
    • limonadee Re: uświadamianie znajomych 02.02.09, 11:23
      A mi się udało bardzo sprawnie uświadomić mamę :) Póki co jest to etap polowania na Allegro na okazję w celu uwierzenia, że "ja naprawdę mam co włożyć w tę miskę?!", ale uważam to za mój pierwszy sukces :)
      Poszło dość łatwo, mimo że sama nie do końca ogarniam jeszcze te wszystkie zawiłości miseczkowo - fiszbinowe...Najfajniejsze z tego wszystkiego jest to, że małobiuściasta mama w za dużym 80B zrobiła się nagle biuściastą w 75DD :D
      Ogólnie to wystarczyło kilka moich zdjęć, stanikomania i entuzjastyczne wątki na lobby. No i przedstawienie oferty Freyi i Panache ze wszystkimi pięknymi, kolorowymi mgiełkami, przy których gąbkowce z H&M wypadają baaaardzo blado.
      Teraz przymierzam się jeszcze do uświadomienia siostry, ale tu potrzebny będzie jakiś sprytny fortel.
    • abw-online Re: uświadamianie znajomych 15.02.09, 14:22
      Ja pełnych sukcesów w uświadamianiu jeszcze nie odnotowałam, ale jestem na dobrej drodze.

      Przyjechała do mnie moja siostra, która mieszka w Londynie i wiedząc, że na pewno nosi zły rozmiar zaprezentowałam jej filmiki instruktażowe z Brastopu.

      Szybko się znudziła więc dałam jej do przymierzenia jeden ze swoich staników w rozmiarze 32F (na mnie ciut przyduża miseczka). Był to miękki M&S z linni Ceriso. W obwodzie ledwo się dopięła i miseczki niezbyt dobrze założone wydawały się za luźne, ale ona ma większe piersi niż ja, więc stanik na pewno był na nia za mały. W każdym razie bardzo jej się spodobał i gdyby nie ciasny obwód pewnie bym go nie odzyskała ;).

      Nie chciałam jej zbyt mocno naciskać, więc chwilowo dałam spokój z uświadamianiem, ale przed jej wyjściem ode mnie wręczyłam jej namiary na sklepy Brastopu w Londynie. Wyraziła duże zainteresowanie brafittingiem u nich.
      Wyszła z moją radą, aby jeśli jej nie stać na droższe staniki niech kupuje tanie, ale przynajmniej w dobrze dobranym rozmiarze :).

      Przy mojej próbie uświadamiania siostry była obecna również moja mama, która z żalem w głosie zakomunikowała, że nie ma dobrego stanika. Chyba jest na dobrej drodze, żeby zacząć dla niej szukać właściwego rozmiaru( a mogłoby się wydawać, że pani po 70-ce będzie niereformowalna ;))
    • helejabea Re: uświadamianie znajomych 15.02.09, 19:21
      Ja na swoim koncie mam już kilka duszyczek uświadomionych. Sama zostałam
      wciągnięta w manie stanikową przez koleżankę z pracy i dalej szerze "stanikowe
      słowo" wśród przyjaciółek, rodziny i koleżanek z pracy. Skądinąd wiem, że to
      "słowo" dalej jest szerzone.
      Moim marzeniem jest, aby zniknęły ze sklepów staniki robiące krzywdę kobitkom.
      • 2pani_bovary Re: uświadamianie znajomych 17.02.09, 19:41
        :) ja na chwilę zwątpiłam w sens przekonywania innych ale wlasnie zostałam
        podbudowana na duchu :)

        Moim marzeniem jest aby kobietom przestało być wszystko jedno co maja pod
        bluzka. W końcu żadna bluzka nie będzie się odpowiednio prezentować jeśli stanik
        do niczego.
      • maheda Re: uświadamianie znajomych 26.02.09, 01:47
        > Moim marzeniem jest, aby zniknęły ze sklepów staniki robiące krzywdę kobitkom.

        To nie staniki robią krzywdę jako takie.
        To źle dobrane ich rozmiary robią krzywdę i należy szerzyć prawidłowy brafitting
        - to jest chyba właściwa droga.
    • elennara Re: uświadamianie znajomych 15.02.09, 20:18
      Rozmawiałam z jedną koleżanką, która ma duży biust, z bra-filtra
      wyszło jej, że powinna nosić 90I i powiedziała że nie ma mowy bo ona
      zawsze D sobie kupuję, nie chciała uwierzyć ani spróbować. No ale to
      nie jest jakaś bliska koleżanka, więc sobie darowałam. Natomiast
      moja przyjaciółka zainteresowaa się tematem. Sporo jej opowiadałam o
      tym forum o prawidłowych rozmiarach itp. Tak się złożyło, że
      ostatnio kupiłam sobie jeden stanik za duży, podczas szukania
      dobrego rozmiaru. Przymierzyła go i był idealny. Spojrzała się w
      lustro i powiedziała: To ja mam takie bomby? W miękkim staniku?
      Super, zawsze się od Ciebie czegoś nowego nauczę.
      Będę próbować dalej:).
    • 2pani_bovary Re: uświadamianie znajomych 17.02.09, 19:36
      wlasnie umówiłam się z kolezanką na ostanikowywanie na przyszły tydzien :D
      wydaje się być zainteresowana tematem :) trzymajcie kciuki :)
    • eriane Re: uświadamianie znajomych 25.02.09, 23:12
      z moimi znajomymi się nie da...
      jedna szczuplejsza ode mnie, obwód 65 na bank, miska pewnie mniejsza
      niż moja, nosi 75B i kupuje chińczyki po 15zł. bo są tanie i pasują.
      za duża z niej intelektualistka, żeby z nią swobodnie gadać o
      stanikach... ostatnio narzekałam na jakąś głupią panienkę z
      bieliźniaka i ona mówi "noo taaak, a to miska F nie jest taka sama w
      każdym przypadku?" i mi się głupio zrobiło, bo ona mogła pomyśleć że
      ja takie jak ona traktuję jak idiotki :/
      ogólnie jak osoba uważa wydanie na stanik kilkadziesiąt złotych za
      wywalanie kasy, to nie ma jak z nią rozmawiać...

      drugi przypadek - szczuplutka dziewczyna, nosi 75B oczywiście...
      rozmiar wizulanie podobny do tej poprzedniej, może nawet obwodowa 60-
      tka... ostatnio przy jakiejś okazji powiedziała, że w 70-tki ją
      cisną i jak raz mierzyła 70C to się nie mogła dopiąć, a w miskach
      było pusto :/ ale ja jej powiedziałam "dziewczyno, ja noszę 65-tki i
      70-tki", więc może zacznie o tym myśleć, bo ona naprawdę jest
      chudsza i drobniejsza niż ja...

      przypadek trzeci nosi 70B/C. obwodowa 60-tka na bank. "C" jej
      wystarczy i jak jej mówię, że mogłaby spróbować 60E to zaczyna
      szydzić i że oczywiście 60C by jej pasowało. to ten typ, który
      mówi "ty nosisz F haahahah moja znajoma nosi D i ma 2 razy większy
      biust niż ty"
      oczywiście problem w tym, że w moim mieście 65-tki są nie do
      zdobycia, ale ta ostatnia ma kasę np na drogie ciuchy i nie byłoby
      dla niej problemem zamówić sobie chociaż na próbę jakiś tańszy model
      z allegro czy ebay...

      jedno pocieszenie do dużobiuściasta kumpela, której coś tam
      nawijałam o stanikach i ona wiedziała, że jej nie pasują jej
      rozmiary i ma się wybrać w najbliższym czasie do stacjonarnego z
      jakąś znajomą. pozytywny szok :) ale ona mieszka w mieście, gdzie
      jest dobry stacjonarny...

      w każdym razie się zniechęciłam do gadania o stanikach, bo jest
      to "zbyt głupi" temat jak na moje intelektualne znajome...
      • turzyca Re: uświadamianie znajomych 26.02.09, 01:18
        > za duża z niej intelektualistka, żeby z nią swobodnie gadać o
        > stanikach...

        > w każdym razie się zniechęciłam do gadania o stanikach, bo jest
        > to "zbyt głupi" temat jak na moje intelektualne znajome...

        Nie chce mowic, ze w tym wypadku tak na pewno jest, ale od paru osob, ktore
        uswiadomilam stanikowo, uslyszalam, ze w zyciu by im do glowy nie przyszlo, ze
        ja sie takim tematem pasjonuje. "Ty, taka subtelna intelektualistka i staniki
        jako hobby?" Uspokajam je informujac, ze to hobby uprawia wiele mozgow, autorka
        najpopularniejszego bloga na ten temat jest sinolozka. A tworczyni platformy
        stanikowej konczy filozofie. A kto dopiero co obronil doktorat w Danii? :)
        Dlatego ja tam zakladam, ze niezaleznie od ilosci intelektu kazda kobieta ma
        piersi i te piersi potrzebuja wlasciwego opakowania. Ale zarzucam wedke w
        zroznicowany sposob, zaleznie od potrzeb. Mozna mowic o lobby jako o fenomenie
        spolecznym, mozna o zmianach na rynku, mozna o samoorganizacji, mozna o
        zagadnieniach technicznych, mozna wlezc na temat od strony historii, filmu,
        zdrowia, psychiki, czego tylko chcesz. Trzeba tylko odrobiny wyczucia i
        dostosowania haczyka do osoby. A potem to juz zazwyczaj samo idzie. :)
        • eriane Re: uświadamianie znajomych 26.02.09, 23:31
          a wczoraj odpisywałam 2 razy na ten post i za każdym razem mi
          kasowało ;)

          myślę, że do tych od "intelektu" da się trafić jakimiś haczykami.
          ale ostatnia osoba (60-tka na bank) wydaje się być odporna w 100%. a
          to właśnie z nią można pogadać o modzie, dopasowaniu ciuchów. ona
          nie żałuje kasy na fajne ubrania. wie, że 70-tki za szerokie. ja
          myślę, że gdyby w naszym mieście był stacjonarny to nie byłoby
          problemu. no chyba że byłoby jej szkoda kasy "bo to tylko stanik",
          ale w sumie nie miała zastrzeżeń co do cen Samanty, ale taka Felina
          za ponad 200zł to jednak przesada.
          ja podsyłałam i biusty tygodnia ze stanikomanii, chyba stanikowy
          matrix też, tabelkę rozmiarową. no jak grochem o ścianę. nie
          potrafię na logikę znaleźć u niej przyczyny braku zainteresowania i
          zaryzykowania zamówienia chociażby 65C lub 60C na próbę skoro uważa,
          że jej C wystarczy (a i tak by się okazało że za małe ;) ).
          czytałam właśnie wątek o fobii literkowej u małobiuściastych, ale ta
          dziewczyna uważa swój biust za średni, a nawet spory jak na jej
          posturę i figurę (i rzeczywiście to jest raczej średni biust), ale z
          drugiej strony uważa D za duże :/
          • turzyca Re: uświadamianie znajomych 27.02.09, 01:44
            Poczekaj chwile. Niektorym potrzeba oswojenia sie z teoria stanikowa. Ja jestem
            na lobby dwa lata, a moja Mame ostanikowalam na jesieni, i to biorac podstepem
            do Avocado. Bez sklepow stacjonarnych moglabym w ogole zapomniec.
            A z wieloma osobami dziala zasada przekory - nic nie wskorasz tak dlugo, jak
            dlugo naciskasz. A jak odpuscisz, to same sie zajma tematem.

            Jesli bedziesz robic wieksze zamowienie typu: "zamowie rozne i odesle
            niepasujace", to zaproponuj jej wspolzamowienie. Albo zrobcie polowanie na ebayu. :)
    • kiokodyl Przyjaciółka nie chce Loli za darmo!!! 15.04.09, 15:42
      Mam chyba ostatnio dobre serce. Wczoraj wystawiłam stanik marki
      Freya 65E na giełdę, kupiłam go dla koleżanki na prezent, okazał się
      nietrafionym rozmiarem. Pomyślałam, że dam go bliskiej przyjaciłóce
      już nawet za darmo, żeby miała coś na początek. Nie chce. Jakieś A z
      Bóg wie jakim obwodem jest lepsze. bo chińskie, bo z bazarku. a co
      tam markowy brytyjski stanik, nawet nie jest uzywany.

      Ja już chyba zakończę swoją misję, bo normalnie cycki mi już opadają.
      • kiokodyl Re: Przyjaciółka nie chce Loli za darmo!!! 15.04.09, 16:39
        żle mi się wcześniej wkleiło...
        Uświadamianie znajomych wogóle mi nie idzie:
        1)sama nie mam biustu wiec się nie znam
        2)Lepsze są skorupki z bazaru. 80C to jest to i to za 15 zł! 80A też
        niczego sobie
        3)Temat piersi i staników jest uwaga WSTYDLIWY!!!!

        A ja wspominam tylko o lobby i o doborze stanika. Nikogo za cycki
        nie łapie, nie biegam z miarką, nie zmuszam do biegania po
        bieliżniakach itp:-)
        Widocznie ludzie z Zamojszczyzny są jacyś nie teges. Bo innego
        wytłumaczenia nie mam .
        Rozdawanie drogich staników też nie jest sposobem. Podaje się!
      • indigo-rose Re: Przyjaciółka nie chce Loli za darmo!!! 15.04.09, 17:37
        Może jej jest głupio przyjąć drogi stanik w prezencie bez okazji? Może to takie
        standardowe "eee, nieee, sama sobie dam radę", bo jakieś blokady psychiczne nie
        pozwalają podziękować i wziąć. Ludzie czasami odbierają przyjmowanie pomocy,
        zwłaszcza materialnej, jako dyshonor.
        • kiokodyl Re: Przyjaciółka nie chce Loli za darmo!!! 15.04.09, 18:10
          Nie sądzę, jest brzydki, i przymierzało go kilka osób więc już
          odpada... A on dla mnie drogi nie był, 65 zł kosztował okazyjnie.
          Eh... a ona lubi mieć trochę gąbki na sobie i takie wielkie Eeeeee
          nie dla niej. Kupić też nie chciała.
          • indigo-rose Re: Przyjaciółka nie chce Loli za darmo!!! 15.04.09, 18:13
            Wielkie Eeeee. O rany boskie, noszę namiot. :D
            • mala_biedronka Re: Przyjaciółka nie chce Loli za darmo!!! 27.04.09, 17:55
              Bo wiele kobiet chciałoby mieć dużeC/mniejsze D. Bo poniżej to już deska powyżej to namioty.
    • indigo-rose Re: uświadamianie znajomych 15.04.09, 17:45
      Mnie ręce i nogi opadły przy standardowej dyskusji - pisałam w jakimś innym wątku:
      ja - wiem, że muszę sobie kupić jakiś nowy stanik
      K. - teraz na wiosnę na przykład takie ładne push-upy są...
      ja - ee, nie, ja nie lubię push-upów, a poza tym w moim rozmiarze nie ma
      M. (która z nami nie rozmawiała, ale się złośliwie wtrąca) - ZWŁASZCZA w twoim
      rozmiarze są!
      ja - 60E? nie sądzę
      K. - EEEeeee? przecież to większe niż DD!
      ja - (tłumaczę, że przy obwodzie 90 E jest duże, ale przy 60 jest malutkie)
      K. - aha
      M. (całą sobą mówi: "za bardzo kombinujecie") - eeee tam, ja noszę swoje 75A i
      jest dobre
      ...
    • black_raisin Re: uświadamianie znajomych 15.04.09, 21:47
      Kiedy dostalam sie na to forum i sprobowalam pierwszy raz z odpowiednim stanikiem juz wiedzialam, ze zostaje i push upy poslzy prosto do kosza i to bez sentymentow ;) Bylam tak zaaferowana forum, stanikami i tym, ze zostalam uswiadomiona, ze chcialam podzielic sie tym z najblizszymi mi kolezankami - i tak:
      1) namowilam swoja mame, o ktorej nigdy nie pomyslslam, ze to sie uda ;)
      2) uswiadomilam swoja przyjaciolke (i jej mame!), ktora teraz ma rownego bzika co ja :)
      3) natomiast kolezanki ze studiow podeszly raczej z rezerwa, nie wiem czemu, ale pracuje nad nimi :P i mam zamiar uswiadomic jeszcze druga przyjaciolke i zabrac ja na bra fitting.

      Szczerze mowiac, jestem bardzo zdziwiona, ze nie kazda z nas podchodzi tak entuzjastycznie do dobrego ostanikowania - bo dla mnie to naprawde same plusy :)
      • golew Re: uświadamianie znajomych 15.04.09, 22:06
        black_raisin napisała:
        > Szczerze mowiac, jestem bardzo zdziwiona, ze nie kazda z nas podchodzi tak entu
        > zjastycznie do dobrego ostanikowania - bo dla mnie to naprawde same plusy :)

        Tylko te ubytki w portfelu... ;)
        • black_raisin Re: uświadamianie znajomych 26.04.09, 21:11
          tak, racja ;) oj mógłby trochę tańszy byc ten luksus prawidłowego ostanikowania...
    • szarychomik Re: uświadamianie znajomych 26.04.09, 18:17
      To ja też się chcę pochwalić jak u mnie przebiega uświadamianie znajomych. TŻ
      oczywiście bez problemu. Zresztą, sam kiedyś wpadł na stanikomanię, jeszcze
      przed moim uświadomieniem i jak mi pokazał, to go prawdę mówiąc wyśmiałam :/
      Teraz uświadomiłam przyjaciółkę. Zaprowadziłam do sklepu. Jest zachwycona. 75B
      zamieniała na 60FF. Nic jej nie lata. Tylko teraz czeka na wypłatę, by kupić
      wymarzoną freyę. Druga przyjaciółka dopiero kwalifikuje się do sklepu na
      przymiarki, bo jakoś nic nie mogę jej dobrać. Ale uświadamianie w toku. Kolejna
      znajoma. Uświadomiona. Każę jej szukać czegoś fajnego, taniego na allegro.
      Rozmiar jaki powinna nosić to 75FF lub 75G, a ona mi podsyła linki z 80C. Chce
      mi się płakać :(
      • mala_biedronka Re: uświadamianie znajomych 26.04.09, 18:34
        Ja już mam jedną na oku przyjaciółkę do ostanikowania. Spróbuję ją wyciągnąć na spotkanie bra-fittingowe i oddać w ręce specjalistek
        Bo na te jej 75A/70B to wiecie.... Patrzeć nie mogę.

        Mi kiedyś kumpela powiedziała, że taka koszulka ładnie mi powiększa optycznie biust (eh a nie dobrze dobrany stanik?:P)
        A ja jej mówię, że w końcu mam 65D (nie chciałam koleżanki powalić mówiąc 60FF)
        A ona: no coś ty! Ja sama chciałabym mieć D (nosi 80C:O, a ja ją oceniam na 65, a w biuście ma oj dużo dużo... Próbowałam jej nawet wytłumaczyć coś, ale nic nie dochodziło! I dałam sobie spokój, bo aż tak dobrze się nie znamy.

        Chyba najlepiej udało mi się uświadomić TŻta, on już o stanikach wie teraz baaardzo dużo. :D
        • whyata Re: uświadamianie znajomych 28.04.09, 11:42
          :-)
          Niedawno odkryłam forum, ale jakoś nie miałam problemów z uświadomieniem sobie,
          ze coś z tymi moimi latającymi cyckami jest nie tak. No i dzieki forum kupiłam
          niedawno pierwszą freyę 65E, troszke uciskała, ale już sie przyzwyczaiłam i
          teraz czuję,ze w końcu moje piersi odnalazły spokój... :-)

          a wczoraj uświadomiłam moją siostrę, bo nie mogłam patrzeć na do jej
          porozciągane niby 80B, no i troche pomarudziła, że takie wielkie rozmiary jej
          daje, ale kiedy trafiłyśmy na odpowiedni fason, to aż się zachwyciła, że tak
          ładnie cycki sie prezentują i bluzka o wiele lepiej na niej leżała. I już nie
          marudziła, tylko przystała na 70F :-).

          Następna w kolejce jest mama...
    • say.it.to.me.now znowu sukces :) 25.06.09, 21:23
      Generalnie uświadamianie idzie mi całkiem nieźle - kogo chcę, to
      skutecznie uświadamiam.

      Przed chwilą przyszła do mnie koleżanka przymierzyć Panache Fiestę
      28D, którą dla niej znalazłam - stanik pasował (prawie) idealnie i
      postanowiłyśmy, że zostaje. Widzę jej puszap 75A/70B z H&Mu i mówię,
      że takim to sobie tylko krzywdę zrobi, bo rozhebluje itp. Na to ona
      ,,Dobrze, od dziś puszapy tylko na randki". Po jakimś czasie, jak już
      wychodziła (mając Fiestę na sobie), powiedziała nagle ,,A może ten
      też się nada na randki?" (i raczej jej o efekt chodziło, nie o
      estetykę).

      :)))
      • ksiezniczka.kocica Re: znowu sukces :) 25.06.09, 23:14
        u mnie też sukces i to pierwszy :) przyjaciółóka troche podstępem została zaprowadzona do gdyńskiej Lingerii (przy okazji wspólnych zakupów i pod pretekstem kupienia stanika dla mnie) miała tylko przymierzyć a skończyło się zakupem :D
    • ametyst89 Sukcesy kolejne :) 26.06.09, 11:28
      Ostanikowałam biuściastą koleżankę i dwie małobiuściaste (w tym te dwie ostatnie
      już mają własne effuniaki). Jedna czeka na ostanikowanie, bo aktualnie jest u
      niej brak funduszy na cokolwiek. Mamusia również nie założy nigdy więcej starych
      85B. Teraz lepiej jej w 75FF/G ;)
    • gumis323 Re: uświadamianie znajomych czyli... 27.06.09, 21:13
      czyli jak łatwo można się dać wkopać:D
      Mam siostrę starszą ode mnie o kilka lat. Jak sama przeszłam na właściwy
      rozmiar, postanowiłam ją też uświadomić.Siostra złapała wszystko w mig. Ale...
      staniki to mówi żebym ja jej kupowała:D
      Dzisiaj jak się pochwaliłam,że zamówiłam kolejny to ona mi wypala:"przecież mi
      miałaś jakiś znaleźć".Tylko żeby był:ładny, niedrogi, i w ogóle idealnie leżący.
      A przecież same wiecie jakie to trudne.
      Aha, dodam tylko, że wykorzystuje mnie dlatego,że sama ma malutkie dziecko, i
      nie ma czasu nawet prania wyprasować z zeszłego tygodnia, więc co ja jej
      opowiadam, o jakimś kilkugodzinnym ślęczeniu przed komputerem.
      No i uświadamiać czy nie..?:)
      • wiedzma_29 Re: uświadamianie znajomych czyli... 28.06.09, 20:27
        No ja dzisiaj uświadomiłam znajomego ;) Jego żona nosi oczywiście 75B ;) Słuchał
        z otwartą buzią i wygląda na to, że niedługo uszczęsliwi nieświadomą niczego,
        podstępem zmierzoną małżonkę jakimś miękkim kusidełkiem w odpowiednim rozmiarze :)
        Generalnie zauważyłam,że mężczyźni są jakoś bardziej otwarci na temat i szybciej
        łapiący...bo co do koleżanek, to już mi ręce i cycki opadają - uświadomiona
        jestem już ponad rok czasu, wiedzę tajemną głoszę wszem i wobec, a przekonać mi
        się tylko dwie jak na razie udało :(
        • mm1124 Re: uświadamianie znajomych czyli... 28.06.09, 22:20
          Ja się uświadomiłam sama czytając wasze forum:)
          Spróbowałam i z moim naprawde malutkim biustem noszę 65 c.
    • kiokodylek jest coraz lepiej 01.08.09, 14:33
      jeszcze niedawno moja koleżanka kupowała stanik za 15 zł na bazarku.
      Teraz szuka droższych w "normalnych" sklepach. Mało tego. Ostatnio
      byłyśmy na zakupach i nic nie kupiła, ponieważ wszystkie staniki
      miały za luźny obwód i za małe miski. a jeszcze 2 miesiące temu w
      mojej obecnosci kupiła jakieś 90C i twierdziła że dobrze leży.
      Podczas gdy powinna celować w 75tki lub 70tki.
      Czuję że jeszcze chwila i zacznie kupować brytyjczyki na allegro.
      Proces ostanikowania koleżanki trwa już bardzo długo, ale myśle że
      zakończy się sukcesem.
    • kulka_kulkowa uświadamianie mamy 25.08.09, 13:26
      Orka na ugorze, ale mam nadzieję, że jakoś pójdzie. Jest mały sukces, bo odchodzi od myślenia "bo na moje dziwne piersi nie ma staników" i doszła do wniosku, że w dużej mierze to staniki są dziwne.

      Wczoraj za to weszła do sklepu z m.in. Triumphem, gdzie pani ekspedientka, jak powiedziałam, że mama ma pod biustem _ciasno mierzone_ 80 cm od razu wystartowała z tekstem, że to, co mówią w telewizji, trzeba do siebie dostosować (dla mnie jest logiczne, że _zawsze_ dostosuję stanik do, za przeproszeniem, cyca ;))
      Nie znam się na stanikowaniu dużych biustów, ale jak fiszbiny nie obejmują całych piersi od strony pach, a z przodu mostek bardzo odstaje i fiszbiny rzeczone piersi ugniatają, to nie uwierzę, że "ten staniczek leży idealnie". Mama była gotowa uwierzyć i kupić, bo jest bardzo podatna na takie gadki, ale widząc moją "nabuzowaną" minę, odpuściła.

      Moim największym problemem jest brak cierpliwości, kiedy mama oczami wywraca na wygarnianie ("wymyślasz") i mówi, że mi to się z niczym nie dogodzi ;) Staram się jej na siłę nie przekonywać i jak kupi sobie osiemdziesiątkę z dopasowaną miską, to będę przeszczęśliwa. Mama ma różne kłopoty zdrowotne i nie lubi ściskania, a przy ściśnięciu miarki do 80 już krzyczała. Staram się jej nie naciskać.

      Dużo mnie też kosztuje uprzejme zachowanie w stosunku do ekspedientek, które chcą dobrze i niby są miłe, ale uważają mnie za gówniarę z małym biustem, co niepotrzebnie się odzywa (żeby nie było - odzywam się tylko do mamy, na zasadzie: "nie podobasz mi się w tym staniku, robi ci trójkątne piersi" albo "fiszbiny nie powinny tu wchodzić na piersi". Oczywiście mama przychyla się do ekspedientki, bo czuje pewną wspólnotę "pań w pewnym wieku, z wałeczkami".

      Dlatego planuję jutro wypad z mamą do Gdyni do Lingerii. Obiecałam 2 staniki - jasny i ciemny - w prezencie. Trzymajcie kciuki!
      • aksanti Re: uświadamianie mamy 25.08.09, 21:47
        @kulka_kulkowa: jak ja Cię rozumiem! moja mama jest małobiuściasta, ale jakim problemem jest ją ostanikować!
        Głównie chodzi o jej brak przekonania. Mierzyła tango2 stacjonarnie i dla niej za pancerne:/ a wcale takie nie jest w rozmiarze 30E!
        Ale i tak cieszę się, że wyrzuciła już swój stary, za mały Triumph a nowy pozwoliła zamowić z miską o oczko większą.
        • kulki Re: uświadamianie mamy 26.08.09, 09:26
          Ojej, jak zamówiłam Tango 30F, to aż wstyd mi było namawiać na przymierzenie -
          jest okropne, sztywne zabudowane pod pachami brzydactwo.

          Ja dla średnich maminych biustów polecam Fantasie. Na ebayu są w niezłej cenie.
          • aksanti Re: uświadamianie mamy 26.08.09, 22:10
            Jak pokazałam mamie T2 w necie to stwierdziła: o właśnie taki krój lubię (klasyczny), więc w stacjonarnym chciałam żeby przymierzyła. I wtedy się zaczęło..:/ A wg mnie to krój w sam raz dla niej.
            Z nią jest taki problem, że całą teorię dobierania stanika łyka bez trudu, ale jak zaczynam tę teorię na niej stosować to ona się bokoem do tego ustawia:///
            • kulki Re: uświadamianie mamy 27.08.09, 11:08
              a mówi co jej nie pasuje?
              wygląd? krój? "bo mnie ściska"?
              • aksanti Re: uświadamianie mamy 27.08.09, 17:59
                Fiszbiny za twarde (''o popatrz jakie mięciutkie mam w tym triumph'ie, nigdzie nie gniotą''), pas obwodu taki szeroki tzn wysoki (''jak na taaaakie biust''), że jej tłuszczyk wychodzi na łopatkach od ciaśniejszego obwodu (nie da się przekonać, że to sie wmasowuje do miski).
                Generalnie całokształt na nie i już. Postanowiłam nie naciskać, skoro jej wygodnie:) małymi kroczkami:)
                A ostetnio mnie zaskoczyła pozytywnie wyciągając z czeluści szuflady jakiś stanik prawie nowy, nie noszony niemal:) leży niemal przepisowo:D i zaczęła go nosić:D
                Czyli jakiś sukces jest tego mojego 'ględzenia' :P
          • kulka_kulkowa Re: uświadamianie mamy 27.08.09, 13:15
            Kulki, jesteś mistrzynią w trzymaniu kciuków! :)

            W Lingerii spędziłyśmy bite dwie godziny, ale mama już zna swój rozmiar i nawet go zakupiła. 34F (Freya Jolie) super na niej wygląda, a przedtem osiemdziesiątki uważała za minimalny obwód na swoje podbiuście. A pani z Lingerii powinnam bić pokłony za cierpliwość i _skuteczność_.

            Tak mi rodzicielkę "wytresowała", że jak poszłyśmy do Galerii Rajstop (chciałam coś sobie kupić, bo w Lingerii akurat się nie udało), to mierzyła i wygarniała bez szemrania.
            I zrujnowała mnie na Fantasie! Kupiłam, bo aż jej się oczy śmiały do tego stanika, a żelazo trzeba kuć póki gorące.

            Obiecała codziennie wygarniać, ale będę jej pilnować ;)
            • kulki Re: uświadamianie mamy 27.08.09, 15:21
              cieszę się :) przybyła kolejna ostanikowana mama w Trójmieście :)

              a który model z Fantasie się mamie spodobał?
              • kulka_kulkowa Re: uświadamianie mamy 28.08.09, 09:09
                Dostała do mierzenia Fantasie Elodie i się zakochała :)

                A do Trójmiasta mamy z godzinkę drogi, więc stanikowa wiedza szerzy się coraz dalej.
      • kulki Re: uświadamianie mamy 26.08.09, 09:23
        Trzymam kciuki - z mamami rzeczywiście ciężko, do tego sama się przekonałam, że
        trudniej dobrać rozmiar.

        Ja natrafiłam na takie problemy.
        1. Ciężko mi doradzać konkretne modele, bo rozmiarowo mocno się z mamą różnimy.
        Więc wiele problemów znam z teorii. Ostatnio jednak udało mi się na LB znaleźć
        forumkę o wymiarach mojej mamy i czytam, w czym jej wygodnie.
        2. Raczej nie zaniżać mocno obwodu.
        3. Kompresowalność biustu - kilka zakupów dla innej osoby z rodziny z kolei
        musiałam odesłać zanim pogodziłam się z myślą, że miseczka powinna być o 1
        rozmiar mniejsza niż wynika z wymiaru w biuście.
        4. Wysokość mostka - w Harmony miałyśmy problem z trochę wylewającym się biustem
        od strony mostka. Nie układało się i nie wiedziałam jak temu zaradzić. Potem
        poczytałam na forum, że to też często spotykany problem i wymieniłam biustonosza
        na Fantasie o wyższym mostku.
    • indigo-rose babski wyjazd i babskie rozmowy 26.08.09, 19:02
      Ostatnio, będąc z koleżanką na wycieczce, wyłożyłam jej mimochodem podstawy
      stanikologii stosowanej. Jestem w połowie drogi do uświadomienia, z tym poszła
      łatwo:
      - moje rozmiary nie są z kosmosu, bo mam 63 w żebrach, z czego koleżanka sama
      wywnioskowała bezcelowość noszenia 70-tek
      - przy takim obwodzie 65G (Milena) to czysta matematyka, a nie "Gieee?"
      - rozmiary angielskie liczymy inaczej

      ale! koleżanka z biustem sporo pokaźniejszym, niż mój nosi 75C. Swoich wymiarów
      nie zna, więc jej nie doradzę, ale na oko ma z 70E albo nawet 65-cokolwiek.
      Kiedyś mówiła coś o niepasujących stanikach, próbowałam zasugerować nie-75 -
      stwierdziła, że owszem 75, tylko model niewłaściwy. Nie sądzę, ale nie
      naciskałam. Kropla drąży skałę.
    • mankencja nagly przypadek sprzed 20minut. :) 04.09.09, 20:59
      mój brat robi w drugim pokoju małą imprezkę, ja siedzę i forumuję. nagle wpada
      do mnie jego dziewczyna z pytaniem "dlaczego 60d jest na mnie za małe?". dodam,
      że nigdy nie rozmawiałyśmy na tematy stanikowe (moze brat jej coś naplotkował :)).
      szybko (z przerwą na "jasiek, to nie tak jak myślisz, ja nie dotykam jej biustu
      w celach erotycznych") ustaliłam, ze powinna nosić 65e. moja portia leżała na
      niej lepiej niż na mnie i zastanawiam się, czy jej nie oddać, jeśli i tak rzadko
      ją noszę.
    • caryca82 Re: uświadamianie znajomych 07.09.09, 17:22
      Zaraz na drugi dzień po moim uświadomieniu, uświadomiłam koleżankę.
      Wykazałam braki jej obecnego stanika, dobrze ją wymierzyłam, na kalkulatorze
      wyliczyłam jej dobry rozmiar. Tego samego dnia jeszcze pojechała do sklepu i
      wróciła z DWOMA dobrze dobranymi stanikami. :)
      • aksanti ale sprint! 07.09.09, 19:08
    • caryca82 Re: uświadamianie znajomych 07.09.09, 17:25
      Natomiast moja druga koleżanka, z którą mam lepsze relacje, za nic nie daje się
      uświadomić. Zmierzyłam ją, wyliczyłam na kalkulatorze jej prawidłowy rozmiar ( z
      80B na 70D), dałam jej do przymierzenia mój stanik sprzed uświadomienia, który
      leżał na niej rewelacyjnie, i nic.
      Ona nie lubi ciasnych, wżynających się w ciało staników (!!). Co ja mam z nią
      zrobić?
      • aksanti Re: uświadamianie znajomych 07.09.09, 19:10
        Ja bym spróbowała 75C na niej, na opornych dają czasem radę drobne kroczki:)
        Jak nie- odpuścić.
    • abw-online Ostanikowana mama 18.09.09, 16:51
      Dawno nic nie pisałam na forum, ale tym muszę się pochwalić :).

      Właściwie to córka powinna napisać ten post, bo to ona była z babcią w Abrakadabrze i Lady's Place, ale to ja zaczęłam namawiać mamę na wymianę bielizny.

      Zaczęło się jakoś na wiosnę, kiedy to z grubsza mamę wymierzyłam i dałam do przymiarki stanik o znacznie węższym obwodzie niż te, które do tej pory nosiła. Niestety miseczka w nim była sporo za mała i u 75-ciolatki pojawiły się seksibuły ;). Uśmiałyśmy się wtedy co nie miara. Jednak mama załapała o co chodzi i wyraziła chęć pójścia do sklepu, żeby dobrać rozmiar.

      Umówiłam nas do dopasowanej jakoś w maju, ale mama "zrejterowała".
      Następna miała być Abrakadabra, ale i tym razem mama wycofała się "bo coś wypadło".
      Wtedy ostanikowanie babci zleciłam córce, która mieszka w Warszawie i łatwiej było jej "przypilnować" seniorki.

      I stało się. Wczoraj wreszcie nawiedziły Abrakadabrę. Niestety jej okolice rozmiarowe (obwody 80-85) były mocno przetrzebione i jedyne co mamie się spodobało, to stanik Feliny (nie wiem jaki model), który kosztował 200 zł. To niestety nie na emerycką kieszeń :(.

      Jako, że do 19-tej było jeszcze trochę czasu udały się do nowego przybytku Lady's Place i ta wizyta zakończyła się sukcesem.

      Mam wyszła ze sklepu nie "z", a "w" staniku Dalii model Loretta 85E.

      Początkowo miała go zapakować, ale po namyśle założyła zapowiadając, że stary stanik wyrzuci do najbliższego kosza na śmieci :).

      Wieczorem rozmawiałam z mamą przez telefon i ta zapowiedziała, że od dzisiaj zbiera pieniądze na następny stanik, bo potrzebuje jeszcze beżowego i czarnego.

      "Chociaż ten fioletowy, który oglądałam, był taki piekny i też mógłby być pod ciemne ubrania." - to jej słowa :).

      Mogłam jedynie skonstatować, że teraz już wie skąd się wzięła moja i córki stanikomania ;).
    • zaba133 Re: uświadamianie znajomych 09.10.09, 12:28
      cięzka sprawa z tym uświadamianiem
      zaczęłam od siostry- stwierdziła, ze nie lubi jak ją cisnie pod
      biustem i ma dobry rozmiar i już
      przyjaciółka- bardzo biuściasta, myślę, ze największy biust jaki
      znam- chyba bez szans, pochwaliłam jej się, ze wreszcie mam dobry
      rozmiar stanika 65 DD- na co ona DD? to olbrzymia miska, hmmm
      sama ma problemy ze znalezieniem stanika na swój biust, ale mimo
      zalinkowania odpowiedniego forum narazie cisza....
      nie mogę juz patrezć jak się jej biust z dekoldu wylewa,uffff
      pani ze sklepu z bielizną- prowadzi go od lat- na moje pytanie o
      obwody 65- zrobiła dziwną minę i stwierdziła, ze miała taki jednen,
      ale sporo kosztował ( czy ja pytałam o cenę???), po czym
      stwierdziła, ze teraz dziewczyny to maja małe obwody i duże miski,
      hehheeheh pewnie juz ja jakaś uświadomiona wczesniej dowiedziła.....
    • kulka_kulkowa uświadamianie teściowej (przyszłej) 09.08.10, 10:06
      Miałam wielkiego stracha. Po pierwsze, trochę mi było głupio tak wchodzić z butami w czyjąś intymność, mimo że to bardzo sympatyczna kobieta. Po drugie - z rodziny i okolicznych znajomych najbardziej biuściasta kobitka jaką znam, a ja wiadomo - z dolnych rejonów LMB. I wiecie co? Kurczę, no chyba daję radę! :)
      Najpierw zobaczyłam, że jest podatny grunt, bo mi się skarżyła kiedyś, że jej piersi dołem wychodzą. Tom rzekła, że za luźny obwód i napotkałam refleksję, że chyba mam rację. W tzw. międzyczasie mój luby parę razy szepnął mamie, że się "znam na stanikach" i chyba parę uwag o dopasowaniu musiał rzucić. Chwaliłam się ostatnio na Offtopach, że trafiłam w lumpku na top Bravissimo 34H. Spakowałam go, wydrukowałam piersiówkę, poradnik w obrazkach od besame i tabelki rozmiarowe i ruszyłam. Top dobry (z perspektywą zamałości po regularnym wygarnianiu, ale co tam), wzbudził zachwyt (i radość, że nie wystają ramiączka) i rozbudził ciekawość co do dobrego rozmiaru :)
      Teściowa in spe była tak zachwycona, że aż się chce ją uświadamiać :)
Pełna wersja