eirenn
31.07.08, 08:27
Do założenia tego tematu nakłonił mnie... mój dzisiejszy sen! :) Śniło mi się, że przyszedł do mnie śliczny staniczek, koronkowo-siateczkowe kusidełko. I co? Obwód taki, że mogłabym sobie (dosłownie!) kokardkę zawiązać (co też w owym śnie uczyniłam :D), a miski z "klasyczną freyową zmarchą", mimo, że stanik wcale nie był z Frei! Myślałam, że się rozpłaczę, bo tak zakochana w tym staniku byłam...
I teraz pytanie, czy ze mną wszystko w porządku, że mi się cycki i cyckonosze po nocy śnią? Nie za dużo siedzenia na lobby? :P
Bo o tym, że dzień bez przeglądania stanikowych cudeniek to dzień stracony, to już ie wspominam :)
Może Wy macie podobne doświadczenia, jak objawia się Wasza stanikomania?