zawsze_zielona
10.08.08, 14:17
"Nowy tok rozumowania" czyli o obwodach.
Dyskusja zaczęła się w galerii, ale w zawiązku z tym, że nie wszyscy mają
dostęp pozwoliłam sobie założyć wątek na forum.
Wszystko zaczęło się od Arabelki. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy zamawiać
MOJEGO rozmiaru czyli 65DD przez internet, bo o rozciągliwości Arabelki krążą
legendy. Kiedyś zamówiłam Arabelke w rozmiarze 60E i 60F (przy wymiarach
68/86), oba leżały tragicznie. Obwób był dobry, ale miska się marszczyła, choć
widać że nie była za duża, No cóż, Arabelka nie dla mnie i tyle, pomyślałam
wtedy. Jednak gdy przymierzyłam w sklepie Arabelkę 30DD, czyli w moim
standardowym rozmiarze okazało się, że miski leżały doskonale choć obwód za
luźny.
Wygląda na to, że mamy nowa rewolucja;) IMO małobiuściastę nie powinny zaniżać
drastycznie obwodów, czyli nie powinnyśmy kupować rozciagliwców (albo idziemy
na ustępstwo i podszywamy obwód). Chodzi o to, by kupować w miarę
"producencki" rozmiar. Czyli ja np mam 69/86 i kupuje 65DD. Oczywiście 60F tez
będzie dobry, ale będzie leżał gorzej, bo jest uszyty na szczuplejsza
dziewczynę z większym
biustem niż ja.
Zdaje się, że u biuściastych drastyczne zaniżanie obwodu skutkuje "kaczymi
dziobami", u nas objawia się to zmarchą.