Dodaj do ulubionych

O zaniżaniu obwodów

10.08.08, 14:17
"Nowy tok rozumowania" czyli o obwodach.

Dyskusja zaczęła się w galerii, ale w zawiązku z tym, że nie wszyscy mają
dostęp pozwoliłam sobie założyć wątek na forum.

Wszystko zaczęło się od Arabelki. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy zamawiać
MOJEGO rozmiaru czyli 65DD przez internet, bo o rozciągliwości Arabelki krążą
legendy. Kiedyś zamówiłam Arabelke w rozmiarze 60E i 60F (przy wymiarach
68/86), oba leżały tragicznie. Obwób był dobry, ale miska się marszczyła, choć
widać że nie była za duża, No cóż, Arabelka nie dla mnie i tyle, pomyślałam
wtedy. Jednak gdy przymierzyłam w sklepie Arabelkę 30DD, czyli w moim
standardowym rozmiarze okazało się, że miski leżały doskonale choć obwód za
luźny.

Wygląda na to, że mamy nowa rewolucja;) IMO małobiuściastę nie powinny zaniżać
drastycznie obwodów, czyli nie powinnyśmy kupować rozciagliwców (albo idziemy
na ustępstwo i podszywamy obwód). Chodzi o to, by kupować w miarę
"producencki" rozmiar. Czyli ja np mam 69/86 i kupuje 65DD. Oczywiście 60F tez
będzie dobry, ale będzie leżał gorzej, bo jest uszyty na szczuplejsza
dziewczynę z większym
biustem niż ja.

Zdaje się, że u biuściastych drastyczne zaniżanie obwodu skutkuje "kaczymi
dziobami", u nas objawia się to zmarchą.
Obserwuj wątek
    • inkageo Re: O zaniżaniu obwodów 10.08.08, 14:22
      Też to zauważyłam. Przy wymiarach 69/80-81 nijak nie pasuje mi
      rozmiar 60dd. Miseczki w 65c są dużo lepiej dopasowane, no ale obwód
      najczęściej luźny.. 60d miałoby szansę pasować, ale jest tak trudne
      do zdobycia, że jestem właściwie skazana na 65c..
      Jak ma na mnie pasować 60dd jak jest przewidziane dla osoby która ma
      biust 21 cm-trowy, a ja mam go 11 cm!
    • megiddo0 Re: O zaniżaniu obwodów 10.08.08, 15:52
      nie wydaje mi sie zeby zmarcha miala cos z tym wspolnego-mam 66 pod
      biustem i robi mi sie w balkonikach zarowno w obwodach 60 jak i 65
      no chyba ze jestem taka wyjatkowa (ale watpie)
      a ogolnie to macie racje
      tylko gdzie znalezc takie scisliwce...
      tylko jest jeszcze 2 strona medalu-im wiekszy obwod tym bardziej
      plaska miska czyli w pewnym momencie moze byc ona zbyt plaska jak np
      rozplaszczajace 70B ktore wiele z nas nosilo(oczywiscie jeszcze
      kwestia fiszbin)
      • zawsze_zielona Re: O zaniżaniu obwodów 10.08.08, 16:08
        I właśnie dlatego piszę, by szukać rozmiaru w miarę "producenckiego". Mam 69 cm
        pod, więc wydaje mi się, że 65DD jest właśnie moim rozmiarem. Przymierzałam 70C
        (czyli niby też na 86.5 w biuście) i jest za mały. Dopiero 70D jest dobre, ale
        fiszbiny nadal za wąskie.
        • megiddo0 Re: O zaniżaniu obwodów 10.08.08, 16:24
          ogolnie pomysl jest dobry w duzym stopniu ze wzgledu na zabudowanie
          tylko pytanie ile jest modeli ktore sa na tyle scisliwe zeby
          nadawaly sie do zanizania nie wiekszego niz ok 5cm? bo ja trafilam
          do tej pory tylko na 1-czerwona freye mitzy (ktora i tak sie troche
          marszczyla)
          bo wiadomo ze po podszyciu moga sie tez dziac rozne dziwne rzeczy
          chyba jedyna nadzieja w effuniak;)
          • the_mariska Re: O zaniżaniu obwodów 10.08.08, 16:45
            Po podszyciu dziwne rzeczy dzieją się raczej z większymi miskami w
            szerokofiszbinowcach, fiszbiny rozciągają się tak strasznie, że całkowicie
            deformują miseczkę i spłaszczają pierś nie mniej niż źle dobrane puszapy.
            Sylwiastka pokazywała mi swoje podszyte Panache 65D (chyba) i tam wszystko jest
            jeszcze w porządku - fiszbina w 30D jest na tyle krótka, że się nie deformuje po
            zwężeniu. Moje 30G już wygląda koszmarnie, co niedługo zostanie pokazane na
            Stanikomanii. Podejrzewam, że zwężane wąskofiszbinowce prezentowałyby się
            lepiej, ale nie mam dświadczenia w tej kwestii.

            Generalnie należę do nieortodoksyjnych biuściastych, wolę nosić trochę za luźny
            obwód niż stanik ze zbyt szerokimi fiszbinami (65 prawie wszystkie są na mnie
            luźnawe, a w 60H/HH są tylko szerokofiszbinowce). Na szczęście jest jeszcze
            Effuniak.. :)
    • maith Na marginesie 10.08.08, 16:03
      zawsze_zielona napisała:
      > Zdaje się, że u biuściastych drastyczne zaniżanie obwodu skutkuje
      > "kaczymi dziobami", u nas objawia się to zmarchą.

      Kacze dzioby u biuściastych pojawiają się zwykle w określonych modelach i są
      wywoływane debilnym podszyciem dołu. Najlepszy dowód, że Arabelki z wyciętą
      dolną szmatą (odpancernione) natychmiast tracą kacze dzioby.
        • armyofme Re: Na marginesie 10.08.08, 18:21
          Ja też się przyłączam do nowego toku rozumowania :) W moim przypadku większość
          problemów stanikowych znika przy mierzeniu obwodu 36. Pojawia się tylko wtedy
          jeden - za szeroki obwód. To tylko 3 cm więc faktycznie małe zaniżenie . Jednak
          przy 36 miski leżą idealnie. Zostaje mi szukać ciasnot w 36 albo EWENTUALNIE 34.
          Z kalkulatora wychodzi mi 34F. Niestety topię się w tym, więc mierzyłam 36D i
          34DD - idealnie.
          • pierwszalitera Re: Na marginesie 10.08.08, 18:52
            Jeżeli z kalkulatora wychodzi ci 34F, a lepiej leży 34DD, to tylko dowód na to, że tabelki sobie, a życie sobie. U mnie jest też podobnie, potrzebuję miseczki o oczko mniejszej niż wychodzi z kalkulatora. Ale to jeszcze nie powód by decydować się na luźny obwód. Ja też myślałam, że mniejsza miseczka przy szerszym obwodzie będzie lepsza (pokusą było mniejsze zabudowanie), ale po pewnym czasie biust przeniósł się bardziej do środka klatki i w szerszych obwodach brakuje mi z boku biustu do miseczki (luzy pod pachą), a w środku miseczki na biust (krawędź wbita w pierś). ;-)
            • armyofme Re: Na marginesie 10.08.08, 19:37
              pierwszalitera napisała:

              > Jeżeli z kalkulatora wychodzi ci 34F, a lepiej leży 34DD, to tylko dowód na to,
              > że tabelki sobie, a życie sobie. U mnie jest też podobnie, potrzebuję miseczki
              > o oczko mniejszej niż wychodzi z kalkulatora. Ale to jeszcze nie powód by decy
              > dować się na luźny obwód. Ja też myślałam, że mniejsza miseczka przy szerszym o
              > bwodzie będzie lepsza (pokusą było mniejsze zabudowanie), ale po pewnym czasie
              > biust przeniósł się bardziej do środka klatki i w szerszych obwodach brakuje mi
              > z boku biustu do miseczki (luzy pod pachą), a w środku miseczki na biust (kraw
              > ędź wbita w pierś). ;-)

              Jednak najlepiej leżał 36D. Ino obwód był za szeroki :)
        • maith Re: Na marginesie 10.08.08, 20:26
          zawsze_zielona napisała:

          > Zdaje się, ze nowsze modele Arabelki G+ są chyba inaczej szyte i
          > odpancernienie nie wchodzi w grę, prawda?

          No moja nowa nutmeg w każdym razie ma na dole tylko szmatę. Niestety.
    • kota.ruda Re: O zaniżaniu obwodów 10.08.08, 18:45
      zanizanie obwodu w przypadku rozciagliwcow u mnie sie kompletnie nie sprawdzilo.
      np.w Loli 28FF fiszbiny konczyly mi sie przy lopatkach, nie wspominajac o
      misce-gigant siegajacej obojczykow i popodrzynanych pachach.

      poki co trzymac sie bede stanikow Elle Macpherson bo przynajmniej mozna je po
      ludzku w tutejszych sklepach przymierzyc.
    • elmilinden Re: O zaniżaniu obwodów 10.08.08, 19:14
      Tak, ja też właśnie zauważyłam, że ze wszystkich rozmiarów leżą na mnie
      najlepiej 65E:/ Nie wiem, dlaczego, bo mam 66-67/86cm, 65E powinno być dużo za
      duże. Ale 65DD jest zwykle za małe.

      Ogólnie nie wiem, o co chodzi, ale chciałabym, żeby coś na mnie dobrze leżało. I
      żeby to niekoniecznie był płaszcz;)
    • yaga7 Re: O zaniżaniu obwodów 10.08.08, 19:43
      Generalnie też się zgadzam, mimo iż jestem średniobiuściasta.

      Dlatego przy 79 głównie noszę 34. Niektóre rozciągliwce mam 32, ale większość to
      jednak 34, a rozciągliwców staram się nie kupować :)
    • lavaenn Re: O zaniżaniu obwodów 10.08.08, 21:14
      Mierzyłam Arabelkę 60DD, 60E i 60F, nie licząc zadużości/zamałości
      (i za luźnego obwodu) robiła mi chyba najsensowniejszy kształt
      biustu ze wszystkich Freyi. Spróbowałam 65D - nawet nie byłam w
      stanie ocenić czy rozmiar jest dobry, była równie luźna jak moje
      stare 70, a zmarchę robiła największą ze wszystkich mierzonych.
      Przymierzyłam jeszcze 70C z jakiegoś innego modelu, to samo.

      Odpowiednio ciasno czuję się w ściśliwym albo podszytym 60 - więc
      jaki mam wybór? ;)
    • bajgla hmm... 10.08.08, 22:10
      W trakcie migracji Panache --> Freya najpierw odkryłam, że 60 Panache lepiej pasują niż 65 (bo mają węższe fiszbiny). Co do Freyi jest u mnie raczej odwrotnie, tylko znowu obwód w 65 bywa za luźny niestety (mam 67/91). Panache 65 są wystarczająco ścisłe, ale mają za szerokie fiszbiny i spłaszczają mi piersi.

      Wydaje mi się, że to prędzej zależy od szeroko/wąskofiszbinowości i danego stanika i jego rozciągliwości.
    • jaga-a Re: O zaniżaniu obwodów 10.08.08, 22:21
      Mierzyłam na samym początku Pollyannę 32F i wcale nie miałam wrażenia, że jest
      mniej zabudowana na mnie... Natomiast jeśli chodzi o miseczki, to dużo lepiej
      leżały na mnie te z obwodu 30FF Pollyanny - jeśli chodzi o szerokość fiszbin i
      głębokość miseczki, bo wysokość to już oczywiście porażka, czyli po prostu za
      duża. Moje wymiary 71/93-94, czyli to nie do końca chyba chodzi tylko o to
      zaniżanie obwodów. Mam dwa wnioski - jeden to ten, że obwodów z pewnością
      zaniżać się nie powinno, bo w końcu biustonosz uszyty na 70 pod biustem powinien
      być noszony przez 70 pod biustem (oczywiście musi być na to odpowiednio ścisły).
      A drugi wniosek to ten, że warto byłoby jednak, gdyby producenci dokładniej
      sprawdzili, na kogo szyją poszczególne rozmiary, bo mam wrażenie, że szyjąc na
      średni biust wydaje im się, że to są dużo większe rozmiary piersi.
    • u-lotka Re: O zaniżaniu obwodów 11.08.08, 00:31
      Powiem szczerz, że odpuściłam sobie zaniżanie. Mam 65 pod i 65 kupuję aktualnie.
      Mam nadzieję, że dobrze. Muszę też powiedzieć, że wystąpiło u mnie
      przedefiniowanie 'ciasnego mierzenia się pod biustem'. Kiedy trafiłam na forum
      było to 73, potem 68, teraz 65[nie schudłam, migracja minimalna, bo praktycznie
      cały czas szukam dobrego stanika]. Teraz na wydechu ściskam się bardzo mocno
      miarką i myślę, że obędzie się bez zaniżania.
    • the_mariska Dlaczego za luźny stanik jest lepszy od zwężanego? 11.08.08, 09:49
      Zz napisała już, dlaczego stanik z tylko trochę zaniżonym obwodem leży lepiej
      niż zanizony o 10 centymetrów (przynajmniej w małobiuściastych okolicach
      rozmiarowych, gdzie każdy centymetr zabudowania robi sporą różnicę). Wniosek z
      tego jest taki, że lepiej kupić swój rozmiar tabelkowy i potem go podszyć lub
      zwęzić w jakiś inny sposób.

      To ja teraz włożę kolejny kij w mrowisko, pokazując, że stanik zwężany może
      leżeć dużo gorzej niż za luźny - oczywiście, większość małobiuściastych raczej
      nie będzie mieć tego problemu, bo krótkie fiszbiny mniej się wyginają, ale ja
      mam ochotę krzyczeć wszystkim "Nie zwężajcie Panaszów!" ;)

      www.blox.pl/komentuj/stanikomania/2008/08/Rozmiar-to-nie-wszystko.html
      (Gwoli ścisłości: ta Venus przed podszyciem leżała dużo lepiej. Tak, że troszkę
      za szerokie fiszbiny były prawie niezauważalne. Teraz się rozlazły i widać jak
      to wygląda...)
        • i-l-o-n-a co do zwęzania obwodow 11.08.08, 12:47
          ja podszywam wszytskie jakie mam, bo niestety Masquerade nie robi 60tek, z moim
          68cm pod, musze podszywac. Z rezultatu jestem bardzo zadowolona, im ciasnieszy
          obwod sobie zrobie tym miseczka bardziej mi sie wypełnia, tak btw...
          chcialam w sumie tylko dodac ze u mnie nic zlego sie nie dzieje od zwęzania,
          jestem typem szerokim w fiszbinie ;-) wiec masquerade mam tak na styk ( moim
          zdaniem seria Marquerade ma srednie fiszbiny a nie szerokie)i mimo zwezanie
          obwodu nie zauwazylam zeby mi sie poszerzyly jakos istotnie fiszbiny - a
          specjalnie zwracalam na to uwage bo brakowalo mi jakies pol centymentra
          szerokosci do idealu.
          Mysle ze rozciaganie fiszbiny moze miec miejsce przy wiekszych miseczkach i przy
          bardzo mocnym naciągnieciu obwodu, takim ze az trzeszczy :) przy zwyklym
          skorygowaniu a pare centymentow wszytsko jest ok.
    • i-l-o-n-a Re: O zaniżaniu obwodów 11.08.08, 12:51
      Zawsze z. dobrze gada!
      Ja jestem w sumie tak na skraju obwodu 60 i 65 i jesli mam wybierac to wole juz
      podszyc sobie 65tke w obwodzie niz miec ciasny od nowosci ale za to siegający mi
      pod szyje stanik.

      Teraz juz przynajmniej mam pewnosc ze (np) 65DD i 60E to nie sa takie same
      miseczki i jak ktos nie ma mocno wybujałych piersi od samej gory klatki, tylko
      raczej typ "skoczni narciarskiej" to nie ma co sie porywac na wieksze literki
      przy mniejszym obwodzie, zawsze bedzie hulał tam wiatr...
    • wiszer Re: O zaniżaniu obwodów 11.08.08, 14:58
      Zgodze sie z zielona, doszla do mnie teraz Lottie 60D, w szafie mam 60DD, i mimo
      ze 60DD jest za duza to lezy lepiej niz 60D (tak mi sie wydaje, wysle zdjecia do
      Galerii). Moze faktycznie jest to troche bez sensu, bo na mnie najlepiej lezaly
      staniki 65C, i moze z 60 tez powinnam brac C bo w D i DD sie topie, zauwazylam
      tez ze im mniejsza miska tym nizsze i wezsze fiszbiny a glebokosc podobna.
    • mmm-mm Re: O zaniżaniu obwodów 12.08.08, 04:00
      A ja nie dam rady zanizac, mam 60cm pod. Zawsze bylo mi smutno, ze ktos, kto ma
      10cm pod wiecej to moze sobie ciasniejszy obwod kupic zamiast 70. Teraz sie
      dowiedzialam, nawet jakby istnialy rozciagliwe staniki z dostepnym obwodem 50,
      to i tak by nie lezaly na mnie dobrze. Niestety nie bardzo rozumiem jak miska
      tworzy kacze dzioby u bardziej biusciastych, w duzo zanizonym obwodzie?
    • plica Re: O zaniżaniu obwodów 12.08.08, 07:35
      zgadzam sie zupelnie z tym co powiedzialas.
      szkoda tylko, ze to zaweza wybor stanikow. przy moim aktualnym 73-74 cm pod baaaaaardzo ciezko o scisle 70DD. a jakos nie bardzo chce mi sie braz za podszywanie. wole upolowac cos scislego. no i poluje - elle, ostatnio fayreform, polly.
      • lau-rin Re: O zaniżaniu obwodów 12.08.08, 09:12
        Ja mierzyłam wczoraj kilka 65D i 60E i z tego co zauważyłam, leżą te 60-tki o
        wiele gorzej, piersi mają dziwny kształt i generalnie nie czuję się w nich
        dobrze, ale za to pollyanna 65D - marzenie :) w sumie może nawet DD byłaby dobra ;)
    • lavaenn Nie podoba mi się to. 12.08.08, 20:08
      "Stara rewolucja", efekt długiej pracy Lobby, polegała na tym, żeby
      zaniżać. Większość dziewczyn znalazła w ten sposób w miarę
      dopasowane staniki, współczuło się "prawdziwym sześćdziesiątkom", bo
      musiały podszywać. A teraz nagle zmieniamy strategię i używamy
      argumentów dokładnie odwrotnych niż do tej pory.
      Kiedy zaczynałam miałam 69 pod biustem, nosiłam "producenckie" 70B,
      wszystkie chyba wiecie jak mi w nim było wygodnie, potem odkryłam że
      nawet 60 bywa za luźne. Przemigrowało mi 5 cm z obwodu, mam nosić
      producenckie 65DD, ze zbyt płytkimi miskami, źle wyprofilowaną
      fiszbiną, jeżdżące po mnie od brzucha po szyję? A też będzie
      zabudowane, bo to przecież wielkie DD.

      Do tej pory miałyśmy wybór - zaniżać i psioczyć na golfy i werandy
      albo lobbować za ciaśniejszymi obwodami. Teraz wracamy do punktu
      wyjścia - znamy swój teoretyczny rozmiar, tylko w praktyce on się
      nie nadaje do noszenia. Podszywanie, odelastycznianie i skracanie
      mnie nie przekonuje, źle się czuję w takim staniku.

      Freya, Elle, Kalyani, Miss Mandalay są ze mną niekompatybilne.
      Ściśliwe, bardzowąskofiszbinowe 60 nie istnieje. Ergo: Effuniak za
      rok będzie miała pałac z basenem, dwie limuzyny i piętrowy sklep w
      centrum każdego większego miasta ;)

      Wiem, marudzę, bo nie mam dobrego stanika. Ale może ktoś jeszcze ma
      taki kapryśny cyc, na który tak czy inaczej nic nie pasuje?
      • plica Re: Nie podoba mi się to. 12.08.08, 22:57
        to po prostu druga czesc rewolucji pt. "zanizamy, ale tylko troche" czyli ze swojego 70B przeskakujesz na 65D a nie na 60E :) to wcale nie jest jakas nowa droga, tylko udoskonalenie starej :)
        • megiddo0 Re: Nie podoba mi się to. 13.08.08, 00:09
          tylko ze w tej nowej drodze zakladamy (nie wiem czy nie zbyt
          optymistycznie) ze producenci beda szyc bardzo scisle staniki
          a to na razie jest rzadkoscia
          i zostaje jeszcze kwestia glebokosci ktora juz poruszalam(zalezna
          pewnie od producenta i modelu)
          sama nie mam zbyt wielkiego wyboru w kwestii preferencji nowej albo
          starej drogi (jak to fajnie brzmi:P) bo mam 66cm pod...
          • plica Re: Nie podoba mi się to. 13.08.08, 07:08
            nie zakladamy, ze beda szyc, tylko wybieramy te ciasniejsze lub podszywamy luzniejsze :)
            kwestia glebokosci ? - wez wieksza miseczke, bedzie glebsza :)
            wybor - masz 60 lub 65. i wieksze szanse na dobre lezenie ma to 65 :)
            • i-l-o-n-a Re: Nie podoba mi się to. 13.08.08, 12:20
              ja mysle ze tu nie chodzi o to zeby teraz rewolucje robic nową w naszym
              forumowym brafittingu, chyba chodzi glownie o to ze jesli miseczka w naszym 60E
              siega nam pod szyje i na gorze hula w niej wiatr, to trzeba miec swiadomosc ze
              prawdopodobnie w 65DD takiego problemu nie bedzie, miseczka bedzie lepiej
              lezala, a czasem łatwiej poradzic sobie z podszyciem za luznego obwodu niz ze
              zmniejszeniem golfiastych miseczek.
              U mnie to sie zgadza, dobieram staniki pod wzgledem miseczki bardziej niz
              obwodu, obwod podszywam i wszytsko gra :)
      • joankb Re: Nie podoba mi się to. 13.08.08, 13:10
        Ja mam... Mam stacjonarny sklep w Krakowie i nawet już tam nie zaglądam. W
        polskich sklepach stacjonarnych na razie królują dwie firmy, obie nie dla mnie,
        za wyjątkiem dwóch sprawdzonych fasonów, które taniej kupię w necie.
        W brytyjskich sklepach internetowych - właściwie też te dwie....
        Reszta - loteryjka na ebayu. Na razie przegrywam jakieś 15:2 w tę loteryjkę.
        Co do zaniżania - różnie się to układa, lecąc przez rozmiary. Panache od zawsze
        było dla mnie za szerokie fiszbinowo, nawet w obwodzie 32 - odpada. Z
        wąskofiszbinowymui sprawa jest ciekawsza. Na początku mogłam zaniżać, prawie bez
        problemu. W niektórych 65DD, 65E fiszbiny freyowe były dla mnie za wąskie, 60-ki
        miały fiszbiny ok, nawet jak je trochę "rozginało". Zabudowanie stanika było na
        tyle jeszcze niewielkie, że tez nie przeszkadzało. Schody zaczęły się przy
        wyższych rozmiarach. 65F jest już dostatecznie szerokie fiszbinowo, albo za
        szerokie. 60-ki (FF i G) to fiszbiny dużo za szerokie, dodatkowo rozciągane
        obwodem włażą głęboko na plecy. I dodatkowo ze staników robi się golf.
        Lobbowac musimy za:
        ciaśniejszymi obwodami
        odpowiednio szerokimi/wąskimi fiszbinami w tych ciasnych obwodach
        odpowiednią głębokością miski - 70-ki nie włożę nie tylko ze względu na obwód,
        ale i na głębokość miski, 70-ka po prostu spłaszcza.
        Czyli lobbować za ZUPEŁNIE innymi stanikami niż te, które są produkowane. Wesoło
        nie?
      • zawsze_zielona Re: Nie podoba mi się to. 13.08.08, 14:00
        No tak, ale stara rewolucja dotyczyla biuscisastych a nie malobiusciastych. Na
        mniejszymi biuscie widac roznice miedzy np 30DD i 28F. Nosze 30DD, czasem
        przymierzam 28F i tego drugiego nie chce. Po co mi az tak zabudowanych stanik.
        Czasem to nawet nie o zabudowanie chodzi, a o to, ze 28F nie moge wypelnic miski
        na gorze, bo ona siega znacznie dalej niz ja mam piers.
        Nie chce wprowadzac zametu, zwrocilam uwage na problem. Kto chce, ten korzysta.
        Poza tym w Twoim przypadku nie masz wyjscia i musisz kupowac 60, wiec ta
        sytaucja Cie nie dotyczy.
        • megiddo0 Re: Nie podoba mi się to. 13.08.08, 15:36
          problem w tym ze (z tego co ja zauwazylam) 65DD i 60F tak na prawde
          to sa dwa kompletnie inne rozmiary (w koncu 5cm roznicy obwodu robi
          swoje) i ciezko je stosowac jako zamienniki mimo ze sa na tyle samo
          w biuscie
          60F jest na mnie dobre (oczywiscie nie balkoniki freyowe), 65DD jest
          zawsze troche za male (mowie o modelach z regularnymi miseczkami)
          w tej sytuacji powinnam brac 65E ktore jest zabudowane praktycznie
          tak samo jak 60F

          moim zdaniem tak jak pisala joankab trzeba lobbowac zeby zaczeto
          szyc w koncu na malobiusciaste a nie w modelach duzobiusciastych
          szyc pelna rozmiarowke!
          • zawsze_zielona Re: Nie podoba mi się to. 13.08.08, 16:27
            I tu sie z Toba zgodze. Jesli idziemy z obwodem w gore czyli np od 30 do 32 (od
            naszego "prawidlowego" rozmiaru) to tylko o jedno oczko w dol z miska. Jesli
            przymierzam 70 to D a nie 70C, ktore teoretycznie jest na tyle samo w biuscie co
            65DD.
    • jaga-a Re: O zaniżaniu obwodów 13.08.08, 12:28
      To teraz o efekcie przedłużania obwodów :) Od wczoraj mam sposób na całkiem
      nieźle leżące i wygodne rio:) Należy przy wymiarach 71/94 zakupić 28FF, ponosić,
      stwierdzić, że za ciasne w obwodzie i w miskach, zakupić przedłużkę i zamocować
      z tyłu :) Słuchajcie - efekt super! Obwód nie ciśnie, ale też się nie przesuwa,
      a przez to, że z tyłu się trochę więcej obwodu pojawiło, fiszbiny powędrowały z
      tyłu pach bardziej w przód, zrobiły się węższe po prostu, bo mniej się
      rozciągają (gdybym kupiła 30F np pewnie nie byłyby węższe), miseczka przez to
      nabrała głębokości i ładniej zbiera z boków... Fajne są takie eksperymenty,
      polecam :) A już miałam odpuścić sobie to rio.
      • pierwszalitera Re: O zaniżaniu obwodów 13.08.08, 13:04
        jaga-a napisała:

        > To teraz o efekcie przedłużania obwodów :) Od wczoraj mam sposób na całkiem
        > nieźle leżące i wygodne rio:) Należy przy wymiarach 71/94 zakupić 28FF, ponosić
        > ,

        No tak, tylko, że przy twoich wymiarach trudno mówić o małobiuściastości, ja sama mam 75/94 i za mały biust uważam coś innego. Dlatego z takim biustem łatwiej zebrać z boków i wypełnić głębszą oraz bardziej zabudowaną miseczkę. Przy mniejszym biuściku trzeba się chyba bardziej naszukać, by znaleść coś, co odpowiadałoby lepiej naturalnym kształtom piersi i lepiej leżało. Mniejsze biusty są w większości po prostu bardziej płaskie i głębsza micha przy mniejszym obwodzie jest raczej niekorzystnym rozwiązaniem. Sorry, za płaskość, ale sama przypominam sobie jak wyglądało to u mnie, gdy byłam o kilka kilogramów szczuplejsza (w biuście jakieś 86) i jak wygląda teraz. Więc dylemat obwód-miseczka jest dla mnie całkowicie zrozumiały.
        • jaga-a Re: O zaniżaniu obwodów 13.08.08, 13:21
          Fakt. Średni biust ma trochę inne problemy z doborem stanika niż duży lub mały -
          choć największy problem - zabudowanie - dzielę z małobiuściastymi. Jeśli
          głębokość miseczki jest dobra, to szerokość i wysokość najczęściej są zabójczo
          za duże :) A niby wydawać by się mogło, że średni, jako właśnie średni, mieć
          problemów z doborem stanika nie powinien - a tu guzik! :)
          • pierwszalitera Re: O zaniżaniu obwodów 13.08.08, 14:28
            Dlatego przy moich 75/94 trzymam się dzielnie 70-tek i 65-tek nawet nie mierzę. ;-) Do tego od kilku tygodni usportawiam się prawie codziennie, by biust mi ani milimetra nie przytył, bo miseczka o jedno oczko wyżej zaczyna sięgać mi brody. Gdybym jednak potrzebowała większej miseczki, to już czytam wątki o zwężaniu obwodu, bo może będę kupowała jednak 75-tki. To już nawet nie chodzi o wygląd, ale ja w takich zabudowanych stanikach, to czuję się jak w klatce. Wcześniej to ja nawet balkoników nie kupowałam, bo miały moim zdaniem za dużo materiału, a teraz nawet half cupy, jak dostanę w rozmiarze 70F, podchodzą mi za wysoko. Wniosek: kupuję o oczko mniejsze i chodzę z bułami. Też głupio. :-(
            • jaga-a Re: O zaniżaniu obwodów 13.08.08, 14:52
              Jest to jakiś sposób:) Też myślałam o 70, ale przy 70 miseczki wydają mi się być
              dla mnie za szerokie - i to nie tylko chyba chodzi o szerokość fiszbin, tylko o
              umiejscowienie miseczek na obwodzie. Co zresztą wyszło przy przedłużeniu tego
              rio - więcej obwodu z tyłu, miseczki bardziej na przodzie i jest prawie ok :)
      • megiddo0 Re: rozmiar producencki 14.08.08, 12:37
        imo rozmiar producencki za zadne skarby nie bedzie lezal dobrze
        nawet jesli bedzie bardzo scisly poniewaz po 1 z reguly ma za
        krotkie fiszbiny a po 2 SPLASZCZA
        ile przeciez bylo pogladowych fotek typu 70B kontra 65D/DD?

        ogolnie jestem bardzo scepytcznie nastawiona do tej kontrrewolucji
        rozumiem ze faktycznie nie ma sensu zanizac obwodu o 10 i wiecej cm
        jak czasem robia dziewczyny na lobby ale uwazam ze zanizenie jest
        niezbedne (ale moze sie nie znam, w koncu sa tu bardziej
        doswiadczone ode mnie dziewczyny)
        • zawsze_zielona Re: rozmiar producencki 14.08.08, 12:50
          No ale przeciez nikt nie mowi by nie zanizac. Mam 69 pod biustem kupuje 65 a nie
          70 (przymierzam czasem 70, ale sa bardzo za luzne). Uwazam jednak, ze
          malobiusciasta z np 80 pod biustem byc moze i zapnie sie w 65, ale ten stanik
          nie bedzie dobrze lezal.
        • joankb Re: rozmiar producencki 14.08.08, 13:39
          Spokojnie zapnę 60-kę. Każdą. I każda leży nie tyle źle, co bardzo źle. Podobnie
          jak 70-ka. Chodzi nam o unikanie zaniżenia o 2 oczka, na nikim jeszcze nie
          widziałam żeby dało to dobre rezultaty. A to oznacza, że nie dla nas staniki
          wyjątkowo rozciągliwe. Żaden rozmiar dobry nie będzie.
          Bardziej niż dużobiuściastym (oprócz nieszczęśnic z krańca tabelki, dla których
          brakło literek) potrzebne nam ściślejsze obwody, mamy mniejsze pole manewru.
    • edytaf5 Re: O zaniżaniu obwodów 14.08.08, 10:22
      Ja nosze teraz 60dd. Mam jeden stanik 65d (panache romany), ktory jest dobry,
      poniewaz jest dosc scisliwy. Kiedys mierzylam frilly intimates (czy cos takiego)
      65c i byl stanowczo za luzny. Miseczki sobie luzno lezaly, a jak scignelam obwod
      z tylu, to okazalo sie, ze sa za male. Mysle, ze to zanizanie obwodow zalezy od
      rozciagliwosci materialu. Pamietam, ze za 1 razem zamowila eve 60d i po
      przymierzeniu jej stwierdzilam, ze jakies lipne jest to zanizanie, skoro ta 60
      jest taka jak moje dotychczasowe 70-tki ;)
    • azareth Re: O zaniżaniu obwodów 14.08.08, 13:53
      ja juz od dawna krzywo nieco patrzyłam na owo zanizanie, bo oczko gora dwa ma sens, wiecej nie. tak ze zeszłam z 75 do 70 nastepnie do 65 i dalej nie chce.
      plus niewatpliwy- obwod nie jezdzi, miska adekwatniejsza do potrzeb.
      najlepiej by było polaczyc miske z 70 z obwodem 65.
      bo 70 bywaja za luzne, a miski z 65 albo pancerniaste,albo zmarotworcze. sa za wysokie i za głebokie, co na wiekszosci biustow wypada zle- vide galeria.
      dlatego powaznie zastanawiam sie co dalej, bo upycham swoja roznice 15 cm (71/86)w staniki przewidziane formalnie na roznice o wiele wieksza (65/86)czyli nawet do 21cm. wiec przestałam sie dziwic ze cos sie marszczy i konczy pod obojczykiem. w koncu tam miał byc z załozenia 1,5 raza wiekszy biust:( i to widac- wystarczy naciagnac pusta zmare w misce. i nic tu do rzeczy ma kompatybilnosc. przymierzyłam ponad 30 stanikow, od 28 do 30. od D do F i nic nie jest tak jak byc powinno. jest co najwyzej " w miare dopuszczalnie"- znaczy z jedna (kilkoma)zmara moge chodzic, bo sie niezbyt odznacza. ale nadal czuje sie jak pacjentka ortopedii. te z was, nieliczne, ktore pieknie wygladacie w galerii- jak ja wam zazdroszcze;)
    • fruzia01 Re: O zaniżaniu obwodów 14.08.08, 14:43
      to jest moja wizja problemów z zaniżaniem:

      "W 1922 roku Ida Rosenthal, młoda szwaczka, zauważyła, że kobiety mają biusty
      różnej wielkości - i tak pojawiły się różne rozmiary miseczek"

      to cytat z jakiegoś internetowego artykułu o historii biustonosza; jak można się
      domyślać, wcześniej przez 12 lat szyto biustonosze W JEDYNYM SŁUSZNYM ROZMIARZE
      MISKI; mało zabawne, prawda?

      jak widać, system rozmiarowy biustonoszy nie zmieniła się od 90 lat; ktoś kiedyś
      założył że piersi są z przodu i są 2, więc można obwód podzielić przez 4 i w ten
      sposób otrzymać rozmiar fiszbiny powiązanej z obwodem; dodać do tego kilka
      głębokości misek i włala - każda baba odziana;

      tylko że 90 lat temu nikt nie wziął pod uwagę różnych kształtów piersi i klatki
      piersiowej, co pokutuje do dzisiaj: wybieram miseczkę pasującą pod względem
      głębokości i długości fiszbiny - niestety obwód lata po karku, więc wybieram
      węższy obwód; w pakiecie z węższym obwodem dostaję od razu za wąską fiszbinę;
      rozwiązanie proste - biorę większą miskę; tylko że ta większa miska ma zupełnia
      inną geometrię, która do mojej piersi ni cho..ry nie przystaje;

      wydaje mi się że na mniejszych piersiach problem jest bardziej widoczny niż na
      dużych (raz, że te drugie są bardziej "kompresyjne" i to czy będą trochę
      bardziej czy troche mniej zakryte nie jest bardzo zauważalne)

      moim zdaniem idealna sytuacja byłaby wtedy, gdyby rozmiarówka opierała się na 3
      rozmiarach: podstawowych dwóch: szerokości fiszbiny i głębokości miski i
      dodatkowo obwodzie (długość pasków doczepionych do boków misek);

      czy jest wśród was chętna do przeprowadzenia takiej rewolucji?? :) może jakiś
      producent chętny do eksperymentowania na horyzoncie?
      • megiddo0 Re: O zaniżaniu obwodów 14.08.08, 16:05
        a ja mam ciagle wrazenie ze to jest problem kroju dostosowanego do
        malego biustu a nie zanizania
        no i kwestia tego ze np G wydaje sie ogromna miska wiec producenci
        radosnie szyja to G zabudowane i z duza iloscia materialu
        niezaleznie czy to 60G czy 90G i w tym 60G miska nie idzie tylko na
        glebokosc ale tez na powierzchnie
        nie zauwazylam tez na przyklad zeby freya millie zle lezala w
        przeciwienstwie do balkonikow (w ogole jakikolwiek halfcup)
        podsumowujac imo jesli kroj jest odpowiedni mozna zanizyc spokojnie
        o 10cm obwod i i tak dobrze sie bedzie ukladal (mozna zanizac az to
        progu rozciagliwosci i wytrzymalosci tkaniny z ktorych uszyto
        zarowno obwod jak i miski-wiadomo jak bedzie zbyt napieta to sie
        bedzie marszczyc)
        • joankb Re: O zaniżaniu obwodów 14.08.08, 17:33
          Tyle, że powyżej D to wybór tych krojów jest żaden, a też sobie jakoś radzić
          trzeba. Znajdź mi half-cupa na poziomie 65F to Cię ozłocę. Wszystkie znane mi,
          prawdziwe halfy kończą się na D lub w niektórych firmach na E (a i to w tych
          małomiseczkowych, praktycznie jest to DD). I prędzej znajdziemy jakąś w miarę
          przyzwoitą metodę doboru z tego co jest niż skłonimy producentów do szycia
          właściwych fasonów, albo choćby większych half-cupów.
          • evolet Re: O zaniżaniu obwodów 14.08.08, 17:38
            joankb napisała:

            > Znajdź mi half-cupa na poziomie 65F to Cię ozłocę.

            jedyne, co mi przychodzi do głowy, to masquerade aragon i casablanca. halfcupy
            to to nie są, ale na pewno coś mocno bardziej wydekoltowanego niż balkonetki. hm
            albo w sumie po prostu tak powinny wyglądać wszystkie balkonetki:/
        • evolet Re: O zaniżaniu obwodów 14.08.08, 17:35
          megiddo0 napisała:

          > no i kwestia tego ze np G wydaje sie ogromna miska wiec producenci
          > radosnie szyja to G zabudowane i z duza iloscia materialu

          ja się ciągle zastanawiam, czy oni nie widzą, że to przykładowe 60G wcale nie
          jest takie duże objętościowo?:/
          głupie producenty. moja matka jak zobaczyła mój pierwszy dobrany stanik [65f] to
          się popukała, na co mi taki namiot. zresztą większość z nas jak otwiera paczkę
          jest co najmniej zaskoczona ilością materiału.
          no ale co tam, jesień idzie, staniki z golfem jak znalazł:/
            • megiddo0 Re: O zaniżaniu obwodów 14.08.08, 19:14
              z maskaradek miekka chyba jest nemesis
              a co do halfcupow w ogole to doskonale wiem ze to problem:(
              ja w dodatku waskofiszbinowa jestem i juz w ogole jest nieciekawie
              dlatego czekam z niecierpliwoscia na effuniakowe staniki:)

              moja niechec z kontrrewolucji wynika chyba z zywiolowego wstretu do
              latajacych stanikow i wole miec cos z golfem niz zeby latalo...
              a na razie chodzi na zmiane w przymalym sztywnym halfcupie i
              princess ktora po bokach wylazi ze wszystkiego (oby kalyani vintage
              lezalo dobrze bo inaczej sie zalamie)
    • mag-ia1 Re:jeszcze więcej O zaniżaniu obwodów 06.10.08, 21:55
      ponieważ robiłam zakupy internetowe to naczytałam się mnóstwo wątków.

      Z wielu z nich wynika,że bardzo dużo dziewczyn kupuje staniki, ktorych obwody są
      bardzo, bardzo, bardzo ciasne!
      Czytam te wątki, kiedy to wszystko sie wpija, bułkuje, obciera, zostawia ślady,
      nie pozwala oddychać, kiedy dla ulżenia sobie dziewczyny kupują przedłużkę i
      .... zastanawiam się skąd to się bierze?

      Dlaczego kupujemy staniki o tak ciasnych obwodach?
      Czy to jest klasyczny przykład zaniżania obwodów?
      Czy kupujemy takie ciasnoty, bo wychodzimy z założenia,że stanik się i tak r
      o z c i ą g n i e :(, a przecież ten z zaniżonym obwodem /bardzo,bardzo ciasny/
      rozciągnie się szybciej niż ten dopasowany:)


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka