Czy są tu naprawdę małobiuściaste?

22.08.08, 10:50
Przeglądam to forum i przeglądam, szukam czegoś dla siebie i doszłam
do wniosku, że chyba jestem tu jedyną naprawdę mało biuściastą.
Różnica między obwodem mojego biustu, a obwodem pod biustem to
zaledwie 9 cm (68/77). Do tego w wielkiej tabeli też nie ma żadnych
wpisów pasujących do mnie. Wrzuciłam ją do excela i przefiltrowałam,
więc albo rzeczywiście jestem jedyna, albo inne się nie ujawniają? I
jak ja mam znaleźć coś na siebie skoro nikt nie chce się dzielić ze
mną wiedzą? Czy jestem skazana tylko na lemon sorbet?
    • inkageo Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 10:53
      Jak zaglądam do galerii to też mam wrażenie, że małobiuściaste są tu
      w zdecydowanej mniejszości ;) Ja mam 2 cm więcej niż Ty.
    • jane_austen Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 11:07
      Hej, ja też jestem małobiuściasta. Czasami aż mi przykro patrzeć na
      zdjęcia w galerii i narzekania dziewczyn na ich biusty. CO ja mam w
      takim razie powiedzieć?
    • plomykowka Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 11:54
      Tak, ja jestem! pod mam 70, a w bez stanika tylko 81. Jak czytam, że niektóre
      dziewczyny noszą staniki w rozmiarach rzędu 60 F,FF to sie zastanawiam, co one
      robią na Małym Lobby :)
      • skidblandir Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 12:13
        plomykowka napisała:

        > Jak czytam, że niektóre
        > dziewczyny noszą staniki w rozmiarach rzędu 60 F,FF to sie zastanawiam, co one
        > robią na Małym Lobby :)

        się na LB nie mogą odnaleźć, to tu szukają pomocy i wsparcia.
        nawet się zastanawiałam nad lobby średniobiuściastych, ale że takowego póki co
        nie ma to wiesz ;) siedzimy tu ;)
        • asiula14 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 12:55
          Ja też mam takie wrażenie jak poczytuję forum. Ja mam 71/82 i już na pewno nic
          nie zmigruje, mam dwójkę wykarmionych dzieciaczków. 65D na mnie za duże, myślę,
          że 65C byłoby dobre a tutaj pojawiają się takie rozmiary do pozazdroszczenia :)
        • aeyola Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 13:04
          Ehh.. przecież wszystkie jesteśmy biuściaste, czyli mające biust - mały, duży, średni, jakiś. Właściwie, to zawsze mnie zastanawia, do czego możnaby odnieść biust, aby stwierdzić czy wielki czy malutki jest. Przecież to umowne i zwiazane z proporcjami całej kobiety. Pamiętam, jak kiedyś zrobiłam taki żart: ubrałam na siebie biustonosz z miseczkami o 3 rozmiary większymi, niż moje, oczywiście ładnie wypychając przestrzeń miseczek, coby się układały i poszłam na imprezę. I wiecie jakie było zaskoczenie? Nikt nie zapytał, czy powiększyłam sobie biust, natomiast kilka osób stwierdziło, że jakoś tak mocno .. utyłam! Ja zresztą też uznałam, że jednak mój biust mi pasuje takim, jaki jest. Aha - dodam, że różnica między "pod" a "w" wynosi 13cm [po pomiarze z natury - czyli bez odejmowania w dół w kierunku dopasowania biustonosza].
          Tak dodam jeszcze od siebie: "nie dajmy się zwariować" Mam już swoje lata [czytać: młódką nie jestem], a do niedawna nie nosiłam biustonoszy wcale, bo nie umiałam dobrać na 2 rodzynki moje. Ale biust mi na tym nie ucierpiał. Dbałam i dbam o niego - masując, traktując naprzemiennymi prysznicami, ćwicząc mięśnie pod nim i badając, czy zdrowy. I to jest zaleta małych piersi - dłużej pozostają jędrne :) Tak więc Kasiu, nawet, jak miałabyś mieć 3 Lemon Sorbety, to najważniejszym biustonoszem jest skóra i wyprostowana sylwetka. A rozmiarówki się zmieniają, producenci szyją i zapowiadają, więc głowa do góry [i biust]. Pozdrawiam.
          • pierwszalitera Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 14:17
            aeyola napisała:

            I to jest zaleta małych piersi - dłużej pozostają ję
            > drne :)

            Niebezpieczne stwierdzenie na forum. ;-) I nie do końca prawdziwe, bo jędrność piersi zależy od wielu czynników, od uwarunkowań genetycznych, przejść życiowych, pielęgnacji, oczywiście dobranej bielizny i tylko po części od wielkości. :-)
          • malagracja Głupoty! 22.08.08, 20:46
            "I to jest zaleta małych piersi - dłużej pozostają jędrne :)"

            No wybacz, ale wiekszej głupoty to ja nie słyszałam.
            • wiszer Re: Głupoty! 24.08.08, 09:32
              malagracja nie oburzaj sie, to forum nie jest po to zeby sie scigac jakie biusty
              sa lepsze, czy gorsze itp. a to ze male biusty pozostaja jedrniejsze to
              oczywiscie zalezy od genetyki, jedrnosci skory itd. itd. ale i tak mimo wszystko
              wieksze biusty sa ciezsze, jest to wieksze obciazenie dla skory, nie mowiac juz
              o tym ze kobieta jak ma skoki wagi to przede wszystkim chudnie z piersi a tyje w
              tyle/brzuch/uda, skoro ja mam bardzo malo tluszczu w piersiach to wiadomo ze
              wiekszym piersia latwiej o rozstepy itd. a to wszystko wplywa na skore, moje
              sutki mimo chodzenia w zlych stanikach czy w ogole wiekszosc czasu bez niego
              dalej patrza do przodu, a wyobrazasz sobie osobe o wiekszych piersiach chodzaca
              kilka lat bez stanika? moze malo widzialam ale jeszcze nie widzialam bardzo
              malych piersi gdzie sutki patrza na dol, ale to oczywiscie tez zalezy od
              ksztaltu piersi, bo niestety wiekszosc moich jak nie wszystkie biusciastych
              kolezanek na to narzeka, i nie chodzi o to zeby sie licytowac, wszystkie biusty
              sa pieknie, wszystkie maja swoje plusy i minusy, duze sa duze, male sa male, sa
              amatorzy takich i takich, ale juz nie idealizujmy wszystkiego
              • aeyola Re: Głupoty! .. Tak, tak .. 24.08.08, 13:19
                ..właśnie to miałam na myśli: że małe piersi, z racji swej wielkości, po prostu łatwiej [według li tylko moich obserwacji - wyrocznią nie jestem] utrzymać w ryzach. I jak zaznaczyłam: troskliwa pielęgnacja bardzo piersi wspiera. Oczywiście w swej nieuważnej zapalczywości rozpędziłam się nieco, i przyznaję - głupkowato wyszło! Mea culpa .. aczkolwiek nic obraźliwego, czy dyskryminującego różne rozmiary na myśli nie miałam. Wręcz przeciwnie: uważam, że piękno nie zależy od stanu ciała, lecz stanu umysłu. Może po prostu warto docenić to, co się ma - życie takie krótkie.
              • pierwszalitera Re: Głupoty! 24.08.08, 13:50
                wiszer napisała:

                > malagracja nie oburzaj sie, to forum nie jest po to zeby sie scigac jakie biust
                > y
                > sa lepsze, czy gorsze itp. a to ze male biusty pozostaja jedrniejsze to
                > oczywiscie zalezy od genetyki, jedrnosci skory itd. itd. ale i tak mimo wszystk
                > o
                > wieksze biusty sa ciezsze, jest to wieksze obciazenie dla skory, nie mowiac juz
                > o tym ze kobieta jak ma skoki wagi to przede wszystkim chudnie z piersi a tyje
                > w
                > tyle/brzuch/uda, skoro ja mam bardzo malo tluszczu w piersiach to wiadomo ze
                > wiekszym piersia latwiej o rozstepy itd. a to wszystko wplywa na skore, moje
                > sutki mimo chodzenia w zlych stanikach czy w ogole wiekszosc czasu bez niego
                > dalej patrza do przodu, a wyobrazasz sobie osobe o wiekszych piersiach chodzaca
                > kilka lat bez stanika?

                Tu faktycznie nie chodzi o spieranie, które biusty co potrafią, ale stwierdzenie o generalnej jędrności małych biustów uważam jak malagracja za odrobinę idiotyczne. Nie powinno się tu w ten sposób pisać, bo raz, nie jest to gwarancja, a dwa, sugeruje, że większe biusty szybciej obwisają. A to nieprawda. Widziałam małe biusty, które wcale nie były jędrne. Może i sutki nie patrzyły w dół, ale biust przypominał puste woreczki i nie był to ładny widok. Przepraszam za dosadność. Ja jestem średniobiuściasta (75/94), mam ponad 40 lat i na jędrność piersi nie narzekam. A należę do osób, które w przeszłości bardzo rzadko nosiły stanik. Więc teoria o obwisaniu przez brak stanika u mnie też w ogóle nie działa. Założę się też, że są kobiety z większym biustem od mojego, które mają jeszcze jędrniejsze biusty. I w ogóle jestem zdania, że jędrność, to jest coś, co można stwierdzić u kobiety dopiero od pewnego wieku, bo młode, czyli nastoletnie, czy dwudziestoletnie biusty, to różnią się tylko kształtem i wielkością między sobą.
                Acha, rozstępy robią się i u małych piersi, bo powstają przy gwałtownym przybieraniu na wadze. ;-)
                • aadrianka Re: Głupoty! 25.08.08, 13:20
                  I w ogóle jestem zdania, że jędrność, to jest coś, co można
                  > stwierdzić u kobiety dopiero od pewnego wieku, bo młode, czyli
                  nastoletnie, czy
                  > dwudziestoletnie biusty, to różnią się tylko kształtem i
                  wielkością między sob
                  > ą.

                  A! niekoniecznie:) Mój biust nie byl jedrny ani w wieku nastoletnim,
                  ani krótko po dwudziestce. Zawsze przypominal rozciapany budyn w
                  workach skornych. Prawde mowiac, dopiero teraz (mam 27 lat) robi sie
                  jedrniejszy - po ponad pol roku noszenia dobrego stanika. Mlody wiek
                  niestety nie gwarantuje jedrnosci:(
                  • pierwszalitera Re: Głupoty! 25.08.08, 23:35
                    aadrianka napisała:

                    Prawde mowiac, dopiero teraz (mam 27 lat) robi sie
                    > jedrniejszy - po ponad pol roku noszenia dobrego stanika. Mlody wiek
                    > niestety nie gwarantuje jedrnosci:(

                    A, to przepraszam. :-) Widocznie co do biustu nie można mieć nigdy pewności. Z drugiej strony, z moim 40+ uważam 27 lat jeszcze za bardzo młody wiek. ;-)
                    • aadrianka Re: Głupoty! 26.08.08, 13:52
                      Ha, 40+ to już nie jest bardzo młody wiek?:) Mnie chodziło tylko o
                      to, że jędrność to - jak napisałaś - sprawa bardzo indywidualna.
                      Wielkość piersi i wiek nie są tu decydujące.
        • plomykowka Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 13:45
          >skidblandir napisała:

          >się na LB nie mogą odnaleźć, to tu szukają pomocy i wsparcia.
          > nawet się zastanawiałam nad lobby średniobiuściastych, ale że >takowego póki co
          > nie ma to wiesz ;) siedzimy tu ;)


          Jasne:) Poza tym to niektóre z Was są żywym przykładem postępującej i daleko
          sięgającej migracji, więc dodajecie otuchy;)
        • yaga7 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 15:00
          Jak się pojawi średniobiuściaste Lobby, to na pewno się zapiszę, bo ja taka duża
          średniobiuściasta jestem.
          Duża - bo wizualnie te piersi widać (nic dziwnego, skoro mam 79/102 i 170
          wzrostu ;) ), ale średniobiuściasta, bo jednak noszę 34F/FF, a to wg LB raczej
          mniejszy biust a nie większy ;)
        • agacia2025 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 04.12.08, 20:18
          Wlasnie tak sie chcialam dowiedziec juz jakis czas temu, jaka ja jestem? malo-
          czy duzo- czy sredniobiusciasta? moje wymiary to 65/89. Na pewno nie jest jest
          jakis olbrzymi biust ale nigdy nie powodowal u mnie kompleksow ze mam za maly
          biust, a w czasie ciazy i okresie poporodowym to kompleksy z powodu za duzego
          biustu, no ale niewazne. Czy jest tu ktos kompetentny na tyle by powiedziec mi
          won z tad i do biusciastych?? jak tu trafilam to trafilam na lobby biusciastych
          i tam powiedziano mi ze moje miejsce jest u malobiusciastych, mialam wtedy 67/86
          czy jakos tak. Gdzie jest moje miejsce???
          • yarshiva Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 04.12.08, 20:35
            Moim zdaniem Twoje miejsce jest ogólnie na Lobby, nieważne którym :) Z tego co
            się orientuję sporo dziewczyn czytuje i "biega" pomiędzy LB a LMB, więc nie
            widzę powodu, żebyś musiała koniecznie mocno identyfikować się z jednymi czy
            drugimi. I też nie sądzę, żeby dziewczyny Cię przeganiały tam i z powrotem :)
            Może na LB dziewczyny stwierdziły, że na tym forum znajdziesz więcej informacji
            dla Ciebie przydatnych, dlatego skierowały tutaj :)
          • maith Agaciu 04.12.08, 23:54
            Agaciu, Twoje miejsce jest w naszej społeczności. My się tu wszystkie swobodnie
            przemieszczamy i na pewno nikt Ci nigdzie nie powie won ;) A jeśli ktoś Cię
            przysłał tutaj (bardzo możliwe, że ja, bo staram się wszystkim od razu wskazywać
            najbardziej przydatne dla nich wątki (może być i całe forum :) no więc jeśli
            ktoś Cię tu przysłał, to tylko po to, żebyś miała okazję się jak najlepiej
            zorientować w najbardziej pasujących Ci stanikach :)
            Nikt tu certyfikatów nie wydaje, oceniamy dopasowanie staników do biustów,
            biusty nie podlegają ocenie. Ludzie się potrafią tak różnie odbierać przy
            identycznych biustach, że naprawdę nie ma co zawracać sobie tym głowy. To nie
            siebie masz oceniać, tylko stanik :)
            • agacia2025 och jak milo:-) 09.12.08, 18:18
              tak tylko troszke poczytalam wczesniejszych postow i pomyslalam sobie ze te z
              bardzo malymi biustami troszke sie zintegrowaly, podobnie te z duzymi a my takie
              srednie nie mamy gdzie sie podziac, ale juz wiem gdzie moje miejsce:-) dziekuje
      • pierwszalitera Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 12:58
        Ojej dziewczyny, biuściastość, czy małobiuściastość to stan umysłu, a nie wymiary. :-)
      • evolet Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 13:19
        średniobiuściaste w sporej części podzielają problemy małobiuściastych z
        zabudowaniem stanika i freyową zmarchą:/
        no i ze ściśliwością stanika - przy 68cm "pod" mam do wyboru obwody 65 i 60, z
        czego 60 niewiele, a przy 65 3cm różnica to bardzo mało, a na LMB poświęca
        więcej uwagi temu, czy stanik jest naprawdę ścisły.
      • osobliwosc Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 19:02
        > Jak czytam, że niektóre
        > dziewczyny noszą staniki w rozmiarach rzędu 60 F,FF to sie zastanawiam, co one
        > robią na Małym Lobby :)

        Ja tu przyszłam ze względu na małoobwodowość.

        osobliwość średniobiuściasta

        PS. Forum dla średniobiuściastych mogłoby się nazywać "Eks-75B" ;-)
        • klymenystra Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 23.08.08, 12:57
          Zaznaczam, że ja się przesiadłam z 75D :P
          • martvica Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 23.08.08, 19:40
            Ja też, ja też! w 75D powoli przestawałam się mieścić i do teraz nie rozumiem
            dlaczego właściwie :D
        • indigo-rose Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.04.09, 17:45
          > > Jak czytam, że niektóre
          > > dziewczyny noszą staniki w rozmiarach rzędu 60 F,FF to sie zastanawiam, c
          > o one
          > > robią na Małym Lobby :)
          >
          > Ja tu przyszłam ze względu na małoobwodowość.
          >
          > osobliwość średniobiuściasta
          >
          > PS. Forum dla średniobiuściastych mogłoby się nazywać "Eks-75B" ;-)

          A ja się przesiadłam z 75A... ;)
          a sądząc po poście wyżej, moje 60F to jest taki ogromny biust, że chyba
          kwalifikowałabym się do średniaków :P
          • malgorzata3176 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 24.04.09, 23:48
            Sa tez małobiuściaste!!! I ja do nich należę! Noszę 60DD/60C, z moimi 81 centymetrami w biuście i 64 pod... I to jest prawdziwie mały biuścik...ale piękny i lubię się taką :))) pozdrawiam wszystkie drobne kobietki, takie jak Ja!! I wszystkie inne także!!!
    • abi.gail Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 12:56
      Tylko lemon sorbet? A żaden z modeli Freyi w rozmiarze 60D na Ciebie nie pasuje?
      Też jestem małobiuściasta, na początku gdy się mierzyłam wychodziło mi 67/79,
      ale ku memu zdziwieniu Polyanna Karmelowa Freyi była za mała! Teraz po paru
      miesiącach noszenia 60DD zmierzyłam się i jakimś cudem (migracja?) mam w biuście
      jakieś 81-82 i zmierzam w kierunku miseczki E, bo Eleonor 60DD robi się za mała
      i bułkuje.

      Dużo zależy też od kształtu biustu, ale myślę, że na Twoje wymiary spokojnie
      można znaleźć jakiś model, choćby wśród małomiseczkowców Freyi. Głowa do góry!
    • m.mada Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 13:09
      To ja należę do tych średniobiuściastych (69\90). Dziewczyny o podobnych do mnie
      rozmiarach są też na dużym lobby, a jedna nawet pisała, że miała kiedyś kompleks
      dużych piersi. Jednak jak dużo razy się już pisało rozmiary to nie wszystko.
      Dopiero dobrze dobrany stanik uświadomił mi, że ja mam biust mniej więcej takich
      rozmiarów jakich zawsze chciałam, tyle, że jest on z natury szeroki i płaski,
      tak miałam zawsze, tak ma moja mama i moja siostra. Tylko odpowiednio ciasny
      stanik wypycha go do przodu. Chyba wiszer, to pisała - bez stanika, pół biustu
      mi znika.
      Nawet jak będzie lobby średniobiuściastych, to i tak będę czytała i pisała na
      tym, bo nie wielkość, ale kształt moich piersi mówi mi o mojej małobiuściastości.
      Mój problem polega na tym, że dużo małobiuściastych fasonów, które mi się
      podobają i ładnie układają taki biust jak mój kończy się na D, a ja potrzebuję
      30E. Za to fasony na duże biusty są z golfem i robią mi zmary, a jak leżą
      plunge to nawet sama nie chcę pamiętać...
      • jaga-a Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 13:57
        Tak tak - podpisuję się obiema piersiami pod dwoma ostatnimi zdaniami! Pomimo
        moich 71/94 (choć ostatnio stwierdziłam, że może jednak pod biustem też się
        zacznę mierzyć bez ekstremalnego naciągania miarki, to wtedy byłoby 75) bliżej
        mi wizualnie do tego lobby niż do dużobiuściastego :) Ostatnio wysnułam taką
        teorię, że może to wynikać też z tego, że plecy mi w łagodny sposób rozszerzają
        się od talii do ramion - więc te około 20 cm różnicy to nie tylko biust, ale też
        budowa szkieletu :) W końcu nie jesteśmy prostopadłościanami...
        • the_mariska Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 19:02
          jaga-a napisała:

          > Tak tak - podpisuję się obiema piersiami pod dwoma ostatnimi zdaniami! Pomimo
          > moich 71/94 (choć ostatnio stwierdziłam, że może jednak pod biustem też się
          > zacznę mierzyć bez ekstremalnego naciągania miarki, to wtedy byłoby 75) bliżej
          > mi wizualnie do tego lobby niż do dużobiuściastego :) Ostatnio wysnułam taką
          > teorię, że może to wynikać też z tego, że plecy mi w łagodny sposób rozszerzają
          > się od talii do ramion - więc te około 20 cm różnicy to nie tylko biust, ale te
          > ż
          > budowa szkieletu :) W końcu nie jesteśmy prostopadłościanami...

          O właśnie, mam to samo :) Mam sporo sióstr rozmiarowych na Lobby, ale wszystkie
          które widziałam na żywo mają wizualnie większy biust od mojego. I szczuplejszą
          talię (niesamowicie zazdrosna myśl przemknęła przez pusty łeb Mariski na
          wspomnienie Bathildy ;)). I ogólnie szczuplejsze się wydają, nawet jeżeli miarka
          pokazuje w biuście, talii i tyłku tyle samo co u mnie. No nie pojmę po prostu.
          Czy ja mam jakieś problemy z postrzeganiem własnego ciała czy co? ;)
          • amentowa Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 23.08.08, 09:40
            dla mnie w ogole bzdura sa np idealne wymiary wagi itd. wezmy np modelki przewaznie waza ok 55 kg przy wysokim wzroscie, czasami nawet przy 1, 80. No i jedne wygladaja ok, a drugie jak anorektyczki. Dla mnie najwazniejsze jest jak wyglada cala moja sylwetka w lustrze, a nie waga i wymiary.
          • figa84 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 23.08.08, 17:35
            Mam to samo;-( Biust jakiś taki płaski:-/ Dziewczyny z takimi samymi
            wymiarami mają jakoś większy biust, aż się zaczełam zastanawiać
            dlaczego? Skoro miarka wskazuje tyle samo pod to jakim cudem? Ja
            jestem szeroka a one wąskie? Powinny mieć chyba wtedy mniej pod
            biustem? Wtedy rozumiem, że mają większy biust:-)
            Wnisoki jakie wysnuwam są dwa:
            1. mój przekrój poprzeczny to owal, a dziewczyn koło (gdyby mnie pod
            biustem obcieli) - teoria chyba sensu nie ma
            2. być może ja się ciaśniej mierzę - może moje 68 to faktycznie 68,
            a 68 dziewczyn to na 65...
            • the_mariska Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 23.08.08, 18:39
              figa84 napisała:

              > Mam to samo;-( Biust jakiś taki płaski:-/ Dziewczyny z takimi samymi
              > wymiarami mają jakoś większy biust, aż się zaczełam zastanawiać
              > dlaczego? Skoro miarka wskazuje tyle samo pod to jakim cudem? Ja
              > jestem szeroka a one wąskie? Powinny mieć chyba wtedy mniej pod
              > biustem? Wtedy rozumiem, że mają większy biust:-)
              > Wnisoki jakie wysnuwam są dwa:
              > 1. mój przekrój poprzeczny to owal, a dziewczyn koło (gdyby mnie pod
              > biustem obcieli) - teoria chyba sensu nie ma
              > 2. być może ja się ciaśniej mierzę - może moje 68 to faktycznie 68,
              > a 68 dziewczyn to na 65...
              Mam jeszcze jeden pomysł - bardziej doświadczone ode mnie dziewczyny zauważyły,
              że mam stosunkowo szeroką klatkę piersiową, do tego jeszcze stromo poszerzającą
              się do góry. Więc u mnie sporą część tej różnicy obwodów stanowi poszerzenie
              klaty na tym odcinku, które jest zauważalnie większe niż u moich bliźniaczek
              rozmiarowych. Więc niby centymetrów tyle samo, ale za to ja mam więcej pleców,
              one więcej biustu ;) Nie wiem jak to się ma do przekroju poprzecznego, ale
              podobno owalne są dziewczyny szerokofiszbinowe a ja jestem teraz typowym
              wąskofiszbinowcem.

              No i trzeba osobno dodać jeszcze przypadek, gdy dziewczyna o takich samych
              wymiarach w biuście i pod ma w biodrach 10 cm mniej niż ja. Znam taką i powiem
              wam że wygląda na 2 razy bardziej biuściastą ode mnie ;)
              • jaga-a Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 23.08.08, 21:20
                Dokładnie mam takie same przemyślenia jeśli chodzi o szerokość klatki piersiowej
                - o to mi chodziło, gdy pisałam, że na moje ok. 20 cm różnicy przypada nie tylko
                wielkość (głębokość?) piersi. Myślę, że może bardziej wymierne byłoby określanie
                rozmiarów przez podanie głębokości miseczki i szerokości fiszbiny, oprócz
                oczywiście obwodu pod. Tylko jak zmierzyć u siebie te wymiary? :) Zwłaszcza
                głębokość? A ja z moimi 71(75?)/94 faktycznie czuję się ani nie mało-, ani nie
                dużo- a typowo średniobiuściasto, czyli tak optymalnie, jak dla mnie :) - i może
                ma to związek z tym, o czym pisała the_mariska odnośnie pozostałych wymiarów.
      • karo_ka1 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 18:50
        Ja podobnie, mimo 73/91 (migracja!) :)))) nie wyglądam na
        biuściastą ;)
        To lobby jest moje i tu zostanę.
        Amen :))))
    • 2tea Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 13:53
      Ja też na początku myślałam, że mam BARDZO mały biust (65/81,5) i
      że żaden stanik (tym bardziej miękki) nie jest w stanie go
      powiększyć. Jednakże kupiłam pierwszy stanik i przekonałam się, że
      nawet jak się na początku marszczył to później się ładnie wypełnia.
      Teraz mam w staniku 84 i jestem bardzo z tego zadowolona :)
      Chyba najlepiej spróbować z małomiseczkowców, a lemon sorbet raczej
      się nie nadaje na początek, bo to pushup (jeżeli się nie mylę). Z
      tego co czytałam to dziewczyny z Twoimi wymiarami przymierzają na
      początku Freya Eva 60D i stwierdzają, że jest ZA MAŁA!
      Powodzenia w poszukiwaniu odpowiedniego stanika :)
      • inkageo Freya Eva 22.08.08, 14:30
        Freya Eva (w każdym razie różowa) ma dwie poważne wady, a jest na
        forum bardzo często polecana. Ma bardzo luźny obwód, przy moich 69
        cm 60dd zapinałam na najciaśniejszą haftkę i jeszcze czułam spory
        luz, no i ma strasznie szerokie i toporne ramiączka.. To
        najluźniejszy stanik spośród wszystkich 60 i 65 jakie mierzyłam, a
        kupiłam go na figleaves, nie był używany ani rejected..
        • 2tea Re: Freya Eva 22.08.08, 14:35
          Chyba większość staników Freya ma niestety szerokie ramiączka :( No
          i Eva jest rozciągliwcem, więc być może ktoś z większym obwodem
          przymierzał przed Tobą tą Evę i rozciągnął. Ja mam Lolę (siostrę
          Evy) i też się odrazu zapięłam na najciaśniejszą haftkę, ale luzu
          to więcej nie było.
    • setia Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 13:59
      są, są; 65/76 dzisiaj (codziennie mi inaczej wychodzi;). przy czym jestem dość
      wysoka, więc biustu naprawdę zero:( oczekuję teraz na freyę sassy 60D i liczę na
      cud powiększenia (myślę, że to możliwe, bo jeśli dobrze podnieść ten biust to
      jest faktycznie większy). a jak leży na Tobie lemon sorbet?
      • inkageo Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 14:23
        Ja ma 69/80-81 i Sassy 60d była na mnie trochę za duża.. Zresztą jak
        wszystkie freye które mierzyłam.. Mitzy 60dd była od niej mniejsza,
        ale się marszczyła, Eva 60dd była na mnie za duża i dramatycznie się
        marszczyła.
      • kasia_j Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 15:00
        Mam 60C i lubię go i nie lubię. Lubię, bo ładnie zbiera mi biust i
        go widać. Nie lubię, bo mam buły podpachowe i jednak chyba
        potrzebuję większy rozmiar, tylko nie wiem na co się zdecydować czy
        na 60D czy na 65C? Do tego strasznie mnie obciska i nie jestem do
        końca przekonana, że mi się to podoba;(
    • ireen Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 14:28
      Ja zaczynałam z wymiarami 73/82, czyli z taką różnicą jak Ty. Teraz, po mniej
      więcej 5 miesiącach od kupienia pierwszego dobrego stanika, mam 67/85 :)
      Częściowo przypisuję to błędowi pomiaru, ale również migracji, więc głowa do
      góry. Z Tobą pewnie będzie tak samo :)
    • anna-lisa Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 14:52
      Wiesz, tu jest dużo małobiuściastych, tylko pomiar i kalkulator wskazują jedno a
      nasze piersi i tak swoje. Z tego co czytam to na jedną jest dobry rozmiar z
      kalkulatora, na drugą za mały a na inną za duży. Więc, trzeba szukać :) Moje
      wymiary to 69/80(81) i Lemon Sorbet 60D jest na mnie za duży:(, do tego po
      kilkakrotnym założeniu rozciągnął się niemiłosiernie. Jak dotąd nie znalazłam
      idealnego stanika ale się nie poddam :D
      Po prostu, musisz szukać. A 65B ścisły próbowałaś ?
      • kasia_j Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 15:03
        Mam jeszcze z Elle Coranto new underwired bra w rozmiarze 30C i
        miski są ok, ale biustu brak. No i zaczął bułkować;(
    • mami2 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 15:16
      są, są:)
      66/79-80.
      Ja nosze Panache Harmony 60D. W galerii oceniono ze jest za mały,
      ale wole to niż Freye 60 DD za dużą. Widziała mnie w tym Panache
      Effuniak i powiedziała ze mam w ten rozmiar celowac, tylko szukać
      innych fiszbin. Aha, chcialam dodac zeby sie nie nastawiac w 100% na
      migrację. U mnie nie wystąpila, a buły przypachowe, które wydawaly
      mi się ze są, okazały sie być czyms zupelnie innym. Nosze dobre
      staniki od listopada ubiegłego roku i niestety nie przybył mi ani 1
      cm w biuscie. Ale fakt, ze samoocena generalnie bardzo mi sie
      poprawiła:)Teraz przerzucam sie z 60D na 65C. Zobaczymy...
      • plomykowka Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 15:52
        Ja tez noszę 60D (Freya Matilda) przy wymiarach 70/81. I też w Galerii
        dziewczyny powiedziały, że za mała. Może i tak, chociaż jak kupowałam stanik
        miesiąc temu i mierzyłam różne to miska w 60DD była na mnie za duża. I też chcę
        spróbować 65C się an 65C:) zamówiłam Fantasie Karly i czekam co będzie...
        • kasia_j Ja nie mam problemu z samooceną 22.08.08, 16:03
          Akceptuję siebie taką jaka jestem. Po pierwsze, to chcę tylko kupić
          dobry stanik i teraz już wiem, że zajmie mi to sporo czasu, aż
          trafię na coś co mnie w pełni zadowoli. Po drugie, zauważyłam pewien
          fakt dotyczący tego forum, że większość z Was nie jest
          małobiuściasta, tylko dużo ściśliwa;)
          • skidblandir Re: Ja nie mam problemu z samooceną 22.08.08, 17:03
            kasia_j napisała:

            > większość z Was nie jest
            > małobiuściasta, tylko dużo ściśliwa;)

            dobre :D :D :D
    • lilijcia Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 17:07
      Ja mam w biuście 1cm więcej a pod jeden mniej niż Ty, więc nie jesteś sama:)
      Kupiłam sobie parę frey, które absolutnie miały być dobre no ale niestety, a co
      ciekawe jedna z nich, freya sassy była za mała!:D Także głowa do góry i szukaj :)
    • cricetus Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 18:22
      ja mam różnicę zaledwie 8cm :( wymiary 75/83 czyli klata dość szeroka (same
      żebra, 0 mięska) Przy takim obwodzie wygląda to jeszcze gorzej niż przy małym,
      bo bardziej zakłóca proporcje ciała ;(
    • askakraw Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 18:37
      Są są. Ja mam 66/78 i do tego prawą pierś sporo mniejszą od lewej. Wygląda to
      tak, że o ile tę lewą to jeszcze jakoś lubię, bo ma W MIARĘ okrągły, piersiowaty
      kształt, o tyle ta mniejsza to spiczasty stożek jak u 10-latek, które mijam na
      ulicy. Do tego wyobraź sobie jak próbuję dopasować stanik, kiedy przy większym
      rozmiarze na jednym cycku leży ok, a w drugiej misce hula wiatr, a z kolei gdy
      się weźmie mniejszy rozmiar, to jedna jest w porządku, a druga się wylewa :)
      I też się zastanawiam na co narzekają dziewczyny, które mają 85 w biuście :)
      Pozdrowienia :)
    • mmm-mm Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 20:38
      Jak ktos ma waskie biodra i maly biust to wcale nie jest zle:) Moja bezczelna
      miednica rozepchala sie do 90cm przy 158cm wzrostu. To jest duzo przy moim
      wzroscie i pozostalych watlych proporcjach. A talia tylko poglebia to wrazenie.
      Mozecie mnie zbic a zdania i tak nie zmienie:)Na luzno mam pod 68, na ciasno
      60cm, w 81cm bez stanika, w staniku 83.5cm i na pewno moj biust nie jest duzo
      wiekszy od twojego. Nie mam kompleksow na jego punkcie.
    • pitupitu10 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 22.08.08, 21:18
      Wiecie, na LB dziewczyny, które noszą miseczki J/JJ/K mogą napisać to samo.
      Takie na przykład 70G to stany średnie, a "naprawdę biuściaste" są one. W
      galerii pustka, w tabeli tak samo, itp., itd.

      Na LB jest wątek "Więcej niż G". Może tutaj przydałby się wątek "Mniej niż D"?
      • maith Nowy wątek 12.10.08, 23:35
        pitupitu10 napisała:

        > Na LB jest wątek "Więcej niż G". Może tutaj przydałby się wątek
        > "Mniej niż D"?

        Na LB jest też wątek dla GG-plusów, wąskoobwodowych H-plusów i dla JJ-plusów,
        raczej o szerszym obwodzie ;)
    • pitupitu10 nowy sklep 22.08.08, 21:20
      Na LB zameldowano znalezienie nowego sklepu.

      www.fishnets-lingerie.co.uk

      Można tam kupić rozmiary 30B i 30C. Obwód 60 tylko z miseczkami AA i A, niestety.
      • anna-lisa Re: nowy sklep 22.08.08, 23:32
        Fajnie, tylko ja nie umiem zamawiać w tych sklepach,ja nie mówić i nie pisać po
        angielskiemu ,buuuuuu :( Może ktoś mi wytłumaczy łopatologicznie ja się zamawia?
        A może któraś z was będzie zamawiała i zgodzi się zamówić i dla mnie. Kontakt na
        lena.pawel@neostrada.pl
        • ametyst89 Re: nowy sklep 23.08.08, 09:22
          Hmm może tak jak na LB powinnyśmy tu mieć wątek tłumaczeniowy? Chyba, że gapa ze
          mnie i nie zauważyłam :P
          • pitupitu10 Re: nowy sklep 23.08.08, 10:19
            > Hmm może tak jak na LB powinnyśmy tu mieć wątek tłumaczeniowy?

            Ale czy naprawdę trzeba ten wątek dublować? Przecież każdy sobie może wejść na
            LB i tam poprosić o tłumaczenie. No chyba, że rzeczywiście czujecie taką potrzebę.
            • ametyst89 Re: nowy sklep 23.08.08, 10:41
              Nie czuję takiej potrzeby, ale może dlatego, że z angielskim radzę sobie sama :)
              To była tylko głośno wyrażona myśl :)
        • pitupitu10 Re: nowy sklep 23.08.08, 10:32
          Zamawia się klikając i wypełniając formularz. Angielskiego nie trzeba znać,
          można skorzystać z wątku tłumaczeniowego na LB lub ze słownika jeśli jest się w
          kropce. Do złożenia zamówienia trzeba znać tylko kilka słów! Wybiera się rozmiar
          i podaje imię, nazwisko, dane karty, adres do wysyłki.
          Podstawowe słownictwo:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=74891071&a=74970139
          Uwaga! powyższa strona to STARY wątek tłumaczeniowy. Jeśli ktoś chce poprosić o
          tłumaczenie, niech wejdzie na LB i wpisze się w nowym.

          przydatne wątki:

          'Zakupy za granicą - co i jak?'
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=42118120
          'Karty płatnicze w sklepach internetowych'
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=71369288&a=71369288
          • anna-lisa Re: Uparłam się 23.08.08, 12:53
            przesiedziałam pół nocy, nad tym sklepem. Korzystając ze słownika w końcu
            doszłam co i jak :))) Zamówiłam to co chciałam.
            Mój znajomy, kiedyś uważał, że czym kobieta ma większy biust, tym bardziej
            inteligentna. Aja mam malusie i paczcie jaka jestem mądra;D
            • pierwszalitera Re: Uparłam się 23.08.08, 14:27
              anna-lisa napisała:

              > przesiedziałam pół nocy, nad tym sklepem. Korzystając ze słownika w końcu
              > doszłam co i jak :))) Zamówiłam to co chciałam.
              > Mój znajomy, kiedyś uważał, że czym kobieta ma większy biust, tym bardziej
              > inteligentna. Aja mam malusie i paczcie jaka jestem mądra;D

              Anna-lisa, słoneczko, nie gniewaj się, ale wyszedł ci całkiem dobry dowcip, szczególnie, że pisze się "patrzcie", a nie "paczcie". ;-))) No chyba, że było to zamierzone, wtedy na imię mi Bałwanek. ;-)
              • anna-lisa Re: Uparłam się 23.08.08, 15:30
                O Boże, to chyba przez tą nie przespaną noc. Wybaczcie :)
                • blizniaki14 anna-lisa 23.08.08, 19:56
                  a co zamówiłaś, jakie modele?
                  właśnie przeglądałam ich stronkę, kilka fajnych widziałam w moim rozmiarze 65C
                  daj znać jak już będziesz mieć staniczki :)
                  • anna-lisa Re: anna-lisa 24.08.08, 01:02
                    Na próbę zamówiłam jeden, seledynowe Panache 65B, C bałam się, że będzie za
                    duże. Jak przyjdzie napiszę jaki jest.
                    • blizniaki14 Re: anna-lisa 24.08.08, 07:42
                      acha :-) no właśnie ja mam niby 65C,ale czasem są za duże, czasem za małe,
                      ciekawe jakie są te 65B :-)
                      dzięki pozdrawiam
    • yaza0701 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 23.08.08, 09:49
      Nie martw się, moja matula którą właśnie staram się ostanikować ma 65/71. Wykarmiła mnie i moją siostrę (całkiem niedawno), schudła, wygląda pięknie i wymiarowo. Jest bardzo szczęśliwą kobietą, z większym biustem mówi, że czuła się nieswojo. Radość pochodzi nie z tego co ma się na klacie, tylko ze stanu umysłu.
    • malagracja Malobiusciaste i ich staniki - maly OT 23.08.08, 12:15
      Mam siostre cioteczna, ktora ma minimalnie wiecej od autorki watku w piersiach.
      Ale ona zupelnie inaczej do sprawy stanikowej podchodzi: twierdzi, ze nie ma na
      czym nosic stanika i nawet sobie tym głowy nie zawraca.
      Probowalam usiwadomic, ale ona sie upiera, ze najpiekniej wyglada bez stanika
      kiedy jej sutki lekko sie przebijaja przez T-shirt.

      I mam do Malobiusciastych pytanie:
      podchodzilyscie kiedys z tej strony do sprawy stanikow i waszych piersi?

      Od dawna nosze sie z tym pytaniem :) Wiele z Was twierdzi, ze nie ma na co
      założyc stanika - wiec ja pytam, to po co go nosic? Wiele z Was twierdzi, ze są
      bardzo jedrne i dlugo takie pozostana, bo nie ma co zwisac - a stanik przeciez
      ma zapobiegac wlasnie grawitacji :)
      • blizniaki14 Re: Malobiusciaste i ich staniki - maly OT 23.08.08, 12:25
        no ja nie raz to pisałam po co mam nosić stanik, skoro prawie nie mam na co ;-)
        ja go noszę od lat zamiast piersi ;-) nie wyszłabym tak całkiem płasko na ulicę,
        to wygląda jak dla mnie koszmarnie, długa, chuda, beZ biustu jedynie pupy
        kawałek mam, do tego przy moim 178cm 58kg, po trójce dzieci i z prawie
        garbem...no nic tylko podziwiać ;-) kiedyś to jeszcze 3-4 lata temu,ale dziś :(
        a mój gin mówi,że figura jak modelka...hehehe no chyba prawie modelka, a prawie
        czyni duuużą różnicę ;-)
        pozostaje mi się modlić,że trochę urosną
        • malagracja Re: Malobiusciaste i ich staniki - maly OT 23.08.08, 15:18
          Miekki stanik sprawia, ze piersi sa bardziej widoczne? :)

          Moze to smieszne, ale przez 4 lata majac 169cm wzrotu modlilalm sie zeby urosnac
          3 cm..i urosłam w najmiej spodziewanym momencie ;-)

          PS Fajnie, ze masz 3dzieci tez marze o 3 ;-)
          • amentowa do Blizniakow 23.08.08, 15:28
            Moim zdaniem zawsze jest byc lepiej chudym niz grubym. Bo przynajmniej czlowiek moze sie najesc do syta. Wszystke dziewczyny bardziej biusciaste, ktore znalam zawsze mialy tez problem z waga niestety, co rownalo sie z wiecznym jeczeniem typu; A nie moge zjesc tego, albo owego bo przytyje, po czym jadly i tyly, potem durne diety i tak w kolko. Tym bardziej jest ok z Toba, ze masz juz 3 dzieci, wiec pewnie juz gruba nie bedziesz. A schudnac wcale nie jest tak latwo poza tym.
            • blizniaki14 Re: do Blizniakow 23.08.08, 18:06
              Dziewczyny wiem,że ogólnie to może i lepiej być chudszym niż grubszym,ale
              wiecie, same kości nie raz aż bolą, ocierając się o ubrania, dżinsy np, no i jak
              kościotrupek wyglądając też nie jest dobrze.
              Ale dziś mam jakiś taki dzień pogodzenia się ze sobą.Niech trwa :)
              będę sobie stosować jakieś wizualizacje i modlić się o 3-4 cm więcej w biuście
              ;-) i o mniejszy brzuch
              dziś się cieszę,że zdrowa jestem :-) bo ostatnio przez tą moją chudość i częste
              okropne bóle, bałam się że może być źle,ale to już wykluczone ufff
              a dzieci dzięki...są kochane...marzyłam o trójce i tyle mam

              \fakt czasem marzenia się spełniają, no to myślę o tych nieszczęsnych
              płaszczyznach moich ;-)

              pozdrawiam
              • malagracja Blizniaki14 - chce zobaczyc Twoje zdjecie ;-) 23.08.08, 18:28
                Kochana. Ja tez wiem co to znaczy, jak ubranie sie ociera jak sie myjesz to
                czujesz kosci.
                Ale kościotrupem to Ty nie jestes w 100% - tak jak i ja. Musisz to sobie wmowic,
                ze jestes SZCZUPLA. Nie nazywaj sie kosciotrupem, chudzielcem - to tylko
                pogarsza sprawe :)
                • blizniaki14 malagracja ;-) mogłabyś mieć koszmary senne ;-) nt 23.08.08, 18:46

                  • malagracja Bym Ci prawde powiedziala jak wygladasz :) 23.08.08, 19:09
                    • blizniaki14 tiaaaa ;-) 23.08.08, 19:23

                      • malagracja Oj, przeciez to byl zart :) 23.08.08, 20:59
                        • blizniaki14 wiem, wiem ;-) przecież :-) n/t 23.08.08, 21:01

            • plica Re: do Blizniakow 31.08.08, 14:27
              amentowa napisała:

              > Moim zdaniem zawsze jest byc lepiej chudym niz grubym.

              hahaha ale sie usmialam. powiem to mojej mamie, ktora zazdrosnie patrzy na tłuste kobiety i wzdycha o pare kilo (wazy 41 kg).
              moim zdaniem, to zawsze lepiej byc sprawnym i tyle. grubym chudym lub normalnym, ale zdrowym i zadbanym :)
          • blizniaki14 Re: Malobiusciaste i ich staniki - maly OT 23.08.08, 18:08
            sprawdziłam wiele miękkich, niestety ale w push upie 65C mam małe coś, naprawdę
            małe, a w miękkim płasko prawie całkiem i michy zawsze odstają

            no na prawdę to pewnie też przez moje krzywe żebra, asymetrię itp...
            • malagracja Wazne jest to, żebys sie dobrze czuła. 23.08.08, 18:25
              Bez tego ani rusz. Czujesz sie lepiej, gdy zdejmujesz push up np. do spania? Czy
              lepiej sie czujesz w push upie?
              • blizniaki14 Re: Wazne jest to, żebys sie dobrze czuła. 23.08.08, 18:40
                Lepiej się czuję w push upie, lepiej w nim wyglądam też, bez jestem wiecie, po
                prostu płaska, a w nim pod ubraniem mam małe, ale pasujące do mej chudości
                piersi, taki bym chciała mieć naturalnie to i bez stanika bym mogła biegać ;-)

                a mąż tam i tak ściągnie ze mnie wszystko od razu niezależnie czy to będzie
                miękki stanik czy push up ;-)
                • malagracja Maz/chlopak/narzeczony 23.08.08, 19:10
                  Sluchaj sie meza, on Cie akceptuje i kocha :)
                  Jak juz kiedys pisalam, moj chlopak mnie uswiadomil stanikowo :) I to dzieki
                  niemu powoli przestaje sluchac komentarzy na temat moich piersi.
                  Przeciez jego zdanie jest najwazniejsze :) :) :)
                  • blizniaki14 Re: Maz/chlopak/narzeczony 23.08.08, 19:22
                    wiem od 10 lat małż tłucze mi to do łba ;-)

                    mnie jest ciężko, bo jak karmiłam to miałam małe ale choć trochę widoczne
                    piersi, które zanikły, najpierw tworząc ogromną asymetrię, potem zanikła i
                    druga...chciałabym choć takie znowu mieć
                    całe lata czekałam żeby piersi mi urosły a jak już ciut drgnęły to
                    zanikły...mówię wam to jest koszmarne uczucie
                    • malagracja Re: Maz/chlopak/narzeczony 23.08.08, 21:06
                      Rozumiem, nie dosc ze smutne to jeszcze pewnie bardzo irytujace.
                      Paplanina, ze trzeba zaakceptowac i polubic - tez nie pomoze.
                      Plusem ogromnym jest to, ze masz wsparcie w mezu :-) I tego trzeba sie trzymac,
                      ze dla niego Ty i Twoje piersi jestescie najpiekniejsze na swiecie :)
                      Ty mozesz o nie dbac, nosic cudowny stanik, traktowac je pachnidłami. Pamietaj
                      tez, ze jest wiele ubran (kroje, wzory, kolory) doskonalych tylko dla
                      malobiusciastych. Jak juz wczesniej pisalam, dla mnie jest to
                      megasupermaksymalnie-kobiece, gdy kobieta idzie w pieknej sukience i nie ma
                      stanika, a jej piersi - choc male! - ale bardzo zgrabne lekko odnzaczaja sie pod
                      ubraniem. Niewiele dziewczat moze pozwolic sobie na takie coś - na prawde :)
                      Probowalas? Przeroze topy, ktore maja fikusne wyciecia - zadna dziewczyna, ktore
                      potrzebuje stanikowego wsparcia nie zaryzukuje zalozenia go - a Ty robisz to bez
                      ryzyka.

                      Tak na koniec, moze niezbyt madrze (ale zawsze) - a bylas z tym u ginekologa?
                      Moze jakas kuracja hormonalna pomoglaby na wzrost piersi?
                      • blizniaki14 Re: Maz/chlopak/narzeczony 23.08.08, 21:29
                        co do ciuchów, tak wszystko fajne, tylko na mnie ogólnie ciężko coś znaleźć,
                        jestem wysoka i wiele ciuchów jest za krótka, ale to już inna bajka ;-) bez
                        stanika nie wyjdę na miasto, po domu jedynie tak latam i to też od niedawna.
                        wsparcie w mężu jest bardzo cenne, on mówi,że dałby wszystko,żebym była
                        szczęśliwa, nie żebym miała duże piersi, tylko,żebym częściej się uśmiechała :-)
                        dobry z niego facet...ale to też inna bajka...
                        już odpowiadam, co miałam powiedzieć- (dużo gadam z reguły) byłam u gina, nic
                        mi niestety na to nie pomoże, hormonów mi nie da za nic w życiu, w sumie to ma
                        racje pod tym względem. to też zresztą taki drugi dobry człowiek w moim życiu,
                        zawsze jak jestem na wizycie, to mi jeszcze komplementów nawciska, o urodzie,
                        figurze modelki itp.
                        ostatnio mu mówiłam,że chyba mam depresje (z powodu wyglądu i z powodu bólów
                        fizycznych), dwa lata na plaży w stroją kąpielowym nie byłam! a on na to ,że ja
                        to powinnam w samych majtkach śmigać po plaży i się niczym nie przejmować :-)
                        no ale ja wiem,że mi to po prostu z dobrego serca mówi

                        właśnie przerobiłam mój jedyny miękki stanik Zetę, po domu się nada, tylko w
                        domku ją noszę

                        no dobra dość już o mnie, bo weszłam w czyiś temat :-) i biadolę
                        • malagracja Re: Maz/chlopak/narzeczony 24.08.08, 13:28
                          Trudno, zasmiecimy wątek :)
                          Ja tez mam problem z ciuchami, ile masz wzrostu i wagi? Ja nigdy sobie spodni
                          nie moge kupic, bo za szerokie i sporo za krotkie :-)
                          • blizniaki14 Re: Maz/chlopak/narzeczony 24.08.08, 13:52
                            178cm i 58-59kg
                            w pierwszej ciąży ważyłam 83kg i nadal byłam chuda, miałam tylko wielką piłkę, z
                            bliźniakami ważyłam jeszcze mniej bo chyba 74kg i też tylko wielka piłka, nie
                            mogę przytyć za Chiny!!!
                            moim marzeniem jest waga 65kg i żeby przytyć szczególnie od ramion do piersi
                            (tzn ramiona, piersi, ręce, bo mam dwa długie patyki;)
                            • malagracja Re: Maz/chlopak/narzeczony 24.08.08, 14:00
                              To na pociesze Ci powiem, ze moja kuzynka wazy 47kg i ma 180cm :)

                              A uprawialas jakies sporty? Ja od pilatesu nie przytylam ale zyskalam figure.
                              • blizniaki14 Re: Maz/chlopak/narzeczony 24.08.08, 14:06
                                Szczerze to ze sportu lubię tylko pływać,ale od 3 lat tego nie robię, nie mam
                                nawet stroju kąpielowego.
                                Nie mam czasu na sport, ani siły, bardzo boli mnie kręgosłup, jestem na razie
                                przed wizytą u rehabilitanta.

                                ja ważę tyle co ważyłam w 8klasie podstawówki ;-(
                                wiem,wiem,że są jeszcze szczuplejsze dziewczyny
                                acha jem dużo i uwielbiam mięsko i kluchy i takie tam, ale mam mega szybką
                                przemianę materii
                                • malagracja Dieta :) 24.08.08, 14:22
                                  Rozumiem, bo ja jem wiecej od mojego chłopa ;) I tez sie nie zmienilam od
                                  postawowki za bardzo, jedynie dlugosc nog i wielkosc cycow.
                                  • blizniaki14 Re: Dieta :) 24.08.08, 14:28
                                    ja już w podstawówce miałam 175cm, a wielkość biustu nie zmienna (nie licząc
                                    ciąży i karmienia), taką samą wielkość piersi miałam jako 12 latka i taką samą
                                    mama jako dorosła kobieta

                                    jem tyle co mąż, a nawet więcej, mąż tyje, nawet jak mało je (i cierpi z tego
                                    powodu) a ja nie
                                • pierwszalitera Re: Maz/chlopak/narzeczony 24.08.08, 14:35
                                  blizniaki14 napisała:

                                  > Szczerze to ze sportu lubię tylko pływać,ale od 3 lat tego nie robię, nie mam
                                  > nawet stroju kąpielowego.
                                  > Nie mam czasu na sport, ani siły, bardzo boli mnie kręgosłup, jestem na razie
                                  > przed wizytą u rehabilitanta.
                                  >

                                  Wiele osób narzeka na ból pleców, nie zawsze jednak winny jest kręgosłup. Najprawdopodobniej masz słabiutką muskulaturę pleców, dlatego jesteś na górze też taka szczupła. Pilates byłby dla ciebie idealny. Nie wiem czy wiesz, ale wiele bóli (zwłaszcza pleców) ma podłoże psychosomatyczne, a mnie wydaje się, że ty do najszczęśliwszych osób raczej nie należysz, więc frustracje i stresy dają się we znaki jako cielesne symptomy. Może i dlatego nie potrafisz przytyć? Spróbuj czegoś na odprężenie i wyciszenie organizmu. Joga, autogenny trening, taniec, albo inny łagodny sport. W którymś swoim wpisie wspomniałaś też coś o depresji. Może coś w tym też jest? Istnieje wiele różnych objawów depresji, a jak męczy cię od dłuższego czasu wiadomy biuściasty problem, to możliwe jest wszystko. Czy nie masz możliwości porozmawiania o tym z jakąś dobrą psychoterapeutką? Bo jak na razie nie pomaga ci ani twój ginekolog, ani zapewnienia twojego partnera, ani forum. Poszukaj profesjonalnej pomocy. :-)
                                  • blizniaki14 Re: Maz/chlopak/narzeczony 24.08.08, 17:31
                                    niestety, ale jeśli chodzi o plecy, to od dzieciństwa mam skoliozę, garbię się
                                    po ciążach jeszcze bardziej, nie mam siły trzymać go prosto, mam krzywe żebra
                                    (które uciskają na dodatek narządy wewnętrzne), krzywą całą klatkę, z przodu i
                                    z tyłu jestem pokrzywiona i to nie chodzi o inne podłoże tego bólu.

                                    ogólnie zdziwiłabyś się,ale jestem szczęśliwą osobą
                                    chyba każdy może mieć kompleks, nawet ktoś kto jest w życiu szczęśliwy ;-)

                                    dziękuję za rady oczywiście,ale i psychoterapeuta nic tu nie pomoże :-)
                                    • pierwszalitera Re: Maz/chlopak/narzeczony 24.08.08, 17:54
                                      blizniaki14 napisała:

                                      > ogólnie zdziwiłabyś się,ale jestem szczęśliwą osobą
                                      > chyba każdy może mieć kompleks, nawet ktoś kto jest w życiu szczęśliwy ;-)
                                      >

                                      No to dajesz tu jakieś sprzeczne sygnały, bo sama pisałaś, że twój mąż chciałby, byś się częściej uśmiechała. :-) No i niezbyt rozumiem jak definiujesz szczęście, bo skoro masz taki poważny kompleks, to o wielkim samozadowoleniu to chyba nie świadczy? A psychoterapeuty nie próbowałaś, to skąd wiesz, że nie pomoże? Ale skoro wszystko ok, to się więcej nie wtrącam. :-)
                                      • malagracja Psychoterapeuta do nie kat :) 24.08.08, 19:56
                                        • blizniaki14 Re: Psychoterapeuta do nie kat :) 24.08.08, 20:13
                                          tak chciałby żebym się częściej uśmiechała...ubierając się, bo jak zakładam
                                          stanik, to mam taką minę,że lepiej na mnie nie patrzeć
                                          gdyby nie te cycki nieszczęsne to bym była szczęśliwa w 100procentach
                                          dlatego rozważam w przyszłości operację,ale na razie na to kasy brak
                                          więc teraz będę się starać by same urosły :)
                                    • ewakul Re: Maz/chlopak/narzeczony 24.08.08, 21:24
                                      Heh, skad ja to znam. Tez jestem wysoka 180cm i szczupla i tez ze spora skolioza i bolami kregoslupa od wielu lat. Jakis czas temu moj fizoterapeuta mnie wyslal na joge/pilates i lepiej trafic nie moglam. W koncu moge sie wyspac w weekend (normalnie sie wczesnie budzilam z bolem) i generalnie mam duzo mocnejsze plecy. Jakbys miala mozliwosc to polecam. No i przestalam sie garbic :)
                                      • blizniaki14 ewakul 24.08.08, 21:27
                                        to super,że to polecasz :) ja właśnie też idę do rehabilitanta, zobaczymy co mi
                                        doradzi :)
                                        pozdrawiam
                                      • malagracja Ja tez! 25.08.08, 15:03
                                        Mam skolioze, malutka - ale jednak. I po pilatesie mi przechodza bole :) :) :)
                                        100razy lepsze niz basen.
                                      • setia Re:blizniaki 25.08.08, 15:59
                                        ja tez mogę Ci rękę podać, bo u mnie bardzo podobnie; jestem szczupła wysoka,
                                        skolioza niby dyskretna, ale kręgosłup daje mi popalić nieźle. a biust po
                                        wykarmieniu dwójki dzieci tez mi zanikł. jeśli chodzi o kręgosłup to chodziłam
                                        na masaże (rewelacja, bardzo mi pomagały) i na ćwiczenia pod okiem
                                        rehabilitanta, niedługo zamierzam powtórzyć to jeszcze raz, bo sama w domu nie
                                        mogę sie zmobilizować:)
                                        • blizniaki14 Re:blizniaki 25.08.08, 19:27
                                          no właśnie samej ciężko się zmobilizować, gdybym miała choć jakąś koleżankę, w
                                          mieście, którym obecnie mieszkam,a tu nic :(
                                          z mężem nie mam jak wyjść na siłownię, masaż czy coś innego, bo nie mamy nikogo
                                          kto by z dziećmi został
                                          na razie sprawił mi małż płytkę z Pilatesem, obejrzę sobie dziś :)

                                          i mój ostatni problem, każdy stanik,ale to każdy!!! ciśnie mnie w mostku po
                                          stronie większej piersi, ból nie do wytrzymania, to dlatego,że tam mam wyżej
                                          mostek i żebra, gdyby było choć trochę tłuszczyku to może by nie bolało, ale
                                          tłuszczyku sobie nie wyprodukuję :( już nie wiem co z tym robić, boli auuuuuuuu
                                          • pitupitu10 Re:blizniaki 25.08.08, 19:48
                                            > i mój ostatni problem, każdy stanik,ale to każdy!!! ciśnie mnie w mostku po
                                            > stronie większej piersi, ból nie do wytrzymania, to dlatego,że tam mam wyżej
                                            > mostek i żebra, gdyby było choć trochę tłuszczyku to może by nie bolało, ale
                                            > tłuszczyku sobie nie wyprodukuję :( już nie wiem co z tym robić, boli auuuuuuuu


                                            Może wyjściem byłoby uszycie stanika na miarę u Effuniak? Ale nie na zasadzie:
                                            ty podajesz wymiary - Effuniak szyje, tylko idziesz i zostajesz dokładnie
                                            obmierzona i obadana.
                                            • blizniaki14 Re:blizniaki 25.08.08, 19:52
                                              tak pewnie byłoby to dobre wyjście, ale ja przez najbliższy rok nie ruszę się z
                                              domu, idę do pierwszej pracy, no i mam trójkę dzieci :(
                                              dziękuję za pomysł, rozważę na pewno w przyszłości
                                              bo z tego obcego mi nadal Grudziądza to ja mam wszędzie daleko ;-)
                            • yavanna86 Re: Maz/chlopak/narzeczony 06.03.09, 21:20
                              Hej,mam raptem 2 cm mniej wzrostu od Ciebie i jak ważyłam tyle,co
                              Ty,nie byłam chuda,naprawdę:)Talia nigdy poniżej 73 nie zjechała;)...
                              No i możesz jeść ile chcesz,ach jakie to piękne rąbnąć sobie dwa
                              ptysie i suty obiad i nie zastanawiać się nad wagą;)
      • amentowa Re: Malobiusciaste i ich staniki - maly OT 23.08.08, 15:18
        mi sie wydaje, ze dobry stanik nie uciskajacy piersi jest korzystny dla moich niewielkich piersi. Czytalam kiedys taki artykul, juz nie pamietam gdzie, ze piersi maja duza zdolnosc do rozciagania sie i "przemieszczania", czytalam tez artykuly z forum i mysle, ze to wszystko ma sens. Czy male czy duze potrzebuja stanika. Zreszta chyba najlepiej obserwowac swoj biust i samemu dojsc do wniosku, co jest dla niego najlepsze. A poza tym spojrzmy na kobiety z tych plemion afrykanskich czy innych, ktore chodza nago, nie wiem jak Wam ale mi sie ich rozlazle piersi nie podobaja. Drugi przyklad moja kolezanka od kiedy tylko urosly jej piersi ( sredniego rozmiaru) zawsze chodzila w staniku miekkim na fiszbinie i rzeczywiscie miala ladny biust. Ja jak mi urosl moj niewielki, nie chodzilam. Pamietam, ze jak urosl byl bardzo kragly, a potem sie rozlazl nieco. Wiec mowta co chceta ja tam swoje wiem.
        • malagracja I to chciałam usłyszec :) 23.08.08, 18:22
          • wiszer Tak mi wpadlo do glowy... 28.08.08, 08:50
            Wszystkie tu piszemy ze biust to genetyka i malo co sie da z tym zrobic.
            Ostatnio jak chodzilam bez stanika (szukalam dobrego rozmiaru, aczkolwiek ja
            lubie chodzic bez stanika, szczegolnie jesli bluzki tego wymagaja) to babcia mi
            powiedziala, zebym chodzila w staniku bo bez wyglada sie bardzo plasko. Dodala
            ze to ze piersi nie rosna to jest brak czegos w organizmie i do lekarza sie
            powinno z tym isc. Oczywiscie podeszlam do tej rozmowy z dystansem i o niej
            zapomnialam, ale co jest faktycznie tak jest? Bo duze piersi nie maja tylko
            osoby przy kosci, ba! czasem osoby z dosc znaczna nadwaga maja male piersi, i
            nie wydaje mi sie ze to tylko genetyka. Ja pamietam ze bylam niejadkiem, moze
            faktycznie jest to brak jakis substancji odzywczych czy hormonow. Przeciez jak
            np. dzieci nie rosna to nie mowi sie, "taka jej genetyka" tylko podaje w
            ostatecznosci hormon wzrostu itd. itp. Swoja droga ostatnio czytalam raporty
            medyczne i farmaceutyczne, autor przypuszczal ze na niektore choroby sa leki ale
            nie sa udostepniane ze wzgledu na pieniadze. Wyobrazacie sobie gdyby wynalezli
            lekarstwo na AIDS? A mowi sie ze takie jest, przeciez czlowiek juz potrafii
            genetycznie modyfikowac dna na potrzeby np. olimpiady! Tylko po prostu jest to
            nieoplacalne bo osoba chorujaca wydaje zdecydowanie wiecej kasy. Moze z biustami
            tez tak jest, przeciez to jest super kasa z operacji i srodkow cud. Wiem ze sie
            moze rozmarzylam na koncu w jakiej spiski, ale ogolnie chodzilo mi o to ze moze
            jednak w okresie dojrzewania medycyna moglaby to stymulowac. Bo ja pamietam ze
            do poznego roku zycia mialam prawie wcale nie wyksztalcone sutki. Swoja droga
            moze faktycznie jakies produkty wplywaja na wielkosc piersi, ja np. nigdy nie
            lubilam mleka, i mam problemy z jego trawieniem a za to tez jest odpowiedzialny
            nasz organizm, moze czegos mu brakuje? Swoja droga mialam napisac o czym innym,
            wyobrazacie sobie ze moje piersi od jakis nastu dni sa wieksze? Nie sa dwa razy
            wieksze, ale przy takich wymiarach kazdy skok jest widoczny, nie przytylam ani
            kilo, pracowalam fizycznie przez ostatnie dwa tygodnie i stosuje diete (ochydna)
            na oczyszczenie jelit i tak sie zastanawiam czy to moze te cwiczenia czy ta
            dieta? Myslalam ze to moze przez okres, choc mi okres nigdy nie wplywal na
            wielkosc piersci. Aha chcialam jeszcze dodac, ze sam estrogen nie jest
            najwazniejszym czynnikiem, z reguly czyta sie ze on odpowiada za "ksztalty
            kobiece" itd. moj estrogen jest w granicach gornej normy...
            • kasia_j Do Wiszer - dot. mleka 28.08.08, 09:08
              Kochana, żaden dorosły ssak nie powinien pić mleka, bo go nie trawi!
              Enzym odpowiadający za trawienie mleka zanika u ssaków do 2 roku
              życia. Jeżeli już koniecznie chcesz spożywać mleko, to tylko bardzo
              tłuste, bo tylko z takiego mleka organizm jest w stanie przyswoić
              to, co jest w nim cenne. To, co nie zostaje strawione z mleka,
              odkłada się w organizmie. Najlepiej jest spożywać mleko w formie
              przetworzonej, czyli jogurty, kefiry, bo to jest łatwiejsze do
              strawienie dla naszego organizmu.
              • fruzia01 Re: Do Wiszer - dot. mleka 28.08.08, 09:44
                nie taki żaden:

                www.apteka-teriak.pl/info.php?page=16
                kopalniawiedzy.pl/mleko-ewolucja-DNA-laktoza-laktaza-Mark-Thomas-University-College-London-1963.html
                u ludzi z północnej europy pojawiła się mutacja, która umożliwia trawienie
                laktozy całe życie; niezdolność do trawienia mleka objawia się biegunkami,
                wzdęciami itd. jeśli takich objawów nie obserwujesz - z twoimi jelitkami jest
                wszystko okej

                • wiszer Re: Do Wiszer - dot. mleka 28.08.08, 10:54
                  Wlasmie mam wzdecia i biegunki, ale najczesciej wymiotuje jesli spozyje za duza
                  ilosc, tzn. smietanka do kawy itp. przejdzie, ale jak np. wypije szklanke mleka
                  (czy w dziecinstwie) to ja wymiotuje, a jesli nie to mam wzdecia i bole jelit.
                  • yaza0701 Re: Do Wiszer - dot. mleka 30.11.08, 13:10
                    Śmietanka do kawy ulega pasteryzacji przy produkcji dlatego laktoza jest rozkładana, przynajmniej częściowo - całkowitemu rozłożeniu ulega dopiero w 180 stopniach.

                    Też cierpię na nietolarancję laktozy i radzę sobie kupnym enzymem laktazą, ułatwia to znacznie życie, przynajmniej czekoladę i inne słodkości mogę jeść :)

                    A tak generalnie to ok. 40% naszego społeczeństwa ma to samo i uważam, że akcje propagowania picia mleka są zbyt rozdmuchane. Tylko to potem w jelitach fermentuje albo nadżerki żołądka powoduje.
              • wiszer Re: Do Wiszer - dot. mleka 28.08.08, 10:51
                Moze nie do koncaklarownie sie wyrazilam, ja od dziecinstwa mam problemy z
                jelitami po mleku i przetworach.
                Swoja droga nie rozumiem mowisz ze enzym zanika do 2 roku zycia, a co w takim
                wypadku z dziecmi powyzej tego wieku? Przeciez one potrzebuja mleka - wpana,
                witamin.
              • blizniaki14 Re: Do Wiszer - dot. mleka 30.08.08, 08:31
                Ja tam od dzieciństwa uwielbiam tłuste mleko i mleczne przetwory i piłam/jadłam
                tego dużo, a piersi też mi nie urosły.
                w dzieciństwie byłam niejadkiem, może nie niejadkiem a wtbredna bardzo, nie
                jadłam wcale warzyw, tylko owoce, mięso (które uwielbiam), mleczne przetwory i
                kluchy najróżniejsze. A zawsze byłam chuda.
                Rozmawiałam dużo z lekarzem o piersiach i nic mi nie brakuje w organiźmie, nie
                ma na to "lekarstwa" ani jednej konkretnej przyczyny,że nie urosły :( a szkoda
                wykarmiłam trójkę dzieci, więc swoją najważniejszą funkcję piersi spełniły bez
                problemu, mimo,że małe były. nie miałam problemów z zajściem w ciąże, nie mam
                ogólnie problemów ginekologicznych, więc pod względem hormonów wszystko OK. A
                piersi jak nie miałam tak nie mam.
                Przestały mi rosnąć jak tylko zaczęły czyli ok 12 r.ż.
                Jedyne co pamiętam, to,że nauczycielka mi i mojej kumpeli zawsze mówiła,
                dziewczyny przestańcie się garbić bo wam piersi nie urosną, i faktycznie nam
                dwóm nie urosły, kurde, zapeszyła nam chyba ;-) hihi
                genetycznie w rodzinie siostra i mama mają raczej małe/średnie piersi,ale ja
                przy nich to deska jestem. Babcie mają duże piersi. jedna z babć była zawsze tak
                chuda jak ja,ale przytyła po 7 dziecku, no ja mam "tylko" troje dziec ;-)
                ciocia (siostra mamy) i jej córki mają bardzo duże piersi, a też kiedyś były
                chudziny, więc nie wiem jak to jest....
            • zooba Re: Tak mi wpadlo do glowy... 28.08.08, 09:13
              Ale małe piersi to nie jest patologia, więc dlaczego by to leczyć?
              jeśli chodzi o wzrost - nie podaje się hormonu wzrostu dzieciom
              "po-prostu-niskim" tylko z zaburzeniami hormonalnymi, więc większość słyszy
              "taka genetyka".
              • wiszer Re: Tak mi wpadlo do glowy... 28.08.08, 10:55
                zooba male piersi a w ogole nie rozwijajace sie zalazki to moim zdaniem roznica.
            • aeyola Re: Tak mi wpadlo do glowy... 28.08.08, 10:41
              Ja myślę, że brak [lub nadmiar] jakichś ważnych dla rozwoju czy budowy organizmu składników jak najbardziej może mieć wpływ. Jestem tego przykładem, bo podobnie jak Ty Wiszer, byłam niejadkiem, często w dzieciństwie miałam anemię, od początku, gdy tylko się pojawił i od tamtej pory nieustannie - problemy z okresem [a mając lat 18 nie miałam biustu praktycznie wcale + dodatkowe problemy związane z gwałtownym rośnięciem w górę, wg lekarzy przyczyną były zaburzenia w gospodarce hormonalnej i zespół złego wchłaniania wynikające z niedożywienia organizmu - tu dodam - absolutnie nie z winy rodziców! Byłam nieznośnym uparciuchem jeśli chodzi o jedzenie {i poza tym też ;-)} i niemal notorycznie się odchudzałam]. Piersi mi w ogóle jako takie pojawiły się dopiero przed około 25 rokiem życia. [Tu dodam, że przez jakiś czas, pod wpływem sugestii mojej przyjaciółki-wiedźmy,masowałam i przemawiałam do nich :-) możliwe, że to dobre traktowanie piersi {i siebie samej} je przekonało do pojawienia się w końcu :-)]. Pewnie więc wiele czynników składa się na to, jaką kondycję i wygląd ma nasze ciało. Ja bym, choć jestem laikiem medycznym, nie opierała więc przyczyn tylko na genetyce.
              • wiszer Re: Tak mi wpadlo do glowy... 28.08.08, 10:59
                aeyola no to ja mam baaardzo podobnie, tylko ja sie nigdy nie odchudzalam,
                zawsze chcialam przytyc, ale ja po prostu na stres reagowalam nie tak jak mowi o
                tym stereotyp czyli opychaniem sie, szczegolnie slodyczami, a nie jedzeniem. To
                nawet nie jest tak ze nie chcialam jesc, ale mnie mdlilo na sama mysli. Nie
                mowiac o tym ze do tej pory nie potrafie jesc sniadan. I widze niesamowita
                zmiane odkad czyszcze te jelita i pije ziola i duzo sokow owocowych.
            • mmm-mm Re: Tak mi wpadlo do glowy... 28.08.08, 19:28
              Tylko w czasie okresu nie mam nabrzmialego biustu. Mnie interesuje natomiast jak
              sie stalo, ze rece i nogi mam jak patyki (uda nie sa takie straszne, ale chude),
              mala glowe, watly tors, dlonie szerokie, palce krotkie i cienkie, stopy waskie i
              krotkie, jestem cale zycie niskim niejadkiem. A miednica sie zrobila nagle taka
              wysoka i szeroka, czyzby z calego organizmu "ukradla" budulec? Okres dostalam
              jak mialam 3 miesiace do 13 lat, moze to przez to, bo biodra mi urosly w 1 gim.?
              Moja kolezanka dostala jak miala 15 i ma waskie biodra. Siostra dostala
              wczesniej niz ja, mama troche pozniej i obie maja szerokie.
              • pana.cotta Re: Tak mi wpadlo do glowy... 30.08.08, 00:05
                ja dostal;am okres w wieku 13 lat i mam w biodrach 86cm, wiec ich szerokosc
                niekoniecznie ma zwiazek z data 1. miesiaczki (acz moze jestem wyjatkiem po
                prostu ;p)
                • plica Re: Tak mi wpadlo do glowy... 31.08.08, 14:41
                  nie. masz racje. to nie ma zwiazku :)
              • blizniaki14 Re: Tak mi wpadlo do glowy... 30.08.08, 11:53
                a co ma okres do szerokości biustu? ;-)
                ja dostałam okres tuż przed 12 urodzinami, w biodrach mam 96cm tyle samo miałam
                przed ciążami ( w ciąży 104cm) a mimo wszystko wyglądam chudo i wąsko (to pewnie
                przez mój wzrost)
                w życiu nie bolały mnie piersi, w czasie okresu nic się z nimi nie dzieje, nigdy
                nie są nabrzmiałe, nic kompletnie nic
                ... za to mam wrażliwe brodawki w czasie miłosnych przeżyć ;-) hehehe jeden
                plus tych moich rodzynek :)
                widocznie każda z nas jest inna i chyba nie ma co przyczyn szukać

                bo też sobie ciągle zadaję pytanie czemu akurat mi nie urosły i kiedyś od tego
                zwariuję ;-)
            • setia Re: Tak mi wpadlo do glowy... 29.08.08, 22:13
              wiszer, zgadzam się z Tobą, że dieta ma niebagatelny wpływ na wygląd biustu,
              wystarczy poczytać nawet na ulotkach amerykańskich suplementów na powiększenie
              piersi (BTW brała któraś?) ile cennych składników wpływających na produkcję
              hormonów zawierają różne rośliny. myślę, ze podobnie jest z innymi produktami
              spożywczymi.
              mój biust zmalał drastycznie co prawda po wykarmieniu dwójki dzieci, ale też
              zbiegło się to z przejściem na ostrą dietę bezmleczną (obie alergiczki)i jeszcze
              kilka innych bez- :)
              i tez zauważyłam dziwny przyrost piersi po kuracji oczyszczającej, niestety
              wytrzymałam tylko tydzień, a w zasadzie 2x po 2 tygodnie - za każdym razem biust
              był większy:)
              • blizniaki14 Re: Tak mi wpadlo do glowy... 30.08.08, 12:09
                od niektórych ziół piersi czasem rosną, nie wiem co piłyście do oczyszczania jelit?
                jak byłam na innym forum, to przez ponad pół roku piłam kozieradkę,
                wierzbownicę, koper , czerwoną koniczynę, szyszki chmielu itp. jednak moje
                piersi nie drgnęły, zażywam też olej z wiesiołka w kapsułkach nic jednak nie drgnie
                ale mleko kompletnie nie miało u mnie wpływu na wielkości piersi, bo przy tych
                ilościach nabiału, które jem/piję/jadłam/piłam to wyglądałabym jak Pamela ;-)
                a w ciąży piersi mi trochę podrosły jak przytyłam i jak miałam mega laktację po
                porodzie, ale to tylko trochę
                • setia Re: Tak mi wpadlo do glowy... 30.08.08, 13:46
                  och, ja miałam piękny biust w ciąży i w okresie karmienia; myślę, że trzy
                  rozmiary większy niż teraz. normalnie żałuję, że nie zrobiłam sobie zdjęcia na
                  pamiątkę;))
                  co do oczyszczania - piłam MO Słoneckiego (www.bioslone.pl).
                  • blizniaki14 Re: Tak mi wpadlo do glowy... 30.08.08, 14:14
                    ja też miałam jak dla mnie piękny biust wtedy, ale w porównaniu do innych
                    ciężarnych był mały, malusi :) ale za to wyglądałam w ciązy pięknie i zgrabnie ;-)
            • leela7 Re: Tak mi wpadlo do glowy... 30.08.08, 15:19
              Jak przeczytalam posta wiszer, pomyslalam ze moze cos w tym jest, bo ja tez
              zawsze bylam niejadkiem - teraz to sie troche zmienilo ;) [dlugo tez bylam takim
              malutkim churem i nagle wystrzelilam do gory i teraz mam 176 cm] ale potem
              pomyslalam o kobietach ktore wychowywaly sie np. w warunkach wojennych, gdzie
              ciezko bylo o tresciwe jedzenie, stad np. teraz takie babcie maja probelmy z
              zebami min. przez brak witamin,wapna itp. a jednak wiekszasc z nich ma dosc
              spory biust.

              Ja mysle ze to duzo ma wspolnego z tym jaka mamy sylwetke.Legendarne juz Trinny
              i Susasanah wydzielil sylwetki, zdaje sie ze na 12 rodzajow. A z tego co
              zauwazylam czytajac posty na forum, duzo malobiusciastych jest chudych na gorze,
              a w biodrach jednak jakis tluszczyk ma - podobnie jak rzeczona Trinny [i ja ;)],
              ktora ma sylwetke 'gruszki'. W niektorych kulturach taka figura jest symbolem
              sexu - tzn. maly biust i duza pupa. Reasumujac, cos musi byc w budowie ciala i
              tendencjach magazynowania tluszczu - niektorym idzie w biodra, innym w brzuch a
              jeszcze innym w biust i tak sie ksztaltuja rozne sylwetki.

              Istnija takze inne sylwetki, ktore tez czesto spotykam, np. duzy biust i mala
              pupa, jednak chyba najszczesliwsze chyba te z usilnie kreowana przez media
              sylwetka chudej 'wazy' czyli legendarne 90-60-90. Ja lubie ta ideologie
              prezentowana przez T&S, ktore w kazdej sylwetce widza potencjal i piekno do
              wyeksponowania ;)
      • kasia_j Re: Malobiusciaste i ich staniki - maly OT 25.08.08, 08:49
        Nie twierdzę, że nie mam, na co założyć stanika. Moje piersi są
        okrągłe, zawsze takie były. Mój biust stracił jędrność po pierwszym
        dziecku. Mam dwoje, dwa razy karmiłam piersią. W czasie pierwszego
        karmienia biust miałam piękny! Nawet jak leżałam na plecach to się
        nie rozchodził na boki. W czasie drugiego karmienia biust już nie
        wyglądał tak rewelacyjnie. Po karmieniu wrócił do poprzednich
        wymiarów i kształtu, ale jędrność nie ta. Mimo iż cały czas dbałam o
        skórę i nie mam ani jednego rozstępu na piersiach. Nie lubię jak mi
        coś przebija bluzkę zwłaszcza, że nie noszę bluzek koszulowych,
        tylko tzw. T-shirty. Dlaczego noszę stanik? Nie, aby zapobiec
        grawitacji, ale żeby podkreślić to, co mam. Lubię dekolty zwłaszcza
        w szpic i jak się pochylę to nie chcę, aby ktoś widział mojej
        dyndające jajka sadzone a piękny biustonosz!
    • pitupitu10 sklep Fishnets Lingerie 27.08.08, 20:08
      Dziewczyny, ten sklep BARDZO nadskakuje klientkom (szczegóły w wątku sklepu).
      Jeśli potrzebujecie rozmiarów 28B czy C, tudzież innych trudno dostępnych - PISZCIE!
      • mm1124 trochę mnie pocieszył 28.09.08, 19:56
        ten wątek
        z moim mikroskopijnym biustem (78/82) czuję się fatalnie
        u mnie tez biust zaczął rosnąć i zaraz skończył
        jestem po trzydziestce
        wykarmiłam dwoje dzieci
        • necia20 Ja tez jestem malutko cycata 11.10.08, 20:59
          78pod a w 86cm wiec raczej nie duzo..
          Na koncie 1 dzidz;) ale karmione 2 tygodnie.. Roznicy przed ciaza brak.. w
          wielkosci, bo kształt.. jeszcze gorszy=skocznia małysza plaskata.. i duuuuze
          otoczki wieksze niz przed ciaza,ale jednak zawsze byly duze..

          WIec przylączam sie do tych mniejszych małobiusciastych:)
    • calinka_w_biuscie_tez Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 12.10.08, 19:06
      hehe, no fakt, ja mam 77 (nawet 78) pod i 87 w, to ja niedosc ze postawna to
      jeszcze maly cyc, to jest dopiero nieszczescie piersiowe:D Tabele mnie w
      miseczkach nie przewiduja..:S
    • maith Najlepiej założyć wątek TEMATYCZNY :) 13.10.08, 01:10
      Najlepiej założyć wątek TEMATYCZNY :)
      Na LB jedna dziewczyna założyła wątek dla JJ-plusów z obwodami ok. 80.
      Ale nie pisała, że tylko ona jest u nas biuściasta, tylko że szuka takich osób i
      przydatnych informacji.
      W efekcie w tym wątku są zbierane wyłącznie informacje przydatne osobom z jej
      grupy rozmiarowej. I te informacje podrzucają tam różne osoby.

      Nie wywołała dyskusji, kto naprawdę jest biuściasty, tylko założyła wątek, z
      którego dowiedziała się już sporo rzeczy na najbardziej interesujący ją temat,
      czyli co ma do wyboru :)

      Dlatego tu też najlepiej założyć wątek na temat :)
      Nazwać go np. "A-D przy małych obwodach" (bo zwykłe A-D zwali do tego wątku
      wszystkie nosicielki 75B proszące o wstępne porady).

      Po założeniu wątku na temat wystarczy tylko czekać i patrzeć, jak szybko wątek
      zacznie się zapełniać i ludźmi i informacjami na temat :)
      • kasia_j Re: Najlepiej założyć wątek TEMATYCZNY :) 13.10.08, 09:12
        O to mi chodziło! Chciałam zgrupować dziewczyny takie jak ja, ale
        widocznie nie bardzo wyszło;(
        • mamuska25 Re: Najlepiej założyć wątek TEMATYCZNY :) 29.11.08, 21:16
          No to ja sie dopiszę: 70/81
      • scarlet_agta Re: Najlepiej założyć wątek TEMATYCZNY :) 30.11.08, 13:17
        Wątek tematyczny, o którym pisała Maith został założony. Można go znaleźć pod
        adresem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=85860048
    • agutka1990 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 03.03.09, 17:45
      witam :) musze przyznac że moje wymiary sa podobne... i szukam odpowiedniego stanika, niby wychodzi mi 60B ale jeszcze takiego nie spotkalam w sklepie.. szukam dalej, i pozdrawiam Małobiuściaste :)
      • hejtojaa Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 03.03.09, 18:41
        Agutka tu mam coś dla Ciebie:)
        www.allegro.pl/item566199681_la_senza_malinowy_nowy_uroczy_zobacz_28b_60b.html
        Polecam szukanie na allegro, naprawdę zdarzają się okazje:)
        • madaa86 Zgłaszam 03.03.09, 21:47
          Malobiuscista ...;) Nie mam kompleksow tylko zlosc na producentow biustonoszy,
          że nie produkują 60C :)
          • malgorzata3176 Re: Zgłaszam 24.04.09, 23:54
            zgadzam się z Tobą Madaa w 1000%. Trudno jest zdobyc stanik w tak małym rozmiarze i denerwuje mnie to bardzo, kiedy wchodzę do któregoś z kolei sklepu z bielizną, pytam o 60C lub 60DD, i dostaje odpowiedż, że takich nie posiadają... to smutne i zarazem irytujące, że trzeba kupować bieliznę zagraniczną, bo w naszym kraju takich nie produkują, a orzeciez dużo w naszym państwie kobietek z naprzawdę małymi biuścikami...
        • madaa86 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 03.03.09, 21:50
          agutka, a ten tez jest dosc malutki
          allegro.pl/item564250020_m_s_ceriso_piekny_w_grochy_30a_65a.html
          Tylko obwod wiekszy, ale glebokosc miseczki taka sama jak ten 60B :)
    • oldibi Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 19.03.09, 20:46
      ja mam gorzejh 67/74 :/ wiec nie pekaj nie jestes sama :)
    • patagarza Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 19.04.09, 13:59
      No ja tez sie podłamuje, jak sobie czytam, że ktos ma w miękkich jabłuszka, któs tam rowek, a ja w miękkich jestem jak deseczka. Mam kilka kolezanek z teoretycznie małym biustem, ale u nich np w piżamie bez stanika jednak widac ten biust, u mnie w ogóle :(
      • monikatres Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 20.04.09, 13:34
        Bo to nie jest lobby małobiusciastych, tylko
        lobby_kobiet_które_mają_mało_pod_biustem. Nie ma mowy, zebyś nosiła 80aa, na
        pewno źle się zmierzyłaś/nie byłaś u brafitterki/twoja brafitetrka jest głupia,
        i w rzeczywistości nosisz 60hhh.

        Takie mam wrażenie czytając to forum. A nie daj Panie Boże nosić 75b:DDDD
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=93567736 Impossible. Choćbyś
        miała 100 pod biustem i 101 w biuście MUSISZ się wcisnąć w 60k:)
        • ocisza monikatres 20.04.09, 13:50
          Uuu, monikatres, chyba masz zły dzień, co? Nikt tu nie szykanuje kobiet
          szerokich "pod". Jeśli jest potrzeba dyskusji w takich sektorach rozmiarowych,
          to nic prostszego, jak założyć odpowiednio zatytułowany wątek i dyskusję
          rozpocząć. To, że najaktywniejsza jest na LMB grupa dziewczyn wąskoobwodowych
          nie oznacza, że inne nie mają prawa głosu. Po prostu wąskoobwodowych jest chyba
          więcej i tyle. A 75B (faktycznie dobrze dobrane) jest rzadkością i stąd cała
          dyskusja w podlinkowanym wątku. Ale wniosek z tego wątku płynie też taki, że
          wprawdzie rzadko, ale tak zbudowane kobiety się zdarzają, czyż nie?
        • madzi1 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 21.04.09, 09:11
          Nie ma mowy, zebyś nosiła 80aa, na
          > pewno źle się zmierzyłaś/nie byłaś u brafitterki/twoja brafitetrka
          jest głupia,
          > i w rzeczywistości nosisz 60hhh.

          Oczywiście, że możesz nosić 80aa, pod warunkiem, że twoje wymiary
          oscyluja w granicach 85-90 pod biustem i 91 w biuście.
        • berenika-27 Re: Czy są tu naprawdę małobiuściaste? 24.05.09, 18:35
          zgadzam się z monikatres w 100%. I dodam jeszcze że wszystkie
          powinnyśmy chodzić w bardzo ściśliwych obwodach i najlepiej prawie
          nie oddychać. Nie wiem jak wy ale mnie przy wdechu obwód pod biustem
          powiększa się o 11 cm. I nie ma mowy żeby było mi wygodnie w nie
          rozciągliwym staniku. Zwyczajnie się w takich duszę.
          • paula_aulap berenika-27 24.05.09, 19:06
            Marudzicie dziewczyny.
            Powiedz kto każe ci chodzić w nierozciągliwym staniku? i nie
            oddychać?

            Forum jest po to by każdy zainteresowany dopasowaniem stanika mógł
            zobaczyć, że ma alternatywę dla asortymentu dostępnego we wszystkich
            bieliźniakach. Chodzi przecież o to żeby bylo nam wygodnie i żeby
            dobrze się czuć i wyglądać w swoim staniku.

            Ja mam pod biustem 70 na wydechu i 83cm na wdechu. W moich stanikach
            (65)spokojnie oddycham (obwody mają zwykle z 60 bez i z 80parę cm po
            max rozciągnięciu).
            Normalne że stanik ma się rozciągać (ale bez przesady)
            Powtarzam że nie promujemy sztywnych obwodów! ( jesli w ogóle są
            takie??)

            Dodam że ściśliwość to cecha osobnicza, ja zaniżam o jeden rozmiar w
            obwodzie, inne dziewczyny o dwa. Zależy kto ma jaki ciężar piersi i
            ile ciałka na żebrach i plecach. Pozatym modele też się różnią
            sćiśliwością i obwód obwodowi nierówny.
            ( w Effuniakowej 65-tce bym się udusiła;)
            • kasia_j Re: berenika-27 25.05.09, 09:25
              Bereniko, ciesz się, że możesz coś kupić w bieliźniaku, ja z moim
              realnym obwodem pod 62cm mogę w większości sytuacji pomarzyć.
              Większość 60-tek jest na mnie za luźna.
              Tu nikt nikogo nie szykanuje i nie zmusza do niczego. Nie chcesz,
              nie musisz to Twój biust, Twoja wygoda i Twoja decyzja.
              Zakładając ten wątek szukałam dziewczyn, które noszą małe miseczki i
              nie koniecznie małe obwody, choć teraz skupiam się na dziewczynach
              podobnych do mnie, bo takie (to sugestywne spostrzeżenie), mają
              najwięcej problemów w znalezieniu dobrego stanika.
              • berenika-27 Re: berenika-27 26.05.09, 10:36
                Wiem, że nikt nie każe mi nosić za ciasnego stanika, nawet nikt mi
                nie każe nosić dobrze dobranego stanika. Ale czytając to forum
                czasem można odnieść wrażenie że tylko stanik z odpowiednio ciasnym
                obwodem, tj 70 lub mniej, jest stanikiem dobrze dobranym. Ja mam 79
                cm pod biustem i forumowiczki mi doradziły nosić 70 i że nawet w 65
                z odpowiednio powiększoną miseczką bym się zmieściła. A ja noszę 75C
                a nawet 80C i jest mi wygodnie, nic mi nie jeździ po plecach.
                Jednocześnie zdaję sobię sprawę, że jestem w komfortowej sytuacji bo
                nie mam problemów z kupnem mojego rozmiaru. A dziewczyny z wąskimi
                obwodami mają ten problem i pewnie dlatego na tym forum są takie
                aktywne.


                • kasia_j Re: berenika-27 26.05.09, 12:06
                  I obwód trzyma się na swoim miejscu? Zapięcie nie podjeżdża Ci na
                  łopatki? Coś nie chce mi się wierzyć:( Możesz wrzucić kilka fotek do
                  galerii? Może obalisz mit zaniżania obwodów. Z tego, co widziałam,
                  to dobrano Ci rozmiar 70E, jeżeli nosisz 75 to nie miska C tylko DD,
                  a jak 80 to D. 75C to nie to samo, co 80C.
                  • berenika-27 Re: berenika-27 26.05.09, 13:29
                    Nic mi nie podjeżdza. Moje obecne staniki to triumphy 75C i 80C. mam
                    jeszcze jakiś polski 75D ale miski są trochę za duże. I chyba
                    rzeczywiście wyślę do galerii zdjęcia. Chętnie dam się ocenić.
                    • kasia_j Re: berenika-27 26.05.09, 13:37
                      Wyślij koniecznie, ale zrób zdjęcia z przodu, z boku i z tyłu.
                      Czekam z niecierpliwością! Pozdrawiam:)
Pełna wersja