zapinanie ciasnego stanika?

08.10.08, 08:49
szukalam takiego wątku, ale nie znalazłam, jeśli byl to chętnie się przeniosę:)

Kiedyś zapinałam stanik z przodu, przekręcałam do tyłu i załatwione, ale z
tymi "ściśliwcami" sprawa nie jest taka prosta:(


jak radzicie sobie z zapinaniem stanikow o ciasnym obwodzie?Czy ktoś wam w tym
pomaga, czy macie własną wypracowaną metodę?
    • nikopolis1 Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 09:15
      stanik zawsze zapinam normalnie z tyłu, nikt mi w tym nie pomaga:)
    • 2tea Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 09:38
      ja też zawsze zapinam sama z tyłu. Pochylam się do przodu, żeby
      piersi się lepiej ułożyły i zapinam.
    • certain_whatsit Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 10:21
      Ja zapinam sama z tyłu. Skoro napotykasz problemy, może masz za mało
      rozciągnięte mięśnie naramienne? Pamiętasz takie ćwiczenie z
      podstawówki - złapać się za nadgarstki rękoma wygiętymi za plecy -
      jedną z dołu, drugą z góry? Jeśli to sprawia Ci kłopot, polecam
      łatwe ćwiczenie rozciągające: podnosisz prawą rękę do pionu, nad
      głowę, i zginasz ją w łokciu - tak, jakbyś chciała podłożyć ją sobie
      pod głowę, utworzyć taką poduszkę. Łokieć, znajdujący się nad głową,
      łapiesz lewą dłonią i ciągniesz przez 10 sekund w lewo. Zmiana
      stron. Czujnie, żeby nic nie naderwać :) i bez szarpania. Po paru
      dniach ćwiczeń powinnaś zapinać stanik bez problemu, nawet
      superściśliwy :)
      • joankb Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 10:29
        Nigdy w życiu. Nie da rady. Pamiętam jak ćwiczeniami tego typu katowała mnie
        wuefmenka. Rezultat był żałośnie żaden. Spotkałam dziewczynę po AWF-ie, która
        też za te nadgarstki się nie złapie.
        Czasem w zapięciu stanika pomaga mocne wygięcie się do tyłu, ale ja ten sposób
        zupełnie sobie odpuściłam. Zapinam na boku i przekręcam, da się.
        A widziałam jak zawsze_zielona w szybkim tempie zapinała na sobie gorset..., ciasny.
        • certain_whatsit Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 10:52
          No cóż, z rozciągliwością naszych ścięgien i mięśni jest trochę tak,
          jak z rozciągliwością staników. Każda z nas ma inaczej, z tą tylko
          różnicą, że rozciągliwych jest mniej niż ściśliwych. U mnie w
          rodzinie kształtuje się to jak 1:3. Ja z miejsca robię szpagat, a
          moja mama i siostry bez rozgrzewki opisanej w poście wyżej stanika
          nie potrafią zapiąć :)

          A z wyginaniem się do tyłu też trzeba uważać - chyba że podłoga
          miękka i blisko :)
          • joankb Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 10:58
            Szpagat zrobię, stanika nie zapnę :))
      • pierwszalitera Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 11:59
        Ćwiczenia, ćwiczeniami, jak jest się młodym i zdrowym, i tylko mniej rozciągniętym, to można spróbować. Ja miałam kiedyś przez bite dwa tygodnie zapalenie stawu nagarstka i w okolicach kciuka, i dopiero wtedy poczułam, jak to jest kiedy nie można używać rąk tak jak zwykle. Nawet głupie podniesienie szklanki staje się problemem. Tak sobie myślę, że nie do końca życia zostaje się elastycznym i sprawnym, a zapinanie stanika musi udać się jeszcze jakoś inaczej. Poza tym ja chwycę się jeszcze rękoma z tyłu bez problemu, ale zapiąć stanika i tak w ten sposób nie potrafię. Na szczęście mam w talii mniej niż pod biustem. Przekręcam więc w tym miejscu. Trochę ciasno, ale się daje. Przy okazji mam test, czy nie przytyłam. ;-)
        • certain_whatsit Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 15:53
          O, znam ten ból. Dwa miesiące miałam rękę w gipsie, a potem przez
          parę tygodni rehabilitacji nie byłam w stanie zginać kciuka i palca
          wskazującego, i miałam ograniczoną ruchomość stawu nadgarstkowego. W
          tamtym czasie żadne wygibasy nie pomogłyby mi w zwinięciu włosów w
          kucyk, a co dopiero w zapinaniu ciasnego stanika. Szczęściem było to
          ze dwa lata temu, w czasach sprzed uświadomienia - a stanik za luźny
          nawet jedną ręką dawało się zapiąć ;-)
    • baba06 Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 10:23
      to ja chyba za ciasne te staniki kupuję, bo nie mogę sobie z tym poradzić?, albo
      mam za krótkie ręce:(
      • certain_whatsit Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 10:32
        Na "syndrom za krótkich rąk" (moja mama tak ma) te ćwiczenia na
        pewno pomogą. Łatwiejsze to niż wymiana wszystkich staników :)
    • zawsze_zielona Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 12:40
      Ja tez zapinam z tylu i nikt mi nie pomaga. Joankb prawde powiade, zapielam
      gorset Hestie na wszytskie 12 haftek. Nawet moj chlop byl pod wrazeniem;)
      Za to nie wyobrazam sobie zapinania na brzuchu, jakos ciezko mi potem ten stanik
      podciagnac i ulozyc dokladnie pod biustem.
      • sellenka Re: zapinanie ciasnego stanika? 13.11.08, 11:05
        ja jestem pod wrażeniem - do gorsetu hestii musiałam prosi mamę aby mi pomogła,
        bo ja nie dałam rady... muszę zacząc cwiczyc...
      • agacia2025 Re: zapinanie ciasnego stanika? 04.08.09, 17:17
        no to witaj w gronie, bo ja tez zapinam gorset sama:) rozmiar 28ff,
        czerwono-czarna antoske zapinam na najciasniejsza haftke bez niczyjej pomocy.
        Ale ja to nawet wiazane gorsety potrafie sama bez problemu mocno zasznurowac na
        plecach:)
      • kulki Re: zapinanie ciasnego stanika? 05.08.09, 15:16
        Ja sobie też umiem zapiąć Hestię i zawiązać, ale trwa to z pół godziny.
        To przewlekanie tasiemki przez dziurki - koszmar!
    • jolka-pol-ka Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 16:10
      A ja tak mam, że pierwszy raz musi mi ktoś zapiąć (rozciągnąć)
      stanik. Drugi raz zapinam już sama z tyłu. Wesoły jest tłok w
      przymierzalniach sklepów stacjonarnych - mój mąż skutacznie swoją
      posturą broni mnie przed ekspedientkami, zwłaszcza niekometentnymi.
      • amentowa Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 19:29
        haha dobre. Ja tam chlopa na zakupy nie biore bo to takie marudne i niecierpliwe, ze mnie tylko wkurza. To Ty fajnie masz :)
    • pana.cotta Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 16:43
      ja normalnie z tylu zapinam. bylo trudno ajk mialo sie 13 lat ale teraz to
      spokojnie. w ogole ciezko mi sobie wyobrazic, ze to sprawia trudnosc, bo nei
      znam nikogo, kto by zapinal inaczej.
      ja zapinam od dolu (rece zginam, kieruje nadgarstki w str plecow, w palcach
      trzymam konce stanika i zapinam. nie jakos od gory, sadze, ze to nei wymaga
      jakiegos szczegolnego wygimnastykowania
      • mala_mufinka Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 17:32
        ja tez bez problemow zapinam, a sposob taki, jak poprzedniczki:) Ale
        ja mam 62 cm pod biustem, a najwezszy stanik mam 60, jeden 65, a
        pozostale 70 i 75. Jednak bez problemow potrafie "uścisnąć sobie
        dłoń" na plecach :)
    • kika_t Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 17:36
      ja też do niedawna bez problemu się zapinałam, ale ostatnio jak mierzyłam
      niektóre staniki, to takie ściśliwce, że mnie musiała pani zapinacxD na
      szczescie z moja pollyanna sobie radze:P a mam 60, a pod jakieś 68. a zapinam
      właśnie tak jak pana.cotta opisała, zresztą nie wiem czy wogóle da się inaczejxP
      ale za to szpagatu nie zrobie:P
    • mokta Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 18:38
      Ja spokojnie zapinam ściśliwce ale pamietam ciągle taki jeden model M&S. Niby
      rozciągał się w rękach do 75cm (miałam wtedy 73 pod) i LEDWO! sie zapiełam.
      Myślałam, ze się udusze.
    • amentowa Re: zapinanie ciasnego stanika? 08.10.08, 19:37
      no przyznam, ze mnie zdziwilo, ze ktos sobie stanika nie moze zapiac z tylu ( choc z drugiej strony to nie wiem ile masz lat;) )
      Mi to od razu sie nasunela mysl, ze dziewczyna - baba 06 przegiela z ta scisliwoscia, no ale nie wiem moze to i kwestia dlugosci rak, ja mam w sumie dlugie. A po plecach to jak sie drapie kolezanka?
      • ametyst89 Re: zapinanie ciasnego stanika? 10.10.08, 04:58
        To może być kwestia długości rąk ;) Ja z tym nigdy nie miałam problemu, bo i
        ręce i nogi mam długie (i weź idź na zakupy :P), ale znam dziewczyny, które
        stanik tylko z przodu zapinają, a potem przekręcają.
        • ametyst89 Re: zapinanie ciasnego stanika? 10.10.08, 05:00
          Głupia sygnaturka.
          • ametyst89 Re: zapinanie ciasnego stanika? 10.10.08, 05:00
            No :D
      • joankb Re: zapinanie ciasnego stanika? 10.10.08, 07:52
        A co mają lata do tego? jak miałam 10 mniej, 15 mniej - też nie zapinałam z tyłu.
        Na spotkaniach widać, ze ok. 2/3 zapina z tyłu, reszta z przodu. Bez względu na
        wiek, wzrost, wagę i co tam jeszcze możecie wymyślić :))
        • sadzka Re: zapinanie ciasnego stanika? 10.10.08, 09:30
          To nie jest kwestia „dłgości rąk” ja niemalże mogę dotknąć się rękami na plecach
          krzyżując ręce na brzuchu (tak jak w kaftanie bezpieczeństwa) a nigdy nie
          potrafiłam zapinać stanika z tyłu. Zawszę patrzę z podziwem na kobiety, które to
          potrafią :)

          A druga rzecz jaką mi uświadomiłyście, że Wy naprawdę macie ciasne te staniki,
          skoro macie problem z ich przekręcaniem, ja z moim 59 pod, mogę sobie pomarzyć
          o ciasnym Effuniaku :)
    • lavaenn Re: zapinanie ciasnego stanika? 17.10.08, 13:48
      Też całe życie zapinałam z przodu, nawet "nowe" staniki - dopiero
      megaciasny Effuniak nauczył mnie zapinać z tyłu, bo nie byłam w
      stanie go przesunąć ani o milimetr ;)
    • kika_t Re: zapinanie ciasnego stanika? 19.10.08, 13:40
      a ja jeszcze ostatnio odkryłam, że łatwiej zapiąc stanik na luźnych ramiączkach,
      przynajmniej w moim przypadku:P a jak je ostatnio porządnie skróciłam (bo
      nosiłam za luźne z przyzwyczajenia), to już nie byłam w stanie go zapiąć z tyłuxP
    • livada Re: zapinanie ciasnego stanika? 12.11.08, 10:53
      Hm, chyba zacznę ćwiczyć;-) Staniki nosze od kilkunastu lat, i nigdy nie
      zapinałam ich z tyłu - nie to, że nie sięgnę, ale jakoś zwyczaju takiego nie
      mam, i ciężko mi w te haftki trafić;-)

      Zapinam w talii, z przodu, potem przekręcam i podciągam na odpowiednią wysokość.
      Co stało się nieco skomplikowane odkąd noszę 65-tki przy 73 pod biustem;-)
    • mankencja Re: zapinanie ciasnego stanika? 12.11.08, 15:44
      zapinam z przodu i przekręcam. przyjemne to nie jest, ale da sie
      przyzwyczaic
    • martulka_s Re: zapinanie ciasnego stanika? 12.11.08, 23:24
      Ja całe życie z przodu zapinałam. To nie jest kwestia wieku, bo nastolatką byłam
      ostatnio kilkanaście lat temu : ) Od jakiegoś czasu ćwiczę się w zapinaniu z
      tyłu, ale na razie bez zakładania ramiączek, tzn. ramiączka zakładam na ramiona
      po zapięciu stanika. Tak jest znacznie łatwiej (przynajmniej dla mnie),
      ćwiczenia dają rezultaty. Spokojnie zapinam "trzyhaftkowce" bez specjalnych
      wygibasów. Jeszcze z pół roku temu nadal przekręcałam dobrze dobrane staniki
      (mimo, że dobry rozmiar noszę od ponad roku).
      • milagros_88 Re: zapinanie ciasnego stanika? 27.07.09, 12:26
        A ja, zapinając z tyłu mogę trafić tylko w pierwszy, lub ostatni rząd haftek. Z
        środkowym albo pomaga mi narzeczony, albo zapinam z przodu i przekręcam.
        Zobaczymy, co będzie, jak dojdą do mnie nowe obwody :)
    • filoruska zapinanie z tyłu jest kwestią wieku 01.08.09, 17:28
      Tylko nie niego, o którym większość pomyślała. Młode mogą próbować
      się wyginać i wyciągać. Po przekroczeniu pewnego wieku już niestety
      pojawiają się schody. Pytanie ile z nas będzie w stanie zapiąć
      stanik z tyłu po 80. Wtedy pozostaje zapinanie z przodu i
      przekręcanie, a ręce już nie te i to też staje się trudniejsze, albo
      luźniejsze obwody, albo pomocna dłoń, ale tej też często brakuje, bo
      panie w tym wieku to w olbrzymim procencie samotne wdowy.
      • asiabudyn11 . 01.08.09, 18:23
        Ja sobie kiedyś postanowiłam, że jeśli nadejdzie taki dzień, że nie będę mogła
        sama sobie zapiąć wieczorowej sukienki pod sam kark (=do samego końca) to mocno
        wezmę się za swoją kondycję.
        Na razie daję radę, ale widzę, że nie tylko od wygimnastykowania to zależy.
        :-)
        • 100krotna Sukienka 02.08.09, 13:46
          Wieczorową sukienkę z zapinaniem w stronę karku zapnę każdą... gorzej z tymi,
          które u góry są zszyte i ten zameczek zapina się ciągnąc w dół, w stronę
          pośladków... mam taką jedną i nie dam rady :)
          Ale stanik każdy, nawet najciaśniejszy dopnę.
          Za to nie chwycę się za plecami za nadgarstki - za czubki palców najdalej :)
          • asiabudyn11 Re: Sukienka 02.08.09, 22:44
            Mi w ogóle trudniej jest rozsuwać zamek niż zapinać, ale nie wiem na czym to polega.
            • aiczka Re: Sukienka 04.08.09, 17:04
              Trzeba sobie przeanalizować, co dzieje się w zamku podczas obu czynności.
              Przy zamykaniu na ogół złącze/koniec zamka jest przytrzymywany (albo przez nas
              albo przez opięty na jakiejś części ciała materiał), kiedy przesuwamy "windę",
              ząbki do których docieramy mają tendencję do schodzenia się (wynika to z
              kształtu "windy" i faktu, że część materiału jest już połączona). Ponieważ
              ciągniemy "windę" od punktu złączenia zamka, to siły jakimi działamy powodują
              raczej prostowanie zapięcia nić fałdowanie a więc zapinanie jest względnie proste.

              Gdy rozpinamy zamek zdarza się, że nie przesuwamy "windy" idealnie równolegle do
              jego przebiegu, czasem pojawiają się jakieś opory - to powoduje, że zamek ma
              tendencję do fałdowania się, co oczywiście utrudnia rozpięcie. Dodatkowo
              rozpinane brzegi materiału mają czasem skłonność do zbyt szybkiego/wyraźnego
              rozchodzenia się na boki (np. gdy rozpinamy coś obcisłego) - takie rozejście się
              dwóch brzegów hamuje ruch "windy" (ząbki zamka źle się w niej układają).

              Dlatego w przypadku problemów z rozpinaniem można spróbować przytrzymywać blisko
              siebie brzegi materiału, w obszarze rozpiętym. Będzie to jednocześnie
              minimalizowac fałdowanie i zapewniać prawidłowe przechodzenie ząbków przez "windę".
              • annusja Re: Sukienka 04.08.09, 20:24
                Dawno nie czytałam czegoś tak cudownie logicznego! Piękny post wysmażyłaś :)
                • asiabudyn11 Re: Sukienka 08.08.09, 22:21
                  Zgadzam się. Taki na 100% :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja