Narzekalnia 2

    • pollny_mak Czy ktoś mnie dobije? 12.04.09, 23:48
      Dzisiaj mam chandrę roku. Głównym punktem użalań jest oczywiście biust. Ze stanikami w prawidłowym rozmiarze eksperymentuje już prawie rok. Od pół roku nie miałam na sobie puszapa, wcześniej nosiłam je przez ok 8 lat.
      Mój rozmiar to wg tabelki 65E (73/89). Nic mi nie migruje, mimo iż na plecach mam przepiękne, tłuściutkie skrzydełka, z których spokojnie można by zrobić dwie dorodne piersi, do tego buły pod pachami. Generalnie na mój obwód w biuście, w zdecydowanej większości, składają się plecy. Piersi są pięknie rozsmarowane i przypominają dwa naleśniczki z wisienkami. Z profilu są prawie kompletnie płaskie.
      Bigbra ukradło mi ponad 200zl(przeznaczone na staniki,) wiec gniotę się w tych już wysłużonych, które od początku nie były zbyt dobre, a teraz są porozciągane i właściwości terapeutycznych nie mają żadnych. Lato się zbliża wielkimi krokami, a jak pomyślę o cienkich bluzkach to mi się źle robi. To chyba tyle jak na ten moment.
      Niech mnie ktoś dobije!!!
      • agafka88 Re: Czy ktoś mnie dobije? 13.04.09, 00:22
        Pollnymaku, głask, głask. A masz w miseczkach miejsce na migrowanie?

        Zgłosiłaś sprawę bigbra policji? Przecież to co oni robią jest niedopuszczalne
        • pollny_mak Re: Czy ktoś mnie dobije? 13.04.09, 11:06
          Miseczki są na styk, obwody za luźne. Jeden stanik w ogóle pozbawiłam miseczek (były koszmarne)- zostały tylko fiszbiny, obwód i ramiączka i co najśmieszniejsze ta konstrukcja jest najlepsza, nic się nie marszczy a pierś mam w nim gigantyczne ;), no ale "do ludzi" tak nie wychodzę z wiadomych względów. Gdybym miała sprawną maszynę i większe umiejętności krawieckie, to może pokusiłabym się o przyszycie "miseczek" własnej konstrukcji, ale to już wyższa szkoła jazdy.

          Ze sprawą bigbra miałam się udać na komisariat, jednak po tym jak właścicielka raczyła przemówić, dałam jej jeszcze szanse do 20 kwietnia. Od tamtej pory jednak milczy i bez policji się nie obędzie. Póki co nie mam ani pieniędzy, ani staników :(
          • cruxshadow Re: Czy ktoś mnie dobije? 13.04.09, 11:42
            Fantastyczny pomysł mi poddałaś z tym stanikiem bez miseczek! :D
            Zawsze lubiłam biegać bez, tylko mi się piersi za bardzo spłaszczały
            pod ubraniem... Chyba wezme moje stare Tango i je potraktuje
            nożyczkami ;)
            • pollny_mak Re: Czy ktoś mnie dobije? 13.04.09, 14:10
              Na upały świetna sprawa, aczkolwiek nie jestem przyzwyczajona do tak "obnażonego" biustu w miejscach publicznych ;) Przez ostatnie lata kisiłam się w grubych skorupach, ale chyba czas na mentalną przemianę. Cieszę się, że mogłam zainspirować :)

              Zastanawiam się nad tą moją migracją, bo zdecydowanie ma co migrować, a jednak wszystko tkwi na plecach jak tkwiło :/ Hmm... może taka moja uroda. Ech...
    • asiabudyn11 a teraz moja kolej 13.04.09, 15:16
      ...na narzekanie.
      Zaczynam:
      -kiedy wreszcie będę mogła wejść w swoim mieście do sklepu ze stanikami w moim
      rozmiarze (u mnie nie ma nawet 65)?
      Niech nawet kosztuje powyżej stówy, bylebym mogła go wcześniej przymierzyć a nie
      kupować kota w worku.
      Zakupy przez Internet są zdecydowanie nie dla mnie. nie stać mnie na odsyłanie,
      szkoda czasu na maile do producenta z tłumaczeniami, czekaniem na przelew itp
      -myślałam nad założeniem własnego sklepu ze stanikami, ale bliscy (trochę mnie
      zdołowali), ale sprowadzili na ziemię, że za tyle to nikt stanika przez internet
      nie kupi, najem za drogi, kredytu nikt mi nie da, a żeby dostać dotację na
      środki trwałe musiałabym czekać 3 miesiące i tak na prawdę dać zarobić firmie
      dostającej kasę z UE żeby przeprowadziła na mnie swoje głupie, miesięczne
      szkolenie zanim da kasę (o ile da).
      Poza tym wyjeżdzam na pól roku i musiałabym firmę zostawić na czyjejś głowie.
      Jestem totalnie zdołowana. Trudno jest założyć swój sklep, szczególnie
      stacjonarny, duże ryzyko. Jednak nastawianie się tylko na lobbystki to za mało.
      A przecież zwykła kbieta u mnie nic nhie kupi, bo nie da 150 zł na jakiś tam
      stanik, w jakimś kosmicznym rozmiarze, albo w ogóle nie zajrzy do sklepu
      internetowego.

      Pojawiają się nowe sklepy internetowe np z Panace'ami, ale rozumiem ich
      politykę cenową, ich problemy.
      Wiadomo, chciałoby się płacić mniej, ale często się nie da (bo właściciel firmy
      musiałby kiedyś zbankrutować).

      Zaklęte koło: klientki chcą płacić mniej, sklep musi brać dużo żeby przetrwać.
      Masakra.

      A poza tym: myśląc o sklepie przyjrzałam się bliżej działaniom "wpływowych
      lobbystek" i do czego doszłam? Że chcą sklepów w Polsce, ale pokazując nowy
      model podlinkują go z figleleaves czy bravissimo, ewentualnie starszych polskich
      sklepów o ugruntowanej pozycji: Bellisimy czy dopasowanej.pl.
      I tak to jest.
      Nie znam problemów z bigbra.pl ale gdyby wynikały z manka to bym się nie
      zdziwiła: właścicielka tego sklepu zaryzykowała, wzięła mniej znana markę i
      wyszło szydło z worka pod tytułem: kto tu mówi o potrzebie posiadania większej
      ilości marek w Polsce a kto chce je kupić.

      Poza tym: tak szczerze, oczekuje się od sklepów polskich mnóstwa rozmiarów,
      każda lobbystka, której rozmiaru nie będzie w sklepie, zwóci na to uwagę i
      skomentuje (jeśli właścicielka nie będzie chciała sprowadzić tego rozmiaru) w
      ten sposób, że np. "w takim sklepie to ja nie kupuję". Zatem po co ta kobieta
      się starała założyć sklep? Żeby coś takiego usłyszeć? A podobno lobby jest
      lubiane za te miłe wypowiedzi?
      Na prawdę: żeby teraz założyć sklep np. tylko ze stanikami Panache, trzeba miec
      kasę do zaryzykowania, bo jesli będzie jej mało to zaraz jej sklep zostanie
      ominięty, ale jesli będą rozmiary rzadkie to lobbystki pochwalą, ale co z tego,
      jesli ta właścielka będzie musiała liczyć się ze stratą (bo będą jej zalegały te
      rzadkie rozmiary).
      Powtarzam: zaklęte koło.

      Lobbystki (w tym ja swego czasu) narzekają na to, że w POlskich sklepach trzeba
      zamawiać dane modele z paromiesięcznym wyprzedzeniem, po to żeby potem jej te
      staniki w sklepie nie zalegały. Bo po co?

      Podam przykład dopadowanej.pl: asortyment to właściwie tylko Panache i jakieś
      drogiazgi innych. Ma już wśród lobbystek wyrobioną markę. Teraz załozyć firmę
      tylko z Panache'ami można, ale kto w niej kupi?
      ???
      Ceny niższej się nie zaoferuje, bo się nie da, ceny są w pewnym stopniu
      narzucone, zamówienia da się składać tylko z odpowiednim wyprzedzeniem (czyli w
      pewnym stopniu w ciemno). Koszmar.

      Temu mnie wkurza, że w Bstoku, w sklepie polskiego producenta sprowadza się
      Chantelle, a nie Panache.

      Dystrybutor Freya w Polsce nie chce wspólpracować z nowymi formami. To mi daje
      do myslenia. O co chodzi? Czemu? Mam nadzieję, że sam planuje założyć siec
      swoich sklepów. OBY!!!
      • asiabudyn11 Re: a teraz moja kolej c.d. 13.04.09, 15:26
        Myślę, że potrzeby jest skory kapitał na początek żeby móc kupić wiele rozmiarów
        wielu producentów, bo lobbystki nowym sklepem interesują sie na krótko, zaraz po
        otwarciu, potem tylko sprawdzają ceny (a te ze wzglęgu na politykę producenta
        mogą być w bardzo małym stopniu obniżane). I lobbystki i tak kupują w UK.
        Wkurza mnie to.

        Polityka brytyjskich firm: dzięki lobby mają przecież takie zyski z Polski, ale
        że 20 funtów dla Brytyjki TO NIE JEST TYLE SAMO co 20 funtów dla Polki!!!!!!!!!!!!

        Ja jestem na Lobby od grudnia i nie mam ani 1 stanika.
        1 zanmówiłam, ale był do niczego, odesłałam.
        Czekam na zwrot kasy, ale że był tani to za zwrócona kasę innego nie kupię
        (oczywiście 20zł poszło w błoto-koszt przesyłki+koszt odeslania). Nie stać mnie
        na odsyłanie!
        Chcę mieć sklep stacjonarny w swoim mieście!!!!

        Wkurza mnie to, że KASA tak dużo daje.
        Gdybym miała 200zł do wydania, kupiłabym sobie stanik Fantasie, czemu nie?
        Ale za chwilę by pomyślała: muszę mieć jescze stanik na codzień, stanik gładki
        na codzień, stanik be zramiączek, seksowny stanik i co? Mam wydać 600zł na staniki?
        Załamka.

        Gdybym miała parę tysięcy do zaryzykowania założyłabym sklep.

        I jeszcze raz powtórzę: jeśli sklep ma swój asortyment, to co mu szkodzi
        sprowadzenie iluśtam Panache czy Frei?
        I tak prowadzi sklep stacjonarny!=i tak płaci czynsz i tak płaci ekspedientkom
        itp...
        • agafka88 Re: a teraz moja kolej c.d. 14.04.09, 16:49
          asiabudyn11 napisała:

          >I lobbystki i tak kupują w UK.
          > Wkurza mnie to.

          Skoro sama twierdziłaś wcześniej, że nikt spoza lobby takiego drogiego stanika
          nie kupi, to uważasz, że te wszystkie sklepy stacjonarne i internetowe działają
          charytatywnie?

          Nie stać mnie
          > na odsyłanie!

          Przejedź się do najbliższego miasta z dobrym sklepem, lub na jakiś zlot.

          > Chcę mieć sklep stacjonarny w swoim mieście!!!!

          Lobbować.

          > Wkurza mnie to, że KASA tak dużo daje.

          Life is brutal ;))

          Mam wydać 600zł na stan
          > iki?

          Nie, jak już poznasz swój rozmiar i będziesz znała właściwości swojego biustu,
          to będziesz mogła polować na promocje w internecie.
          >
          > Gdybym miała parę tysięcy do zaryzykowania założyłabym sklep.
          >
          Parę tysięcy? To chyba na kupno jednego modelu, niestety. Założenie sklepu
          stacjonarnego to minimum 100 000zł, takie dane podawały tu kiedyś właścicielki
          sklepow stacjonarnych.

      • asiabudyn11 Re: a teraz moja kolej c.d.2 13.04.09, 15:37
        Wiecie do jakiego wniosku doszłam?
        Że najlepiej by było gdyby producenci zakładali swoje sklepy (jak np. Triumph
        albo odzieżowe Orsay) zamiast dystrybutora i prywatnych sklepów.
        Wówczas gdyby w sklepie brakowalo stanika w danym rozmiarze to by się to tylko
        zamawiało i już (bankructwo dla międzynarodowego producenta z tytułu strat w 1
        sklepie raczej nie grozi)itp itd

        Zobaczcie ile polskich sklepów ze stanikami rywalizuje między sobą np. Panache
        Tango czy harmony?
        Rozumiem właścicieli tych sklepów (nie o to chodzi żeby do interesu dokładać),
        ale też i klientki nie mogą być zadowolone, bo co to za wybór?

        Chyba trzeba liczyć na to, że kiedyś ktoś z dużym kapitałem zaryzykuje, załozy
        duży sklep i jakoś będzie.

        Teraz to mnie ta sytuacja dołuje, mój chłopak mnie dopytuje, jak to możliwe, że
        staników w tych rozmiarach nie ma w sklepach "normalnych" i też się dziwi.
      • agafka88 Re: a teraz moja kolej 14.04.09, 16:42
        asiabudyn11 napisała:

        > ...na narzekanie.
        > Zaczynam:
        > -kiedy wreszcie będę mogła wejść w swoim mieście do sklepu ze stanikami w moim
        > rozmiarze (u mnie nie ma nawet 65)?

        Jedno wyjście, trzeba rozruszać lobbowanie we własnym mieście. U nas w Lublinie
        rok temu nie było nawet o czym pomarzyć, teraz już wkrótce startuje sklep
        stacjonarny, kolejny będzie się otwierał na jesieni i mamy to nieszczęsne bigbra.

        > zdołowali), ale sprowadzili na ziemię, że za tyle to nikt stanika przez interne
        > t
        > nie kupi, najem za drogi, kredytu nikt mi nie da

        Ludzie jakoś kupują te staniki przez internet i jak widać jest miejsce dla
        jakichś 20, a może i więcej polskich sklepów internetowych z naszymi rozmiarami.
        Prawda jest taka, że kto nie ryzykuje, ten nie ma.

        > A przecież zwykła kbieta u mnie nic nhie kupi, bo nie da 150 zł na jakiś tam
        > stanik, w jakimś kosmicznym rozmiarze, albo w ogóle nie zajrzy do sklepu
        > internetowego.

        Skąd to przekonanie? Skoro kobiety wydają pieniądze na chantelle i triumpha, to
        mogą wydać i na panache, trzeba je tylko przekonać. Zresztą można w sklepie mieć
        też tańsze marki, typu CK, comexim, gorsenia czy milena.

        > A poza tym: myśląc o sklepie przyjrzałam się bliżej działaniom "wpływowych
        > lobbystek" i do czego doszłam? Że chcą sklepów w Polsce, ale pokazując nowy
        > model podlinkują go z figleleaves czy bravissimo, ewentualnie starszych polskic
        > h
        > sklepów o ugruntowanej pozycji: Bellisimy czy dopasowanej.pl.

        Nie bądź niesprawiedliwa, przecież dopasowana powstała ledwie rok temu. Wszystko
        zależy od tego, czy sklepy są chętne do współpracy, na balkonetce sklepy mogą
        zgłaszać chęć zorganizowania konkursu, a przecież mauzonka sama nagród w imieniu
        sklepu nie zafunduje ;) TAk jak nie uważam, że winą kasicy jest to, że belissima
        czy dopasowana przyśle jej stanik do testowania. Jestem przekonana, że kasica
        chętnie zrecenzuje staniki z innych sklepów, o ile ktoś jej ten stanik przyśle.
        Widziałas może, żeby jakiś sklep się żalił, że któraś z naszych blogereg
        bezpodstawnie odmówiła mu recenzji/wywiadu/konkursu?

        A prawda jest taka, że nowości pokazują się szybciej na listkach czy bravissimo,
        niektórych firm nawet w Polsce nie ma, więc jak kasica ma linkować do czegoś, co
        u nas nie istnieje?

        > Nie znam problemów z bigbra.pl ale gdyby wynikały z manka to bym się nie
        > zdziwiła: właścicielka tego sklepu zaryzykowała, wzięła mniej znana markę i
        > wyszło szydło z worka pod tytułem: kto tu mówi o potrzebie posiadania większej
        > ilości marek w Polsce a kto chce je kupić.

        Właścicielka wcale w swojej ostatniej wypowiedzi wcale nie mowila, ze problemy
        wynikają z klopotow finansowych, tylko z jej sytuacji rodzinnej. Tak więc nie ma
        co dorabiać teorii spiskowych.

        Poza tym ja bym wcale się nie zdziwiła,że ludzie nie chcą u niej zamawiać, skoro
        właścicielka nie jest w tej chwili osobą godną zaufania - sytuacja z
        ignorowaniem klientek była już na jesieni. A sprawa kiepskiej promocji sklepu
        nawet na rynku lubelskim to już inna sprawa, ale to nie jest odpowiedni wątek
        na te rozważania.

        > Podam przykład dopadowanej.pl: asortyment to właściwie tylko Panache i jakieś
        > drogiazgi innych. Ma już wśród lobbystek wyrobioną markę. Teraz załozyć firmę
        > tylko z Panache'ami można, ale kto w niej kupi?

        No przecież dopasowana nie ma 99% udziałów na rynku i kolejne sklepy z panache
        powstają :)

        > Temu mnie wkurza, że w Bstoku, w sklepie polskiego producenta sprowadza się
        > Chantelle, a nie Panache.
        >
        Lobbować.

        > Dystrybutor Freya w Polsce nie chce wspólpracować z nowymi formami. To mi daje
        > do myslenia. O co chodzi? Czemu?

        Dystrybutor freyi współpracuje z nowymi firmami, skąd Twoja informacja w ogóle?
        Tyle że oni nie chcą już zwiększać sprzedaży frei w internecie (twierdząą że
        rynek już nasycony), tylko teraz chcą rozwijać sieć sklepów stacjonarnych.

        Mam nadzieję, że sam planuje założyć siec
        > swoich sklepów. OBY!!!
        baaaaardzo w to wątpię
        • asiabudyn11 do agafki88 23.04.09, 20:08
          Dopiero teraz przeczytałam Twoje rady/reakcje.
          Dzięki za nie i za zainteresowanie w ogóle.
          Już mi trochę lepiej, chociaż ciągle jestem na etapie: zero staników dobrych, a
          mnóstwo odsyłania, biegania na pocztę.
          Dzięki raz jeszcze.
    • chamsin2 Re: Narzekalnia 2 14.04.09, 18:03
      To i ja ponarzekam... Nie mam żadnego dobrze dopasowanego stanika :(
      z pollyanny już wyrosłam i ma jednak za wąskie fiszbiny, a mimi
      holliday się zbyt rozciągnęła i smutnie na mnie wygląda. Nie stać
      mnie na zakup stanika (dopiero po polowie maja wybieram się na
      stanikową wycieczkę po warszawie) i okropnie potrzebuję kostiumu
      kąpielowego oraz taniego, szerokofiszbinowego stanika, a tego
      nigdzie nie mogę znaleźć :(
    • indigo-rose Re: Narzekalnia 2 14.04.09, 22:25
      Chcę kupić sobie pollyannę, myślę - taki popularny model, na pewno się gdzieś
      znajdzie w fajnej cenie... i guzik, w moim rozmiarze oczywiście niczego nie ma.
      A jak już są na ebayu, to w cenie sklepowej. To raz.
      Dwa: rozmowa sprowokowana stanikiem średnio pasującym do bluzki
      ja - wiem wiem, muszę kupić sobie nowy stanik.
      K. - no, na przykład takie ładne push-upy teraz są...
      ja - nieee, nie lubię push-upów, poza tym w moim rozmiarze i tak raczej nie ma
      M. - (wtrąca się, złośliwym tonem) ZWŁASZCZA w twoim rozmiarze są.
      Rzekła deska jeszcze bardziej płaska niż ja, obnosząca się z 75a.
      Trzy: nic mi nie migruje, a powinno :/
      • indigo-rose Re: Narzekalnia 2 16.04.09, 21:14
        Cztery: wchodzę do jakiegoś sklepu z bielizną, który wyglądał w miarę porządnie,
        i pytam, czy mają mniejsze obwody. Pani: a jaki? Ja: 60, 65. Ona na to mówi, że
        60 nie ma, a 65 ma NIESTETY tylko DUŻE MISECZKI czyli od E, ale jeśli chcę 65A
        to ma jakieś push-upy, bo nic innego nie przyszło...
        Nie byłam zainteresowana 65A. Mogłabym sobie go wsadzić na nos.
        Krótko mówiąc, wyglądam bardziej płasko niż myślałam :(
        • kiokodyl Re: Narzekalnia 2 16.04.09, 21:42
          co? Ja bym kobietę zabiła wzrokiem a dobiła jakąś wredną ripostą.

          Że tacy ludzie się czepiają sprzedawania staników.
        • m.mada Re: Narzekalnia 2 16.04.09, 23:24
          Ja tam myślę, że to nie ty wyglądasz płasko tylko pani niedouczona i przeliczać
          miseczek pewnie nie umie i najchętniej dałaby Ci do przymierzenia 65A, 70A i 75A
          mówiąc, że to przecież wciąż A.
        • agafka88 Re: Narzekalnia 2 17.04.09, 00:10
          indigo-rose, Ty nie wyglądasz płasko, tylko baba nie miała pojęcia o rozmiarach.

          Ja kiedyś udałam się z moim brytyjskim 30H do sklepu i pani mi nie chciała podać
          największej miski w 70tkach - było to 70E, bo twierdziła, że będzie duuuuuuużo
          za duże :D :D :D

          Tak więc niekompetentną obsługą nie ma się co przejmować.
          • moniach_1 Re: Narzekalnia 2 17.04.09, 01:42
            indigo-rose, one wszystkie tak mają. Kiedyś trafiłam do jakiegoś sklepu i
            przyuważyłam pudełka Panache. Spytałam, czy coś mogę przymierzyć, sprzedawczyni
            zmierzyła mnie wzrokiem i mówi: "ale z tego są same DUŻE rozmiary". Jak się
            okazało, miała np. (duże?) 65E, pasujące na mnie miskowo (ale za luźne w obwodzie)

            Także się nie przejmuj i uszka do góry :)
        • scarlet_agta Re: Narzekalnia 2 17.04.09, 09:50
          > a 65 ma NIESTETY tylko DUŻE MISECZKI czyli od E,

          Ale to nie są duże miseczki i jeśli pani tak twierdzi to raczej można jej słowa
          zignorować, bo nie do końca wie co mówi.
          • moniach_1 Re: Narzekalnia 2 17.04.09, 12:56
            > > a 65 ma NIESTETY tylko DUŻE MISECZKI czyli od E,
            >
            > Ale to nie są duże miseczki i jeśli pani tak twierdzi to raczej można jej słowa
            > zignorować, bo nie do końca wie co mówi.

            Właśnie to chciałam przekazać, że panie w sklepach same nie mają orientacji w
            rozmiarach, które sprzedają, więc nie ma co się przejmować tym, co powiedzą.
          • indigo-rose Re: Narzekalnia 2 17.04.09, 17:20
            Wiem, że nie są duże, bo sama mam teraz 28E na sobie i chyba zaczyna powoli być
            przymałe. Tylko że ona powiedziała to "niestety" i "duże" tonem: przykro mi, ale
            mamy staniki tylko na kobiety z biustem, a na płaskie deski nie. No i wkurzyła
            mnie podwójnie, tępotą i wpędzeniem mnie w kompleksy, z których prawie wyrosłam.
    • plica wyyraaaastaaaaaaam 15.04.09, 18:41
      z drugiej z kolei pollyanny. trzecia chyba nie na moje siły...
    • kuraiko Re: Narzekalnia 2 15.04.09, 20:43
      biust mi zmalał po "schudnięciu" obecnie już chyba o 1,5cm. nie
      dotknęła mnie migracja - "przyrost" o 1,5cm był tylko efektem
      przytycia w zimie. staniki powiewają w miskach. zaczynam mieć
      kompleksy. pisałam na LB w wątku rozpaczliwym, ale nadal nie mogę
      się z tym pogodzić
      • natashka87 Re: Narzekalnia 2 16.04.09, 10:30
        Mi spadł biust o jakieś 3 do 5 cm, a wcale się nie odchudzałam,
        tylko przez stres tak jakoś wyszło(waże jakieś 3kg mniej, w sumie
        nie tak dużo). Ja się pocieszyłam tym, że w nowym rozmiarze większy
        wybór staników (zmiana z 30FF na 30E) i fiszbiny wreszcie nie za
        szerokie i staniki mniej zabudowane;) Nie wiem jaki masz rozmiar,
        ale może też u Ciebie będzie tego rodzaju poprawa?
        • kuraiko Re: Narzekalnia 2 16.04.09, 23:35
          hm teoretycznie nadal się powinnam mieścić w 30FF, może już bliżej
          30F. gdyby te miski nie zaczynały powiewać byłoby ok. na wyborze mi
          tak nie zależy, bo i tak w moim mieście nie ma chyba żadnego sklepu
          w którym by sprzedawali mój rozmiar, więc pozostaje internet ;)
          tylko że ja zawsze się cieszyłam jak mi biust się powiększał :(
      • kuraiko NADAL maleje :((( 19.04.09, 22:06
        przybył mi 1kg, a biust zmalał znowu o 1cm :((((( to już 2,5cm mniej
        niż w marcu :((((
        i nie mogę się pogodzić z tym, że nie miałam migracji :(
        • martvica Re: NADAL maleje :((( 22.04.09, 14:13
          Mi też maleje, ale wymiarowo, bo wizualnie nie widać. Staniki się nie marszczą,
          wszystko jak było, tylko mierzyłam się w zwisie i wyszło mi 92, więc się
          zdziwiłam bo normalnie już długo miałam 93. A teraz 90.
          Myślę że mój centymetr potrzebuje reinstalacji :P
          • kuraiko Re: NADAL maleje :((( 23.04.09, 00:23
            dzisiaj się zastanawiałam czy nie włożyć do stanika wkładek ze
            starych staników... (zawsze wyciągałam)
    • inkageo Dopasowana.pl 16.04.09, 09:10
      Aż chce mi się płakać :( :( W marcu robiłam zakupy na dopasowana.pl, zresztą
      prezentowałam staniki w galerii, 27.03 je odesłałam i nastała cisza.. Po
      tygodniu wysłałam maila z zapytaniem czy zwrot dotarł i dostałam odpowiedź, że
      tak.. Spokojnie czekałam na zwrot pieniędzy, ale do dzisiaj nie mam nic na
      koncie, a to aż 340 zł! Napisałam dzisiaj znów do pani Moniki i dostałam
      odpowiedź, że przesyłka ode mnie jednak nie dotarła!! Że zaszła pomyłka, że
      dotarła od kogoś o takim samym nazwisku jak moje! I co ja teraz zrobię :( :( :(
      Nigdy więcej zakupów w Polsce. Za każdym razem, gdy odsyłałam staniki do brastop
      to nie mijał tydzień i pieniądze miałam na koncie, bez maili i poszukiwań :(
      Przesyłka wysłana listem poleconym priorytetowym, pewnie jakieś grosze można
      odzyskać..
      • natashka87 Re: Dopasowana.pl 16.04.09, 10:26
        Możesz chyba do 110 zł odzyskać. Szczerze mówiąc to trochę Twoja
        wina, wiadomo jak jest z naszą pocztą wspaniałą. Napisz o wszystkim
        do dopasowanej i wyślij im skan dowodu wysyłki. Powiedz też żeby oni
        sprawdzili na poczcie. Czasem po prostu leży tam sobie przesyłka, a
        awizo nie ma. Następnym razem wysyłaj listem wartościowym, dopłata
        nie jest duża, a dostałabyś spowrotem całą kasę. Ale współczuje i
        tak.
        • inkageo Re: Dopasowana.pl 16.04.09, 10:32
          To wszystko zrobiłam.. Szczerze mówiąc chciałam wysłać listem ubezpieczonym, ale
          pani w okienku zrobiła wielki problem, że list wartościowy nie może być wysłany
          w zwykłej kopercie bąbelkowej, tylko w jakimś specjalnym worku, a oni tych
          worków nie mają.. Machnęłam ręką i wysłałam poleconym.. Dopłata to z tego co
          pamiętam 1 zł za każde 50 zł, czyli 7 zł musiałabym dopłacić.
          Nie czuję się też specjalnie winna, a nieładnie, że pani Monika ma taki bałagan
          i wprowadziła mnie w błąd, czekałam na pieniądze jak głupia, codziennie
          zaglądałam na konto..
        • inkageo Re: Dopasowana.pl 16.04.09, 11:32
          Niestety zostałam oszukana!! Zadzwoniłam właśnie na pocztę Pani Moniki na ulicę
          Chełmską 29 i okazuje się, że moja przesyłka została doręczona przez listonosza
          30 marca!!
          • natashka87 Re: Dopasowana.pl 16.04.09, 12:40
            To już rzeczywiście nieładnie z ich strony:( Trzymam kciuki żeby się
            udało to wyjaśnić - tak to chyba Rzecznik Praw Konsumepta albo sąd
            zostaje, w sumie jeśli przesyłka została dostarczona to raczej nie
            ma wątpliwości co do winy itd.

            Z Twoja winą to chodziło mi o to wysłanie zwykłym listem poleconym -
            a Panie na poczcie to inna historia, u mnie jest tragicznie też:( -
            często warto prosić kierownika, bo skoro oferują taką usługę to nie
            Twój problem czy coś mają. Ale wiem, że nie zawsze ma się
            czas/ochotę robić wielką awanturę.

            A po części masz rację, bo z tego co czytałam na forum, to np
            Brastop oddaje kasę nawet jak do nich nie dojdzie... U nas to cały
            czas nie jest ten sam poziom obsługi niestety.
    • aggunia1 zrobilam rzetelne mierzenie i.. kicha :-( 17.04.09, 08:53
      z zakupow internetowych zrobionych po uświadomieniu mam taki bilans:
      1. Freya phoebe 32C - chyba za duza albo przynajmniej zle lezy - na szczescie
      ktos ja chce na allegro
      2. Pour moi Provence 32C - za duzy - na szczescie tez ktos go chce na allegro
      (aczkolwiek ceny wystawilam takie, ze dokladam do interesu :-(

      3. Pour moi Confidence 32C - oddalam siostrze, bo byl za maly
      4. Pour moi Confidence 30DD - nosze ale bez zachwytu i komfortu, ciasny jest
      mocno, a miska bardzo na styk, lepszy bylby 30E ale chyba juz nie robia :-(
      5. Pour moi St Tropez - 30DD - za duzy! a tak sie cieszylam, ze piekny i szorty
      takie sliczne... t moje pierwsze w zyciu takie ladne majtki! ale az tyle to
      chyba mi sie nie uda zmigrowac... moze ktos chce sie zamienic na 30D? bo bede
      musiala kupic ponownie. a odsylac do Listkow jakos sie boje... czy odeslac?
      placi sie za przesylke ponownie jak sie zrobi wymiane? tzn do UK musze, ale czy
      za ich nowa przesylke pobiora mi znowu?

      jedyny stanik, z ktorego jestem zadowolona to Ruby Pink Bridgette 30DD kupiony
      stacjonarnie w Dopasowanej.

      a jak zakladam jasna bluzke, to i tak musze stare puszapy wyciagac, bo nie mam
      nic jasnego nowego i nie moge znalezc :-(

      i co teraz?
      zagubiona jestem, sfrustrowana i zycie jest do d...
      albo taki mam dzien na smucenie po prostu :-(
      • natashka87 Re: zrobilam rzetelne mierzenie i.. kicha :-( 17.04.09, 09:41
        Oczywiście, że odsyłać:) Kochana, na tym polegają zakupy w sklepach
        internetowych, bierzesz tylko wtedy kiedy naprawdę leży dobrze,
        pasuje i Ci się podoba:)

        Musisz zapłacić za wysyłkę od Ciebie do nich (ok 10-15 zł pewnie),
        wysyłasz poleconym. Oni odsyłają Ci na własny koszt (w teorii, bo
        tak naprawdę wysyłka w sklepach internetowych jest droższa od tej np
        na ebayu, bo oni wliczają sobie to, że możesz wymienić i ponownie
        wysyłać). Jak dalej nie będzie pasować to możesz ponownie wymienić
        (na co chcesz, za każdym razem, nie musi być ten sam model, nie musi
        być też stanik - np możesz na strój kąpielowy wymienić). Możesz też
        odesłać i poprosić o zwrot pieniędzy - tylko wtedy to trochę potrwa,
        bo oni mają na zwrot 30dni. Nie ma się czego bać, jak wysyłasz
        poleconym to list jest ubezpieczony do 110 zł. A stare push-upy
        jeśli mają dobre fiszbiny to zostaw i zwęź obwód, a jak złe (za
        wąskie) to do śmietnika, bo tylko sobie zrobisz krzywdę.
        • chudziuska_sylwuska Re: zrobilam rzetelne mierzenie i.. kicha :-( 17.04.09, 21:15
          no to pora na mnie. Jestem tu dzisiejszą "nówką forumową" i zacznę oczywiście od
          narzekania.
          Czytam tak sobie wasze wypowiedzi o rozmiarach 60D FF 65DD i co? U mnie to
          dopiero klapa...z bra fittera wychodzi mi 28A :/ moje wymiary 64/72 i za nic w
          świecie nie znajdę na siebie stanika :(:(:( wcześniej zawsze kupowałam
          biustonosze jak najmniejsze bo nigdzie nie można znaleźć u mnie w mieście nawet
          65 a co mówić o 60... po porodzie nosiłam 70 C chociaż i tak trzeba było trochę
          zwężać...zresztą jak zwykle i jestem już do tego przyzwyczajona. Tak więc chyba
          już do końca życia będę kupować małe miseczki siadać z igłą i nitką i szyć szyć
          szyć. Dopadają mnie już coraz większe kompleksy i zaczynam wstydzić się własnego
          męża... te 70C to dla mnie był wymarzony biust :(
          • moniach_1 Re: zrobilam rzetelne mierzenie i.. kicha :-( 18.04.09, 00:05
            Znalazłam w twoim rozmiarze:
            www.aalingerie.com/product_info.php?cid=0&pid=618
            www.aalingerie.com/product_info.php?cid=0&pid=568
            www.figleavesclearance.co.uk/p/Womens_Bras/MH-SS09-16A.htm?size=28A
            allegro.pl/item610221485_bialy_welniany_marks_spencer_rozm_60a.html
            tinyurl.com/dj9mxe
            tinyurl.com/c4czvw
            tinyurl.com/c4oe4j
            tinyurl.com/cdtmwy

            --
            62/82 -> 60FF i okolice :)
          • agafka88 Re: zrobilam rzetelne mierzenie i.. kicha :-( 18.04.09, 00:53
            he, poczekaj, spokojnie spokojnie. Tabelka tabelką, ale u osób ze szczupłymi
            plecami to się nie sprawdza. Mojej koleżance z tabelki wychodziło 28D, a okazało
            się, że e względu na szczupłe plecy nosi 28H!! Jaki nosisz teraz rozmiar
            stanika? Powiedz, czy miseczki są za duże? Najlepiej żebyś wybrała do sklepu z
            bra-fittingiem, sprawdź na mapie czy masz blisko:
            tnij.org/c68g
            Wpisywałaś się do wątku rozmiarowego? Kalkulator to głupia maszyna i nie
            uwzględnia tego, jaki rozmiar nosisz obecnie, wpisz się więc proszę, wg.
            instrukcji z pierwzego posta:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=92703456
            Baaaaaaardzo wątpię w to 28A, własnie dlatego, że jesteś szczuplutka.

            • yavanna86 brak straplessa...buu 19.04.09, 22:33
              wyrosłam z fantasie ivory rose, który był genialny... idzie lato...
              trzeba sprawić sobie nowy... KASA!!!!
              czemu straplessów jest tak mało i tak cholernie drogie, w zasadzie od
              30 funciaków lecą :/

              • agafka88 Re: brak straplessa...buu 19.04.09, 22:51
                sprawdzałaś na ebayu? w zesżłym tygodniu było dużo porcelanek za 11 funtów.
    • 3mkm3 Nie znalazłam plunge'a :( 20.04.09, 02:14
      W sobotę byłam na wrocławskim zlocie. Niestety w moich okolicach rozmiarowych
      (30E, 28F) nie było zbyt dużego wyboru. Szukałam czegoś do dekoltów. Mierzyłam
      Wonderbra Lace Desire 30DD, które to podobno rozmiar mniejsze niż standardowo
      robi piękny dekolt. U mnie efekt był komiczny, stanik dużo za mały. Zmierzyłam
      gossarda superboost satin 30F - klapa. Cycyki jak naleśniki, pośrodku owszem -
      kreska, ale otoczona bułami (czyli tam gdzie stanik - płasko, po środku dwie
      bułki). Plunge effuniaka - w rozmiarze 70D nic z biustem nie robił, wbijał się w
      większą pierś, 70DD miski wielkie powierzchniowo, sięgały po pachy, biust też
      nie był zebrany. 65DD - mam 70 pod biustem bardzo ciasno mierzone, ale weszłam i
      oddychałam dość swobodnie. Miski lekko maławe, ale efekt lepszy niż w 70. 65E -
      liliowy miał za duże miski, pistacjowy był ok, ale dekolt taki sobie. Minimalnie
      zbierał, ale nie o to mi chodziło. Ostatecznie ze zlotu wyszłam z niczym (nie
      było BiuBiu 34-B :(). Dzisiaj kupiłam puszapek La Senzy 32D i wlaśnie go
      podszywam...
      • tu-tusia Re: Nie znalazłam plunge'a :( 20.04.09, 11:14
        Kojarzę z galerii, że masz podobny problem do mnie czyli fałdkę skóry pomiędzy
        piersiami. Z tego co się zorientowałam, to jedyne plunge jakie są w stanie
        zrobic jakikolwiek dekolt w takim przypadku to za luźne w obwodzie, dużo za małe
        w miskach, stare pushapki. Niestety :( Ja zdeeeeecydowanie lepiej wyglądam w
        balkonikach i halfcupach z wyskoim mostkiem, bo wtedy ta fałdka zamiast
        wypychana do zewnątrz jest przyciskana do mostka. mam też cichą nadzieję, że
        kiedyś ją sobie faktycznie przepchnę do misek, dletgeo starannie masuję i
        wygarniam. Małe postępy są :)
      • plica Re: Nie znalazłam plunge'a :( 20.04.09, 11:18
        a testowalas freye retro?
        • tu-tusia Re: Nie znalazłam plunge'a :( 20.04.09, 12:29
          Mierzyłam w Yoshi. Niekompatybilna. Póki co najlepszy dekolt robi mi Flamenco
          Mileny i mocno zwężony, odrobinę przymały semisoft Dalii (rozm. 70D, zwężony
          tak, że potrzebuję przedłużki :P). Postaram się wysłać w nim zdjęcia do galerii,
          jak znajdę na to trochę czasu.
          • 3mkm3 Re: Nie znalazłam plunge'a :( 20.04.09, 21:31
            Ja nie mierzyłam retro, miałam nadzieję, że będzie jakiś egzemplarz na zlocie,
            ale nic z tego. Może w milli by się znalazła, ale tam z kolei ceny działają na
            mnie onieśmielajaco :/. Głupio mi tak przymierzać i nic nie kupić.
            Na mnie też ładnie leżą halfy i bandeau, ale one nie pasują do wszystkich
            dekoltów. Myślę, że Mimi Holliday mogłaby dawać pożądany efekt, ale to nie mój
            przedział cenowy :(
    • kuraiko to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 22.04.09, 13:56
      wczoraj znalazłam moje zapisane wymiary sprzed miesiąca... no i w
      ciągu miesiąca (a raczej ostatnich 3 tyg) biust mi zmalał o 2,5cm
      czyli o cały rozmiar :((((( nie wiem co jest grane, fakt wcześniej
      ćwiczyłam i w sumie nic nie schudłam na wadze, ale w talii 2cm, w
      biodrach 1cm. pod biustem niezmiennie 71cm. teraz od świąt nie
      ćwiczę, co najwyżej chodzę pieszo do centrum i z powrotem...
      biust nagle zaczął się zmniejszać, pod biustem nadal 71cm (a nawet z
      tendencją do 72 :/) :( staniki powiewają, mama powiedziała "najwyżej
      sobie watę włożysz" :( absolutnie nie mam kasy na nic nowego, co
      najwyżej z lumpeksu, ale w lumpeksach trudno mi cokolwiek znaleźć.
      czuję się "gruba" z małym biustem. do tego cały czas przypominają mi
      się słowa przyjaciółki z czasów, kiedy miałam większy biust (bo cała
      byłam trochę większa) "przy twojej tuszy to i tak nie masz dużego
      biustu" :((((( niechętnie patrzę na te laski w push-upach, większość
      z nich optycznie ma większy biust niż ja :/
      i te luźne miski....

      ps. nie miałam migracji
      • kiokodyl Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 22.04.09, 16:31
        jaki mały biust kobieto?! Najchętniej zamordowałbym wszystkie
        biuściaste które tak mówią. Po co narzekać masz taki jak masz i
        koniec. Nic tego nie zmieni. Też mi problem.
        ja mam coś pomiędzy 65D a 65DD i nie uważam by był to mały biust. a
        ten kto tak twierdzi niech staje na ubitej ziemi i będziemy się
        bić :-)

        A miałam napisać, że mnie plunge się wbija w ciało i to boleśnie.
        Czasem jest to tak silny ucisk że wydaje mi się, że zemdleje. A
        obwód jest w sam raz. Kto takie cholerstwo wymyślił z mostkiem w tak
        dziwnym miejscu?! A następny plunge już do mnie idzie. Pewnie jutro
        dostane paczkę i co? I stanik od tego samego producenta. jak tak
        będzie uciskał to spalę go publicznie na Rynku Wielkim

        I na allegro drogo. I niech mnikt mi nie mówi że tak nie jest.
        • indigo-rose Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 22.04.09, 17:57
          > jaki mały biust kobieto?! Najchętniej zamordowałbym wszystkie
          > biuściaste które tak mówią.
          Dlaczego? Mam mały biust. Nie nabiorę siebie ani nikogo innego wmawiając sobie,
          że mam piersi jak arbuzy. Trzeba się akceptować, ale przecież "Mam mały biust"
          nie równa się "Mam brzydki biust" ani "Nie lubię swojego biustu". A przynajmniej
          nie musi :)
          podpisano, dumna małobiuściasta ;)
        • plica Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 22.04.09, 20:41
          > I na allegro drogo. I niech mnikt mi nie mówi że tak nie jest.

          no co Ty. wczoraj kupilam plunge za 9 zł, pare dni temu fieste za 36, jakies fantasie za 19 :)
          • kiokodyl Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 22.04.09, 21:09
            tak to wejdz sobie na allegro wpisz 65DD i spróbój kupic nowy stanik
            stanik za nie więcej niż 50-60zł. I to z obwodem nieludzko ciasnym.
            może są ceny typu 10 czy 20zł ale w pierwszych dniach licytacji.
            a potem to już nieźle ceny rosną. Wczoraj la senza, (i tak byłaby na
            mnie za mała) poszła za 67zł. To mało nie jest.
            Pewnie jest coś taniego ale raczej nie w mojej kategori rozmiarowej.
            Bo ja nie wiedziałam chociaz właśnie znalazłam jakiś stanik za 20zł.
            A jutro to on juz będzie kosztował 50 jak zanm życie. A używane to
            mnie nie interesuja bo maja rozciągnięty obwód zazwyczaj.
            • plica Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 23.04.09, 07:33
              te okolice rozmiarowe tez przeszukuje w celu ostanikowania najblizszych :) i kupilam np la senze za 30 zł :)
              a uzywane staniki niekoniecznie musza byc rozciagniete. pelno takich, gdzie wlascicielka je raz ubrala, uprala, bo okazal sie jednak nie taki.
              • kuraiko Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 24.04.09, 00:43
                no ale takie raz założone i uprane raczej osiągają sporo wyższe ceny
                niż do 50zł, do tego często od razu są wystawione za większą kwotę.
                no ja się temu nie dziwię ;) w moich rozmiarach też trudno trafić na
                naprawdę coś taniego z polecanych firm ;) taniej na allegro niż na
                ebay, ale tak jak kioko pisała - pod koniec licytacji cena sporo
                wzrasta. chociaż nie zawsze, fakt ;) teraz jest w licytacji czarne
                Rio, ale nie mam kasy więc odpuszczę ;)
              • kiokodyl Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 25.04.09, 16:08
                Raz zdarzyło mi się kupić na allegro stanik za 45zł. To mój
                najtańszy zakup i chyba jedyny, który mnie zadowala.
                A jesli coś jest naprawdę taniego to akurat ma za szeroką fiszbinę
                albo zbyt rozciągliwy obwód, za małą miskę itp.
        • kuraiko Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 22.04.09, 22:50
          mnie też dwa moje plunge uciskają na mostku :( waciki konieczne...
          może nie cały czas (chociaż dzisiaj od założenia, pewnie dlatego że
          wczoraj też ten stanik nosiłam), ale po 2-3 godzinach zazwyczaj
          muszę włożyć wacik :( no ale nie tak hardkorowo jak u Ciebie

          problem? a no problem jak nagle staniki się robią za duże. nie wiem
          na ile dam radę podciągać ramiączka... skróciłam w jednym o kilka cm
          i w sumie już doszły chyba znowu do końca, znowu skrócę, będę
          podciągać aż mi pacha zablokuje miskę...
      • plica Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 22.04.09, 20:39
        a Ty mialas w koncu jakis dobry stanik ? (na te wymiary sprzed schudniecia)
        • kuraiko Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 22.04.09, 22:46
          hmm zakładając, że dobry oznaczałoby o ścisłym obwodzie i w miarę
          pasującej misce, to owszem miałam. idealnego jeszcze nie miałam ;)
          właściwie z każdym było coś nie tak, np fiszbiny wbijające się w
          mostek
          • plica Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 23.04.09, 07:34
            hm. bo wiesz, moze taki wlasnie dobry, troche by temu zapobiegl, albo efekt pozbierania wszystkiego z bokow i w ogole wynagrodzilby efekt chudniecia.
            • kuraiko Re: to jeszcze raz ja o zmalałym biuście :( 23.04.09, 12:04
              wiesz, ja też na to liczyłam... bo w zimie zauważyłam, że mam
              tłuszczyk (pierś?) pod pachą, czemu sprzyjały szerokie fiszbiny. to
              tak sobie wykombinowałam, że nawet jakbym schudła, to się to jakoś
              wygarnie i będzie po staremu ;) a tu klapa - wygląda na to że i ten
              tłuszczyk sobie poszedł. no i tak naprawdę... ja wcale wiele nie
              schudłam, jak pisałam wcześniej 1-2cm w obwodach, na wadze nic, no
              może 1kg. bez sensu. teraz jestem między młotem a kowadłem - czy
              zarzucić moje ambicje aby być szczupłą i mieć wąską talię, przytyć i
              mieć biust, czy jednak starać się o szczupłą sylwetkę i dalej tracić
              biust. ogólnie to diety nie mogę zarzucić do końca, bo mam wysoki
              cholesterol, ćwiczyć też by się przydało, bo kondycja porażkowa.
              przynajmniej hula-hop i rowerek stacjonarny i czasem basen. czy od
              tego nadal będzie mi się zmniejszał biust? :(
              oj przydałyby się wąskie fiszbiny :/
      • kuraiko chodzę non stop w jednym staniku :( 29.04.09, 19:48
        który jeszcze jest w miarę dobry (czyt. nie powiewa w miskach),
        pozostałych boję się zakładać, żeby mnie te puste miski nie wkurzały.
        czuję się płaska i wściekła jak widzę szczuplejsze ode mnie
        dziewczyny z większym biustem (pocieszam się wrednie, że fatalnie
        ostanikowane). wiem, że może to nie jest dobre miejsce, bo wiele
        dziewczyn tutaj nosiło push-upy (ja nie nosiłam) i miało kompleksy
        nt małego biustu, a ja zawsze myślałam że mam duży biust, a
        przynajmniej średni, a od pewnego czasu mam coraz większe kompleksy
        nt jego wielkości. że jakbym była szczuplejsza to byłoby ok, a tak
        widać tylko moje szerokie ramiona (czyt. otłuszczone), brzuszek czy
        grube uda, a biust gdzieś sobie ginie.
        gdyby nie mój facet to bym pewnie rozważała powiększenie biustu tą
        nową metodą wstrzykiwania czegoś tam. porażka :(
        • myszanka_88 Re: chodzę non stop w jednym staniku :( 29.04.09, 20:07
          No co dzień takie uczucia wypieram i nie narzekam, ale Twój post mnie
          sprowokował do wylania żalu ;). Też mam wrażenie, że wszędzie widzę kobiety z
          większym biustem niż mój (i wcale nie są ode mnie grubsze). W dodatku nie wiem,
          co zrobić ze swoim: miałam kiedyś o 10cm większy obwód w biuście a i tak mam
          wrażenie, że był nie większy niż teraz ;(. Czyli przytycie mnie nie uratuje ;(.
          Bardzo mi pomogły dobre staniki i nowe bluzki, na co dzień czuję się świetnie,
          ale jeszcze nie pozbyłam się kompleksów na punkcie piersi w 100%.
          • kuraiko Re: chodzę non stop w jednym staniku :( 29.04.09, 21:21
            "Bardzo mi pomogły dobre staniki i nowe bluzki" - o właśnie tak :D
            na stanik mogę obecnie liczyć tylko z lumpeksu, jeśli chodzi o
            bluzki, to gdzieś pewnie już pisałam, że większość mam za dużą o
            rozmiar :/ mam 3 nowe z dekoltem w szpic, o kroju podkreślającym
            biust. jedną już miałam na sobie, no cóż... fakt że podkreśla biust,
            ale tak czy owak to imponujący on nie jest, no i dolinki/kreseczki
            nie ma (ale to u mnie norma). zauważam, że większość dziewczyn nosi
            dopasowane bluzeczki, to może też dlatego się tak wydaje, że one
            mają b. dużo, a ja mało, hm... no i jeszcze to, że niedobrany stanik
            często = obwisły biust, a obwisły biust = wizualnie większy biust.
            takie widywałam na Stanikomanii, że "przed" wyglądały na optycznie
            większe niż "po", ponieważ się bluzka załamywała pod biustem.

            no u mnie utycie też by nie pomogło... mając 5kg więcej miałam w
            biuście jakieś 5cm więcej, pewnie też na to się plecy składały... a
            że nosiłam niedobrane staniki i ciuchy nie podkreślające figury, to
            też nie był szczególnie widoczny. z tego co sobie mogę przypomnieć,
            to owszem był większy, ale w porównaniu do figury wyglądał podobnie
            jak obecnie. liczę na jakieś hormonalne zmiany na plus w
            przyszłości :P
    • pollny_mak KOCHANE PUSZAPKI 23.04.09, 00:11
      Byłam dziś w 6tym zmyśle w Sosnowcu. Mierzyłam Freye i Fantasie - koszmar, koszmar i jeszcze raz koszmar. Mierzyłam rożne modele- w każdym wyglądałam źle.
      Poza tym zero migracji, zero biustu, mimo tabelkowych 65E(czyli teoretyczni całkiem do rzeczy) mam dwa rozjechane naleśniki. Cóż z tego, że w obwodzie ok 89-90 (pod 72-73) skoro moje piersi prawie wcale nie odstają od reszty korpusu. Czasem mam wrażenie, że więcej ciała mam na plecach niż na klatce piersiowej. Producenci chyba nie tak wyobrażają sobie biust. Produkują biustonosze na krągłe piersi, a nie płaskie, stąd mój problem z doborem czegokolwiek.
      Nie wiem czy to wynik odstawienia hormonów, czy chodzenia w "dobrych" stanikach, ale mój "biust" wygląda co najmniej dwa razy gorzej niż kiedy nosiłam haemowe puszapy. Nagle stracił krawędzie nie wiadomo gdzie się kończy a gdzie zaczyna. TRAGEDIA!!
      • kiokodyl Re: KOCHANE PUSZAPKI 23.04.09, 07:40
        no ja tez mam naleśniki (może trochę przesadzam) ale one po
        założeniu stanika juz są kuleczkami tudziez stożkami.
        Może po prostu trafiasz na złe staniki, które nic z biustem nie
        robią.
        Ja po grubo po 4 miesiącach znalazłam taki stanik który coś mi
        robi biustem (charnos) i wygląda to dobrze. I aż się nie mogę
        nadziwić, że mam taki biust.

        PS. Mam Freyę Lolę 65E leżącą w szafie niepotrzebnie. "wisi" na
        giełdzie a chętnie ja tanio oddam:-)
      • aggunia1 pollny_mak, 23.04.09, 08:52
        mam bardzo podobne do twoich wymiary 73/87 ( rozmiar mniejsza
        miseczka najwyrazniej) i podobny problem.
        Ale ja u siebie, szczegolnie w Ruby Pink Bridgette biust widze i to
        calkiem ladny. Jak zdejme stanik, to tez nie, trudno znalezc gdzie
        on jest dokladnie :-) ale w Ruby jest gdzie trzeba, odkad go mam,
        wieczorami chadzam w bieliznie i zerkam co chwila w lustro, nie
        poznajac wlasnej klatki piersiowej. :-)
        Przyslac ci zdjecia? Na pocieszenie? Mialas okazje przymierzyc
        gdzies Ruby Pink? Bo ja polecam, u mnie sie sprawdzil rewelacyjnie.
        Zmierzylam chyba wiekszosc dostepnych na naszym i nie naszym rynku
        Panachy i Frei i tez na mnie nic nie lezy, nawet jak pozbieraja po
        bokach i zaokragla, to u gory zostaje pusto i krawedz lata albo
        tworzy sie zmarszczka. A w Ruby nie :-)
        I jeszcze w Pour Moi Confidence tez nie - ten upolowalam za 6,6
        funta na Listkach, wiec nawet jak z niego zaraz wyrosne, bo jest
        bardzo na styk, to nie bedzie az tak bardzo kasy zal, stanika tak,
        bo ladny, ale kasy nie tak bardzo :-)
    • golew sklep się ociąga :( 23.04.09, 09:33
      Konkretnie to brastop. Złożyłyśmy z koleżanką zamówienie 31 marca, dziś 23 kwietnia a przesyłka jeszcze nie dotarła :( a jak pisałam w wątku o zakupach wyjeżdżam jutro na wesele i nie mam stanika z czarnymi ramiączkami, ze straplessów mam tylko białą Porcelankę, którą się boję pod czarną sukienkę ubrać i jeszcze mam burgundowe Harmony. A w przesyłce ma przyjść śliczny Ruby Pink z czarnymi ramiączkami właśnie :( Buuuuuu.....
      • aggunia1 bardzo niemilo :-) 23.04.09, 11:20
        ta kolezanka, z ktora razem zamawialas, tez mi czesto smuci, ze
        nadal nie ma tej przesylki od brastopu.

        Moze musicie zglosic, ze nie doszla? jakie brastop ma procedur na
        to? wysle wam druga? czy powie "coz, nie moja wina, ze wam na
        poczcie ukradli" ?
        • golew Re: bardzo niemilo :-) 23.04.09, 13:47
          Wiem, wiem, rozmawiałyśmy wczoraj. Pytała w Brastopie, powiedzieli, że jeśli do poniedziałku nie dojdzie to wtedy jeszcze raz się trzeba zgłosić. Na poczcie sprawdzała i przesyłki nie było.
        • wiedzma_29 A ja się chciałam pożalić na ramiączka 29.04.09, 22:25
          Przesiadłam się właśnie z Pollyanny białej 32D na 32DD, która dzisiaj przyszła i
          z przykrością stwierdziłam, że ta druga, aczkolwiek rozmiarowo w sam raz, jednak
          ma sporo szersze ramiączka, co mi się wcale nie podoba... :(
      • natashka87 Re: sklep się ociąga :( 23.04.09, 11:34
        Napisz czym prędzej do sklepu, będą pewnie kazali poczekać do końca
        terminu dostarczenia - to chyba 14 dni roboczych, ale nie pamiętam
        do końca. Musicie także iść na pocztę zapytać czy to czasem nie
        listonosz nie przyniósł awizo. To taka procedura. Wyślą drugą
        przesyłkę, jeśli jeszcze ten towar jest dostępny.
      • aggunia1 GOLEW, jak wasza przesylka? 27.04.09, 20:26
        dotarla w koncu?
        • golew Re: GOLEW, jak wasza przesylka? 29.04.09, 15:02
          Nie :( czekam aż cat wróci i da znać co jej odpisali, bo teraz jej nie ma a wcześniej mnie nie było kilka dni.
        • golew Re: GOLEW, jak wasza przesylka? 06.05.09, 13:02
          Nie. Brastop oddał kasę.
          Zła jestem. I tak pewnie większość staników z tego zamówienia wtedy bym zwróciła, ale przynajmniej zmierzyłabym Ruby Pinki, żeby wiedzieć jak z rozmiarami stoją. A takie fajne szorty jeszcze do nich były :(
          Jedyny plus całej akcji to poznanie cat :)
    • asiabudyn11 ale jesteście fajne babeczki 23.04.09, 20:14
      "Kochane puszapki", "staplessik" inne. Jakie fajne słownictwo. Takie naładowane
      emocjonalnie.
      Oj, te staniki, potrafią się dać we znaki. Potwierdzam.
      • fille_de_soleil a na mnie nie pasują plunge :( 23.04.09, 21:08
        W sumie nie mam kłopotów z tym, że mam niepełny u góry biust (pokochałam go
        takim, jaki jest, trudno, nigdy nie będzie krągłymi jabłuszkami sam z siebie i
        tyle), ale nie mogę przeboleć, że plunge na mnie nie pasują :( w środku miska
        pusta, a przy krawędzi robi się buła, albo rakietuje, wygląda przeokropnie.
        Najlepsze są balkonetki, ale one się nie nadają do dekoltów - wysoki mostek.
        Ychhhh... Jak widzę niektóre forumki w plunge'ach w galerii, to prawie zaśliniam
        komputer i zazdroszczę. No i w ogóle muszę bardzo uważać na kroje staników, bo
        często kształt pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza, jak fiszbiny są węższe.
        To tyle z moich żali ;)
        • daisy0811 Re:na mnie też nie pasują plunge :( 23.04.09, 21:45
          I na mnie te plunge jakoś nie pasują. Mierzyłam Shanghai, Ola,
          Coquette, Lilly, Tango we wszystkich to samo - też miska pusta w
          środku, przy krawędzi tnie piersi na pół i rakietuje. Więc na razie
          mam ich gdzieś ....
          • mala_biedronka Re:na mnie też nie pasują plunge :( 25.04.09, 20:19
            Moje piersi też są szeroko rozstawione (ale jeszcze nie wiem czy naturalnie czy to jest związane z tymi źle (tragicznie) dobranymi stanikami).... Eh mam nadzieję, że tak mi się nie będzie działo, bo się zdenerwuję! I tak przez mały obwód pod mam kilka modeli tylko do wyboru;/
        • siarkaa Re: a na mnie nie pasują plunge :( 09.11.09, 00:06
          hmm, ja mam rowniez niepelny biust, a wlasnie plandzyki to jest to! przy czym
          mysle o usztywnianych plandzach, bo w nie celuje. half-cupy wygladaja na mnie
          jak full-cupy, taka uroda niepelnego biustu ;) i jedyne, co tworzy naprawde
          fajny dekolt (od dolinki do przyslowiowej d... na klacie), to wlasnie
          usztywniane plandze. one zbieraja moj biust, ladnie lokujac go w dekolcie bluzki
          :) co wiecej, z moich obserwacji wynika, ze te pelne biusty, ktore tak
          rewelacyjnie wygladaja z half - cupach (na nich to wrecz rodzaj plandza),
          czestokroc "nie radza" sobie wlasnie w usztywnianych plandzach - uciekaja srodkiem.
    • indigo-rose mój mały biust i mały rozumek 23.04.09, 21:43
      Ależ tępa gapa ze mnie. Kupiłam sobie na allegro stanik w cenie 39,99. Miałam
      dopłacić 6 zł za przesyłkę priorytetem, więc zrobiłam przelew na 39,99+6=... 45 zł!
      Pomyśleć, że zawsze byłam dobra z matematyki, a teraz prosty rachunek
      schrzaniłam jak kretyn i przez to poczekam sobie na stanik. Bo musiało pójść
      ekonomicznym... ;)
      • mala_biedronka Re: mój mały biust i mały rozumek 23.04.09, 22:05
        Jaki mały biust?:D Mam te same wymiary i aż taki malutki to on nie jest.
        Co do liczenia nei przejmuj się... Mi zawsze najgorzej szło dodawanie. (a inne trudniejsze rzeczy jakoś bardziej.)
        • indigo-rose Re: mój mały biust i mały rozumek 23.04.09, 22:13
          Mały, bo zanim przyjdzie nowy stanik, muszę się cisnąć w starym. Kiedyś był
          nawet za duży, a teraz bułkuje i masakrycznie spłaszcza...i mam wrażenie, że
          wyglądam bezbiustowo w nim.
          A matematyka... cóż. Jakieś 3 lata temu zdawałam maturę, liczyłam pochodne
          funkcji i cotangensy. A teraz nie umiem dodawać :P (jestem na humanistycznych
          studiach)
      • tu-tusia Re: mój mały biust i mały rozumek 24.04.09, 00:04
        Już wiem komu stanik sprzedałam :P
        I szczerze mówiąc to na Twoim miejscu zamiast narzekac na pomyłkę cieszyłabym
        się z Pollyanny za 45zł :P Ja u Yoshi dałam za nią 165zł...
        • indigo-rose Re: mój mały biust i mały rozumek 24.04.09, 18:43
          Ja się naprawdę bardzo cieszę z tego stanika i nie mogę się na niego doczekać.
          Dlatego pluję sobie w brodę, że przez swoje gapiostwo jeszcze na niego poczekam. :)
          • mala_biedronka Re: mój mały biust i mały rozumek 25.04.09, 20:15
            Hehehe, rozumiem cię;)
            Ja za swoją Pollyannę dałam "jedyne" 150 po 15% zniżce. :D
            Tylko kurczę nie rozumiem, że jak dobrze powygarniam to robią się troszkę bułeczki, a przy ramiączkach się marszczzy. I sama już nei wiem :||
            • indigo-rose Re: mój mały biust i mały rozumek 26.04.09, 22:57
              Moja antośka też troszkę marszczy się przy ramiączkach, ale dziewczyny orzekły,
              że jest wybitnie za mała, więc to tak działa widocznie. :)
              • mala_biedronka Re: mój mały biust i mały rozumek 26.04.09, 23:02
                Za mała?:O
                Fakt faktem jak ślicznie powygarniam wszystko, i mocno podciągnę ramiączka to mam buły w mojej Freyi, ale kurde mam ją tydzien zapłaciłam 150 zl.. Eh chyba się popłaczę. Może po okresie wróci wszystko do normy:D
                Jak będę na spotkaniu bra-fittingowym, to przymierzę jakieś 28G. Aczkolwiek bra-fitterka dobierała mi stanik i pow, że jednak 28G byłoby za duże. Sama już nie wiem.
    • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 23.04.09, 22:03
      Eh a moja pollyanka, którą nabyłam niecały tydzień temu bułkuje z leksza, gdy wszystko wygarnę. ZaCZYNAm się obawiać co będzie dalej... No i gdy prawidłowo skrócę ramiączka, ramiona bolą niemilosiernie.
      • indigo-rose Re: Narzekalnia 2 23.04.09, 22:16
        Jaki rozmiar? Bo widzisz, ja też czekam na polly, a skoro mamy podobne
        wymiary... wolę się nastawić psychicznie :)
        • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 24.04.09, 12:49
          Hm 64-66 (zależy jak mocno mierzę:P) no i właśnie 88 w biuście, ale eh mój 60FF mógłby być a) ciaśniejszy b) nieco większy:D
        • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 24.04.09, 15:19
          Heh właśnie widziałam, że zamówiłaś ją na All.
          Ale wziełaś 28F? Ja mam 28FF i jak super wszystko powygarniam to już się bułeczki robią...
          • indigo-rose Re: Narzekalnia 2 24.04.09, 18:44
            ...bo ja dopiero zaczynam z 60E wyrastać. :)
            • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 24.04.09, 19:01
              A;) Ok... Dziwne to dla mnie, że często dwie osoby o bardzo zbliżonych wymiarach, a biust wizualnie znacznie różny.
              • indigo-rose Re: Narzekalnia 2 24.04.09, 19:26
                Pewnie mi po prostu jeszcze nie przemigrowało... Kiedy kupowałam 28E, było
                trochę za duże. Na styk byłoby wtedy 60DD, a to było trochę ponad miesiąc temu :)
                • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 24.04.09, 19:34
                  Hm ja też ejstem przed migracją ( o ile się pojawi oczywiście).
                  Dobry stanik noszę od miesiąca? A moją Pollyannę (mamnadzieję migracjogenną) od tygodnia. ALe fajnie wchodzą do niej bułeczki podpachowe.
                  • indigo-rose Re: Narzekalnia 2 24.04.09, 19:41
                    Ja noszę antoinette, dosyć szybko się wypełniła. Teraz nic mi nie migruje, bo
                    nie ma dokąd, ale mam nadzieję, że w polly będzie ciąg dalszy :)
                    • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 24.04.09, 19:49
                      Mnie denerwuje tylko to, że jak ładnie ułoże biust to po jakimś czasie trzeba poprawiać. A ja bym wolała, żeby to zostało w misce i siedziało tam. :)
    • kasia_grubasia Re: Narzekalnia 2 24.04.09, 11:33
      I co z tego, że niedrogie polskie firmy zaczęły produkować 60 i 65, skoro 65
      Panache jest ściślejsza od 60 Kostara?

      Dla dziewczyn z małym obwodem nie ma odpowiednio ścisłych obwodów, dla dziewczyn
      z dużym obwodem i małą miską staniki z mocno zaniżonym obwodem są zabudowane pod
      szyję, a dla tych z dużym obwodem i dużą miską i tak nie ma misek przy zaniżeniu
      obwodu o 3 lub 4 rozmiary.

      No to dla kogo te staniki są??? I niech się nie chwalą, że wyszli nam naprzeciw :/

      Już mi ulżyło...
      • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 24.04.09, 12:50
        Hm ja mam problem, że wszystko jest na mnie za luźne!:O
        Ale pocieszam się, że neiktóre modele Mileny są megaściśliwcami i myślę, żeby kupić.
        • aggunia1 oj, tak, są bardzo scisle... az za nawet... 24.04.09, 21:57
          kupilam Milene Toffino 70D i nie wiem, czy dam rade nosic. Probuje po trochu,
          ale za ciasna jest zdecydowanie.
          Gdyby w Dopasowanej, gdzie ja kupilam, byla 75, pewnie bym wymienila.
          normalnie nosze brytyjczyki 65DD
          • kuraiko Re: oj, tak, są bardzo scisle... az za nawet... 25.04.09, 01:53
            a nie mogą domówić rozmiaru? wiem, że to trochę inna sytuacja, ale
            ja miałam tak, że zamówiłam w Dopasowanej Flamenco 70G i się
            okazało, że był błąd i go nie mają i był dodatkowo zamawiany. btw
            przy 71 pod nadal noszę przedłużkę ;)
            • mala_biedronka Re: oj, tak, są bardzo scisle... az za nawet... 25.04.09, 07:34
              Nadal z przedłużką?:) Suuper, bo ja już mam dość rozciągającyuch się staników...
              • kuraiko Re: oj, tak, są bardzo scisle... az za nawet... 25.04.09, 14:06
                noszę naprzemiennie z innymi stanikami, mam go ok 2 miesiące.
                ale mam też taką 65-tkę Ceriso, którą bodajże od sierpnia zdarza mi
                się jeszcze nosić z przedłużką ;)))
                • mala_biedronka Re: oj, tak, są bardzo scisle... az za nawet... 25.04.09, 20:17
                  Zawsze to lepiej niż 60tki za luźne. Eh moją Pollyannę noszę tydzień i ostatnia haftka:| I dziś czuję się luźno. Znów gumkę trzeba będzie wszywac, grrr
                  • kuraiko Re: oj, tak, są bardzo scisle... az za nawet... 25.04.09, 22:13
                    ja myślę, że z tych ściślaków Mileny możesz śmiało 65 spróbować ^^
                    • mala_biedronka Re: oj, tak, są bardzo scisle... az za nawet... 25.04.09, 22:37
                      Na 60tkę bym się nawet nie odważyła :)
    • kiokodyl Re: Narzekalnia 2 24.04.09, 18:22
      Ja się tak zastanawiam czy to tylko ja mam taki nienormalny biust?
      Bo mi biust urósł tam gdzie powinien a miski w moich stanikach
      sięgają obojczyków. I po co czy ja tam mam biust jakiś?
      i wszystko odstaje ba nawet bokiem się robi buła a górą micha
      odstaje ( w plunge tak mam).
      I w ogóle staniki padded odstają na górnej krawędzi albo kroją biust
      na pół. Miękkie to pomyłka z wyjątkiem jednego Charnosa. „Dobrze”
      leżą tylko stare siedemdziesiątki. Tyle, że spłaszczają, bo fiszbiny
      za wąskie i michy płaskie.

      A czy z wąskofiszbinowca można stać się średniofiszbinowcem? Bo ja
      chyba tego doświadczyłam, nagle wszystkie fiszbiny za wąskie.

      No i znów na allegro kupiłam coś co nie pasuje.
    • aksanti wymiana stanikowej garderoby;( 25.04.09, 16:08
      Widzę, że przede mną początki stanikowego utrapienia..
      pierwszym stanikiem moim była Arabelka-zaczęła bułkować, wbijać się w mostek-do odstawki.
      myslalam ze po jej noszeniu mi sie migracja skończyla-kupiłam yvonne comexim:)
      potem jeszcze 2staniki mileny(wydawaly się dobre ale malo je nosiłam) i harmony. efekt jt taki-ze tylko comexim jest ok-maltretuję go niemal dzien w dzien.
      Z harmonką sie jeszcze nie zaprzyjaźniłyśmy:p może pojdzie pod nóż-zwężanie mostka:P
      zamówilam wiec kalyani-niedobre rozmiarowo

      buuuuu!!!! kiedy to się skończy???
      po drodze testowałam jeszcze 3 lub 4 kostary, mierzyłam Curvy Kate-porażkowe mostki dla mnie:/ aaaaa...!
      • mala_biedronka Re: wymiana stanikowej garderoby;( 25.04.09, 20:16
        zazdroszczę!!!!
        Ja odmawiam modły i czary nad moim biustem, żeby trochę zmigrował i się powiększył!
        • kuraiko Re: wymiana stanikowej garderoby;( 25.04.09, 22:13
          spoko, mój też nie migruje...
          • mala_biedronka Re: wymiana stanikowej garderoby;( 25.04.09, 22:39
            Hm, no właśnie:||| Szkoda, że to nie jest "obowiązkowe".
            Ale pocieszam się, że u niektórych dziewczyn to przychodzi po dłuższym czasie.
            I gdyby chociaż ten biust nie uciekał mi z misek jak go wygarnę. :)
            • aksanti Re: wymiana stanikowej garderoby;( 25.04.09, 22:41
              ucieka? to łapać go! a co!? ;D
          • aksanti Re: wymiana stanikowej garderoby;( 25.04.09, 22:40
            Spokojnie dziewczyny, u mnie ta migracja wizualnie nie jest specjalnie widoczna-obwód w biuście mam o 1cm wiekszy;P tylko staniki się zrobiły niedobre:/ a może je źle zakładałam?
            ehh.. dość dość, jak tak dalej pójdzie to kupię 70D i podszyję albo coś w tym rodzaju. w końcu muszę w czymś chodzić! buuuu;(
            • mala_biedronka Re: wymiana stanikowej garderoby;( 25.04.09, 22:56
              No wygarniam go parę razy dziennie;)
              Czemu chcesz kupować 70 D i szyć? przecież można dostać całą piękną rozmiarówkę.
              • aksanti Re: wymiana stanikowej garderoby;( 25.04.09, 23:03
                Nie chcę szyć. Tylko mam problem np z brytyjczykami bo mnie w nich kręgosłup boli/ dziwna sprawa-czeka do wyjaśnienia.
                Do polskich firm mam zastrzeżenia-wizualnie babcinne albo konstrukcja byle jaka.
                Taki kryzys mnie dopadł. zresztą i tak dobrze wiem, że nie kupię taniego, ładnego, miękkiego stanika 70D;/
                jestem póki co skazana na posuchę albo zebanie się w garść i znów polowania na allegro..
                • mala_biedronka Re: wymiana stanikowej garderoby;( 25.04.09, 23:27
                  kręgosłup cię boli? To dziwne trochę. Chociaż ja zauważyłam, że w mojej Freyi często bolą mnie ramiona (mimo nie podciągniętych jakoś super mocno ramiączek)
                  Co do polskich mam dalię i jest całkiem ok (chociaż zapłaciłam za nia 105zl i tak sobie myślę czy właśnie lepiej nie dołożyc i miec brytyjczyka?)

                  Tylko milena mnie jeszcze kusi ze wzgledu na cene, wygląd i te ścisłe obwody:P
                  • aksanti Re: wymiana stanikowej garderoby;( 26.04.09, 11:12
                    W wątku ratunkowym też dziewczyny stwierdziły, że to dziwne. Jutro mam wizyte u ortopedy:D mam nadzieję, że podejdzie do tematu sensownie:)
                    a milena nie we wszystkich stanikach ma ciasne obwody.. i mnie jakoś obcierają niemal wszędzie:/ alem maruda;P
                    • mala_biedronka Re: wymiana stanikowej garderoby;( 26.04.09, 16:31
                      No właśnie wiem, że to dotyczy paru modeli (ale ważne, że Flamenco się zalicza).
                      No i niestety z tą Mileną jest tak, że albo komuś pasuje albo nie... No cóż polska firma i chyba jeszcze nie ejst do końca super. Ale i tak dobrze, że ktoś u nas zaczął szyć te "nietypowe" rozmiary!
                      • aksanti Re: wymiana stanikowej garderoby;( 26.04.09, 17:14
                        Zgadzam się-dobrze, że zaczęli. Mam tylko nadzieję, że nie spoczną na laurach i złe konstrukcje będą poprawiane:) myślę, że jeśli pod naszym wpływem rozszerzyli rozmiarówkę, to i poprawę konstrukcji można wywojować:) chociaż kontakt mailowy z tą firmą jest nierewelacyjny, ale o tym juz pisałam w producenckim.
                        • mala_biedronka Re: wymiana stanikowej garderoby;( 26.04.09, 17:20
                          I tak fajnie, ze się coś ruszyło. I powstają nowe sklepy stacjonarne (a wiadomo jak fajnie iść sobie przymierzyć i jeszcze skorzystać z fachowej pomocy)
                          Tylko kurdę czemu nie ma w PL Masqueradek w rozmiarze 28!!!!! :( To jakaś dyskryminacja.
    • asiabudyn11 ogólnie to 26.04.09, 21:46
      jeszcze trochę i lobby wpędzi mnie w kompleksy.
      Otóż nie dość, że wcześniej myślałam, że mam duży (a teraz chyba powinnam
      zacząć powątpiewać czy chociaż średni) to jeszcze czytając instrukcje zakładania
      stanika i wygarniania piersi dochodzę do wniosku, że mam pełno tego do wygarniania.
      Czyli: biustu ca nieco a tłuszczu co nie miara.
      No.Kurcze. Ja sobie wyobrażam małobiuściastą jako chudzielca. A ja a ni chuda,
      ani z dużym biustem.
      <wkurzona>
      • mala_biedronka Re: ogólnie to 26.04.09, 22:15
        Hm biustu mało, a tłuszczu do wygarnięcia sporo. Skoro ten "tłuszcz" jest do wygarnięcia, to widocznie jest to twoja pierś, która się zbuntowała, sfochowała i uciekła na plecy.
        Małobiuściaste, hm wcale nie musimy być chudzielcami. Znam wiele pulchniejszych kobiet z mniejszym/średnim biustem.
        Poza tym Biuściastość to raczej stan umysłu niż wymiary. :)
        A jaki teraz nosisz rozmiar, jeśli można zapytać.
      • paula_aulap Re: ogólnie to 27.04.09, 07:07
        Oj przepraszam bardzo, ja jestem małobiuściasta a do chudzielca to
        mi bardzo daleko;D
        Nie ma co marudzić i wpędzać się w kompleksy, tylko szukać tych
        pasujących staników..
        Duży, średni, czy mały biust - każdy ma swój urok;)
      • aggunia1 moze masz zle podejscie :-) 27.04.09, 08:56
        mnie Lobby w ciagu 2 m-cy wyleczylo z kompleksu malego biustu.
        i czuje sie w z tym swietnie!

        chyba to nie na ten watek post :-)
        moze dzis sobie jakis stroj kapielowy nowy kupie?
        w kazdym razie zamierzam cos przymirzyc :-)
      • kiokodyl Re: ogólnie to 27.04.09, 13:14
        To ja chyba jestem małobiuściastum chudzielcem....
        Ale żyje mi się z tym całkiem nieżle. Ja tam się uważam za
        normalnobiuściastą i normalnodupiastą za przeproszeniem.
        I ta zazdrość w oczach ekspedientek jak mówię poproszę na 60 w
        talii... Bezcenne:-)
        • megiddo0 Re: ogólnie to 27.04.09, 13:58
          no nie dziwie sie-tez zazdroszcze;)
          ja niestety jestem malobiusciasta i wielkodupiasta-typowa gruszka:/
          • mala_biedronka Re: ogólnie to 27.04.09, 17:49
            Wolisz być małobiuściastą i małodupiastą?:D:D Jak widzę te dziewczyny bez tyłka to masakra (chociaż mój powoli zanika;| muszę zacząć jeść więcej chyba). Nawet mój TŻ często mówi o dziewczynach z dwoma patykami bez tyłka, że tos trasznie wygląda i takie tam.

            Co do biustu mam prawie same koleżanki z dużym biustem i eh:( Czasami czuję się baaaardzo małobiuściasta.
            Najbardziej zazdroszęczę tym szczupłym i z biustem. :D Mi do tego tylko (aż) biustu brakuje. Takie życie.
            • kuraiko Re: ogólnie to 27.04.09, 23:47
              hmmm ja też bym chciała być "szczupła z dużym biustem" ;) tzn jakieś
              5cm mniej w talii, 4cm więcej w biuście, udo węższe o jakieś 5cm w
              obwodzie i byłby git ;))) pomarzyć można, bo to niewykonalne xD
              chyba że zrobię odsysanie tłuszczu i implanty jednocześnie :DDDDD
            • scarlet_agta Re: ogólnie to 29.04.09, 22:43
              mala_biedronka napisała:

              > Wolisz być małobiuściastą i małodupiastą?

              Ale co złego jest w byciu małobiuściastą i małopupiastą? Kobiety różnią się wielkością biustów, pup, wysokością, długością nóg, kolorem włosów, oczu i wieloma innymi cechami. I ta różnorodność jest super. I kobiety z małym biustem i małą pupą nie są gorsze od tych, które mają większe pupy i/lub biusty. Gdyby wszystkie kobiety wyglądały jednakowo świat byłby nudny. Zresztą, podobnie jest z facetami ;)

              Oczywiście, jeśli kobieta jest bardzo szczupła, ponieważ się chorobliwie odchudza to wówczas jest to problem, ale jeśli jest szczupła, bo ma taką naturę to chyba najlepszym wyjściem jest zaakceptowanie tego i polubienie siebie.

              W ogóle to przeczytaj małobiuściasty dekalog, nawet kilka razy.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=75159548
              I bądź dumna ze swojego biustu i swojej pupy również. :)
          • kiokodyl Re: ogólnie to 27.04.09, 19:54
            ja sie zastanawiałam jaki typ sylwetki ja mam. no i też mi grucha
            wychodzi niby. Szczupła jestem mocno ale biodra to ja mam. Aktualnie
            moje wymiary to 83-58-88. I tak się zastanawiam jaki ja mam ten typ
            figury. Bo tyłka wielkiego nie mam. Jakiś taki średni chyba.
            • mala_biedronka Re: ogólnie to 27.04.09, 19:57
              Ja mam w tyłku 87-88... I jak dla mnie to jest stanowczo za mało:(
              Marzy mi się te 90-92
            • kuraiko Re: ogólnie to 27.04.09, 23:45
              moim zdaniem to taka drobniejsza klepsydra ;) bo za mała różnica
              między biodrami a biustem, żeby pupa miała być dominująca (moim
              zdaniem oczywiście).
              ja też swojego typu nie mogę określić...
              • mala_biedronka Re: ogólnie to 28.04.09, 09:11
                Ja kiedyś miałam taki link, żeby się wymierzyć i sprawdzić swój typ figury. Ale nie było ich tam za dużo i musiałam się podciągnąć pod jakiś, który na moje oko każdemu by pasował. :D
                Chociaż w sumie mam mały biust, nie za duży tyłek, prawie brak wcięcia w tali... To może jakiś prostokąt albo jakbłko?:D hahaha
                • m.mada kolumna 29.04.09, 21:07
                  albo walec, tak to się nazywa też taki typ sylwetki mam.
            • myszanka_88 Re: ogólnie to 29.04.09, 20:10
              mnie się wydaje , że jesteś kolumną :) (według nazewnictwa Trinny i Susannah)
              • mala_biedronka Re: ogólnie to 29.04.09, 20:44
                Hahah to mnie nie pocieszyłaś. :D Aczkolwiek jak dla mnie nazwa wiele nie zmienia. ^^
              • kiokodyl Re: ogólnie to 29.04.09, 20:48
                Ja wogóle uważam te typy sylwetek jako kompletny bezsens bo to do
                nikogo nie pasuje. Te kalasyfikacje są tak trafione jak rozmiary
                stanków polskich producentów.
                No niby w części ta kolumna do mnie pasuje ale ja nie jestem
                kołkiem:-) Do gruszki nie mam wielkiego tyłka, do klepsydry
                wielkiego tyłka i biustu. Już sie nie zastanawiam nad tym bo to nie
                ma sensu.
                • mala_biedronka Re: ogólnie to 29.04.09, 21:15
                  Same dobrze wiemy co chcemy podkreślić ubiorem, a co ukryć. Sądzę, że nazwy tu mają najmniejsze znaczenie.
                  • kiokodyl Re: ogólnie to 29.04.09, 21:42
                    tu nie chodzi o nazwy. Po prostu jest kilka typów sylwetek ale nie
                    wzystkie sie mieścimy w tą klasyfikację. Podesłałam linka koleżance
                    o pełnych kaształtach i tez się głowi jakim "typem" jest. codziennie
                    widzę na ulicy klepsydry gruszki i jabłka itp ale u niektórych osób
                    tego nie da sie tak do końca określic. Może powinny być jeszcze typy
                    mieszane?
                  • kiokodyl robi się OT 29.04.09, 21:46
                    vitalia.pl//forum11,69272,69272,0_12_typow_kobiecej_sylwetki.html&cookie=1
                    ja się w żadnym typie ne widzę.
                    Wzrost mam raczej średni i wcięcie w taliii spore, więc kolumna
                    odpada.
                    • mala_biedronka Re: robi się OT 29.04.09, 22:00
                      Kolumna mi jednak odpada, bo jestem niska itp.
                      Hhahaah zauważyłyście
                      sredni biust B
                      duży biust C-D

                      a ja mam FF! :)
                      • kiokodyl Re: robi się OT 29.04.09, 22:03
                        to już postanowiłam przemilczeć. Czyli moje D jest duże w takim
                        razie a nawet przeogromne:-)
                        Ale strona Po polsku przynajmniej. No i polski system miar biustów:)
                        • kiokodyl Re: robi się OT 29.04.09, 22:05
                          www.trinnyandsusannah.com/misc/body-shape-survey
                          to jest to samo tyle że w wersji brytyjskiej. A te obrazki to w
                          niczym mi nie pomagają...
                          • mala_biedronka Re: robi się OT 29.04.09, 22:11
                            Ja przelecialam wszystkie i do żadnego jakoś specjalnie nia pasuję. No cóż.

                            A ja jestem uczulona jak ktoś mówi np. ale ma duże piersi na pewno E!
                            Dziś znowu tłumaczyłam koleżance, że jest róźnica między 60E a 90E, ale do niektórych nie dociera... Mam wrażenie, że niektóre kobiety są niereformowalne.

                            A jak już widzę, jak dziewczyny przebierają się na wf i razem z bluzką zdejmują stanik, to mi się robi gorąco.
                            • kiokodyl Re: robi się OT 29.04.09, 22:17
                              mało kto ma dobrze dobrany stanik. Ostatnio rozmawiałm z koleżanka i
                              żaliła się że musi kupować staniki w Uk bo Polsce na nia nie szyją.
                              I nosi chyba 70E a powinna coś z obwodem 60. A nie wiedziała że coś
                              takiego istnieje nawet... Ale ma dobry tok rozumowania wąski obwód i
                              duża miska. a druga koleżanka mówi że też chciałaby mieć taki duży
                              biust czyli C:-)

                              Myszka mi się zacina. Co ja mam z nią zrobi? do kosza?

                              Jeszcze ponarzekam na sklepy. skandaliczny brak asortymentu mimo
                              moich próśb i gróźb.
                              • mala_biedronka Re: robi się OT 29.04.09, 22:29
                                Ale jak można mieć, aż tak zły stanik, żeby biust dołem wypadał?:O:O:O
                                Ogólnie jak obserwuję to może 1 miała w miarę dobry? Ale jej ścisły obwód wynikał chyba z nowości stanika, na oko 70tka, pewno Beeee.

                                No, ale niektórym nie da się nawet przegadać, próbuję koleżankę wyciągnąć na profesjonalny bra-fitting i co? Zainteresowanie zerowe... No przecież się prosić nie będę.

                                Co do sklepów u siebie mam 2, mało jak na takie miasto, ale już lepsze te 2 niż w ogóle. :)
                                Ale mogłoby się w końcu coś ruszyć :/ Bo nawet nie mam odwagi iść do sklepu poprosić o swój rozmiar, żeby pani pomyślała, że mam takie kompleksy, że mi się roi. Bo już się z taką reakcją spotkałam.
                      • kiokodyl Re: robi się OT 29.04.09, 22:12
                        mam taką samą szerokość bioder co ramion, długie nogi-> kolumna
                        wcięcie w tali i stosunkowo szerokie biodra, mały biust-> gruszka
                        szczupłe łydki-> klepsydra.
                        Jestem mutacją kolumny gruszki i klepsydry?
                        • scarlet_agta Re: robi się OT 29.04.09, 22:50
                          > Jestem mutacją kolumny gruszki i klepsydry?

                          Całkiem prawdopodobne. Maith opisywała modelkę która posiada cechy kolumny,
                          gruszki i jabłka:
                          bra-fitting.eu/pogodzic-pozorne-sprzecznosci/
                    • kuraiko Re: robi się OT 30.04.09, 00:13
                      gruszka? - ale nie mam płaskiego brzucha i bardzo szerokich bioder
                      (tzn. jakbym była szczupła, to na kościach biodrowych miałabym
                      pewnie z 80-85cm ;) ), no i jednak nie tak mały biust

                      kręgiel? - nadal nie pasuje, bo nie mam płaskiego brzucha ;/

                      wiolonczela - odpada bo mam masywne łydki

                      waza - nie mam szczupłych, smukłych nóg

                      klepsydra - za małe wcięcie w talii, za mały (?) biust

                      myślę, że jestem czymś pomiędzy wazą a kręglem i gruszką...
    • asiabudyn11 marudzenie moje 30.04.09, 16:39
      Uwaga! Mnie nie trzeba pocieszać, gdy marudzę. Wystarcza mi samo wygadanie
      (wypisanie?) się.
      A zatem:
      -jechałam autobusem, mijała nas idąca pieszo pani: biust trząsł się
      jej...bardzo. Pomyślałam, trzeba by ją "nawrócić". Gdy wysiadłam z autobusu
      obejrzałam swoje odbicie w witrynie sklepu: przy moim 65E(chyba, na razie żaden
      z zamawianych staników na mnie nie pasował) biust trząsł mi się nie mniej niż
      tamtej pani. Trudno się dziwić. Na razie szukam sobie dobrego stanika i
      tymczasowo chodzę nadal zwężonym 80C, więc miska zakrywa mi mniej niż pól
      piersi. Porażka.
      -Przyszło lato. Przyjrzałam się biustom m.in w parku i jaki wniosek: ja mam
      strasznie mały biust (oczywiście, w moim subiektywnym odczuciu).<wyciera łzę>
      A zawsze myślałam, że mam duży biust...
      • malagracja Re: marudzenie moje 30.04.09, 16:52
        Przynajmniej mozesz chodzic bez stanika :-)
        Wbiegac w bialym t-shircie pod fontanne
        I tak w sobie facetow rozkochasz
        Kobieta z duzym biustem by tego nie zrobila
        Ty jak najbardziej
        MOZESZ :-)
        • kuraiko Re: marudzenie moje 30.04.09, 17:30
          dziewczyno, ja nie rozumiem że jak ktoś narzeka, że ma mały biust to
          od razu zakładasz, że może sobie chodzić bez stanika, że jej taki z
          fiszbinami niepotrzebny :/ ja też mam ostatnio kompleks małego
          biustu, a bez stanika wyglądałabym nieciekawie, mogę nawet zrobić
          foty, normalnie "sam seks" :/

          ja bym tam nie powiedziała, że obiektywnie 65E to jest mały biust,
          raczej średni, a to czy właścicielka może sobie bezkarnie chodzić
          bez stanika to już zależy też od kondycji piersi itp. nie każdy
          mniejszy biust jest jędrny i streczący
          • kuraiko Re: marudzenie moje 30.04.09, 17:39
            no i zrobiłam tylko zdjęcie w staniku, bo się akumulatorki
            wyczerpały i się będą pewnie do jutra ładować :( ale nawet po
            włożeniu tej samej bluzki bez stanika od razu widziałam różnicę :/
            • mala_biedronka Re: marudzenie moje 30.04.09, 18:12
              Mi kiedyś się wydawało, że mam taki nawet biust.
              Od kiedy nie poszłam na studia, a w mojej grupie większość dziewczyn ma naprawdę co pokazać. Glupia kobieca zazdrość, bo w sumie o co?
              No i ja np., bez stanika bym nie wyszła, ewentualnie na wakacjach. Mój biust jest młody, nie obwisły ani nic, ale czułabym się dziwnie.... Chociaż może keidyś spróbuje;P
              • kuraiko Re: marudzenie moje 30.04.09, 19:06
                mnie się kiedyś zdarzało chodzić bez stanika jak nie miałam
                odpowiedniego stanika pod bluzkę, ale teraz już nie ;) wtedy miałam
                trochę większy biust... głupi paradoks, że jak mam mniejszy to nie
                chcę chodzić bez. cóż różnica widoczna gołym okiem - w staniku i
                bez ;/ nawet w staniku nie wiele widać, tak jakbym nosiła jakieś
                powiedzmy 70C. nie ma to jak "super" powiększające miękkie staniki.
                miałam zrobić serię fotek w stanikach miękkich i padded, ale nie
                mogę znaleźć odpowiedniej bluzki, a i teraz prawie wszystkie są za
                duże, więc bez sensu :/
                • mala_biedronka Re: marudzenie moje 30.04.09, 19:11
                  Mnie miękkie staniki lepiej powiększają niż push upy:D
                  Niestety też bez stanika mój biust jest mniejszy niż w... :/
                  • kuraiko Re: marudzenie moje 30.04.09, 20:52
                    ja mam nadzieję, że kiedyś będę miała effuniaka i w nim większy
                    optycznie biust ;) moim zdaniem obecnie problem tkwi w kroju tych,
                    które posiadam (spychają biust po pachy), a padded to wiadomo -
                    warstwa gąbki sprawia że w obwodzie jest ok 2cm więcej
          • malagracja Re: marudzenie moje 30.04.09, 21:30
            Tylko, ze ja autorke postu widzialam. I jej biust tez.
            To nie bylo do Ciebei wiec sie nie wtracaj. :-)
            • kuraiko Re: marudzenie moje 30.04.09, 21:40
              "To nie bylo do Ciebei wiec sie nie wtracaj. :-) "

              bardzo kulturalnie, nie powiem :/
              a mnie na oczy nie widziałaś, a zaproponowałaś mi bezfiszbinowe
              trójkąciki... nie przeczę, że intencje były dobre, ale można trafić
              kulą w płot. skąd można wiedzieć kto kogo widział na żywo, a kogo
              nie, lepiej zapobiegać nadgorliwości.
              • malagracja Re: marudzenie moje 30.04.09, 21:46
                Twoje wtracenie bylo nie na miejscu i wg moglo tylko bardziej zdolowac autorke
                posta. A nie o to chodzi :-)

                Kuraiko. Zaproponowalam Ci je, bo tak bym pewnie sama zrobila. Nie chcialam Ci
                zaproponowac źle. Uwierz mi :-)
                • kuraiko Re: marudzenie moje 30.04.09, 21:48
                  e tam od razu zdołować, każdy wie jaki ma biust i czy wyjdzie bez
                  stanika na ulicę czy też nie, jeśli nie wchodzą w grę takie względy
                  jak np wstyd przed pokazywaniem sutków ;)

                  no ja wiem, że nie miałaś nic złego na myśli z tymi trójkątami, ale
                  szczerze powiedziawszy poczułam się wtedy bardzo płasko, chociaż to
                  irracjonalne.
                  • malagracja Re: marudzenie moje 30.04.09, 21:57
                    Kurcze, moze to glupi pomysl ale probowalas Mimi Holiiday? Maja male obwody i
                    miseczki - a niektore sa przepiekne.
                    • kuraiko Re: marudzenie moje 30.04.09, 21:59
                      poczekam aż Effuniak otworzy sklep ;) teraz to nawet nie mam za co
                      nowego stanika kupić, chyba że za maks. 10zł w lumpeksie ;) tak więc
                      mogę sobie czekać, co mi zależy xD
                      • malagracja Kuariko 30.04.09, 22:05
                        Ile masz w szafie za duzych stanikow? Pozbadz sie ich na allegro. Kup sobie w
                        odpowiednim rozmiarze. Nie da sie tak?
                        • kuraiko Re: Kuariko 30.04.09, 23:23
                          właściwie to tylko 3... jeszcze w miarę Flamenco by się nadawało do
                          chodzenia. na razie nie będę ryzykować, bo może utyję i mi te 2cm
                          wróci ;)
                          • malagracja Re: Kuariko 01.05.09, 11:49
                            Ja bym je zaprzeproszeniem wypieprzyła i kupila jakiś na Twoje aktualne wymiary :-)
                            • kuraiko Re: Kuariko 02.05.09, 00:35
                              taaa, tyle że ja rok temu zaczynałam od zdiagnozowanego 32E, potem
                              się z tego szybko zrobiło 30FF, następnie 30F, potem znowu 30FF,
                              teraz 30F xD jaką mam gwarancję, że znowu 30FF nie wróci xD
                              zwłaszcza że obwody nie są rozciągnięte...
      • asiabudyn11 Re: marudzenie moje 30.04.09, 23:52
        Pozdrawiam: malagrację i kurakiro (jak w radio :-)).
        Ja nie byłam mocno zdenerwowana ani zmartwiona.
        Tak tylko podzieliłam się spostrzeżeniami.

        A bez stanika: nie, nie. I tak chodząc w aktualnym czuję się jakbym była do
        połowy bez :-)
        Ale już może we wt wreszcie listonosz do roboty się zabierze.
        Najważniejsze, że jestem zmotywowana do poszukiwań stanika.
        • asiabudyn11 prostuję: kuraiko 30.04.09, 23:54
          jasne, że kuraiko.
          Sorry.
          Nie wiem jak mogłam taką literówkę "popełnić".
          • kuraiko Re: prostuję: kuraiko 30.04.09, 23:59
            e tam, ja się przyzwyczaiłam ;) na jednym forum niektórzy
            notorycznie pisali "kuriako" i mi to nie przeszkadzało ;)
            • malagracja Re: prostuję: kuraiko 01.05.09, 11:46
              To ja przekrecilam pierwsza - przepraszam :-)
    • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 01.05.09, 20:33
      Zaraz się popłaczę:(
      Moja Pollyanna w ogóle nie leży, a kurde dobierały mi ją2 bra-fitterrki... Z moim cyckami chyba jest coś nie tak.
      Jak podciagnę maksymalnie to robi buły, a przy ramiączkach się marszczy. Nie mówię już o spłaszczaniu, moich piersi wtedy nei widać. :(
      Jak mam ramiączka podciągnięte tak, żeby się dało normalnie w tym funkcjonować to się baaardzo marszczy przy ramiączkach.

      A jak zobaczyłam swoje buły (od pach do ramiączek), to naparwdę o mało się nie popłakałam. Najgorsze tego się nie da do miski zgarnąć. Nagimnastykowałam się z 10 minut, wykorzystałam wszystki znane mi techniki, patrzę? A tam się wylewa. Jak ja mam z czymś takim do ludzi wyjść. :(
      Jak się zaraz wkurzę to ubiorę stare 75B....
      • malagracja mala_biedronka 01.05.09, 21:02
        Nie, Twoje piersi są OK :-) A to, ze przy ramiaczkach sie marszy zwal na Freje -
        bo ten typ tak ma :-) Uwazam, ze to nie jest kroj dla Ciebie i miska jest na
        bank za mała. Gdzie sa takie bra-fitterki? O żesz jedne! Biust jest uparty i na
        poczatku trzeba troszeczke za duzej miseczki zeby chcial tam siedziec. Przytulam
        Cie mocno i wierze, ze nastepny zakup będzie o wiele lepszy.
        • mala_biedronka Re: mala_biedronka 01.05.09, 21:52
          Nie chcę na nikogo zwalać, bo były to Lobbystki, na spotkaniu bra-fitterskim i w ich zdolności raczej nie wątpię. Wydaje mi się, że przyczyną jest raczej migracja? Ale po tak krótkim czasie, w sumie nie odnotowałam w tym okresie jakichś specjalnych zmian cm, aczkolwiek może biust się po prostu jakoś wypełnił.
          No cóż, nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Mam nadzieję, że następnym razem już się uda.
          Dziękuję za wsparcie!
          • agafka88 Re: mala_biedronka 02.05.09, 12:20
            mala_biedronka napisała:

            > Nie chcę na nikogo zwalać, bo były to Lobbystki, na spotkaniu bra-fitterskim i
            > w ich zdolności raczej nie wątpię. Wydaje mi się, że przyczyną jest raczej migr
            > acja? Ale po tak krótkim czasie, w sumie nie odnotowałam w tym okresie jakichś
            > specjalnych zmian cm, aczkolwiek może biust się po prostu jakoś wypełnił.

            Mala_biedronko, ja myślę, że ten stanik jest już zwyczajnie zbyt mały i trzeba
            przesiąść się na większy. Ile tygodni temu miałaś ten stanik dobierany? Wiesz,
            czasami migracja wcale nie objawia się w dodaniu cm, ale poprawie jakości.
            Wysyłałaś zdjęcia do galerii?
            • agafka88 Re: mala_biedronka 02.05.09, 12:23
              agafka88 napisała:

              > Mala_biedronko, ja myślę, że ten stanik jest już zwyczajnie zbyt mały i trzeba
              > przesiąść się na większy. Ile tygodni temu miałaś ten stanik dobierany? Wiesz,
              > czasami migracja wcale nie objawia się w dodaniu cm, ale poprawie jakości.
              > Wysyłałaś zdjęcia do galerii?

              Dodam jeszcze, że ja sama po ostanikowaniu zmieniałam rozmiar co 2 tygodnie,
              mimo że mój biust był w dobrym stanie i spektakularnych efektów się nie
              spodziewałam. A ciągle miałam tyle samo cm "w". Tak więc głowa do góry, ja
              myślę, że wymiana stanika na większy może pomóc. Czy na początku ten stanik się
              dobrze układał?
    • szarychomik Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 11:01
      A ja chcę nowy stanik. Ale nie mogę kupić, bo mam szlaban na kolejne niedobrane
      staniki, dopóki nie opchnę jakiegoś nietrafionego. Moja fantasie nigdzie nie
      chce pójść, ani na allegro, ani na szafie, na lobby się nie da i tak se leży. A
      ja też leżę i kwiczę, bo mam na oku freyę od znajomej, choć też nie wiem co ja w
      nią włożę, ale chociaż pierońsko ścisła. I kiszka. I jeszcze pracy nie mam. I
      majówka jest, a ja siedzę w domu. Buuuu. Musiałam se ulżyć.
      • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 11:51
        Proponuję założyć wątek odwykowy. :D mi by sięprzydał...
        Chyba się trzeba będzie na wakacje gdzieś zaczepić i dorobić na nowe piękne staniki. :)
        • szarychomik Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 12:20
          Powinien być wątek odwykowy! Choć mnie się sam odwyk włącza jak widzę kolejny
          źle dobrany stanik na mnie. Wtedy se myślę: I po co mi to wszystko? Czy ja ze
          stanikiem jestem szczęśliwsza? Nie jestem, bo zazwyczaj kijowo leży. Siedzę
          teraz w panache'u odkupionym od znajomej i jest mi nijak, bo on za duży wciąż na
          mnie. Na migrację czekam jak głupia, a nie ma mi co zmigrować. I z pracą na
          wakacje cięzko. Bo ja muszę już mieć jakąś normalną pracę. W cv mi tylko brakuje
          pomocnika blacharza. Ja bym była szczęśliwa, jakbym biznes stanikowy robiła,
          szyła, projektowała itd. i podczytywała lobby. Ale gdzie tu szyć, jak ja w
          Chinach znajomości nie mam, a uszyty w Polsce, to by chyba kosztował z 600 zł.
          • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 12:26
            Za duży?:) A podciągnełaś dobrze ramiączka? Wsyłałaś zdjecia do galerii? Może dziewczyny coś doradzą.

            Hm, a co powiesz o Effuniak? Już wkrótce ruszy sklep i staniki z tego co słyszałam mają być po 100-150zl. A w Chinach chyba nie szyje.
            • agafka88 Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 12:30
              mala_biedronka napisała:

              > Za duży?:) A podciągnełaś dobrze ramiączka? Wsyłałaś zdjecia do galerii? Może d
              > ziewczyny coś doradzą.
              >
              > Hm, a co powiesz o Effuniak? Już wkrótce ruszy sklep i staniki z tego co słysza
              > łam mają być po 100-150zl. A w Chinach chyba nie szyje.

              Z tego co wiem, to Milena, Comexim, Gorsenia, Ewa Bień i Dalia, które zaczęły szyć małe obwody+większe miseczki też w Chinach nie szyją, a ceny mają chyba od 70 czy do 100 kilkudziesięciu zł, więc się da ;)
          • agafka88 Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 12:28
            szarychomik napisała:

            Nie jestem, bo zazwyczaj kijowo leży.

            Jest jedna kwestia, na którą zwracamy uwagę kobietom na dopasowaniu - nie
            kupujcie stanika, jeżeli nie leży tak jak chcecie, lub jeżeli wam się nie
            podoba. No bo po co wydawać pieniądze na coś, co jest złe od początku?

            Siedzę
            > teraz w panache'u odkupionym od znajomej i jest mi nijak, bo on za duży wciąż n
            > a
            > mnie. Na migrację czekam jak głupia, a nie ma mi co zmigrować.

            Uwaga: pierwszy stanik może mieć >>trochę<< luzu, ale nie może być zbyt duży!
            Wtedy miseczki nie spełniają swojej funkcji. nie podtrzymują piersi i na
            migrację nie ma wtedy co liczyć. Może wyślij swoje zdjęcia do galerii i
            spróbujemy pomóc?

            Czy zakładasz prawidłowo stanik i wygarniasz dokładnie?
            • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 12:48
              Hm nie kupiłabym nigdy czegoś co od początku źle leży. :) Ale czasem na początku wydaje się, że ejst super, a po pewnym czasie tu się marszczy tu się bułkuje, pod pachą się wylewa i nie da się tego wmasować do miski.
              • agafka88 Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 13:06
                mala_biedronka napisała:

                > Hm nie kupiłabym nigdy czegoś co od początku źle leży. :)

                Czyli jak na początku było ok, to migracja musiała Cię dopaść :)


                > pod pachą się wylewa i nie da się tego wmasować do miski.

                Masz jeszcze wolne miejsce w miseczce? Bo jak jest na styk, to nie ma szans,
                żebyś wpasowała.
            • szarychomik Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 12:51
              Dziewczyny, głupie pytanie, a gdzie jest galeria? Jak wysłać? Ja bym z chęcią
              się poddała Waszej ocenie. Zakładam dobrze stanik. Tak mi się przynajmniej
              zdaje. Byłam w Krakowie w intimo4you i pani mnie podszkoliła trochę.
              Stwierdziła, ze najlepiej pasuje mi panache sienna, ale on mi jakoś nie spasował
              jako pierwszy miękki stanik. Zwł., ze on chyba "średniomiękki". Kupiłam uzywany
              panache tango, ale coś mi się marszczy ta miseczka. Mam wrażenie, żem jednak
              wąskofiszbinowa...
              • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 12:53
                Tu wszystko masz wytlumaczone forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=82215844
              • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 12:54
                Hm, a podciagnelas dobrze ramiaczka?
                picasaweb.google.com/bh.pusher/TangoII?authkey=dLIurDFLhps
                • szarychomik Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 13:06
                  Dziękuję, pewnie mnie dziewczyny nie dopuszczą do galerii, ale chociaż zdjęcia
                  mogę wysłać i Wy mi skomentujecie :)
                  mala_biedronka, mam dobrze podciągnięte ramiączka, nie moge bardziej, ale fakt,
                  marszczy mi się tak, jak tej dziewczynie na picassie :/
                  Ja muszę jednak foty zrobić.
                  Co do polskich firm stanikowych. W sumie nie wiem gdzie oni szyją. W Polsce?
                  Fajnie by było iść na staż do takiej firmy...Hmmm... Marzenia.
                  Na razie wlałyście mi iskierkę nadziei, że mogę wysłać zdjęcia do galerii i ktoś
                  mi pomoże coś dobrać.
                  • agafka88 Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 13:13
                    szarychomik napisała:

                    > Dziękuję, pewnie mnie dziewczyny nie dopuszczą do galerii, ale chociaż zdjęcia
                    > mogę wysłać i Wy mi skomentujecie :)

                    Do galerii trzeba mieć odpowiedni staż i aktywność na forum, ale za to pomoc jest udzielana każdej chętnej :)
                    A w ogóle z jakiego jesteś miasta? Nie masz szans na żaden sklep stacjonarny w okolicy?
                    maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&msa=0&msid=117696992044816211829.00045c1efb1b90e69aa60&ll=52.321911,18.325195&spn=10.593054,28.300781&z=5
                    • szarychomik Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 13:23
                      Wiem, wiem, że trzeba mieć staż na forum. Ale nie mogę mieć stażu, bo nie mam
                      tylu staników do oceniania i wypowiadania itd. Na narzekalni mogę mieć super staż :)
                      Jestem z Krakowa. Byłam w intimo4you. Pani mi dobrała, ale średnio mi się
                      podobał. Panache sienna. To znaczy był super, ale obawiam się, że w ogóle bym go
                      nie nosiła, bo nie miałabym pod co. Byłby tylko na randki rozbierane. A kijowo
                      mieć takie, jak się mieszka ze swoim TŻ. Widziałam, ze dziewczyny robią zlot w
                      Krakowie. Ale lista już dawno zamknięta :(
                      • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 02.05.09, 14:08
                        Wyslalam swoje foty do galerii.. Może dziewczyny coś doradzą.
    • indigo-rose nie cierpię bab z bieliźniaków 02.05.09, 21:45
      W niedzielę idę na komunię. Kupiłam w piątek sukienkę i dotarło do mnie, że
      przecież nie mogę założyć pod nią pollyanny z jej szelkami. Czasu na netowe
      zakupy za mało, więc wybrałam się na miasto w poszukiwaniu czegoś z odpinanymi
      ramiączkami.
      W jedynym uświadomionym sklepie okazało się, że na Freyę nie mogę w tym wypadku
      liczyć. W kilku kolejnych sklepach mierzyłam różne niepasujące rzeczy, w końcu
      wylądowałam w przymierzalni z czymś 70C, co o dziwo było dość ścisłe, ale za to
      oczywiście za małe (chociaż wyjęłam gąbki - babsko uznało mnie za świra: "młode
      POWINNY nosić pushupy"), więc z iskierką nadziei poprosiłam o 70D. Usłyszałam w
      odpowiedzi: "Deeeeee? Ale pani nie ma takiego wielkiego biustu na deeeeeee!"
      Próbowałam ją przekonać, że ce jest za małe. Ale nie, ona nie da mi tego stanika
      i już. Rzuciłam w nią stertą staników i wyszłam. Bez łaski, babo.
      • mala_biedronka Re: nie cierpię bab z bieliźniaków 02.05.09, 22:12
        Jak można odmówić klientowi podania towaru? Jak?
        Czasem mi się wydaje, że czasy komunzmu jeszcze nie minęły. Najlepszym przykładem są bieliźniaki.
        Młode powinny nosić pushupy? Ale po co? Bo niby chłopcom się podobają tylko taaaaaaakie piersi? A figa z makiem, wielu z nich lubi małe/średnie.
        Poza tym jak ma się czuć dziewczyna z kg gąbki pod bluzką, takie oszukiwanie siebie trochę. Już nie wspomnę o tym, że nasze piersi nie lubią push upów. :)
        • indigo-rose Re: nie cierpię bab z bieliźniaków 02.05.09, 22:20
          Nie tylko bieliźniaki.
          Pytam kobietę sprzedającą buty - na wystawie wszystko czarne - czy ma brązowe. A
          ona na mnie z paszczą: "NIE, nie mam brązowych, bo jak są brązowe to albo za
          jasne, albo za ciemne, albo za ryże, albo jeszcze coś" To trzeba sprowadzić i
          jasne, i ciemne, do widzenia. Fakt, nie byłam miła, ale ostatnio nie mam
          cierpliwości do takich bab. Szczegół, że jak ma tylko czarne, to też nikt
          szukający brązowych ich nie kupi...
        • catkate Re: nie cierpię bab z bieliźniaków 10.05.09, 11:47
          Ja wybrałam się kiedyś do sklepu z stanikami w zawrotnych jak dla mnie cenach.
          Było to na samym początku poszukiwania przezemnie rozmiaru idealnego. Nosiłam
          wtedy 75D, ale chciałam koniecznie wypróbować E. Przemiła pani zaoferowała pomoc
          w dobraniu rozmiaru. Przyniosła mi jeden 75E, oceniła , że miseczki trochę
          odstają(nie wspomniała ani słowa o wygarnianiu) po czym przynosiła mi jedynie
          staniki w rozmiarze...75C i nie chciał podać nic innego. We wszystkich robiły mi
          się piękne buły pod pachami, ale według tej pani leżały świetnie. Cóż
          pomyślałam, że stanik który mi robi buły mogę mieć za 12 zł, a nie za 160, więc
          wyszłam stamtąd bez zakupów i moja noga więcej tam nie postanie.Wspomnę jeszcze,
          że "bra-fitterki" z tego sklepu mojej koleżance z pracy, która jest odemnie
          tylko trochę tęższa, za to ma nieporównywalnie większy biust dobrały rozmiar 80D
    • kasia_grubasia Re: Narzekalnia 2 03.05.09, 19:40
      Nic, kompletnie NIC mi nie zmigrowało znikąd donikąd przez 4 miesiące noszenia
      dobrego rozmiaru. Ba, nawet się nie przepięłam z ostatniej haftki na
      ciaśniejszą. A na dodatek biust mi się przestał powiększać przed okresem. I tym
      sposobem już do końca życia będę nosić 65DD, ot co. Kupione na "przed okresem"
      65E patrzy na mnie złośliwie :(
      • mala_biedronka Re: Narzekalnia 2 03.05.09, 19:57
        Mi pod biustem uciekło 5cm, a po ostatnich pomiarach to chyba nawet 6... I mój wybór staników znacznie się zawęził. Raczej się ciesz, że masz pod biustem więcej, bo 55tek nie produkują. :(
    • golew obwody w Samancie 04.05.09, 19:17
      Wstąpiłam dziś do salonu Samanty w moim mieście, raczej bez wielkich nadziei, głównie z ciekawości. Na wstępie plusik, bo pani nie zrobiła wielkich oczu na hasło "obwód 65", wręcz powiedziała, że na razie nie ma, ale coraz więcej osób pyta i ponoć producent ma szyć. Postanowiłam więc spróbować jakąś 70-tkę, żeby chociaż zobaczyć jak obwody. Co ciekawe 70E i 70F nie stanowiło problemu ;) wręcz ponoć mają nawet do miseczek I ;)
      Niestety z obwodami tragedia. Przy moich 76 (wg Mahedy 74 czego mi się nie udało powtórzyć :D) ta ich siedemdziesiątka pasowałaby mi może w biuście ale nie pod :/ Wychodzi że patrząc na ich rozciągliwość musiałabym próbować 60-tki a nie 65-tki które mam w Panachach. Bo na najluźniejszej haftce mogłam na ładnych kilka centymetrów odsunąć stanik od ciała, na najciaśniejszej też był jeszcze luz. A wielka szkoda bo staniki naprawdę całkiem ładne, z fajnej siateczki, nie takie drogie jeszcze.
      Aha - jeszcze ponarzekam na krój - niemal wszystkie z poziomym szwem, który u mnie raczej kacze dzioby robi niż ładny kształt :/
      Jedyny mały plusik - pani wybrane staniki wsadziła do koszyczka wysadzanego czerwonym materiałm i dopiero takie dostałam do przymierzalni :) fajny akcent. Chociaż tak naprawdę lepsza byłaby półeczka jakaś w środku przymierzalni już, by móc je położyć i by się nie mieszały przy 4-5 sztukach.
      • m.mada Re: obwody w Samancie 04.05.09, 22:34
        oni już szyją 65, ale tylko jeden model. Nie jest jakoś szczególnie rozciągliwy.
        Na moje pod 69 65-tka całkiem do przyjęcia była, tylko, że kształt biustu dawało
        taki, że ataku śmiechu w przymierzalni dostałam.
        • golew Re: obwody w Samancie 05.05.09, 10:16
          Też kacze dzioby?
          • m.mada Re: obwody w Samancie 05.05.09, 12:13
            raczej w stronę podstawek pod piwo, a zrobić coś takiego z mojego niedużego
            biustu to pewne osiągnięcie ;)
            • klapoucha1 :( 06.05.09, 19:47
              a ja wczoraj w pechfieldzie kupiłam sobie pierwszy stanik-dobry? mam
              66/84. Przymierzałam 60 e i dd różne,ale najlepiej leżała na mnie
              freya greta 60dd, e było za duże- tak się cieszyłam, chociaż z
              majtkami(a co) wydałam 372 pln i będe jeść suchary do końca miesiąca.
              I co? Dziś zakładałam stanik dobre 10 minut,do 12.00 było super, a
              potem, jak zaczęło mnie cisnąć-mam koszmarne ślady od fiszbin,miska
              wydaje mi się akurat,bez luzu-stanik widać,że noszony,więc juz go nie
              wymienię ;( przez całe popołudnie czułam,jak mi żebra ściska i z ulga
              go zdjęłam - czyli wszystko po staremu. a mój biust wygląda w nim
              bardzo skromnie, na plecach robią się wałki, a korpus mam jak u małej
              dziewczynki! 2 przemiłe kobiety mi dobierały staniki, a teraz jestem
              w kropce.zastanawiam się czy to ma sens z tymi ścisłymi obwodami w
              ogóle. Chyba spróbuję jutro jeszcze ponosić,może się rozciągnie - a
              stanik jest przepiękny.Nie mam pieniędzy, chłop patrzy sie na mnie
              jak na idiotkę z tymi śladami na ciele, a jak przedwczoraj mierzyłam
              kostary i mileny, to wyglądałam ochydnie tak spłaszczały-a chciałam
              sobie kupić tani polski stanik. załamka kompletna, nie wiem co robić
              - a pieniędzy brak.
              • mala_biedronka Re: :( 06.05.09, 20:23
                Hm nie martw się, bo ta 60tka wkrótce ci się rozciągnie, poza tym przyzwyczaisz się i nic cie już nie będzie gnieść. Póki co wybierz się do sklepu i kup sobie przedłużkę. A te wałki powinnaś wmasować do miski.
                Nie martw się sama mam wałeczki na plecach, a po zdjęciu stanika odbiite ślady mimo, że staniki są na mnie za luźnie (60tki), ze względu na moje skormne 64 cm...
              • asiabudyn11 Nie martw się. 06.05.09, 21:26
                Po ostatniej dostawie, tak się ucieszyłam, że mam w wyczekiwaną przesyłkę, że
                przed jej rozpakowaniem powiadomiłam o mym szczęściu mego Najmilszego. Po
                przymierzeniu musiałam prostować, że nie ma sensu by mnie w tym oglądał (bo
                miałam w nim korpus taki jak to opisałaś: jak dziewczynka):-))

                I to nie było narzekanie z mojej strony, ale spojrzenie z przymrużeniem oka na
                problem. A co tam.

                Aha, no i zazdroszczę Ci że wydałaś na siebie te 300 stówy. Zawsze to fajnie
                poczuć, że się tyle w siebie zainwestowało. Chociaż rozumiem, że może tym
                bardziej dołować: dużo kasy poszło, a stanik nie jest idealny.
                Inny plus: masz komplet-ja o nich na razie tylko marzę, ale już niedługo...
              • asiabudyn11 nick 06.05.09, 21:35
                Poza tym klapoucha :ten Twój nick już taki nostalgiczny jest.
                Uszy do góry.
                Pozdrawiam z tej strony monitora.

                P.S. Ja zaczęłam zmianę bieliźnianej garderoby od zmniejszenia obwodów
                dotychczasowych staników tylko po to by przyzwyczaić się do uczucia ścisłości:
                może u Ciebie takie poczucie wynika z tego, że to być może Twoje pierwsze
                empiryczne zetknięcie się ze ścisłymi obwodami? Tak jest?

                A co do śladów: też je mam.
                Ale muszę zauważyć, że ciało się do nich przyzwyczaja. Na początku miałam nawet
                siniaki w miejscach podszycia obwodu (wykonanego z resztą bardzo niezręcznie).
                Teraz "czerwone pręgi".

                A co do reakcji faceta na czerwone ślady: możesz powiedzieć mu, że one wymagają
                intensywnego masażu. A nóż pomoże.
                • klapoucha1 Re: nick 07.05.09, 20:19
                  no to mój zupełnie pierwszy stanik!i tak się porwałam,że w końcu
                  wyrzucę te 10(!) letnie staniki ze stadionu,że aż majtki
                  dokupiłam,ale mimo,że to xski to i tak są luźnawe,a ja wcale nie mam
                  małego tyłka-dół mam solidny,ja nie wiem jakie pupska mają te
                  brytyjki ;p góra ciśnie,dół jakiś taki na talię migacie zachodzą. Tak
                  drogi zakup nie był rozsądry,ale już musiała po pół roku czytania cos
                  zrobić.w ogóle to uważam,że to chyba bez sensu tak zaniżać
                  obwody,przecież te staniki szybciej się niszczą.a może ja się źle
                  mierzę-i wcale nie mam 66 pod?ale mierzyłam sie z 10 razy :( dziś już
                  tylko fiszbiny mnie cisły,ale chyba 65 będę kupować i tańsze.po co
                  się tak ściskać?widzisz Asiu-ja mam siedem par gaci stringów-ze
                  snoopim z hm,jakem 28letnia baba,to może najwyższy czas cos innego
                  założyć,stąd ten zakup,co mnie zabił finansowo.nie martw się-jeszcze
                  kupisz sobie mnóstwo kompletów-to mój pierwszy. a uszy mam
                  klapnięte,już taka ze mnie zrzęda 8) pozdrawiam,ale nie ściskam,bo to
                  już nasze cyckonosze robią,buzia
Pełna wersja