Straciłam entuzjazm... :(

02.07.09, 11:49
Po 3 miesiącach pobytu na lobby i poszukiwaniach idealnego stanika -
bezskutecznie dodam - straciłam entuzjazm... :(
czy to chwilowe, czy to już na stałe - nie wiem.
dobrego stanika jak nie miałam tak nie mam.
wymierzyć się i porzymierzać nie mam jak.
zakupy netowe stają się bezsensowne - zbyt ciężko utrafić.
z grupy leniwców do tego jestem i zakupiony kosmetyk do pielęgnacji jedynie
zdobi łazienkę.
a ostatnio już całkiem mi się pogorszyło - letnie bluzki leżą fatalnie bez
"starego dobrego" puszapa - więc...
szczupła jestem bardzo - więc chyba na migrację nie mam co liczyć.
a ostatnio zmierzyłam stanik od stroju sprzed ciąży - to już załamka totalna -
w połowie jest pusty :((

czy tylko ja mam problem z tym entuzjazmem, czy jest nas więcej ?
    • topola1973 Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 12:02
      Ja mam podobnie. Po poszukiwaniach biustonosza i stroju kapielowego
      nastrój mam fatalny. Do tego, że mam mały biust zdarzyłam się
      przyzwyczaić, ale "A" sprzed ciąży i "A" po dzieciach naprawdę
      wygląda inaczej. Kiedyś to były malutkie, krągłe i jędrne piersi a
      teraz jajka sadzone. Więc raczej entuzjazmem cię nie zarażę.
      • agajan3 Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 12:16
        topola - porównanie co prawda dobijające, ale jakże trafne... ehhh.
    • kasia_j Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 12:17
      Oj dziewczyny! Ja po dwóch karmieniach też miałam jajka sadzone, a
      teraz w prawdzie nie doświadczyłam migracji i nie liczę na nią, bo
      jestem chuda, ale kształt biustu się zdecydowanie poprawił. Tak,
      więc nie jęczcie tylko dalej szukajcie. Co to jest 3 miesiące! To
      nic! Napisz, co już próbowałaś to może coś wymyślę. Z Twoimi
      wymiarami jest mnóstwo możliwości. Teraz gdy łatwiej kupić
      Effuniaka, to może zapolujesz?
      • agajan3 Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 12:32
        na effuniaka poluję ale nie zdążam.
        też byłam przekonana że mi się kształt poprawił dopóki nie zmierzyłam tego
        stroju... nic tylko wyć.
        najfajniejszy biust - w dotyku - miałam w mięciutkim lejaby gipsy.
        nie wiem nawet jakich fiszbin potrzebuję.
        jak mierzę 65D to przymałe jak 65DD to za duże, 70 podjeżdżają na plecach.
        • kasia_j Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 12:59
          Ale co mierzyłaś? Mierzyłaś ten sam model tylko w dwóch rozmiarach?
          Czy mierzyłaś 65D taki, a 65DD inny? Musisz najpierw odkryć, jaki
          fason dobrze leży na Tobie. Na mnie half cup i plunge i tego się
          trzymam. Na mnie Freya i Panache nie leży. Teraz jestem wierna
          Effuniakowi i Discover Mademoiselle. Mam też dwa staniki z Elle
          Macpherson - Coranto new i Casablancę. Pamiętaj, że staniki są mało
          i wielko miseczkowe, a także takie "normalne". Czasami ten sam model
          tylko w innym kolorze może mieć różną wielkość miseczek.
          Stanikologia to nie nauka ścisła. Mogą być dwie dziewczyny z tymi
          samymi wymiarami i na jednej stanik będzie leżał świetnie a na
          drugiej ten sam stanik fatalnie. Dużo zależy od kształtu piersi czy
          budowy klatki piersiowej.
          • agajan3 Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 13:19
            ja to wszystko wiem... i przez to chyba własnie już nie mam siły szukać.
            jak mierzyłam 65D to nie mierzyłam 65DD bo zdaniem forumek lepiej by nie było.
            trochę to problem dla mnie zamrozić na nie wiadomo ile czasu większą sumę
            pieniędzy.
            poluję na te effuniaki, ale one chyba wszystkie mają identyczne fiszbiny ? jakie
            są wąsko czy szeroko ?
            z charnosa skinvisible padded 70C byłam początkowo zadowolona ale teraz jakaś
            płaska w nim jestem.
            jest tak, że jak się chcę ładnie ubrać i dobrze wyglądać to bez puszapapa ani
            rusz - prawda taka że prawie wszystkie bluzki mam wydekoltowane - bo tak się
            przyzwyczaiłam i takie lubię...
            • kasia_j Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 13:35
              Z tymi fiszbinami jest tak, że problem zaczyna się, gdy zaniża się
              rozmiar. Czyli w większości staników, bo musisz kupować na swoje 69
              nie 70-ki tylko 65. Szerokość fiszbiny jest dostosowana do rozmiaru
              pod biustem i wielkości miseczki. W stanikach Ewy nie ma problemu z
              fiszbinami, bo te staniki są szyte na realne obwody. Nic nie
              zaniżasz. Ja nigdy nie miałam problemu z fiszbinami, bo ja mam pod
              biustem 62 cm, więc zawsze mierzę swój producencki rozmiar.
              Większość 60-tek jest na mnie i tak za luźna.
              Co do tych push upów to one tylko wypychają biust do góry, kosztem
              jego spłaszczenia. Widać to z profilu. Chyba na balkonetce były
              takie porównania ze zdjęciami. Poszukaj, to zobaczysz, albo
              przyjrzyj się sobie. Rozumiem, że wydajesz się sobie płaska, bo
              patrzysz pewnie na swój biust z góry i wtedy widzisz wypchany push-
              upem biust.
              • agajan3 Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 14:02
                a ja mam taki puszap co robi wszystko ;) biust jest i od góry i od przodu i z
                profilu - mogę zaprezentować.
                natomiast doskonale wiem, że w takiej wygąbkowanej od dołu miseczce pierś nie
                znajuje się w naturalnej pozycji i pewnie na tym cierpi.
                chyba tylko mi te effuniaki zostały - mam jeszcze nadzieję.
                • ametyst89 Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 16:02
                  Warto zapolować na effuniaka. Żaden stanik jeszcze nie robił mi tego co
                  effuniakowy plunge ;)
              • nieco8 Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 18:45
                O to porównanie chodzi
                img373.imageshack.us/img373/5585/porownanie3stanikifb6.jpg? Moim zdaniem
                najlepiej biust prezentuje się w Pollyannie.
                Jeśli masz dobrze dobrane Ruby Pink, to nie jest tak źle. Ja aktualnie mam 2 za
                duże i 2 za małe staniki (migracja, chudnięcie...), więc jesteś w lepszej
                sytuacji ode mnie, ja się nie łamię;)
                Tęskniącym za puszapami poleciłabym usztywniane halfcupy, takie jak Masquerade
                Antoinette (mam i kocham, ale potrzebuję większy, to właśnie dzięki niemu
                przekonałam koleżankę do Stanikowej Rewolucji, bo stwierdziła, że mi urósł
                biust), Regency (mierzyłam, jest świetny), Fauve Bethany (mierzyłam - najlepszy
                z z wymienionych ale drogi, marzę o okazji cenowej). Takie staniki nie deformują
                ci biustu wkładkami a robią lepszy efekt.
                Last but not least Effuniak plunge (niestety schudłam i zrobił się za duży:(),
                robi naprawdę świetny efekt, zdecydowanie powiększa i cena korzystna. Obserwuj
                szufladę Effuniak, kiedyś trafisz na swój rozmiar. POwodzenia
                • kiwinka1 Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 19:21
                  agajan3☺ postaraj się określić czy masz wysoko/nisko osadzony biust.
                  Z 60 to jest tak że mają dłuższe fiszbiny wyżej zabudowane miseczki i lubią uwierać pod pachami to wszystko dotyczy raczej wysoko osadzonych biustów.
                  Ja mam 66 pod biustem i nie noszę 60 bo leżą na mnie źle o wiele lepiej prezentują się staniki z obwodami 65 nie są tak zabudowane i nie uwierają tak bardzo pod pachami.
        • kiwinka1 Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 13:08
          agajan3 napisała:


          > jak mierzę 65D to przymałe jak 65DD to za duże, 70 podjeżdżają na plecach.
          > Może rozwiązaniem będzie mierzenie 65 DD małomiskowego np ruby pink(jestem fanką tej firmy ;))ophelia, simone, bridgette mają małe miski
          Lub dużomiskowego 65D np:aragon kolor teal
    • agnesta Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 12:40
      > czy tylko ja mam problem z tym entuzjazmem, czy jest nas więcej ?

      Mój zapał też lekko osłabł, bo nadal nie znalazłam tego idelanego
      stanika. Ale szukam dalej, bo u mnie ma co migrować :) Mam spore
      buły i zależy mi na poprawie kształu biustu (po dwójce małych
      ssaków). Ale rzeczywiscie przymierzyłam już chyba ze dwadziescia
      staników i żaden nie leżał idealnie. A może te dwadzieścia to mało ?
      • kasia_j Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 13:00
        agnesta napisała:

        A może te dwadzieścia to mało ?

        I mało i dużo. Gdzieś popełniasz błąd.
        • aggunia1 agnesta, pociesze cie :-) 02.07.09, 14:04
          (tzn mam taka nadzieje :-)
          ja zmierzylam chyba z 10 roznych modeli Panache, z kazdego
          przynajmniej po dwa rozmiary, z 6 roznych modeli Freyi, Pour Moi
          sama kupilam chyba ze 4 modele, dodatkowo wiekszosc Comeximow i
          Milen.
          Ciesze sie, ze mialam te mozliwosc, chyba ze 3 razy bylam w
          Dopasowanej i wiele zmierzylam na zlocie w Warszawie.
          Zakupy robilam i w Milenie i w Listkach.
          I co? i kicha.

          Mam jeden dobrze dopasowany Rubypink, kupiony w Dopasowanej
          stacjonarnie, ktory uwielbiam, ale jest czarny, a ja sie nie ubieram
          za wiele na ciemno, usiluje upolowac jakis inny, ale na razie mi sie
          nie udalo.
          Dodatkowo chodze w lekko usztywnianej ale bardzo rozciagliwej białej
          Milenie. Mam w zapasie, jakby mi troche przybylo jeden Pour Moi.

          I to wszystko.
          Ale nawet ten jeden dobrze dobrany Rubypink tak mi poprawia
          samoocene, ze zachodze go pewnie na smierc.
          I uwazam, ze za znalezienie nawet tego jednego warto bylo zaplacic
          tym wysilkiem poszukiwan trwajacym okolo pol roku.

          No i mężowi bardzo sie to nowe hobby podoba :-)
    • 2tea Może spróbuj czegoś lekko usztywnianego 02.07.09, 13:58
      Ja mam 65/84 i kupiłam z Elle Harmonies contour 70C i jest super.
      Obwód nie jest mega ścisły, ale wszystko się trzyma.
      • agajan3 Re: Może spróbuj czegoś lekko usztywnianego 02.07.09, 14:04
        próbuję oczywiście i usztywniane. ale zapał już mi się wyczerpuje.
        mam jedną Elle 70C model nieznany (używaną kupiłam) - fajny kształt nadaje, ale
        na plecach podjeżdża i coś fiszbiny niewygodne, no i czarna a teraz lato...
    • anna_konda Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 14:09
      Mam takie same wymiary i wykarmiłam 2 dzieciaków. Na szczęście miałam okazję
      pomierzyć na żywo. Kupiłam miękki panache ariza 28DD i leży ładniej niż moje
      usztywniacze starowymiarowe (70C). Nie zrażaj się:)
      • annusja Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 15:40
        U mnie po dwóch mlekożercach te same wymiary. Czekam właśnie na Panache Ariza 28dd i mam nadzieję, że będzie dobrze leżał. Czemu celujesz tylko w 65? Mniejszych obwodów nie próbowałaś?
        • agajan3 Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 17:02
          jeszcze mniejszych obwodów - tzn. 60 ? nie próbowałam...
          już sama nie wiem co robić, początkowo temat mnie wciągnął jak nie wiem, byłam
          przekonana o korzyściach, wciągałam koleżanki, ale teraz to już nic nie wiem,
          czy to wszystko ma sens, takie szukanie po omacku...
    • kulki Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 15:21
      A Masquerade? Iris, English Rose, Aragon?
      Ruby Pink to może Fifi? Robi świetny dekolt.
      Effuniak plunge też robi wrażenie :)

      Balkonetki wszystkie mnie teraz wkurzają - u góry pusto, materiał sie marszczy,
      dekolt wygląda brzydko, albo wcale nie wygląda.

      Może jeszcze Rio spróbuję i koniec, żadnej balkonetki więcej! ;)
      • kiwinka1 Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 16:19
        kulki napisała:


        > Ruby Pink to może Fifi? Robi świetny dekolt.
        potwierdzam świetny stanik tylko trzeba pamiętać że jest dużomiseczkowy
        przynajmniej czarny :D
        • kulki Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 20:18
          Hmm, mam czarny i nie uważam, żeby miał duże miseczki.
          Widać co biust to opinia ;)
    • mmm-mm Re: Straciłam entuzjazm... :( 02.07.09, 17:08
      Ja bardzo polecam masquerade regency. Musialam podszywac obwod, bo na 60 cm pod
      to 65 byla luzna he he. Ale mi sie strasznie podobal i nie zawiodlam sie. Nie
      odstaje jak aragon (aragonowi pomoglo solidne skrocenie obwodu), pieknie
      zaokragla i nie zakrywa calego biustu.
      Tutaj masz czarny z jasno-szarym wzorkiem 65DD za 13 funtow:
      cgi.ebay.nl/Panache-Masquerade-Regency-Black-Bra-30DD-BNWT_W0QQcmdZViewItemQQitemZ200336626376
      Na mnie pasowal, zwykle nosze 60E. Nie wiem dokladnie co to za jezyk, wiem tyke,
      ze sprzedawca wysyla wszedzie i "aankopen" to "kup teraz" (musialam wyprobowac, no).
      Polecam tez masquerade maia, mam w niej najwiekszy biust.
      • abw-online Nie wiem dokladnie co to za jezyk 02.07.09, 20:16
        ebay.nl czyli holenderski eBay ;)
        • mmm-mm Re: Nie wiem dokladnie co to za jezyk 03.07.09, 04:42
          A dzieki:) Ja rozpoznaje tylko angielski, niemiecki, hiszpanski, francuski,
          rosyjski i czeski w sluchu i na pismie. Ale tych czterech ostatnich nie umiem
          (no moze pare brzydkich slow), wzielo mi sie to tylko z otoczenia he he. Nie
          chcialabym sie wychowac nigdzie indziej niz Europa.
          • joankb Re: Nie wiem dokladnie co to za jezyk 03.07.09, 13:55
            A sprzedaje curvylicious czyli sprzedawca brytyjski. Pewnie są i na angielskim
            ebayu albo po prostu w sklepie.
            I wysyłają do Polski na pewno, często u nich coś kupuję.
            • mmm-mm Re: Nie wiem dokladnie co to za jezyk 03.07.09, 20:23
              Na angielskim e-bayu znalazlam 65D, w tym samym kolorze. Wpisalam w google
              "regency 30DD" i to mialam w wynikach na drugiej stronie. Pewnie sama od nich
              kupilam moj. Jaka szkoda, ze maskaradki w wiekszosci zaczynaja sie od obwodu 65,
              a 60 po sezonie (jak wycofaja z bravissimo lub figleaves) nigdzie nie ma:(
    • kulka_kulkowa Re: Straciłam entuzjazm... :( 03.07.09, 14:25
      Stanika idealnego też na razie nie mam, ale mam już lepsze niż stare, które po podniesieniu rąk lądowały na szyi. Na lobby jestem, zdaje się, od grudnia.
      Dziewczyny Ci tu bardzo mądrze radzą i ja się przyłączam :)
      Na razie noś "najmniejsze zło" - to, w czym Ci najwygodniej, nie podjeżdża (albo nie aż tak bardzo) itd. Na mnie np. przed okresem staniki leżą lepiej, a po czasem mam ochotę stanik zedrzeć i zmierzę z 5 przed wyjściem do pracy, żeby się w miarę komfortowo czuć.
      I powtórzę Ci jeszcze "sakramentalne" pytanie dziewczyn z rozmiarowego: Na pewno się dobrze zmierzyłaś? Ja, mierząc się "na ścisk" pod biustem wymierzyłam 69, a moje luźno chyba było za luźno. I jak mnie daslicht na zlocie miarką ścisnęła (poprosiłam, żeby ktoś mnie zmierzył, jako bezstronna osoba ;), to okazało się, że mam 64 pod biustem. W biuście zmienia się jak wyżej, więc może też na spokojnie pomierz te staniki, które masz, w różnych fazach cyklu.
      Spróbuj też wybrać się na jakiś brafitting, zlot lub do sklepu stacjonarnego.

      PS. Chyba powinnyśmy się na ten temat wypowiadać w ratunkowym. Ale dopiero teraz na to wpadłam.
      • asiabudyn11 Ja też straciłam entuzjazm 06.07.09, 10:47
        Gdy przeczytałam tytuł wątku zaczęłam się zastanawiać: kiedy ja straciłam
        entuzjazm? Na pewno jakiś czas temu. Ale czy to było po ujrzeniu kolejnego
        koszmarnie leżącego stanika czy po kłótni na forum, na którym myślałam, że
        panują jednak trochę "wyższe" zasady? Nie wiem.

        Faktem jest, że zakupy przez Internet są nie dla mnie. Jestem niecierpliwa i
        czekanie na przesyłkę jest dręczące. Przywykłabym do tego jednak gdyby nie fakt,
        że ciągle nie mam 1 dobrego stanika! Także ja nie mogę normalnie np. licytować
        na aukcjach kończących się np. za 5 dni, bo mi stanik jest potrzebny "na już".

        Poza tym, wystarczy chwila a "na oko" zwykle bezbłędnie potrafię ocenić czy
        fiszbina i miska jest dobra czy nie, natomiast w necie nawet zmierzone staniki
        są różne (np. zdarza się, że jest 1cm różnicy w pomiarze szerokości fiszbin!, że
        o mierzeniu rozciągliwości obwodu nie wspomnę-ja potrafię stanik rozciągnąć o 10
        cm więcej niż rzekomo udało się innym osobom, także wg mnie to jakieś
        nieporozumienie-takie mierzenie).

        Szukam stanika dobrze leżącego pół roku, mam kasę zamrożoną w dwóch za małych
        stanikach, których nikt nie chce kupić, mimo, że są nowe, nie używane, a ja je
        oferuję po cenie nabycia na ebay'u czy w promocyjnej cenie w brytyjskim sklepie
        i raczej nie sposób znaleźć ich gdzieś taniej!

        Do tego w napływie myśli "stanikowo-zmianowych" pozbyłam się wszystkich starych
        staników i od miesiąca chyba chodzę bez stanika lub w bawełnianym staniku bez
        fiszbin 75B (podczas gdy przed trafieniem na lobby nosiłam 75C/D czy 80C/D.

        Te pól roku postrzegam jako stanikową mękę. Dosłownie! Tak też to odbiera moja
        rodzina. Każdy jak dotąd nowy zakup sprawiał, że ktoś musiał mnie pocieszać.

        Nawołuje się do lobbowania innych, ja bliskim mi osobom tylko wspominam jak ma
        leżeć dobry stanik, bo znając moje poszukiwania stanikowe mogłabym tylko kogoś
        zniechęcić. Kto by się skusił na takie coś to nie wiem :-//. Ja tego nikomu nie
        życzę. Był czas, gdy nawet uważałam, że mogę innych "stanikowo nawracać". Teraz
        widzę, że sama stanikowo błądzę i "grzeszę".
        Wczoraj dopiero wreszcie do mnie doszło, żeby mamie szukać stanika w jej
        rozmiarze, albo około jej rozmiaru (bo to lepsze i tak niż teraz) bez fiszbin
        bawełnianego, bo w takim jej najwygodniej.

        Dziewczyny piszą o push-up'ach i ich zaletach w zakresie wyglądu biustu mimo
        znajomości zasad doboru biustonosza. Mnie natomiast przeraża to, jaki kształt
        nadają piersiom te staniki. Nie tylko z profilu dziobują czy robią te głupie
        "noski" to jeszcze widok z góry to nie widok dwóch półkul a pagórków ustawionych
        do przodu. Musi tak być?

        Dziewczyny na forum często komentują gwiazdy, tudzież inne osoby w źle dobranych
        stanikach głosami "auć", czy "boli od samego patrzenia", podczas gdy ja
        doskonale pamiętam, że za szeroki obwód i za mała miska WCALE nie boli.
        Dopóki nie nałożyłam na siebie Rio nie widziałam co to stanik-narzędzie tortur.
        Najgorszy jest stanik z dobrym obwodem a za małą miską!
        Nie wierzę, że koszmarny dyskomfort "lobbowych" staników to tylko moje
        spostrzeżenie. Przecież ta notka:
        stanikomania.blox.pl/2009/06/Tym-nas-drecza-biustonosze.html
        przedstawiona kobiecie noszącej za małą miskę i za szeroki obwód nic nie będzie
        mówić. Ona tego nie zrozumie, bo tego nie doświadczyła.

        Teraz szukam wreszcie stanika o byle jakim wyglądzie (bo w rzeczywistości nie ma
        wcale zbyt dużego wybory, tym bardziej pasujących staników, a także ładnych) ale
        w miarę w dobrym rozmiarze+wygodnego.

        Irytuje mnie, gdy na forum dziewczyny się nawzajem dopingują w poszukiwaniu
        idealnego stanika (na marginesie: czy komuś przyszło kiedyś do głowy szukanie
        idealnego płaszcza albo spódnicy?)i żartują o snach nt. staników, bo wg mnie to
        tak samo szkodliwa mania jak każda inna. A "tutaj "(nie chodzi mi akurat
        konkretnie o LMB) manię, tudzież oddawanie się-świadczącym wg. mnie niekiedy po
        prostu o próżności stanikowym sprawom. Właśnie! Nadawanie sprawom dot. staników
        tak ważnego znaczenia jest jakimś pomieszaniem hierarchii spraw w życiu. To
        takie samo vanitas jak uganianie się za super mokasynami, torebkami czy po
        prostu: rzeczami. I do niczego nie prowadzi.

        I jeszcze jedna sprawa. Po pobycie półrocznym na lobby sama widzę, że gdy każdy
        zakłada sobie odrębne wątki to robi się bałagan, jednak w jakimś sensie rozumiem
        autorki tych wątków. To co nazywa się stanikowym "uświadomieniem" jest jak
        skreślenie wszystkiego niemal co się o stanikach wiedziało. Z tego powodu nowe
        forumki są poniekąd jak "niewidome" i potrzebują przewodnika. Takich rad, jakby
        przewodnika im na lobby musi brakować.

        Ulżyło mi to wygadanie się. Ale pragnęłam nie tylko to z siebie wyrzucić, ale
        też może komuś oświadczyć, że nie ma co idealizować polecanych na lobby
        staników, bo uważam, że mają być może przez tą swoją niewygodę tyle wad co nie
        niedobrane staniki.

        Nie odbierzcie proszę mego posta jako totalnego zarzutu pod adresem lobby,
        raczej jako wytknięcie jego minusów.
        Poza tym, dostrzegam też plusy lobby i chcę pomagać np. opisując konkretne modele.
        Ze względu na to, że na lobby istnieją wątki typu: "za co lubię lobby" powinny
        też istnieć wątki przeciwne by nie zamydlić zbytnio oczy tym co "dobre"
        niedostrzegając-istniejących przecież-minusów.

        Na koniec coś optymistycznego: to co odkryłam dzięki lobby to pończochy. To to
        mogę każdemu polecić!
        • pierwszalitera Re: Ja też straciłam entuzjazm 06.07.09, 11:36
          asiabudyn11 napisała:

          > Ulżyło mi to wygadanie się. Ale pragnęłam nie tylko to z siebie wyrzucić, ale
          > też może komuś oświadczyć, że nie ma co idealizować polecanych na lobby
          > staników, bo uważam, że mają być może przez tą swoją niewygodę tyle wad co nie
          > niedobrane staniki.

          Bardzo interesujący i inteligentny post. :-) W zasadzie nic dodać i ująć, ale dorzucę od siebie, że nieraz dziwię się jak histerycznie dziewczyny podchodzą do tematu biustu i stanika. A przecież mamy jeszcze biodra, pupy, nogi itp, liczy się całokształt, więc idealny biustu chyba nie załatwi wszystkiego. ;-) Ja przestałam szukać idealnego stanika i jestem nawet przekonana, że nie od niego zależy kondycja biustu. Nie podobają mi się gąbkowe push upy, nie miałam nigdy kompleksów za małego, albo za dużego biustu i teraz też nie ma zamiaru wpędzać się w jakieś inne, tylko dlatego, że mój ulubiony stanik nie robi idealnych jabłuszek, mostek nie przylega całkowicie do mostka, a miseczka jest o pół rozmiaru za mała. To mimo wszystko mój ulubiony stanik, bo przynajmniej o nim zapominam w noszeniu.
          • aggunia1 Re: Ja też straciłam entuzjazm 06.07.09, 11:49
            ja też się w dużym stopniu z Asią zgadzam.
            Ale też rozumiem, dlaczego biust stoi w centrum zainteresowania - w
            końcu jesteśmy na forum poświęconym ubieraniu właśnie tej części
            ciała. Dlatego mało się tu dyskutuje o nogach czy pupach, bo to
            nieodpowiednie miejsce.
            Nie szukałam, bo nie jestem zainteresowana, ale z pewnością istnieją
            także fora o ubiorach generalnie, o figurach, itp. i tam nacisk na
            biust jest z pewnością mniejszy.
            • asiabudyn11 Dzięki dziewczyny! 06.07.09, 12:30
              Na prawdę sądziłam, że czekają mnie w tym wątku same uszczypliwe komentarze a tu
              proszę.
              Bardzo mi miło :-)
              • kulka_kulkowa Re: Dzięki dziewczyny! 06.07.09, 14:16
                Asiu, no przecież każda z nas ma chyba czasem/często podobne myśli do Ciebie :)
                Masz dużo racji w tym, co napisałaś.
                Myślę, że wiele dziewczyn, które się tu wypowiadały, podobnie jak ja, nie
                poświęca życia tylko i wyłącznie stanikom, czy innym częściom garderoby. Choć
                mnie na przykład zdarzyło się szukać (acz niezbyt intensywnie) i nawet znaleźć
                spódnicę idealną :)
                Nie o to chodzi. Myślałam raczej o tym, że nie trzeba się załamywać brakiem
                dobrego stanika mimo wielu prób. Że warto szukać, pójść na zlot, poradzić się
                dziewczyn - przecież po to jest to forum, czyż nie?
        • madzioreck Re: Ja też straciłam entuzjazm 06.07.09, 16:38
          Czegoś nie rozumiem: nie możesz licytować na aukcji kończącej się za pięć dni,
          bo stanika potrzebujesz "na już"... a za chwilę piszesz, że stanika szukasz pół
          roku... to i tych pięciu dni nie możesz zaczekać?
          Wiesz, ja też stanika szukałam ponad pół roku od znalezienia Lobby. Bojąc się
          zamawiać przez net, bo też nie lubię czekać, czy kupować na allegro i nie mieć
          co z tym zrobić, poczekałam po prostu do najbliższej wyprawy do miasta ze
          sklepem stacjonarnym.

          asiabudyn11 napisała:

          > Te pól roku postrzegam jako stanikową mękę. Dosłownie!

          Czy nie przesadzasz odrobinę? Ile lat nosiłaś złe staniki? Ja je nosiłam 14 lat,
          więc niezrozumiałe jest dla mnie pisanie o męce w kontekście braku odpowiedniego
          biustonosza "na już". Lata w złych stanikach, i nagle już, teraz natychmiast.

          asiabudyn11 napisała:

          > Irytuje mnie, gdy na forum dziewczyny się nawzajem dopingują w poszukiwaniu
          > idealnego stanika (na marginesie: czy komuś przyszło kiedyś do głowy szukanie
          > idealnego płaszcza albo spódnicy?)i żartują o snach nt. staników, bo wg mnie to
          > tak samo szkodliwa mania jak każda inna. A "tutaj "(nie chodzi mi akurat
          > konkretnie o LMB) manię, tudzież oddawanie się-świadczącym wg. mnie niekiedy po
          > prostu o próżności stanikowym sprawom. Właśnie! Nadawanie sprawom dot. stanikó
          > w
          > tak ważnego znaczenia jest jakimś pomieszaniem hierarchii spraw w życiu. To
          > takie samo vanitas jak uganianie się za super mokasynami, torebkami czy po
          > prostu: rzeczami. I do niczego nie prowadzi.

          Sęk w tym, Asiu, że szkodliwe to jest wbijanie się drutów w tkankę piersi na
          przykład. Nie wiem, jaki masz rozmiar, ja mam 70J, i nie było _żadnego_ stanika
          "nielobbowego", który by mi się w te piersi nie wbijał. Więc bardzo Cię proszę,
          nie rzucaj tu tekstami typu "szkodliwa mania". Drugi sęk tkwi w tym, że jakoś
          nikt nie kupuje sobie sukienki czy spodni, które spadają, ani butów, które tak
          cisną, że nie da się chodzić. A stanikami robią sobie krzywdę.

          asiabudyn11 napisała:

          Po pobycie półrocznym na lobby sama widzę, że gdy każdy
          > zakłada sobie odrębne wątki to robi się bałagan, jednak w jakimś sensie rozumie
          > m
          > autorki tych wątków. To co nazywa się stanikowym "uświadomieniem" jest jak
          > skreślenie wszystkiego niemal co się o stanikach wiedziało. Z tego powodu nowe
          > forumki są poniekąd jak "niewidome" i potrzebują przewodnika. Takich rad, jakby
          > przewodnika im na lobby musi brakować.

          Asiu, kiedy znalazłam LB, przez bite pół roku czytałam. I to nie mając jeszcze
          stałego dostępu do netu w domu. Strona po stronie przeglądałam listy wątków i
          czytałam, co tu w ogóle jest, dlatego właśnie, że byłam zagubiona wśród ogromu
          wiedzy. I naprawdę nie byłam mądrzejsza od wielu nowych forumek. Nie chcę być
          niemiła, ale niektórym dziewczynom po prostu nie chce się poczytać, chcą
          wszystko mieć "już". Zresztą temat był wałkowany nie raz.
          • asiabudyn11 do madzioreck 06.07.09, 19:37
            madzioreck napisała:
            > Czegoś nie rozumiem: nie możesz licytować na aukcji kończącej się za pięć dni,
            > bo stanika potrzebujesz "na już"... a za chwilę piszesz, że stanika szukasz pó
            > ł
            > roku... to i tych pięciu dni nie możesz zaczekać?
            Chodziło mi o to, że ja nie mogę tego stanika licytować NORMALNIE. Tak jak się
            licytuje, gdy ma się np. 5 staników i 6-ty może poczekać (można wstawić inną
            liczbę-to tylko przykład).
            Nie wiem czy mnie rozumiesz...to się na początku przejawiało np. tym, że
            szukałam tylko białych staników, bo uważam, że taki jest w mojej szafie
            absolutną podstawą a kolejne mogą być już w innym kolorze. Czy ja muszę pisać,
            że gdy ma się ileś staników kolejny może nie być uniwersalny/spełniający
            wszystkie dane wymagania (np. gdy ma się gładki stanik szybciej zaakceptuje się
            jako swój kolejny taki z odznaczającymi się haftami). W poprzednim poście
            napisałam, że teraz już od szukania po kolorach odeszłam jak od zbyt
            wygórowanego kryterium. To o czym teraz piszę wydaje mi się, że jest dość
            powszechnym problemem, więc chyba nie ma sensu bym to rozwijała. Czyż nie?
            > Wiesz, ja też stanika szukałam ponad pół roku od znalezienia Lobby. Bojąc się
            > zamawiać przez net, bo też nie lubię czekać, czy kupować na allegro i nie mieć
            > co z tym zrobić, poczekałam po prostu do najbliższej wyprawy do miasta ze
            > sklepem stacjonarnym.
            Ja zamawiam i kupuje w sklepach internetowych, na allegro, ebay'u. Tyle, że to
            nie dla mnie w sensie takim jak pisałam m.in. o niecierpliwości. Chyba też już
            napisałam, że mogłoby i to czekanie być gdyby nie jego rezultaty. Wiesz, co do
            wyprawy do stacjonarnego to mój partner o tym napomknął a propos naszego
            planowanego wyjazdu do innego miasta. Nie traktuje tego jednak jak coś
            normalnego: to nie opera. Jednak przystałam na jego propozycję. Skoro nie ma
            innego wyjścia. Ale to jest jakiś kompromis, półśrodek...
            > asiabudyn11 napisała:
            > > Te pól roku postrzegam jako stanikową mękę. Dosłownie!
            > Czy nie przesadzasz odrobinę? Ile lat nosiłaś złe staniki? Ja je nosiłam 14 lat
            > ,
            > więc niezrozumiałe jest dla mnie pisanie o męce w kontekście braku odpowiednieg
            > o
            > biustonosza "na już". Lata w złych stanikach, i nagle już, teraz natychmiast.
            Skoro na końcu mego posta napisałam, że służył też temu bym to z siebie
            wyrzuciła to to zawiera w sobie wg mnie przyznanie się, że w jakimś sensie
            hiperbolizuję. Natomiast "z ręką na sercu" mogę napisać, że jest to na praaawdę
            nieprzyjemne uczucie.
            Piszesz o 14 latach w złym staniku. Otóż ja tego u siebie w ten sposób nie
            widzę. Nie patrzę na nowy stanik jak na coś co ma mnie wybawić z iluś lat
            noszenia złego stanika. Patrzę na stanik jak na stanik, jak na buty.
            Przynajmniej sądzę, że patrzę. Przynajmniej mam nadzieję, że patrzę.
            Przynajmniej nie chciałabym tak na niego patrzeć.
            > asiabudyn11 napisała:
            > > Irytuje mnie, gdy na forum dziewczyny się nawzajem dopingują w poszukiwan
            > iu
            > > idealnego stanika (na marginesie: czy komuś przyszło kiedyś do głowy szuk
            > anie
            > > idealnego płaszcza albo spódnicy?)i żartują o snach nt. staników, bo wg m
            > nie to
            > > tak samo szkodliwa mania jak każda inna. A "tutaj "(nie chodzi mi akurat
            > > konkretnie o LMB) manię, tudzież oddawanie się-świadczącym wg. mnie nieki
            > edy po
            > > prostu o próżności stanikowym sprawom. Właśnie! Nadawanie sprawom dot. st
            > anikó
            > > w
            > > tak ważnego znaczenia jest jakimś pomieszaniem hierarchii spraw w życiu.
            > To
            > > takie samo vanitas jak uganianie się za super mokasynami, torebkami czy p
            > o
            > > prostu: rzeczami. I do niczego nie prowadzi.
            >
            > Sęk w tym, Asiu, że szkodliwe to jest wbijanie się drutów w tkankę piersi na
            > przykład. Nie wiem, jaki masz rozmiar, ja mam 70J, i nie było _żadnego_ stanika
            > "nielobbowego", który by mi się w te piersi nie wbijał. Więc bardzo Cię proszę,
            > nie rzucaj tu tekstami typu "szkodliwa mania". Drugi sęk tkwi w tym, że jakoś
            > nikt nie kupuje sobie sukienki czy spodni, które spadają, ani butów, które tak
            > cisną, że nie da się chodzić. A stanikami robią sobie krzywdę.
            Może właśnie o to chodzi, że ja nie mam tak dużego biustu jak Ty. Bo moje stare
            staniki BYŁY WYGODNE. Do poczytania o doborze staników skłoniło mnie to, gdy
            pani doktor po obsłuchaniu mnie (gdy byłam przeziębiona) pozwoliła sobie
            strzelić z mojego luźnego obwodu znajdującego się bardzo wysoko. Czyli stanik
            był ewidentnie w złym rozmiarze, ale ja to odczuwałam tylko jako "estetyczne
            faux pas" i to dopiero po jakimś czasie noszenia staników w złym rozmiarze.

            A co do porównania ze spodniami/sukienką: myślę, że może chodzić o coś
            podobnego.Może rzeczywiście (co jest z resztą w pewnym sensie oczywiste) dla
            biuściastych zmiana rozmiaru stanika na właściwy to większa zmiana niż dla
            średnio czy małobiuściastych. Tylko proszę dziewczyny, nie unoście się. Wg mnie
            to jest naturalne. Logiczne. Nie piszę, że stanik w dobrym rozmiarze nie ma
            znaczenia dla mało czy średniobiusciastych, ale że dla biuściastych jest
            bardziej niezbędny (i tutaj znowu: każda patrzy na swoje potrzeby i jeśli np. ma
            mały biust to dla niej i tak jej biust, potrzeby jej biustu będą ważniejsze od
            potrzeb dużych biustów-to też naturalne).

            Ja nie raz czytałam na forum np. że coś jest dobrym pretekstem do zakupów. Nie
            mówię, że zakupy są złe. Dodatkowo, przy zakupach przez internet określone
            informacje są szczególnie cenne. Jednak moim zdaniem spora część rozmów na forum
            dot. np. chwalenia się "koronkami". Znowu: każdy ma do tego prawo, ale to jest
            identyczna sytuacja gdy ktoś na innym forum chwali się zakupem nowego
            błyszczyka. Mam świadomość, że biuściaste po tym jak zupełnie nic w sklepie na
            siebie nie mogły znaleźć teraz muszą się "odpić" (piszę "biuściaste" w tym
            momencie tylko dlatego i tylko w tym sensie, że sama będąc mało czy
            śedniobiuściastą takiego problemu nie miałam). Po prostu czasem odnoszę
            wrażenie, że pod pozorem hasła "dobry rozmiar stanika jest niezmiernie ważny" (w
            tej chwili nie zajmując stanowiska w sprawie, czy uważam, że tak jest czy nie)
            panie na forum oddają się temu co inne kobiety też (np. wychwalając sukienki),
            tyle że inne nie dorabiają do tego tak często ideologii.
            Natomiast co do zwrotu "mania": może taki przykład: jeśli ktoś pisze, że jakiś
            stanik śni mu się po nocach, potem ktoś inny coś podobnego to ja to co jakiś
            czas potraktuję dane słowa dosłownie.
            > asiabudyn11 napisała:
            > Po pobycie półrocznym na lobby sama widzę, że gdy każdy
            > > zakłada sobie odrębne wątki to robi się bałagan, jednak w jakimś sensie r
            > ozumie
            > > m
            > > autorki tych wątków. To co nazywa się stanikowym "uświadomieniem" jest ja
            > k
            > > skreślenie wszystkiego niemal co się o stanikach wiedziało. Z tego powodu
            > nowe
            > > forumki są poniekąd jak "niewidome" i potrzebują przewodnika. Takich rad,
            > jakby
            > > przewodnika im na lobby musi brakować.
            >
            > Asiu, kiedy znalazłam LB, przez bite pół roku czytałam. I to nie mając jeszcze
            > stałego dostępu do netu w domu. Strona po stronie przeglądałam listy wątków i
            > czytałam, co tu w ogóle jest, dlatego właśnie, że byłam zagubiona wśród ogromu
            > wiedzy. I naprawdę nie byłam mądrzejsza od wielu nowych forumek. Nie chcę być
            > niemiła, ale niektórym dziewczynom po prostu nie chce się poczytać, chcą
            > wszystko mieć "już". Zresztą temat był wałkowany nie raz.
            Skoro tak piszesz to chyba ogólnie rzecz biorąc zgadzamy się w tej kwestii :-)
            Jednak ja po prostu tamte dziewczyny też rozumiem.
            Przecież dużo wątków ma offtopy, rozmowy dwóch forumek między sobą, albo
            traktuje o modelach dziś starych i niepopularnych.
            Gdy ktoś jest dłużej na forum ma na to ogląd, ale nowe osoby mają pewne
            • madzioreck Re: do madzioreck 07.07.09, 17:51
              Asiu, to, że my się tu przerzucamy koronkami, nie świadczy jeszcze o dorabianiu
              teorii - dobry rozmiar JEST ważny, bardzo. Ale kobieta oprócz tego, że
              potrzebuje dobrego rozmiaru stanika, chciałaby jeszcze, żeby był ładny. Chcemy,
              i po to jest Lobby, żeby śliczne, kolorowe, koronkowe, czy jakie tam jeszcze,
              staniki były dostępne nie tylko w 75B. Co w tym złego? Dlaczego zaraz dorabianie
              teorii? Chcę moje 32J, i chcę, żeby miało koronki. Nie kupię z braku koronkowego
              70J jakiegoś 85F.

              asiabudyn11 napisała:

              Wiesz, co do
              > wyprawy do stacjonarnego to mój partner o tym napomknął a propos naszego
              > planowanego wyjazdu do innego miasta. Nie traktuje tego jednak jak coś
              > normalnego: to nie opera. Jednak przystałam na jego propozycję. Skoro nie ma
              > innego wyjścia. Ale to jest jakiś kompromis, półśrodek...

              No cóż, jest. Lobby powstało jednak po to, abyśmy na te kompromisy nie musiały
              chodzić i miały w każdym mieście sklep z pełną rozmiarówką. Nie od razu Rzym
              zbudowano :)

              > Może właśnie o to chodzi, że ja nie mam tak dużego biustu jak Ty.

              Wielkość biustu nie ma znaczenia, wbijające się w tkankę piersi fiszbiny są
              niezdrowe i dla małego, i dla dużego biustu. A widuję wiele małobiuściastych, u
              których przez bluzkę widać, ze fiszbina kończy się na piersi, stojąc na wprost
              widzę całe "U" fiszbiny. To jest robienie sobie krzywdy.

              Nie piszę, że stanik w dobrym rozmiarze nie ma
              > znaczenia dla mało czy średniobiusciastych, ale że dla biuściastych jest
              > bardziej niezbędny (i tutaj znowu: każda patrzy na swoje potrzeby i jeśli np. m
              > a
              > mały biust to dla niej i tak jej biust, potrzeby jej biustu będą ważniejsze od
              > potrzeb dużych biustów-to też naturalne).

              Dobry stanik jest niezbędny każdemu biustowi. Juz wyjaśniam, dlaczego.
              Dziewczynom z mniejszym biustem, który nie opada, wydaje się, że nie potrzebują
              takiego podtrzymania, jak duży biust. To nieprawda. Mały biust nie potrzebuje go
              TERAZ, ale to nie znaczy, że tak będzie zawsze, grawitacja działa również na
              małe biusty, tyle, że pewnie sporo później :)

              > Skoro tak piszesz to chyba ogólnie rzecz biorąc zgadzamy się w tej kwestii :-)
              > Jednak ja po prostu tamte dziewczyny też rozumiem.
              > Przecież dużo wątków ma offtopy, rozmowy dwóch forumek między sobą, albo
              > traktuje o modelach dziś starych i niepopularnych.

              Ależ ja je właśnie rozumiem! Tez byłam nowa, całkiem niedawno. Dlatego próbujemy
              zachować na forum porządek, nie dublować wątków, a z offtopami zapraszać na
              Stanikowe Offtopy. Właśnie dlatego, że im więcej namnożymy wątków, tym trudniej
              to będzie ogarnąć. Zapewniam, że jeśli ktoś zakłada wątek z prośbą o podpowiedź
              i ewentualne skierowanie do właściwego wątku, to nic się złego nie stanie.
              Dostanie wskazówki, gdzie poczytać, wątek zostanie usunięty. W czym probl
              em?Gorzej, jak ktoś wchodzi na forum z postawą "Znajdźcie mi stanik, tylko żeby
              był tani, ładny, w moim mieście, najlepiej blisko i najlepiej szybko. A wątek
              zakładam, bo nie mam czasu czytać tego wszystkiego". No i tu człowieka trafia,
              ja też mam pracę, dom, męża, a wiele dziewczyn jeszcze do tego studiuje i ma
              dziecko, dwoje, troje. I one muszą mieć czas odpowiadać setki razy na te same
              pytania, bo komuś nie chce się kliknąć w wyszukiwarkę czy poprosić o wskazanie
              wątku i poczytać samemu.

              W poście niżej napisałam, ze rozumiem utratę entuzjazmu, bo też przez to
              przeszłam jako posiadaczka rozmiaru, w którym wszystkie fiszbiny lądują na
              plecach. Tez żaliłam się w wątkach rozpaczliwych. Nie rozumiem natomiast
              atakowania Lobby i zarzutu maniactwa, czy dorabiania teorii do poszukiwań
              ładnego stanika. My nie szukamy koronek pod pozorem szukania rozmiaru, szukamy 2
              w 1. Że się staniki śnią po nocach? Często śni się nam to, co jest dla nas
              ważne, mózg to mieli i cała tajemnica.
    • pollny_mak Re: Straciłam entuzjazm... :( 06.07.09, 11:18
      Podpisuję się nogami i rękami. Jestem na lobby od roku, nie mam idealnego
      stanika, ba nawet dobrego. Dziś przyszedł do mnie kolejny effuniak i kolejna
      klapa. Mam ochotę wybrać się do h&m lub innej sieciówki po 75B (70C maja za
      wąskie fiszbiny więc "pojadę" standardowo), które może i podjeżdżało, w którym
      co chwilę musiałam poprawiać wychodzące bokami piersi, ale jakoś wyglądało, w
      bluzce i bez bluzki. Uświadomione staniki, wszystkie które do tej pory mierzyłam
      wyglądają na mnie źle i są równie niewygodne jak 75B tylko na innych
      płaszczyznach. Buły pod pachami na plecach i gdzie się tylko da posiadam, mimo
      noszenia przez prawie rok "lepszego" stanika. Migracja ani poprawa kształtu
      biustu też nie nastąpiła, mimo iż nosiłam puszapy 8lat i naprawdę jest co
      "poprawiać". Rachunek w moim przypadku jest prosty - niestety.
      Uświadamiać innych już dawno przestałam, no bo po co skoro z mojego
      doświadczenia wynika, że idealny stanik nie istnieje, zawsze będzie coś nie tak.
      W dodatku ceny powalają.
      Powoli też zaczynam żałować ze tu trafiłam, bo straciłam tylko kasę i nerwy, a
      efekt zerowy.
      • kapyl Re: Straciłam entuzjazm... :( 06.07.09, 12:03
        Asia bardzo trafnie się wyraziła - w sumie zwerbalizowała to, co mnie też boli...
        Mój najwygodniejszy stanik to w tym momencie effuniak, ale idealny tez nie jest.
        Nie żałuję, że trafiłam na lobby, ale żałuje, że "uświadomione" staniki
        małobiuściaste w dużej mierze są szyte jakoś tak bez wyobraźni. Ramiączka
        szerokie, mostki wysokie - a nie można by tak po prostu zrobić zwykłego, a'la
        H&M tylko po prostu w dobrym rozmiarze?
        Nie mam stanika idealnego, ale nadziei nie tracę. To światełko w tunelu, to
        Masquerade Pandora, która jako jedyna z kilkunastu przymierzonych leżała na mnie
        naprawdę dobrze.
        Do H&M nie wróce - nie założe 75B, bo w nim nie wytrzymam, ale cierpliwości mi
        powoli też już brakuje...
    • madzioreck Re: Straciłam entuzjazm... :( 06.07.09, 16:42
      Zdarzają się chwile zwątpienia, kiedy nic nie pasuje :) Trzeba szukać do skutku :)
Pełna wersja