houhou
29.07.09, 21:25
Znajoma nastolatka, świeżo nawrócona i zachwycona swoim nowym rozmiarem
(65DD), zaproponowała, żeby przeprowadzić brafittingową akcję w jej liceum i
przylegającym do nim gimnazjum. Dla dojrzewających dziewczyn wygląd jest
niezmiernie ważny, więc myślimy, że byłyby zainteresowane. Nie mam kompetencji
masowej brafitterki, poza tym mieszkam jakieś 500 km za daleko:) ale pomysł
wydaje mi się sensowny. Pomyślałam, że można by taki pomysł podsunąć któremuś
z producentów, który wyłożyłby fundusze choćby na wydrukowanie piersiówki (o
pełnej rozmiarówce ze dwóch modeli nie śmiem marzyć:).
Co o tym myślicie?
---------------
"Bo Czesio śpiewa sobie w środku. W Czesiu."