Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓW!

05.08.09, 13:16

Autor: maheda☺ 05.08.09, 11:05



Pewna część dziewczyn szalenie zaniża obwody staników twierdząc, że tylko w
nich czują się naprawdę komfortowo.
Moje przerażenie bezustannie budzą dziewczyny, które wokół piersi mają
odciśnięte na stałe fioletowe pręgi od różnych fiszbin (więc różnych staników).
Dziewczyny, które powinny nosić obwody 32 względnie 30, duszące się w
najściśliwszych modelach 28mek to wcale nie jest jakaś rzadkość.

Zapinam z pewnym trudem dziewczynie na plecach 65tkę i słyszę "ale czy ona aby
nie jest trochę za luźna?"...
Nie, NIE jest za luźna, jeśli porządnie trzyma biust, jeśli obwód nie
podjeżdża cały na plecach (UWAGA: podjeżdżanie samego zapięcia to u niektórych
kobiet norma! Jeśli lekko podnosi się wyłącznie zapięcie, a boczki są na
miejscu, to wszystko jest w porządku!), to stanik ma dobry obwód.
Nie dajcie się zwariować i nie róbcie sobie krzywdy zbyt ciasnymi stanikami.
Po pierwsze - takie sinofioletowe pręgi naprawdę wyglądają fatalnie, a po
drugie - możecie się tymi obwodami zwyczajnie udusić. Dostaniecie
niewydolności oddechowej.
Po co Wam to?

Pozwalam sobie tu wkleić ważki temat z LB.
    • aksanti Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 14:44
      uufff wreszcie!
      miałam stanik, którego boki trzymały się na miejscu, a samo zapięcie było trochę wyżej-opisałam to kiedyś i werdykt brzmiał: za luźny obwód! a to była 60'ka na ciasno mierzone 66 pod biustem noszona najluźniej zapięta, ewentualnie na 2giej haftce.
      Nosiłam go jednak dalej bo to była kwestia materiału, który tak się układał. Poza tym był szalenie wygodny.
    • kulki Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 15:28
      A ja teraz siedzę i się głowię, czy moja nowa Antoinette Freyi 28E jest za
      ciasna, czy nie :)

      Oczywiście jak czytam wątek to teraz wszystkie są mądre, "dawno to wiedziałam" i
      "dawno to mówiłam" ;))
      A prawda jest taka, że każda z nas przechodzi eksperymenty z różnymi rozmiarami,
      by końcu dojść do wniosku jaki z nich był najlepszy. Do tego dochodzą różne
      trendy pojawiające się na forum na przestrzeni czasu.
      I każda z nas robi błędy, których nie wyeliminują najbardziej światłe porady
      udzielane zdalnie, tylko próby, próby, próby.
      • amentowa Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 20:23
        no pewnie masz racje. Sama ciagle trzymam freje za ciasna w obwodzie i za bardzo nie wiem co z nia zrobic, to przynajmniej sobie na nia popatrze ech.....Ale niektore dziewczeta to szczegolnie uparte sa, byle tylko osiagnac cel, Bog wie jaki zreszta ...........
      • aksanti Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 22:40
        Kulki masz rację z jednej str- że teraz każda z nas mądra:P
        A jest też tak, że czasem odezwanie się na forum z czymś niepopularnym sprowadza lawinę przeciwnych głosów (dyskusja z odziak na balkonetce) więc lepiej robić jak nam wygodnie, a nie opisywać tego.
        Z tej okazji przypomniało mi się Flamenco Mileny- kupilam 65'ke na 66pod i dopiero po tyg się przekonałam, że z tego modelu mogę mieć najmniej 70'.
        • pinupgirl_dg Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 14.08.09, 13:13
          > więc lepiej robić
          > jak nam wygodnie, a nie opisywać tego.


          Trzeba opisywać!! Bo potem przychodzi taka świeżynka jak ja i widzi, że x zaniża
          o 10cm, y zaniża o 15 i żadnej nie jest niewygodnie, widać ze mną coś jest nie
          tak. A to że mostek pije - widać tak ma być, wszystkie to znoszą! Więc bardzo
          dobrze, że taka dyskusja się zaczęła.
      • plica Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 07:28
        > Oczywiście jak czytam wątek to teraz wszystkie są mądre, "dawno to wiedziałam"
        > i
        > "dawno to mówiłam" ;))

        jak poczytasz uwaznie forum, to te madre faktycznie byly od poczatku :) nie ulegajace terrorowi obwodowemu :)
    • zawsze_zielona Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 05.08.09, 17:15
      Watek o tym problemie istnieje.
      forum.gazeta.pl/forum/w,50580,83222707,83222707,O_zanizaniu_obwodow.html
      Moze lepiej tam dopisac te informacje?
    • kasia_j Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 11:01
      Tu jest jeszcze jeden problem, który ja widzę, stanik stanikowi nie
      równy, czyli jeden 65 rozciąga się bardziej niż inny. Wnioski są dla
      mnie trzy:
      1. tabelka to nie wszystko,
      2. niestety czasem dopiero przy którymś tam założeniu stanik okazuje
      się nie wygodny
      3. wciąż potrzebuję w przymierzalni pomocy dobrej brafitterki

      Ja wiem, że dalej nic nie wiem:(
    • nieco8 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 11:17
      Ja chciałabym dorzucić dla dziewczyn nie czytających tego wątku na LB, to co
      napisałam Maheda

      "U dziewczyn bez dużej ilości tłuszczu na żebrach (mogą to być tęgie osoby z
      bardzo zbitym ciałem, wcale nie muszą być szczupłe!!!) duże zaniżenie obwodu
      jest bolesne i niewiele daje.
      Migrację wspomaga wtedy konstrukcja stanika z wysokimi bokami i taką budową
      misek, żeby trzymały wygarniane ciało z przodu przynajmniej na jakiś czas."
    • ocisza Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 11:45
      Prawda jest taka, że nic nie zastąpi rozsądku. Jak słyszę o sino-fioletowych
      śladach od obwodów i fiszbin, które nie znikają z ciała, to aż głową kręcę. Ale
      nie zapominajmy, że większość 70-tek nie będzie trzymała przy 70 cm pod biustem.
      Oczywiście są wyjątki, ale większość nie będzie nawet stabilna, o
      promigracyjności nie wspominając. A wygoda zawsze będzie uzależniona od
      indywidualnego odczucia.

      Może nie wszystkie miałyście takie doświadczenia, ale ja nosiłam staniki z
      obwodami 70 i 75 i całymi dniami poprawiałam latające obwody. Tak, zaniżam
      znacząco obwód. Mam pod biustem (ciasno) 70, a większość moich staników to 28E.
      Czyli zaniżam o 10 cm. Owszem, mam też 30-tki, ale całkiem szczerze powiem, że
      moje 28 są o niebo wygodniejsze niż 30-tki. Dla mnie. W moim indywidualnym
      odczuciu. I efekt wizualny też jest moim zdaniem lepszy. Zwłaszcza podbluzkowo,
      bo w samej bieliźnie to może nie biorąc pod uwagę, że są bardziej zabudowane.
      Faktem też jest, że mówiąc o moich 28 to mam na myśli Eleanorkę, Zetę i
      Arabelkę, czyli rozciągliwce.

      28-ki odciskają mi się na skórze. Ale 30-tki również. Ślady po jednych i po
      drugich znikają mi po jakimś czasie. Trudno mi powiedzieć po jakim dokładnie, bo
      zwykle ściągam je wieczorem i idę spać :) Ale rano już ich na pewno nie ma.
    • noemi_s Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 13:33
      Jestem "uświadomiona" mniej więcej od września zeszłego roku i przez ten czas przymierzyłam naprawdę wiele staników. Przechodziłam różne fazy, łącznie z etapem sinych odcisków po gniotących fiszbinach :(. Nie ma to jak uczyć się na własnych błędach. W tej chwili moje wymiary to 67/85 i noszę 65 w obwodzie. Powód? Przy dobrze dobranym modelu nic nie gniecie, nie uciska i nie podjeżdża. Biust jest tam, gdzie ma być. Nigdy więcej katowania. Przede wszystkim wygoda. To stanik ma być dla mnie, a nie ja się mam do niego dopasować.
      • quleczka Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 23:11
        W tej chwili moje wymiary to 67/85 i noszę 65 w obwodzie. Powód? P
        > rzy dobrze dobranym modelu nic nie gniecie, nie uciska i nie podjeżdża. Biust j
        > est tam, gdzie ma być. Nigdy więcej katowania. Przede wszystkim wygoda. To stan
        > ik ma być dla mnie, a nie ja się mam do niego dopasować.

        No i prawidlowo :) Jak lezy dobrze i nie podjezdza to znaczy, ze jest
        wystarczajaco waski :)

        Noszenie ciasniejszego tylko "dla zasady" jest bez sensu :)

        Stanik nie ma byc przeciez narzedziem tortur ;)
    • yoasia_25 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 06.08.09, 22:12
      Mnie przyszła do głowy już dawno pewna myśl, iż zbytnie zaniżenie może źle
      wpłynąć na właściwości stanika. Obwody uszyte są z elastycznych materiałów,
      pewnie zawierających w swojej mikrostrukturze gumki czy coś takiego. Guma ma
      swoje własności sprężyste do pewnego momentu, jak się przesadzi z naciągnięciem
      to nie wróci do swojego kształtu. I wtedy ten niby za ciasny obwód może się
      rozwlec bezpowrotnie. Nie robiłam takich eksperymentów, to tylko teoria ale
      wydaje mi się, że może to mieć coś wspólnego z rzeczywistością.
      • pinupgirl_dg Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 14.08.09, 13:07
        Ja rozumuję podobnie jak Ty. Elastyczne materiały mają pewną wytzymałość, po
        przekroczeniu której trwale się odkształcają.
        Nie rozumiem też chóralnego marudzenie na trzyhaftkowe obwody (jesli chodzi o
        kwestie "28G to nie jest duży rozmiar - po co taka taśma", pomijam problemy osób
        z wysoko zawieszonym biustem). Przecież szerszy pas obwodu utrzymuje lepiej,
        jeśli ktoś zaniża obwód to dlatego, że inne nie zapewniają mu prawidłowego
        podtrzymania? Inna sprawa że kiepskie podtrzymanie jest czasem spowodowane przez
        za dużą miskę.. zaniżamy obwód, rozciągamy fiszbiny, buła wychodzi górą,
        dobieramy większy rozmiar - błędne koło!
    • mmm-mm A ja nadal podszywam obwody... 07.08.09, 02:19
      Nie ma to jak nie miec mozliwosci zanizyc. Mam 60cm pod biustem, 68 luzno
      mierzone, cienka warstwe skory na zebrach i znalazlam na razie dwa staniki,
      ktore nie musialam podszywac. Wszystko jest za luzne, gdyby nie miejsce na
      oddech, ziewniecie itp. (ok. 11cm) to i te dwa bylyby za luzne. Co ja zrobie ze
      mi sie podoba duzo stanikow (co mam ich sobie zalowac), a potem siedze z igla i
      nitka. I jestem rozczarowwana jak ktos majac 70cm pod biustem pisze o 60-ce, ze
      jest scisla. A tak naprawde ile osob ma miseczke przynajmniej GG majac 60cm pod
      biustem? Nie sadze ze mnostwo. Teraz moge sie najwyzej posmiac z tego problemu.
      Nawet jakby byly dostepne 50-tki to od razu bym stwierdzila, ze mi nie pasuja.
      Latwo poznaje, ktory rozmiar buta, ciucha, czy stanika jest za maly/ za duzy.
      • asiabudyn11 Re: 07.08.09, 09:18
        Mnie dyskusja na LB w wątku o takiej samej nazwie tylko upewniła w tym, JAK
        SILNYM NARZĘDZIEM JEST PERSWAZJA.
        Powiem szczerze: żadne skarpetki, żadne spodnie, no słowem nic mi nie zostawiało
        śladów na ciele. Nic. No poduszka z haftek ślad na twarzy-tak, ale ich przez to
        nie używam. Wydawać by się mogło, że kto jak kto, ale ja się na gadanie o
        zaniżaniu mocnym obwodów nie dam nabrać. Że argumenty innych forumek nt. tego,
        że im wszystko zostawia ślady na ciele do mnie nie trafią. Ale wiecie co?
        KŁAMSTWO STO RAZY POWTÓRZONE STAJE SIĘ PRAWDĄ ktoś powiedział. To święta prawda.
        Gdy na każdy kroku czyta się "obwód jest podstawą podtrzymania stanika w związku
        z tym musi być odpowiednio ścisły" to jak na to reagują forumki? Te z LB boją
        się pewnie niszczenia biustu, te małobiuściaste pewnie myślą, że im węższy
        obwód, tym większa szansa na migrację (? sama nie wiem, akurat co do
        małobiuściastych nie umiem wymyślić sensownej wymówki dla zbytniego zaniżania
        obwodów) i biorą moim zdaniem dość często za wąski obwód.

        Powiem Wam szczerze (na LMB czuje się dużo swobodniej niż na LB :-))), że powoli
        myślę o powrocie do prawie starego rozmiaru. "Prawie" , bo nie będę na pewno
        brała za małej miski (co i tak w starych stanikach miałam tylko w 1 z nich). Też
        mam problem "dopasowaniowy" i ręce mi opadają. Ile można się męczyć, szukać,
        odsyłać, płacić, tracić kasę a i tak jest moim zdaniem jak rok temu gdy miałam
        75C i 80C. Wtedy może moje staniki nic nie robiły z moim biustem, ale też szkód
        mi nie przynosiły za wielkich. Były megakomfortowe. Wyżalę się w wątku
        ratunkowym, ale tu chcę tylko 1 zaznaczyć: stosując się do rad dopasowaniowych
        forum trzeba na siebie bardzo uważać, obserwować siebie. To nie jest łatwe,
        zabiera czas. Nie każdej się chce.

        Myślę, że niejednokrotnie pozostanie przy starym rozmiarze jest rozsądną
        decyzją. Poważnie.
        • kindafunny Re: 07.08.09, 11:14
          Widzisz Asiubudyń, Twoje staniki 80C były megakomfortowe.

          Moje ani trochę. Nienawidziłam, NIENAWIDZIŁAM, kiedy obwód przesuwał mi się przy każdym ruchu, wstałam od biurka - poprawiałam obwód, wstałam z kanapy - poprawiałąm obwód, podbiegałam gdzieś - łokieć przy biuście (tylko ok. 72(75)/92 !), musiałam przesuwać sobie miseczki z powrotem na piersi, jak podniosłam ręce, fiszbiny wskakiwały mi na sutki.
          Wszystko wina tego, że toleruję w zasadzie wyłącznie bawłnianą bieliznę. Bawełniane 75 rozciąga się ochoczo i powiewa po miesiącu!

          Teraz mam dwa staniki, effuniaka i flamenco mileny. Oba z obwodem 75! :) (kupowałam, zanim... hm? żebra mi się ścisnęły? zmigrowałam spod obwodu?) I po wielu dniach przemyśleń uważam, że oba mają dla mnie idealny obwód na środkowej haftce. Już myślałam, że są za luźne, że będę musiała podszyć, że następne staniki będę brać ciaśniejsze. Dlaczego? a no bo dużo mogę stanik od ciała odciągnąć. Jakoś nie przyszło mi do głowy od razu (jestem "uświadomiona" od ok. 2 m-cy), że to w zasadzie bzdurna kategoria, nic nie pokazująca. Mogę odciągnąć, mogę. Ale co z tego? obwód podjeżdza, leciutko, tylko na pierwszej haftce. Na drugiej jest absolutnie okej.

          U mnie noszenie luźnych obwodów skończyło się rozciągnięciem tkanki łącznej i komicznym widokiem obwisłego małego biustu. Efekt byłby chyba dokładnie taki sam, jakbym przez całe życie nie nosiła żadnego stanika. Po tygodniu noszenia dobrze podtrzymującgo obwodu (do którego przyzwyczajałam się jeden dzień, potem zapominałam o staniku) biust mi się podniósł! Teraz jest w wyraźnie lepszej kondycji.

          Nie miałam nigdy problemu z megazabudowaniem, fiszbiną na plecach, bo nigdy w staniku obwodu nie zaniżałam. Mierzyłam tylko takie, ale z żadnego nie byłam zaodwolona, żaden mierzony stacjonarnie biustonosz na mnie nie pasował. Mam dwa biustonosze z superścisłymi, REALNYMI obwodami. I takich będę szukać dalej, bo chyba lepsza konstrukcja? mniejsza=niezabudowana=z niedużą literką miseczka, która pasuje, jest chyba lepsza od większej=po obojczyki=F czy FF miseczki, która w sumie też może pasować, ale pewnie ma za szerokie fiszbiny rozciągnięte obwodem :)

          Każda ma inne doświadczenia.
          Myślę że rolą Lobby powinno być wskazywanie, jak powinien leżeć stanik, pokazywanie niedowiarkom że 65F może leżeć lepiej niż 75b puszapek, uświadamianie że źle dobrany może skrzywdzic, ale RÓWNIEŻ informowanie, że tak naprawdę, trzeba być krytycznym i próbowac, próbować, próbowac.


          A swojej przyjaciółce 65HH (panache - fiszbina na plecach) mówię, że następnym razem weźmiemy 70gg, przyblokujemy fiszbiny i w razie czego podszyjemy obwód, i będzie lepiej leżeć. :)
        • quleczka Re: 07.08.09, 11:28
          > Wtedy może moje staniki nic nie robiły z moim biustem, ale też szkód
          > mi nie przynosiły za wielkich. Były megakomfortowe.

          No jesli megakomfort to JEDYNE czego oczekujesz to fakt, nos stary rozmiar bo na
          pewno prosciej go znalezc :)

          Ja dodatkowo poza wygoda chce by moj biust byl ladnie zebrany i uniesiony... i w
          moim 65DD tak jest, a do tego jest mi zupelnie wygodnie, wiec jestem wdzieczna
          lobby i do starego rozmiaru wracac nie zamierzam :)

          > stosując się do rad dopasowaniowych
          > forum trzeba na siebie bardzo uważać, obserwować siebie.

          No to chyba jest dosc oczywiste. W koncu tylko my same wiemy jak sie w danym
          rozmiarze czujemy i jak sie nam w nim chodzi. Nawet najlepszy opis slowny czy na
          podstawie zdjec w galerii to tylko porady i wskazowki, a decyzje o tym czy
          stanik jest dla nas dobry musimy podjac same.

          > Myślę, że niejednokrotnie pozostanie przy starym rozmiarze jest rozsądną
          > decyzją. Poważnie.

          Tak, pod warunkiem, ze dobrze lezy, nie podjezdza ani z tylu, ani z przodu (co
          czeste u malobiusciastych), slad fiszbiny mamy poza piersia, cala piers jest w
          mieseczce.... to owszem stary rozmiar jest dobry i po co go w ogole bylo zmianiac?

          Przeciez chyba nie po to by sie specjalnie meczyc w za ciasnym? ;)

          Moze jestem dziwna ale mysle, ze nikt komu stanik lezy dobrze, wyglada dobrze,
          nic nie podjezdza, nie ma fiszbin na piersi ...czyli ogolnie uwaza, ze jego
          stanik jest w porzadku to nie szuka informacji o dobieraniu stanikow i sie za
          zmiane rozmiaru w ogole nie bierze :)
        • zooba Re: pozostanie przy starym rozmiarze 07.08.09, 13:19
          Ja na LMB zatoczyłam kółko - od 70A (68/82)przeszłam do 60D i DD - totalna
          porażka, potem 65B - fakt było za małe, do 65C a w końcu 70A effuniakowego.
          Teraz noszę 65C i 70A - z ta różnicą, że wiem, jak stanik ma leżeć, jak go
          zakładać, dokąd mają sięgać fiszbiny - za to jestem Lobby wdzięczna.
    • zamira.drakasha Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 11.08.09, 01:02
      No cóż a ja mam dylemat. Bo mam 76 pod, effuniaki mam 75, panache 65, milenę 75
      i co? wszystko ale to absolutnie wszystko zostawia ślady końce fiszbin wbijają
      mi sie we wszystkim, te ślady od obwodu znikają szybciutko, ale od końców
      fiszbin nie chcą. Wygląda to ohydnie, ale z 32 brytyjskim też eksperymentowałam
      i dokładnie tak samo miałam końce fiszbin w mostku. No i nie wiem czy to coś źle
      robię czy po prostu taka jestem. W 75b nic mi nie podjeżdżało, ale po prostu nie
      miałam biustu. To chyba kwestia kształtu, mam biust bardzo mocno związany z
      klatką, dziewczyny z mniejszym centymetrowo biustem wyglądają jakby miały sporo
      większy. Efekt jest taki, że u mnie da się ubrać chyba każdy obwód z każdą miską
      (poza ewidentnie duszącym) bo różnica jest tylko wizualna. Podejrzewam że nie
      spadłby mi nawet kawałek materiału po prostu owinięty dookoła o równej wielkości
      w i pod, tylko biustu by nie było. Czekam z niecierpliwością na następny zlot
      krakowski, żeby mnie obejrzał ktoś kompetentny i poradził co robić, bo ja juz
      sie gubię. Skoro ciasny masakruje, ale luźny też to chyba zostaje chodzic bez...
      • myszanka_88 Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 12.08.09, 11:11
        A czy przypadkiem te wbijające się końce fiszbin nie są objawem za
        małych misek ew. za wąskich fiszbin w Twoich stanikach? Może zapytaj
        o radę w wątku ratunkowym, ktoś na pewno miał podobny problem i coś
        podpowie.
      • kulki [OT] do zamiry 12.08.09, 13:52
        właśnie jestem po obu częściach "Niecnych Dżentelmenów" i nie moge się doczekać
        kolejnej :)
    • ancia_1987 wypowiem sie jako "nowa" na forum 12.08.09, 09:18
      Pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi sie w oczy przy przeglądaniu forum
      były ciasne obwody.
      -Porady typu musisz zaniżyć obwód o co najmniej 5cm a najlepiej to
      10.
      -Mówienie że stanik z obwodem 30 to sobie można zapiąć na biodrach.
      -majtki też zostawiają ślady na ciele i pręgi od fiszbin są normalne
      ( migdy żadne majtki nie pozostawiły śladu po gumce na moim ciele)
      -jedna z pań pisała że dusi się w nowym staniku- i porada dziewczyny
      z forum typu "ja tez umierałam w swoim pierwszym dobrze dobranym
      staniku, nosiłam go godzinę dziennie, ale już sie przyzwyczaiłam i
      jest ok. Ty tez musisz sie tak katować bo warto, a to czy możesz
      oddychać to sprawa drugorzędna"
      - i wiele innych takich wypowiedzi nie tylko na forum LMB ale
      równiez na innych portalach typu groszki itp.
      -ktoś napisał że robią mu się dołki w żebrach od fiszbin. Oczywiście
      wszyscy zaprzeczyli że to wina fiszbin.

      Tak to wygląda z mojej perspektywy.Pewnie gdybym poprosiła o poradę
      na moje 67/68 pod biustem to polecono by mi obwód 60. czytam wątki
      rozmiarowe i widzę co dziewczyny sobie doradzaja.
      • joankb Re: wypowiem sie jako "nowa" na forum 12.08.09, 09:27
        No i co? Wiele dziewczyn nosi tę 60-kę i jest im WYGODNIE. Mnie akurat nie, ale
        ja mam prawie 5 cm więcej pod biustem. I za wyjątkiem paru, starannie wybranych
        ścisłych modeli, nie mam najmniejszego zamiaru nosić 70-k.
      • zawsze_zielona Re: wypowiem sie jako "nowa" na forum 12.08.09, 11:56
        Dobrze, ze nie poprosilas o porade, bo jeszcze bys kupila stanik. Wybacz, ale
        nie rozumiem o czym mowisz. Kazda z nas SAMA decyduje, czy stanik kupic i potem
        nosic. Nie jest Ci wygodnie, nie nosisz. Proste, prawda?
        • ancia_1987 Re: wypowiem sie jako "nowa" na forum 12.08.09, 12:19
          Oczywiście tylko czytam forum i widzę, żę często dziewczyny
          narzekają ,że coś jest dla nich niewygodne, a w odpowiedzi słyszą że
          sie przyzwyczają i niewygoda jest normalna na początku. A to dla
          mnie bzdura.
          I potem, dziwicie się że wiele dziewczyn ma mocno zaniżone obwody i
          za duże miski.
          • zooba Re: wypowiem sie jako "nowa" na forum 12.08.09, 12:40
            Zgadzam się - narzekanie na niewygodę jest/było często zbywane, lekceważone.
            Wydaje mi się, że trudno jest odróżnić dyskomfort, który jest wynikiem zmiany na
            węższy obwód i który minie od niewygody permanentnej - mam kilka staników
            zostawionych w nadziei, że się "dotrą" w noszeniu - a jednak leżą na dnie szafy
            i nic mi po nich.

          • joankb Re: wypowiem sie jako "nowa" na forum 12.08.09, 12:44
            Nie wiem - czytał ktoś DOKŁADNIE co Maheda napisała?
            Co napisała o zapinaniu z trudnością (a jak Maheda zapina z trudnością, to to na
            pewno nie jest luźno!!!) 30-ki i noszeniu 28-ki?
            O sobie - w dalszej części wątku na LB - 82 pod biustem i wygodnie, komfortowo w
            70- ce?
            Pomiędzy zaniżaniem, a zbytnim zaniżaniem jest naprawdę duża różnica.
            Zaniżenie obwodu to na ogół dobrze dobrany stanik - zbytnie zaniżenie to stanik
            niewygodny.
            Jeśli się waham to tylko w wypadkach takich jak np. 68-69 "pod".
            Może się okazać, że reguła odejmij pięć i zaokrąglij w dół, co daje 60-kę będzie
            tu zaniżać za bardzo. Czasem lepsze jest - odejmij i zaokrąglij w górę. Czasem.
            I to własnie trzeba naplecnie wypróbować.
            Przy 65-66 już się nie waham - w 90% wypadów lepsza będzie 60-ka.
            I jeszcze jedno - zbytnie zaniżanie najbardziej daje się we znaki, według mnie,
            właśnie przy przejściach na obwód 28.
            Kto widział taki stanik, kto czytał wątek marisseli o trójkątnych kobietach -
            ten powinien zrozumieć dlaczego.
            Im mniejszy obwód tym więcej go producenci przeznaczają na miski i fiszbiny,
            mniej na tylne paski. Obwód 60 jest ciaśniejszy i mniej wygodny - bo prawie nie
            ma się w nim co ciągnąć, jest sztywny, gorzej pracuje na ciele. Kto nie musi go
            nosić - nie powinien.


            • zawsze_zielona Re: wypowiem sie jako "nowa" na forum 12.08.09, 13:03
              Tez mam wrazenie, z wiele dzieczyn zrozumialo ten post "zanizanie obwodu jest
              szkodliwe".
              A tu wlasnie o to chodzi *zbytnie zanizanie* jest szkodliwe. Ale zbytnie to
              pojecie wzgledne i subiektywne, wiec nalezy samemu sie przekonac jaki rozmiar
              jest najlepszy. Dziewczyny na lobby pomagaja, sugeruja, ale *nikt* nie jest
              nieomylny i zawsze ostateczna decyzja nalezy do kupujacej i noszacej a nie
              brafitterki.
              • kulki Re: wypowiem sie jako "nowa" na forum 12.08.09, 13:50
                a ja mam inne wrażenie

                mianowicie, że:
                a) przedmówczynie ;) odnoszą się nie tyle do postu mahedy, co do pozostałych
                postów w wątku
                b) odnoszą się do zawartych w niektórych postach sugestii, że "te nowe" to
                jakieś takie niemądre są, kupują bezmyślnie, "bez głowy", noszą, robią sobie
                krzywdę - skąd one durne?

                co innego przeczytać "dziewczyny uważajcie, nie zaniżajcie za bardzo - objawia
                się to tym i tym, i szkodzi", a co innego "trzeba myśleć jak się kupuje, ja tam
                zawsze mądra byłam"
      • pinupgirl_dg Re: wypowiem sie jako "nowa" na forum 14.08.09, 13:29
        Zgadzam się z Tobą. Mi też nigdy majtki ani skarpetki nie zostawiły śladów, a
        mam do tego duże skłonności. Jakiekolwiek odciski = wyrzucenie tego narzędzia
        tortur i twórcy celluitu. Ale ze stanikami dałam się zwariować. Też czytałam to
        samo co Ty, tyle, że ostatnio tego typu porad jest jeszcze więcej. Nie
        wspominając o ściąganiu skóry z pleców i ściąganiu ramiączek na maksa (m.in. po
        to, żeby za duża miska okazała się w sam raz czy wręcz za mała). Ja nie mówię,
        że nie należy okładać biustu w staniku albo chodzić z za luźnymi ramiączkami,
        ale porady w stylu 'jeśli uważasz, że ramiączka są dostatecznie skrócone - skróć
        je jeszcze o parę cm' doprowadziły mnie do drętwienia ramion. I nie jest to
        tylko domena początkujących, widuje powiewające miski i sznurkujące obwody u
        doświadczonych forumek.
        Jeszcze raz - ja nie neguję działania Lobby, ale przesada w obie strony jest
        równie szkodliwa.
    • zarin Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 16.08.09, 01:12
      W tym wszystkim trzeba jeszcze wysłuchać doświadczeń samej zainteresowanej. Odciskanie to nie tylko kwestia ciasności, to też kształt fiszbin, ich zakończenia, różne rodzaje skóry, etc. Mnie staniki często zostawiały niefajne czerwone ślady, ale to nie oznaczało, że były zbyt ciasne - czasami wręcz przeciwne. Na luźniejsze niż mi odpowiadają się nie zdecyduję, nawet jeżeli ktoś uważa, że się ściskam, bo wiem, że nawet trochę luźniejszy obwód jest koszmarnie niewygodny (wiele razy omówione zjawisko jeżdżących fiszbin). Szerszy obwód to nie jest zawsze idealne lekarstwo na pręgi.
      No i nie przesadzałabym też z tym, że przy małym biuście nie trzeba zaniżać, bo nie ma co podtrzymywać, to nie jest prawda. Raczej uważam, że dopasowanie obwodu jest zupełnie bez związku z wielkością biustu, a zależy od indywidualnej ściśliwości.
    • pindzia.lindzia Re: Jeszcze jedno - NIE ZANIŻAJCIE ZBYTNIO OBWODÓ 16.08.09, 16:31
      Chyba trzeba po prostu zaufać swojemu rozsądkowi.
      Natomiast jedna rzecz mnie martwi - kalkulator. Korzystam z tego bra-fitterowego
      i on od zawsze proponuje mi obwód 60 przy 69 pod. Ja jednak obstaję przy 65, po
      prostu szukam ścisłego, nierozciągliwego stanika (Freya Rio). Ale jeśli zaufany,
      polecany kalkulator zaniża tak drastycznie, to nic dziwnego, że niektóre kobiety
      kupują 60-tki.
      • indigo-rose kalkulator 26.08.09, 20:02
        Kalkulator to fajna wskazówka, ale mierzyć trzeba i tak... Kalkulator to tylko
        program i różnych rzeczy nie bierze pod uwagę, chociażby firmy. Ja jestem z
        tych, co lubią mieć ciasno i po jakimś czasie noszenia Freyki 60 zawsze
        zaczynały być dla mnie za luźne, nawet kiedy miałam 66 pod. Teraz mam 63 pod i
        pisząc ten post, siedzę w Milenie 65G, czyli *wcale* niezaniżonej - i tak sobie
        myślę, że 60-ki Mileny nie przeżyłabym przy moim obecnym 'pod'. I cieszę się z
        tego, bo przynajmniej wiem, że nawet jeśli spadnie mi obwód, to ja nie wypadnę z
        tabelki :)
        Co do odcisków: u mnie różowe odciski to norma, ale na ogół już po kąpieli ich
        praktycznie nie ma. Nie wyobrażam sobie fioletowych śladów zostających do rana,
        to przecież przegięcie. Stanik ma mocno trzymać, ale przecież nie ma być
        narzędziem tortur.
        PS. 65-ka Sylvestrine jest ciaśniejsza, niż Pollyanna 60. W zasadzie nawet
        mogłabym go nosić na drugiej, a nie najciaśniejszej haftce. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja