Z pewną taką nieśmiałością-pytania,wątpliwości x 3

02.09.09, 02:45
Przepraszam, że zakładam nowy wątek w poniekąd osobistej sprawie,
ale nie wiedziałam gdzie się podczepić, a że problem tyczy się aż 6
cycków, to pomyślałam, że może jego generalność zasługuje jednak na
osobny temat.
O co kaman – są 3 przypadki, mnóstwo problemów i niejasności, jedna
wielka nadzieja...Rzecz dzieje się w Polsce.

1. przypadek A – 77/94, wg tabelki to brytyjskie 32E, polskie 70F

„Całe życie” nosiła 75B, w porywach 75C (przeważnie Triumph, Esotiq,
La Senza, czasem jakieś polskie NN). Przeskoczyła na brytyjskie 32E
i tu zonk – wg tabelki wszystko pięknie, ale dwa cyckoutrzymacze
typu full-cup Marks&Spencer nie leżą tak jak powinny…(zakup zlecony,
także oczywiście uprzednio niezmierzone):
Adored T81 07541/2003G - jeszcze jak cię mogę, jak się maksymalnie
wyprostuje nienaturalnie wyginając ramiona do tyłu
T33 07541/4658 - po nałożeniu ma miski pomarszczone jak twarz babci
Czerwonego Kapturka, górna część paska z tyłu odstaje, po pochyleniu
się do przodu materiał na miskach sterczy tak smętnie, że aż robi
się go żal…Fiszbiny obu M&S niemiłosiernie odgniatają dwie czerwone
kreski miedzy piersiami
Kupuje 70E (32 DD) Triumpha, model Vintage Passion W – wygląda jak
full cup, ale po przyłożeniu do M&S robi wrażenie o 3 rozmiary
mniejszego…Leży ok, na swoim miejscu po wykonaniu „jaskółki”, choć
momentami ma wrażenie, że miski są za ciut za małe (że niby materiał
odrobinkę wpija się w ciało), znowu robi „odgniotki”. Tego samego
dnia nabywa 70D (32D) również Triumpha, model Amourette 28 W i
zdecydowanie to, co laickim okiem ocenia przeglądając się w lustrze
najbardziej jej się podoba – piersi zebrane, niezbułkowane,
uniesione do góry, robią się dwie krągłości, nic się nie wpija w
ciało, nic nie odgniata, jest ok (choć po głowie kołacze się myśl –
a może jednak za mała miska?? A jak kiepsko migrowane ciało się
zniechęci i zaprzepaści swoją szansę?? Większej nie było, żeby
przymierzyć…)
I tu rodzi się wątpliwość – do cholery, źle się mierzy? Czy jak?
Biust robi psikusa? Jasne, że tabelka to nie wyrocznia delficka, że
każda firma ma swoje drobne odstępstwa, że różnice między
poszczególnymi modelami mogą być spore, że są wąsko- i
szerokofiszbinowce, ale żeby taka huśtawka?!
P.S. Te odgniecenia to dlatego, że powinna nosić szerokofiszbinowce,
a kupuje wąsko- lub vice versa jasny gwint?! A może jeszcze jakiś
inny powód? Typ biustu: maniuńki, szeroko rozstawiony, kroplowaty,
mniej na górze niż na dole, więc może balkonetka byłaby lepsza niż
full-cup?

2. przypadek B – 88/99(100), a więc 36D/80D
Piersi zmordowane latami 80/85A, w końcu powoli zaczynają łapać
oddech w B, by wreszcie, z pewnym takim niedowierzaniem przeskoczyć
w C – 99% to Triumph
Wg tabelki, jak w mordę strzelił – po polsku 80D
(biust nieduży, ale regularny, raczej miękki, dość szeroko
rozstawiony)
No to idzie do przymierzalni w naręczem 80D-ków pod ostrzałem
spojrzeń ekspedientek, które na bank po tym, jak zasunie kotarę,
będą przez kilka minut pukać się w czoło. Wychodzi zła, bo spokojnie
do jednej miski może włożyć obie piersi. Ekspedientki triumfują.
80C – orzeka i ani miski więcej. I tak sukces. A poza tym chyba ma
rację …
Może mieć?

3. przypadek C – 87(88)/101, jak wyżej 36D/80D
Nie musze chyba pisać, że tak dla jaj od biustu nr 2 różni się chyba
wszystkim, przede wszystkim wygląda na sporo większy.
Jest to młody biust, jeszcze nie zdążył się zmanierować w źle
dobranym biustonoszu, bo choć początkowo nosiła 75B, to przecież był
wtedy mniejszy.
Kolejne odsłony jeszcze całkiem niedawno to 80B
Twierdzi, że obwód 80 to za mało i się dusi, a w końcu to nie te
czasy żeby mdleć od cyckonoszy.
80B nosi przez jakiś rok.
Potem chyba się trafia jakiś 85C, wreszcie, całkiem niedawno dostaje
Marks&Spencer 34DD Per Una T81 07656/4307P Pink Mix – lekko
usztywniany plunge(?)
Michy za przeproszeniem jak na dwa melony, narzeka, że wielkie, że
zaczynają się na plecach, a kończą przy szczęce – po jakimś czasie
stwierdza jednak, że nosi się go jej coraz lepiej…owszem,
zabudowany, ale leży nieźle
W międzyczasie kupuje dwa Triumphy – Lovely Desire W i Amourette
28W, oba w rozmiarze 75D (34D) – poza tym, że trochę przyciasny
obwód, to miski jak ta lala.
Biust raczej zwarty jeśli chodzi o hm, konsystencję, szeroki
rozstaw, trochę rozchodzi się na boki.

Czy te trzy przypadki wymykają się mierzalnym stereotypom, czy to
nadmiar pecha, czy inna cholera, a może to typowe?
Wszystkie trzy chciałyby w najbliższym czasie stać się
właścicielkami (yhy, znowu bez mierzenia, tylko lobby+własne
doświadczenie+łut szczęścia) jakiejś Freyki, Panasza czy innej
Fantasii na ten przykład, i co? Wybiorą pewnie coś z listy Pierwszy-
dobry-stanik, nic usztywnianego, żaden push-up, jakiś posłuszny full-
cup, tylko co z rozmiarem? Nie szaleć za bardzo, na razie poprzestać
na:

rozmiar polski/rozmiar brytyjski

1. 70D/32D
2. 80C/36D
3. 80D/36DD


I celować np. w Freyę Rio/Polyanne lub np. Panache Tango II czy
Fantasie Gabrielle?

Wiem, że ew. zły wybór to jeszcze nie koniec świata, ale miło by
było, gdyby jednak okazał się jako tako trafiony, poza tym zawsze to
jakaś lekcja na przyszłość.
Ok, wiem, że korespondencyjne ustalanie czegoś tak indywidualnego
jak rozmiar stanika to w zasadzie bezsens, zresztą doczytałam się,
że nie tylko te dwa obwody mają znaczenie, ale nawet wzrost!
(pochłonęłam wszystko co trzeba także na stanikomania.pl i wciąż mam
megamętlik w głowie…) ale o co pytam – może z tych moich opisów
można wyciągnąć sensowne wnioski, co będzie potrafiła zrobić jakaś
doświadczona forumka, a ja nie. Może po prostu są jakieś bardziej
uniwersalne modele, które na dobra sprawę radzą sobie z każdym
problemem?
Bo jak na razie, to ilość biustonoszy w szufladzie się powiększa,
ale żaden nie jest tak naprawdę dobry. Gdyby w końcu te takimi się
okazały, potem byłoby już znacznie łatwiej.
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie, „że też ci się chciało cholero
tyle pisać po nocy” też jakoś zniosę;)
Pozdrawiam Małobiuściaste-które-już-go-znają oraz te, które-do-jego-
poznania-dążą.
Niech żyje idealnie dobrany stanik!
Howgh!
    • kizombalover Re: Z pewną taką nieśmiałością-pytania,wątpliwośc 02.09.09, 09:41
      Do znalezienia prawidłowego rozmiaru droga bywa trudna.
      Stawiam na to, że celujecie w nie te fasony, które trzeba. Po pierwsze, na co
      Wam full cupy? Na mały biust najlepsze są half-cupy, a do poprawienia kondycji
      biustu wystarczą balkonetki. Full cupy po prostu się źle układają. Już plunge
      byłoby lepsze niż full cup.

      Przypadek pierwszy jest najbardziej zbliżony do moich wymiarów, więc się
      wypowiem co do rozmiaru 70D - głowę dam, że jest za mały. Sama się wbijałam w
      70D na początku, a ponieważ bust był ładnie "skulkowany" z przodu, to mi się
      wydawało, że to mój rozmiar. Guzik prawda, pod pachami i na plecach wylewało mi
      się wszystko (chociaż upierałam się, że to nie biust, tylko tłuszcz). Więc
      jednak radzę popróbować DD lub E.

      A poza tym, radziłabym się obfocić zgodnie ze wskazówkami i wysłać zdjęcia do
      zamkniętej galerii - dziewczyny ocenią, co jest nie tak, i ewentualnie w jaki
      rozmiar/fason celować. Naprawdę, jedno zdjęcie więcej wyjaśni niż najdłuższy
      opis na forum.
    • dwa_przecinki ad 2 02.09.09, 10:15
      na 99cm w biuście z kalkulatora wychodzi miseczka C, na 100cm już D.
      Ale biusty raczej miękkie niż super jędrne często są, jak to się tu zwykło
      określać, dość kompresowalne, pasuje im mniejsza miseczka niż by to wynikało z
      tabelki.
      Najważniejsze jest dobre ułożeniu biustu w miseczce - jeżeli po wygarnięciu, tj
      włożeniu całej piersi do miseczki, stanik ładnie przylega, kształt jest w
      porządku - tzn nie wygląda jakby nadal kierował się w dół w formie raczej
      trójkątnej, to jest ok :)
    • dwa_przecinki tak btw 02.09.09, 11:08
      w zasadzie, to powinnaś wpisać wszystkie trzy panie do wątku rozmiarowego. Na
      pewno nie są to "przypadki wymykają się mierzalnym stereotypom" :)

      odnośnie przypadku C
      ważne jest też czy kobietka jest wysoka i szczupła czy niska i puszysta. Jeżeli
      to typ suchego patyczka, to faktycznie będzie się dusić w dość zaniżonym obwodzie.
      M&S ma dla Niej za szerokie fiszbiny. Jak jest z Triumphami nie wiem, bo omijam
      je od dawna łukiem szerokim.

      Co do pierwszego dobrego brytyjczyka - musisz brać po uwagę, że te modele w
      nowszych wersjach kolorystycznych są ciaśniejsze. Poza tym to wcale nie musi być
      brytol. Są przecież też polskie firmy, które dają radę, zwłaszcza z niedużymi
      literkami :)

      • masjania Re: tak btw 02.09.09, 11:43
        No akurat Triumph Amourette 28W i 300 to są wyjątkowo udane modele.
        Nie to żebym broniła tej firmy, ale wśród tego całego badziewia co
        oni produkują te dają radę. Znam z autopsji, bo nawet po
        uświadomieniu i wywaleniu prawie wszystkich dotychczasowych staników
        te zostały. Mam podobne wymiary do przypadku nr 1 i akurat Amourette
        70D był wyjatkowo udany. Nie rozciągliwy, piersi zaokragla, raczej
        szerokofiszbinowy. Ale faktycznie 70DD w Polsce jest niedostępny.
        Nosiłam 70D i na mnie był dobry, ale dla koleżanki rzeczywiście może
        być za mały.
    • kama1982 Re: Z pewną taką nieśmiałością-pytania,wątpliwośc 02.09.09, 18:17
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi:)
      Nie wiedziałam, że można się sfocić i wysłać zdjęcie do oceny,
      kobitki tu na forum to jednak wielce pomysłowe są:)
      Choć najlepeij byłoby dać się zmierzyć komuś, kto się na tym zna, bo
      mi a każdym razem wychodzi co innego, a przecież 2 cm różnicy to
      bardzo dużo...
      Czemu full-cupy? Bo (mylnie) sądziłam, że to podstawowy model dla
      absolutnie wszystkich biustów, nawet tych mikro i od niego należy
      zaczynać. Byłam też przekonana, że plugne to model dla biustu, który
      już zna swój rozmiar. Ha, jeśli half-cupy też kształtują to tym
      lepiej.
      Wiem, że brytyjczyki to nie mus, ale akurat mam przed nosem katalogi
      bravissimo no i po prostu aż mnie/nas korci...
      W takim razie przeszukam jeszcze dokładnie wątek o pierwszych
      zmigrowywaczach i wybiorę jakieś gremialnie polecane
      halfy/balkonetki :)
      • kizombalover Re: Z pewną taką nieśmiałością-pytania,wątpliwośc 05.09.09, 21:10
        No i słusznie, balkonetki polecam z Fantasie (np. Gabrielle, Cally, Belle - taki
        fason ładnie zaokrągla, jednocześnie zbierając z boków), full-cupy sobie
        darujcie. Cleo też wyglądają fajnie, choć osobiście nie mam. Panaszowe Tango II
        jest też dobrym stanikiem do migrowania.

        A dla naprawdę małych biustów halfy są zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem,
        przynajmniej w cieplejsze dni, kiedy nosi się bardziej powycinane bluzki. Kłopot
        w tym, że o miękkie halfy chyba jest najtrudniej, a z usztywnianymi - niestety,
        nie widać dokładnie, jak się biust układa, więc na początek nie są najlepszym
        wyborem (niemniej jednak pewnie lepszym, niż 75B czy 80A :-)).
Pełna wersja