Honda VFR 1200F - VF Era

IP: *.224.c95.petrotel.pl 14.03.10, 19:55
Dlaczego w danych technicznych napisaliście że łańcuch napędza tylne
koło?
    • Gość: Mirek Re: Honda VFR 1200F - VF Era IP: *.agora.pl 25.03.10, 11:48
      Jak widać już jest wał, więc się wszystko zgadza.
    • Gość: PerM Re: Honda VFR 1200F - VF Era IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.10, 12:18
      brzydactwo bez charakteru
      stara VFR to przy tym wynalazku przepiekny motocykl
    • Gość: Jacek929 Re: Honda VFR 1200F - VF Era IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 17:13
      Podzielam zdanie PerMa - wizualnie okropne brzydactwo . Przód jak
      kaszalot. No zeby az tak spaskudzic motocykl .
      • Gość: niedopity Re: Honda VFR 1200F - VF Era IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 18:12
        o ja pytole! co to za puzon wydechowy jest?
        jakie to brzydkie !!!! stara ładniejsza !!!
    • Gość: VFR 800 Re: Honda VFR 1200F - VF Era IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 11:31
      teraz to kupa szczęścia z przewagą kupy
    • Gość: kris wawa Honda VFR 1200F - VF Era IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 12:37
      cudo.
      pisze po przejechaniu pierwszych 10 000km.
      owszem-pozycja nie jest najwygodniejsza.ale cos za cos.
      zalety:
      niskie spalanie nawet przy duzych predkosciach (200km/h-6.5litra)
      potezna dawka mocy w kazdym momencie
      niesamowita stabilnosc i latwosc prowadzenia
      wady:
      za maly zbiornik paliwa (po 220km zaczyna sie rezerwa(5l.)
      brak wyprostowanej pozycji-dla grubasów i osob unikajacych sportu bedzie niezpodzianka
      latem przy jezdzie miejskiej szybko wlacza sie chlodnica(ale dziala ok)
      i to tyle


    • Gość: tlr Honda VFR 1200F - VF Era IP: *.cable.pruszcz.turmak.pl 06.03.12, 15:19
      A juz chcialem kupowac ten motocykl....taki wszystko majacy, w koncu robie sie wygodny ale po zapoznaniu sie z budowa silnika.... zaupelnie mi odeszlo.Co brakowalo vfr 800 vtec??? tylko wiekszej pojemnosci... i kupa, tu nie ma vtec.Nawet sa popychacze zaworow jak... w starze albo harleyach....
Pełna wersja