Yamaha YZF 600 Thundercat

IP: *.trans.net.pl 28.06.10, 21:17
Witam, chciałem się was zapytać, czy motocykl z tematu nadał by się na
pierwszą maszynę? Od razu mówię, że wcześniej jeździłem parę razy na
motorowerach, potem przejeździłem tyle ile przejeździłem na kursie.
Motocyklami interesuje się odkąd pamiętam i moja wiedza na ich temat nie jest
mała, ale nie mam możliwości przymiarki do T'cata i z tego powodu nie mogę
ocenić jaki jest. Czy jest zrywny? Czy jak w przypadku R6 w trakcie
ruszania(spokojnego, nie kręcą mnie zadymy, piski itd) ruszać można tylko
przez spuszczanie sprzęgła? Ogólnie chodzi mi o informację na temat agresji
jaka może drzemać w tej maszynie, gdyż 105KM na taką masę robi jednak swoje.
Motocykl ten mi się marzy, spowodowane jest to opiniami na jego temat i
faktem, że jest to zdecydowanie najlepsze moto w klasie sportowo-
turystycznej, czego dowodem jest brak zmian w konstrukcji przez te wszystkie
lata produkcji.

Proszę o odpowiedzi na poziomie, a koledzy twierdzący żeby kupić sobie R1
niech sobie darują bo to się już nudne robi.

Pozdrawiam,
Skodam.
    • yamasz Re: Yamaha YZF 600 Thundercat 28.06.10, 22:46
      Poszukaj na tym forum i na forum t-cata i fazera. Tutaj już wiele
      wątków się przewinęło o yzf.
      Sam trochę czasu latałem na t-cacie, pancerne moto, łatwe do
      ogarnięcia, kopa ma dopiero powyżej 6-7 tys obr i jak się tak trzyma
      to jakoś jedzie. Poniżej tych obrotów jest spokojny. Osobiście na
      pierwsze moto widziałbym coś lżejszego i poręczniejszego (t-cat to
      troche krówsko jest), ale przecież nikt Ci nie zabroni go kupić.
      W każdym razie jak się nie wywrócisz, to się nie nauczysz.
    • Gość: była posiadaczka Re: Yamaha YZF 600 Thundercat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 14:15
      o ile uda się tobie kupić go w idealnym stanie to z pewnością
      będziesz zadowolony! w mieście prowadzi się go lekko, na trasie
      również spokojnie daje radę ( jechałam nim 4x do Chorwacji na raz),
      nic w nim nie nawaliło, praktycznie nie "brał" oleju, mało palił
      (duże spalanie było dopiero powyżej 200 h) i ciekawostka- gdy go
      sprzedawałam miał 11 wiosen i wciąż ORYGINALNY AKUMULATOR! ale co
      ważne- kupiłam go od gościa który prawie wcale na nim nie jeździł,
      praktycznie tylko go podziwiał
    • Gość: Mateusz Re: Yamaha YZF 600 Thundercat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.10, 11:13
      Zacznij sobie od 125 w dwusuwie..
      Pozdrawiam
      • Gość: Jacek929 Re: Yamaha YZF 600 Thundercat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.10, 18:22
        O ile 125 ccm moge zrozumiec ale dlaczego właśnie w dwusuwie ? jest przeciez tyle fajnych czterosuwowych silniczkow 150-250 ccm .
        • Gość: Adaś. Re: Yamaha YZF 600 Thundercat IP: *.trans.net.pl 20.10.10, 19:27
          Stałem przed tym samym dylematem(ogólnie jestem zakochany w kocie), ale na pierwsze moto jednak wybrałem cbr F4, gdyż masa kota to pogrom, a F4 jest leciutka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja