Honda VFR 1200F DCT | Podwójne możliwości

IP: *.nb.ford.com 04.08.10, 13:01
I tak powoli dobiega konca era prawdziwych motocykli...
Ale w sumie moznabylo sie tego po Hondzie spodziewac. Na szczescie
sa jeszcze inne marki. A VFR-ka zaczyna przypominac juz maxi skuter
a nie rasowy motocykl.

Pozdrawiam wszystkich tych, ktorym dodatkowe "guziczki" nie sa do
szczescia potrzebne!

Tomek
    • Gość: fazer Honda VFR 1200F DCT | Podwójne możliwości IP: 195.94.197.* 31.08.10, 14:40
      Mimo obiekcji co do braku klamki pod lewą ręką, to jednak bardzo przyzwoity
      kawał motocykla. Miałem okazję dwa razy sprawdzić jej zachowanie w normalnych
      warunkach drogowych. Pierwsze wrażenie, kiedy ruszasz na parkingu, to obawa co
      zrobisz, jak będziesz chciał przesunąć się o parę centymetrów na 'połowie'
      sprzęgła. Później jest juź raczej bez obaw. Na co dzień dosiadam Yamahy FJR.
      Waga porównywalna, moc nieco mniejsza. Honda zaskoczyła mnie swoją
      poręcznością. W mieście można bez problemu przeciskać się na niej jak na
      lekkiej 600. Jest znacznie węższa 'w talii' od mojej FJR, dzięki czemu dużo
      pewniej można opierać stopy na jezdni. Mała, nie regulowana owiewka daje radę
      i nawet jak na wyświetlaczu zobaczysz '2xx', wichura nie telepie głową.
      Dynamika jest rewelacyjna, choć przy silnym bocznym wietrze trzeba mocno
      zwolnić - powyżej 150 pojawiają się drgania.
      Ciekawe jak na prowadzenie wpływają boczne kufry i topcase.
Pełna wersja