pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat..

IP: 94.42.115.* 07.08.10, 19:19
Na dohamowaniu do zakrętu przy śliskiej po deszczu jezdni motocykl złapał
uślizg i przewrócił się na bok razem ze mną.Poza mną nikt nie uczestniczył w
wypadku. Wezwano pogotowie, które przewiozło mnie to szpitala - i jak się
okazuje był to największy błąd gdyż niejako z urzędu pogotowie powiadomiło
policję która wlepiłą mi dodatkowo mandat za to że sie
przewróciłem....fizycznie skończyło się bez złamań i większych urazów, moto
też nie najgorzej, ale pozostaje ból po mandacie...przecież to kompletna
porażka żeby płacić za to że człowiek przewrócił się na śliskiej drodze
    • Gość: motodebil Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.146.243.213.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.08.10, 02:02
      Zaiste wspaniałomyślne i łaskawe państwo nasze jest.
      Ciesz się, że Cię nie zapudłowali.
      Pewnie porysowałeś (zniszczyłeś) nawierzchnię drogi!
    • zmisior Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 08.08.10, 14:50
      Cześć,
      Dobrze, że wyszedłeś bez szwanku. Mandat to kretynizm, skoro nie było innego uczestnika, ale cóż, samobójstwo też jest nielegalne...Mówię tak, bo nie mam najzieleńszego pojęcia, jaką funkcję ma spełnić taka kara? Czy może przewróciłeś się celowo i ma odwieść Cię od takich pomysłów w przyszłości? Szkoda słów!
      Zresztą tak, jak zdjęcia z fotoradarów: kiedy dostaniesz pierwszy punkt karny(i mandat), to może nie zdąższ poprawić swojego zachowania pod wpływem kary, bo już nie masz prawa jazdy, o czym dowiesz się wkrótce?
      No ale to już inny temat. Dobrze, że tak się skończyło!
      Pozdrowienia.
      • Gość: jsz Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: 195.234.20.* 08.08.10, 16:03
        pier..licie jak potłuczeni. mandat, jakby autor pytania może zdołał zrozumieć
        treść, jest za stworzenie zagrożenia. ot, i cała zagadka: nie potrafi jeździć,
        stanowi potencjalne niebezpieczeństwo dla siebie i innych uczestników ruchu
        a co, pijaków za kółkiem też nie można ukarać, póki kogoś nie rozjadą? ociupinę
        pomyślunku by się, jednemu z drugim, przydało...

        wniosek taki: lepiej wydaj kasę na poprawę swoich umiejętności, zamiast
        kolejnych mandatów. bo następnym razem może być gorzej
        jsz
        • Gość: a-ndrzej Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: 82.160.71.* 08.08.10, 18:04
          Jak byles maly, to mama bila cie po glowie?
          • jeszua Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 08.08.10, 20:05
            Gość portalu: a-ndrzej napisał(a):
            > Jak byles maly, to mama bila cie po glowie?

            czyżby męczyła cię projekcja?
            j
            • waldi635 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 08.08.10, 20:28
              Jeżeli policji nie było na miejscu zdarzenia to ja bym mandatu nie przyjął.
              Mandat jest formą kary nałożonej za przekroczenie , a zatem proszę określić
              precyzyjnie jakie przekroczenie popełniłem. Sam upadek nie jest przekroczeniem
              bo mógł być spowodowany wieloma przyczynami , które nie zależą od kierowcy np.
              wystrzał opony , niewidoczna dziura w drodze itp. W sądzie wygrasz na pewno.
        • Gość: motodebil Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.146.0.36.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.08.10, 02:21
          Gość portalu: jsz napisał(a):

          > pier..licie jak potłuczeni. mandat, jakby autor pytania może zdołał zrozumieć
          > treść, jest za stworzenie zagrożenia. ot, i cała zagadka: nie potrafi jeździć,
          > stanowi potencjalne niebezpieczeństwo dla siebie i innych uczestników ruchu


          No, ja też nie wiem czy potrafię. Dopiero jak się wyp.erdolę na jakiejś dziurze
          albo plamie oleju czy tam innej kupce piachu, nasza dzielna policja mi to
          uświadomi i potraktuje jak pijaka za kierownicą. No może trochę łagodniej, ale
          dziure budżetową gronkowcowi zmniejszy ociupinkę...
          Serce rośnie w wilczej klacie, gdy sie czyta takie owcze posty... ;)

          Nieważne czy ty ukradłeś czy ciebie okradli.Byłeś zamieszany w kradzież więc
          zapraszamy na dołek...
          Albo do kasy! :D
        • Gość: lolo Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 11:41
          Chyba "pała" się odezwała ???
          Na takie psy to dobrego hycla trzeba
    • Gość: Jacek929 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 21:04
      waldi635 - dobrze piszesz , ja takze nie przyjąłbym w tej sytuacji
      mandatu . Pod paragraf nieostroznej jazdy mozna podciagnąć prawie
      wszystko i policja bardzo często tego naduzywa . W wielu sytuacjach
      mozna skorzystac z pouczenia no ale zeby pouczyc trzeba posiadać
      wiedzę a do wypisania mandatu potrzeba jej tylko odrobine.
      • Gość: gosc Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: 94.42.115.* 09.08.10, 07:57
        w przypadku nieprzyjecia mandatu konieczne by bylo wloczenie sie po sadach, a
        jak powiedzieli bardzo mili policjanci tam na 400 zl na pewno by sie nie
        skonczylo. Nie winie tutaj w zadnej mierze policji ale polskie prawo ktore mowi
        o "niedostosowaniu predkosci do warunkow jazdy". Czyli jak uslyszalem od
        policjanta - jesli sie przewrociles znaczy ze nie dostosowales predkosci...ot i
        cala prawda o Polsce!
        p.s. jesli przewrocisz sie na rowerze-polamiesz i ktos wezwie pogotowie (a ono
        ma obowiazek powiadomic policje) tez placisz 400 zl mandatu, bo spowodowales
        takie samo zagrozenie na drodze jak TIR ktory przewrocil sie na autostradzie
        • Gość: Jacek929 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.10, 09:50
          Ojjj jakiś Ty łatwowierny ,to, że policjant powiedział, ze w sądzie
          byłoby wiecej wcale nie znaczy ,ze tak by bylo.Całkiem mozliwe,że
          sędzia ktory prowadziłby sprawe nie bylby tak bardzo ograniczony .
          Kazdy ma prawo sie wypier...lić , wstac , otrzepać i pojechac dalej.
          Gdyby tak karać rowerzystów to zaręczam, ze dziury budżetowej juz
          dawno by nie było . Byly minister sportu Mirosław Drzewiecki miał w
          100% racje ,ze Polska to dziki kraj .
          ---
          Pozdrawiam
          Jacek929
          • waldi635 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 09.08.10, 21:46
            Popieram Jacka929 , z POLICJĄ trza gadać jak chłop z chłopem. A ile jechałem i
            jak to zmierzyliście ? No a jak robiliście pomiary na drodze to widzieliście tą
            koleinę , na której mnie podbiło i straciłem przyczepność ? Pytań tego typu
            można tworzyć mnóstwo. Ale moim zdaniem najważniejsze jest jak to mówisz -
            wielkie zatroskanie i bezinteresowność z naciskiem na końcową kwestię czy zamkną
            ten odcinek drogi i wyznaczą objazd bo jeszcze ktoś zginie. Nie wolno ulegać i
            poddawać się woli Policjanta. Pomimo , że ON jest na służbie i jest urzędnikiem
            państwowym można przecież co nieco wynegocjować. Robiąc to kulturalnie i z
            odrobiną humoru można liczyć na sukces. Wiele razy to stosowałem , ostatnio na
            Litwie - działa. Pozdrawiam i przyczepności na zakrętach.
            • Gość: motodebil Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.147.15.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.08.10, 19:08
              jeśli już wykonujesz lołsajda, to staraj się przynajmniej dobrze ulokować te 500
              złotych... ;)


              trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,8235037,Pomorskie__Uderzyl_w_radiowoz_na_czerwonym_swietle.html
              • Gość: Policjant Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: 78.155.115.* 30.08.10, 23:47
                Zapewne wszyscy obecni posiadają w tym wątku posiadają prawo jazdy.
                Czytając powyższe komentarze mam wrażenie, że niektórzy prawo jazdy kupili na
                bazarze.

                Na wstępie zaproszę do lektury "biblii kierowców" jaką jest Ustawa Prawo o Ruchu
                drogowym. Tam szanowni kierowcy można znajdziecie np. to:

                Art. 19. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością
                zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch
                się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i
                ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.


                Przepis ten statuuje zasadę tzw. prędkości bezpiecznej, tj. takiej, która
                zapewnia panowanie nad pojazdem, pozwala na bezpieczne wykonanie manewrów i jest
                dostosowana do istniejących warunków ruchu
                Jest ona kategorią
                zindywidualizowaną, różną dla poszczególnych kierujących pojazdami, np. dla
                początkującego kierowcy prędkość 40 km/h może być nadmierna, nie pozwalającą mu
                zapanować nad pojazdem, a dla kierowcy rajdowego prędkość 120 km/h nie będzie
                nadmierną. Zależna jest ona od umiejętności kierowcy, jego stanu psychicznego,
                rodzaju pojazdu itp.
                Ponadto należy brać pod uwagę wiele czynników przy rozwijaniu prędkości
                takich jak rzeźba terenu (łuki, spadki, wzniesienia), stan drogi (szerokość
                jezdni, pobocza, nawierzchnia), widoczność drogi (pora doby, pora roku, obszar
                zabudowany, poza obszarem zabudowanym, zadrzewienie), stan i ładunek pojazdu
                (wiek pojazdu, jego stan techniczny, rozmieszczenie ładunku, jego ciężar,
                wysokość i szerokość ładunku) warunki atmosferyczne (słońce, gołoledź, mgła,
                wiatr), natężenie ruchu (ilość jadących pojazdów, ich rodzaj, prędkość
                pojazdów).

                Zasada prędkości bezpiecznej jest zasadą nadrzędną; najpierw trzeba ocenić
                warunki drogowe i dostosować do nich prędkość, a potem brać pod uwagę prędkość
                wskazaną w przepisach lub na znakach drogowych, z tym, że nie można przekraczać
                wynikającej z tych ostatnich.

                Ustalenie, czy prędkość rozwijana przez pojazd była nadmierna, nie może być
                dokonane wyłącznie przez porównanie prędkości rozwijanej przez pojazd z
                prędkością, na jaką pozwalały w danym miejscu przepisy lub znaki, bowiem
                kierowca ma obowiązek prowadzić pojazd z taką prędkością, by w istniejących
                na trasie warunkach panował w każdej chwili nad prowadzonym przez siebie
                pojazdem
                . Zasada ta ma szczególne zastosowanie w czasie jazdy w porze nocnej.
                W czasie jazdy nocnej prędkość pojazdu musi być dostosowana do widoczności drogi
                w światłach zewnętrznych pojazdu, tj. drogowych lub mijania. Bezpieczna jest
                prędkość w czasie jazdy w nocy taka, która pozwala na zatrzymanie pojazdu na
                odcinku równym odcinkowi oświetlanemu zasięgiem świateł.
                Prędkość jest kategorią względną i staje się nadmierną z chwilą, gdy kierowca
                nie jest w stanie opanować pojazdu.


                Pojęcie bezpieczna prędkość pojazdu jest pojęciem o charakterze relatywnym i w
                związku z tym żaden akt normatywny nie może za pomocą wyrażonych cyfrowo
                wskaźników (np. liczby m/sek.) określić, jaka prędkość pojazdu jest prędkością
                bezpieczną.


                Kolejno zapraszam do Kodeksu Wykroczeń gdzie art. 86par.1 Mówi:

                "Kto stwarza zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym itd..."
                Powyższe wykroczenie nie jest "skutkowe", zatem aby je popełnić nie trzeba w
                nikogo wjechać.


                Od siebie:
                Sam jestem motocyklistą, również uważam, że wiele ograniczeń prędkości jest
                zbytecznych, natomiast odrobina rozsądku, powinna zostać zachowana. W sezonie
                przejeżdżam 10-15tyś km, nie łamie przepisów ruchu drogowego, a mimo to czerpię
                wielką przyjemność z jazdy.

                ps. Chętnie odpowiem na pytania związane z zasadami i przepisami ruchu
                drogowego. Będę śledził na bieżąco powyższy wątek.
                Pozdrawiam, gliniarz
                • zmisior Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 31.08.10, 04:41
                  Niby taki liberalizm i elastyczność (40-może, a 120-nie musi), ale
                  zaraz po tym taka zerojedynkowość. No to jak w końcu?
                  Jemu właśnie stała się nadmierna i miał glebę, czyli nie wykraczał i
                  nagle wykroczył. Coś to jakieś takie powalone, nie? Nie nazywałbym
                  tego świstka biblią.
                  Gość ukarał się sam i pomimo, że nie chciałbym, żeby np. mnie, albo
                  kogokolwiek uderzył ślizgiem, ma nauczkę, a mandat trąci kopaniem
                  leżącego (o! prawie dosłownie...).
                  Ocenę prędkości rozpatrujesz od "Wielkiego Wybuchu" i to najlepiej
                  obrazuje na co jesteś zorientowany.
                  Nie łamiesz, to chwała Ci! Nie znam nikogo o takiej cierpliwości
                  (odporności).
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Policjant Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: 78.155.115.* 31.08.10, 07:24
                    Takie są przepisy i zasady bezpieczeństwa. Wbrew wszystkiemu co tu piszecie mają
                    one swoje uzasadnienie i są potrzebne.
                • bimota Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 31.08.10, 12:46
                  A gdzie w tej twojej "biblii" jest napisane jak mam przewidziec, ze na jezdni
                  nagle pojawi sie np. piach albo olej, gdzie jest napisane, ze farba zgodna z
                  norma jest sliska jak lod gdy pokropi na nia troche deszczu, gdzie jest napisane
                  jaka jest bezpieczna predkosc na pokonanie danego zakretu na danym motocyklu,
                  danych oponach, w konkretnych warunkach atmosferycznych ?
    • Gość: Jacek929 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 13:47
      No i nie wytrzymałem , Drogi Policjancie, przejezdzasz rocznie 10-15
      tys km i nie łamiesz przepisów ruchu drogowego ? Takie bajki to
      wiesz komu ?, dzieciom w przedszkolu , one pewnie słuchałyby Ciebie
      z otwartymi buziami . Dopiero nieco później poznaja prawdę o życiu .
      Jest sporo racji w tym co napisałeś ale niestety Kodeks nie jest w
      stanie przewidziec wszystkich sytuacji. Do tego wymyślono zapis ,ze
      kierowca powinien dostosowac prędkość do warunków panujących na
      drodze. Niestety, jednak nie jesteśmy w stanie przewidzieć
      wszystkiego . Ot choćby tłustej plamy czy dziekiego zwierzaka
      ktoremu akurat zachcialo sie na druga strone . Ta Twoja "biblia"
      jest jak najbardziej potrzebna ale oprócz paragrafu czasami trzeba
      użyc jeszcze mózgu .A co jesli jest on bardzo malutki ? Wtedy
      pozostaja tylko paragrafy i jakże czesto niesmak tych ktorzy zostali
      nimi zbyt surowo potraktowani . W tym konkretnym , opisanym przez
      autora przypadku nie koniecznie należało nakładać mandat . Człowiek
      dostał juz wystarczającą lekcje i jeśli jest Istota myśląca powaznie
      o Życiu to wyciągnie prawidłowe wnioski ze zdarzenia . Zreszta duzo
      by o tym jeszcze pisac .
      ---
      Pozdrawiam wszystkich , Policjanta-cyborga także :)
      Jacek929
      • Gość: Policjant Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: 78.155.115.* 31.08.10, 16:14
        Docinki pozostawię bez komentarza, natomiast jeśli chodzi o sytuację gdzie
        wjeżdżając na plamę oleju wpadasz w poślizg to z pewnością nie zostaniesz
        ukarany mandatem na spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym!!!
        Albo mówimy o konkretnym przypadku, ale uogólniamy!

        Tutaj mam do czynienia z przypadkiem, gdzie kierowca ewidentnie nie dostosował
        prędkości do warunków atmosferycznych, nie przewidział rzeczy oczywistej, że na
        mokrej nawierzchni na ZAKRĘCIE/ŁUKU jest duuużo łatwiej o utratę przyczepności.
        Uważacie, że karanie za brak wyobraźni jest złe?!

        Pozdrawiam, człowiek, kierowca, policjant
        • Gość: Jacek929 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 18:48
          Widze, Policjancie ,ze inteligenty i rzeczowy z Ciebie Człowiek z
          którym mozna podyskutować . Czepię się jednak leciutko Twojej części
          wypowiedzi - " wjeżdżając na plamę oleju wpadasz w poślizg to z
          pewnością nie zostaniesz ukarany mandatem na spowodowanie zagrożenia
          bezpieczeństwa w ruchu drogowym!!! " Z PEWNOŚCIĄ to może przez
          Ciebie ( tak przynajmniej twierdzisz), do tego grona dodałbym także
          zdecydowaną większość Policjantów-Motocyklistów ale znajdą sie
          nadgorliwi, oj znajdą . I nie mów, ze takich nie znasz . No ale to
          znowu docinki z mojej strony . Generalnie jestem za jazdą
          bezpieczną , zgodna z przepisami oraz poszanowaniem innych
          uczestników ruchu i wszystko byłoby prawie idealne ale ........ na
          wspólczesnym motocyklu tak sie po prostu nie da . Chyba założe nowy
          temat z zapytaniem kto jezdzi zgodnie z przepisami kodeksu ruchu
          drogowego . Jedną osobę juz znam , Ciebie . Mi niestety zdarza sie
          przekroczyc 90 km/h czy podwójną ciągłą na zbyt długiej prostej lub
          jazda bliżej osi niz prawej krawędzi jezdni . Grzesznik ze mnie
          jednym słowem :)
          ---
          Pozdrawiam :)
          • waldi635 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 31.08.10, 20:46
            Witam. Poruszyło mnie stanowisko Policjanta. Pomimo , że motocyklista ,dalej
            broni straconej sprawy. Przejrzałem ustawę o Policji i nie znalazłem słowa o
            karaniu. Policjant to rola służalcza wobec społeczeństwa , a motocyklista też
            jest częścią tego społeczeństwa. Uważam że za dużo przepisów wam pakują do głowy
            i zbyt wiele wymagają wyników - czytaj zużyte bloczki mandatowe.
            Uważam , że sam upadek nie jest podstawą do nałożenia kary. Przykład -
            ruszam motorem i dławi mi się silnik moto zwalnia , a kulasy mam na podnóżkach i
            kładę motor. Tak mogę do rana wymieniać i przytaczać różne sytuacje. Najlepsze
            jest to , że w innych krajach dbałość o bezpieczeństwo w ruchu drogowym jest
            inaczej postrzegana. Piratów tępią , ale jeśli ustalą , że na zdarzenie miało
            wpływ coś innego to Policja nie odpuszcza - naprawiają drogę niemal od ręki.
            Może doczekam takich czasów. Ostatnio podpuszczało mnie auto do wyścigów , ale
            mam na moto CB i wiedziałem , że to tajny patrol. Drogi Policjancie oni
            przeginali , dojeżdżali mi na koło i po chamach. Szkoda gadać , komu zgłosić ?
            Sprawiedliwość ? Leżysz w szpitalu po szlifie i wpadają kolesie z mandacikiem -
            jest wynik. Pozdrawiam motocyklistów.
            • Gość: Policjant Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: 78.155.115.* 31.08.10, 21:38
              Oczywiście zdarzają się ludzie nadgorliwi, nieustępliwi, nie dający się
              przekonać do czyjejś racji. Pamiętajcie również o tym, że policja nie jest tylko
              od łapania przestępców, ale również ma działać prewencyjnie, czy działać za nim
              coś się stanie. Takim działaniem jest również kara w postaci mandatu. Mimo
              wszystko jest wielu ludzi, którzy łamiąc jakiś przepis świadomie lub nie, po
              ukaraniu mandatem później przestrzegają przepisów, a przynajmniej mocno się
              starają. Wizja kary finansowej działa na wyobraźnie. W medycynie jest podobnie,
              lepiej przeciwdziałać niż leczyć. Ktoś również mówi, że wystarczającą karą był
              "szlif", uszkodzony sprzęt. Pewnie tak jest, ale niestety nie w każdym
              przypadku. Wolelibyście wolną amerykankę na drodze??? Obecnie drogi w Polsce nie
              pozwalają na rozwijanie zawrotnych prędkości. Są oczywiście miejsca gdzie można
              "cisnąć" więcej niż ustawa przewiduje, mimo, że ograniczenie jest śmieszne.
              Jestem tego świadom. Proszę również pamiętam o tym, że świadomość polskiego
              kierowcy jest najwyżej kiepska. Wiem co mówię.
              No ale teraz schodzimy na inny plan. Wracając do tematu. Mandat został
              nałożony całkowicie słusznie i zgodnie z obowiązującymi przepisami. Sam liczę na
              to, że kiedyś stan dróg i świadomość ludzi pozwoli to, aby pewne ograniczenia
              znikły.

              Serdecznie pozdrawiam
            • Gość: Policjant Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: 78.155.115.* 31.08.10, 21:42
              "Ostatnio podpuszczało mnie auto do wyścigów , ale
              mam na moto CB i wiedziałem , że to tajny patrol. Drogi Policjancie oni
              przeginali , dojeżdżali mi na koło i po chamach. Szkoda gadać , komu zgłosić ?
              Sprawiedliwość ?"


              Nawiązując do twojej wypowiedzi, powiem jedynie, że na pewno twoje zgłoszenie
              nie zostanie zignorowane, ani nikt "nie odpuści" ustalić stan faktyczny.
              Kolesiostwo i naciąganie pewnych spraw w tej firmie generalnie skończyło się z
              początkiem lat 90`, a na dobre po kolejnych 10 latach.

              • waldi635 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 31.08.10, 22:07
                Tak idealnie w Policji jeszcze nie jest. Sam jesteś przykładem na zawziętą postawę służbisty. Twierdząc , że mandat był nałożony słusznie ani na chwilę nie dopuszczasz innego poglądu. Zalecam więcej tolerancji życiowej bo nie dociągniesz do emerytury.
                Niedaleko mnie jest miejscowość , w której Policja , Straż Miejska i Straż Pożarna są w konflikcie. Co tam się dzieje ? Państwo w państwie. Pensja strażnika jak wyrobi przydział mandatów idzie dwukrotnie w górę. Zastanów się nad tym i nie stosuj tyle psychologii , że niby WIESZ LEPIEJ CO DLA NAS JEST DOBRE. Pozdrawiam i żegnam z nutką dekadencji.
                • Gość: Policjant Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: 78.155.115.* 31.08.10, 22:37
                  Twoim zdaniem przepisy, zasady, zostały stworzone tylko po to aby nabijać
                  "sakwę"?? Jeśli chodzi o jakieś podwajanie pensji strażnika, to niestety w
                  policji za bycie tym najlepszym można liczyć jedynie na nagrodę w postaci 100
                  czy 200zł więcej niż ten przeciętniak. Przeciętniak dostanie nagrodę raz do roku
                  na święto policji w kwocie około 200-300zł w zależności od szczebla jednostek.
                  Dlatego proszę nie myśleć, że w policji mandaty nakłada się dla kasy. Niestety
                  taka sytuacja by prowadziła do ogromnych nadużyć i tym samym do tego, że nikt by
                  chyba nie wychodził z domu.
                  Pozdrawiam
                  • zmisior Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 01.09.10, 00:57
                    A coś się Panie Policjantu tak przyssał nagle do przyczyny upadku?
                    Gdyby olej, czy nawierzchnia to wtedy tolerancja? Przecież chłop (Ty
                    tym bardziej) nawet nie wie, czy w genezie upadku nie tkwił jakiś
                    syf!
                    A sakwę-tak. Są (radary, nie przepisy) głównie po to żeby nabijać.
                    Ależ zbieg okoliczności: czytam wyżej o szybkim aucie-mnie też
                    taki "siedział na kole", zwalniał, gdy chciałem przepuścić,
                    przyspieszał, kiedy rozpędzałem. Teraz już wiem: prewencja polega na
                    rozdrażnieniu/straszeniu kierowcy i wciąganiu w kretyńską gierkę.
                    Jeszcze lepsi są ze Straży Mięska: stawiają pudełko przy tablicy
                    miejscowości w kierunku wylotu, tak, by pola i łąki były
                    bezpieczne...
              • Gość: Bimota Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.icpnet.pl 01.09.10, 14:42
                W takie bajki to chyba nawet przedszkolak nie uwierzy...

                Do mnie sie wczoraj dowalili tacy w cywilu jak jechalem rowerem... Fakt, ze
                jechalem na czerwonym (nikomu nie wadzac, rzecz jasna) ale czy to powod by
                wyskakiwac do mnie z ryjem (doslownie) i jakimis pyskowkami ? Gdyby mi blacha
                nie machneli przed nosem to bym pomyslal, ze jakies bandziory... To ma byc
                policja ? Takie cos ma mi moraly prawic ? Jedyny plus, ze w koncu pojechali...
                Nastepnym razem chyba wogole sie nie zatrzymam... Praworzadni, k. mac... No nie
                wiem, moze to i dobra metoda psychologiczna, ale czy warto kosztem opinii... ?

                Czy ta niedawna "akcja" z pobiciami policjantow to przypadek ? Jaka wladza taki
                szacunek (i respekt) do niej...
    • Gość: Jacek929 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 14:59
      Zdaje się, ze troche zboczyliśmy z tematu i poruszamy zbyt wiele
      watków. Niektore ciekawe jak chocby fakt ,ze kolesiostwo zniknelo na
      poczatku lat 90-tych , hmm... co najwyzej zmalało a "blacha" nadal
      w wielu przypadkach jest przepustka . Ciekawie takze przedstawia sie
      prewencja przez karanie . O zbijaniu kasy na kierowcach przez słuzby
      mundurowe nie chce juz pisac bo sie zaraz denerwuję . A Ty,
      Policjancie nie brnij w ten temat bo jasne jest, ze jednym z celów
      to WYNIKI FINANSOWE i nikt tu nie oczekuje, ze temu zaprzeczysz, nie
      wypada przeciez srac we własne gniazdo .
      ---
      Jacek929
      • Gość: motodebil Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.146.3.84.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.09.10, 16:23
        To nie jest takie proste.
        Służby "mondurowe" nie zbjają kasy na kierowcach. Chyba, że... nazwijmy to "za obopólnym porozumieniem"... ;).
        Kasa z mandatów zasila budżety gmin i innych takich wytworów myśli państwowej.
        Oczywiście niewielki procent tej kasy (mandatowej) wraca do policji ale nigdy nie jest tak, że "nasze" mandaty pasą policjantów.
        Ich pasą nasze podatki!
        Oni nam służą za naszą forsę!
        Ale często o tym zapominają na widok przewróconego motocyklisty...
        A z tych gadek o przepisowym jeżdżeniu na motku, to nawet śmiać mi się nie chce.
        www.ifp.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=36909
        Kiedy w portkach gorąco to zaczynają normalnie myśleć... :-D
        • waldi635 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 01.09.10, 21:42
          Widzę , że Policjant zmęczył już wszystkich. To dobrze bo ja i Jacek nie
          udźwignęli byśmy tego sami. Ręce same opadają. Z praktyki wiem , że starsi
          gliniarze są lepsi i można się dogadać. Znam jednego doświadczonego psa , który
          do ludzi podchodzi z szacunkiem. Podziwiam go za spokój jaki rozsiewa wokół
          swojej osoby. Pozdrawiam naszego oponenta Policjanta i życzę mu dużo spokoju.
          • Gość: Jacek929 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 21:50
            A usmiechne sie, tak do wszystkich na Dobranoc :))) i do pogody aby
            wróciło jeszcze lato :)
    • Gość: Bimota Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.icpnet.pl 03.09.10, 14:39
      A niech no pan policjant przypomni jak to bylo z tym slynnym wypadkiem
      policjantow, ktorzy wyladowali w jakims jeziorze... Tam winny byl pan policjant,
      ktory kierowal autem, czy moze sliska nawierzchnia drogi... ?
      • felek_zdankiewicz Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 03.09.10, 23:00
        Nie przypomni, bo nie pamięta.
        "Niedostosowanie do warunków" policjantów nie dotyczy.
        • bimota Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 04.09.10, 12:11
          No nie mozna od nich wymagac by przewidywali, przeciez... :)
    • Gość: Fazer Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 10:07
      Ojjjjjjj czepiacie sie .Część Policjantówi to ludzie którym mundur uratował zycie . Bez munduru to
      ofiary a na słuzbie to ho ho . Część ledwo szkołe zawodową skończyła a zakąłdając mundur wydaje
      im sie ,ze doktorat z prawa zrobili . Na szczęście nie wszyscy i mam nadzieje ze sytuacja w miare
      upływu czasu bedzie sie poprawiała .
    • znj2 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 04.09.10, 10:12
      Stary. Władza ma zawsze rację! Jak złapie pijanego "swojaka" i uda że nie widzi i go wypuści, to też
      ma.
      • Gość: Jacek929 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 13:40
        Tyz prowda - jak to mawiał Kwiszoł w Janosiku . Władza nawet jak nie ma racji to ma racje . Boże ,
        widzisz i nie grzmisz .
        ---
        Pozdrawiam i zakładam kalesony i lece na winkielki :)
        Jacek929
        • Gość: motodebil Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.147.230.216.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.09.10, 22:09
          noooo,
          to teraz "policjant" trzy razy zastanowi sie zanim napisze na forum jakiegoś
          głupiego posta z krainy fantasy. :)
          Za to nie będzie się zastanawiał ani chwili nad wypisaniem kwitka każdemu
          przyłapanemu motonicie... :(
          Takie są uroki demokracji... :-D
          • Gość: Jacek929 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 09:04
            Jeśli jest głupi to wypisze za byle bzdurkę aby tylko zgodne z Kodeksem , jesli jednak potrafi ocenic
            daną sytuacje biorąc pod uwage także inne okoliczności niz zawarte w Kodeksie to moze pogrozi
            tylko palcem :) Mnie sie tak ostatnio zdarzylo, jadac 120 na 90tce , Policjant pogroził tylko palcem .
            Bylem mu wdzieczny ,ze nie poczęstował mnie mandatem i punktami oraz za wyrozumiałość, ze
            motocykl to taki troche szybszy pojazd i 120 akurat w tym miejscu to jeszczenie takie przegiecie .
            ---
            Pozdrawiam
            Jacek929
            • fastaxe77 Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. 06.09.10, 12:41
              To na pewno nie był "nasz" policjant. :-D))))))))
              • Gość: Bimota Re: pierwszy upadek / ślizg na moto...mandat.. IP: *.icpnet.pl 06.09.10, 15:50
                E tam... wiele razy mijalem radarowcow i nigdy mnie nie zatrzymali, a raczej nigdy przepisowo nie jechalem (zwykle wlasnie 120)... Choc bylo to jeszcze przed kryzysem...
Pełna wersja