weekenda
09.09.10, 20:03
uczę się na prawko A i... z dnia na dzień się załamuję :( jak już zaczęłam niby panować nad maszyną to zaczynają mnie opier... papier bo: nic nie umiem, nie panuję, nie wiem, nie znam przepisów itd... kurcze...jeżdżę samochodem (o rowerze nie wspomnę-tu kilka tysięcy km rocznie) od wieludziesięciu lat i chcę się nauczyć, staram się itd ale dlaczego tak krzyczą!?!?!? te 20 godzin jeżdżenia po placu i po jakichś uliczkach to jakaś szort paranoja!!! tak bardzo chciałam się nauczyć a tu d... blada. Nic nie umiem, gubię się, boję się szit :( zastanawiam się czy nie zrezygnować... nie wszystko jest dla wszystkich... chyba
tak sobie popisałam... jest mi smutno i źle :( to taka frajda i przyjemność jeżdżenie na motorze ale kurcze blade - dowalają mi tak, że nic mi się już nie chce :( no popełniam błędy, gaśnie mi sporadycznie jeszcze wciąż ta maszyna, za szybko hamuję, za źle redukuję, zapominam o kierunkowskazie ale co mogę umieć po kilkunastu godzinach jeżdżenia na motorze??!?!??!!? do bani :(