slang motocyklowy

IP: *.smsiarkowiec.pl 24.11.10, 00:02
Co znaczy słowo "brama" w slangu motocyklowym?
Dysponujecie jakimś słownikiem dla początkującego gdzie występuje to słowo?

P.S.
Przeszukałem z wykorzystaniem google, znalazłem słowniki ale nigdzie nie znalazłem tego słowa.
    • Gość: onkel pyjter Re: slang motocyklowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.10, 09:26
      Podaj proszę cały kontekst w którym zostało to słowo użyte, będzie łatwiej.
      • Gość: xxx Re: slang motocyklowy IP: *.smsiarkowiec.pl 24.11.10, 19:32
        Czy "brame" już wyprostował - wnioskuje, że chodzi o ramę - ale chciałem jakiś słowniczek co by się podciągnąć :)
        • Gość: onkel pyjter Re: slang motocyklowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.10, 07:46
          jak dla mnie chodzi o to, czy już przyrżnął w bramę wyjazdową z podwórka. Możliwe że dopiero co kupił motocykl i koledzy lekko drwią czy juz zaliczył pierwszą glebę.
        • Gość: Dzakas Re: slang motocyklowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.10, 11:41
          Ktos pie...ął cos bezsensu i tyle odemnie %-)
          • Gość: dingo Re: slang motocyklowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.10, 15:26
            Dzakas może mieć rację....
        • Gość: jah Re: slang motocyklowy IP: 195.116.31.* 06.12.10, 11:08
          chodzi o ramę, a b wcisnęło mu się przypadkowo.
    • Gość: ania Re: slang motocyklowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.10, 19:36
      A możecie coś napisać o innych słowach co oznaczają np. lewa w górę lub jeszcze inne słyszałam, ale nie mogę sobie przypomnieć.
      Możecie wymienić te najbardziej popularne.
      • Gość: onkel pyjter Re: slang motocyklowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.10, 12:48
        Lewa (ręka) w górę czyli znak pozdrowienia. Jakiś słownik piszecie czy co?
    • Gość: a Re: slang motocyklowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.10, 22:08
      np bidon - zbiornik
    • Gość: hrvat Re: slang motocyklowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 18:28
      "leszcz" - osobnik nie mający pojęcia o jeździe motocyklem ale próbujący udawać że jest inaczej poprzez poznawanie a następnie używanie w towarzystwie słów ze slangu motocyklistów ;)
      • Gość: motodebil Re: slang motocyklowy IP: *.147.17.45.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.12.10, 23:53
        Dżakas,
        zamiast się wku...ać, lepiej byś wymyślił jakieś fajne tłumaczenie "slangowej" bramy... ;)
        pzdr
    • Gość: gość Re: slang motocyklowy IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.10, 20:55
      Może też być : "brama" wjazdowa na zlot motocyklowy lub "brama" zrobiona komuś na paradzie ślubnej .innych znaczeń nie znam
      • Gość: w Re: slang motocyklowy IP: 93.181.188.* 05.12.10, 21:10
        a ja jezdze motorem juz drugi sezon, 5000km za mna, i nie integruje sie z nikim ze swiatka, po co? jezdze dla siebie, to srodek lokomocji i im wiecej ludzi bedzie po prostu jezdzilo motorami, a nie spotykala sie, popisywala, odseparowywala od reszty spoleczenstwa, tym bedzie wieksze zrozumienie dla motocyklistow. Oczywiscie ze pozdrawiam motocykliste z naprzeciwka, ale tylko dlatego ze ktos tez zechcial wyjsc na motor jak i ja mimo czesto zlej pogody;]
        • Gość: gawron Re: slang motocyklowy IP: *.echostar.pl 05.12.10, 21:35
          A jak się jeździ motorem?!
          • Gość: motodebil Re: slang motocyklowy IP: *.147.226.219.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.12.10, 23:01
            tak jak motocyklem, tylko kół nima...
            można zapie.dalać ścigaczem po asfaldzie, to i można motorem! ;)
    • Gość: gosc xyz Re: slang motocyklowy IP: *.centertel.pl 06.12.10, 02:43
      jezdze juz ponad 20 lat i ost nie slyszalem tego slowa "brama".kiedys tak okreslalo sie blokade na drodze lub zator wsrod moich kolegow.slang zalezy takze od srodowiska i regionu w jakim sie mieszka.u mnie to np "wacha" "bajura"-oznacza paliwo."taczka"-motocykl(nawiazanie do kierownicy),"jazda na plebsa"-jazda na pasazera,"łapka"-pozdrowienie motocyklistow.Sa jeszcze gesty i znaki ktorych uzywa sie kiedy jedzie sie w trase kilkoma motorami np "nasladowanie dlonia weza'-oznacza-wyprzedzaj! albo "podniesiona dlon otwierana i zamykana na przemian"-znaczy-masz wlaczony kierunkowskaz!
      • sselrats nie slyszales bo pewnie jezdzisz Harleyem 06.12.10, 04:59
        i jestes gluchy
        • Gość: mbb Re: nie slyszales bo pewnie jezdzisz Harleyem IP: *.ocepl.oce.net / 10.48.1.* 06.12.10, 11:01
          Łapka w górze lewa lub prawa to podrowienie lub podziekowanie np. za ustąpienie miejsca :)) Szkoda , że w Polsce tak mało motocyklistów siebie pozdrawia . To miła tradycja.
          Jeżdże z plecaczkiem - jeżdżę z osobą towarzyszącą . :))

          • Gość: Adaś. Re: nie slyszales bo pewnie jezdzisz Harleyem IP: *.trans.net.pl 06.12.10, 11:12
            klamka- dźwignia sprzęgła i hamulca (ale przy kierownicy)
            dawać po heblach- hamować, często także ostro hamować
            palić na wszystkie gary- każdy cylinder działa
            komin- wydech
            stawiać na gumę- postawić motocykl na tylne koło
            stoppie- jazda na przednim kole, albo samo postawienie na przednim
            kombi- kombinezon
            moto- motocykl


            • Gość: mbb Re: nie slyszales bo pewnie jezdzisz Harleyem IP: *.ocepl.oce.net / 10.48.1.* 06.12.10, 11:25
              kondom - kombinezon przeciwdeszczowy :)
              kanapa - siedzisko
              podpaska - cos co jest w motocyklu sportowym siedzeniem dla pasażera :)
              koza - enduro , cross

    • Gość: auto Re: slang motocyklowy IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.10, 11:12
      przepuszczając na ostrych zakrętach harleyowców widziałem, jak dziękowali za miły gest uniesieniem lewej nogi, jeżdżę autem, mijałem tych setki w czasie wakacji, żaden nie puścił ani na chwilę kierownicy...
      • Gość: onkel pyjter Re: slang motocyklowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.10, 13:23
        bo tylko +/- co dziesiąty gość na harleyu odwzajemnia pozdrowienie, też tak macie? Mam na myśli oryginalnego HD.
        • Gość: mbb Re: slang motocyklowy IP: *.ocepl.oce.net / 10.48.1.* 06.12.10, 14:36
          Jakbyś jechał cały czas z rękami do góry też by Ci się nie chciało ich wyżej jeszcze podnosic :))
          • Gość: auto Re: slang motocyklowy IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.10, 19:13
            jak harleyowcy jadą grupą, to często podnosił nogę pierwszy i ostatni, czasem jeszcze kilku, fajny gest, ja akurat nie potrzebuję gestu od każdego, ważne, że na drodze sobie ludzie pomagają
            • Gość: mastur Re: slang motocyklowy IP: *.piotrkow.pilicka.pl 07.12.10, 17:17
              Gość portalu: auto napisał(a):

              > jak harleyowcy jadą grupą, to często podnosił nogę pierwszy i ostatni,

              pies też tak robi w pewnych okolicznościach i co myślisz że to przyjazny gest ? ;)

              harley owcy nie wiele mają wspólnego z motocyklistami,
              ;)
              • waldi635 Re: slang motocyklowy 07.12.10, 22:42
                Witam , pozdrowienie nogą jest jak najbardziej OK. Bo jak sportem leci wtulony w zbiornik i mija harusa to niby jak ma się przywitać ? Obraźliwe to jest się nie przywitać. Lekki kopniak prawą nogą i jazda. Harlejowcy są specyficzni ale nie śmiałbym ich dyskryminować bo tak naprawdę każdy motocyklista gdzieś w głębi duszy podąża w tym kierunku.
                Wracając do tematu to brama oznacza na pewno bramę.
              • ksiadz_gazeta Re: slang motocyklowy 08.12.10, 19:41
                tak, widziałem ten gest wiele razy, ale nie w Polsce, bo tutaj takie buraki jak mastur nie potrafią się zachować na drodze i jeżdżą zaszczanym motocyklem :)))
                • Gość: mastur Re: slang motocyklowy IP: *.piotrkow.pilicka.pl 10.12.10, 23:00
                  ksiadz_gazeta napisał:

                  > tak, widziałem ten gest wiele razy, ale nie w Polsce, bo tutaj takie buraki jak
                  > mastur nie potrafią się zachować na drodze i jeżdżą zaszczanym motocyklem :)))


                  Z całą pewnością mogę powiedzieć, że nigdy na motocykl moczu nie oddawałem, więc niby dlaczego według Ciebie jeżdżę zaszczanym motocyklem ?
                  A co do buraków, to w Polsce jeden już próbował na powitanie podawać nogę i jakoś naśladowców nie znalazł.
                  Widać co kraj, to obyczaj.
                  A Ty ksiadz__gazeta jeśli myślisz, że wszystko co z zachodu to takie the best , to pomyśl jeszcze raz.
                  U nas lewa w górę, to gest ogólnie przyjęty za powitanie.
                  Jeśli boisz się oderwać ręki od kierownicy, aby ją wznieść w powitalnym geście , to zwolnij i lęki miną ;)
                  Ja na pewno nogą nikogo nie będę pozdrawiał.
                  Ale czas płynie i ludzie się zmieniają i nic na to nie poradzę .
                  • waldi635 Re: slang motocyklowy 11.12.10, 10:53
                    Mastur - pojechałeś lekuchno z księdzem bo Cię obraził , a sam obraziłeś harlejowców. Wnioskuję , że ksiądz to książe i do tego ma harusa pełen wypas. Drogi książu daj się karnąć harusem, plis.
                    • Gość: mastur Re: slang motocyklowy IP: *.piotrkow.pilicka.pl 11.12.10, 18:05
                      > Mastur - pojechałeś lekuchno z księdzem bo Cię obraził , a sam obraziłeś harle
                      > jowców.

                      Autor tamtego postu, z księdzem ma tyle samo wspólnego co większość posiadaczy H-D z motocyklistami.
                      I nikogo tu nie obrażam, stwierdzam fakt.
                      Choć byłbym nie sprawiedliwy nie wspominając że wśród jeżdżących na H-D są i motocykliści, szkoda tylko że giną w tłumie posiadaczy i ci właśnie wyrabiają im opinię .
                      Lewa w górę :)
                      • Gość: pijok Re: slang motocyklowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.10, 18:45
                        "łuk Triumphalny"- zakręt na którym się wyp...wróciłem.
                        Oczywiście nowiutkim "bonnevilem"
                        • waldi635 Re: slang motocyklowy 11.12.10, 19:45
                          Muszę przyznać , że w kwestii powitań na drodze to ręką pozdrawiam motórzystów , a nogą dziękuję nielicznym puszkarzom za okazaną uprzejmość. Bo uprzejmość i życzliwość na drodze to podstawa. Kontroluję przód i tył i jak trzeba to umożliwiam innym jazdę bo nie będę blokował szybkiego auta jak jadę z bagażem i nie przekraczam 120. Dostaję podziękowania , a czasem pozdrowienia na CB bo co uważniejsi dostrzegają antenę. Pozdrawiam uprzejmie wszystkich forumowiczów : księcia , zaszczańca i pozostałych, a przede wszystkim siebie.
                          • Gość: mastur Re: slang motocyklowy IP: *.piotrkow.pilicka.pl 11.12.10, 22:49
                            Mam nie odparte wrażenie, wnioskując z kontekstu dyskusji, że pozdrowienia dla "zaszczańca" to niby dla mnie.
                            Nie znam ciebie ani Ty mnie, więc pozostawię to bez komentarza .
                            • waldi635 Re: slang motocyklowy 12.12.10, 00:15
                              Oczywiście , że dla Ciebie mastur. Zaszczańcem nazwał cię ksiądz i zrobił to bezpodstawnie. Ja cię pozdrowiłem bo uważam , że jesteś spoko koleś. Zaszczaniec to przenośnia i nie miało Cię w najmniejszym razie obrazić. Pozdrawiam
                              • Gość: motodebil Re: slang motocyklowy IP: *.146.234.251.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.12.10, 22:14
                                dawno, dawno temu, jeszcze w epoce przedmotocyklicznej (tak ze dwadzieścia lat temu...) jechałem sobie szybką puszką po belgijskiej autostradzie i zupełnie przypadkowo zobaczyłem w lusterku jeszcze szybciejszego motocykieliste. Jako polski burak z Polski, grzecznie ustąpiłem mu lewy najszybciejszy pas, a ten... pogardliwie kopną nogą w powietrze, jakby chciał powiedzieć: spadaj buraku!
                                Nosz qrwa mać! Tak sie wqrwiłem, że chyba bym zabił gnoja! ;)
                                Parę godzin później dowiedziałem się, że to nie był żaden gnój, tylko bardzo uprzejmy motonita.
                                Ale co sobie przez parę godzin myślałem o tym pożeraczu frytek... :-D
                                Swoją drogą, jakoś dziwnie nie mam chęci "pozdrawiać i dziękować nogami" chociaż to bardziej rozsądne niż prawa w górę...
                                Może jednak warto rozpowszechnić ten zwyczaj? Tylko najpierw koniecznie trxzeba przeprowadzić akcję uświadamiającą, bo inaczej będzie dochodzić do krwawych nieporozumień... ;)
                                pozdr dla wszystkich (ręką i nogą)
                                • waldi635 Re: slang motocyklowy 13.12.10, 20:14
                                  Słuszna uwaga z akcją informacyjną. Jak jadę z bagażem i żonką to mojej ręki nie zobaczy wyprzedzany przeze mnie motocyklista ani automobilista. Prawą nogę wywaloną tuż nad asfaltem tak. Pozdrawianie awaryjkami raczej wykluczam , bo ich nie mam i powinny być zarezerwowane jako światła alarmowe. Co innego jak pozdrawiam nadjeżdżającego od przodu. Tu sytuacja jest klarowna wystawiam mu lewą rękę szeroko na poziomie klaty. Chyba że wykonuję jakiś manewr i wtedy skinięcie głową. Lubię pozdrawiać ludzi na drodze i czasem to patrol z suszarką przywitam tym bardziej jak dziewczyna blond suszy. Życzliwość i kultura powinna być domena prawdziwych motórzystów. Pozdrawiam
                                  • Gość: motodebil Re: slang motocyklowy IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 16.12.10, 12:28
                                    podobno, ci co na tych motocyklach bez hamulców tylko w lewo zapierniczają "zamykają sobie bramę" tak jak nasza Justysia "zamknęła bramę" amerykance. ;-)
                                    i żeby nie było, dobrze zrobiła!
Pełna wersja