Gość: nik-kodem IP: *.piotrkow.pilicka.pl 15.12.10, 11:16 Czy warto pchać się w takie moto ? Ma służyć do pośmigania w jakimś lekkim terenie i po lesie, bez większych ambicji. Jakieś rady i sugestie mile widziane ;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: rychoo Re: Rzecz o DR 350 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.10, 12:19 nie warto , najbardziej nieudane japonskie silniki , zreszta to dotyczy tez innych DR ( poza SE) , skrzynia i glowica siadaj bardzo szybko , jak juz to brac motocykl z pewego zrodla i tzw wychuchany - inaczej DR bedzie znaczylo Do Roboty :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nik-kodem Re: Rzecz o DR 350 IP: *.piotrkow.pilicka.pl 15.12.10, 18:58 Ale wiesz to z własnego doświadczenia , czy słyszałeś lub gdzieś to wyczytałeś ? Bo ja też już trochę poczytałem i zdania są podzielone. Narzekają ci co trafili na wyeksploatowane moto. Akurat nikt ze znajomych nie jeździł taką DR-ką, więc pytam tutaj . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rychoo Re: Rzecz o DR 350 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.10, 23:17 Koles mial 2 deerki 125 i 350 - glowica i skrzynia w obydwóch , glowica w 350 dwa razy ( cisnieie oleju sprawdzone). Pozatym jestem zarejestrowany na forum DR - wiec czesto widze tematy kupie glowice , bieg wypada , albo zbieram hurtowo walki do regeneracji , kupic zdrową uzywana glowice do 350 to jak szukanie igly w stogu siana ( ludzie doslownie bija sie o dobre glowice , sprzedaja sie jaki cieple buleczki) . Mam tez kolege , mechanika motocyklowego , gosc ceniony i znany w okolicy - potwierdza ze silniki DR to bardzo slaba i delikatna konstrukcja. Lepiej szukaj XR 400 - drozsza , ale bardzo trwala. KLX 300 to tez dobre moto , ale bardzo ich malo i trzymaja cene , Yamaha ma XT 350 - trwala , ale zawieszenie do dupy i mulasta. Moze i masz racje , jak dbasz tak masz , ale w 15 letniej DR masz 80% szans trafienie na ww wady. Koles ma Bete 400 - wloski wyrob z silnikiem DR 350 - kupil nowke z salonu , dosc ostro jej daje i uzywa w terenie , narazie ma kilka tys km i silnik jeszcze zyje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nik-kodem Re: Rzecz o DR 350 IP: *.piotrkow.pilicka.pl 16.12.10, 11:58 Dzięki rychoo , tą wypowiedzią dałeś mi do myślenia , może faktycznie lepiej poszukać XR 400. Na allegro jest ich jednak mało i wszystkie dosyć daleko. No ale nikt nie ma lekko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rychoo Re: Rzecz o DR 350 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.10, 00:01 zobacz jeszcze na XR 600 - wielkosciowo i wagowo jak DR 350 - a jednak to juz 600 ccm i Honda :D Odpowiedz Link Zgłoś
jagiel500 Re: Rzecz o DR 350 18.12.10, 12:35 Moja wypowiedź bedzie moze malo obiektywna poniewaz uzytkowalem DR350 tylko przez rok ale napisze co mysle. Mianowicie z rzeczy ktore mnie ewidentnie denerwowaly w DRce to zawieszenie ktore nie radzilo sobie z praca w umowmy sie nie co trudniejszym terenie, do jazdy po lesie natomiast w zupelnosci wystarcza ogarnia temat. Odnosnie silnika to powiem tak , z reguly ludzie kupuja DRki z poczatku lat 90tych z uwagi na wiadomo cene ( DR traci malo na wartosci ) Niech ktos mi pokaze chocby jeden motocykl enduro uzytkowany zgodnuie z przeznaczeniem ktory to majac ok 6-10 lat nie bedzie mial problemow ze skrzynia czy glowica. Moim zdaniem jest to narmalna rzecz wynikajaca z eksploatacji bikea a nie z powodu kiepskiej jakosci poszczegolnych czesci. Ja przez rok jezdzenia nie mialem zadnego problemu z silnikiem i skrzynia biegow chodzila bez zarzutu. Natomiast to co irytuje to w wersji z kopniakiem ( a taka mialem ) odpalenie rozgrzanego motocykla doprowadza do furi. ps. tak jak pisalem uzytkowalem ten motocytkl tylko rok wiec moge nie miec racji, zadaj pytanie najlepiej na forum DR. pozdro jagiel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nik-kodem Re: Rzecz o DR 350 IP: *.piotrkow.pilicka.pl 10.01.11, 20:20 Jednak kupiłem DR 350 :) jagiel500 napisał: > Ja przez rok jezdzenia nie mialem zadnego > problemu z silnikiem i skrzynia biegow chodzila bez zarzutu. Natomiast to co > irytuje to w wersji z kopniakiem ( a taka mialem ) odpalenie rozgrzanego motocykla > doprowadza do furi. U mnie skrzynia i głowica OK, przynajmniej na razie. Ale z odpalaniem tak jak pisze jagiel500 , ręce opadają :/ Chyba muszę poszukać jakiegoś doktora od tej przypadłości. Jagiel500, może to jest sztuka którą miałeś wcześniej, gaźnik z pompką przyspieszenia. Jak już zapali chodzi bardzo ładnie, ale przy odpalaniu łatwo się zalewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rychu Re: Rzecz o DR 350 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 18:00 ni-kodem twoj wybor , twoja kasa i nerwy - ja ostrzegałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nik-kodem Re: Rzecz o DR 350 IP: *.piotrkow.pilicka.pl 12.01.11, 13:54 Gość portalu: rychu napisał(a): > ni-kodem twoj wybor , twoja kasa i nerwy - ja ostrzegałem :) Wiem , wiem ;) Ale już się nauczyłem odpalać , na ciepło pali od kopa (przynajmniej dzisiaj ;) Na zimno też nie najgorzej. Do odpalania, po prostu jest potrzebne odpowiednie obuwie z twardą podeszwą i mocne kopnięcie . Skrzynia chodzi jak trzeba , a głowica ? Wyjdzie w praniu , na razie jest OK . Za XR e trzeba dać ok 6-7 k pln żeby była we względnym stanie, a nie bardzo mi się uśmiecha dawać tyle kasy za moto , którym przewiozę się kilka lub kilkanaście razy w roku, na asfalt mam inny motocykl. Odpowiedz Link Zgłoś