Gość: MO Re: Zipp Nitro 250 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 14:32 Mam Zippa Trackera, ten sam silnik. Odpowiedz Link Zgłoś
sarawi Zipp Nitro 250 25.01.11, 23:12 Tym modelem tez jestem zainteresowana, napisz prosze cos wiecej o nim. Jakie wrazenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MO Re: Zipp Nitro 250 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 23:28 Szkoda palców. Zadzwoń, to Ci powiem. Marcin Odpowiedz Link Zgłoś
jeszua Re: Zipp Nitro 250 27.01.11, 11:38 sarawi napisała: > Tym modelem tez jestem zainteresowana jessusssmaria... sąsiedzi z garażu kupili sobie któreś te chińskie 125-tki, że niby na roboty będą jeździć, żeby dużych moto nie męczyć. jeden ma do dziś (rok? albo drugi) kilka km na liczniku, drugi kilkadziesiąt, bo ponoć żona na chwilę wsiadła pytanie po co Ci ten motocykl? bo do miasta lepszy skuter - z drugim sąsiadem nawijamy po kilka kkm w sezonie na dojazdach na roboty, obaj zadowoleni jak diabli: biurowych butów nie trzeba przebierać, a lekki deszczyk nie powoduje konieczności wożenia portek na zmianę ;P jsz Odpowiedz Link Zgłoś
akodz Re: Zipp Nitro 250 27.01.11, 13:47 Gość portalu: MO napisał(a): > Mam Zippa Trackera, ten sam silnik Jesteś pewien, że to ten sam silnik co w Trackerze? Optycznie wygląda trochę inaczej, a i moc inna. W necie (chyba na scigacz.pl) jest test tego sprzeta, podobno podwozie OK, z silnikiem gorzej (niska kultura pracy). Przyznaję, że oba "polskie chińczyki" (Trackera i Nitro) znam tylko ze zdjęć. Tak swoją drogą, to w wypadku Nitro producent wyznaje starą, dobrą zasadę H. Forda, że "możesz mieć moto w dowolnym kolorze, pod warunkiem, że będzie to pomarańczowy" :-)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MO Re: Zipp Nitro 250 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 21:07 Oglądnąłem zdjęcia i jestem pewien, że to NIE jest ten sam silnik. Mea culpa. (Ale kolor ten sam.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Zipp Nitro 250 IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 17:40 to samo co o kazdym innym chinolu... kijem nie tykac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Potas Re: Zipp Nitro 250 IP: 10.202.57.* 27.01.11, 09:54 A w redakcji ujeżdżamy o d jakiegoś roku 2 X Ferro i Junaka 123 i wierzcie, lub nie, ale żadnych poważniejszych przypadłości nie było. Mają juz nawinięte po kilka tysięcy km, wożą nas przez cały sezon na okragło do tyrki jeszcze sie nie zdarzyło, żeby je trzeba było pchać, albo wozić nagle do serwisu. owszem, czasem to i owo się odkręci, czy pouzuje i żaródki się notorycznie przepalają, ale poza tym żadnych negatywnych przeżyć. Sam jestem zaździwiony. Odpowiedz Link Zgłoś