m.moskwa
06.02.11, 17:40
jeździć motorem... przez 5 lat pobytu w Anglii jeździłem fazerem 600 prawie codziennie, piękne zakątki, jakieś fajne małe puby w malowniczych miejscach gdzie można napić się kawy. kręte niezłe drogi, świetnie wyprofilowane, przewidywalne zakręty, dużo lepsza pogoda, uprzejmi, wyrozumiali kierowcy. Mnóstwo motocykli. Drogi na których można sobie szlifować technikę, a nie skupiać się na omijaniu dziur, kolein, durnych kierowców...
Po powrocie do Polski nawet nie chce się jeździć, mimo tego ze kupiłem sobie moje wymarzone BMW. Teraz jazda wygląda jak ciężka praca, nudne proste (dziurawe) drogi, nieprzewidywalne zakręty. Na domiar złego chamstwo i brawura kierowców samochodów... Gdyby nie to ze mieszkam w Szczecinie i mam do granicy z Niemcami 15 min drogi, sprzedałbym mój motor, bo jazda w Polsce jest równie przyjemna jak wtykanie sobie igły w oko... W każdym razie po doświadczeniach z zagranicy.
Na lato planuje wyjazd w Alpy, aby naładować akumulatory:)
Pozdrawiam wszystkich którzy jednak czerpią z jazdy w Polsce przyjemność, ja już nie potrafię...
Masz podobne spostrzeżenia?