Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch

11.02.11, 07:21
Odpalam raz w miesiącu mój motocykl, żeby trochę sobie pochodził - pół godziny. Tylko że ten rozruch jest strasznie ciężki. Ssanie włączone, kranik na PRI, kręcę, kręcę, akumulator pada. Z pomocą samochodu (przez przewody rozruchowe) w końcu udaje się odpalić silnik. Wtedy, zanim się nagrzeje, też chodzi jakby miał zaraz paść.
Latem generalnie odpala bez większych problemów, chyba że bardzo długo stoi, to jest trochę ciężej.
Moto - suzuki gsx-f 750.
    • Gość: gsxf 600 Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 09:38
      U mnie jest to samo. Po długiej przerwie cięzko odpala. Ja go odpalam z prostownika zeby nie obciązać akumulatora. Może musi kręcić długo az sie napełnią komory w gazniku? I też na początku chodzi jakby chciał a nie mógł dopóki się nie rozgrzeje. Nie martw się już zbliża się wiosna więc motorek będziesz odpalał zdecydowanie czesciej i nie będzie żadnego problemu. Te odpalanie po dłuższym postoju doprowadza mnie do nerwicy tak samo jak kultura pracy na wolnych obrotach, przez to ze motor ma tylko chlodnicę oleju ale i tak nie zamienię go na żaden inny :-)
      Pozdrawiam
    • Gość: Potas Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch IP: 10.202.57.* 11.02.11, 09:40
      To jednak trochę mało wiadomosci jak na poczatek. Moto stoi : w suchym? w zimnym, czy ciepłym? Aku ładujesz co jakiś czas?
      • zimno-krwisty Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch 11.02.11, 13:02
        Motocykl stoi pod chmurką, ale opakowany w 2 pokrowce.
        Akumulator jest nowy, ale nie jest ładowany poza czasem gdy motocykl pracuje jak go okresowo odpalam.
    • Gość: exbandyt Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 10:12
      Te typy tak mają..- byłem posiadaczem bandita 600 od nowowści i juz pierwszej zimy był on baaardzo kaptysny przy odpalaniu po dłuższym postoju w chłodnym garażu. Moja metoda : odstawiałem moto na zimę i nie chodziłem co miesiąc katować się z odpalaniem jak ty, tylko męczyłem sie jeden raz na wiosnę :)
    • shadow1977 Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch 11.02.11, 15:12
      Katować to katujecie silniki a nie siebie. Akumulator na zimę do domu, a takie przepalania na pół godziny na biegu jałowym tylko niszczą silnik a plusów z tego nie ma wcale, oprócz chwilowego banan na ryju.
      • piotr.68 Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch 14.02.11, 09:08
        Też sądzę, że nie ma sensu przepalać. Moto odstawiłem z końcem listopada, w styczniu tylko podładowałem aku, w ub. tygodniu chciałem pojeździć i odpalił od drugiego razu (po ponad 2 miesiącach). Poprzedniej zimy tak samo.
    • zimno-krwisty Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch 12.02.11, 16:54
      No i chyba coś jest z zapłonem. Dzisiaj zaraz po uruchomieniu chodził jakby palił na 2 cylindry, dopiero później zaczął chodzić równo.
      Zabrałem akumulator i uruchomię jak zrobi się ciepło.
      Na przeglądzie poproszę o wymianę świec i przewodów wysokiego napięcia.
      • jagiel500 Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch 13.02.11, 14:16
        trzy rzeczy :
        1. tak jak napisal shadow , nie odpalaj silnika na poll godziny co miesiac , wiecej dobrego wyniknie z pozostawienia go na zime bez odpalania;
        2. akumulator nawet nowy trzymaj w domu, obecnie akumulatory nawet te drogie typu Yuasa sa malo odporne na zimno, no chyba ze masz bakterie litowo jonowa za 900zł wowczas ok :)
        3. jak na moj gust wymien swiece zaplonowe na nowe
        • do.ki Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch 13.02.11, 17:14
          > 2. akumulator nawet nowy trzymaj w domu, obecnie akumulatory nawet te drogie ty
          > pu Yuasa sa malo odporne na zimno, no chyba ze masz bakterie litowo jonowa za 9
          > 00zł wowczas ok :)

          Na przykład: ekocell.pl/?176,optimate-4-ladowarka-mikroprocesorowa

          O wiele prościej niż trzymać akumulator w domu jest zainwestować w zasilacz kroplowy, który utrzyma akumulator w dobrej kondycji przez całą zimę bez wymontowywania i w niskiej temperaturze też.
          • zimno-krwisty Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch 14.02.11, 10:37
            Wymontowałem akumulator, dawał 13V. Motocykl stoi na zewnątrz, więc doprowadzenie kabla byłoby problematyczne.
        • Gość: Potas Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch IP: 10.202.57.* 14.02.11, 10:52
          A ja się z tym wogóle nie zgadzam. Co to znaczy nie odpalać nawte na 0.5 godziny?
          Jest rzecza powszechnie wiadomą że:
          - w silniku gromadzi się wilgoć tak czy owak i trzeba ją co jakiś czas odparować
          - długo stojacy olej porafi działać korozyjnie np. na czopy wału i co jakiś czas wręcz trzeba obracac silnikiem, zeby uniknąć wżerów
          - zbyt długi stały nacisk na sprężyny (także i zaworowe) wpływa na zmianę ich charakterystyk. Trzeba co jakiś czas kręcic silnikiem, zeby te zmiany były w miarę równomierne

          ja zimą raz na miesiąc odpalam wszystkie swoje maszyny i udaję się nimi na krótkie przejażdzaki. To bardzo dobrze robi mi na głowę, a motocyklowi na ogólna kondycję.
          • zimno-krwisty Re: Cięęęęęęęęęęęęęężki rozruch 14.02.11, 14:05
            U nas tak zawiało, że za bramę można wyjechać tylko samochodem i to takim mocnym 4x4.
            Także motocykle odpalam na podjeździe, ale nawet jazda po posesji jest ryzykowna, bo leży warstwa śniegu i lodu.
Pełna wersja