kubek145
04.05.11, 14:47
Panowie motocyklisci jezdzacy po PL tak wogole, a jako ze sam czasem po w-wie smigam to tamtejszym w szczegolnosci.
Pomijam kierowcow ktorzy nie patrza w lusterka, i nie zostawiaja miejsca (cos co w PL sie jeszcze dlugo nie zmieni) ale stan 'drog' (o ile te polne dukty mozna tak nazwac) to poprostu strach jezdzic. Wyboje, wzdluzne, poprzeczne, dziury, piach, kamienie i inne smieci, plamy oleju, tory wystaja jak krawezniki.. Normalnie wiecej uwagi sie skupia na tym po czym sie akurat jedzie, jak to ominac, co z tym zrobic niz nad sama jazda..
Prawdziwa szkola przecycia i walki. Zycze wszystkim zebysmy mieli takie drogi jak 'na zachodzie'!
A swoja droga jestem ciekaw ile z wypadkow mozna zepchnac na stan drog?