Gość: Dzakas
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.05.11, 15:37
Witam wlasnie wczoraj wrocilem z motowteranu bazar wymienilem opone i jechalem z 2 znajomkami mowie sprawdze czy pojdzie z dwojki z gazu po malej gimnastysce poszla fajnie sie jechalo motocykl idzie lagodnie i mozna leciec i leciec wiec mowie sprovboje jeszcze raz poderwalem przy jakis 130 podciaglem w gore stanalem na przednich stopach opor wiatru podciagnal motocykl i mnie i przy jakis 160 poczulem ze sie wypie... i tak sie stalo dotknalem zadupkiem asfaltu i odbila sie bestia na prawo szczescie w nieszczesciu nic nie jechalo i poszedlem ja i motocykl bez fikolkow trzymalem go do ostatniej chwili w koncu jestesmy jednoscia ;) i tak z 300metrow szlifem polecialem widzac ze to wogole nie zwalnia a przedemna row i drzewo bo powoli mnie znosilo tam naszczescie zwir na poboczu ostatecznie zatrzymal i nie zajebalem w nic. W pelni swiadomie zobaczylem chodzacy motocykl odrazu wylaczylem zaplon i probuje go podniesc zaraz koledzy mi pomogli i tak sie zabawilem straty sa duze ale na taka glebe mozna uznac zadne mialem duzo szczescia zdarty dekiel jak i zacisniete sprzeglo epwnie dekiel je zacisnal skrzywiona felga przednia no i rzeczy kosmetyczne owiewki stopki i zadupek tylni. Jakby ktos szukal kombinezonu to moge smialo polecic Probikera bo niemilosienie mnie uratowal. Pozdro wariaty jakby ktos mial jakies graty do 900 rr sc 33 to prosze pisac.