amatorskie wyścigi uliczne

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.11, 13:00
Taka mnie głęboka myśl naszła; skoro nie mamy za dużo obiektów do wyścigów może by zorganizować wyścigi (amatorskie) typu ulicznego? Niekoniecznie w terenie zabudowanym, gdzieś między wioskami, boczne drogi z dobrą nawierzchnią. Ale tak fachowo, z policją, służbą medyczną, zabezpieczeniem drzew, krawężników itp. Jak na wyspie Man czy coś...
Nie jakies długie, odcinek z 5-6 km wystarczy. Kilka klas silnika, do tego jeszcze samochody żeby się ludzi trochę zeszło. Jak myślicie - miałoby to sens czy raczej utopia?
    • Gość: Jacek929 Re: amatorskie wyścigi uliczne IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.11, 17:31
      Wyscigi uliczne w naszym kraju ? no proszę Cie ... Osobiście uważam, ze z nasza kochaną biurokracją nie do zrealizowania ale jest pare fajnych lotnisk pozostawionych przez armie radziecka i nad tym moznaby sie zastanowic choc latwa także by nie bylo . Mój znajomy wytyczył nawet "tor" na takim lotnisku wykorzystując głowny pas startowy oraz dojazdy i miejsca parkingowe dla samolotów i ....... udalo sie dokładnie wpisac w taki obiekt tor ze Starego Kisielina k/Zielonej Góry . Scigac sie na motocyklach może i cięzko ale do doskonalenia jazdy, schodzenia na kolano itp wręcz idealny . Po wykreceniu kilkunastu okrążeń mam dośc na jakiś czas motocyklowego szaleństwa i o to chyba chodzi aby bylo fajnie i bezpiecznie.
    • mariusz-ef Re: amatorskie wyścigi uliczne 02.08.11, 22:28
      to wyścigi o złotą nerkę już przestają wystarczać?
    • Gość: Potas Re: amatorskie wyścigi uliczne IP: *.agora.pl 03.08.11, 10:02
      Ostatnio była podjeta taka próba gdzieś w okolicy Szczecina. Kolesie sie napieli strasznie, (wyścigi weteranów) nazapraszali wspaniałych zawodowych gości z zagranicy i wszystko zapowiadało się super. a dosłownie kilka dni przed imprezą (nie dało się już jej odwołać) miasto cofneło zgody przez jednego zawistnego sk.....syna, który w prasie zaczał wypisywać jakies brednie. I goście się nazjeżdżali (zawodowe teamy startujące niegdyś w europejskich wyścigach) a tu wyscig przeniesiony na tor cartingowy, który wogóle nie nadaje się do tego rodzaju zawodów (i wogóle wypacza ideę takiego widowiska) . No i zamiast fajnej imprezy był obciach i zmarnowany czas wysiłek i zapał organizatorów. Tak normalnie - po polsku.
      • Gość: Jacek929 Re: amatorskie wyścigi uliczne IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.11, 15:09
        To prawda w Szczecinie szykowała sie bardzo fajna impreza , uliczny wyścig sidecarów i weteranów , mnóstwo gości , zagraniczni zawodnicy ......... no bajka normalnie gdyby władza miasta i Policja w ostatniej chwili nie nasrała w gacie . Były minister sportu Mirosław Orzechowski miał racje, ze Polska to dziki kraj i mam do niego tylko żal, że przeprosił za to .
        • Gość: onkel pyjter Re: amatorskie wyścigi uliczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.11, 11:42
          Drzewiecki mu chyba było ale mniejsza o to :-) masakra. Przeprowadzam się do Czech, tam tego mają co chwilę w bród... Tak sobie pomyślałem że żądając np. 50 zeta wpisowego każdy by se przeliczył na czas jazdy i wyszłoby że "się nie opłaca" bo to pełny bak paliwa a jazdy 10 minut, licząc nawet dwa przejazdy... Nie wiem, tak jakoś rzuciłem temat ale sam widzę że głupi :-(
          • Gość: Jacek929 Re: amatorskie wyścigi uliczne IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.11, 16:10
            Masz rację , Drzewiecki nie Orzechowski . Pomysł wcale nie jest głupi tylko nie do zrealizowania w naszym kraju . A Czesi ? wystarczy przekroczyc granice w Jakuszycach żeby się przekonac co w jeżdzie motocyklem jest tak ekscytujące .
            • Gość: onkel pyjter Re: amatorskie wyścigi uliczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.11, 07:46
              wiem wiem, bywam tam czasem :-) Może w końcu wybiorę się na Pradziada - planuję, planuję ale wybieram się jak sójka za morze. Chłopaki latają tam regularnie i też chciałoby się "pokowboić" :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja