Gość: onkel pyjter
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.08.11, 13:00
Taka mnie głęboka myśl naszła; skoro nie mamy za dużo obiektów do wyścigów może by zorganizować wyścigi (amatorskie) typu ulicznego? Niekoniecznie w terenie zabudowanym, gdzieś między wioskami, boczne drogi z dobrą nawierzchnią. Ale tak fachowo, z policją, służbą medyczną, zabezpieczeniem drzew, krawężników itp. Jak na wyspie Man czy coś...
Nie jakies długie, odcinek z 5-6 km wystarczy. Kilka klas silnika, do tego jeszcze samochody żeby się ludzi trochę zeszło. Jak myślicie - miałoby to sens czy raczej utopia?