Gość: mama
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.08.11, 15:20
Witam Wszystkich serdecznie.Może Wy Motocykliści mi doradzicie jak dalej mam żyć.Na samym początku wakacji zginęła tragicznie moja Pati.Pojechała ze swoim chłopakiem i kolegą.W tamtą stronę jechała z sympatią a z powrotem przesiadła się do kolegi i niestety już do domu nie dojechała.Była ładna,kochana i kończyła właśnie drugi rok studiów.Minęło prawie 7 tyg.od wypadku a ja budzę się codziennie i proszę żeby ten sen się skończył.Ale to nie sen!Proszę Was jak bierzecie piękną,ładną dziewczynę to pomyślcie że to czyjeś dziecko.Nie pędźcie tak!Nie wiem jak ten chłopak będzie dalej żył ze świadomością,że zabił mi Kochane dziecko.Pewnie mogla nie wsiadać,ale to on za nią odpowiadał.Była pełna życia i zawsze uśmiechnięta i nagle to wszystko się skończyło.A my teraz nie wiemy jak żyć.Więc proszę jedźcie ostrożnie i cieszcie się z życia,ale pamiętajcie że Wy też macie je tylko jedno.