Dodaj do ulubionych

Pozdrawianie się motocyklistów

23.05.04, 22:52
Witam
Jak wiadomo "wszyscy motocykliści to wielka rodzina". Ja narazie jestem
motorowerzystą i nie wiem czy gdy będe jechał komarkiem albo skuterkiem i
uniosę ręke w stronę motocyklisty przejezdzajacego druga strona ulicy lub
stojacego obok mnie w celu przywitania "braciszka" lub "siostry" nie zostane
wysmiany. co o tym sądzicie i jak wy byscie zareagowali gdyby wam jakis
gnojek na starym zardzewiałym komarku machał ??
Pozdrowienia rodzinko !
Obserwuj wątek
    • polokokt Re: Pozdrawianie się motocyklistów 23.05.04, 23:06
      Witam
      Ja tez odmachne i zrobie to z wielka przyjemnoscia.
      Natomiast co do samych skuterowcow to u mnie w miescie 95% z nich nie
      odmachuje, wiec przestalem im juz machac. W przyapdku tych jednosladow czekam
      na ruch z Ich strony.
      Pozdrawiam
      • bigmaciek Re: Pozdrawianie się motocyklistów 03.06.04, 13:48
        polokokt napisał:

        > Witam
        > Ja tez odmachne i zrobie to z wielka przyjemnoscia.
        > Natomiast co do samych skuterowcow to u mnie w miescie 95% z nich nie
        > odmachuje, wiec przestalem im juz machac. W przyapdku tych jednosladow czekam
        > na ruch z Ich strony.

        Mam motor (BT1100) i skuter (żony, ale też nim jeżdzę). Na motorze w miarę
        możliwości macham zawsze pierwszy bo uważam, że większy powinien wykonać
        pierwszy gest. Jak jeżdzę skuterkiem a wyglądam na nim jak idiota bo swoję ważę
        i macham pierwszy większym sprzetom to czuję na sobie jakis dziwny wzrok a poza
        tym 95% z nich nie odpowiada.
    • jacek_stanczyk Re: Pozdrawianie się motocyklistów 24.05.04, 11:55
      Ja tez "macham", lecz gdy widze cos mniejszego to czekam az ten ktos pierszy
      wykona gest. Juz sie w swoim zyciu dosyc namachalem do wszelkiej masci
      wedkarzy, rolnikow i tak zwanych "wiesniakow" (nie chodzi mi o pochodzenie,
      tylko o zachowanie)

      P.S.
      A tym chetnej bym "machal" gdyby ten komarek nie byl zardziewialy (o ladnym
      lakierze i chromach nie wspomne)
      Pozdrawiam - "machajac"
      Jacek, czarne XJ900s div., zachodnia Polska.
    • hun_xtz660 Re: Pozdrawianie się motocyklistów 24.05.04, 12:45
      Pozdrawiam wszystkich po trasie z wyjątkiem harley-manów. Machnąłem takim kilka
      razy, nie odpowiedzieli, potem sam zaczekałem na ruch ze strony posiadaczy
      harleya - i nic. Same buraki, broda do pasa a w brodzie kluski. Ciekawostka -
      posiadacze chopperów innych maści - jak najbardziej o'k. Pozdr.
      PS: chyba wraca zima.
    • nowpiotr Re: Pozdrawianie się motocyklistów 24.05.04, 13:24
      W zeszłym roku pierwszy raz wyruszyłem na trasy wyremontowaną Jawą 350 z
      wózkiem bocznym. Pewnego razu zabrałem na taką przejażdzkę brata (motoryzacja
      znaczyła dla niego tyle co śnieg z sezonu A.D.2001 lub wcześniej). Teraz
      zwariował na tym tle, a powód był prozaiczny: w czasie takiej przejażdżki
      mijaliśmy grupę chromowców ccm którzy nas tradycyjnie pozdrawiali. To robi
      wrażenie! Ja pozdrawiam innych napotkanych (chociaż czasami nie kumają o co
      chodzi).
      Myślę, że to jest odpowiedź na Twoje pytanie!
    • hayabusa68 Re: Pozdrawianie się motocyklistów 25.05.04, 08:37
      Ja pozdrawiam wszystkich jednośladowców jednak głównie skutery nie odpowiadają
      znacznie lepirj jest z 50 enduro i klasykami a powinni odpowiadać a nie czuć
      się poza grupą. Może niestety to kwestia snobizmu skuterowców może nie czują
      więzi z "idiotami" na motorach.
      pzdr
      • koniaczek666 Re: Pozdrawianie się motocyklistów 25.05.04, 09:17
        Ja pozdrawiam i z reguly tez jestem pozdrawiany przez motonitow. Z ludzmi na
        skuterach jest jednak gorzej, przestalem juz podnosic reke na ich widok bo
        szkoda energii i puszczania kierownicy. Oni wedlug mnie albo nie czuja klimatu,
        albo tak sa skoncentrowani na tym zeby sie nie wladowac tym swoim malym
        koleczkiem w dziure na jezdni, ze nie widza zadnych gestow pozdrowienia. Moze
        tez czuja sie lepsi bo my wydalismy kase na prawko, egzamin i wtedy przewaznie
        kupujemy motocykl, a oni w przeciwienstwie do nas "frajerow" ida do sklepu, kasa
        na stół i juz smigaja wanną na kolkach od dzieciencego wozka.
        • motofil Re: Pozdrawianie się motocyklistów 26.05.04, 18:48
          Ja jeżdżę zarówno motocyklem, jak i skuterem i staram się zawsze machnąć łapą;
          z reguły mi odmachują. Zaręczam Was, że moi znajomi skuterzyści pozdrawiają
          jednośladowców na drodze. Jeżeli ktoś jednak nie zna tego zwyczaju, należy go
          nauczyć - mam na myśli głównie młodych adeptów skuteryzmu i motocyklizmu, bo
          wiejscy użytkownicy motocykli w podeszłym wieku zdają się być niereformowalni.
      • bartek_k33 Re: Pozdrawianie się motocyklistów 12.09.04, 20:40
        ja mam Jawke 50 Mustang, z ktorej jestem dumny i napewno jesli bede mial okazje
        to pomacham komus jadacemu na jednosladzie <uwielbiam scigacze> jestem waszym
        fanem a na mnie przyjdzie jeszcze pora bo zaczalem jazde dopiero w lipcu tego
        roku i chetnie nawiazalbym kontakt z jakims motocyklistom....
        czekam na odpowiedz
    • karol128 Re: Pozdrawianie się motocyklistów 26.05.04, 18:54
      Mnie tam natomiast prawie nikt nie pozdrawia.Nręciłem na swojej hondzie 7000km
      i pozdrowili mnie tylko czterej kolesie (jawa 350, r1, i jkies suzuki). Chyba
      to przez moj sprzet( 80ccm). Kiedy jechalem za kims na wiekszym bzyku to
      oczywiscie rece gotowe do pozdrawiania ciagle byly w gorze. A jak sam to nikomu
      nawet nie chcialo sie odpowiadac. I gdzie tu sprawiedliwosc?????
      • rafek38 Re: Pozdrawianie się motocyklistów 03.06.04, 12:49
        HEJ. szczerze mówiąć pozdrawianie kolesów na HD uważam za ryzykowne. Chromy,
        błyskotki, torebki, frędzelki, skóry, kowbojki - hmmmm,boje sie ze któryś z
        nich źle mnie zrozumie i zacznie się do mnie zalecać... Sio chłopaczki na HD,
        sio brutale z frędzelkami...
    • asiorasior Re: Pozdrawianie się motocyklistów 27.05.04, 00:23
      Opisze wam moje poczynania w tym kierunku. Zawsze staram się odpowiadać, lub
      inicjować gestem pozdrowiania( z wyjątkiem HD - tak jakos nie kiwam).Jednak z
      własnego doswiadczenia wywnioskowałem że wraz ze wzrostem prędkości zauważam
      coraz mniej innych motocyklistów( którzy nie są na mej drodze i nie zagrażają
      torowi mej jazdy) Niestety czasem nie kiwam moim doskonale znanym mi kolegom
      gdyż ich po prostu nie zauważam. Myślę że to jest powód dla którego część z nas
      (jazda w mieście) nie kiwa. Pozdrawiam
    • dwacylindry Re: Pozdrawianie się motocyklistów 27.05.04, 01:01
      z tym machaniem to jest tak, ze kazdemu pomacham, pod warunkiem ze ma ciekawy
      motorek - a nawet pospolity Komarek, acz dopieszczcony, wart jest aby zawiesic
      oko,
      problem jest taki, ze aby to docenic nalezy sie zatrzymac zeby poogladac, ale
      zeby sie zatrzymac trzeba zwolnic itd., a jak mkne na trasie te marszowe 170-
      180 to trudno tak co chwile zwalniac albo stawac i sie przygladac,
      a w miescie to wygladaloby jakbym byl jakims homo-cos-tam,
      no i potwierdzam spostrzezenia czesci kolegow, ze machanie do wlascicieli HD
      jest niepotrzebnym ryzykiemu, bo oni zapewne mysla ze to jakis gangster chce im
      stuknac motorek a reka daje znak zeby sie zatrzymac - i zamiast sie zatrzymac
      redukuja bieg i nerwowo kreca manetka.
      poza tym te HD to przereklamowane sprzety, panowie z Milwakuee (pisownia byc
      moze bledna bo z glowy) zatrzymali sie w rozwoju na poziomie lat 80, i ida w
      chromy i kilogramy zamiast w technike i nowinki, chyba ze zamawia sie u pana
      J.K. spod Warszawy (inicjaly - bo nie bede robil reklamy) pod specyficzne
      zamowienie wybrednego klienta ale wowczas cena jak za dobry samochod a nawet
      lepiej.
    • nietaki Re: Pozdrawianie się motocyklistów 27.05.04, 18:30
      Na 100% bym odmachał. Zwłaszcza, że jeszcze niedawno jedynym jednośladem,
      którym zdarzało mi się jeździć był właśnie komar. W końcu każdy od czegoś
      zaczynał.
      Machanie innym motocyklistom wogóle miły zwyczaj.
      ------
      Pozdrownienia
      nietaki i jego Yamaha DT 125
      • pirus55 Re: Pozdrawianie się motocyklistów 27.05.04, 21:27
        Ja też pozdrawiam wszystkich, nawet jeśli to dowozilcie żarełka, tym ostatnim
        macham pod warunkiem, że nawiążę z nim pozytywny kontakt wzrokowy :-)
        Co więcej, jak jadę autem i widzę motocyklistę, to też go pozdrawiam, ronia od
        razu idzie w górę ;-))
        Pozdrowienie to fajny gest, zespalający wszystkich kierowców, ...nie tylko
        motocyklistów.

        MariuszW
        er5 3miasto
        • mtcross Re: Pozdrawianie się motocyklistów 28.05.04, 01:38
          Ja tam macham machalem i zawsze bede machal kazdemu. Czasami zdaza sie ze ktos
          nie zauwazy innego motonity ale najbardziej mnie denerwuje jak jade widze kogos
          z paprzeciwka i widze ze on mnie widzi i kiedy mu machne on dziwnie sie patrzy,
          oglada. I nie zdaza sie to wedkarzom czy innym takim a zwyklym drechom ktorzy
          kupują sobie sciga nowe adidaski i jadą rwac laski. Tacy ludzie wyrabiają nam
          negatywna opinie i psują cala atmosfere.
      • maestro76 Re: Pozdrawianie się motocyklistów 28.05.04, 09:18
        witam,pozdrawianie sie to fajna sprawa-sam podczas mojej niedawnej pierwszej
        jazdy mialem okazje kilka razy odmachac ludziom jadac po Lublinie(jesli kogos
        nie zauwazylem to przeprazam ale z wrazenie mialem pelno w gaciach:))-i na
        pewno nie ma dla mnie znaczenia na czym ten ktos smiga...
        ciekawi mnie jak jest z samochodziarzami-sam jezdze tez autem-ale o
        pozdrawianiu zza kolka pierwsze slysze-fajnie by bylo podtrzymac zwyczaj jadac
        samochodem-co o tym myslicie?
        pozdr
    • niedi Re: Pozdrawianie się motocyklistów 28.05.04, 09:25
      pozdrawoinie się...
      róznie to bywa z tym pozdrawiam ale zawsze jak mogę to uniosę rękę, chyba że
      warunki nie pozwalają to chociaż 2 palce z manetki zdejmę,bo nie zawsze czuję
      się bezpiecznie prowadząc jedną ręką.nie zapominajmy o tym
      niedi
      • pirus55 Re: Pozdrawianie się motocyklistów 28.05.04, 12:04
        ...tak jak już wcześniej napisałem, jadąc autem staram się pozdarwiać
        wszystkich motocyklistów. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, zeby mnie
        za jakiegoś debila nie wzięli, ale myślę, że warto kutlywować pozdrawianie nie
        tylko wsród jednośladowców.

        MariuszW
        er5 3miasto
        • Gość: MJ Re: Z samochodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 12:30
          Mi nigdy nie odmachują, jak pierwszy podniosę rękę z auta. A prowadzę w
          skórzanych rękawiczkach bez palców, co nie jest powszechne wśród kapitanów
          katamaranów. Zresztą kierowcy samochodów nie jeżdżący oprócz tego motocyklami
          raczej nie wiedzą, że motocykliści się pozdrawiają.

          Kiedyś jak jechałem zmęczony samochodem, w środku sezonu na trasie, jak
          zobaczyłem na wprost motor, odruchowo walnąłem ręką w szybę...

          Eeeeeeeee!
    • elkojotee Re: Pozdrawianie się motocyklistów 30.05.04, 13:17
      Ja z pewnością odmacham!
      Pozdrawianie to bardzo sympatyczny zwyczaj! Oby nie zanikał! Staram się
      pozdrawiać wszystkich motonitów albo ręką albo skinieniem głowy.
      Problem jest tylko z tymi skuterowcami, którzy siedzą na "tym czymś" jak na
      krześle lub... << wiecie czym ;) >> i mają baaaardzo skupione miny jakby robili
      wiecie co... a wtedy zdają się nic nie widzieć ;-)
      Ave!
    • sylas87 Re: Pozdrawianie się motocyklistów 03.06.04, 07:12
      znam ten problem i wiem, ze nie jest to mile.
      sam najczesciej woze sie rometem i czaje co sie dzieje.
      sam podnosze reke praktycznie zawsze jak zobacze jakis inny motocykl,
      niezaleznie jakich jest gabarytow. niestety - nie wiedziec czenu wiekszosc
      motocyklisow dosiadajacych wieksze sprzety przejezdza obojetnie wobec mojego gestu.
      naszczescie nie wszyscy tacy sa. poamietam, ze kiedys zostalem pozdrowiony z
      suzuki gsx-r 600, a warto zaznaczyc, ze to nie ja pierwszy podnioslem reke. :)
    • jacek_stanczyk Re: Pozdrawianie się motocyklistów 03.06.04, 07:58
      Jesli chodzi o pozdrawianie sie samochodziarzy (bo wspominal ktos o tym) to
      raczej cos takiego stanowiloby nawet zagrozenie na drodze. Bo trzeba by bylo
      jezdzic ciagle z jedna reka za szyba (zwlaszcza w miescie to nie za bardzo.
      Chyba ze automatem).
      Ja jezdze Garbatym i sa to jedyna auta, ktorych kierowcow pozdrawiam
      niezaleznie od tego, czym akurat jade.
    • malco1984 Re: Pozdrawianie się motocyklistów 03.06.04, 15:48
      Wiec tak opowiem wam cos. Kilka lat temu mialem pitoryne , i sam wykonalem
      kapitalny remont silnika, silniczek chodzil jak miod malina, ale w sumie nie
      chcialem o tym pisac. Chodzi mi tylko o to ze bylem z niej dumny i pewnego razu
      wyjechalem nia na glowna droge. Byla to w sumie jazda pozegnalna bo kilka dni
      pozniej mialem ja sprzedac, wyroslem z niej i wygladalem jak Magilla na niej. i
      wlasnie wtedy zauwazylem goscia na przeciwko mnie mykajacym na Afryce Twin.
      Zjechal on na moj pas (mogl to zrobic bo akurat nie bylo ruchu ulicznego) i
      jechal wprost na mnie. Ja starajac sie uniknac zderzenia zjechalem maksymalnie
      na pobocze obserwujac tylko wysoki kraweznik aby uniknac wywrotki. Minelismy
      sie o kilka centymetrow. jeszcze tak mokro nie mialem w gaciach :)). ale nie
      wiem czy to w koncu byl gest pozdrowiena, czy raczej drwiny. chyba to drugie,
      co. W tej chwili mam gsx-r 1100 i nigdy nie posune sie do takiego kroku jak ten
      gnojek.
      Aha jeszcze jedno jezeli chodzi o pozdrawianie mopedzistow to wydaje mi sie ze
      to oni powinni rozpoczac ten gest pozdrawiania. Trzeba pamietac o jednym ze
      motorowerami- skuterami poruszaja sie takze ludzie ktorzy nie koniecznie sa
      zapalencami motocyklowymi ale poruszaja sie nimi bo jest to najtanszy srodek
      transportu i nie sa zakrecenie w swiecie motocyklowym. Przeciez nie jednego
      widzieliscie dziadka na komarku. A jezeli chodzi o mnie to na rozpoczety gest
      ze strony goscia na motorowerze odmacham napewno, w koncu chyba bedzie mial
      motocykl i bedxzie taki jak my :))
      Pozdrawiam was wszystkich ( ale napewno nie goscia z Afryca twen - spoko nie
      odbilo sie to na mojej psychice :)))))
      Malco

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka