jinlun
24.01.12, 11:13
Ponieważ na jednej z wypraw mój oryginalny łańcuch (bezoringowy) się wyciągnął postanowiłem go wymienić na mniej obsługowy oringowy, ale oczywiście jak najtańszy chiński (w końcu to chińczyk ;) ) i przetestować jak będzie się zachowywał.
Kupiłem taki złoty :), wzmocniony na allegro za około 90-100pln (nie pamiętam już). Jest on bardziej masywny od bezoringowego i myślałem że przysłali mi niewłaściwy model (do naszych jelonków łańcuch powinien mieć typ 520 i liczbę ogniw 106-110 zależnie od zmiany zębatki tylnej):
[img]https://lh5.googleusercontent.com/-4FCGqvyTEpI/SK61VjW0eyI/AAAAAAAACgI/1S_Dtbq-koM/s640/22082008.jpg[/img]
[img]https://lh6.googleusercontent.com/-S2Ur-T_R0Io/SK61WnhZXjI/AAAAAAAACgQ/xV2OKx3p1VM/s640/22082008%252528001%252529.jpg[/img]
A tutaj już założony w motocyklu:
[img]https://lh4.googleusercontent.com/-UcV78UbGmyU/SLu-iM0MWQI/AAAAAAAACjE/3OqxuQeYs_A/s640/01092008%252528001%252529.jpg[/img]
Po dwóch latach używania - mam mieszane uczucia, bo z jednej strony nie mam z nim jakichś problemów oprócz naciągania i smarowani sprayami nie musiałem się nim specjalnie zajmować, z drugiej jednak strony do naszych Jelonków o mocy mizernej taki ciężki oringowy łańcuch powoduje większe straty mocy niż przy bezoringowym reguralnie smarowanym i np szybciej zużywa się ta gumowa prowadnica łańcucha przyczepiona do wahacza.
Jeśli w tym roku będę wymieniał łańcuch to kupię jednak bezoringowy i zastosuje po prostu najprostsze smarowanie automatyczne (własnej roboty) na zwykłym oleju przekładniowym (80w90).