panczita15 19.06.04, 09:14 Artykuły Pana Lecha Potyńskiego są zawsze pełne porad i humoru. Również ten jest bardzo ciekawy. Polecam wszystkim czytającym "Świat Motocykli". Podzrowienia dla wszystkich miłośników dwóch kółek. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Jan Bez Ksywy Re: Salon masażu erotycznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 23:30 Hej! Zaskująca trafność tego artykułu zbiła mnie z nóg. Aż mi głupio się zrobiło, ale szczerze gratuluję. :-))) Po jakimś ćwierć wieku niejeżdżenia zapragnąłem jeździć znowu. Przymierzam się więc w salonach do wybranego teoretycznie sprzętu. I rzeczywiście - mało że oglądam bezkontaktowo, słucham opowieści, to jeszcze "sprawdzam" twardość przedniego zawieszenia, miętoszę, przełączam, kręcę dupskiem na siedzeniu, i inne takie, no, wczuwam się po prostu. ;-) Wytrzymałości lakieru jednak nie sprawdzam, zdjęć sobie w przechyle robić nie każę, ale za to mogę maszynę odpalić (na to diler nawet nalega), przygazować trochę raz i drugi... (do próbnych jazd jeszcze nie dojrzałem psychicznie). Kurde czy to źle...? Robię z siebie przygłupa...? Jeśli ktoś zechce mi odpowiedzieć - tu jest adres: cyberjan@go2.pl Pozdrawiam tych co już i tych co jeszcze nie... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek Re: Salon masażu erotycznego IP: *.2015.com 23.09.04, 00:42 Uwaga a teraz odkryje ameryke: otoz takie mietolenie sprzeta sluzy temu zeby konkretny czlowiek mogl sobie lepiej wyobrazic ze na nim jedzie, poszarpie troche przednim zawieszeniem i jak zamknie oczy to czuje sie jakby jechal po polskich drogach, wiadomo w czasie jazdy trzeba pokrecic manetka, jakis bieg wrzucic czy cos, ot i cala tajemnica. Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Salon masażu erotycznego 23.09.04, 03:41 Ja jeszcze badam sposób wchodzenia 1-ki i 2-ki( przy pracującym silniku gorzej nie będzie), oraz czy sięgam obydwoma nogami do ziemi. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek Re: Salon masażu erotycznego IP: *.2015.com 23.09.04, 16:55 > Ja jeszcze badam sposób wchodzenia 1-ki i 2-ki( przy pracującym silniku gorzej > nie będzie), oraz czy sięgam obydwoma nogami do ziemi. > Pzdr Ja sobie jeszcze lubie w oponke kopnac ale to przy samochodach bo motocykl jeszcze by sie przewrocil hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek DZIĘKUJE BARDZO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 15:38 właśnie miałem to samo napisać ale widze że mnie wyręczyłeś. p.s. ja właśnie dzięki takiemu miętoszeniu zauroczyłem się sprzętęm i go kupiłem zeby pomiętosić podczas jazdy. pozdrawiam pama LEcha, który chyba nam się już starzeje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inhalt miętoszenie IP: *.am.gdynia.pl 26.01.05, 15:56 Mam bardzo podobne poglady do niektórych tu prezentowanych. Oczywiście, że miętoszenie, bujanie itp jest jak najbardziej na miejscu! Kto nie chce dotknąć mymarzonego motocykla, jachtu (to na targach żeglarskich, choć głaskanie laminatu to jeszcze większy surrealizm), czy usiąść w sportowym aucie. Po to są targi, wystawy itp. Oczywiście zdrowy rozsądek nakazuje, żeby sprzętu nie zniszczyć, ale i tak trochę się on podrapie. Jest to wliczone w koszty reklamy. Jeżeli jakiś dealer sobie tego nie życzy to niech nie wystawia sie na targach albo robi wysokie stoiska tylko do oglądania z daleka. Będzie miał oczywiście odpowiednie konotacje w podświadomości potencjalnych kupujących i może mu się to nie opłacić. Dlaczego autor nie dziwi się, że jakaś marka wydaje np 100 tys zł na reklamę prasową, czy też 400 tys na telewizyjną, a nie może pojąć, że podrapanie maszyny to tylko np. 5 tys zł upustu na koniec roku i cały koszt. Dlatego apeluję o miętoszenie, bujanie i dosiadanie w ramach rozbudzania pasji motocyklowych, a potem po kasę i ... na drogi. Inhalt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan_Z_Rudego102 Re: Salon masażu erotycznego IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.04, 18:16 Wiem ze to o czym pisze Lech P. moze wyglada z boku na glupie i bezcelowe ale ja tez tak robie. Czuje wtedy cos (uwaga banały!!!) "metafizycznego"... Cos co trudno wytlumaczyc. Moim skromnym zdaniem (tak to przynajmniej czuje) to jest gdziej podswiadome, kontakt. Troche podobny do kontaktu z drugim czlowiekiem. Niby wszystko ok, ale z jednym dobrze mi sie gada a z drugim nie.... PS. Wlasnie szykuje sie do kupna mojego wlasnego motocykla i przyznaje. jestem uciazliwym klientem :-) Chodze po salonach pytam siadam dotykam odpalam i dodaje gazu. Co najsmiesniejsze, kupno i kasa na stol nastapi dopiero na wiosne. No bo po co mi motor na zime? W przszyszlym roku bedzie baujahr 2005 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrmoto Re: Salon masażu erotycznego IP: 193.29.207.* 24.09.04, 20:22 NO racja, jakże zabawny artykuł o takim poważnym temacie. Te różne odruchy "miętoszenia" są żałosne. Tyle powiem PZDR Piotrek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Praktyk Re: Salon masażu erotycznego IP: *.pkobp.pl 09.10.04, 21:29 A ja sie nie zgodze Ktory z kolegow zgodzi sie chetnie na to zeby ktos znajomy usiadł przymierzył sie czy rece siegaja do kieraka a nogi do ziemi czy bardziej pasuje mu pozycja za chopperem i czy Enduro nie jest zawysokie pewnie mozna przeczytac suche fakty w katalogach o tym ze siedzenie jest na wysokosci xxx a rozstaw osi jest yyy . W takim moim zdaniem celu sa wystawiane motocykle demo A druga sparawa czy juz P.Potynski i koledzy zapomnieli o pierwszych zauroczeniech motocyklizmem z lat dziececych kiedy jeszcze nie dosiadali swoich wspaniałych maszyn , a z wielkim przejeciem siedzac na siedzeniu dawnych cudów techniki krecili zapalczywie manetka mało tego wydawali z siebie dziwne dzwieki Dlatego nie widze nic strasznego w osobie siedzacej na testowym modelu motocykla moze tylko to ze chociaz testowe to np. na otw. na Bemowie z jazd testowych skorzystali nieliczni Odpowiedz Link Zgłoś
donlesio Re: Salon masażu erotycznego 26.01.05, 15:45 No, ten artykuł został zapamietany u nas w klubie. I jak tylko ktoś chodzi koło moto, to juz wszyscy obserwuja klienta, a potem ... ryk smiechu - kiwa przednim zawieszeniem. To już chyba wrodzone dla Homo Sapiens. Odpowiedz Link Zgłoś