Yamaha XJ6

IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.01.13, 08:24
Myślałem, myślałem i wymyśliłem. Wybieram XJ6. Decyzja zapadła. Teraz tylko podreptać grzecznie z kasą do dilera. Chciałem jeszcze tylko Was drodzy forumowicze podpytać o to jakie macie opinie i czy ktoś ma jakieś doswiadczenia z tym sprzętem. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie i uwagi odnośnie eksploatacji. Pozdro i do zobaczenia na czarnym. Ponoć białe ma się już w tym tyg topić;)
    • Gość: Aaa Re: Yamaha XJ6 IP: *.smgr.pl 25.03.13, 20:45
      no i nie stopniało....
      jezdze xj6 od roku.dobry wybor na pierwszy motocykl , łagodny , wybacza błedy.
      ...bardzo elastyczny silnik.
      wady-za miekko zestrojony przedni widelec czasami potrafi dobic.
      spalania nigdy nie sprawdzalem .przejechalem nim 10 000km
      ponowny wybor padlby na xj6 chociaz w przyszlym roku zmieniam na wiekszy :)
      • Gość: Polak Re: Yamaha XJ6 IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 12:18
        Ładny motocykl,znudzi ci się po miesiącu.Chyba że lubisz takie grzeczne motocykle z silnikiem pracującym jak elektryczny.
        • Gość: re Re: Yamaha XJ6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.13, 19:13
          Gość portalu: Polak napisał(a):

          > Ładny motocykl,znudzi ci się po miesiącu.Chyba że lubisz takie grzeczne motocyk
          > le z silnikiem pracującym jak elektryczny.

          Następny z kompleksem "małego grzecznego".
          • Gość: Polak Re: Yamaha XJ6 IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 13:48
            Dlaczego kompleks?
            XJ6 to super motocykl tylko jest z tych nudzących sie po chwili.Przekleństwo Fazera będzie ciążyć na Yamasze do końca świata,he,he.
            Dlaczego Raf z poprzedniego postu mial XJ6 tylko przez dwa sezony?Bo mu się pewnie znudził.
    • Gość: Raf Re: Yamaha XJ6 IP: *.aiut.com.pl 09.04.13, 14:40
      Jeździłem takowym przez dwa lata. Motocykl świetny, na 6biegu można przez miasto mknąć :) Czy to masto czy trasa spalanie nie przekraczyło nigdy 4,8l/100km, najczęsciej 4,5l/100km. Tylko lać i jeździć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja