Gentleman, Start Your Engines!

    • Gość: Marcin Osikowicz Re: Gentleman, Start Your Engines! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 23:33
      W sobotę rano pojawili się fani. Było ich ze 2000. Każdy miał wąsa, skórzaną
      kamizelkę na suwak i obie ręce w kieszeniach. Przyjechali swoimi golfami,
      kadetami, beemkami i merolami na niemieckich blachach. Giełda samochodowa.
      Poranne sesje przebiegały w gęstniejącej atmosferze zbliżających się
      wyścigów. Kto miał, zakładał nowe opony i troskliwie dogrzewał je kocykami. Co
      bardziej skrupulatni obliczali niezbędną ilość paliwa, żeby nie wlać przed
      wyścigiem zbyt wiele.
      Z tych nerw mocno wypasione (żeby nie powiedzieć „spycone do bólu”)
      Ducati 999 popuściło oleju i wlokło smugę przez półtora kilometra. Zanim
      zatrzymano karuzelę, ktoś już zdążył się wywrócić.
      Wreszcie megafon wywołał na start klasę „Einstager” czyli moją. W imię
      ojca i syna. Wyjechałem z 19 innymi „Żółtodziobami”. Ustawiono nas po trzech -
      według czasów osiąganych pierwszego dnia. Załapałem się na pierwszy rządek z
      trzecią pozycją. Obok mnie R-szóstka, dalej jakiś nowy gsxr1000, reszty nie
      pamiętam, ale był też KTM Supermoto, a nawet Africa Twin. Start do okrążenia
      rozgrzewającego. Paweł zalecił taktykę – puścić wszystkich przodem, rozgrzać
      opony i dojechać na swoje miejsce ostatni, żeby nie zdążyły ostygnąć. Tak
      zrobiłem. Potem państwo organizatorzy ustawili nas jeszcze raz, uciekli za
      barierkę i zapaliło się zielone.

      cdn
      • Gość: cień1100 Re: Gentleman, Start Your Engines! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 11:51
        No nie, w takim momencie przerywać...:)
    • Gość: Marcin Osikowicz Komentarze do komentarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 23:49
      Gość: speedone 05.12.2004 20:12 + odpowiedz
      >poznan jak sie scigalem uwielbialem ten klimat piwo lepiej smakuje woguje jest
      >fajnie ogejsc caly tor troche zajmuje ale warto :-P
      Tak... Litwo, Ojczyzno moja! Ile cię cenić trzeba ten tylko się dowie, kto
      zbiera kasę na przyszły sezon.

      wojtekk1000 05.12.2004 22:24 + odpowiedz
      >Mam nadzieję że finał jeszcze nie dziś!! Heh! Nadal fajnie się to czyta, jest
      >OK (o wycieczce już zapomniałem).
      Pozdrawiam. Chyba będzie jeszcze 1 odcinek.

      Gość: kondzik86 05.12.2004 23:13 + odpowiedz
      >Czytam wszystko na bierząco...
      Dziękuję i doceniam poparcie, tak ważne dla tych na starcie.

      >PS:Dziś natrzaskałem 140km :) jestem z siebie
      >dumny...było 6,5st :)
      Ja też jestem z Ciebie dumny.

      Gość: asior 06.12.2004 02:46 + odpowiedz
      >A ja też czytam, czytam i spoglądam przez okno w stronę Przeźmierowa.
      >Tor nie jest najlepszy...ale wogóle jest.

      Asiu
      Gdzie jest Przeźmierów i dlaczego spoglądasz właśnie w tamtą stronę?
      Pozdrawiam serdecznie.

      wojtekk1000 06.12.2004 09:24 + odpowiedz
      >Szkoda że w Polsce tor jest tylko jeden.
      >Ale zaglądne tam w polowie sezonu (jak już zmienie "maszyne").
      Tak. Ja mam bliżej do Brna niż do Poznania, tylko tam ceny są x2.

      Gość: mmarcinn 06.12.2004 09:57 + odpowiedz
      >To i ja doleje wody do tego młynka żeby lepiej sie pisało. Ja tam jestez
      >zadowolony z tego uzależnienia:)
      Trafiasz w sedno.

      Gość: kondzik86 06.12.2004 10:38 + odpowiedz
      >Hehe ja w tym roku kilka razy (3) wybrałem sie na tor kartingowy do
      >Biłgoraja...
      To brzmi interesująco. Napisz coś więcej o terminach, namiarach i cenach.
      • Gość: speedone Re: Komentarze do komentarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 00:55
        Biłgoraj jak chcesz se tak se pojezdzic to wpadasz zwykly dzien i jezdzis po
        torze jest to w lesie wiec tego nikt nie pilnole fajny tor bylem na kazdym
        torze kartingowym w polsce szkoda ze nie motorem :-(
      • Gość: asior Re: Komentarze do komentarzy IP: *.icpnet.pl 07.12.04, 01:03
        Marcinie tylko nie Asiu!Choć rzeczywiście muszę oddać Tobie rację bo to login
        mojej żony - Asi właśnie.
        Przeźmierowo to taka nieduża miejscowość pod Poznaniem, a na jej terenie
        położony jest tor o wdzięcznej nazwie "Poznań", no i odbywają się giełdy
        samochodowe oraz jak to pięknie nazwali jest " kiermasz części" w większości
        niewiadomego pochodzenia.
        Czekam na ciąg dalszy i niech sie nie kończy ta historia...

        Pozdrawiam Robert
      • Gość: kondzik86 Re: Komentarze do komentarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 03:22
        W sumie wydawałoby sie nic ciekawego...ten tor to dosc stary(a przynajmniej na
        taki wyglada)tor automobilklubu.Najczęsciej wpadamy z rańca w niedziele i tego
        samego dnia wieczorem sie zmywamy...Wejscie cenione różnie zaleznie od daty:pan
        Józio bierze 5zł za h ,Stefan 10zł za h ale z wyliczeń zazwyczaj za 6h wychodzi
        20zł a jeszcze inny (nie znam imienia) tylko otwiera brame a do monopolu to on
        sie nie dotyka...więc jest bardzo przyjemnie...publika też zawsze sie
        znajdzie.Trzeba przyznac- na torze wyłazi z człowieka potwór...ale to tylko
        przedsmak prawdziwej zabawy,bowiem nawet nieopłąca sie trzymać na nim wysokich
        obrotów by uzyskać ten sam dobry czas...Tor dośc wąski i zabrudzony,razu
        pewnego zdarzyło sie ,że gdy przyjechalismy krowa pasła sie centralnie na
        terenie ośrodka,przynajmniej na łańcuchu.Współczuje biedaczce własciciel chyba
        o niej zapomniał a my Db nie żałowaliśmy.
        • Gość: wojtekk1000 Re: Komentarze do komentarzy IP: *.wroclaw.mm.pl 07.12.04, 16:08
          Jeśli możesz to napisz coś więcej na temat toru w Brnie. Interesuje mnie kiedy
          (w jakie dni) można tam - powiedzmy - swobodnie pojeździć i ile taka
          przyjemność kosztuje?
    • Gość: Marcin Osikowicz Gentleman, Start Your Engines! - zakończenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 22:34
      Andrzej Kwiatkowski miał na łamach ŚM cały wykład na temat maksymalnego
      przyspieszenia przy starcie. O ile pamiętam, chodziło o utrzymywanie stałych
      obrotów w okolicach maksymalnego momentu obrotowego i stopniowe zwalnianie
      dźwigni sprzęgła. Nigdy się na to nie odważyłem. Zawsze – cholera – najpierw
      ruszam, potem gaz. Tak czy siak, w Patelnię wpisałem się pierwszy. Potem łyknął
      mnie gsxr i zniknął, w połowie wyścigu straciłem jeszcze jedno miejsce na rzecz
      R-szóstki i było po wszystkim. Tuż za metą spod pachy wyskoczył mi jeszcze
      jeden koleś, ale brakło mu jakichś 100 metrów, żeby mnie połknąć. Więc byłem
      trzeci. Zupełnie jak rok temu na cebeerce (niech kat świeci temu, co ją
      ukradł).
      Potem rozgrywano główny wyścig, zrobiłem kilka zdjęć, pokrzyczałem,
      kiedy Paweł mijał metę, ale mnie to już nie dotyczyło.
      Ostatnia sesja tego dnia. Prawie pusty tor. Do tej pory miałem
      szczęście, więc może lepiej nie jechać? Byłoby nieprzyjemnie rozbić się w
      momencie, kiedy należało już być spakowanym do wyjazdu. Byłem zmęczony,
      koncentracja spadła, odpływ adrenaliny zwiotczył mięśnie. Powinienem dać sobie
      spokój – wielu tak zrobiło.
      Oczywiście, że pojechałem. Cena tego jawnego kuszenia losu była
      niewygórowana – na ostatnim zakręcie ostatniego okrążenia pod kurtkę wpadła osa
      i ukąsiła w ramię. Zrozumiałem, że już dosyć.

      Paweł był dziesiąty w offene Klasse, dość zadowolony z czasu – 1:50 oraz ze
      swojej „Niuni kochanej”. Ja ostatecznie wskoczyłem na drugie miejsce w klasie
      początkujących. Gościa na gixerze zdyskwalifikowano – chyba był za dobry na
      Einsteiger-ów. Mój najlepszy czas – troszkę poniżej 2 minut. Jeśli w ogóle
      miałem jakiś plan, to właśnie został wykonany – lepsze miejsce na pudle, lepszy
      wynik na dyplomie, większy wazonik w ręce. Na podium tym razem chciałem lać
      wszystkich szampanem, ale skubańce uciekli i zostałem sam z otwartą butelką.


      Marcin Osikowicz
      Kraków, 2004-12-07
      • Gość: cień1100 Re: Gentleman, Start Your Engines! - zakończenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 22:47
        Kiedy następne opowiadanko?
      • matej23 Re: Gentleman, Start Your Engines! - zakończenie 07.12.04, 22:54
        Super opowieść, naprawdę. Podziwiam Twój talent, bo sam takiego nie mam. Moim
        jedynym dziełem do tej pory jest "Traktat o zamiataniu schodów pod górę". Ale
        wracając do tematu, to bardzo się cieszę, że właśnie tutaj zamieściłeś Swoje
        opowiadanie. Mam nadzieję, że inni podzielają moje zdanie.

        Pozdrowienia
      • Gość: kondzik86 Re: Gentleman, Start Your Engines! - zakończenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 23:08
        No nie to już koniec???!!!A bedzie zakonczenie,zakończenia :) a jak było za
        drugim razem? A jak i za trzecim hehe...dobra to rozumiem ,że koniec jest
        zawsze początkiem kiedy możemy liczyc na następne opowiadanko :D
    • Gość: Marcin Osikowicz Komentarze do komentarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 23:12
      Gość: speedone 07.12.2004 00:55 + odpowiedz
      >Biłgoraj (...)
      dziękuję za informacje

      Gość: asior 07.12.2004 01:03 + odpowiedz
      Robercie
      >tylko nie Asiu!
      hihihi
      >Przeźmierowo to taka nieduża miejscowość pod Poznaniem,
      Faktycznie jest taka tablica.
      >Czekam na ciąg dalszy i niech sie nie kończy ta historia...
      Historia bez końca byłaby nieludzko nudna.
      Dziękuję za wytrwałość
      Marcin

      Gość: kondzik86 07.12.2004 03:22 + odpowiedz
      To co piszesz brzmi bardzo ciekawie. Trzeba będzie pojechać, przy okazji
      odwiedzi się rodzinę w Tarnobrzegu.

      Gość: wojtekk1000 07.12.2004 16:08 + odpowiedz
      >Jeśli możesz to napisz coś więcej na temat toru w Brnie. Interesuje mnie kiedy
      >(w jakie dni) można tam - powiedzmy - swobodnie pojeździć i ile taka
      >przyjemność kosztuje?
      To co wiem, to informacje z trzeciej ręki, niewarte powtarzania. Podobno
      terminy to czartek i piątek. Treningi są popołudniami - po dwie godziny.
      Chętnie dowiem się szczegółów, jeśli do nich dotrzesz.
      • Gość: asior Re: Komentarze do komentarzy IP: *.icpnet.pl 07.12.04, 23:54
        Wielkie dzięki za kilka "poczytnych" wieczorów. Twój tekst to jedyne co
        trzymało mnie bez snu o tej porze. Niestety nawet najciekawsza książka ma na
        końcu okładkę.
        dzięki i czekam na następną publikacje.

        Pozdrawiam Robert
        • Gość: speedone Re: Komentarze do komentarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 01:28
          Gość portalu: asior napisał(a):

          > Wielkie dzięki za kilka "poczytnych" wieczorów. Twój tekst to jedyne co
          > trzymało mnie bez snu o tej porze. Niestety nawet najciekawsza książka ma na
          > końcu okładkę.
          > dzięki i czekam na następną publikacje.

          Podlacam sie do wypowiedzi nastepnym razem bedzie 1 pozycja na pudle
    • Gość: mmarcinn Re: Gentleman, Start Your Engines! IP: 213.199.201.* 08.12.04, 13:15
      Wobec tego czekamy na następną opowieść. A może by tak popuścić wodze fantazji
      i cos wymyślić? Choć życie samo w sobie przynosi ciekawe sytuacje. Ja czekam na
      wiecej:)
    • Gość: Marcin Osikowicz Ostatnie komentarze do komentarzy IP: *.ae.krakow.pl 08.12.04, 18:43
      Drodzy czytelnicy

      Było mi miło spędzić z Wani kilka wieczorów. Następny tekst nie pojawi się
      prędko, bo nie mam już nic ciekawego do powiedzenia.


      "Wiedzcie więc, że ja was
      bawiłem śpiewem swym
      tylko dla zwykłej draki
      w ogóle prawdy nie ma w tym.
      To zwykły kawał jest.
      Darujcie, to już ballady kres."
      Jak śpiewał St.Staszewski

      Pozdrawiam wszystkich serdecznie

      Marcin Osikowicz
      osikowicz@interia.pl
      www.osikowicz.w.pl


      Gość: cień1100 07.12.2004 11:51 + odpowiedz
      >No nie, w takim momencie przerywać...:)
      To się -hi hi hi - nazywa suspens.


      • Re: Gentleman, Start Your Engines! - zakończenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: cień1100 07.12.2004 22:47 + odpowiedz
      >Kiedy następne opowiadanko?
      :)

      matej23 07.12.2004 22:54 + odpowiedz
      >Super opowieść, naprawdę. (...)
      Dziękuję za komplementy. Gdzie mogę przeczytać Twój traktat? Świetny tytuł!

      Gość: kondzik86 07.12.2004 23:08 + odpowiedz
      >No nie to już koniec???!!!A bedzie zakonczenie,zakończenia :)
      :)

      Gość: asior 07.12.2004 23:54 + odpowiedz
      >Twój tekst to jedyne co
      >trzymało mnie bez snu o tej porze.
      To jest komplement!
      Pozdrawiam

      Gość: speedone 08.12.2004 01:28 + odpowiedz
      >Podlacam sie do wypowiedzi nastepnym razem bedzie 1 pozycja na pudle
      Tak naprawdę, to marzę, żeby mnie zdyskwalifikowali za zbyt dobre czasy.

      Gość: mmarcinn 08.12.2004 13:15 + odpowiedz
      >A może by tak popuścić wodze fantazji
      >i cos wymyślić?
      Mam za słabą wyobraźnię.
      Dziękuję.
      • Gość: kondzik86 Re: Ostatnie komentarze do komentarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 23:29
        hehe ja tez słucham KULTu...wracając do pisania...to może czas wstawić
        motocykl>przejechać sie(wieczorową porą)>powygłupiac...a potem stworzyć z tego
        historie ;) he?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja