Scenka rodzajowa, czyli źli policjanci ;-(

17.04.05, 21:41
Miejsce: szosa Nisko - Leżajsk, teren niezabudowany
Uczestnicy: Ja, inni użytkownicy drogi ( w większości samochodziarze),
Policja ukryta za znakiem.
Prędkość: Ja- troszkę więcej jak 2 razy dopuszczalna, inni użytkownicy drogi -
różnie, Policja - 0 km/h

Akcja:
Jadę sobie od kolegi, który ponad pół roku temu pożyczył mi książkę na kilka
chwil, a którą w końcu mu oddałem (dzięki Grzesiek!). Fajnie się jedzie, bo
moto zbiera, samochody ustępują (a jak! cza ich sobie wychować!).
Wypadam zza zakrętu, przede mną długa prosta, odkręcam.
Dojeżdżam do skrzyżowania i z daleka widzę, ze dalej stoi jakiś samochod tak
zaparkowany, że niewiadomo co to i kto... No nic, to jeszcze nic nie znaczy,
nie zwalniam.
Mijają 3 sekundy (ponad 150 metrów) i wiem już że to policja. ROzpoczynam
hamowanie (tzw. awaryjne). Zwalniam do 100 km/h.
W końcu dochodzi do konfrontacji wzrokowej. Nie jest źle - policjanci są
uśmiechnięci, jeden podnosi rękę w geście pozdrowienia, a drugi pokazuje,
żeby otworzyć przepustnicę.
No nic, podnosze rękę, ale nie będę odkręcał, bo za trochę stacja paliw, a ja
zastanawiam się czy nie warto by tam zalać baku substancją antykorozyjną
(albo jakoś tak) z dystrybutora. W końcu dochodze do wniosku że paliwo na tej
stacji zawsze było kiepskiej jakości i lepiej wspierać stację paliw, która
znajduje się w moich okolicach. Jadę dalej. 2 biegi w dół i zaczynam
przyspieszać. Zakręt w lewo, łagodny, nawet trochę wyprofilowany, długi,
motur sklada sie trochę, przelatuję go na 5 biegu, prędkość 160 i rosnie.
Za zakrętem znowu prosta, więc nie ma sensu zwalniać, tym bardziej, ze został
mi jeszcze jeden bieg.
No to długa!
W oddali widzę zbliżający się samochod. Niby nic, ale ten ma bagażnik dachowy
(też nic nadzwyczajnego). Zbliża się i widze, że to policja lotna. Odruchowo
puszczam manetke gazu, motor zwalnia, mijamy się w pokoju, choć....

No własnie! Źli policjanci, ci wcześniej - ukryci za znakiem, podpuszczli
mnie, po to, aby ci drudzy... zrobili mi krzywdę!
cholerne perwersy!

Na szczęscie mam więcej fartu niż... no własnie czego?

Ogólnie dzień udany
    • matej23 Re: Scenka rodzajowa, czyli źli policjanci ;-( 17.04.05, 21:51
      Ja, choć jeżdżę na wyśmiewanej przez co niektórych 125 ccm, też miałem kilka
      podobnych sytuacji. Miałem więcej szczęścia niż rozumu.
      • matej23 Poprawka 17.04.05, 21:56
        Źle się wypowiedziałem.
        Chodziło mi o takie sytuacje, że już tylko czekałem, aż policjant zacznie coś
        do mnie machać. Jakimś cudem się udało...

        A tak, żeby policjanci nasyłali mnie na siebie, to jeszcze w moim przypadku nie
        było. Współczucia Mariusz.
    • sunshine600 Re: Scenka rodzajowa, czyli źli policjanci ;-( 17.04.05, 23:44
      Kierowcy widzac twoje odbicie w lusterku mysla: "O zesz streetfigherowiec jakis,
      cholera bedzie lusterka obrywal" no i zjezdzaja. To nie kwestia wychowania. To
      strach.

      Policja juz Cie dobrze zna, a ze podoba im sie twoj streetfigher to chca cie
      szybciej wyslac na tamten swiat, GSXF600- prawie niowy po leekim szlifie,
      przystepna cena, kierowca kaput. Dlatego prowokuja. Tamten radiowoz to
      przypadek. Nie zdziwil bym sie gdyby natepnym razem znienacka wypuscili Ci na
      droge malego pieska. :)

      nie ma za co

      PZDR
      • andreas750 Re: Scenka rodzajowa, czyli źli policjanci ;-( 17.04.05, 23:48
        CHWDP
    • sly69 Re: Scenka rodzajowa, czyli źli policjanci ;-( 18.04.05, 09:54
      A to gadziny...
      Normalnie trzeba tam pojechać stadkiem i porządki porobić...
      hehehe
      Jakieś znaki szczególne, czy lejemy wszystkich jak leci...
      ;)))
      • dietrich2 Re: Scenka rodzajowa, czyli źli policjanci ;-( 18.04.05, 13:12
        jaaasne, zorganizowali specjalną akcję żeby złapać mariuszka, ale on spryciarz
        nie dał się. No, no. I jeszcze ta... lotna. Niesamowite.
        • renata0 normalka 18.04.05, 21:25
          jedno policjanci graja złych, drudzy dobrych, ale ogólnie są po jednych
          pieniadzach...........i to nie tych z wypłaty ;)
          • Gość: prawnik Re: normalka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:17
            alez pierdzzielicie,z normalnej jazdy wydobywacie tajemne podteksty,qwa
            mariuszek ale nabredziles ,cos wachales? czy co
    • sly69 Re: Scenka rodzajowa, czyli źli policjanci ;-( 19.04.05, 11:27
      No cóż...
      Nie pierwszy raz słyszę o takich podjazdach glin, no i zapraszam do kina na
      Pitbula.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja