Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko SGH !!

23.05.05, 20:10
wracałem przed chwilą al. niepodległości z centrum na ursynów

patrzę korkuje sie katamarany zwalniają

za chwilę po drugiej strony ulicy patrzę policja pełno gapiów a obok jakieś

auto i rozpieprzony motocykl (chyba honda)

czy ktoś z was cokolwiek na ten temat wie

nie wyglądało to za ciekawie

chciałbym aby ten motocyklista

to do cholery przeżył

p.s.

wyglądało to trochę tak jakby puszka wymusiła pierwszeństwo

pozdr.
siurniety
    • Gość: ziom Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 20:20
      Niestety podobno motocyklista zginal na miejscu...

      ..::RIP::..
      • gixera Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 23.05.05, 21:03
        nastepny? szkoda by bylo:(
        • Gość: Marcin Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 21:20
          Źle, źle, bardzo źle...
          Nie powinno tak być, że ludzie na drogach giną :(


          POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ŻYCZĘ UDANEJ JAZDY!
          Marcin
      • Gość: tommy Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 11:45
        niestety gości nie żyje miał na imię Jurek,a pogrzeb odbył się w
        piątek.Pogrążony w żałobie Tommy
    • Gość: streetfighter Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 22:43
      Wiecie co ....szkoda gdyby tak bylo rok temu moj kolega tez zginol...przez kolesia w furaku typu wiecie ....maluch , czarne szyby...muza zimny koliec wyjechal mu ...trzeba unikac takich ludzi...a naj lepiej zabierac im prawka bo to nie my jestesmy zagrozeniem na drodze tylko oni... Pozdrawiam wszystkich i bezpiecznej drobi !!
      • Gość: paragraf Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.aster.pl 30.05.05, 16:16
        bez przesady... gość "odszedł" bo przesadził z szybkościa... poza tym był już w
        wieku chrystusowym i chyba pora była na niego... nie ma co sie rozczulać...
        motocykliści - sami jesteście sobie winni ( przynajmniej większość)
      • martinsr2 Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 06.06.05, 12:27
        szkoda......
        ja tez sie rozjebałem 3 maja na maluchu. jechałem ok 120km/h i walnałem tez w
        takiego kolesia w maluchu z ciemnymi szybami jak ciął zakret i była czołowka.
        uratowalo mnie to ze wpadłem w krzaki... uwazajcie nasiebie bo te sku..ele w
        puszkach nie zwracaja na nas uwagi
    • spidi4 Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 00:54
      to ja chyba doslownie pare minut przed tym przejezdzalem, dokladnie ta sama
      droga, ehhh
      mam nadzieje, ze jednak przezyl to...
    • Gość: ziom Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 06:16

      Niestety...

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2727093.html
      • gixera Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 08:51
        (*)
        • edwin.sk Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 08:59
          eh następny...przez jakąś babę:(...!`!
          • edwin.sk Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 09:20
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=289&w=24299908&v=2&s=0
            • dragon600 Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 09:24
              No i mamy kolejną dyskusję podycającą wzajemną niechęć, żeby nie powiedzieć
              nienawiść...
          • goha66 hm.... 24.05.05, 12:51
            A ja myślałam, że kierowcy dzielą się na dobrych i kiepskich....Goha
            • dragon600 Re: hm.... 24.05.05, 12:54
              Po części masz rację, każdy uważa że jest najlepszy, a pozostali to kretyni...
    • irish76 Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 09:47
      niestety. wymuszanie pierszenstwa i wyjezdzanie z podporzadkowanych to dwie
      sprawy przez ktore jak dojezdzam do celu mam zdarte gardlo od przeklenstw
      • grissley Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 11:01
        Ej,
        Nie wybielajcie tak od razu wszystkich motocyklistow.
        Mieszkam kolo wislostrady, czesto tutaj sobie panowie na szlifierkach urzadzaja
        male "rajdy". Jest tu tez skrzyzowanie niedaleko, a za nim malutki łuk jezdni.
        Malutki, a tuz przy nim drzewko. Wyjezdzajac z uliczki na tym skrzyzowaniu mamy
        widocznosc w lewo jakies kilkadziesiat metrow. Zawsze staram sie tam ruszac z
        piskiem opon (samochodem), bo jesli zza zakretu wyskoczy samochod jadac >90
        (czyli co drugi), to i tak musi za mna ostro chamowac. Pomimo, ze nie bylo go
        widac w chwili, w ktorej ruszalem.
        Kazdy motor, ktory jezdzi tam z predkosciami rzedu 150, 200 i wiecej, sam prosi
        sie o smierc. A takich delikwentow wieczorami jest codziennie kilkudziesieciu.
        I pomimo, ze sam jestem motocyklista, to jesli kiedys jadac samochodem wjada
        tam we mnie jakies 2 kolka to wyjde z auta i osobiscie nakopie delikwentowi w
        du*e i sklepie mu maske.
        Bo debilizm wlasciwy katamaraniarzom nieobcy jest tez sporej czesci naszego
        grona.
        Mieszkam tu od roku i widzialem juz 4 wypadki - 6 doszczetnie skasowanych
        samochodow i jeden martwy motocyklista. Za kazdym razem auto jadace wislostrada
        przywalilo w kogos wyjezdzajacego z uliczki (oprocz tego wypadku z
        motocyklista).

        • zephir Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 11:16
          To nie jest OK.Wypisałem sie jak nigdy na tamtym 4um a tu doopa.Mojej wypowiedzi
          brak!!!!!Co jest?Sieć padła czy co?
          Pozdrawiam.
          • zephir Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 11:21
            Oj sorrki.Jest.Wkleje tutaj co by nie było,że pisze tam:D
            Uprzedzam,że pisałem to to katamaraniarzy ale myśle że niektórym z nas pewna
            doza świadomości by też sie przydała.

            Trzeba wiedzieć, że motocykl ma dwa razy dłuższą
            >drogę hamowania, to po pierwsze, słabszą manewrowoość w trakcie hamowania niż
            >samochód.

            Ha ha ha.Ale sie uśmiałem.Motocykl 12/00 "Demony hamowania":
            Test hamowania z 200 do 0.Samochód kontra motocykl.
            Wyniki:
            1.Porsche 911 Turbo - 138,9m
            2.Honda CBR 900RR - 139,6m
            3.Suzuki SV 650 - 143,5m

            Fakt-ostatnie,11 miejsce zajeło BMW R 1100S z wynikiem 157,6 ale maluch też ma
            tylko spowalniacze a nie hamulce (ale ile samochodów ma hamulce jak Porsche???).
            Ogólnie rzecz biorąc to guzik prawda,że droga hamowania jest jakoś drastycznie
            większa.Problem w tym że w samochodzie nawet głąb może sie szybko
            zatrzymać-poprostu depcze do podłogi i czeka.W motocyklu jest odwrotnie:
            wsisniesz za mocno i leżysz po uślizgu przedniego koła.To poprostu wyższa szkoła
            jazdy i tyle.
            A przewage samochodu widać w tym przypadku wtedy gdy zaczyna być ślisko.
            Sam jeżdże ale powiem tak: opinie psują nam dresiarze których stać na sprzęt za
            kilkadziesiąt tysięcy.Do tego dochodzi jeszcze jakiś odsetek bezmózgowców w
            naszych szeregach.
            Szkoda tylko,że napiętnuje sie takie przypadki a taki dziadek w czapce z nutrii
            w Deawoo Tico to co???Ci ludzie trzymają wychuchany katamaran w garażu a
            wyjeżdżają na drogi raz na 2 miesiące.To jest zagrożenie!!!
            Tego nikt nie zauważa a nawet jeśli to wzmianka w telewizji o niedzielnych
            kierowcach.I tyle.Nic o tym,że to śmiertelne zagrożenie,że wariaci (bo jak
            takiego nazwać???-80km/h na ekspresowej? 60 na naszych pięknych krajowych jak
            np. trasa z Drawska na Malbork.Zgroza,kilometrowe korki i wyprzedzanie po 5 by
            nie wlec sie za delikwentem.I wtedy wypadki!!!
            Albo miasto i jedzie ale lusterka to ma w domu bo w samochodzie po
            co?Kierunki?Przecież wie że skręca!!!

            Ludzie-obudźcie sie.Na zachodzie jakoś nikt nie klnie na motocyklistów.Tam są
            pełnoprawnymi użytkownikami dróg.I nikt nie pomyśli by sie pchać przed bo wiedzą
            ,że ten na 2 kołach może jechać szybciej.A w Polsce???
            Pewnie,motocykliści jeżdżą po 200.Tylko jak sie dojeżdża do skrzyżowania i widzi
            światło motocykla to mało kto te 200 pamięta.Skleroza czy celowe olewanie tematu???
            I co do 200.Przy 50 uderzenie w wymuszający pierwszeństwo samochód kończy cie w
            najlepszym razie paroma złamaniami.I fakt,że z 50 można wyhamować na 12m ale już
            miałem sytłacie wychylających sie samochodów zza jakiś żywopłotów na 5-10m przed
            kołami bo on nie widział!!!I całe szczęście że sie zatrzymał a ja odbiłem w prawo.
            Walczcie ze świadomością narodu a nie z motocyklistami.
            I pozdrawiam wszystkich oraz życze aby nie spotkała was taka sytłacja: ani jako
            motocykliste ani jako użytkownika samochodu.Zdrowia i rozsądku:)

            To tyle tam wypisałem.
            Oczywiście możecie sie nie zgadzać ale uważam,że taka prawda jest i tyle.
            Jeszcze raz pozdrawiam:)
            • irish76 Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 17:00
              dlatego wkurzaja mnie katamarany ktore wykorzystuja to ze miedzy mna a
              samochodem przede mna jest wieksza luka niz gdyby to byly dwa auta. Musze sobie
              zostawic wiekszt zapas na hamowanie w te barant wciskaja sie jak tylko moga.
              Przeciez nie mozna jezdzic 50 cm za zderzakiem
              • mkxx Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 17:27
                to prawda-ja zostawiam luke bezpieczeństwa a inni ją wykożystują pododując
                jeszcze większe zagrożenie;/
            • mkxx Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 17:26
              kierowcy samochodów nie są od tego, żeby pamiętać wasze (nasze) 200!!! to wy
              (my) macie pamiętać że na 50 jedzie się 50 na 90 jedzie sie 90 a na 110 jedzie
              się 110! i koniec! każdy na drodze wychodzi (stosując zasade ograniczonego
              zaufania, która to ma płynną granice) z założenia że inni użytkownicy ruchu
              jeżdżą po ulicach stosując prawo o ruchu drogowym. Inaczej dosżło by do
              paradoksu, np.: powinno się zakładać że dresiaż mi najebie to ustąpie mu
              pierwszeństwa mająć zielone światło, albo że ja jade terenówką i wszystkich mam
              w dupie i zjeżdżać mi z drogi bo mam terenówke its, itp.
              Prawo jest równe dla wszystkich i każdy musi sie mu tak samo podpożądkować. TY
              przekraczasz prędkość, TY świadomie podejmujesz ryzyko!!
              • Gość: Roberto Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 13:22
                mkxx napisał:

                > kierowcy samochodów nie są od tego, żeby pamiętać wasze (nasze) 200!!! to wy
                > (my) macie pamiętać że na 50 jedzie się 50 na 90 jedzie sie 90 a na 110
                jedzie
                > się 110! i koniec!

                Ale głupotę walnąłeś! Znak, czarna cyferka na białoczerwonym tle oznacza
                prędkość dopuszczalną a nie prędkość do stosowania przez wszystkich
                uzytkownikow drog. Dzieki wlasnie takiej glupiej mentalnoesci mamy na drogach
                to co mamy bo kazdy jeak widzi znak ograniczenia do 70 km/h to intermpretuje
                go, ze przynajmniej z taka predkoscia musze jechac i na nic apele o
                dostosowaniu predkosci do warunkow panujacych na drodze. Ponadto nalezy
                pamietac, ze na takiej drodze beda jezdzili rowerzysci a oni nigdy nie osigna
                w/w predkosci lecz beda jechac z predkoscia okolo 20 km/h a tylko nilicznym uda
                sie osiagnac 30 km/h.
                Zatem pomysl troche zanim zaczniesz wypisywac bzdury a napewno mysl jak
                bedziesz trzymac kolo w lapach.
          • dragon600 Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 11:25
            ależ, jest Twój tekst - poszukaj dobrze
            • zephir Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 11:27
              Wiem wiem.Znalazłem:D
        • Gość: fastaxe Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: 193.110.99.* 24.05.05, 11:49

          > grissley napisał:
          Mieszkam kolo wislostrady, czesto tutaj sobie panowie na szlifierkach urzadzaja
          > > male "rajdy". Jest tu tez skrzyzowanie niedaleko, a za nim malutki łuk
          jezdni.
          > Malutki, a tuz przy nim drzewko. Wyjezdzajac z uliczki na tym skrzyzowaniu
          mamy
          >
          > widocznosc w lewo jakies kilkadziesiat metrow. Zawsze staram sie tam ruszac z
          > piskiem opon (samochodem), bo jesli zza zakretu wyskoczy samochod jadac >90

          aty cotaki tajemniczy?

          napisz konkretnie nazwe ulicy a nie ściemniasz!

          wygłąda tak jakbyś chciał se jeszcze nie raz popatrzecna nieszczęście...
          • grissley Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 11:56
            Rog bartyckiej, czerniakowskiej i nowosieleckiej. .
            Dotyczy pojazdow jadacych w kierunku Wilanowa oraz wyjezdzajacych z
            nowosieleckiej.
            Wypraszam sobie sugestie zawarte w ostatnim zdaniu.
    • Gość: rzawy Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 24.05.05, 12:09
      Ale z was popaprańcy ciągle się brandzlujecie opisami jakichś śmiertelnych
      wypadków. Jesteście jak płaczki na cudzym pogrzebie.Mnie osobiście wali że obcy
      mi koleś rozwalił sobie łeb na miazgę.
    • paul_78 Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 13:05
      Nie ma większej zarazy niż debile na motocyklach. To nie "baba zajechała" tylko
      kretyn na motocyklu zapie..ł jak idiota. Też wczoraj widziałem, co z niego
      zostało... Szkoda tylko, że te wypadki niczego nie uczą pozostałej bandy durni
      na ścigaczach.
      • Gość: Deviant Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 24.05.05, 14:39
        Co za "leszczący pytong" z paul_78 jest!
        Albo jak kto woli MIĘKKA FAJA :)
        Pewnie jeździsz małym fiatem, bo boisz się motocykli - przeraża Cię to, że inni
        mogą jeździć na 2oo a Ty srasz w gacie zawsze jak tylko takie moto zauważysz w
        lusterkach.
        Lub kieruje Toba zazdrość i zawiść...
        Żal mi Ciebie...
        • paul_78 Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 14:57
          Gość portalu: Deviant napisał(a):

          > Co za "leszczący pytong" z paul_78 jest!
          > Albo jak kto woli MIĘKKA FAJA :)
          > Pewnie jeździsz małym fiatem, bo boisz się motocykli - przeraża Cię to, że inni
          > mogą jeździć na 2oo a Ty srasz w gacie zawsze jak tylko takie moto zauważysz w
          > lusterkach.
          > Lub kieruje Toba zazdrość i zawiść...
          > Żal mi Ciebie...

          Ale za to ja żyję. Ten wczorajszy głupek jechał ponad 120 przez to skrzyżowanie.
          Jakoś mu nie zazdroszczę.
          • donlesio Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 15:24
            Masz radar wbudowany w mózg?
            • cien1100 Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 15:26
              donlesio napisał:

              > Masz radar wbudowany w mózg?

              W jaki mózg??Ktoś kto coś takiego pisze nie może posiadać mózgu.
              • paul_78 Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 15:27
                cien1100 napisał:

                > donlesio napisał:
                >
                > > Masz radar wbudowany w mózg?
                >
                > W jaki mózg??Ktoś kto coś takiego pisze nie może posiadać mózgu.

                Tak jak większość motocyklistów. Mózg wielu z nich znajduje się potem
                kilkadziesiąt metrów od miejsca wypadku.
                • matej23 Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S 24.05.05, 15:52
                  Ależ cięta riposta. Padłem na glebę i nic już więcej nie piszę :D
                  • Gość: Misiek Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: 5.6.* / *.heidelberg.com 24.05.05, 16:12
                    Geniusz jakiś, czy co? Nie dość że ma radar w mózgu (w ogóle ma mózg, którego
                    motocykliści w większości nie mają), to jeszcze mistrz ciętej riposty!
                    • Gość: Marcin Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 22:31
                      [*]
                      • Gość: Wojtek Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 00:19
                        Miał tyle samo lat co ja ...
                • goha66 Re: do Paul 78 25.05.05, 07:21
                  Tja... kilkadziesiat metrów od motocykla i ciała roztrzaskanego przez brak
                  przytomności i niekumatość kierującego puszką..... Tyle, że mózgi motocyklistów
                  i pseudo-kierowców się różnią... Te spod kasku są używane :] Goha
                  • irish76 Re: do Paul 78 25.05.05, 10:25
                    ja tam widze tu tylko same plusy: wsrod motocyklistow w pelni widac co to jest
                    selekcja naturalna: zostaja tylko najsilniejsze jednostki ;) przez to nasze
                    spoleczenstwo jest zdrowsze i madrzejsze :)
                  • paul_78 Re: do Paul 78 25.05.05, 10:26
                    goha66 napisała:

                    > Tja... kilkadziesiat metrów od motocykla i ciała roztrzaskanego przez brak
                    > przytomności i niekumatość kierującego puszką..... Tyle, że mózgi motocyklistów
                    >
                    > i pseudo-kierowców się różnią... Te spod kasku są używane :] Goha

                    Gadajcie sobie co chcecie. Koleś jadący na motocyklu, po alei Niepodległości,
                    przez skrzyżowanie z prędkością dobrze ponad 100 km/h to debil a dla jego
                    debilizmu nie ma usprawiedliwienia. Pieprzenie, że "baba mu wyjechała" to
                    bzdura. Gdyby jechał jak człowiek, a nie jak debil, to miałby szansę zareagować
                    bez względu na to, czy baba wyjechała źle, czy dobrze. Was podnieca szybka jazda
                    i ryzyko, i dobrze - wasza sprawa. Tylko nie miejcie do nikogo pretensji, jak
                    któryś z was zabije się przez własną głupotę.
                    • goha66 Re: do Paul 78 25.05.05, 10:51
                      Paul :)
                      Większość z wypowiadających się tu kierowców samochodów nie przejechało w życiu
                      samodzielnie więcej niż 100 m i to na motorynce pożyczonej od kolegi, w
                      przeciwieństwie do nas - motocyklistów, którzy prawie w 100% mają również
                      kategorie B i prowadzą samochody. Nie mają zielonego pojęcia o czym piszą, nie
                      wiedzą jak zachowuje się motocykl podczas gwałtownego hamowania przy
                      niewielkiej nawet prędkości... Bolesna prawda jest taka, że nie widzą nas na
                      drodze i nie traktują równorzędnie.... Jakoś cholera (a jeżdżę od 1979 roku)
                      nie mogę sobie przypomnieć wypadku w którym kierujący samochodem (ale
                      posiadający kat. A i B) przyhaczył motocyklistę...Wiesz dlaczego?? Bo my
                      widzimy naszych kolegów i koleżanki na drodze i staramy się jechać w taki
                      sposób żeby ani jednośladowi, ani puszce lakier nie odpadł... Ech... szkoda
                      słów ...teoretycy zawsze wiedzą lepiej :] Goha
                      P.S.
                      I na marginesie... to ogromna różnica czy (cytuję): "baba wyjechała źle czy
                      dobrze"....
                    • Gość: rzawy Re: do Paul 78 IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 25.05.05, 10:54
                      Motocyklista bezkrytycznie broni innego motocyklistę.Jeżeli twojemu koledze
                      wyzierają spod kasku rozbiegane oczka , ma slinę w kącikach ust i pobielałe
                      kostki dłoni od zaciskania manetki powiedz mu że jest czubem i odbierz zabawkę
                      a nie utwierdzaj go w przekonaniu że jest ulicznym wojownikiem.Może po prostu
                      przyznać Paul 78 rację a nie gadać ze każdy motocyklista nosi aureolę.
                      • goha66 Re: do Rzawy :) 25.05.05, 11:22
                        A samochodziarz broni samochodziarza... Jeżeli Twój kolega po zakrapianych
                        urodzinach w pracy z charakterystycznymi mętnymi oczami i wypiekami na twarzy
                        zamierza siąść za kółko to mu powiedz że jest mordercą i zabierz samochód, a
                        nie utwierdzaj w przekonaniu, że wygląda spoko i jeśli tylko zje miętówkę to
                        dojedzie do domu jak mistrz formuły 1...Jak jest trzeźwy odbierz mu telefon
                        komórkowy i papierosy, wymontuj też tubę z bagażnika (niektórzy nie słyszą
                        własnych myśli w samochodzie, a co dopiero silnika nadjeżdżającego motocykla),
                        a koleżankom odbierz dodatkowo pomadki do ust i pilniczki do paznokci.... Może
                        nie wiesz, ale nie każdy kierowca samochodu nosi aurelę :) Goha
                        • gixera Re: do Rzawy :) 25.05.05, 11:49
                          Goha, ladnie to ujelas:-)
                        • Gość: rzawy Re: do Rzawy :) IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 25.05.05, 13:42
                          goha66 jesteś romanem giertychem tego forum nie trafiają do ciebie żadne
                          argumenty
                          • goha66 Re: do Rzawy :) 25.05.05, 13:58
                            dziękuję :) ... Ciebie mogę porównać do Andrzeja Leppera
                        • Gość: mur67 Re: do Rzawy :) IP: *.toya.net.pl 25.05.05, 14:40
                          Szkoda człowieka.....

                          Sam jeżdże na dwóch i (częściej) czterech kołach - prawko robiłem dawno - ale
                          do dziś pamiętam o ograniczonym zaufaniu do innych użytkowników dróg.
                          Jazda mocno "nad kreską" obojętnie motocyklem czy samochodem to proszenie się o
                          kłopoty.
                          Ostatni piątek, trasa Łódź - Łęczyca ruch spory - pierwszy dzwon motocyklisty -
                          skrzyżowanie w Zgierzu - spory korek - jazda nawprost z pasa tylko do skrętu w
                          lewo - i tu niespodziankaza skrzyzowaniem tego pasa nie było.
                          KWAŁEK DALEJ NA WYS Aleksandrii sznur samochodów 70-80 w obie strony - trzy
                          scigacze wyprzedzające POBOCZEM - w tym również przez wjazd iw wyjaz ze stacji
                          benzynowej.
                          Szacunek potrzebny jest z obu stron i ograniczone zaufanie.
                          • Gość: kolega Re: do Rzawy :) IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 25.05.05, 17:32
                            Witam !!
                            Motocykliście jeżdżący po ulicach z nadmiernymi prędkościami, niedostosowanymi
                            do warunków pogodowych i nie tylko to są sk.., de.. fraj..głup... itd.
                            Natomiast kierujący samochodami również jeżdżą fatalnie i widać, że mózgu nie
                            posiadają. jako że odsetek kierujących samochodami w ogólnej liczbie kierowców
                            jest o wiele większy to również debili w samochodach też jest więcej, choć to
                            nie reguła niestety tak jest.
                            Dzisiaj prawko A mają tylko te osoby które pragną jeżdzić na motocyklu,
                            natomiast B ma prawie każdy , bo kto dzisiaj nie jeździ samochodem, nawet w CV
                            warto mieć wpisane B - bo się przydaje i lepiej wygląda CV.
                            I taki delikwent co zdał prawko B tylko dlatego ,żeby nie być gorszym od innych
                            wsiada za kółko i odwala taką maniane, że bogu ducha winni motocykliści giną (i
                            nie tylko motocykliści)
                            Jeżdże samochodem i od czasu do czasu motocyklem (niedzielny motocyklista) i
                            uważam, że debili wśród jednych i drugich nie brakuje. Motocykliści są lepszymi
                            kierowcami z uwagi tego, że motocyklem się o wiele trudniej jeździ , a to z
                            kolei wymusza na nich(nas) ostrożniejszą jazdę, czyli bezpieczniejszą dla nas i
                            innych użytkowników drogi.
                            Pozdrawiam!!!!
                    • Gość: Biker Re: do Paul 78 IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 31.05.05, 12:33
                      I tu masz calkowita racje. Trudno sie nie zgodzic. Ale do tego ze duze
                      predkosci w terenie zabudowanym powoduja powstawanie niebezpiecznych sytuacji w
                      tempie proporcjonalnym do kwadratu predkosci to sie dochodzi po wielu latach
                      jazdy motocyklem. Dobry motocyklista przewiduje ze inni uczstnicy ruchu sa
                      debilami za kierownica. Slaby motocyklista konczy zywot liczac na blyskotliwosc
                      innych uczestnikow ruchu:)
      • siekiera77 [...] 29.05.05, 01:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: paragraf Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.aster.pl 30.05.05, 16:13
      witam
      motocylkista na miejscu a pasażerka w szpitalu.
      • Gość: charlie Re: Wypadek; Warszawa; Niepodległości niedaleko S IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.05.05, 11:02
        Szkoda faceta ale...Czasami się zastanawiam, czy przy zakupie motocykla nie
        powinien byc sprawdzany poziom rozwoju mozgu potencjalnego kierowcy jednosladow.
        Dwa tyg. temu zdawałam egzamin na prawko, jadę samochodem, przepisowa 50, po
        drodze z pierwszenstwem, jade spokojnie na skrzyzowaniu, inni mi ustepuja, no
        bo mam pierwszenstwo. I nagle jakis palant na czerwonym scigu wpada mi z duza
        predkoscia na jezdnie pol metra przed moimi kolami. Wyhamowalam bez problemu,
        ale co byloby gdyby to nie byl egzamin i jechalabym szybciej, albo starszym
        samochodem z gorszymi hamulcami, albo poprostu miala gorszy refleks? Gość
        pewnie odbilby sie od mojej maski i bylby kolejny watek w stylu "kierowca auta
        zabil biednego motocykliste". To co robicie jest naprawde fajne, i nie mam nic
        przeciwko waszemu smiganiu ale do cholery przepisy obowiazuja takze was. I
        czasami, chociaz zal mi kazdego kto ginie w taki sposob odnosze wrazenie, ze
        wielu z was sami są sobie winni.
        No a jesli sie myle to sorki
        pozdrawiam
    • bocian4 dla dyskutantów 01.06.05, 11:03
      A ja mam jedno pytanie - tu szczekają tacy jak paul78 że to motocyklista
      winien. A jak by zamiast motoru jechał Kamaz zostawiając po tej renowce ciepły
      placek to jak byscie gadali? Głupia ze wyjechała?

      Ten bełkot tych kretynów świadczy o mentalnosci zwierzęcia gdzie winna jest
      słabsza jednostka. PRzeprowadźcie sie np. do Wietnamu - tam jak jedze
      cieżarowka to trąbi i sie nei zatrzymuje na ogół anwet na czerwonym swietle!

      Pzodro
      • Gość: Paul_78 [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 14:06
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • verdiprati Re: dla dyskutantów 01.06.05, 14:38
          Gość portalu: Paul_78 napisał(a):

          > Nawet mi było trochę szkoda tego kolesia, co zginął. Ale jak czytam takie
          bzdet
          > y
          > jak pisze bocian4 czy ten śmieć fastaxe, to zaczynam się cieszyć, że o jednego
          > debila motocyklisty mniej. mam nadzieję, że fastaxe77 będzie następnym, o
          który
          > m
          > przeczytamy w gazetach. Byleby tylko zdechł sam.



          Podpisuje sie pod tym wnioskiem.
          • matej23 Re: dla dyskutantów 01.06.05, 14:56
            Jak można komuś (nawet najgłupszemu) życzyć śmierci? Powaliło was całkiem?
          • fastaxe77 Re: dla dyskutantów 01.06.05, 17:39
            verdiprati napisał:

            > Gość portalu: Paul_78 napisał(a):
            >
            > > Nawet mi było trochę szkoda tego kolesia, co zginął. Ale jak czytam takie
            >
            > bzdet
            > > y
            > > jak pisze bocian4 czy ten śmieć fastaxe, to zaczynam się cieszyć, że o je
            > dnego
            > > debila motocyklisty mniej. mam nadzieję, że fastaxe77 będzie następnym, o
            >
            > który
            > > m
            > > przeczytamy w gazetach. Byleby tylko zdechł sam.
            >
            >
            >
            > Podpisuje sie pod tym wnioskiem.

            ty weneridiprati to z tego samego zakonu jesteś co pauła78, nie?

            od razu widać chrześcijańską miłość do życia.

            poczętego nie wyłączając
            • paul_78 [...] 01.06.05, 18:00
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • fastaxe77 [...] 01.06.05, 18:09
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • verdiprati Re: dla dyskutantów 01.06.05, 23:33
              fastaxe77 napisał:

              > ty weneridiprati to z tego samego zakonu jesteś co pauła78, nie?
              >
              > od razu widać chrześcijańską miłość do życia.
              >
              > poczętego nie wyłączając

              Facet - najpierw naucz się czytać. Bucu jeden, książkę sobie kup.
              • Gość: fastaxe77 Re: dla dyskutantów IP: 193.110.99.* 03.06.05, 16:58
                verdiprati napisał:
                > Facet - najpierw naucz się czytać. Bucu jeden, książkę sobie kup.

                VENERIprati!


                ejze,ejze! klarnecie jeden!



                VENERIprati
        • bocian4 tja... 01.06.05, 15:30
          najlepszy argument to brak argumentów...
          • fastaxe77 [...] 01.06.05, 17:44
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: motopolice Ten wypadek jest omówiony w TVN Turbo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 22:53
      ten wypadek jest omówiony w TVN Turbo w programie Karambol. Widzialem go 30
      maja a jest powtarzany przez cały tydzień. Tragedia...
      • Gość: Paul_78 [...] IP: *.acn.waw.pl 02.06.05, 00:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • bocian4 DO ADMINA!!!!!!!!!!!!!! 02.06.05, 10:45
          Kiedy w końcu zablokujecie użytkownika Paul_78.
          TO co wypisuje w większosci maili to przestępstwo a Wy mu to umożliwiacie!
          Moze by tak bardziej radykalne działania niz pojedyńcze kasowanie jego postów?

          PZdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja