Gość: Michal
IP: *.centertel.pl
06.06.05, 08:38
Ledwie wlecialem wczoraj wieczorem na mostSiekeierkowski w kierunku na
Mokotow na moim ZX 9 R, skonczyla mi sie waha -zdaza sie niestety ,
zobaczlem przed soba odcinek ponad 4 km na ktorym musialbym pchac mojego
bike na prawym pasie co rusz mijanym przez gnajace autobusy , tiry i
katamarany majace niezly ubaw . Mijalo mnie wielu
" kolegow". Uratowal mnie jeden po pokonaniu 1/4 mojej drogi , zatrzymal sie
na srebrnej Yamaha bodaj Thunderze , zaproponowal pomoc i przywiozl mi 2
litry wahy . Dziekuje Mu za pomoc , nie zycze nikomu pchania po moscie bika
odpychajac sie nogami . Jeszcze raz Dziekuje