Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro..

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 19:20
www.polandposition.pl/
Taki chłopak! Kiedy zaczniecie myśleć i przestaniecie zabijać innych! Czy wy
myślicie o swoich dziewczynach, matkach? Parę dni temu skonał po miesiącu
męczarni inny chłopak! Nie dane mu było zginąć od razu.
Wszyscy jesteście poje..i! Na naszych drogach jazda motocyklem to tak jak
jazda saniami po pustyni. Taka sama przyjemność z powodu super nawiezchni.
Do dzieła samobóje! Atakujcie...
    • saracen1608 Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 22.06.05, 19:24
      Moze troszke mniej nerwów ...
    • dragon600 Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 22.06.05, 19:35
      Zwykle nie zabieram głosu w takich tematach, bo to nie ma sensu, ale raz na
      jakiś czas można.

      Jesteś żałosny, nawet smierci nie potrafisz uszanować i od razu widać, że nie
      jeździsz na motocyklu.

      Powiem krótko - WAL SIĘ
    • mkxx Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 22.06.05, 19:47
      po pierwsze nie mam dziewczyny
      po drógie matki mi w to nie mieszaj
      po trzecie gó.. wiesz czy to przyjemnośc czy nieprzyjemność
      • Gość: innypaweł Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 19:56
        tak jak myslałem, juz jestes bezmózgowcem.
        Najprosciej powiedzieć "matki mi w to nie mieszaj" i "gó..wiesz"
        Wiem bo widzę co się dzieje i nie chcę żeby taki debil jak ty zabił mnie lub
        kogoś z moich najbliższych. A matke sam już wmieszałeś, tylko ty możesz nie
        zdązyć się o tym przekonać.
        • dragon600 Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 22.06.05, 20:04
          To raczej tacy jak Ty zabijają nas, wymuszając pierszeństwo, nie patrząc w
          lusterka, "bo myślałem, że zdążę", itp. ...

          Popatrz najpierw na statystki, kto w zdecydowanej większości (80%) jest sprawcą
          wypadków, w których śmierć ponoszą motocyklisci.

          Dopiero potem zabieraj głos
          • Gość: innypaweł Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 20:12
            logika najwyższych lotów... To tak jakby miec pretensję do samolotów, ze
            przeszkadzają lotniarzom.
            • dragon600 Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 22.06.05, 20:16
              To z Twoją logiką jest coś nie tak, przeczysz sam sobie, to ty wyjeżdżasz z
              pretensjami do nas, że wogóle jeździmy
              • mkxx Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 23.06.05, 13:57
                dokładnie!! chłopie pomyśl troche!! to ze Tobie (i podobnym do CIebie) nie chce
                sie uważać na nas to znaczy że mamy nie jeździć, albo będziecie nas dalej
                mordować (80%)????!!!!!
            • Gość: MJ Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 10:25
              Lotniarze mają pierwszeństwo przed samolotami (o czym na pewno nie wiedziałeś),
              a w powietrzu jest porządek, bo nikt nie wyrywa się z takimi teoriami jak Ty.
        • saracen1608 ktora to juz dyskusja na taki temat?? 22.06.05, 20:05
          Hmm i nawet wiem jak sie skonczy -
          • dragon600 Re: ktora to juz dyskusja na taki temat?? 22.06.05, 20:08
            Dlatego powiedziałem na wstępie, że zwykle nie zabieram głosu w takich
            przypadkach, bo to nie ma sensu

            I to jest moja ostatnia wypowiedź w tym temacie

            pozdrawiam i życzę wszystkim bezpiecznej jazdy
    • yarrai ok, what's your point? 22.06.05, 20:00
      tak napisalem z amerykanska, bo dobrze mi to w pysku lezy. o co tobie chodzi,
      chlopie?
      dlaczego niby jestem po(trzy kropki)any?

      pozdrawiam
    • yarrai oj, doczytalem. ten watek to smiec. 22.06.05, 20:02
      0 (zero) rzeczowych argumentow. powodzenia kontynuatorom.

      NYorker
    • Gość: andre Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 21:26
      Paweł ty rzeczywiście jesteś jakiś inny... zgodnie z nickiem.
      Mam nadzieję że rozwalisz się jutro swoją słabowitą puszką na najbliższym
      drzewie i nabierzesz troszke pokory. Kmiotku jeden...
      • speedone Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 22.06.05, 21:37
        nie karmic trolla blagam wasz
    • andreas750 Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 22.06.05, 21:53
      Chłopaki dajcie spokój i skończmy ten żałosny temat. Mógł bym pojechać ostro,
      każdy by mógł ale nie w tym temacie.
      Oby moja wypowiedź była ostatnią...
      • nico72 Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 22.06.05, 22:06
        ................................................................................
        ................................................................................
        .................
        I tyle
        Na takie wypowiedzi tylko taka odpowiedź jest możliwa.
        Źle tylko że dużo samochodziarzy tak uważa. Ale coraz więcej myśli normalnie,
        ustępują pierwszeństwa i nie spychają rowerzystów do rowu.
        Trzymajcie się wszyscy.
    • Gość: Małżonka? Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. IP: *.net.pl / *.devs.futuro.pl 22.06.05, 22:44
      KOPYTKO
    • skalpel84 Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 22.06.05, 23:15
      KONTROLA !! PO Ile sa te jajeczka ?? A pietruszeczka ?:D

      NIE ERAGUJCIE NA TAKIE TOPIKI , bo TO TYLKO PROWOKACJE JAKICHS DZIECIAKOW...

      a te pomidorki to po il eprosze pania ? :)
    • Gość: Dzakas Ja już miałem kilka okazji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 00:00
      Ja już miałem kilka okazji ale wspomne tylko te zakonczone sie gleba. 1 wypadek
      3 lata temu na Simsonie gośc piany w maluchu mi zajechał i kilka gleb przy
      okolo 70 km na godzine mozliwosci simsona spowodowane glownei brawura ale
      wychodzilem calo. Ostatnio kupilem Honde cb 450 i mialem 2 kolizje. Pierwsza
      tydzien po rejestracji w niedziele jade przez masto 120 wyprzedzam na podwojnej
      ciaglej a tu gosc kierunek zalcza w lewo ja po hantlach dobrze ze gosc
      przytomny but odjechal neis taojac w miescju zakonczylo sie tak optarty zderzak
      minimalnie naszczescie gosc nei dzwonil an policje bo bym mial grubo ludzie
      odrazu samobojcy tid itp. Nie uwierzycie tydzien puxniej niedziela podjechalem
      pod dom mowie a tu jeszcze runde zrobie mniej wiecej 5 km bylo jade do siebei a
      tu ta sama ulica tez niedziela patrze babka sie niby wlacza do ruchu ale widze
      ze sie zatrzymala mowie widzi mnie jestem blisko a ta zawrca cala droge mi
      zajechala przywalilem w przedni bok samochodu. Motor zostal na samochodzie a ja
      przelecialem przez samochod policja karetka itd przeswietlenia mailem robione
      cely bylem jedynie krwaiki mi sie zrobily na nodze i kulalem przez pare dni ale
      takto spoko tyle ze motocykl stoi juz ponad miesiac z rozj...anym przodem.
      • Gość: john Re: Ja już miałem kilka okazji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 02:01
        ja to dzis sie rozjebie na moto w warszawie, wezme dziewuche, i bdede
        dopierdlał 150kml po wawie.
    • sly69 Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 23.06.05, 08:18
      Gorąco pozdrawiam.
      Im bardziej wydaj mi się, że cos poznałem, tym mocniej dostaję w dupę.
      Dlatego na moto nigdy nie będę kozakiem. Niestety katamaran może tegio nigdy
      nie zauważyć lub w chwili, gdy już będzie po wszystkim.
      • pirus55 Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 23.06.05, 10:44
        uszanujmy Pawła i Pamięć o nim.
        To nie czas i miejsce na takie dyskusje.
        Ludzie dajmy spokój...

        MariuszW
        cbr600f4i
        3miasto
    • Gość: szynszyll Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. IP: *.prz.rzeszow.pl 23.06.05, 13:00
      wiesz co Stary? Ch.. Cie w dupe Stary, ch.. Ci w dupe...

      szynszyll
      xlv750r
    • paula005 Do: innypaweł 23.06.05, 21:24
      Wracając dziś z pracy widziałam samochód na dachu (w rowie jakieś 10 metrów od
      drogi), kabina była wbita w ziemię.I jak to komentujesz "Mądra Głowo"?
      Zapatrzył się na motocykl na sąsiednim pasie?Może i tak, wina motocyklisty jak
      nic!
      A co powiesz na to:
      W sobotę ciężarówka zmasakrowała 2 sam.osobowe. W pierwszym zginęło dwóch
      młodych chłopaków, a w drugim 19-letnia dziewczyna i jej dziadek.Niech
      policzę...4 osoby na miejscu przez jednego gościa, który się gdzieś tam
      spieszył.Nie było ani ciemno, ani ślisko. Jaki wniosek wyciągniesz z tego?
      Może najlepiej zamknąć się w szafie i nigdzie nie wychodzić.
      Nie ważne czy ktoś ginie z własnej winy czy z winy kogoś innego, na motocyklu
      czy w samochodzie. Ból dla rodziny jest równie ogromny.
      Więc daruj sobie, proszę takie pseudo-pouczjące gadki.
      Nie wnoszą one nic sensownego, a nie potrzebnie burzą krew ludziom.
      Pozdrawiam wszystkich motocyklistów i życzę szerokich, bezpiecznych dróg.
      P.
    • yamaha222 Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. 24.06.05, 08:14
      Tacy jak ty widzą tylko motocyklistów którzy to niby wyżądzają największe zło
      na drodze, może nie wszyscy jeżdzą poprawnie.
      Jeżeli jesteś choć troche zmotoryzowany i jeździsz to przyjżyj się dobrze
      ilu kretynów w puszkach pcha się po śmierć ilu wymusza pierwszeństwo.
      Tak jak jeden z kolegów napisał sprawdz statystyki!!!!!!!!!!!
      Niestety takich żałosnych ludzi jak jest większość którzy pajają nienawiścią
      i są złośliwi.
    • Gość: Mirek Re: Ilu z was zabije się dzisiaj, jutro.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 00:06
      Patrz w lusterka jak jedziesz puszką, to nie będzie wypadków !!!!
      • Gość: v-maxer inny pederasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 00:56
        szukałeś ku.. żeby obciągnąć i pomyliłeś forum
    • okrutny_mariuszek Re: A tak sobie odpiszę 27.06.05, 10:27
      w piątek 25.06 wiedziony ciekawością jechałem z Jolą do jej siostry
      wieczór, komary i inne okolicznosci przyrody
      Jola jest mała to się zmieściła całym swoim ciałkiem na fotelu
      jedziemy a ja się zastanawiam jak moze być jej wygodnie w takiej pozycji?!
      około 8 km od celu podróży widzimy takie krajobrazy:
      img179.echo.cx/my.php?image=p20457200tz.jpg
      img134.echo.cx/my.php?image=p20457219yb.jpg
      img68.echo.cx/my.php?image=p20457228ot.jpg
      Kolesie pożyczyli od kogośtam samochód. FUra trochę kopa ma a kolesie byli
      naje*ani. Tzn tzrech, w tym kierowca byli napluci, a trzeci to chyba lubi
      dreszczyk emocji...
      Kolesie pomykali przez wieś i jak to już wiele razy było nikogo nie potrącili.
      Za wsią mieli skręcić w prawo.
      Skręcić z piskiem opon, narzuceniem tyłu, wyciem silnika na obrotach w okolicy
      czerwonej skali. (drifting?!)
      W Żyłach kierowcy buzowała adrenalina zmięszana z alkoholem. Niezła mięszanka.
      Czowiek czuje się jak Superman (ale nie ten z Tajemnic Smallvile, bo on jakiś
      patafianin jest).
      Tym razem supermanowi nie wyszło.
      W zasadzie wyszło, bo nie trafił w drzewo.
      Co prawda trafił w jakiś pniaczek,ale on niski i niewiele szkód wyrządził...
      Chwilę potem jak się za3mali nadjechałem ja z Jolą.
      Wyszedłem z samochodu. Pytam się czy komuś nie stała się krzywda, jestem
      zdecydowany udzielić pierwszej pomocy potrzebującym.
      Na szczęście pijani nie odnieśli obrażeń (szczęście pijanego), natomiast ten
      trzeźwy musiał dobrze oberwać w głowę. Bo za chwilę jest przekonany, że to on
      prowadził samochod. Na takie obrażenia pomóc nie mogę. W dodatku rozumię chęć
      pomocy kolegom, zwłaszcza, że nikomu nie stała się krzywda.
      Mija kilka minut i przyjeżdża policja - wracali skądśtam i zjawili się zupełnie
      przypadkowo.
      Na okolicznosć polici słyszę bełkot pijanego kolesia o tym, iż "sarenka
      przebiegła przez jezdnię i dlatego..."
      W zasadzie to mnie to drze, bo mam daleko posuniętą znieczulicę.
      Widzę też po plicjantach iz nie bardzo wierzą w bajkę o sarence. COś mi mówi,
      ze w kierowanie samochodem przez jedyną trzeźwą osobę w kompanii też nie
      wierzą. Nic nie mogę zrobić i to mnie nie dziwi.
      z Jolą odjeżdżamy

      trochę później w wiadomosciach oglądamy relację z miejsca wypadku w którym
      zginęła 4-osobowa rodzina (fabia vs. mercedes)
      na drógi dzień wiadomosći donoszą o kolejnych tragicznych wypadkach
      to samo wczoraj (19-latka w małym samochodziku vs. TIR)
      Tak jak napisałem wcześniej mam daleko posuniętą znieczulicę. ALe... Żal mi
      tych ludzi. Wyobrażam sobie jak cierpią ich rodziny...
      Wieczorem wracałem ze szpitala i tam też śmierć zabrała kogoś - młodą
      dziewczynę. ŚLiczna była. Miała takie "coś" w oczach. Jeszcze w sobotę wydawała
      się pełna energii, życia... Rzadko się zdarza by pielęgniarki płakały.

      NO ale tak do rzeczy:
      nie wyobrażam sobie by ktś wyjeżdżał na szosę z myślą o tym iż zabije kogoś.
      Dotyczy to tak kierowców samochodów jak i motocykli.
      Gdyby przestrzegać przepisów prawa, samochody jeździły by z prędkościami
      bezpiecznymi i raczej nie zdarzałyby się wypadki.
      Kto nigdy nie zrobił głupstwa na szosie niech się jakoś oznakuje. Tak by można
      było na niego uważać.
      • latajacy_czestmir Re: A tak sobie odpiszę 27.06.05, 17:16
        moj komentarz do paru ostatnich postow - bla bla bla. motocyklisci nie powoduja
        wypadkow, jezdza zawsze trzezwi, nie wymuszaja pierwszenstwa. i pewnie schdza z
        motorow by staruszki przez jezdnie przeprwadzic.
        btw - odpowiedzi na poziomie pana ,,szynszylla'' darujcie sobie.
        • saracen1608 Re: A tak sobie odpiszę 27.06.05, 17:47
          latajacy_czestmir napisał:

          motocyklisci nie powoduja
          > wypadkow, jezdza zawsze trzezwi, nie wymuszaja pierwszenstwa. i pewnie schdza
          z
          > motorow by staruszki przez jezdnie przeprwadzic.

          no dokładnie - mniej wiecej - a cała reszta to drechole którzy akurat przez
          przypadek wsiedli na moto
        • szynszyll Re: A tak sobie odpiszę 27.06.05, 18:27
          yo!

          a co mam powieziec debilowi ktory uwaza mnie za mieso armatnie a nie czlowieka
          ktory normalnie zyje, ma kogos kto sie o niego martwi i najczesciej ginie przez
          glupote jakiegos polaczka. sram na takich. poczytaj co idiota pisze : logika
          najwyższych lotów... To tak jakby miec pretensję do samolotów, ze
          przeszkadzają lotniarzom.
          nie jestem lotniarzem na drodze gdzie takie ch..ki w swoich brykach uwazaja sie
          za 'samoloty' do stracania mnie tj. kaleczenia i zabijania. gdybym spotkal
          kolesia na zywca powiedzialbym mu dokladnie to samo + zdychaj.

          szynszyll
          xlv750r

          • okrutny_mariuszek Re: A tak sobie odpiszę 27.06.05, 23:52
            Prosze odje*ać się od Szynszylla
            odj*bać i pie..oć sobie tzw "baranka"
Pełna wersja