Gość: Dzakas
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.07.05, 12:28
"Potem zostają tylko chwilę refleksji, nad tym czy warto, czy trzeba, czy
można było tego uniknąć, ale po chwili znowu siadasz i jedziesz, chcesz po
raz kolejny poczuć tę adrenalinę i myślisz "pojadę ostrożnie", a licznik
przekracza 250 km/h."
Chyba każdy myśli to samo zresztą ja też mój sprzęt co prawda tyle nie leci i
brakuje mu dużo do tej wartości ale nieraz myśle osbie jak wsiadam an
motocykl dzisiaj bede jeździł ekonomicznie i nie przyspieszał gwałtownie ale
wszystko się zmienia po 5 minutach jak wsiadam na motocykl mam takie uczucie,
że musze pokazać ludziom np te przyśpieszenia na jakei stać motocykl ale
głownie przekrecam manetke gazu bo czuje taaką potrzebe może troche
adrenaliny a poczesci nie umiem jechać 60km na godzine bo nie umiem bo tak
dziwnie się czuje