okrutny_mariuszek
22.07.05, 19:45
ja Polak, katolik odkryłem w sobie coś co wstrząsnęło mnie na całego!
W Stalowej ruch jest średni, a nawet mały, nie ma gdzie pojeździć.
Człowiek czeka na godziny szczytu i tylko wtedy jest fajnie
zwłaszcza jak można odkręcić i pojeździć na czerwonych światłach!
No to sobie poodkręcałem.
180 i więcej
aż do wczoraj
bo wczoraj przeżyłem stres związany ze spotkaniem na swojej drodze panów
policjantów
w pierwszym odruchu chwyciłem za hamulec ale zaraz potem pomyślałem co się
stanie jak się za3mam (dla niekumatych: stracę prawko) i odkręciłem.
Nie wiem, ale chyba nie słyszeli mnie (ale jak się robi około 50 m/s to co
się dziwić?) bo gość zdążył tylko podnieść radar i nawet nie wiem czy
wycelował bo w tym czasie zmieniłem pas na i tylko skryłem sie za owiewką.
kilka spojrzeń w lustereko ale ich nie widziałem
dojechałem do świateł i tu miałem dylemat - za3mać się czy nie?
za za3maniem się przemawiał fakt, ze przecież ONI patrzą
za tym by się nie za3mywać odzywały się głosy w mojej głowie ("a może jadą
za mną i wogóle...")
No i pojechałem.
Adrenalinka buzowała w żyłąch i pozwalała podejmować więcej decyzji w jednej
chwili.
Troszkę załowałem że nei mam podgiętej tablicy, ale przecież nie jestem
przestępcą!
a z drugiej strony to nie barzo wierzę, by ktoś zdołał przeczytać ją w tak
krótkim czasie, a nawet gdyby to przecież nie machali bym się za3mał...
jestem pewien, że teraz motocyliści w Stlowej będą mieli przejechane
zwłąszcza CI jeżdżacy w krótkich spodenkach i klapkach (bo po tym można było
mnie poznać)
no to tyle
jest mi przykro, że złamałem przepisy prawa ruchu drogowego, obiecuję, zę to
sie powtórzy
wiele razy powtórzy...
no ale jak tu nie łamać przepisów skoro po mieście tłucze się tyle nauk jazdy?
niech młodzi adepci wiedzą jak się nie powinno jeździć!