Gość: Henryk I
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.08.05, 19:43
No i pojechal w strone zachodzacego slonca. Jego machalass pieknie lsnil w
blasku tegoz slonca, ktore przechodzilo na druga polkule aby zrobic miejsce
dla łysego. Kowboj byl nie lada wyczynowcem, potrafil zrobic swoim machalassem
wheelie, stoppie a nawet backflipa. Nie byl to zwykly machalass, byla to
usportowiona wersja tego owianego slawa pojazdu - wersja "R Sport", ktorego
dosiadali tylko nie liczni jezdzcy fabryczni. Pewnego razu kowboj ten wsiadl
na swego machalassa, odpalil za pomoca rozrusznika i pojechal w siną dal. Do
dzis nie wiadomo co sie z nim dzieje... Gdyby ktos gdzies kiedys go zauwazyl
to prosze napisac. Bo to dobry machalass byl.