Dawcy nieswoich organow

IP: *.bochnia.pl / 195.136.25.* 18.08.05, 09:59
postanowilem dac to jako nowy watek - jest to komentarz do "~Dawcy z w-wy..."
1. Nie zawsze jest sie dawcą z własnego wyboru...
wezmy taki przyklad: kiedys sobie jade /grzecznie/ za tirem, bo trasa kreta i
nic nie widać z naprzeciwka i nie wiadomo czy wyprzedzic. Od czasu do czasu
wychylam sie tylko niesmialo zeby cos zobaczyc. Nagle z okna szoferki kierowca
wystawia rękę i przyjaznym kolistym gestem daje sygnał dawaaaaaj..... No to ja 2
biegi w dol i jak sie juz dobrze wychyliłem zeby "odpalic" to wlos mi sie zjezyl
bo z przeciwka napp ciezarowka. - zgadnij co by pozniej w gazecie napisali?
Codziennie spotykam tez wielu samochodziazy zakapiorow - co ci pol kola nie
zjedzie, jak jedziesz koleiną /po kolana/ pelna wody to ci trombil bedzie, a
ruszajac z pod swiatel chce sie scigac /:)/
... a ktory katamaraniarz patrzy w lusterko jak chce wyprzedzic - wychodzi z
zalozenia ze tylko jego katamaran pozbiera sie z kolumny i wyprzedzi ...
wszystkich...i ze z cala pewnoscia nie moze sam byc wyprzedzany wiec po ch...
patrzec w lusterko? a dla wyprzedz. bikera to tak jakby slop wyrosl ...
- mysle ze wiecej jest pseudo samochodziazy, a przede wszystkim pseudotirowców,
ktosy swoim hanstwem i bezmyslnoscią powodują i przyczyniają sie do powodowania
znakomitej wiekszosci wypadkow. Nie demonizujmy siec motocyklistow. Wogole to
jest jakas nagonka na bikerow. Fakt ze zdazaja sie debile /jak wszedzie/. Trzeba
miec jednak na uwadze ze niektozy doswiadczeni bikesy, ktozy znaja swoje sprzety
moga sobie pozw. na wiecej. Znam kilku takich zyja, nigdy nikomu krzywsy nie
zrobili, chociaz jak sie popatrzy to czasem wlos sie jezy.

Tak wiec widzisz czlowieku ze czasami ktos rozdysponuje twoimi organami za
ciebie - milo jest dawac nie swoje

Prawda jest taka: w wypadku zawsze wina przypadnie motocykliscie /chocby dla
tego ze pewnie bedzie jechal pare km wiecej niz trzeba/, ale bezposrednia wine
czesto ponosi kierowca, ktory niedopelni odpow. czynności, nie popatrzy w
lusterko...
... koniec koncem zawsze zlinczuja motocykliste - powiedza to wariat

    • Gość: lechcbr6 Re: Dawcy nieswoich organow IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.08.05, 10:22
      nagonka na motocyklistow byla jest i bedzie- pamietam jak przed dwudziestu laty
      kupilem pierwszy motocykl to juz polowa mojej wsi na mnie "z byka patrzyla"
      moze i wtedy racje troche mieli; dzis jezdze sprzetem zdecydowanie szybszym od
      tamtejszej mz-ki nie chwalac sie kilometrow troche nakrecilem i odrobine
      doswiadczenia tez chyba mam- dowodem na to jest ze jeszcze zyje ale owa wiejska
      spolecznosc plus paru przypadkowych uczestnikow ruchu dalej spogladaja na mmnie
      marszczac czolo, czasem chcac mi dopiec widzac ze zblizam sie dosc szybko w
      ostatnim momencie "wytaczaja" sie z podpozadkowanej twierdzac ze im
      sie "nalezy"- a ty czlowieku pal gumy wiedzac ze w starciu z pucha masz marne
      szanse
      • Gość: l;iyciiyfoguiphgpi Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.05, 11:17
        Większość nie uznaje inności która jest w mniejszości. Dzięki temu mniejszość staje się pożyteczna dla zwalenia winy na własne niedopracowanie. Osobówka i motocyklista - winny motocyklista, osobówka - Tir, winnynny tirowiec, osobówka-rowerzysta, winny kierowca samochodu. To już tak jest dawna popieprzone, mniejszość nie ma racji. Robienie z siebie ofiary to użalanie się nad sobą, co potem - oko za oko, agresja za agresję?
        Dlaczego ludzie nie mogą zrozumieć, że pojazdy, piesi to jest jak jeden organizm który powinnien współgrać? A tu prawo Bernouliego nie działa i następuje chaos. Wolniejsi to zawalidrogi a szybsi to wariaci. Wolniejszy utrudnia życie pieszemu a szybszy traktuje pogardliwie resztę użytkowników.
        Nie zauważyliście może że nastała moda na nie włączanie kierunkowskazów? Jak ich się nie używa to po co je montować? Przecież przy uszkodzeniach to zbędny wydatek.
        • Gość: NYorker Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.08.05, 14:14
          nigdy na to tak nie spojrzalem. widze sens. chociaz jasnym bylo, ze ujadanie
          tych biednych chlopakow na szybkich motocyklach to krzyk rozpaczy.

          nie wiedzialem tez, ze nastala moda na pomijanie kierunkowskazow. amerykansko
          sie robi. tutaj jeden na dwoch kozysta z kierunkow.
          • Gość: lechcbr6 Re: Dawcy nieswoich organow IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.08.05, 14:19
            no tak- zapomnialem ze twoje tarcze nie "czerwienia" sie hamujac z 200kmh i
            adrenalina nie robi ci z jezyka kolka widzac stojacego przed toba w poprzek
            16kolowca to nie ma nad czym ujadac
            • Gość: NYorker Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.kondylis.com 18.08.05, 15:25
              ale z czym tu jest cos nie tak? z tym szesnastokolowcem, czy z tym dwiescie?
              • Gość: lechcbr6 Re: Dawcy nieswoich organow IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.08.05, 15:32
                sam zdecyduj ja opisalem tylko wlasne wrazenia
            • Gość: NYorker Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.kondylis.com 18.08.05, 16:20
              dwa razy siegalem poza dwiescie. 1150gs (na tkc80), raz triumphem tigerem 955i.
              obylo sie jednak bez zarzenia.
              • Gość: lechcbr6 Re: Dawcy nieswoich organow IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.08.05, 16:25
                wiec faktycznie nie masz powodow do ujadania
                • Gość: NYorker Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.kondylis.com 18.08.05, 16:47
                  nie kpij. dwa razy to tyle, co nic - wiem. zwykle podrozuje w przedziale 120-
                  150. ale czesto mniej, bo to kwestia warunkow na drodze. tiry, piesi, owczarki,
                  owce, dziury i pioruny to warunki na drodze. to ja dostosowuje sie do warunkow,
                  a nie oczekuje, ze warunki dostosuja sie do moich babskich 120.

                  wymuszajace pierszenstwo tico to tez warunki na drodze. te wszystkie
                  ticowianskie zale zwyczajnie mnie smiesza, bo tu gdzie jezdze, do wymuszania
                  pierszenstwa dochodzi pomijanie kierunkowskazow, pomijanie stopow, jazda na
                  czerwonych swiatlach i generalnie mowiac kompletne bezmozgowie. moze gdybym
                  pisal po pierwszym miesiacu jezdzenia, to rozckliwialbym sie jak inni. ale -
                  raz jeszcze - to wszystko sa warunki na drodze i to ja dostosowalem sie do nich.

                  jezeli irytuje mnie slonce rano w sypialni, to nie pomstuje o zmiane stron
                  swiata i nijak nie sprawie, ze swiat zacznie sie krecic w przeciwna strone.
                  szukam innego mieszkania.
                  • Gość: lechcbr6 Re: Dawcy nieswoich organow IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.08.05, 17:05
                    jesli ktos atakuje mnie kpiac bronie sie tym samym
                    • Gość: NYorker Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.kondylis.com 18.08.05, 17:09
                      w ktorym miejscu ciebie zaatakowalem? gdzie zakpilem?
                      • Gość: lechcbr6 Re: Dawcy nieswoich organow IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.08.05, 17:15
                        "chociaz jasnym bylo, ze ujadanie
                        tych biednych chlopakow na szybkich motocyklach to krzyk rozpaczy"

                        czyz to nie bylo do mnie???
                        • Gość: NYorker Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.kondylis.com 18.08.05, 17:17
                          nie, nie do ciebie. mam cie za doroslego faceta, inaczej bym z toba nie
                          polemizowal.

                          no ale jesli te buty ci pasuja...:)
                          • Gość: lechcbr6 do NY IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.08.05, 22:04
                            ta para jest troche przyciasna wiec zwracam honor
    • sly69 Re: Dawcy nieswoich organow 18.08.05, 11:30
      Niestety, lata "demokracji" ludowej zrobiły swoje. Mentalność Polaków nie wiele
      odbiega od mentalności Kalego. Oczywiście są wyjątki.
      Aktem najlepiej oddającym demokrację po polsku byłby zbiorowy gwałt - przecież
      to realizacja woli większości!!!
      Ale bez najmniejszego poszanowania mniejszości.
      Jednak ja nie będę odwzajemniał tych przejawów polskości, myślę że to nie ma
      sensu i prowadzi do nikąd. Chcę być szanowany na drodze i będę szanował innych
      by to osiągnąć.
    • kresio Re: Dawcy nieswoich organow 18.08.05, 13:31
      powiem wam że z tymi dawcami to "lipa"
      Rozmawiałem ze znajomym chirurgiem i powiedział że po dzwonie ciało motocyklisty
      jest "bezużyteczne" bo "...wszystkie bebechy w środku pourywane i uszkodzone
      mechanicznie..." tak czy inaczej trzeba oczy miec w "d...e" i tyle i uważać na
      wszelkiej maści pseudo driverów...
      "Szerokości i przyczepności" życzę wszystkim co w drodze
      • Gość: lechcbr6 jesli juz o sczegolach... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.08.05, 13:38
        to wam powiem : moja zona pracowala kiedys na chirurgi w jednym z norymberskich
        szpitali widziala goscia po dzwonie ktoremu nawet galki oczne wypreparowano; a
        pamieta go tylko dla tego ze facet mial podobno niesamowicie dlugie rzesy
    • Gość: NYorker Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.kondylis.com 18.08.05, 15:29
      wciaz bede sie upieral, ze ludzie nie dziela sie na tirowcow, ticowcow i
      motocyklistow. tylko na glupich i madrych, cwaniakow i poczciwych, naiwnych i
      rozsadnych i tak dalej.
      • Gość: lechcbr6 Re: Dawcy nieswoich organow IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.08.05, 15:33
        a co to ma wspolnego ze stanem narzadow po "dzwonie"???
        • Gość: NYorker Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.kondylis.com 18.08.05, 15:38
          gienek pisze, iz nie zawsze motocyklisci oferuja swoje organy i ze czasem ich
          organy sa oferowane przez tirowcow.

          ja twierdze, ze pojazd kwestia nie jest. kwestia jest, kto rozum ma albo nie ma.
          • Gość: lechcbr6 Re: Dawcy nieswoich organow IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.08.05, 15:44
            nie tak do konca sie z toba zgadzam- mozliwosc panowania nad czyms wielkim i
            poczucie wlasnego bezpieczenstwa moze czasem zaklocic poprawne myslenie to tak
            jak z kasa i wladza obydwie przewaznie odbieraja rozum
            • kresio Re: Dawcy nieswoich organow 18.08.05, 16:05
              tak sobie myślę że po prostu cały czas trzeba uważać, a co do TIR-owców to tak
              jak motocykliści ludzie drogi oni pracują na drodze i też sie mylą czasami ...
              całkiem możliwe że kolo (TIR MAN), który niefortunnie machnął ręką miał później
              wyrzuty sumienia.
              A tak swoją drogą to bardzo prawdopodobne że jego współbracia (a przynajmniej
              ten na którego miał wjechac forumowicz) odpowiednio zj..ał tego machającego
              przez CB radio.
              Sam dużo podróżuję "w konserwie" i krzystam z CB... Naprawdę często jest tak że
              droga inaczej wygląda z perspektywy kierowcy który jedzie kolejną godzinę, ma
              założony tzw" kaganiec " czyli może sie napędzić tylko do 80 km/h, goni go
              termin dostawy i inne, a przed nim jedzie jakiś rusek rozklekotanym gratem 60 km/h.
              Koleś chce go wyprzedzić, ale na naszych rodzimych drogach miejsca jest tak mało
              że ciężko się czymkolwiek przecisnąć
              i nadaża mu się okazja wyprzedzenia takiego zawalidrogi jedna na co najmniej 2
              godziny jazdy to niestety nerwy mu puszczają i zaczyna mieć wszystko gdzieś i
              wyprzedza. Niestey czasmi blokując motocyklistę albo osobową konserwę.
              • Gość: lechcbr6 Re: Dawcy nieswoich organow IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.08.05, 16:17
                wyobraz sobie policjanta ktoremu z jakiegos powodu puszczaja nerwy- wyciaga
                pistolet i pakuje komus porcje olowiu prosto w czache to prawie to samo- pisze
                prawie bo motocyklista czasem moze uciec przed tymi kilkoma tonami; tez bys go
                usprawiedliwil ze zabil kogos bo puscily mu nerwy???
                • kresio Re: Dawcy nieswoich organow 19.08.05, 13:56
                  nie chcę nikogo usprawidliwiać, apeluję tylko o rozwagę w osądach i opiniach o
                  innych uzytkownikach tego czegoś co u nas drogami nazywają.
                  zadko kiedy życie jest czarne albo białe zazwyczaj jest szare. W związku z tym
                  należy stosować zasadę złotego środka.
                  z drugiej strony wszsycy piszą jacy to sa wspanaili kierowcy itd a niech się
                  zastanowią nad tymmile razy komuś droge zajechali (niekoniecznie motocyklem)
                  zagapili się
                  awaryjnie hamowali itd itd naprzykszając sie innym kierowcom.
                  Nikt nie jest ideałem.
                  Jak jeżdże w trasie czasami w ułamku sekundy doleci do mnie jakiś kolo
                  motocyklem i nie dając mi nawet szans na reakcję czs na to żebym go choć
                  zauwazył wyprzedza dalej.
                  Koledzy nikt nie jest święty. Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia? kierowca
                  tira machajacy ręką przez szybę ??/ jeżeli tak to motocyklista który zauważy
                  ten geśt powinien widzieć auto z naprzeciwka chyba że ryzykuje wyprzedzanie pod
                  górę
                  ale wtedy to na włsne ryzyko
                  Starczy tych wywodów
                  Pozrawiam
                  • Gość: NYorker Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.kondylis.com 19.08.05, 15:28
                    pan, prosze pana, wola na puszczy.
    • Gość: NYorker Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.kondylis.com 18.08.05, 16:39
      przeczytalem jeszcze raz otwierajacy post, bo cos mnie uwiera w nim.
      nie wyobrazam sobie sytuacji, w ktorej widze machajacego kierowce tira, a nie
      widze, co sie dzieje przed nim. skoro widze kierowce, to znaczy, ze jade poza
      linia jego burty, blisko osi jezdni. moze to ponad moja wyobraznie, bo jezdze
      wysokim motocyklem i sam jestem nieniski, stad sporo widze.
      tak, czy inaczej, nigdy nie pcham sie w nieznane tylko dlatego, ze ktos, kogo w
      ogole nie znam mi macha.
      • Gość: lupus71 Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 18:04
        "The duel" się kłania :)
        • Gość: NYorker Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.kondylis.com 18.08.05, 18:13
          nie czytalem nic od przedwojny. nie wiem, o co chodzi.
          • Gość: lupus71 Re: Dawcy nieswoich organow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 18:18
            Film Spielberga z 1971 r. W Polsce wyświetlano go jako "pojedynek na szosie".
    • krzyztof Re: Dawcy nieswoich organow 18.08.05, 17:27
      Coś w tym jest bo ja dopiero zapisałem sie na kurs kat.A i nosze sie z zamiarem kupna motocykla,a słyszałem że jestem wariat i że mi odbiło.Pomimo ze te osoby mnie znaja i wiedza że jestem spokojny
      Trudno niech bedę dla nich wariatem ale to marzenie i tak spełnie
Pełna wersja