"Przebieg normatywny" a idioci z INFO-EKSPERT

01.09.05, 20:28
Parę dni temu byłem w ubezpieczalni, gdzie wykupywałem pakiet OC + AC + NW.
Schody w ustalaniu wartości rynkowej pojazdu zaczęły się, gdy doszliśmy do
przebiegu motocykla. Otóż, jak przynajmniej część z Was dobrze wie,
towarzystwa ubezpieczeniowe przy wycenianiu pojazdu kierują się wytycznymi z
pseudoeksperckich katalogów, które to szacują wartość pojazdu w zależności od
roku produkcji oraz "normatywnego" (czytaj: z księżyca wziętego) przebiegu
właściwego (zdaniem pseudoekspertów) dla danego rocznika, i jeśli przebieg
rzeczywisty jest wyższy niż "normatywny", wartość pojazdu automatycznie ulega
obniżeniu (a ściślej: zaniżeniu). Podam Wam przykładowe "normatywne"
przebiegi dla wybranych modeli Suzuki:
GSF 600 S Bandit '00: 16800 km
GSF 600 S Bandit '97: 24200 km
GSX 600 F '01: 10800 km
Jak się zapewne domyślacie, nie omieszkałem zadzwonić do Działu Analiz Rynku
INFO-EKSPERT-a celem zasięgnięcia informacji, o co ci pseudospece się
opierają przy ustalaniu tzw. normatywnego przebiegu. Dziadek po drugiej
stronie słuchawki odpowiedział, że jest to "uśredniony" przebieg dla danego
rocznika danego modelu, opracowany na podstawie analizy ofert rynkowych.
Powiedziałem - jak się zdaje - niereformowalnemu facetowi, że jeśli sugerują
się przebiegami deklarowanymi przez sprzedających w rozmaitych ogłoszeniach,
to gratuluję im... rozumu. Wytłumaczyłem, że w ten sposób tylko zachęcają do
cofania liczników przebiegu (zarówno przy odsprzedaży, jak i przy zawieraniu
ubezpieczenia). Poinformowałem "specjalistę" od analiz rynkowych, jakie
przebiegi roczne uzyskujemy ja i moi znajomi, którzy nie traktujemy motocykli
jedynie jako zabawki do przedefilowania przez miasto w słoneczną niedzielę.
Wzięty w krzyżowy ogień pytań facet nie potrafił się bronić. Na koniec
dodałem z nutą złośliwości, że założę się, iż ci pożal się Boże eksperci,
decydujący o "normatywnym przebiegu", motocykle oglądają co najwyżej z okna
samochodu stojącego w korku i pojęcie o motocyklizmie mają, mówiąc
delikatnie, blade.
Jak by komuś chciało się pomęczyć idiotów, podaję namiary:
tel. 560 70 50 do 55, e-mail: analizy@info-ekspert.pl

Pamiętajcie, że zawsze można zwrócić się z prośbą o wycenę pojazdu do
rzeczoznawcy, pytanie tylko, na ile ten będzie kompetentny...
Pełna wersja