Gość: anyzraj
IP: *.insport.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
09.09.05, 01:39
4 godziny temu jechałem do Dziewczyny.wolno-mój motor ma 27 lat i za bardzo
go kochałem żeby męczyć go szybką jazdą.na mój pas wjechał kierowca samochodu
osobowego.nawet nie zdążyłem nacisnąć hamulca.uderzyłem w jego bok, odbiłem
się i uderzyłem w tramwaj.motor zostal doszczętnie zniszczony.ja żyję.nie
wierzę tw to jeszcze-nic mi nie jest.otrzymałem drugą szansę od losu.
PAMIĘTAJCIE-NISKA PRĘDKOŚĆ RATUJE ŻYCIE.GDYBYM JECHAŁ SZYBCIEJ NIE BYŁOBY
MNIE TUTAJ.MACIE DLA KOGO ŻYĆ.PAMIĘTAJCIE O TYM GDY GONICIE 200NA GODZINĘ.I
ZAKLADAJCIE DOBRE UBRANIA Z DŁUGIM RĘKAWEM.GDYBY NIE ONE BYŁBYM DZIŚ
OSZPECONY.KOCHAJCIE ŻYCIE.DRUGIEGO NIE DOSTANIECIE.I UWAŻAJCIE NA KIEROWCÓW
SAMOCHODÓW-ONI TEŻ SĄ LUDŹMI I POPEŁNIAJĄ BŁĘDY.ALE CZASEM SĄ PO PROSTU
WREDNI.NIE MACIE W STARCIU Z NIMI SZANS.UWAŻAJCIE NA SIEBIE.ZA DUŻO MOŻNA
STRACIĆ.JA DZIŚ WIDZIAŁEM KOŁA TRAMWAJU KILKA CENTYMETRÓW OD MOJEJ
GŁOWY.JESTEM W SZOKU JESZCZE.ALE CIESZĘ SIE, ŻE ŻYJĘ.
ZWOLNIJ.PO PROSTU ZWOLNIJ.