Dodaj do ulubionych

Kondzik wielki motocyklista cd..

11.10.05, 14:19
Postanowilem zalozyc nowy watek bo nastapil przelom.
Jak wiecie Lysy sprowokowal internetowego Kondzika a ten odgrazal sie ze
przyjedzie na spotkanie.
Ja gdzies posrodku - niezalezny rzeczoznawca :-))) uhahaha

No dobra - spotkanie mialo odbyc sie o godz 13.00 w Wwie i:

tu miejsce na reklamy









ok wystarczy

proponuje maly quiz:

bramka 1: Kondzik sie nie pojawil
bramka 2: Przyjechal kolega Kondzika co go dobrze zna
bramka 3: Kondzik przyjechal - ale to malolat na skuterze (podobno XXa tata
zabral)
bramka 4: Kondzik przyjechal samochodem
bramka 5: Kondzik przyjechal obiecanym XX'em

Moi drodzy - proponuje obstawiac pola - obstawianie konczymy jutro o 22-ej
Jeden zeton = 1 browar

zapraszam, zapraszam do obstawiania - ja z oczywistych powodow udzialu nie
biore. Po zkaonczeniu konkursu rozdysponuje browce. Obstawiaja tylko
zalogowani. Jesli ktos inny chce wziasc udzial w zabawieto prosze o
przeslanie mail'a potwierdzajacego z numerem komorki i miejscowoscia z ktorej
delikwent pisze.

Milej zabawy :-)
Obserwuj wątek
    • okrutny_mariuszek Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. 11.10.05, 14:34
      warunek był by Kondzik przyjechał, nie było słowa o tym czym ma przyjechać, a
      skoro niedawno kupił samochód (musiwisi) więc przyjechał samochodem musiwisi,
      wiec typuję...
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      REKLAMA
      .
      .
      .
      .
      .
      ..
      .
      .
      .
      ..
      Płatne ogłoszenie wyborcze
      nadawca nei bierze odpowiedzialnosci za traści głoszone przez kandydatów.
      .
      .
      .
      .
      .
      ..
      .
      .
      .
      ..


      BRAMKĘ NUMER 4!
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      Reklama
      .
      .
      .
      .
      ..
      ..

      (tu owacje widowni zgromadzonej w studio)
      .
      .
      .
      .
      Reklamy
      .
      .
      ..
      .
      ..
      .
      Piwo postawię przy najbliższej okolicznosci
      chcoć przyznam ze wolałbym wódkę
    • goha66 Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. 11.10.05, 14:37
      :D dobra Aylen ....
      to ja pierwsza (może dlatego, że nie zabierałam głosu w pierwszym
      poscie) ...postawię po raz kolejny na moją wiarę w człowieka i prawdomówność ...
      typuję bramkę nr 5 :) Goha
      P.S.
      jeśli przegrałam - napisz gdzie wysłać browce ;)
    • Gość: Pablo Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. IP: *.domena.pl / 213.17.204.* 11.10.05, 15:24
      Musze was rozczarowac bo mialem okazje spotkac Konrada i rzeczywiscie smigal na
      CBR 954 czy robi 30 tys km w roku to nie wiem - ale moge zagwarantowac ze
      pojecie o jezdzie na motocyklu ma i to duze - podejrzewam ze wieksze nic
      wiekszosc z was bo w srodowisku motocyklistów wasze forum jest traktowane
      jako - motocyklisci gawedziarze :) i pewnie nie bez powodu

      ps - a jak nie wierzycie ze ja istnieje i jezdze na motocyklu to zapraszam pod
      stajenke pegaza w poznaniu w kazda srode spotykaja sie tam motocyklisci lub na
      wtorkowe treningi na torze - ale pewnie wiekszosc z was potrafi jezdzic tylko
      na torze saneczkowym
        • wojtekk1000 Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. 11.10.05, 19:19
          No właśnie to nie takie łatwe (choć nikt nie zapewniał, że łatwe będzie), w
          wypowiedziach kondzika na forum jest wiele sprzeczności (bardzo wiele), ale
          dlaczego miałby kłamać - trudna sprawa, ciężko go rozszyfrować, raz sprawia
          wrażenie prawdziwego na 100%, a kolejny totalnie gubi się w "zeznaniach"
          (zaprzecza swoim wcześniejszym wypowiedziom). No dobra - kondzik86 pojawił się
          (nie wiem na czym - alyen wie - może powie).
    • deviant.rr Bramka nr 4 11.10.05, 17:53
      no ja jestem za bramką nr4 chociaż tyle było tych kolegów Konrada, że może też
      przyjechałjego kolega, ale nie - bramka nr 4 to mój wybór :)
    • andreas750 Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. 11.10.05, 19:09
      Ciekawe tematy... Aylen, nie trzymaj nas w niepewności, uchyl rabka tajemnicy ;)
      Moze jakas podpowiedz???
      Swoja droga obstawiam 4, aseqracyjnie, albo 1-nke, mogło mu cos wypaść ;)
      Pozdro
      Ps. Daj znać ile zdobyłem zetonów i gdzie mozna je zrealizowac.
    • kondzik86 Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. EPILOG 11.10.05, 21:21
      "Każdy czegoś chce...każdy czegoś pragnie...karmi się nadzieją ,że...nieskończy
      na dnie...Lecz na jego drodze zawsze staje ten!"...on ma wiele marzeń... ale
      nieświadom kradnie je..."Rodzi się pytanie-Kto jest w życiu kim...?"
      (cyt:FARBEN LEHRE) EPILOG:Przepraszam Lysout ,że okazałem się (nieświadomym
      tego) złodziejem marzeń nie zaś twoim "wybłaganym" kłamcą.Nie zdawałem sobie z
      tego sprawy jak bardzo mogłem być próżny chwaląc się wieloma rzeczami.To było
      rok temu,a także bieżący sezon...ale ja byłem trochę innym gosciem.Teraz
      zrozumiałem mechanizm ,który sam skonstruowałem na własną dupę.Opowiadając o
      moich różnych nieprawdopodobnych przygodach,rozpaliłem w Tobie jakiś poje..y
      ogień ,który wciąż podniecany zaczął mnie parzyć.Ale dosc pięknej frazeoloogi
      (czy jakoś tak).Kompleksy i poczucie niskiej wartosci wzbudza w
      człowieku ,błędny instynt przetrwania, który zagalopował Cię
      zadaleko:Manipulacja,dziecinada,wręcz wyimaginowany w twoim umyśle wstręt do
      mnie ale w granicy kultury i racjonalności,żeby zdobyć aprobate.Mimo to nie
      odczuwam wciąż żalu do Ciebie, jeszcze wszystko da się poprawić(bo nie
      naprawić).Pewnie razem będziemy mieli okazje wyruszyć na Czarnogóre w Boże
      Ciało i tak utopić wojenny topór wraz z Aylenem i innymi chętnymi.Przepraszam
      takze forumowiczów ,których zawiodłem i pozbawiłem ich okazji do wypicia
      darmowego bronxa(Prócz tych którzy nie trafili w bramke mimo dobrych checi wy i
      tak się napijecie,daję słowo).Szkoda ,że dajecie sobą tak łatwo
      manipulować.Szkoda ,że nie mieliscie wczesniej odwagi na to co Łysy ,gdyz was
      też zapewno wielu pogryzło swoimi wyczynami i podejsciem do życia,zwykłe
      pionki, które teraz zamilkną mimo swej "świadomosci".Szkoda ,że forum jest
      traktowane jedynie jako zródło do wytwarzania i pochłaniania emocji(to cecha
      kobiet)->czytaj. mogę te miejsce synonimować z Gazetą "Naj" itp.Kobietą jest
      łatwiej rozmawiać o kimś niż o czymś ponieważ potrafią lepiej sobie wyobrazić
      (oraz przejrzeć)ludzi niż mechanizmy.Tutaj nawiązuje do reggie ,która udziela
      się tylko w kwestiach na temat osób.Jednakże wielu z Was a takze często ja
      poprzez ciąglą prowokacje pogrąża się w ciezkich wątkach-> plotki,wątpliwosci,
      historii zasłyszanej i w końcu kłamstwa.To tylko internet(czyt.coś wirtualnego)
      trzeba bezsłów brać poprawke na prawdomównosc innych a nie o tym
      informować.Odnajdź jakieś przykłady mojej niezgodnosci w wypowiedziach na
      forum ,jakieś konkrety?!?Otóż ja nigdy nie KŁAMAŁEM..gdy w życiu mamy wiele
      przygód nie potrzebujemy kłamać, czy też koloryzowac prawie ciekawe przygody.


      Huh! Znów się przegrzewam przy konstrukcji zdań złozonych...dalej...Co do
      johnego bravo oraz marcina to owszem okazało sie zgodnie z przewidywaniami
      niektórych ze to nie są żadni moi znajomi czy tez osoby które mnie znają.Była
      to poprostu osoba ,która chciała mi pomóc i jestem za to niezmiernie
      wdzięczny.Prosiła o anonimowosć ale jest to uzytkownik forum,moze kiedyś wam
      się zdradzi i nie była to takze moja dziewczyna dla sprostowania.Dziękuje Pablo
      z Poznania..otóż ten człowiek to równy gosc :) pomógł mi już drugi raz.
      (pierwszy-przewóz kasku lublin-wawa ;pamietam spokojnie).Jednak byłem w błedzie
      mówiąc ze nie mam znajomych na forum hehe.

      Koncząc moje skromne przemówienie ,chciałbym poinformowac ,ze nie zamierzam sie
      ograniczac w opisach swoich nieprawdopodobnych przygód.Zatem nie odejdę!
      Zostanę z wami do końca i przywrócę tu IDEALNY ŁAD I IDEALNY PORZĄDEK!NIECH
      ROZSTRZYGNIE SĄD BOŻY ;) ...

      Wiem ,że to wszystko proste i banalne...Nie powiedziałem niczego nowego.Nikt
      nie czuje się lepiej zorientowany.Jednakże po krótkim zastanowieniu,moglibysmy
      zmienić oblicze tego forum.


      Pozdrawiam Aylena i sorry ,że tak szybko zakonczyłem twój konkurs ale korciło
      mnie aby to wszystko w/w wylać z siebie a Ty siurniety słyszałem ,ze równy gosć
      jesteś a tak nie czyle obstawiłeś bramke ;) ...do zobaczenia potencjalnie w
      czwartek.

      Łysy co proponujesz?...Teraz dopiero jestem wielki...dzięki Tobie.

      Pozdrawiam Wszystkich KONDZIK 1986r


      • lysout Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. EPILOG 12.10.05, 13:26
        kondzik86 napisał:
        > "Każdy czegoś chce...
        .........................
        > Pozdrawiam Wszystkich KONDZIK 1986r

        Drogi Konradzie, to że przyjechałes ojcowym xxem, to i tak nic nieudowodniło,
        jedynie to ze Twój ojciec ma xxa. To że zdaniem Aylena jeździsz lepiej niż on -
        tez do mnie nie przemawia w 100 %, bo nie znam jego(aylena) mozliwości.
        Mój post był wynikiem prostych obliczeń matematycznych i miał pokazać, ile
        kosztuje przejechanie 30.000 km rocznie i obalić mit, ze "sam na siebie
        zarabiasz, a rodzice jedynie dołozyli ci do motocykla"
        Ale jedno udowodniłes - jeździsz. Wiele Twoich postów zawierało niejasności,
        które sie powtarzały i spowodowały - po rozmowie na GG z jednym z uzytkowników
        forum (też narazie nienapiszę z kim, jak będzie chciał to sam się ujawni),
        ze napisałem ten elaborat. Zważcie ze napisałem go ja - stary użytkownik forum,
        zalogowany - mogłem się podpisać NIKOPOL2 czy MoToRiDeR 2 i temat, i tak by
        powstał. A powstał nie tylko z moich domysłów i wnikliwego czytania
        archiwalnych wręcz wypowiedzi, bo pewnie zauważyłeś, ze niesmiało do mojego
        zdania zaczeli dołączać inni, ci którzy też bardzo powątpiewali w twoje
        opowieści - dlaczego niesmiało - nie wiem czego się boją, ich sprawa.
        Po czym za swoje przyłączenie sie do mojego postu zostali zbluzgani przez
        jakiegoś "niezalogowańca" - pewnie tez uzytkownika tego obłudnego forum, który
        znów bał się mieć swoje zdanie broniąc Ciebie i wolał anonimowo bluzgac i życzyc
        mi śmiertelnego dzwona. Nie wiem kto to był, czy Twoja Asia, która jakiś czas
        temu była na forum "na bieząco" i też odpowiadała bardzo szybko na ataki na
        Twoja osobę, czy ktoś zupełnie inny. Tez nie mam o to żalu, choć to było podłe.
        To własnie był ten "wysyp nowych nicków", o którym mówiłem juz na początku. Tu
        mało kto ma jaja, zeby coś powiedzeć - coś co czuje i wydaje mu się ze powienien
        zareagować. Lepiej zmienić nick i byc gierojem bluzgając anonimowo.
        Prawnik to pewnie też ktoś z forum, - taka robota na 2 etat ;) Zauwazcie ze do
        tej pory się nieodezwał, choć atmosfera wre - czyżby zapomniał o 2 etacie??
        Teraz pewnie coś napisze...
        Obłuda, obłuda i jeszcze raz obłuda tu rządzi. Nawet temat o polerce felg (który
        jak sam zauważyłem wyglądał wzorcowo - bo tak powinno wyglądać forum -->
        pytanie, odpowiedź, podpowiedź, alternatywa i podziekowanie) musiał ktoś spaprac
        (motorider - pozdro) zeby się anonimowo wyzyc (obleciało mnie to i tak)
        Dlaczego padło na Ciebie zeby udowodnić ze to furum jest gó.. warte?
        Inspiracja był podobny temat sprzed pół roku, potem twój post o tym "jak bardzo
        kochasz Swoją Asię" - (kogo to obchodzi? a kochaj ją ale po co na forum moto?
        powiedz jej to a nie pisz tutaj)straszliwie infantylny - powinien wręcz leżeć w
        Sevres pod Paryżem jako wzorzec infantylności, ale cóż zdarza sie
        - każdy popełnia błędy(niepopełnia ich tylko ten kto nic nie robi). I na koniec
        czarę goryczy przelał Twój tekst z 30.000 km w tym sezonie i na dokładkę ze
        "pozostali to chyba siedzą przy kompach ze tak mało nakulali (wiem, to miało być
        smieszne...) Nie napiszę "jak byłem w Twoim wieku też tyle ganiałem" bo byłaby
        to nieprawda - jak byłem w Twoim wieku, to na zlotach jak się pojawił japoniec
        to był rarytas, a te japońce to jakieś stareńkie bol'dor'y, CX'y i KZ'ety były,
        i inne tego typu, jak byłem w Twoim wieku, to jeździłem ruskim Dnieprem więc
        przejechanie 30 koła z logicznych względów było niemozliwe, ale wynik 8 koła jak
        na ten sprzet był i tak zadowalający. Potem przyszła era japońszczyzny i
        kręciłem 10-15 koła, a i tak cała moja kasa szła na zupę i nie było na nic
        więcej - dlatego poddałem w watpliwość twoje przebiegi i jeszcze odkładanie na
        1000 RR, i studia zaoczne(tak się domyslam) W sumie - nie każdy na Tatę u
        którego pracuje - niech sobie to każdy odczyta jak chce.
        Teraz jeżdżę coraz mniej, bo w moim życiu pozmieniały sie priorytety - motocykl
        jest dalej najważniejszy, ale dogania go (niczym Kaczyński Tuska) zupełnie inny
        - ale nie będe się rozwodził nad tym - to nie "Wzruszyła mnie Twoja historia"
        Ale nie zmienia to faktu, ze nie tylko ja widziałem to, że Twoje wypowiedzi sa
        mało realne, ale inni też, tylko bali sie przyłączyc do mojej ciekawości, ja to
        zrobiłem i nie jest mi wstyd z jakiegokolwiek powodu - zrobiłem to w brutalny
        sposób,(ale nie chamski) ale przynajmniej cokolwiek się wyjaśniło odnośnie
        Twojej osoby i co najważniejsze okazało się jakie to forum i ludzie tu piszący
        są obłudni i pozbawieni jaj.
        Jak jest naprawdę z Tobą pewnie 99% procent ""wielkich motonitów"" z tego forum
        nie dowie się nigdy. Moze czas wyjaśni...
    • piotr_78 Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. 12.10.05, 10:01
      hej a gdzie się podział ten co zaczął główny wątek i od dłuższego czasu cały
      czas czepia się na forum Kondzika..?? czyżby Lysout dochodził do siebie po tym
      jak się zbłaźnił i rozczarował?? heheh na początku taki rozgadany i wyszczekany
      a teraz słów mu zabrakło :) pozdrowienia dla wyszystkich motocyklistów
      • lysout Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. 12.10.05, 12:59
        piotr_78 napisał:
        > hej a gdzie się podział ten co zaczął główny wątek i od dłuższego czasu cały
        > czas czepia się na forum Kondzika..?? czyżby Lysout dochodził do siebie po tym
        > jak się zbłaźnił i rozczarował?? heheh na początku taki rozgadany i wyszczekany
        > a teraz słów mu zabrakło :) pozdrowienia dla wyszystkich motocyklistów

        Tak dochodzę do siebie, czuje strasznie zbłaźniony i zdruzgotany bo Kondzik
        przyjechał na spotkanie ojca xxem. A ty jesteś jednym z wielu przydupasów którzy
        tylko dopisuja, a nic konkretnego nie wnoszą. Pozdrawiam
      • goha66 Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. 12.10.05, 13:37
        Nawet Kondzik napisał, że niektóre jego ubiegłoroczne wypowiedzi mogły
        spowodować, iż nie był wiarygodny dla forumowiczów... Każdy robi jak uważa za
        słuszne - jedni śmieją się w kułak lub obrabiają komuś tyłek w mailach, a inni,
        jak np. Lysout, wywalają swoje wątpliwości w poscie (szacunek Łysy za
        odwagę)... Osobiście wolę kawę na ławę (czasem zaboli, ale przynajmniej wiadomo
        kto wróg a kto przyjaciel ... no i można się obronić). I szkoda, że nie
        przeczytałeś uważniej wypowiedzi w której Aylen bardzo fajnie "zamykał" sprawę
        (z wyjątkiem wygranych browców :D ) Goha
        P.S. Kondzik ... jesteś wiarygodny (jakby kto nie zauważył nie miałam żadnych
        wątpliwości w tej kwestii) ale nie przesadzaj, że teraz jesteś wielki :)
          • Gość: Podsumowanie ... Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. IP: *.wroclaw.mm.pl 12.10.05, 13:59
            Postanowiłem napisać w miarę zwięzłe podsumowanie tej całej historii:
            No i stało się – kondzik86 istnieje, choć w jego istnienie nikt nie wątpił (w
            końcu pisze więc żyje – oczywiste). Wątpliwe były jego niejednokrotne
            wypowiedzi mijające się ze sobą wzajemnie (różnorodne w czasie). Sam
            powątpiewałem w jego przebiegi na F4 i kilka jego historii, co nie znaczy iż
            nie „powątpiewam” nadal – a mianowicie dlatego iż nie jest w stanie tego
            udowodnić, bo nikt by nie był. Kondzik pojawił się – to znaczy jeździ a to jest
            najważniejsze bo o to w tym wszystkim chodzi – aby jeździć i mieć z tego
            zajebistą frajdę – z prędkości, przyspieszeń itp. – jeśli o to chodzi nie
            kłamał – ale czy ktoś mu to zarzucał? Czy ktoś zarzucał mu, że w ogóle nie
            jeździ – było to oczywiście prawdopodobne, ale na szczęście okazało się
            niewłaściwe. A wszystko wynikało z nieporozumienia, tudzież z niewłaściwej
            (miejscami) formy jego wypowiedzi (opowiadań też – może czasem literacko się
            zagalopował, a może nie – to wie on sam). Na koniec podkreślę jeszcze, że
            najważniejsza w tym wszystkim jest jazda na motocyklu i frajda z niej
            wynikająca – jeden zrobi rocznie 3 tys km, inny może nawet 40 tys km – ważne,
            że w ogóle je nabija. Może kiedyś będę miał okazję polatać z paroma z was i sam
            przekonam się kto jest kim – kto pisze bajki, kto koloryzuje, a kto wylewa
            tylko prawdę. To jest właśnie Internet – ten anonimowy chłam, który mąci
            ludziom w głowach.
            PS – dziwie się tym, którzy niemal z płaczem przepraszają kondzika – ludzie
            ku.. za co? Nie róbcie z siebie pośmieliska – kondzik to pewnie normalny gość,
            po prostu padło na niego i tyle.
            Z motocyklowym pozdrowieniem – Wojtekk1000 (zapraszający do wrocławia na A4
            hehe).
                • kojotkurier Re: odczepcie sie od tego chlopaka 12.10.05, 20:23
                  kondzik jak zwykle dzisiaj wpadl do mnie do warsztatu no musial troche
                  poczekac bo dopiero wrocilem z pracy o 19 godzinie ale jak zwykle byl z moim
                  uk=lubionym browarem -lubie goscia i co tu sie dziwic 30 tys i tak
                  oszczedza sprzeta bo inaczej bylo by ze szesdziesiat tysiakow a tak na
                  serio kondzika nie bylo aj skonczylem o 19 i znalem tylko jednego goscia
                  ktory zrobil 30 tys w roku wozil jakies dziwne substancje i strasznie nie
                  lubil policji nie wiem sam czemu ale mysle ze wy sie domyslacie co wozil i
                  dlaczego nie lubil policji narazie ,,on ,,jest na urlopie wiec nie znam
                  nikogo innego pozdrawiam kojot ps. kiedys rozpisywalem sie na temat tego
                  oblednego forum ale emocje braly gore i za duzo klolem wytykano mi wowczas ze
                  nie jestem normalny moze slusznie dzis po kuracji (moj psyhiatra czyni
                  cuda) juz nie przeklinam i nie jeste agresywny ,,agresywnosc zero,, i
                  akceptuje w pelni stan zeczy na tym forum kojot pozdrowienia dla lysego:)
                  • deviant.rr Re: odczepcie sie od tego chlopaka 12.10.05, 22:13
                    Ja znam osobiście takiego jednego super ziomka który zrobił 32000 w sezonie -
                    serio! To Nicpoń z Opola - super gość. Wojtek1000 go pozna jak polecimy razem
                    zapieprzać po winklach w Czechach, bo to nasza taka ulubiona rozrywka ludzi z Opola.
                    Pozdro!
    • Gość: kondzik86 Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. IP: *.devs.futuro.pl 12.10.05, 23:01
      Witam ponownie po małeś przerwie...Otóż sprawe wydaje mi się mamy
      zamkniętą...Ostatnie sprostowanie:W tym sezonie zrobiłem niecałem 25000km
      (licząc z dzisiejszymi dwoma dniami) gdyż niezapominajmy prawiłem pokute przez
      półtora miecha...W BOŻE CIAŁO 2006 Będzie rocznica.Wszystkich gorąco zaprawszam
      chociaż nie wiem gdzie wtedy będe :] .W normalnych okolicznościach byłoby
      standardowo 30k.hehehe Dzięki Lys ,że odwlekłeś sie od chamstwa choć spoczołeś
      na brutalności. Czas uleczy rany-nabije nowe doswiadczenia.Obysmy mogli podać
      sobie dłonie na wiosne.Chyba ,ze coś mi niewypali hehehe...Pozdrawiam
      wszystkich i nawiązuję do słów Aylena...bądźmy bardziej wyrozumiali na
      internet,bardziej obojętni na prowokacje, bardziej przyjaźni gdy nas obrażają i
      pomawiają.Niech to będzie nasza stajnia ,która by się kojarzyła z czymś
      przyjemnym a nie kolejną wirtualną rozrubą.

      PS:Sorry Lys ale zupełnie nie kojarzę kogo masz namyśli ,że ktoś Cię zbluzgał
      życzył Ci nie mile ,w mojej obronie????Nie doczytałem sie.Zaś jeśli chodzi o
      wypowiedzi osób trzecich potwierdzam Pawła z Poznania-isnieje ;) i zapie..
      równo.HEJA !
      • lysout Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. 12.10.05, 23:34
        A, było takie coś:
        Re: Kondzik to spoko gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl
        "Gość: Nikopol 10.10.05, 15:19 + odpowiedz
        Jesteście żałośni. Wszystcy.
        I co chciałeś przez to udowodnić lysout?
        To że jesteś ułomny udowodniłeś już dawno, więc nie przypominaj więcej o tym.
        Zacznij jeździć to może wytniesz wreszcie kolejnego dzwona, ale tym razem Bóg
        się nie pomyli." - czyli to, jak sam pisałes, ktoś z forum - dzięki i mam
        nadzieję ze Bóg po raz k-aty będzie dla mnie łaskawy.
        Ale nie płakałem długo i po kilko Persenach dałem radę zasnąć ;)
        Co do Pawła, to wiem że istnieje, niepoznałem osobiście, ale blacha "P1 Pablo"
        na Busie jakos przykuwa uwage, a to chyba ten Paweł:
        www.motocykle24.pl/www_fotorelacje/0407_garmisch_i_wenecja/000_050/013.jpg
        Chyba wypada iść do wyra, pozdrawiam

              • edwin.sk Re: Kondzik wielki motocyklista cd.. 13.10.05, 22:35
                okrutny_mariuszek napisał:

                > nie mów tak do Edwina!
                > Edwin kupił książkę i to nie byle jaką ale taką z kartami z papieru kredowego ;
                > )
                > obiecał że skseruje i roześle wrogom
                > ;)
                >
                > PeeS @ Edwin
                > jakby co to mam adres do Łysego

                przecież ja też mam ten adres...:D
                a i jak ktos chciałby te kserówki to mogę rozesłać(ehehe ł->r) no i kilka stron kredowych też mogę rzucić:D

                pozdrawiam
                edwin

                no i ja peesne....motocyklowe forum a ja juz nie pamietam kiedy pisałem tu o motocyklach....chyba wiem kto robi burdel na forum:D
    • irish76 moje podsumowanie 14.10.05, 10:44
      czytanie odpuscilem sobie w polowie.
      zamiast skonczyc temat (aylen i kondzik przybili piatki) to pitola niektorza
      bez sensu...
      mam nadzieje ze to tylko wirtualne animozje (a ja nie mam ochoty w nich
      uczestniczyc) a live kazdy z kazdym wypije browara i pomoze w razie
      koniecznosci.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka