Jaki motor dla poczatkujacego??

09.10.02, 12:22
Witam
Chcialbym rozpoczac przygode z motorkami.
Co byscie mi polecali? Chcialbym sportowa maszyne,ale nie mam zamiaru na niej
szalec,wiec pojemnosc nie jest najwazniejsza. Chodzi mi o to jaka marke,model
i silnik byscie mi polecili jako poczatkujacemu? I czy na takiej maszynie
moge sie wybierac w dalsze trasy czy to nie ma sensu?
Ile musialbym bym wydac na dobry motocykl?
Jezeli macie jakies przyklady to prosze podajcie.
pozdrawiam
Rafał
    • e_m_b_e Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 09.10.02, 14:34
      Sprawa wydaje się dość prosta.Chciałbyś sportowy sprzęt.Przypuszczam,że chodzi
      głównie o przyspieszenie,bo nie masz chyba zamiaru(jako początkujący)pokonywać
      teraz autostrad z prędkościami rzędu 170 km/h.Mam kilka propozycji,i chyba jest
      to standard w tej kwestii.Myślę,że pasowałoby Ci np.:
      Suzuki GS500(45KM),
      Suzuki GS400(36-40KM)
      Honda CB450(44KM),
      Honda CB500(58KM),
      Kawasaki ER5(50KM) czy
      Kawasaki GPZ500(60KM).
      Ogólnie rzecz biorąc motorek o pojemności około 400-500 ccm.Przypuszczam też,że
      cena gra rolę.Najtaniej kupisz Hondę CB450,ale będzie to sprzęt
      kilkunastoletni.GS500 czy GPZ500 to koszt OKOŁO 5000-7000PLN. Na ER5 czy CB500
      musiałbyś mieć więcej pieniędzy,ponieważ są to nowsze konstrukcje,a co za tym
      idzie droższe.Liczyłbym mniej więcej 9000PLN za starsze egzemplarze z początku
      lat'90.Można dyskutować co do ceny.Wiadomo,że dobry motocykl MUSI
      kosztować.Radzę nie liczyć na super okazje,tym bardziej,że jesteś
      początkujący,i łatwo możesz dać się oszukać(wybacz).Nie wierz w to,że facet
      sprzedaje Ci sprzęt według niego wart 8000 za np. 3000 mówiąc,że jest w super
      stanie.Generalnie cena maleje z wiekiem.Nie kupisz motorka sprawnego
      technicznie,z małym przebiegiem i do tego jeszcze młodego za małą kasę.Jeśli
      masz ograniczone fundusze,lepiej chyba kupić MZ'ę która nie będzie się
      sypać,albo japoński motorek(właśnie np.Honda CB400 lub Suzuki GS400)z początku
      lat'80.Zakładam oczywiście,że takie moto będzie w przyzwoitym stanie(raczej nie
      spotkasz idealnych).Najlepiej by było,gdybyś powiedział ile kaszany masz na
      moto,wtedy łatwiej cokolwiek powiedzieć.
      Wymienione przez mnie motorki są bardzo przyjemne dla początkujących.Najwięcej
      frajdy miałbyś na Kawie GPZ500 i Hondzie CB500(najwięcej mocy),choć reszta z
      powodzeniem się nadaje.Można dyskutować na temat mojego wyboru,jednak kupując
      któryś z nich nie powinieneś być zawiedziony.Żaden z nich nie jest typowym
      ścigaczem(...no,moooże GPZ500 troszkę),ale przyspieszenie rzędu 6sek do 100 i
      prędkość maksymalna w okolicach 170km/h powinny na początek z nawiązką
      wystarczyć.Co do tras...myślę,że na każdym można pojeździć.W Polsce na
      pewno.Nie wiem czy wybrałbym się takim sprzętem w daleką zagraniczną
      podróż,chyba tylko po dokładnym przeglądzie i po wymianie ważnych części.
      To,co wymieniłem,to grupa motocykli "dla ludu".Myślę,że można tak
      powiedzieć.Wystarczająco dynamiczne,w miarę ekonomiczne,proste w obsłudze.Dla
      mnie pozostaje tylko kwestia ceny.Im więcej masz,tym lepsze moto kupisz.

      Pozdrawiam,Michał

      pees:Pamiętaj,że każdy silnik ma swoją wytrzymałość.Im mniejsza pojemność,tym
      mniejszy przebieg zniesie(generalnie).Jeśli moto ma np.250ccm i przebieg rzędu
      60tys,można przypuszczać,że silnik dożywa swych ostatnich dni...wtedy ostrożnie.
      • rafal.dominiak Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 09.10.02, 15:11
        e_m_b_e napisał:

        > Sprawa wydaje się dość prosta.Chciałbyś sportowy sprzęt.Przypuszczam,że
        chodzi
        > głównie o przyspieszenie,bo nie masz chyba zamiaru(jako początkujący)
        pokonywać
        > teraz autostrad z prędkościami rzędu 170 km/h.Mam kilka propozycji,i chyba
        jest
        >
        > to standard w tej kwestii.Myślę,że pasowałoby Ci np.:
        > Suzuki GS500(45KM),
        > Suzuki GS400(36-40KM)
        > Honda CB450(44KM),
        > Honda CB500(58KM),
        > Kawasaki ER5(50KM) czy
        > Kawasaki GPZ500(60KM).
        > Ogólnie rzecz biorąc motorek o pojemności około 400-500 ccm.Przypuszczam
        też,że
        >
        > cena gra rolę.Najtaniej kupisz Hondę CB450,ale będzie to sprzęt
        > kilkunastoletni.GS500 czy GPZ500 to koszt OKOŁO 5000-7000PLN. Na ER5 czy
        CB500
        > musiałbyś mieć więcej pieniędzy,ponieważ są to nowsze konstrukcje,a co za tym
        > idzie droższe.Liczyłbym mniej więcej 9000PLN za starsze egzemplarze z
        początku
        > lat'90.Można dyskutować co do ceny.Wiadomo,że dobry motocykl MUSI
        > kosztować.Radzę nie liczyć na super okazje,tym bardziej,że jesteś
        > początkujący,i łatwo możesz dać się oszukać(wybacz).Nie wierz w to,że facet
        > sprzedaje Ci sprzęt według niego wart 8000 za np. 3000 mówiąc,że jest w super
        > stanie.Generalnie cena maleje z wiekiem.Nie kupisz motorka sprawnego
        > technicznie,z małym przebiegiem i do tego jeszcze młodego za małą kasę.Jeśli
        > masz ograniczone fundusze,lepiej chyba kupić MZ'ę która nie będzie się
        > sypać,albo japoński motorek(właśnie np.Honda CB400 lub Suzuki GS400)z
        początku
        > lat'80.Zakładam oczywiście,że takie moto będzie w przyzwoitym stanie(raczej
        nie
        >
        > spotkasz idealnych).Najlepiej by było,gdybyś powiedział ile kaszany masz na
        > moto,wtedy łatwiej cokolwiek powiedzieć.
        > Wymienione przez mnie motorki są bardzo przyjemne dla
        początkujących.Najwięcej
        > frajdy miałbyś na Kawie GPZ500 i Hondzie CB500(najwięcej mocy),choć reszta z
        > powodzeniem się nadaje.Można dyskutować na temat mojego wyboru,jednak kupując
        > któryś z nich nie powinieneś być zawiedziony.Żaden z nich nie jest typowym
        > ścigaczem(...no,moooże GPZ500 troszkę),ale przyspieszenie rzędu 6sek do 100 i
        > prędkość maksymalna w okolicach 170km/h powinny na początek z nawiązką
        > wystarczyć.Co do tras...myślę,że na każdym można pojeździć.W Polsce na
        > pewno.Nie wiem czy wybrałbym się takim sprzętem w daleką zagraniczną
        > podróż,chyba tylko po dokładnym przeglądzie i po wymianie ważnych części.
        > To,co wymieniłem,to grupa motocykli "dla ludu".Myślę,że można tak
        > powiedzieć.Wystarczająco dynamiczne,w miarę ekonomiczne,proste w obsłudze.Dla
        > mnie pozostaje tylko kwestia ceny.Im więcej masz,tym lepsze moto kupisz.
        >
        > Pozdrawiam,Michał
        >
        > pees:Pamiętaj,że każdy silnik ma swoją wytrzymałość.Im mniejsza pojemność,tym
        > mniejszy przebieg zniesie(generalnie).Jeśli moto ma np.250ccm i przebieg
        rzędu
        > 60tys,można przypuszczać,że silnik dożywa swych ostatnich dni...wtedy
        ostrożnie
        > .


        Dzieki bardzo za fachowy komentarz.
        Chodzilo mi raczej o mlodszy sprzet.Oczywiscie kasa jest ograniczeniem,ale
        mysle ze moglbym wydac na niego max. 12-15.000. Chcialbym tez nim troche
        pojezdzic.Nie zalezy mi bardzo na wysokich predkosciach,nie w tym rzecz.
        wiele pozytywow slyszalem o Suzuki GSX(jezeli przekrecilem nazwe to sorry).
        Nie chce miec motoru w stylu Moto Guzzi czy cos takiego,po prostu zeby fajnie
        jezdzil,nie zrujnowal mi kieszeni i zeby troche wytrzymal.
        Jak mozesz to powiedz mi jeszcze jak to jest z jazda zima?
        jeszcze raz bardzo Ci dzieki
        pozdrawiam
        Rafał
        • rafal.dominiak Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 09.10.02, 15:15
          Sorry,moze troche przesadzilem.Powiedzmy 10-12.000 to bedzie max.Chyba,zeby
          granica 12-15 okazala sie idealna na dobry motocykl.
          pzodrawiam
          Rafał
          • e_m_b_e Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 10.10.02, 00:39
            W takim razie sprawa przedstawia się znacznie piękniej.Może to śmiesznie
            zabrzmi,ale ja borykam się z kwotami nieco mniejszymi.Za te pieniądze moim
            zdaniem kupisz niezły sprzęt.Przy odrobinie szczęścia może być nawet w b.dobrym
            stanie technicznym i wizualnym.Te o których napisałem wcześniej to w dużej
            mierze motorki niskobudżetowe.Napiszę kilka przykładów,jakie widziałem w
            ogłoszeniach.
            Yamaha YZF600r '96 przebieg 9tys 14000PLN (100KM ścigacz)
            Yamaha YZF750 '93 przebieg 31tys 13500PLN (125KM ścigacz)
            Yamaha XJ600N '98 przebieh 14tys 10000PLN (61KM naked,bez owiewki)
            Suzuki SV650S '99 przebieg 14tys 14000PLN (71KM hmm,mała owiewka)
            Suzuki GSX750F '92 42tys 8800PLN (około 92KM)
            ----
            • rafal.dominiak Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 10.10.02, 11:02
              Dziekuje Ci bardzo za pomoc jeszcze raz! Juz mniej wiecej wiem czego mam szukac.
              Szczerze mowiac nie podoba mi sie Bandit,ale to rzecz gustu:-) Ale dzieki Twoim
              podpowiedziom mam juz klarowna sytuacje.Jeszcze raz dzieki i pochwale sie jak
              cos kupie:-)
              pozdrawiam
              Rafał
              • e_m_b_e Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 10.10.02, 22:03
                Może powiedz w czym gustujesz,co lubisz. Nie podoba Ci się Bandit...nie
                twierdzę,że musi go lubić każdy. Moi znajomi są podzieleni pół na pół w tej
                kwestii. Jeśli możesz,chcesz,napisz jakiego typu sprzęt Cię interesuje.
                Całkowicie obudowany,czy z małą owiewką z przodu,czy golas.Napisałeś
                o "sportowej maszynie",dlatego wykluczyłem choppery,cruisery i tym podobne.Z
                tak zwanych "spotrtowych" masz właśnie ścigacze lub golasy.Motorki mogą być bez
                niczego,częściowo lub całkowicie obudowane.Do turystyki,nawet szybkiej nadają
                się raczej wszystkie.Dobrze by było,żeby miał trochę mocy,ale kilkadziesiąt
                koników na pewno starczy.
                Żeby Ci jeszcze pomóc...powiedz,może lubisz konkretną markę,któryś
                model.Mówiłeś coś o Suzuki GSX.Mój znajomy ma GSX600F i jest zadowolony.OGólnie
                można powiedzieć,że przydałby Ci się sprzęt uniwersalny(tak myślę).COś pomiędzy
                sportem i rekreacją:).Bandit byłby dobry,ale się nie podoba...Podsumowując z
                owiewką lub bez i najlepiej japoński(moje zdanie).Napisz jakie masz
                pomysły,jestem ciekaw.

                Pozdrawiam,Michał
                • rafal.dominiak Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 11.10.02, 21:56
                  e_m_b_e napisał:

                  > Może powiedz w czym gustujesz,co lubisz. Nie podoba Ci się Bandit...nie
                  > twierdzę,że musi go lubić każdy. Moi znajomi są podzieleni pół na pół w tej
                  > kwestii. Jeśli możesz,chcesz,napisz jakiego typu sprzęt Cię interesuje.
                  > Całkowicie obudowany,czy z małą owiewką z przodu,czy golas.Napisałeś
                  > o "sportowej maszynie",dlatego wykluczyłem choppery,cruisery i tym podobne.Z
                  > tak zwanych "spotrtowych" masz właśnie ścigacze lub golasy.Motorki mogą być
                  bez
                  >
                  > niczego,częściowo lub całkowicie obudowane.Do turystyki,nawet szybkiej nadają
                  > się raczej wszystkie.Dobrze by było,żeby miał trochę mocy,ale kilkadziesiąt
                  > koników na pewno starczy.
                  > Żeby Ci jeszcze pomóc...powiedz,może lubisz konkretną markę,któryś
                  > model.Mówiłeś coś o Suzuki GSX.Mój znajomy ma GSX600F i jest
                  zadowolony.OGólnie
                  >
                  > można powiedzieć,że przydałby Ci się sprzęt uniwersalny(tak myślę).COś
                  pomiędzy
                  >
                  > sportem i rekreacją:).Bandit byłby dobry,ale się nie podoba...Podsumowując z
                  > owiewką lub bez i najlepiej japoński(moje zdanie).Napisz jakie masz
                  > pomysły,jestem ciekaw.
                  >
                  > Pozdrawiam,Michał


                  Witaj
                  Choppery,cruisery i tym podobne "krążowniki" odpadają,nie gustuje raczej w
                  takich motorkach...
                  Jeżeli chodzi o "zabudowę" motorka to do końca nie mam tego sprecyzowanego.
                  Najlepiej byłoby gdyby to był taki motor jak Ty to ująłeś-coś pomiędzy sportem
                  i rekreacja". Coś w stylu Bandita ale nie Bandit:) Jeżeli będzie bardziej
                  usportowiony to też OK,ale o jakiś Superbikach nie myśle(na razie przynajmniej-
                  może kiedyś jak troche pojeżdże?) Ostatnio słyszałem opinie nt. Ducati.Kumpel
                  polecał mi go jako świetną maszyne,ale zastanawiam się czy nie jest to dla mnie
                  za szybkie i za bardzo wymagające? Powiem szczerze-bardzo mi sie podoba!
                  Mowisz,że dobry bylby japonski-ze "skosnych" podobaja mi sie Yamahy,bez
                  ukierunkowania na konkretny model.
                  Jesli mozesz napisz co sadzisz o Ducati i Yamasze.
                  Chcialbym poznac Twoja opinie w stosunku do moich "upodoban".Czy nie sa za
                  bardzo wygorowane jak dla poczatkujacego i co ewntualnie bys mi polecil.
                  pozdrawiam
                  Rafał
                  • e_m_b_e Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 11.10.02, 23:00
                    Ołkej,jedziemy. Moja opinia nt. Ducati jest niezbyt dobra. Nie wynika to z
                    żadnych doświadczeń. Są rzeczy, których po prostu się nie lubi. Od tej "reguły"
                    wyłamują się Monster M4S polakierowany na "Dark" i seria ST, czyli ST2, 4 i 4S.
                    Pierwszy to (moim zdaniem niesamowity) golas, a seria ST - sportowo-
                    turystyczne. To oczywiście nie przeszkadza tym motocyklom uzyskiwać bardzo
                    dobrych opinii u jeźdźców. Nie twierdzę że Ducati to coś gorszego....broń Boże.
                    Może są nawet lepsze, ale ja wolę inne.
                    Jeśli chodzi o zakup Ducati. Z tym może być malutki kłopocik,gdyż nie ma ich na
                    rynku tyle co japońskiej konkurencji. Jeśli już coś się trafi, to przeważnie
                    jest to coś z rodziny 916-998 a to sąraczej mocne motorki typu superbike. Druga
                    sprawa to cena. Nie wiem czy dysponując funduszami takimi jak Ty, "wchodziłbym"
                    w Ducati. Nie mam zielonego pojęcia co z serwisem, jakie są ceny części... choć
                    kto wie...może Ducati są bezawaryjne i ich nie potrzeba ;-). Zastanawiasz sie,
                    czy nie będzie za mocne na początek... To zależy który model. Może być np.750S
                    które ma 61KM a może też być 996R o mocy 135KM - to już co innego. Na prawdę
                    zależy jaki model. Może Twój kolega wymienił typ?
                    Teraz jamaszka.W tym co mamy na rynku...No dobra byłaby "fazerka"(FZS600),tylko
                    to jest sprzęt raczej młody i najtańsze egzemplarze "chodzą" po 16-17 tysięcy.
                    Jest jeszcze poprzednik fazerki - XJ600 lub 900. One będąznacznie tańsze. XJ600
                    z początku lat '90 będzie kosztował około 8 tysięcy, modele młodsze (96/97)
                    jakieś 11-13 tysięcy. Gdyby jednak udało Ci się wysupłać tą różnicę...fazerka
                    starczy Ci na dłużej.Tak myślę.Jest mocniejsza,więcej frajdy.XJ to moto
                    spokojniejsze bardziej "wyważone" w zachowaniu,choć początkującemu na pewno
                    dostarczy miłych przeżyć. O jamaszce zazwyczaj słyszę "samo dobre".Jedyne na co
                    nażeka kumpel, to praca skrzyni biegów i siedzonko. Ale to podobno u jamachy
                    normalne(skrzynia) i nie ma się czym przejmować.
                    Podsumowując. Jeśli w grę wchodziłyby tylko Yamaha i Ducati, to z Ducati
                    wziąłbym Monstera lub ST... Jednak ograniczeniem mogłyby okazać się koszty. W
                    jamaszce nie ma mnóstwa modeli typu sport + rekreacja, więc mówię Fazer 600,
                    XJ600 lub XJ900 ze wskazaniem na Fazera-starczy na dłużej.Z drugiej jednak
                    strony ma prawie 100KM, co nie jest raczej wskazane dla początkujących. Jeśli
                    potrafiłbyprzez jakiśczas obchodzić się z gazem delikatnie,to nie ma sprawy.Pod
                    tym względem XJ jest łatwiejszy w użyciu.Powstał kilka lat wcześniej i nie
                    musiał konkurować np. z Hornetem Hondy.
                    Twoje upodobania nie są wygórowane,tak myślę. Chłopak z podstawówki może śnić o
                    hajabuzie,choć to dla niego kosmos. To śa właśnie marzenia, trzeba je mieć:-).
                    Jeśli chodzi o Ducati, pewnie znalazłbyś coś dla siebie,jedynie cena,cena,cena.
                    Nie mam pojęcia ile kosztują,a te które można spotkać to raczej modele z tych
                    mocniejszych... W jamasze będzie Ci znacznie łatwiej. Choćby ze względu na
                    znalezienie egzemplarza w dobrym stanie. Poza tym większa popularność będzie
                    ułatwieniem przy odsprzedaży za kilka lat.Na taki uniwersalny motorek łatwiej
                    będzie znaleźćnabywcę,choć na "charakterne" Ducati teeeż pewnie ktoś się
                    znajdzie. Byłbyśpewnie zadowolony z każdego wyboru. Kwestią pozostaje tylko,w
                    którąstronęchcesz pójść, czy indywidualisty- Ducati,czy popularniejszej
                    Jamaszki XJ, lub w mocniejszym wydaniu Fazer. Przy Twojej "kasie" proponuję
                    XJ600, lub jeśli wysupłasz około 16-17 tys Fazera 600.

                    Pozdrawiam, Michał
                    • ralph-ralph Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 29.10.02, 11:50
                      Witam fanów motocykli! Właśnie o to samo (co autor wątku) miałem zamiar
                      zapytać. Frapuje mnie jednak pewna ważna rzecz. Otóż moje doświadczenie z
                      motocyklami jest niewielkie, nie mam własnego bike'a. Jedyne motocykle, na
                      których jeździłem, to były mocne maszyny kolegów, ciężkie, w tym enduro
                      (ostatnio jakieś nowe Kawasaki600 terenowe, nazwy nie pamiętam). Na nich
                      właśnie nauczyłem się jeździć (pomijając motorynkę 20 lat temu),
                      choć "nauczyłem" to dużo powiedziane. I właśnie- czy te motorki polecane przez
                      e_m_b_e nie są za mocne? Czy na początek lepsza nie byłaby jakaś 250ccm średnio
                      wyżyłowana? Zdaję sobie sprawę, że jazda na motorze to coś bardzo poważnego, ze
                      względu na ryzyko, jakie ze sobą niesie, zwłaszcza w przypadku sprzętu dającego
                      niesamowite poczucie przewagi osiągów (głównie przyśpieszenia) nad resztą na
                      drodze. Koledze, zresztą, zginęła dziewczyna, po tym, jak samochód wymusił na
                      nich pierwszeństwo (jechała jako pasażerka), a niemal każdy ze znajomych miał
                      jakiś groźny wypadek (mówię zupełnie poważnie), z kalectwem włącznie (może mam
                      pecha do pechowców?). Nie chcę epatować tragediami pod publikę i winić
                      szybkiego sprzętu typu "3 do setki"; niektórzy zresztą w ogóle właśnie z tego
                      świadomością nie wsiądą ze strachu na motor, i nawet na skuter nie dają się
                      namówić (choć w samochodzie gnają, ile wlezie). Wiem, że nawet na 125-ce można
                      się już "śmiertelnie" rozpędzić, ale może na początek lepsze byłoby coś
                      zdecydowanie słabszego? Uwielbiam jazdę na motocyklu, to ekstaza prawie z
                      niczym nieporównywalna (przynajmniej na początku). Na motory powyżej 100 koni
                      niektórzy być może w ogóle nie powinni wsiadać nigdy... Być może jestem zbyt
                      ostrożny i krytyczny (choć sam przeginałem czasem tak, że strach wciąż mnie
                      przelatuje), ale zawsze wydawało mi się, że do tematu motor dobrze jest
                      podchodzić stopniowo. Nie znam się, jak powiedziałem wcześniej. Potraktujcie
                      mój post jako wypowiedź typu "co wy na to?", czyli niejako pytanie, szczególnie
                      do bardziej doświadczonych skierowane, pozdrawiam
                      • vlaad1 Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 29.10.02, 15:15
                        Ja nie zaliczam się może do tych niedoświadczonych, ale uważam, że obawy czy
                        ~50KM to za dużo, są bezzasadne. Sam zacząłem od takie mocy i pojemności
                        500ccm. Jest takie hasło z jakiejś bzdurnej reklamy: "moc pod kontrolą". I o to
                        właśnie chodzi. Nawet 800-1000ccm nie będzie za dużo jeżeli będziesz odkręcał z
                        rozsądkiem (czytaj zgodnie z tym co potrafisz).

                        pzdr
                        vlaad
                        • polokokt Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 29.10.02, 15:46
                          Ja mysle (jako laik) ze jak bedzie ktos mial pecha to i na motorynce moze
                          zginac :(
                          Natomiast ta zasade ze na poczatek cos o malej mocy zastosowal bym tylko wobez
                          mlodych (cialem i duchem) osob ktore niestety nie maja jeszcze do konca
                          rozwinietego instynktu samozachowawczego. Przepraszam jesli ktos poczul sie
                          urazony, ale sam jestem jeszcze dosc mlody (22 latka) i wiem co sie dzialo jak
                          tylko zrobilem prawko w wieku 18 lat. Ale samochd ma ta przewage ze masz
                          miejsze szanse zginac. Na szczecie okres szalenstw i niepotrzebnego ryzyka
                          minela mam nadzieje bezpowrotnie.
                          Wiec mysle ze wybor czy na poczatek 250cm^3, 500cm^3 czy 700cm^3 pozostaje
                          wylacznie do wlasnego rozpatrzenia, zgodnie ze swoim sumieniem i wspomnianym
                          instynktem.
                          Pozdrawiam
                      • e_m_b_e Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 29.10.02, 20:27
                        Witajcie ponownie.Mój drogi Ralph'ie :)...autor wątku - Rafał zwrócił się
                        do "forumowiczów" z pytaniem o moto dla początkującego. Oprócz tego określił
                        pewne warunki, które chciałby aby sprzęt spełniał. Od razu mówię, że nie czuję
                        się atakowany Twoim postem nawet jeśli moja wypowiedź tak zabrzmi...także
                        luz:). Nie doradzałem Rafałowi sprzętu tak tylko żeby był jak najmocniejszy i
                        jak najszybszy. Powiedział ile może wydać, i jakie ma preferencje co do
                        rodzaju, typu motocykla. Zdaję sobie sprawę, że 60+ KM to nie jest mało na
                        początek. Ale tu jest jeszcze inna kwestia. Wyobraź sobie: chłopak...sory :)
                        pan Rafał kupuje np. MZtę. Pierwszego dnia czuje do niej spory respekt...
                        Mijają 2 tygodnie, nadal czuje respekt, ale już mniejszy itd. Nie chodzi mi tu
                        o osiąganie maksymalnych prędkości w mieście czy inne szalone zabawy. Mam na
                        myśli to, jaki będzie ten respekt za rok? Można powiedzieć że wtedy sobie
                        zmieni. Jasne. Ja jednak wolę rozwiązania bardziej długoterminowe, nawet jeśli
                        na początku będę musiał trzymać się za twarz i ograniczać. Na pewno wiesz, że
                        na "hajabuzie" też można spokojnie jechać. Oczywiście rzadko widać coś
                        podobnego, ale to fakt. Dlatego uważam, że lepiej kupić sprzęt lekko za-mocny i
                        do niego "dojść" z czasem, niż "15 razy" zmieniać moto. Tutaj na prawdę nie
                        chcę być złośliwy, po prostu tak myślę. Przy takim podejściu gdy znajdziesz
                        dobry sprzęt, masz rzadziej okazję kupić złom i lepiej zżyjesz się z maszynką.
                        Nie jestem weteranem i nie chcę się wymądrzać, ale...obserwowałem już kilka
                        początkujących (od "zera") osób dosiadających motocykli o mocach od 46 do 60 KM
                        (od Hondy CB450 do SuzukiGS 550)i wprawdzie na początku były to dla
                        nich "rakiety", jednak z czasem motorki stały się po prostu "normalne".
                        Adrenalina pojawiała się już właściwie tylko przy najwyższych obrotach. Kolega
                        ma 60 konne moto dwa lata i już nie czuje "tego czegoś" po co kupujesz takie
                        cuś. Poza tym pamiętajmy, że motor nie jest zabawką dla głupich (sory)i nawet
                        na "125" musisz mieć głowę na karku. Mam też kumpla jeżdżącego Gilerą RC125
                        (enduro 26KM). Myślisz że jest bezpieczny? Skądże znowu... W ciągu tego sezonu
                        miał kilka na prawdę groźnych przygód nie koniecznie ze swojej winy. Chcę przez
                        to powiedzieć, że rozsądny "men"dosiadający nawet b.mocnego konika może trafić
                        na to samo niebezpieczeństwo co maestro wożący pizzę na
                        swojej "osiemdziesiątce". Kwestia ilości KM jest tu troszkę
                        drugorzędna...głupota? No nie wiem. Na prawdę nie tak znowu często zdaża się
                        żeby ktoś niechcący odkręcił do oporu i to jeszcze np. w deszczu na ostrym
                        zakręcie. Jeśli jest początkujący, odpowiednio ocenia swoje umiejętności i tak
                        jeździ. Dla mnie najlepszy sprzęt na początek oscyluje w granicach 50KM, ale
                        nawet sporo mocniejszy nie stanowi zagrożenia w rękach odpowiedzialnego
                        człowieka. Mój sąsiad jako pierwszy motor kupił nowe Suzi GSX600F i można by
                        pomyśleć że za mocne. "86KM ot za dużo na początek". Nie prawda. Ten facet
                        jeździł spokojnie - to byo widać i do dziś ma się dobrze zarówno on jak i jego
                        moto. Wszystko (prawie) oprócz przygód losowych jest w głowie kierowcy. Silnik
                        ma spory zakres obrotów użytecznych...nie trzeba od razu kręcićgo do
                        czerwonego, prawda? Poza tym te "szybsze" motorki maja lepsze hamulce, lepsze
                        podwozia...czy to nie stanowi o ich (w pewnym sensie) większym
                        bezpieczeństwie? :)

                        Pozdrawiam, Michał
                      • hiszpan25 Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 05.11.02, 12:56
                        W takim razie ja proponuję ZX12RR lub GSXR1300... Oba moto oferują duży zapas
                        tego czegoś.... a tak na poważnie to sam zaczynałem od pierdopędu typu 50ccm,
                        potem był inny 50 ccm ale o mocy 7kW czyli pokaźnej jak na ta pojemność...
                        teraz mam od roku SV650S i widzę sporą różnicę....
                        moc niby nie wielka coś około 57kW ale rezerwa tego czegoś i tak ogromna!
                        starczy jej na 3,6 sek 0-100 km/h i 210 km/h prędkości max... dodatkowo różnica
                        w zachowaniu się singla "zwajtaktowego" i v2 czterosówowego jest ogromna! dla
                        nowego kierowcy proponowanie konika o mocy 70 kW jest wg mnie mało
                        odpowiedzialne... zdrowy rozsądek swoją droga a życie swoją drogą... nie na
                        darmo na zachodzie jest podział praw jazdy na kategorie mocy... łatwo bowiem
                        bedąc zauroczonym konikiem śmigającym bez trudu ponad 200km/h przeliczyć się z
                        własnymi siłami i umiejetnościami zwłaszcza gdy czas przyspieszenia do 100 km/h
                        oscyluje w granicach 3 sek... młody kierowca poprostu skoncentrowany na drodze
                        i nowości w postaci moto między nogami może łatwo dać się ponieść maszynie i
                        wtedy czytamy poraz kolejny o "młodym dawcy organów" przykre lecz prawdziwe...

                        PZDR!
                        • e_m_b_e Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 06.11.02, 16:03
                          No oczywiście!! Dlatego napisałem o niezbędnym rozsądku... :) Jedno nie
                          wyklucza drugiego - moim zdaniem. Jestem przekonany, że 60 konny sprzęt nawet w
                          rękach nowicjusza nie stanowi zagrożenia pod warunkiem że jest to człowiek
                          rozsądny. Piszesz o "zauroczeniu" możliwościami motocykla. W takie zauroczenie
                          można wpaść - fakt - ale jak mówiłem, jeśli jest się rozsądnym, nie da się temu
                          zauroczeniu kierować, przejąć kontroli,ok? Wyobraźnia.Przecież już to
                          pisałem.Uważasz,że na MZ nie da się zabić?Jak ktośbardzo chce to nawet na tym
                          będzie dawcą.Przecieżto chyba oczywiste.Jeśli facet wie,że nie da rady
                          powstrzymać się na początku od szybkiej jazdy,to nie jest tym rozsądnym o
                          którym piszę,jasne?:-)W takim wypadku nie do niego adresowane są moje
                          słowa.Takiemu zaproponowałbym skuterek do 50ccm.

                          Pozdrawiam, Michał
                          • mikoch1 Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 08.11.02, 00:22
                            Czołem!
                            Znamy się z Hiszpanem już kilka ładnych lat i na motocyklach jeździmy już dosyć
                            długo (ja ponad 14 lat. Obecnie na VTR1000F). Zawsze preferowałem rozsądek przy
                            poruszaniu się moto. Jestem tak jak Hiszpan zwolennikiem przesiadania się
                            stopniowego. Powody? Motocykl o mniejszej mocy znacznie chętniej wybacza błędy
                            początkującego kierowcy. Nikt nie wmówi mi, że najrozsądniejszy początkujący
                            kierowca nie popełnia błędów. Myślisz że 95konny Fazer wybaczy uślizg tyłu na
                            mokrej nawierzchni? Widziałem jednego co tak myślał i na początek kupił sobie
                            takiego konika. A tak! Zrobił nim spokojnie 500 km Do pierwszego deszczu. (nie
                            był to narwany idiota) Po prostu ta maszyna wymaga znacznie więcej niż taki
                            GS500. Znacznie szybciej trzeba rozpoznawać i reagować na ewentualne
                            niepożądane reakcje konika. GS dałby mu znacznie więcej czasu na reakcję,
                            kontrę, złapanie przyczepności. A Fazer? Ot ryknął do 12000 i już był na
                            glebie. Nie mówie że nie można było tego wyprowadzić! Po prostu należało
                            zareagować błyskawicznie, odruchowo, instynktownie. A przepraszam gdzie twoim
                            zdaniem początkujący się tego nauczy? Na blisko 100 konnym potworku? Chyba
                            żartujesz. Wspomniał ci kiedyś jakikolwiek instruktor nauki jazdy o zjawisku
                            Shimmy?? No bo widzisz mi też nie wspomniał. Dziękowałem Bogu że jak
                            przesiadłem się na Bandytę (a to przecież tylko 80KM) miałem już nieco w kołach
                            bo trzepało mnie przez 30 metrów uratowało mnie zablokowanie łokci. To był
                            odruch wyuczony na słabszych koniach. Nie chce myśleć co by było gdyby dostał
                            czegoś takiego ktoś co zrobił np. 1000km Rozsądek go nie uratuje a pojawiająca
                            się znikąd ukośna nierówność wywali przez kierownicę (tak zwykle kończy się
                            nieopanowanie shimmy). Nie mówie że nie masz we wszystkim racji, rozsądek i
                            zdrowe myślenie przede wszystkim ale to nie zastąpi doświadczenia zwłaszcza
                            nabranego na mniej mocnych i lżejszych motocyklach one dadzą szansę wyrobić
                            sobie prawidłowe odruchy i zachowania. Są po prostu bardziej przewidywalne.
                            Lepiej zmienić w ciągu 3 lat 3 konie niż na jednym się przejechać. A co do
                            tematu to mój typ na początek to XJ600.

                            Mikoch
                            • e_m_b_e Re: Jaki motor dla poczatkujacego?? 08.11.02, 01:52
                              Ok, Ok, Ok, Ok, Ok!! Dobra, dobra, dobraaaaaa!! Doooooo bbbraaaaaa!!!
                              Ooooooołłkeeeeeejjjjj Maestro!! :-). Ja się absolutnie nie upieram przy
                              100KM.To wszystko było odpowiedzią na post Rafała!! Napisałem mu przecież co
                              niesie ze sobą Fazer,a co daje XJ.Ale masz rację i Ty i Twój przyjaciel "z
                              dalekiej Hiszpanii".

                              Pozdrawiam serdecznie i z uśmiechem :-), Michał
                              • hiszpan25 Nie taka ta Hiszpania znów daleka :) NO TXT 08.11.02, 09:25
Pełna wersja