A może jednak Mz na początek?

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.06, 16:59
jw
    • Gość: jazz Re: A może jednak Mz na początek? IP: *.localnetwork.pl 31.03.06, 18:02
      jeśli myślisz o motocyklach tej klasy, to uważam, iż MZ będzie lepszym wyborem od jawy
      tarcza z przodu, mniejsza, bardziej poręczna, mniej awaryjny silnik, a jak juś się spieprzy, to łatwiej go rozebrać silnik jawy strasznie ciężko rozkuć...poza tym , jeśli będziesz musiał wał robić, kosztuje to ok130 zł a nie 200, jeden garnek, mniej pieprzenia, w jawie strasznie dużo kłopotów sprawia aparat zapłonowy, poza tym , jak się zaleje-kaplica mz jest odporna na zalanie....chociaż z drugiej strony, wał to słaba strona mz-tek (oczywiście, trzeba ostro katować, żeby go zarżnąć.....w jawie trochę kłopotów sprawia skrzynia, choć z drugiej strony- lepiej się prowadzi, i jest jednak szybsza (ale ten bęben z przodu- uchhh) bardziej polecał bym 250 niż 251 z uwagi na dłuższą ramę i bardziej korzystne rozłożenie mas.optymalnym rozwiązaniem jest rama od 250 na podniesionym tyle, ze zbiornikiem od 251 i kanapą przesuniętą do przodu :))
    • Gość: Jacko Re: A może jednak Mz na początek? IP: *.ols.vectranet.pl 31.03.06, 18:15
      Miałem 2 250ccm i wspominam bardzo dobrze (w przeciwieństwie do kumpla z Jawą:))
      Polecam 250 bo 251 wbrew pozorom ma inny silnik (mniej wytrzymuje) i 250 jest
      wygodniejsza w trasy.Pzdr.
    • Gość: dzakas A moze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 18:18
      Honda cb 450 cie zianteresuje nowe swiece akumulator za 2700 sproawdzana i
      zarejkstrowana po regulacji itd rok temu miala 3000km temu przebieg 47tys
    • Gość: fidorek1 Re: A może jednak Mz na początek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 20:32
      Czytam i widzę że nie możesz się zdecydować. MZ-ki nigdy nie miałem, co nie
      znaczy że nie miałem do czynienia z takim silnikem. Jawą jwżdżę od '88 roku.
      Motocykl nigdy mnie nie zawiódł (kupiłem go w sklepie), tak solo jak i z wózkiem
      bocznym. Nie wiem czy jest dużo cięższa od MZ. Napewno jest bardziej
      mułowata.Ale jak się rozturla to sobie spokojnie śmiga te 90-100/h bez szkody
      dla silnika. Spalanie też nie jest z kosmosu bo około 4,5-5,3 (solo, i z kołem
      zdawczym z-17) Sytuację poprawia koło z-16. Wtedy Jawa jest żywsza, a spalanie
      troszkę niższe. Fakt że aparat zapłonowy wymaga pewnej troski, i samo ustawianie
      zapłonu trochę cierpliwości i kultury technicznej, ale nie mogę powiedzieć żeby
      stważał mi jakieś poważne kłopoty. Nie wiem jak się zozpoławia MZ, ale do Jawy
      zrobiłem sobie prosty ściągacz, i rozkładam i składam silnik bez jednego
      stuknięcia młotkiem. Myślę że oba motory są niezłe jak na początek, tyklo trzeba
      o nie zadbać.
Pełna wersja