Czy lubicie może Cezety lub Jawy???

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.06, 20:22
    • cien1100 Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 08.05.06, 21:21
      Tak. Albo nie. Nie wiem. Zastanowię się.
      • patmate Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 08.05.06, 22:51
        W 1982 lubilem CZ, byl ogien, latwiej prowadzilo sie niz etke. Gorzej z
        serwisem, miekie sruby. Trudno bylo wyregulowac zaplon, zwlaszca drugi cylinder
        (wiadomo o co chodzi). Niemniej kawal maszyny wtedy.
        Pozdrowienia
        PS K.. mac nie wiem kiedy w koncu dosiade swojego sprzeta (sprawa toczy sie w
        Warcie) ale K.. odbuduje GO i znowu bede mknol>
        Sorki, ale pisze z Rdamu i mie wku..ajo tez inne zawodowe sprawy....
        Pzdr
    • Gość: elvie Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? IP: *.77.classcom.pl 09.05.06, 00:56
      no jasne.
      kocham. mam nawet, trzy jawy:) ogar, sportowa i "zwykla". piekne bestie. i nie
      mlodsze niz 50 lat;]
    • mlody1285 Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 09.05.06, 08:37
      ja lubie i mam sentyment do czesiek- w tym roku z powodu braku innego sprzetu
      pojechalem na rajd na otwarciu sezonu wlasnie czeska i zajalem 4 miejsce przed
      v-stromem, shadowami, virago, xl i jeszcze kilkoma- gdyby owa czesina miala
      licznik metorw pewnie zajal bym pierwsze- dodam byl to rajd nie wyscig
    • irish76 nie. nie lubie 09.05.06, 13:24

    • getson Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 09.05.06, 17:30
      mam czesię... niby z braku kasy teraz nią jeżdżę, ale bardzo
      dobrze się sprawuje. Prędkość którą lubię jeździć czesia osiąga...tzn.80-90..
      W dwa tygodnie zrobiłem nią 2500 km. i nic nie nawaliło... to zależy jak się
      o czesię dba... wygląda bardzo pożądnie i taka jest(jak na czesię z 82-ego)...
    • getson Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 09.05.06, 17:42
      Znajomy ma wirago 500. Raz na miesiąc wyciąga z garażu, wsiada na dwie godziny..
      Postał na jednej stacji, potem na drugiej, potem uliczkami osiedla na którym
      mieszka, gdy już wszyscy go zobaczą, może z czystym sumieniem wstawić do garażu
      na następny miesiąc.... Wylatuję z pracy o piętnastej już na czesi i frune
      gdzieś gdzie jeszcze nie byłem... albo w weekend na mazurki, albo kraków, albo
      beskidy...itd.. na cześce!!!
      • bambix2 Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 09.05.06, 17:54
        Cezet którym czasem dysponuję jedzie do 110-120 km...wszystkie stworzenia boże
        słysza wtedy ryk jaki z siebie wydaje.>>>jest mega głośna. Moja cześka jest z
        jawowski silnikiem i sprawia kłopot jedynie luz który czasem działa a czasem
        nie. W sumie jako pierwszy moto daje radę. Pzdr
        • getson Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 09.05.06, 18:02
          moja też poleci nawet 130... (może i więcej nie wiem bo licznik mi trochę
          przekłamuje, mam wysoką gumę z tyłu)... ale po co?? dobrze się toczyć 80...
          Jestem z niej dumny bo naprawdę ładnie wygląda...
        • ireo Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 17.05.06, 11:27
          bambix2 napisała:

          > Cezet którym czasem dysponuję jedzie do 110-120 km...wszystkie stworzenia
          > boże słysza wtedy ryk jaki z siebie wydaje.>>>jest mega głośna. Moja cze
          > śka jest z
          > jawowski silnikiem i sprawia kłopot jedynie luz który czasem działa a czasem
          > nie. W sumie jako pierwszy moto daje radę. Pzdr


          bambi, nie marudź na luz, tylko rozklejaj sprzęgło tak jak pisałem
    • getson Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 09.05.06, 18:03
      a co najważniejsze jeździ.....
    • getson Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 09.05.06, 18:08
      a z luzem to już chyba tak musi być... teraz mogę powiedzieć, że już wyczułem..
      niestety dwa tygodnie już nie jeżdżę... siedzę ze złamaną nogą w domu...
      kretyn w golfie pomylił zwykłą drogę z autostradą... no i mnie trzasnął, to był
      mój pierwszy lot z motocykla... ale się niezraziłem, do moto....
      • mlody1285 Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 09.05.06, 18:47
        oddaj goscia do sadu- moze byc ze tasponsoruje ci moto
        • getson Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 09.05.06, 18:58
          po wypadku byłem w takim szoku, że nie rozumiałem co się stało..
          wszystko boli nie mogłem chodzić, przed oczami gęsta mgła itd..
          zadzwoniłem po znajomych, pomogli mi z papierami i resztą... wyszło na mają winę
          i ja mam do zapłacenia mandat... wszystko stało się za zakrętem(gdzie co
          tydzień są wypadki..) wyjeżdżałem jak zwykle bardzo uważnie... gdy już byłem na
          prawym pasie(a docelowy był lewy) wyskoczył samochód... tyle pamiętam,wiem
          jedno... że na gościa nie czekałem....poprostu mnie trzasnął ja poleciałem w
          lewo, motocykl w prawo... obudziłem się jakieś 25m dalej na trawniku tej małej
          lokalnej drogi...
          dopiero wczoraj uświadomiłem sobie że to nie kierowca rozmawiał z policją, a
          właściciel samochodu... jedna myśl-gość był pod wpływem!
          • Gość: Grzesmolik Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? IP: *.dop.krakow.pl 11.05.06, 11:18
            Witaj Getson,co sie stało z wami tj. z Toba i czesią???będzie jeszcze żyła???
            cz-ki sa bardzo dobrymi maszynami nawet lepsze od jaw ts,jestem dumny z tego że
            jeździłem Cz 350 '82 teraz przejął ją Getson-3maj się!!!
            • getson Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 11.05.06, 14:45
              widzisz jestem taki dumny z tej maszyny, że się nią chwalę.... na forum i nie
              tylko....
              będzie żyła! żyje! walneła ośka mocująca gmole i podnuszki.... samochód mnie
              uderzył z lewej strony...
              po za ośką porysowany prawy dek na silniku..... i pęknięty lewy dek silnika...
              te orginalne i mocne gmole uratowały moją nogę...
            • getson Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 11.05.06, 15:21
              przepraszam za chaos tego wszystkiego po niżej...

              byłem nią na mazurkach i u znajomego w beskidach...
              Sprawowała się wspaniale.... zaraz przed wypadkiem zauważyłem luz na wachaczu,
              poprostu zaczeło mnie czasem wozić na boki, szczegulnie po nie równej
              nawieszchni... wszystko co zostało uszkodzone w wypadku mam na wymianę...
              (dobrze że mi dałeś ten lewy dek do silnika,teraz się przyda)
              to dziwne, ale nawet kierunki są całe,lampy i lusterka... kierownica obróciła
              się lusterkami w dół... gmole przeszły kolejny szliw... no i pogięty
              kopniak,dźwignia tylnego chamulca...linka gazu do wymiany...
              lakier nigdzie nie ucierpiał,po za boczkiem który po przyjeździe od Ciebie
              założyłem...
              Mam poprzednią czesię na części, więc wszystko co potrzebne mam....
              Chodzę teraz o kulach. Zaraz po wypadku nie mogłem chodzić,ani ruszać sie...
              Najgorszy był dzień po...każdy mięsień czułem...
              Gdy we mnie uderzył(dość mocno,bo jechał szybko na moje oko było to
              osiemdziesiąt,może więcej, nie wiem) z motocykla spadłem na samochód wybijając
              głową szybę.... nie bardzo pamiętam co było dalej,
              ocknąłem się na trawniku, twarzą do ziemi...
              Samochód przodu nie miał,chłodnica też ucierpiała, przód się trochę cofnął...
              Od momentu wypadku do zakończenia sprawy z policją mineły jakieś dwie godziny,
              potem kolejne dwie czekałem w szpitalu na pierwszą pomoc... i przyjęcie mnie na
              izbie przyjęć...nie pamiętam dlaczego nie chciałem karetki....
              Motocykl jakimś cudem jest w dobrym stanie,ale ocenioę to za jakiś czas,
              jak wrócę do zdrowia, czyli od trzech do pięciu tygodni....

              • Gość: Grzesmolik Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 17:33
                dobrze że tylko tyle,mogło być gorzej,udanej odbudowy ciała i moto
                • getson Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 11.05.06, 18:07
                  Dzięki!!!
                  miałem nie zakładać kasku... z pod tego sklepu mam do pracy trzysta metrów,
                  często podczas pracy, na przerwie, jeździłem tak na szybko po fajki czy cuś bez
                  kasku....
                  wtedy robiłem zakupy przed pracą...
                  lokalna gazeta opisała ten wypadek...
                  dobrze że nie byłem na rowerku... nie miałbym np... kasku!
                  KASK TO WSPANIAŁY WYNALAZEK!!!
                  Pozdrawiam i do zobaczenia na drodze...
                  • sly69 Re: Czy lubicie może Cezety lub Jawy??? 17.05.06, 09:50
                    Łyżka dziegciu do tej beczki miodu.
                    Zacząłem przygodę z jednośladami od TS-ki i stwierdziłem po dwóch latach, że jak
                    mi nie przeszło po tym wszystkim co z nią miałem to chyba trochę pojeżdżę.
                    Fatalne rozwiązania mechaniki, delikatne silniki, bardzo awaryjny rozrząd –
                    generalnie dla mnie tragedia. Nigdy więcej. Naprawiałem wszystko co się dało,
                    wymieniałem części na nowe i tylko się męczyłem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja