Dodaj do ulubionych

Tani motorek do jazdy po mieście ok.2500 PLN

IP: 83.168.79.* 09.08.06, 23:44
Hej. Planuje kupno taniego, pierwszego motorku do dojazdu i jazdy po mieście,
uczelnia, treningi, zakupy takie tam. Mój skromny fundusz opiewa na ok.2500zł
potem cośbym wyskubał na remont. Jaki powinien być:
- Mało palić
- Bezawaryjny,nie stać mnie na ciągłe remonty i sam nie umiem jeszcze majstrować
- Lekki
- 200-500 cm3
- Sportowy wygląd,może być naked
- Tylko nie piszcie,że takie to tylko w Erze ;E
Długo chiałem kupić Suzi GS500 bo szybka i śliczna ale to 180kg. Myślałem też
nad Kawą ER 5 ale za drogi. Teraz wpadła mi w oko Kawa GPZ 305 ale coś nie
chce mi sie wierzyć, że masa gotowego to 162 kg. Patrzyłem też na Yame XS 400
ale podobno nietrwałe to. Dużo tych modeli i trudno mi porównywać
dane,zwłaszcza masę,spalanie i awaryjność. Macie może linki do dobrej bazy
danych???
Dzięki za każdą pomoc
Obserwuj wątek
    • fzr600 Re: Tani motorek do jazdy po mieście ok.2500 PLN 10.08.06, 03:59
      Rzeczywiście trochę to brzmi jak reklama Ery, ale moim zdaniem kupienie czegoś
      przyzwoitego w tej cenie będzie bardzo trudne. Jeśli to ma być coś lekkiego,
      trwałego i bezawaryjnego to moim skromnym zdaniem masz trzy wyjścia.

      PIERWSZE - kupujesz jakieś stare GPZ, GS, XJ, XS itp i nigdy nie wiesz, co w
      takim motorze siądzie i ile będzie to kosztowało, ani kiedy będą części. Z
      odsprzedażą też będzie trudniej. Za tą kasę kupisz motor z pierwszych lat
      produkcji danego modelu i trzeba mieć naprawdę farta, żeby kupić egzemplarz
      bezwypadkowy i w dobrym stanie. A nawet jeśli to się uda to zwykły przegląd w
      serwisie (twierdzisz, że mało "majsterkujesz") może być sporym wydatkiem.

      DRUGIE - kupujesz coś w rodzaju MZ 251/JAWA TS 350 i masz za tą kasę
      najczęściej motorek w idealnym stanie, częśći tanie i wszędzie dostępne, a
      ewentualne naprawy czy przeglądy są śmiesznie tanie. Poza tym, jeżeli kiedyś
      naprawiałeś motorynkę czy jakiegoś simsonka, to z naprawą tego moto też sobie
      poradzisz. W przypadku MZ jest trochę lżejsza i zrywniejsza od JAWY, za to
      gorzej się prowadzi. Nawiasem mówiąc czemu tak czepiłeś się tej masy?
      Większość "dorosłych" motocykli waży w okolicach 200 i więcej kg (o Gold Wingu
      nawet nie mówię) i ludzie jakoś sobie z nimi radzą. Bardzo ważny jest również
      środek cięzkości. Piszesz, że ma to być Twój pierwszy motocykl. Powiem Ci z
      własnego doświadczenia, że tak właśnie zaczynałem (JAWA) i na pierwsze moto coś
      takiego nie jest złe. Po sezonie możesz przecież kupić coś większego. Niektórzy
      powiedzą Ci pewnie, że MZ/JAWA to kwas, wieś itd. Mają się za lepszych,
      ponieważ mają "lepsze" motocykle. Twoja sprawa, jak na to zareagujesz. Ja teraz
      jeżdżę ścigaczem i też mam przypadki, że gość na choperze (a Harleye
      szczególnie) nie machnie mi ręką, kiedy go pozdrawiam na trasie. Chyba też
      uważa się za lepszego, ale ja mam to gdzieś.

      I TRZECIE - do tej kasy co masz, dokładasz trochę (to co przewidywałeś na
      remont), ewentualnie jakaś mała pożyczka i kupujesz niedługo coś lepszego za
      ok. 5000 zł. Prawda jest taka, że można wydać 30 tys i kupić "minę", a np: za 3-
      4 tys. można kupić coś znośnego, jednak statystycznie kupując coś droższego
      masz większe szanse na kupienie sprzęta do jeżdżenia, a nie do remontu.
      Weź też pod uwagę, że w większości nowozakupionych moto często trzeba wymienić
      świece, olej, filtry, opony, przerejestrować, ubezpieczyć, kupić kask, rękawice
      itp, itd.
      I na koniec kilka "złotych myśli":
      - kupuj sprzęt na miarę swoich możliwości i umiejętności
      - nie napalaj się na okazje. Te prawdziwe zdarzają się bardzo rzadko.
      - kupuj z kimś kto się chociaż trochę zna na motocyklach
      - kupując patrz również na to, ile będziesz musiał w motorek zainwestować.
      Przykładowo: fakt, że w motocyklu wyciągnął się łańcuch wcale nie świadczy o
      tym, że to złom. Jednak kilka stówek na wymianę zestawu napędowego pójdzie się
      wietrzyć.
      Tyle
      Powodzenia
      • Gość: Łukasz Re: Tani motorek do jazdy po mieście ok.2500 PLN IP: 83.168.79.* 10.08.06, 11:44
        Dzięki za poradę. Odpowiadając pokoleji to masa mnie boli z dwóch przyczyn. 1.
        motorek będzie trzymany w garażu znajomego dość ciasnym i boje się, że szarpanie
        się ze zbyt ciężką bestyją może mieć zgubne skutki dla lakieru samochodu :/// 2.
        Miałem już doczynienia z położeniem motorku na kursie-wkońcu wszystko powinno
        sie przejść(uciekło mi tylnie koło na piachu przy zawracaniu) i wiem jak sie
        wygrzebuje spod maszyny( o podnoszeniu półtonowego Goldwinga nawet nie mówie :])
        MZ 251/Jawa...tak średnio na jeża bardziej mi to przypomina Junaki czy Panomie a
        ja skłaniam się w tą drugą. Oczywiście szanuje tych co lubią takie zabawki.
        Teraz rozważam 3 modele w takiej kolejnośći:
        1.Kawka GPZ 305 - 164kg,v max.140 wydaje się idealna podobno potrafi palić 3,5l
        2.Yama XS 400 DOHC - 187kg, 168km/h
        3.Suzi GSX 400 E - 189kg, 154 km/h
        Roczniki 86 i nowsze(nie chce maszyny starszej od siebie;)
        Wiecie coś na temat żywotności tych maszynek?
        DZięki z góry!
    • Gość: fazer600 Re: Tani motorek do jazdy po mieście ok.2500 PLN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 07:29
      kawe gpz305 odradzam, mialem kiedys i mi sie ustawicznie cos sypalo, XS400 jest
      calkiem niezla ale w nowszej wersji, tej z silnikiem DOHC. malo trwala?
      pierwsze slysze, jak kupilem miala 60kkm, jak sprzedalem 110kkm i poza
      standartowymi sprawami (lancuszek rozrzadu, uszczelka pod glowica) nie wymagala
      zadnych napraw. pozatym w tej cenie mozna przywiezc z niemcowni XJ600 ta z lat
      85-91 czyli starszy model. naprawde bdb moto, lepsze od diversion 600. A
      sprzety typu MZ/JAWA jak na poczatek sa calkiem ok, ale jak juz poznasz smak 4-
      suwu to nie ma odwrotu:-)
        • Gość: macius Re: Tani motorek do jazdy po mieście ok.2500 PLN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 21:38
          Witam.
          Ja posiadam kawe gpz305 i nie narzekam, faktycznie potrafi spalic nie wiecej niz
          3,5l ale jesli sie jedzie jak stary dziadek trabantem, w trasie z predkoscia
          110km/h spalila mi niecale 4l, a w miescie spala nawet 4-4,8l (tak wynika z
          moich obliczen) ale nigdy mi się nie zdarzylo żeby spalila wiecej niż 5l. Co do
          awaryjności to nie narzekam, praktycznie nigdy nie "stanalem" podczas jazdy po
          miescie czy też w trasie. Oczywiście takie części jak swiece zaplonowe, czy
          filtr paliwa wymieniałem, poza tym obeszło sie bez żadnych większych napraw.
          Motor naprawde nie jest ciezki, moge bez problemu przestawic jego "dupsko" :D
          podnosząc za bagaznik, jest dobrze wyważony, nie ciągnie do ziemi jak sie
          przechyle na prawo czy lewo, najwiecej nim jechalem troche ponad 160 ale
          musialem sie bujnac, najlepiej przyspiesza na 3 biegu od 40-90. Ogólnie jak na
          taki motorek to ma przypal, w koncu to tylko 300ccm. Wg. mnie jak na dojazdy do
          pracy czy tez wycieczki turystyczne w 2 osoby, na dzisiejsze ceny paliwa to jest
          motorek godny polecenia. Przed kupnem tego motoru zastanawiałem sie nad kupnem
          Yamahy XS400 miałem też okazje sie taka przejechać i przyznaje że chodzi bardzo
          ładnie, ale o kupnie gpztki zadecydowało bliższe położenie miejsca sprzedaży no
          i niższa cena. Gdybym wybierał to miedzy yamaha a kawasaki.
    • Gość: Dzakas gowno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 18:10
      wziolbym jedynie gsa tego kasawasaki nawet przez mysl by mi nie przeszla. ja
      mialem honde cb 405 sprzedalem za 2700 z miejsca kupielm za 3500 idealny
      motórek to tyle. nie łąduj sie w gowno radze.pzdr zxreszta ktos zaraz cos
      madrego dorzuci bo niechce mi sie pisac

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka